Skocz do zawartości

ATF LIGA MISTRZÓW - 1/8 [LeweBiodroSmoka-Braveheart22]


Braveheart22

Rekomendowane odpowiedzi

@LeweBiodroSmoka

  • Sergio Ramos, Real Madryt - 13/14
  • Jari Litmanen, Ajax - 95/96
  • Hristo Stoiczkow, Barcelona - 93/94
  • Arjen Robben, Bayern Monachium - 13/14
  • David Alaba, Bayern Monachium - 12/13
  • Edgar Davids, Juventus - 02/03
  • Ronaldo, Real Madryt - 02/03
  • Franco Baresi, Milan - 92/93
  • Julio Cesar (GK), Inter Mediolan - 09/10
  • Łukasz Piszczek, Borussia Dortmund - 12/13
  • Daniele De Rossi, Roma - 17/18

@Braveheart22

  • Karim Benzema, Real Madryt - 21/22
  • Deco, Porto - 03/04
  • Vinicius Junior, Real Madryt - 23/24
  • Fernando Redondo, Real Madryt - 99/00
  • Ricardo Carvalho, Porto - 03/04
  • Fernando Hierro, Real Madryt - 97/98
  • Dani Carvajal, Real Madryt - 23/24
  • Alisson Becker (GK), Liverpool - 18/19
  • Filipe Luis, Atletico Madryt - 15/16
  • Maniche, Porto - 03/04
  • Hakim Ziyech, Ajax - 18/19

...

Temat służy do wrzucania opisów, dyskusji, przerzucania się argumentami i na koniec do głosowania. Przypominam, że rozbudowane opisy nie są wymagane. Obowiązkowo proszę wrzucić grafikę z taktyką, która najlepiej zobrazuje Wasze zespoły. Ewentualnie jakieś podstawowe informacje, które Waszym zdaniem warto przedstawić, ale najważniejsza grafika.

Jeśli chodzi o format to jest to klasyczny pojedynek H2H. Zwycięzca awansuje do 1/4. Głosujemy poprzez wskazanie jednego z nich (awans: nick usera pogrubioną czcionką).

Czas trwania tej rundy: Powiedzmy, że 1/8 potrwa do najbliższej środy 14 stycznia. Ponad 5 dni powinno wystarczyć. Jak będzie taka potrzeba to będziemy coś tam korygować, ale fajnie byłoby skończyć zabawę w weekend za 2 tygodnie, a mamy 4 rundy do przeprowadzenia.

Zapraszam wszystkich do dyskusji. Również osoby spoza zabawy mogą brać udział w głosowaniu, jeśli czują się na siłach. Jednak proszę w tym przypadku chociaż o krótką argumentację głosu z ich strony.

Powodzenia!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

atfLM.png.425d8be3e82733553bdc760c4470bd04.png

 

Alisson - nie trzeba za bardzo reklamować, jego klasa i atuty są dobrze znane. Zwycięska kampania, jednak droga do pucharu nie była usłana różami i tu swoją rolę odegrał Alisson. Pewnie nie każdy pamięta, że Liverpool w tamtym sezonie do ostatniej kolejki fazy grupowej drżał o awans i gdyby nie interwencja Brazylijczyka w końcówce spotkania, to pożegnałby się z ligą mistrzów bardzo szybko. =>

Drugi punkt zwrotny to rewanżowy mecz półfinałowy na Anfield przeciwko Barcelonie. Liverpool nie miał w tamtym spotkaniu praktycznie żadnego marginesu błędu. Alisson zagrał na 0, broniąc świetne sytuacje Alby czy Suareza + jeszcze ze dwa groźne strzały. Sezon zwieńczył finał również na 0, gdzie Brazol był bardzo pewny. 

Carvajal - bardzo możliwe, że Hiszpan ogólnie był lepszym grajkiem, z lepszymi liczbami kilka lat wstecz, ale o wyborze w jego przypadku zaważyło to, że później stał się ważniejszym graczem, jednym z liderów, a nie dodatkiem do wielkiego zespołu. Dobra forma w decydujących meczach, gol w finale i chyba nagroda zawodnika meczu. Zapewni dobrą jakość z obu stron.

Hierro - techniczny, dobry z piłką, dobry w powietrzu, dobry w grze obronnej, lider. Może nie był najszybszym graczem, ale w tym formacie wybrany w trochę młodszej wersji. Zatrzymał Del Piero, który był wtedy w niezłym gazie.

