Skocz do zawartości

Inwestowanie 2022


Sewer

Rekomendowane odpowiedzi

10 godzin temu, barcalover napisał(a):

Trochę tak, choć studiowałem te wszystkie kryzysy i to z perspektywy długoterminowego inwestora były najlepsze momenty na zakupy... oczywiście raczej szerokiego rynku lub tego typu assetów, a niekoniecznie pojedynczych akcji.

Rozumiem, tylko studiowanie kryzysów to nie to samo co ich przeżycie. Można przeczytać książkę o głodzie ale nigdy naprawdę nie rozumiemy jak myśli i czuje osoba, która przeżyła prawdziwy głód. 

Tak jak czytam Twoje posty i Twoją bitcoinmanie to dla mnie to jest jakiś objaw FOMO tak jakbyś w przeszłości miał okazje "zainwestować" w bitcoina, ale się zawahałeś i po jakimś czasie postanowiłeś jednak wskoczyć w ten pociąg. 

Inna sprawa to tak się zastanawiam czy ten spadek bitcoina to nie jest próba wykończenia Microstrategy i położenia łapy na ich bitcoinach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, memento1984 napisał(a):

ogolnie najlepsza opcja to bylo kupic nieruchomosc na kredyt (lewar) przed aprecjacja w PL. druga to przynajmniej byc "liquid" i inwestowac, nawet wynajmujac pozostawiajac sobie elastycznosc (~120 czynszow za srednio 1500pln kazdy) + dzisiaj sprzedac ta "ruine" za "co laska".

600tys rozlozone w czasie jako dokapitalizowanie co miesiac to pewnie 2.5x dzisiaj?

 

x1,5-2 to na bank, czy x2,5 to trudno powiedzieć. Niemniej sam aspekt finansowy nigdy nie będzie jedyną zmienną, bo:

1. Możliwość mieszkania z dala od cywilizacji wpłynęła znakomicie na moje zdrowie fizyczne i psychiczne i z perspektywy czasu jest to zysk, który trudno oszacować.

2. Brak kredytu wpłynął na moje decyzje zawodowe, nigdy nie byłem na musiku brania jakiegoś projektu, tylko dlatego że był, nigdy nie byłem w sytuacji podbramkowej z tego powodu - komfort wynikający z braku przymusu spłacania kredytu to też wartość trudna do przecenienia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, fluber napisał(a):

x1,5-2 to na bank, czy x2,5 to trudno powiedzieć. Niemniej sam aspekt finansowy nigdy nie będzie jedyną zmienną, bo:

1. Możliwość mieszkania z dala od cywilizacji wpłynęła znakomicie na moje zdrowie fizyczne i psychiczne i z perspektywy czasu jest to zysk, który trudno oszacować.

2. Brak kredytu wpłynął na moje decyzje zawodowe, nigdy nie byłem na musiku brania jakiegoś projektu, tylko dlatego że był, nigdy nie byłem w sytuacji podbramkowej z tego powodu - komfort wynikający z braku przymusu spłacania kredytu to też wartość trudna do przecenienia.

*najlepsza opcja stricte finansowa, "namacalnie"

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Mirwir napisał(a):

Rozumiem, tylko studiowanie kryzysów to nie to samo co ich przeżycie. Można przeczytać książkę o głodzie ale nigdy naprawdę nie rozumiemy jak myśli i czuje osoba, która przeżyła prawdziwy głód. 

Jestem tego świadom. Pytanie czy covid zaliczamy do kryzysów, bo jeśli tak, to przeżyłem, jeśli nie, to nadal czekam na poważny kryzys, żeby go przeżyć na własnej skórze. Co do założenia się oczywiście z Tobą w tej kwestii zgadzam.

2 godziny temu, Mirwir napisał(a):

Tak jak czytam Twoje posty i Twoją bitcoinmanie to dla mnie to jest jakiś objaw FOMO tak jakbyś w przeszłości miał okazje "zainwestować" w bitcoina, ale się zawahałeś i po jakimś czasie postanowiłeś jednak wskoczyć w ten pociąg. 

