Skocz do zawartości
lorak

wydarzenia na świecie (poza polską)

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, Koelner napisał:

Trans został Rachel Levine zostało zastępca sekretarza zdrowia w USA. Palikot wyprzedzał czasy. 

Nie ma nic w tym złego jeżeli ta osoba została wzięta ze względu na odpowiednie kompetencje a nie bycie trans a z tego co wygooglowalem (oczy bolą mnie do teraz) to wygląda na to, że właśnie tak jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

>Osoba trans

>dobry wybór na sekretarza zdrowia

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, the_secret napisał:

>Osoba trans

>dobry wybór na sekretarza zdrowia

czemu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Ogólna skala osiągnięć Chin w walce z ubóstwem jest niezwykła. W okresie mniej niż czterech dekad z ekstremalnej biedy wyrwano ponad 850 mln ludzi. Według Banku Światowego w 1981 roku ponad 90 proc. chińskiej populacji znajdowało się poniżej międzynarodowego progu ubóstwa, natomiast do 2019 roku odsetek ten spadł poniżej 1 proc. Co prawda na całym świecie doszło do radykalnej poprawy wskaźników ubóstwa, jednak za ponad trzy czwarte tych osiągnięć odpowiadają Chiny. "

https://forsal.pl/swiat/chiny/artykuly/8068724,chiny-pokonaly-skrajna-biede-teraz-musza-zmierzyc-sie-z-pulapka-niskiego-dochodu-opinia.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
5 minut temu, the_secret napisał:

to może inaczej

>osoba z zaburzeniami osobowości

>dobry wybór na sekretarza zdrowia

no i?

najbardziej znany polski kardiochirurg i późniejszy minister zdrowia nałogowo jarał szlugi

Edytowane przez julekstep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taka ciekawostka, wiele razy pojawia sie temat “ameryka sie konczy” a tu patrze, doswiadczeni niemieccy inzynierowie/menago daimlera klaskaja uszami, ze dostana 75k euro pensji od tesli. Dla tesli chinczycyeuropyzachodniej.de

https://businessinsider.com.pl/firmy/strategie/nowi-pracownicy-tesli-ujawniaja-kulisy-procesu-rekrutacji-dlaczego-rezygnuja-z-innych/7cm9722

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, memento1984 napisał:

doswiadczeni niemieccy inzynierowie/menago daimlera klaskaja uszami, ze dostana 75k euro pensji od tesli

nie, inżynier dostanie 75K, menago między 100 a 120. Ile Twoim zdaniem powinni dostać, by ich klaskanie uszami było uzasadnione? albo inaczej - czego w tym artykule nie rozumiesz?  Chętnie pomogę zrozumieć,  jeśli będę w stanie. 

6 godzin temu, memento1984 napisał:

wiele razy pojawia sie temat “ameryka sie konczy”

gdzie dokładnie? ( jeśli w Polityce albo w Newsweeku to możesz zignorować ) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, rw30 napisał:

gdzie dokładnie? ( jeśli w Polityce albo w Newsweeku to możesz zignorować

Tu na forum, w licznych analizach.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 godzin temu, RappaR napisał:

Tu na forum, w licznych analizach.

 

a tak, Ty też o tym niedawno  pisałeś, ciągle się zabieram do odpowiedzi na tamten Twój post ale nie mogę się zebrać. Ale, że napisałeś to niedługo po tym jak uznałeś Comarch (albo Asseco, nie pamiętam w tej chwili) za 'mikroprzedsiębiorstwo', jednocześnie w tym samym poście wychwalając cinkciarz.pl, to jasny znak że Twoje opinie ekonomiczne można traktować tak samo jak te polityki bądź newsweeka (przy czym ludzie piszący te rzeczy dla newsweeka lub polityki, nawet jeśli zdają sobie sprawę że piszą bzdury, dostają za to kasę, więc jestem ich w stanie zrozumieć)