Carvalho - lider defensywy świetnego Porto, które zaskoczyło całą Europę. Świetny w grze defensywnej, na wyprzedzenie, asekuracji, ten bardziej mobilny, szybszy w mojej parze. W powietrzu też daje radę. Poza tym elegancki, dobry z piłką przy nodze.

Filipe Luis - opcja zdecydowanie defensywna na bok obrony. Mając Viniciusa na lewym skrzydle, zależało mi właśnie na tym, by za jego plecami był gość, który super ogarnia defensywę, a Brazylijczyk to gwarant wysokiej jakości w tym aspekcie. Na poziomie ATF'ów raczej ciężko grać z powodzeniem ultra ofensywnie, więc warto poszukać balansu. W dodatku nie przeszkadza w technicznej grze i dodaje warunków fizycznych. Może liczb nie robi, ale warta odnotowania akcja z meczu przeciwko Barcelonie, po której Atletico miało karnego.

Redondo - pivot, cofnięty rozgrywający czy jak to tam się mówi. Świetny był w tamtym sezonie Argentyńczyk, dominował każdego zawodnika w środku pola. Utrzymanie piłki, kontrola tempa gry, wyjście spod pressingu. Bardzo dobre czytanie gry. Grajek mocny fizycznie, chyba idealna opcja na defensywnego pomocnika.

Maniche - box-to-box, gość zapierniczał w obie strony i miał młotek w prawej nodze, tak go pamiętam. Mój kolejny muszkieter z Porto, który w tamtym czasie zrobił furorę. 

Deco - artysta na boisku, technika, inteligencja, wizja gry, podania. Najlepszy zawodnik tamtej edycji ligi mistrzów, ze świetnymi liczbami (top asystent), których zwieńczeniem był gol w finale.

Vinicius - najlepszy zawodnik tamtego Realu (tak, tak Julek!). Szybki, dynamiczny, kapitalny drybling, którym tworzy mega przewagę. Świetne wcięcia za linię obrony. W tamtym sezonie dołożył całkiem konkretne liczby i był mvp zwycięskiego zespołu. Kolejny z golem w finale. Większość go nie lubi, ale trzeba docenić.

Ziyech - tamten Ajax grał piękny, ofensywny futbol, nawiązując do dawnych lat, po drodze odprawiając Real, Juve z CR7 i bedąc praktycznie sekundy od finału. A główną rolę grał tam bardzo często Marokańczyk, który czarował na skrzydle. Technika, drybling, świetna lewa noga. Dobrze kreuje, ma strzał, chyba ideolo.

Benzema - co tu dużo mówić, napastnik kompletny, najlepszy w drafcie, który zagrał kosmiczny sezon. To było duże zaskoczenie, że ostał się aż do #7 picku. Ludzie tak szybko zapomnieli, co on wyprawiał? :)

...

Starałem się tak dobrać skład, by był dobry do technicznego grania, szanowania piłki, z tą nutą nieszablonowości z przodu, dynamiką, dryblingiem na skrzydłach. Jednocześnie, by był wystarczająco dobry w defensywie, jak na poziom ATF, gdzie tego talentu w innych zespołach jest przecież bardzo dużo. Myślę, że udało się to zrobić. 

Mając z tyłu zestaw Alisson, Hierro, Carvalho nie boję się grać od tyłu. Przed nimi jest przecież jeszcze szef środka Redondo, który świetnie kontroluje grę. Maniche ma zapierniczaj na całej długości, od kreowania wyżej jest Deco. Benzema potrafi w ataku wszystko, utrzymanie piłki, również kreowanie, wykończenie obie nogi, głowa. Są też dynamiczne, świetne 1v1 skrzydła. Ten tercet z przodu to też świetny zestaw na kontratak po odbiorze czy po dłuższym podaniu od Alissona, który świetnie uruchamia w ten sposób szybki atak.

...

Krótko o przeciwniku. Myślę, że to ciekawy zespół. Wśród piłkarskich pamiątek w domu mam koszulkę Ronaldo czy ręcznik Ajaxu z wizerunkiem Litmanena. To chyba dużo mówi odnośnie mojej sympatii do tych zawodników:). Myślę, że piłkarsko zdominuję środek pola w tym meczu, niemniej akurat Davids czy De Rossi to gracze, którzy mają dużo atutów w grze defensywnej i będą się odgryzać.

Jeśli chodzi o tyły to może być dość wyrównanie. Wydaje mi się, że Ramos > Carvalho, Hierro > Baresi. Carvajal > Piszczek. Alaba > Filipe Luis. 