Nie miałem niestety okazji zainwestować i raczej nie mam FOMO w tym sensie o którym piszez, bo przed 2020 w ogóle się nie interesowałem inwestowaniem, nawet nie kojarzę, kiedy słyszałem pierwszy raz o Bitcoinie. Po tym, jak zacząłem się interesować tematem, to zdecydowanie Bitcoin wydał się dość oczywistą częścią portfela po przestudiowaniu 300+ godzin materiałów na temat inwestowania, pieniądza, historii itd.

2 godziny temu, Mirwir napisał(a):

Inna sprawa to tak się zastanawiam czy ten spadek bitcoina to nie jest próba wykończenia Microstrategy i położenia łapy na ich bitcoinach.

Prędzej tacy inwestorzy jak ja odpuszczą Bitcoina, niż Strategy zostanie "wykończone". Oni mają $$$ na kilka dobrych lat działania tak, jak działają, a nawet przy obecnym klimacie są chętni na te ich produkty z dywidendą. Ciężko będzie, żeby to padło, chyba że np. się okaże, że tak naprawdę w ogóle nie kupuą bitcoinów lub coś w tym stylu.

4 godziny temu, fluber napisał(a):

To nie PESEL, ja też się urodziłem w latach 90-tych. Żona dostała, nie ja 

No to ciekawe, bo ja, mając w teorii 35 lat do emerytury minimum, nie widzę aż takiej logiki w budowaniu już teraz defensywnego portfela. Nie ma za bardzo czego bronić przez pierwsze 10-15 lat inwestowania imo, więc trzeba koniecznie mieć sporą część z potencjałem na większe wzrosty. Takie mam przynajmniej podejście. Jak będę miał zainwestowaną kwotę, która mnie i rodzinę utrzyma przez 25+ lat to pewnie przejdę mocniej w defensywny styl lokowania tych środków.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, P_M napisał(a):

 

Co do nieustannego dodruku, nie wiem gdzie byłeś ostatnie 3 lata, ale mieliśmy całkiem długo wysokie stopy procentowe.

 

jestem tam gdzie ty chcesz byc :) , ale zarty na bok,  raczej mialem na mysli perspektywe 15-20 letnia bo chyba twoje inwestycje w akcje sa long term , w dluzszej perspektywie bez niskich stop % i dodruku nie da rady utrzymac uptrendu. 

Cytat

Anyway, to że będą kryzysy to jasna sprawa. Natomiast ciężko jest założyć, że jesteśmy ostatnim pokoleniem i gospodarka za naszych czasów się rozpadnie.

Nikt nie mowi o ostatnim pokoleniu i rozpadaniu sie gospodarki tylko o bardzo mocnym resecie  jak w 2008 , btw cisco ostatnio wrocilo do ceny z 2008 XD.  moja mama  urodzony bagholder, niestety wyzerowala wtedy rodzinne fundusze, moje skromne oszczednosci tez (nie bylem wtedy swiadomym inwestorem - ufalem mamie haha) Osobiscie bardzo mi odpowiada aby ta wieloletnia hossa twala i trwala, w koncu lubie powielac swoje cebuliony XD jednak z tylu glowy mam rowniez mniej pozytywne scenariusze.   

7 godzin temu, Mirwir napisał(a):

Inna sprawa to tak się zastanawiam czy ten spadek bitcoina to nie jest próba wykończenia Microstrategy i położenia łapy na ich bitcoinach.

wartosc akcji microstrategy spadla od topu okolo 80% , saylor ma srednia cene zakupu okolo 66k,  ciekawe co sie bedzie dzialo gdy cena bedzie dluzej poonizej 60k ?  :)))) .  najgorsze ze saylor ma okolo 4% calkowitej podazy btc i chce jeszcze wiecej , sytuacja totalnie chora gdy jakis prywatny podmiot ma tak duzą kontrole nad niby zdecentralizowanym "pieniadzem" .      etfy wchodzily z poziomu okolo 40k .

 

 

Edytowane przez mistrzBeatka
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.