Denis Bad Boy Załęcki Opublikowano Piątek o 07:25 Udostępnij Opublikowano Piątek o 07:25 Godzi się jeszcze wspomnieć że chyba nikt nie ma większej aparycji cwela niż ten Chet. Jak go Vassell zablokował i ten się patrzył zapłakany (pewnie na sędziów) to aż pożałowałem że nie siedzę z nim pod celą Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kubbas Opublikowano Piątek o 07:26 Udostępnij Opublikowano Piątek o 07:26 Teraz, barcalover napisał(a): Tak, casual back-2-back MVP Rozumiem magię chwili w WCF przeciwko topowej obronie, ale nie przesadzajmy, bo będziemy żałować. To jest hisorycznie dobry gracz z mid range, w obronie bardzo solidny na swojej pozycji. Casualem był dawno. gosc grajacy w erze efficient basketball, otoczony typowymi off the catch atakujacymi rolesami stworzonymi do gry w blenderze robi 44/116 FG (37.9%) 6/23 3PT (26.1%) jak mam to nazwac? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
barcalover Opublikowano Piątek o 07:27 Autor Udostępnij Opublikowano Piątek o 07:27 2 minuty temu, Kubbas napisał(a): spoko, ja to wszystko rozumiem/wiem zgadzam sie z toba, ale jak jestes MVP to tak sam jak napisales, dajesz wiecej, dowozisz zwlaszcza jak masz tak gleboki zespol, tak jak piszesz SGA musi dowiezc No oczywiście, ale to nie jest takie zero-jedynkowe i gracze z poziomu MVP wiele razy nie dowozili różnych serii, pierwszy przykład z brzegu to Jokic, gdzie to po stronie rywali były kontuzje, a nie w Denver. Jeśli chciałeś napisać, że SGA powinien dać więcej mimo trudnych warunków, to się zgadzam. Wemby jest lepszy (ważny G1 i teraz kluczowy G6) i dlatego jest 3-3, a nie już po serii na korzyść Thunder (uproszczając). Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano Piątek o 07:38 Udostępnij Opublikowano Piątek o 07:38 Godzinę temu, Kubbas napisał(a): Mówiłem o SGA nie o Thunder 6 na 18 15 punktów Casual performer bez osobistych Dla porównania Kobe w 2008 zdemontował San Antonio w finałach konferencji oddając 11 ft w całej serii, 5 meczach A to bez dwóch zda. Nie ma Shai łatwo i często mam wrażenie ,że trener Thunder ustawia go w formie gambitu . Poświeca go by na nim skupiała się obrona Spurs przez co inni mają więcej przestrzeni. No ale nawet w takich warunkach powinien jednak dać więcej bo te 7-8 minut 3 kwarty gdzie Thunder po prostu staneło i z meczu na 6-8 pkt zrobił się pogrom to jednak w dużym stopniu obciąża Shaia. Thunder potrzebuje zdrowego Jalena by mieć drugiego gracza któy potrafi przejąć mecz. Shai ogólnie w tych PO jest przeciętny . To zdecydowanie nie jest poziom MVP. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
agresywnychomik Opublikowano Piątek o 07:53 Udostępnij Opublikowano Piątek o 07:53 Nie oglądałem, co tam się stało że Thunder mieli 12 FT? Grali tylko 2 kwarty xD Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano Piątek o 08:04 Udostępnij Opublikowano Piątek o 08:04 10 minut temu, agresywnychomik napisał(a): Nie oglądałem, co tam się stało że Thunder mieli 12 FT? Grali tylko 2 kwarty xD W 3 stanęli. Spudłowali 13 rzutów z rzędu. I już było po zawodach. W 4 kwarcie w pewnym momencie wybiegli biali rycerze spurs a Ci jak wiadomo grają bardzo czysto Czyli tak. Grali 2 kwarty. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_M Opublikowano Piątek o 08:17 Udostępnij Opublikowano Piątek o 08:17 50 minut temu, Kubbas napisał(a): gosc grajacy w erze efficient basketball, otoczony typowymi off the catch atakujacymi rolesami stworzonymi do gry w blenderze robi 44/116 FG (37.9%) 6/23 3PT (26.1%) jak mam to nazwac? Allen Iverson second coming? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BMeF Opublikowano Piątek o 08:18 Udostępnij Opublikowano Piątek o 08:18 Ło, ale obrona Spurs w III Q. Thunder bez grywalnego J-Duba i Mitchella są ugotowani, nie ma tam drugiego gracza, który on-ball jest w stanie kreować atak, Spurs mają zasadniczo obowiązek awansować dalej. No niesamowity ten playoffowy glow up Vassella, elitarny role player w tej serii. Fatalne PO Jokicia, kontuzjowany Doncic, przeciętny SGA, kontuzjowany Edwards, słaby Cade w ostatnich meczach z Cavs, przeciętny Brown - no, panie Wembanyama, poproszę wyjaśnić to towarzystwo w G7 tak ostatecznie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano Piątek o 11:01 Udostępnij Opublikowano Piątek o 11:01 3 godziny temu, Kubbas napisał(a): a jeszcze jedno, ten faul Cartera na Shaiu, to flagrant 1 jak nic, nie rozumiem czemu dali common foul Teraz to zauwazyłem . Bryant miał jeszcze jeden taki wjazd w Shaia. Gdzie kompletnie nie był zainteresowany grą tylko wbił się barkiem w gracza bez piłki. To w ogóle zabawne drugi ,ze ktoś pisze o brutalnej grze Thunder podczas gdy to Spurs odwala najbardziej chamskie zagrania. Victor skaczący na plecy Dorta . Bryant faulujacy w ogóle poza grą w sposób który tylko się da polowaniem nazwać By było jasne Thunder przegrało bo pudłowali niesamowicie a Shai poza kilkoma akcjami nie potrafił zrobić róznicy a nie przez gwizdki czy ich brak O ile JAlen nie wyzdrowieje to Thunder bedą cały czas wisieć na skutecnzości zadaniowócw. JAk trafiaja to ciężko ich pokonać jak w meczu nr 3 czy 5.. Te najgorsze porażki to kiedy rzucali 18% za 3 i 25% za 3.. Albo Shai w końcu zagra mecz na poziomie MVP albo znowu będa liczyć na GOAT mecz od Caruso.. MEcz nr 7 dwóch najlepszych ekip ligi to test dla Vctora i Shaia. To dla obu najważniejszy mecz ich kariery Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
agresywnychomik Opublikowano Piątek o 11:06 Udostępnij Opublikowano Piątek o 11:06 (edytowane) 5 minut temu, ely3 napisał(a): MEcz nr 7 dwóch najlepszych ekip ligi to test dla Vctora i Shaia. To dla obu najważniejszy mecz ich kariery Let them sleep. Edytowane Piątek o 11:06 przez agresywnychomik Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rw30 Opublikowano Piątek o 11:12 Udostępnij Opublikowano Piątek o 11:12 (edytowane) 5 godzin temu, RonnieArtestics napisał(a): Trener OKC się uparł że każdy mecz aż do mistrzostwa będzie grał w jedenastu czy o co chodzi. Po cholerę mu kenriche i wigginsy w tej serii? ? Wiggins chyba tylko w G5 przekroczył 20 min, w pozostałych nie gra nic / prawie nic / tylko w garbage. Kenrich jest na boisku w tych meczach jak JWillowi nie siedzi trójka i chcą rozciągnąć atak. Słuszne podejście, bo poza tym niesamowitym G3 to JWill cegli i ogólnie jest odpuszczany, choć w def chyba Kenrich jest gorszy. 4 godziny temu, Kubbas napisał(a): a jeszcze jedno, ten faul Cartera na Shaiu, to flagrant 1 jak nic, nie rozumiem czemu dali common foul też byłem zaskoczony, zwłaszcza że był review. No ale takie było tym razem sędziowanie, kilka home team calls, jak np goalTend Wembyego w pierwszej minucie (wg mnie ewidentny, nie oglądałem powtórek innych niż na broadcascie były dane). Ale też żeby sporo tego było to nie powiem. No i np Castle też ograniczył głupie faule na SGA i od razu parę głupich FT mniej. W ogóle nie spodziewałbym się dobrego statystycznie meczu SGA w G7, gamePlan spurs jest nastawiony na jego ograniczenie, i wszyscy zdają się z tym pogodzeni, łącznie z SGA który bardzeij niż zwykle robi za facylitatora niż pure scorera. A kształt meczu ostatecznie zależy od rolesów OKC, czy trafiajo czy nie. dzisiaj JWill znowu spartaczył sporo open looków. Edytowane Piątek o 11:20 przez rw30 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano Piątek o 11:14 Udostępnij Opublikowano Piątek o 11:14 OKC ma dużo więcej w zapasie moim zdaniem, bo spurs mogą liczyć może extra kulawego Foxa że coś zagra choć polecam jak grał, fruwał wsadzał do kosza w G#7 jak był w Kings a jak teraz w trosce o kostkę nie odrywa się od parkietu. W OKC