Środek i przód uważam, że mam już przewagę i to zrobi różnicę w tym meczu. U LBS'a trochę przestrzelony sezon Robbena, na co już zwracałem uwagę w trakcie draftu, no i generalnie z przodu chyba za mało kreacji, a typowa egzekucja. 

Wyniki zawodników też po mojej stronie. Tylko 3 zawodników LBS'a zdobyło tytuł w wybranym sezonie, trochę mało, ale to już dodatek.

Aha, nie dodawałem statystyk, ale raczej łatwo sprawdzić jak ktoś będzie miał taką potrzebę, chociaż może jeszcze podrzucę w wolnej chwili. Raczej nie ma się czego wstydzić;). Na razie tyle ode mnie. 

Powodzenia LBS!

Edytowane przez Braveheart22
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

no witam pięknie

Tak jedynie tytułem wstępu chciałem powiedzieć, że jesteście wspaniali i wszyscy świetnie znacie się na temacie. A serio, to ten ATF był chyba najciekawszy pod względem draftu, wybieranie z puli kilkuset bez mała grajków było bardzo przyjemne, zwłaszcza, że człowiek często zapominał dość oczywiste nazwiska, jednak przedział czasu i ilość ekip w każdej z edycji zrobiła swoje. Bardzo się cieszę, że to do mnie trafił też Polak rodak oraz Litmanen, który był chyba nie tylko moim idolem (razem z Del Piero) oczywiście w tych wczesnych latach, gdzie - jak się wydaje - Liga Mistrzów robiła największe wrażenie na nas, dzieciakach, oczywiście nie wszyscy tutaj muszą te czasy pamiętać, ale te finały Ajaxu, Juve czy BVB pamiętam do dziś, lepiej niż te bardziej nowożytne batalie, przecież gole Rickena czy młodziutkiego Kluiverta to był taki banger, że koniec. Piękne czasy i choć o dłuższgo czasu śledzę tylko wybrane mecze LM, to bardzo fajnie było powspominać, tym bardziej dzięki śliczne @Braveheart22 za kolejną już wzorową organizacje.

 

1. Kilka przemyśleń na początek.

Wszystko fajnie i pięknie, ale mam pewien problem z tym jak powinniśmy tu swoich graczy oceniać. Jak już tam gdzieś wspominałem  w porównaniu do takiego koszykarskiego ATF, wybieranie konkretnych sezonów w tym formacie ma pewne znaczące mankamenty. Wybaczcie, ale nie bardzo kupuje sytuacje gdy gracz z jednym wybitnym nawet sezonem jest sprzedawany jako ten największy steal, gdzie często jako konkurentów najlepszych zawodników ostatniej dekady czy po prostu topowych na danej pozycji w danej chwili, to jest dość nielogiczne i tworzy problemy, które ciężko jest potem sprawiedliwie rozwiązać. Największy problem mam z limitami minimalnej liczby rozegranych spotkań i na przykładzie Mario Baslera:

https://www.transfermarkt.pl/mario-basler/leistungsdatendetails/spieler/2/plus/0/saison/1998/wettbewerb/CL/verein/27

stwierdzam, że to totalnie nieżyciowe, tak samo - choć z mojej perspektywy wiadomo, że to mniej obiektywne - sytuacja ma się z Nazario, który co prawda grał w każdym najważniejszym meczu fazy pucharowej, ale z różnych względów opuścił w ich sporo minut i pomimo, że jest w bardzo dobrym momencie kariery, tuż po Złotej Piłce i strzela niezwykle regularnie, także w półfinale, to jest to wykorzystywane w niecnych celach przez niektórych rywali, choć jak wiadomo wielu z ich graczy mają często mniejszy % rozegranych spotkań od R9. Dlatego ja, uczciwie mówię, że jeśłi ktoś spełnia limit to nie będę się sugerował absencjami czy pojedynczymi kontuzjami, odpadło nam przez to wielu kotów, więc nie widzę potrzeby by kolejnych za to krzywdzić, a Wy róbcie jak uważacie.

2. Skład

atffut.png

 

3. Ogólna koncepcja na zabawę i zamysł na grę

Jak zobaczycie moje poprzednie piłkarskie ATFy, to zwykle bardzo duży nacisk kładę na zmaksymalizowanie talentu od pomocy w górę, ale istotni są też naturalnie boczni obrońcy (o ile akurat nie zagram z trójką z tyłu) i to imo udało mi się to tym razem, jedynie Piszczu i De Rossi nie są nazwiskami największego formatu natomiast posiadają cechy, które w zamyśle bardzo dobrze wkomponowują się w moją koncepcje. Duet De Rossi - Davids jest niezwykle uniwersalny, gdzie obaj gracze, mogą zarówno asekurować stoperów, bocznych obrońców czy też samych siebie, gdyż niezwykle swobodnie radzą sobie z piłką przy nodze i w roli tych napędzających akcje do przodu, wyróżniają się też dobrym, a w przypadku DDR kapitalnym uderzeniem z dystansu, co w połączeniu ze skrzydłami oraz osobą Litmanena, tworzy mieszankę wybuchową.

