Skocz do zawartości

LIVE CHAT meczowy PLAYOFFS - JAZDA JAZDA 25/26


Kubbas

Rekomendowane odpowiedzi

4 minuty temu, ignazz napisał(a):

I nie rozstrzygniemy tego gdy istnieje w PO podziel na konferencję. Może 1-16 2-15 by tu coś pomógł. 

Nie przeczy to tezie o głębszej nierówności. 

Dlatego bierzesz W vs E 

Tradycja historyczna: Choć Wschód potrafi pojedynczymi sezonami urwać zwycięstwo (tak jak w 2023 czy 2022 roku), w przekroju ostatnich 25 lat to Konferencja Zachodnia wygrywała roczne zestawienia aż kilkanaście razy. Od momentu słynnego połączenia lig (mergera) w 1976 roku, Zachód ma nad Wschodem przewagę ponad 1070 wygranych meczów w sezonie zasadniczym.

Tradycja historyczna: Choć Wschód potrafi pojedynczymi sezonami urwać zwycięstwo (tak jak w 2023 czy 2022 roku), w przekroju ostatnich 25 lat to Konferencja Zachodnia wygrywała roczne zestawienia aż kilkanaście razy. Od momentu słynnego połączenia lig (mergera) w 1976 roku, Zachód ma nad Wschodem przewagę ponad 1070 wygranych meczów w sezonie zasadniczym

Nie dogadamy się :) daleko mi do ludzi, którzy krytykują Cię tu za sałatkę, albo za niespójne pisanie, ale no ten ogólny bilans konferencja vs konferencja nie jest i nigdy nie będzie jedynym miarodajnym wyznacznikiem i nie jest to dla mnie żaden argument ten wyni conf vs conf, a już na pewno nie w kontekście tych trwających finałów..

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I równa seria OKC IND raczej może potwierdzać wpływ kalendarza i danej konferencji na walkę w PO bo akurat OKC Rok temu pobili rekord wszechczasow i zrobili ze wschodem 29:1. Czyli wyrównana seria była czymś odwrotnym do wcześniejszej deklasacji. 

1 minutę temu, Ociep napisał(a):

Nie dogadamy się :) daleko mi do ludzi, którzy krytykują Cię tu za sałatkę, albo za niespójne pisanie, ale no ten ogólny bilans konferencja vs konferencja nie jest i nigdy nie będzie jedynym miarodajnym wyznacznikiem i nie jest to dla mnie żaden argument ten wyni conf vs conf, a już na pewno nie w kontekście tych trwających finałów..

No ale lepszej metodologii niż porównanie spotkań W vs E nie ma. 

Chyba nie chcesz zaproponować meczu gwiazd ;) 

i właśnie te wyniki finałowych serii mogą być po części wypadkowa siły kalendarza przeciwników z PO. 

Tylko niehonorowo to pisać bo można odnieść wrażenie że umniejsza się Mistrzowi co nie przystoi. 

I rozumiem tu drażliwość tematu. 

I zauważ że ja nie opieram kwestii zwycięstwa o główny aspekt nierówności bracketu tylko wskazuje na to że może to być jeden z wielu czynników. I jeżeli seria jest niesamowicie wyrównana to może a nie musi to być czynnik decydujący. 

Sałatkowy tiebreaker ;) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, ignazz napisał(a):

I równa seria OKC IND raczej może potwierdzać wpływ kalendarza i danej konferencji na walkę w PO bo akurat OKC Rok temu pobili rekord wszechczasow i zrobili ze wschodem 29:1. Czyli wyrównana seria była czymś odwrotnym do wcześniejszej deklasacji. . 

No bo zarówno tamto OKC jak i tegoroczne SAS mają wybitnie szerokie kadry, które zawsze będą plusować w kontekście bilansu w RS, natomiast w PO, gdzie gra się zacieśnia już nie robi to takiej różnicy ( abstrahując od faktu, że dzisiaj Duce i Shamet trafiali ważne rzuty)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Ociep napisał(a):

No bo zarówno tamto OKC jak i tegoroczne SAS mają wybitnie szerokie kadry, które zawsze będą plusować w kontekście bilansu w RS, natomiast w PO, gdzie gra się zacieśnia już nie robi to takiej różnicy ( abstrahując od faktu, że dzisiaj Duce i Shamet trafiali ważne rzuty)

No ale równocześnie jakiś trener przygotowania atletycznego spokojnie może przywołać jaki wpływ na obecną dyspozycje ma różnica w trudności i ilości spotkań. Ja nim nie jestem więc nie podam tego fachowo ale że wpływ posiadania w nogach ekstra mil jest to chyba jest to oczywiste. A że cytując Ciebie w PO głębia traci na znaczeniu więc to zajechanie liderów jest bardziej istotne. 

Spurs co by nie pisać o świetnej grze knicks weszli do finału mocniej zajechani. I ja to widzę bo oglądałem inne mecze spurs. 