potężny zapas mocy jest właśnie od Shaia ale też Cheta który wystarczy sobie przypomnieć co robił w RS i gdzie był do tego drugim najlepszym obrońcą ligi. W tej serii na razie spurs udanie weszli mu do głowy bo ta mowa ciała pokazuje słabości. Nic bardziej mylnego. To jest ogólnie drugi po Wembym kosmita w lidze tylko został zdominowany na razie. Te oklaskiwania Vessela nie wzięły się przypadkowo. Co do szukania moim zdaniem na siłę spurs jako winnych ostrej gry to moim zdaniem oni wysyłają sygnał do graczy OKC że już koniec z tym bezkarnym obijaniem lidera spurs. To co zapoczątkowali inni spotyka się z ostrą reakcją ( moim zdaniem i tak spóźnioną) spurs. Nie wracając do sześciu spotkań czekajmy na ostatnie tej wielkiej dwójki zespołów. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BMeF Opublikowano Piątek o 11:15 Udostępnij Opublikowano Piątek o 11:15 9 minut temu, ely3 napisał(a): MEcz nr 7 dwóch najlepszych ekip ligi to test dla Vctora i Shaia. To dla obu najważniejszy mecz ich kariery Mecz o honor dla SGA vs mecz o miano najlepszego gracza ligi dla Wembanyamy. All-NBA gracze + LeBron (żeby był ktoś z Lakers): Spadek w PPG i RPG u Wembanyamy tylko przez te dwa mecze gdzie grał 5-10 minut - epickie playoffy w wykonaniu Wembanyamy i Brunsona jak na razie, za to słabiutko to wygląda u SGA. Dobrze widać jak inną dyscypliną sportu są playoffy, tylko Wembanyama i Holmgren +60TS%, z czego Chet w tej serii notuje 11.8 PPG. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Denis Bad Boy Załęcki Opublikowano Piątek o 11:26 Udostępnij Opublikowano Piątek o 11:26 Powtarzam frajerstwo tępi się frajerstwem, nie ma innej broni na Thunder niż robić dokładnie to samo co oni Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rw30 Opublikowano Piątek o 11:31 Udostępnij Opublikowano Piątek o 11:31 (edytowane) 18 minut temu, ignazz napisał(a): OKC ma dużo więcej w zapasie moim zdaniem, bo spurs mogą liczyć może extra kulawego Foxa że coś zagra choć polecam jak grał, fruwał wsadzał do kosza w G#7 jak był w Kings a jak teraz w trosce o kostkę nie odrywa się od parkietu. W OKC potężny zapas mocy jest właśnie od Shaia ale też Cheta który wystarczy sobie przypomnieć co robił w RS i gdzie był do tego drugim najlepszym obrońcą ligi. W tej serii na razie spurs udanie weszli mu do głowy bo ta mowa ciała pokazuje słabości. Nic bardziej mylnego. To jest ogólnie drugi po Wembym kosmita w lidze tylko został zdominowany na razie. Te oklaskiwania Vessela nie wzięły się przypadkowo. ignazz kibicuj sobie komu chcesz ale nie musisz ich tłumaczyć / bronić na zapas i jeszcze czepiać się tych którzy przypominajo o kontuzjach OKC nie sądzę żeby Shai coś wielkiego zagrał rzutowo, gamePlan Spurs mocno się na nim skupia a Shai & OKC reagujo nie forsując jego rzutów tylko raczej przeszli na kreowanie jego dla innych, poza G1 i G2 Shai nie oddał 20+ rzutów, za to ma prawie 9 asyst na mecz (za g1-5 miał 10apg!). Wiadomo, niscy Spurs mogo go mocno & blisko bronić mając Wembyego za plecami + jeszcze shadowing od pozostałych graczy (+ odpuszczanie rolesów na skrzydłach) Edytowane Piątek o 11:33 przez rw30 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BMeF Opublikowano Piątek o 11:49 Udostępnij Opublikowano Piątek o 11:49 3 minuty temu, rw30 napisał(a): ignazz kibicuj sobie komu chcesz ale nie musisz ich tłumaczyć / bronić na zapas i jeszcze czepiać się tych którzy przypominajo o kontuzjach OKC Tam za drugą opcję w ataku robi chyba Jared McCain w tym momencie, jak im nie siądzie znowu trójka na poziomie +40% (jak w G3 i G5) to Spurs dużym faworytem, a G7 pod turbo-presją to takie sobie warunki do takich rzeczy. McCain back-up w Sixers oddany za poł-darmo, zaczął playoffy poza rotacją, a teraz robi za drugiego ballhandlera/shootera - ciekawe/zabawne/mało poważne jednak. Więc Spurs też nie są zdrowi, ale tak na oko mają jednak mniej przejebane. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Denis Bad Boy Załęcki Opublikowano Piątek o 12:13 Udostępnij Opublikowano Piątek o 12:13 23 minuty temu, BMeF napisał(a): Tam za drugą opcję w ataku robi chyba Jared McCain w tym momencie, jak im nie siądzie znowu trójka na poziomie +40% (jak w G3 i G5) to Spurs dużym faworytem, a G7 pod turbo-presją to takie sobie warunki do takich rzeczy. Taa, Caruso 5/8 za trzy, Wallace 4/4 i pewnie jeszcze jakiś Dort z pizdy z 4/7 wyskoczy Oni są nie do zajebania Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BMeF Opublikowano Piątek o 12:29 Udostępnij Opublikowano Piątek o 12:29 5 minut temu, Denis Bad Boy Załęcki napisał(a): Taa, Caruso 5/8 za trzy, Wallace 4/4 i pewnie jeszcze jakiś Dort z pizdy z 4/7 wyskoczy Oni są nie do zajebania No co ja mogę powiedzieć, niestety może tak być, ale w sumie na 6 meczyków - OKC zagrało słabo w ataku w G1 i żałośnie w G4 i G6. Rok temu te G7 z Pacers i Nuggets brały się z tego, że Thunder przegrali wygrane mecze (G1), ale overall byli trochę lepsi, a teraz tak średnio, jak ci rolesi nie trafiają za 3 to wyglądają jak jakieś Orlando Magic, więc nie ma co tracić nadziei. Trzecia kwarta dzisiaj/wczoraj to lanie totalne, a Wembanyama nawet miał jedno FG w II połowie. Dla mnie Spurs faworytem i powinna być duża presja na nich żeby dowieźć. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
barcalover Opublikowano Piątek o 13:19 Autor Udostępnij Opublikowano Piątek o 13:19 45 minut temu, BMeF napisał(a): Dla mnie Spurs faworytem i powinna być duża presja na nich żeby dowieźć. Zgoda, że są faworytem, ale nie zgadzam się, że jest na nich duża presja - nie ma, bo mogą tylko wygrać tym G7. Jak będzie po wszystkim, to będą mieli ogromny kudos od wszystkich tak czy siak. Ten komfort akurat powinien im pomóc w obecnej sytuacji, bo to jest młoda ekipa, którą w teorii mogłaby zjeść presja, ale tutaj właśnie wg mnie presji nie ma totalnie na nich. Wemby tak samo - może wygrać i jeśli wygra, to będzie to genialne osiągnięcie, ale nawet po przegranej przejdzie do historii, być może zgarnie mvp wcf jako przegrany, będzie miał możliwość wyciągnięcia wniosków, drużyna będzie lepsza... wg mnie jeśli będzie na nich presja, to taka pozytywna. Thunder mają dużo więcej do stracenia i może to nie zadziałać na ich korzyść, bo potrzebują genialnego meczu rolesów znowu przy tych kontuzjach. Przy porażce Thunder z pozycji dużego faworyta i piekielnie mocnego składu robi się perspektywa kilku lat w cieniu Spurs, kontuzja J-Duba, wyzwania finansowe - nie będzie tragedii oczywiście, ale będzie bardzo niekomfortowo w porównaniu do tego, co pewnie myśleli, że będzie i to myśleli jeszcze miesiąc temu, gdy zdrowy był Ajay, a J-Dub miał dużo czasu na leczenie się po urazie w serii z Suns. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
n_i_m_h Opublikowano Piątek o 13:52 Udostępnij Opublikowano Piątek o 13:52 (edytowane) 2 godziny temu, ely3 napisał(a): To w ogóle zabawne drugi ,ze ktoś pisze o brutalnej grze Thunder podczas gdy to Spurs odwala najbardziej chamskie zagrania. Victor skaczący na plecy Dorta . Bryant faulujacy w ogóle poza grą w sposób który tylko się da polowaniem nazwać ...ja tam jednak widzę różnicę gdzie jest bardziej chamsko: Bryanta można od biedy usprawiedliwić, że głupio to głupio ale być może rusza po zbiórkę i jest zapatrzony w piłkę - no flagrancika można mu było dać dla nauki na przyszłość : ) ale jak Hartenstein ciągnął Castle za włosy to widzę to jednak ewidentną premedytację. no, chyba że mu się paznokieć zaplątał przy zbiórce w tego ananasa... chyba, że chodzi tylko o ten mecz a nie serię jako całokształt Edytowane Piątek o 13:52 przez n_i_m_h Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się