Generalnie cały mój skład dysponuje groźnym uderzeniem, jedynym wyjątkiem wydaje się Baresi, choć tu uczciwie przyznam, że tego po prostu nie wiem, nie jest to tak istotne.

4. Krótki opis formacji 

Sporym, jak nie najważniejszy atutem jest możliwość wymiany pozycji pomiędzy graczami przedniej formacji, gdzie Hristo, Litmanen i Robben spokojnie odnajdą się w każdej strefie boiska, połączenie siły fizycznej, dynamiki i wyszkolenia technicznego, to coś co powinno dać kilka bardzo dobrych okazji w starciu z dowolnym rywalem

Jeśli chodzi o obronę, to jestem bardzo zadowlony z pary stoperów, o Ramosie napisałem już trochę, nie miał bym do siebie za dużo szacunku gdyby miał tutaj wykładać wachlarz jego zalet, ilość trumfów w Realu czy kadrze historii mówi tu za siebie, zresztą podobnie z Baresim, który w moim odczuciu był takim vintage Maldinim przed Maldinim, oczywiście mniej utytułowanym w Europie, ale gość miał przemocarną karierę w czasach gdzie jednak poważna kontuzja mogła zgasić światło, a on - pomimo średnich warunków fizycznych - grał bez mała 15 sezonów na najwyższym poziomie. Obaj stoperzy świetnie czujący się z piłką przy nodze co też ma niebagatelne znaczenie.

Alaba sam w sobie, to bardzo mocne nazwisko, imo nie odbiega znacząco od 80% grajków z tej pozycji, w peaku był nie tylko topowym LB ale też wyróżniał się w reprezentacji Austrii (Adolf daje okejke) gracz praktycznie bez większych leaków, fakt, że potem z powodzeniem grał w Kurewskich na stoperze mówi sam siebie.

Piszczu to natomiast pierdolona maszyna. Gość zawstydzał na siłowni niejednego Czarnolda swoimi wynikami sprawnościowo-siłowymi, niezwykle kumaty i wrzechstronny grajek, sam Mourinho wyrażał chęć ściągnięcia go do Realu. Jak na taką daleką rundę jak najbardziej zrozumiały wybór, nie jest ciężko błyszczeć w topowych klubach, sztuką jest robić wyniki w takich klubach jak BVB, którym Bayern podbierał graczy z łatwością niczym Wojsko Polskie niegdyś zasilało szeregi Legiuni. Hańba każdemu antypolakowi, który bierze jakiś tam angoli czy innych hiszpanów przed Panem Łukaszem.

Sam przód to już same cukiereczki, może nie tak utytułowane, jak u niektórych, ale to właśnie jest tutaj jednym z najsłabszych motywów, gdzie ktoś traci na wartości, bo przegrał w półfinale czy finale, my tu wszyscy poza Chomikiem i Gmochem tworzymy swoiste Dream Teamy gdzie tacy Stoiczkov czy Ronaldo mogą jeszcze bardziej rozwinąć skrzydła, tym bardziej, że Bułgar był partnerem Grubego w jego najlepszym sezonie, obaaj strzelili ponad 60 bramek w samej tylko LaLiga, więc mamy tutaj swoisty hiperlnk, zresztą są to wszystko nazwiska największej próby, tutaj za bardzo nie ma co kogo przedstawiać.

Tylko co do samego Nazario, natknąłem się na coś takiego:

No jak na gościa, który przeszedł obok finału WC 98, a wszyscy głównie pamietają głównie dwie bramki strzelone Khanowi w 02, to imo całkiem niezły wynik przyznacie, zaledwie 9 goli mniej od takiego Pealdo biorąc pod uwagę ilość wytępów obydwu robi niemałe wrażenie, chciałem nieco odczarować osobę R9 w Lidze Mstrzów, ale przede wszystkim nie chciałem brać kogoś tylko dlatego, że był w finale i miał liczby, proszę jeśli będziecie mieli czas obejrzyjcie te dwa filmiki, zwłaszcza ten pierwszy i fragmenty gdy gra w Realu, jak gość wciąż ma boskie pierdolnięcie w nogach i wciąż jest dla większości po prostu nie do dogonienia, tam jest nawet dobry fragment gdy podczas El Clasico Rafa łapie uraz próbując go gonić, a Puyol tylko się może biernie przyglądać.