Czynników dlaczego knicks są lepsi jest cała masa. Nawet co mnie zaskakuje trener NY jest lepszy. No ale nie będę udawał że serii z oKC nie było. 

I jak to mawiał Wielki Szu nawet szczęście trzeba sobie umieć zorganizować i to knicks świetnie zrobili wcześniej. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, ignazz napisał(a):

No ale równocześnie jakiś trener przygotowania atletycznego spokojnie może przywołać jaki wpływ na obecną dyspozycje ma różnica w trudności i ilości spotkań. 

No ale my point is, że tak naprawdę duża część tej " różnicy" jest wyolbrzymiana przez nas, bo łatwo dajemy się podpuszczać tym narracjom, a gdyby od tyłu lat faktycznie ta rzekoma nierówność miała miejsce, to i bilans tytułów bardziej odzwierciedlał by bilans konferencja vs konferencja w rs ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, ignazz napisał(a):

Nie zgadzasz się z tezą że gdyby w półfinale knicks grali z OKC a spurs z 76ers to możliwe że to spurs mieli by więcej w baku niż mają. Tak czysto fizycznie? 

Nie jestem przekonany, czy Spurs w swojej nierówności widocznej w całych PO jebnęli by 76ers sweepem, a zresztą Sixers to byli rundę wcześniej swoją drogą 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie w moim gdybaniu jest inny aspekt:

* czy po takiej ciężkiej serii wraz z zamęczeniem się wzajemnie przeciwników te różnice w zmęczeniu się pogłębiają czy będą się niwelować. 
* czy MSG to jest większa przewaga parkietu NYK niż miało to wpływ na spurs ( mimo przegranych 0:2) 

* czy to ewentualne wyrównanie  przemęczenia może odwrócić losy serii? Czy raczej już uszło powietrze ze spurs. 

Pytam o profil przewagi parkietu a nie o efekt bo tu 0:2 pokazuje że nie powinno się tego podnosić. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ignazz skoncz ta bezsensowna krucjate. Knicks sweepuja Spurs tak samo jak zesweepowali wschod.

Na zachodzie jest więcej mocnych drużyn, ale poziom tych najmocniejszych drużyn nie rozni sie od siebie między konferencjami. Zle interpretujesz przewagę zachodu. Po prostu jest większa konkurencja ilosciowo, ale wcale nie jakosciowo. 
Np zeszloroczne Brownless Knicks byłoby w stanie imo wygrać zachód. Tak samo Nuggets, Wolves, OkC BYLIBY W stanie wygrać wschod. 
 

Edytowane przez RonnieArtestics
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, ignazz napisał(a):

A co? Suns kogoś ogarnęli do składu i są przecieki? 

Grek w Arizonie? Czy Harden? 

Mam nadzieję, że po Durancie i Bealu się czegoś nauczyli. :)
Za to w Knicks jest Mikal i to mi wystarczy. Uwielbiam gościa od czasu wejścia do ligi i wali mnie to, że go przepłacili. Go Knicks!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No nie ma bata na tych Knicks- kolejny dobry start SAS,ale potem jakby naciskali jakiś qwa magiczny przycisk i zaczynają przyspieszać tak, że nie ma co zbierać - plus 18 w drugiej kwarcie,nie ma dzisiaj w ataku Bridgesa, mniej jest KAT-a, to OG i zwłaszcza pierwszy raz uruchomiony w tych finałach w ataku Hart, a wcześniej iskrę dali Alvarado z odkopanym Clarksonem- no kolejny raz trzeba napisać, piękni są, czapki z głów

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, memento1984 napisał(a):

Pytaj naczelnego Spurs xD

śpi, poki co widze 4 osoby w temacie, az dziwne, ze tak malo, poniedzialek robi swoje

10 minut temu, Ociep napisał(a):

No nie ma bata na tych Knicks- kolejny dobry start SAS,ale potem jakby naciskali jakiś qwa magiczny przycisk i zaczynają przyspieszać tak, że nie ma co zbierać - plus 18 w drugiej kwarcie,nie ma dzisiaj w ataku Bridgesa, mniej jest KAT-a, to OG i zwłaszcza pierwszy raz uruchomiony w tych finałach w ataku Hart, a wcześniej iskrę dali Alvarado z odkopanym Clarksonem- no kolejny raz trzeba napisać, piękni są, czapki z głów

no cos w tym jest, po prostu Knicks sa lepszym zespolem, maja wiecej opcji w ataku, gdyby nie Castle to tu znowu bylby mini-blowout lub pelnoprawny blowout, a i tak jest +7 dla Knicks, gdzie pare minut wczesniej Spurs prowadzili 10...

jak Knicks wygraja to ktore to bedzie zwyciestwo z rzedu w PO, 14?

Edytowane przez steve
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, steve napisał(a):

 

jak Knicks wygraja to ktore to bedzie zwyciestwo z rzedu w PO, 14?

Si

Zamraża trochę za bardzo ten atak Brunson momentami, ale ten rzut z faulem bokiem do kosza Kozak 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.