 

last but not least, czyli Julio Cesar, który moim zdaniem zaliczył jeden z lepszych runów w historii zabawy, zaledwie trzy gole puszczone w fazie grupowej, czyste konto w Finale w starciu z faworyzowanym Bayernem, absolutny steal jak na tą rundę zresztą polecam sobie gościa pooglądać.

 

5 Podsumowanie

Nie będę już sztucznie przedłużał z opisu Brave'a można wyciągnąć kilka wątków pod dyskusję, jak to, że zdominuje mój pojedynek środek pola, no, nie powiedziałbym, tak samo jak Felipe Luis i Carvahal, to zawodnicy na pewno uznani, ale nie na tyle wybitni by zamykać takich graczy jak prime Robben czy Stochkov. Bardzo ciekawy pojedynek, moim zdaniem mamy zbliżony potencjał składu, gdzie rywal może i lekko góruje jeśli chodzi o rezultaty w danych sezonach, ale też nie oszukujmy się, nie zawsze jest szansa aby w Finale spotkać zespół pokroju Monaco, z całym szacunkiem oczywiście, ale to nie waży tyle samo co zazwyczaj. Także postaram się jakoś jutro zainicjować dyskusję o ile rywal wcześnie tego nie zrobi.

Powodzenia @Braveheart22 !

a ja się tymczasem kłaniam

LBS

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Awans @LeweBiodroSmoka

Uzasadnienie: sam do samego końca zastanawiałem się, czy nie wziąć Karima z pierwszym pickiem, ale ostatecznie odpuściłem. Fenomenalny sezon. Przeciwko niemu LBS ma świetny duet środkowych obrońców wsparty Davidsem, chociaż to co wymyślił Braveheart też jest dobre. Nie do końca podoba mi się Piszczek u LBS, ale tutaj nie ma komu wykorzystać tej słabości. Środek pomocy wyżej oceniam u LBS, słabe skrzydła u Bravehearta.

I na deser ten Ronaldo. Być może za mocno, ale pamiętam jego występ na Old Trafford do tej pory. Przegrali (ale awansowali dalej), ale to nie ma wpływu na jego indywidualną ocenę. I tym akcentem nieznacznie wygrywa mecz (a może też przegrywa mecz, ale awansuje dalej? :P ).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

Wszystko fajnie i pięknie, ale mam pewien problem z tym jak powinniśmy tu swoich graczy oceniać. Jak już tam gdzieś wspominałem  w porównaniu do takiego koszykarskiego ATF, wybieranie konkretnych sezonów w tym formacie ma pewne znaczące mankamenty.

Oczywiście, ale to działa w dwie strony. Dzięki temu, że właśnie wybieramy konkretny sezon, to taki Stoiczkow czy Ronaldo mieli w ogóle szansę się pojawić w drafcie.

21 godzin temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

Największy problem mam z limitami minimalnej liczby rozegranych spotkań i na przykładzie Mario Baslera:

https://www.transfermarkt.pl/mario-basler/leistungsdatendetails/spieler/2/plus/0/saison/1998/wettbewerb/CL/verein/27

O co chodzi z Baslerem? Po prostu nie został wybrany.

21 godzin temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

chciałem nieco odczarować osobę R9 w Lidze Mstrzów

Tu raczej nie ma co odczarować, bo pewnie każdy doskonale go zna i jego skill. Sam byłem wielkim fanem i nigdy już nie będzie grajka, który tak mnie urzeknie swoją grą. Niestety w tym formacie nie ma tego "wow" w jego przypadku. Oczywiście występ na Old Trafford epicki, gdzie nawet od kibiców gospodarzy dostał owację na stojąco, co nie zdarza się często, ale...

W historii LM było aż 168 hattricków (163 podlegają pod ramy czasowe draftu). Taki Benzema miał dwa w fazie pucharowej jednej edycji (vs PSG na Santiago Bernabeu i vs Chelsea na Stamford Bridge). Po prostu pula talentu jest tak duża, że nawet taki ktoś jak Ronaldo całościowo nie robi wrażenia.

22 godziny temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

ale przede wszystkim nie chciałem brać kogoś tylko dlatego, że był w finale i miał liczby

tu jest spoko podejście, ale przyznaj, że jeśli "galaktyczny" skład Realu odpada na poziomie półfinałów/ćwierćfinałów, a R9 trafił na taki okres, to ciężko, żeby to pozytywnie wpływało na ostateczną ocenę zawodników.

22 godziny temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

tak samo jak Felipe Luis i Carvahal, to zawodnicy na pewno uznani, ale nie na tyle wybitni by zamykać takich graczy jak prime Robben czy Stochkov.

Oczywiście, ale Robben w wybranym sezonie nie błyszczał w półfinale, grając na Coentrao (calkiem dobry grajek btw, ale uważam, że Filipe Luis lepszy), a Bayern kompromitująco przegrał, więc wydaje mi się, że są mocne przesłanki ku temu, iż przeciwko mnie też nie musiałby błyszczeć.

22 godziny temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

Nie będę już sztucznie przedłużał z opisu Brave'a można wyciągnąć kilka wątków pod dyskusję, jak to, że zdominuje mój pojedynek środek pola, no, nie powiedziałbym

Uważam, że Redondo to tutaj xfactor, jeśli chodzi o kontrolę gry w środku pola. Masz fajny, fizyczny środek, ale jego się nie stłamsi fizycznie, a piłkarsko bardzo ciężko się przeciwstawić. 

U Ciebie widzę bardziej bezpośrednie granie jednak (ot jakbym miał użyć jakiegoś porównania to bliżej Tobie będzie po prostu do stylu holenderskiego niż hiszpańskiego). De Rossi czy Davids mogą się dobrze czuć z piłką przy nodze, ale tak naprawdę żaden z nich nie jest rozgrywającym.

Liczę tu też na ruchliwość Deco i szukanie wolnych przestrzeni w środku. Maniche to taka trochę odpowiedź na Twojego Davidsa pod względem stylu. Niby nie są to wysocy gracze, ale silni, mega wybiegani i agresywni w obronie. Obaj z dobrym dłuższym podaniem. Davids bardziej nastawiony na dynamiczne wejścia z piłką nawet w pole karne, Maniche za to z młotkiem w nodze, szukający miejsca do oddania strzału.

No i Ziyech to grajek, który jednak częściej korzysta z zejść po piłkę, do grania, szukania środka niż Robben, który stawia raczej typowo na atakowanie ze skrzydła.

Stąd, wydaje mi się, że mój zespół w środku lepiej zaklika pod kątem kontrolowania gry. 

22 godziny temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

Sporym, jak nie najważniejszy atutem jest możliwość wymiany pozycji pomiędzy graczami przedniej formacji, gdzie Hristo, Litmanen i Robben spokojnie odnajdą się w każdej strefie boiska, połączenie siły fizycznej, dynamiki i wyszkolenia technicznego, to coś co powinno dać kilka bardzo dobrych okazji w starciu z dowolnym rywalem

Tu powtórzę. Wydaje mi się, że za dużo w tym wszystkim egzekucji jednak, kosztem kreacji.

Stoiczkow to bardziej napastnik. Mocniej nastawiony na strzelanie. Robben jaki jest też dobrze wiemy. Łączyć ma to Litmanen, który oczywiście ma podanie, wizja gry ok, inteligencja na najwyższym poziomie, ale chyba też bliżej mu do napastnika niż typowego kreatora (i czy za dużo w tej kwestii nie będzie leżało po prostu na jego barkach?). Czy atak tego zespołu nie będzie zbyt mocno skierowany na indywidualne granie?

22 godziny temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

ale też nie oszukujmy się, nie zawsze jest szansa aby w Finale spotkać zespół pokroju Monaco, z całym szacunkiem oczywiście, ale to nie waży tyle samo co zazwyczaj

Oni wyrzucili Real i Chelsea, więc też bym nie przesadzał w drugą stronę. Po prostu trochę inaczej te x lat temu piłka, rozkład sił wyglądały niż obecnie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Braveheart22 napisał(a):

O co chodzi z Baslerem? Po prostu nie został wybrany.

raczej wątpię, że tylko ja i Kily o nim pamiętaliśmy, skoro strzelił bramkę chyba w najbardziej pamiętnym Finale ever, oraz w drugim półfinale

to oczywiście domniemanie, bo nie mam żadnych dowodów, po prostu tak mi się wydaje z mojej obserwacji, ale gracze, którzy mieli opuszczone kluczowe mecze fazy pucharowej byli pomijani, jak inaczej wytłumaczyć pominięcie Basslera z golami w dwóch ostatnich meczach? a już przykładowo 4 mecze bez gry w fazie grupowej nie były żadnym problemem i są to gracze często kluczowi dla danych drużyn u nas

3 godziny temu, Braveheart22 napisał(a):

W historii LM było aż 168 hattricków (163 podlegają pod ramy czasowe draftu). Taki Benzema miał dwa w fazie pucharowej jednej edycji (vs PSG na Santiago Bernabeu i vs Chelsea na Stamford Bridge). Po prostu pula talentu jest tak duża, że nawet taki ktoś jak Ronaldo całościowo nie robi wrażenia.

właśnie chodzi o, że na takie  podejście można patrzyć dwojako, bo jak odbierać całościowo Lewego w tym wybranym sezonie, gdzie strzelał w każdym jednym meczu, a w Finale wypadł słabiej? on się łapie do puli największego talentu i do słusznego top5 picku? jak bardzo daleko je tutaj Lewy od Ronaldo, który pomimo różnych problemów strzelał brankę co 70 minut, aż do półfinałów? mówimy o puli talentu czy o bramkostrzelności i dostępności?

żeby nie było ja Karima z tego sezonu nie mam zamiaru dyskredytować, ale dopóki stał się jednym z najlepszych 9 na świecie, to był najpierw maszynką do marnowania setek

i teraz ja posiadając Ronaldo, nawet gdy nie jest tak mocno liczbowo w LM w danym sezonie, ale tuż po ZP, grając cały sezon w względnym zdrowiu jest tu wybierany 7 rund na oko potem, czy to jest realnie aż taka przepaść? wiadomo, że to wszystko jest niejednoznaczne, po prostu sporo na tym myślałem i skoro sam używasz zwrotu "pula talentu" to jak może Ronaldo 03 być w tym gronie na uboczu? chodzi mi o to czy Benzema w peaku przewyższa R9 od dwie długości, rozumiesz? no mi sobie to ciężko wyobrazić, tym bardziej, że jest spory problem z tym by zweryfikować grę Nazario, kilka osób pisało, że poza hatrickiem z ManU to była średnia kampania, ale dalej nie wiem na jakiej podstawie są te wnioski

jednak bądźmy szczerzy, gdyby nie 4 karne i kilka kasztańskich błędów obrońców, w tym tych parodystów z Doniecka (tak mniemam po strojach) to by ten bilans był o wiele bardziej zbliżony do Ronaldo, akurat mamy namacalny dowód na to, że to Figo strzelał wtedy karne w Realu, no na pewno nie był to Ronaldo

ostatecznie mamy 6g 2a w ostatnich 9 meczach co przy przy jego minutach na placu daje gola co 68 minut, praktycznie w pojedynkę zapewniony ćwierćfinał przeciw bardzo mocnemu ManU z hatrickiem na Old Trafford oraz gola w półfinale, więc totalnie nie mogę się zgodzić z tą pulą talentu, jedynie co ten pick osłabia, to rzeczywiście te niepewne zdrowie, ale imo nie powinniśmy tutaj brać pod uwagę kontuzji, skoro dajemy limity i saą one spełniane, nie jeśli dany zawodnik zagrał w danym meczu, jednocześnie niektórzy wydają się bagatelizować opuszczanie meczów we wczesnej fazie i wydają się to bagatelizować, nie wiem czy to sprawiedliwe podejście, ja tam wolałbym aby Ronaldo jednak więcej grał w grupie

3 godziny temu, Braveheart22 napisał(a):

Oczywiście, ale Robben w wybranym sezonie nie błyszczał w półfinale, grając na Coentrao (calkiem dobry grajek btw, ale uważam, że Filipe Luis lepszy), a Bayern kompromitująco przegrał, więc wydaje mi się, że są mocne przesłanki ku temu, iż przeciwko mnie też nie musiałby błyszczeć.

tutaj mogę wrócić do przykładu z Lewym? czy zakładamy, że w ewentualnym finale u nas będzie czynnikiem negatywnym? a przykładowo czy mój Ronaldo w ćwierćfinałach będzie niszczył wszystko? :)

3 godziny temu, Braveheart22 napisał(a):

Uważam, że Redondo to tutaj xfactor, jeśli chodzi o kontrolę gry w środku pola. Masz fajny, fizyczny środek, ale jego się nie stłamsi fizycznie, a piłkarsko bardzo ciężko się przeciwstawić. 

Redondo to jeden z najbardziej underrated grajków w historii, ale z tego powodu też jest pewną rodzaju legendą, a nie rzeczywistym nakurwiaczem będącym x-factorem na zabawy typu ATF, ale to już każdy sam oceni, imo mój zestaw środkowych pomocników jest odpowiedni by próbować się przeciwstawić najlepszym, przecież u obu potwierdzają to wyniki, De Rossi ma nawet doskonałe cyfry w późnej fazie, ogólnie mam wrażenie, że w tym przypadku poszedłeś po nazwiska z tzw "Aurą" co jest bardzo zrozumiałe, ale tutaj jednak mamy jeden mecz, gdzie rywal z założenia posiada bardzo mało słabych punktów, no trzeba się naprawdę postarać by z takiej puli wybrać graczy, którzy na starcie osłabiają Twój zespół, no i wiesz, jak Ty masz Deco, to ja mam Boskiego Fina ze świetnym sezonem z golem w Finale(w serii jedenastek też nie zawiódł), tak jak bardzo doceniam ogólnie Deco i Redondo, to mam wrażenie, że świadomie starasz mi się tutaj umniejszyć, a faktycznie nie ma tu między nami żadnej większej przewagi 

3 godziny temu, Braveheart22 napisał(a):

No i Ziyech to grajek, który jednak częściej korzysta z zejść po piłkę, do grania, szukania środka niż Robben, który stawia raczej typowo na atakowanie ze skrzydła.

Robben przecież tak samo multum razy schodził do środka wzdłuż pola karnego na wysokości 20-25 metra, cały czas grożąc minięciem czy strzałem, a tutaj ma obok świetnych egzekutorów więc każdy błąd w rotacji obrony może być bardzo kosztowny

no i tbh Ziyech i Robben w jednym zdaniu, to trochę się nie dodaje, zwłaszcza jeśli chciałoby się szukać przewag, Twoje prawe skrzydło wydaje się najsłabszym elementem jedenastki, gdzie Alaba powinien raczej być faworytem w tym starciu

3 godziny temu, Braveheart22 napisał(a):

u powtórzę. Wydaje mi się, że za dużo w tym wszystkim egzekucji jednak, kosztem kreacji.

tu się z Tobą jak najbardziej zgodzę, bo jednak ciężko jest nie patrzeć na asysty, to o ile Robben wygląda jak na siebie bardzo zacnie, R9 też spoko to Hristo, a zwłaszcza Jari mogliby mieć tych asyst więcej, dlatego też zależało mi by mieć odpowiednio ofensywne boki obrony oraz środek pola za plecami fina, nie będę tutaj na siłę wymyślał, że Stoichkov będzie po koleżeńsku szukał podań przy każdej dogodnej akcji do strzału, tak piłka ma trafić do 5 z przodu, wspomagana czy to De Rossim czy Davidesem lub jednym z obrońców, też myślę, że Litmanenowi grałoby się jednak sporo łatwiej w takim otoczeniu zamiast Mosampy, Finidiego, Bogarde'a (z konieczności grał na różnych pozycjach w dwóch ostatnich meczach) czy Kanu

tutaj jeszcze dla przypomnienia z czym Litmanen dochodził do tego drugiego Finału b2b

ajax.png

 

z tego grona najlepszą karierę zrobił chyba Kanu, głównie pamiętany jako wyborowy rezerwowy u Wengera, w lidze mistrzów strzelił jednak jedynie 5 goli w 60 meczach, a w tej konkretnej edycji, nie strzelił żadnego

mam takie lekkie przeczucie, że tu wcale Fin nie odbiega od Deco w skali trudności kampanii, zwłaszcza, że Litmanen wygrał już rok wcześniej

3 godziny temu, Braveheart22 napisał(a):

Oni wyrzucili Real i Chelsea, więc też bym nie przesadzał w drugą stronę. Po prostu trochę inaczej te x lat temu piłka, rozkład sił wyglądały niż obecnie.

still, mimo wszystko jakby przegrali w tym Finale z kimś bardziej uznanym, to najprawdopodobniej cała kariera Deco mogłaby się potoczyć inaczej, a tu jednak zbudował nieprawdopodobną markę i własną legendę, zresztą tak samo przecież było z Mourinho

to oczywiście i tak to tylko lekki prztyczek, tak samo można Litmanenowi wypominać Greków w pófinale etc.

tak samo nie każdy może przecież pamiętać, że Ronaldo strzelał bardzo mocnej BVB czy eliminował chyba najmocniejszą wersje Milanu ever z Shevą, Rivaldo, Seedorfem i... Redondo, a z ławki wchodzili wtedy Pirlo, Nesta i Rui Costa

to póki co na tyle, dobrze, że deadline przedłużony, to pewnie jutro jeszcze będziemy mogli coś tam podyskutować

pozdrawiam

Edytowane przez LeweBiodroSmoka
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.