Edytowane przez rw30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, rw30 napisał:

nie, inżynier dostanie 75K, menago między 100 a 120. Ile Twoim zdaniem powinni dostać, by ich klaskanie uszami było uzasadnione? albo inaczej - czego w tym artykule nie rozumiesz?  Chętnie pomogę zrozumieć,  jeśli będę w stanie. 

gdzie dokładnie? ( jeśli w Polityce albo w Newsweeku to możesz zignorować ) 

75k euro to dla nich jak tania sila robocza, w Niemczech, tyle. 
apropo drugiej czesci, chodzilo mi tu na forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co sądzicie o sytuacji w Rosji? Fakt faktem że póki co nie są to jeszcze ogromne protesty ale jak na ulice wyjdzie kilkanaście tysięcy osób to już jest to ciężkie do opanowania przez policje ze względu na ich liczebność w stosunku do służb a kiedy będzie to milion to jest to już rewolucja nie do ogarnięcia a za sprawą internetu może to pójść lawinowo.Rosja leci w dół od dłuższego czasu, Putin zmarnował kilkanaście lat zamiast zreformować państwo które nie ma już instrumentów żeby rywalizować z państwami na miarę XXI wieku.Rosyjskie surowce już przestają być takim game changerem a stają się czynnikiem hamującym, zarabiają na nich tylko oligarchowie a zachód w zamian za stawianie się Putina wprowadził sankcję odcinające Rosję od inwestycji w wydobycie.Surowce naturalne są zbawieniem ale dla państw o wysokiej kulturze politycznej jak Norwegia czy UK.Przeciętny Rosjanin zarabia mniej niż najbiedniejsi mieszkańcy Europy, następuje wymiana pokoleniowa, social media, Rosjanie widzą jak żyje się w innych państwach i to jest nadzieja na jakieś zmiany ale łatwo nie będzie, raz że służby są bardziej bezwzględne niż choćby na Białorusi a Rosyjskie trolle są wszechobecne.Takie moje luźne chaotyczne, przemyślenia na początek dyskusji :) 

https://twitter.com/i/web/status/1353008608875859968

Policjant podkłada narkotyki protestującemu.

https://twitter.com/i/web/status/1353086527467909122

Niezwykle groźny uczeń.

https://twitter.com/i/web/status/1353009016859975680

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
22 godziny temu, memento1984 napisał:

75k euro to dla nich jak tania sila robocza, w Niemczech, tyle. 

nie. Tzn pewnie porównałeś sobie 'w Niemczech 75K € a w Stanach 150-200K USD' i ci wyszło, że w Stanach gość fc*** więcej zarobi.

I zarobi w USA więcej, faktycznie, ale nie jakoś dużo więcej, + jak policzysz o ile wyższy ma standard życia w Niemczech, typu: opieka medyczna, pomoc na żłobki / przedszkola dla dzieci, kilometrówka w przypadku dalekich dojazdów samochodem, lepsze warunki w przypadku zwolnienia, dużo więcej dni urlopowych, do tego firmę więcej kosztuje jego praca (to co w Stanach gość dostaje do ręki, w UE idzie na ZUSy / ubezpieczenie medyczne / syndykaty etc) - więc koniec końców to nie, ani nie jest to dla firmy tania siła robocza, ani on by w Stanach dużo więcej nie zarobił (biorąc pod uwagę te rzeczy, które wymieniłem - które, rozumiem, dla niektórych mogą być, z różnych powodów, nawet bezwartościowe, ale dla znacznej większości nie są). Aaaa, i jeszcze ten gość w Niemczech nigdy nie miał kredytu studenckiego o wysokości kilkudziesięciu  lub więcej tys $ do spłącenia (wiadomo, też nie każdy w USA go bierze, ale sporo ludzi tak).

Do tego  dostaje udziały firmy, które też mają pewnie sporą wartość + mogą ją zwiększyć (nie muszą, wiadomo :) ) . Do tego może sobie pozwoliść na parę lat pracy za mniejszą kasę jeśłi nauczy się w takiej Tesli jakichś fajnych rzeczy które potem przydadzą się / będzie mógł 'sprzedać' gdzie indziej.

no i już ten drugi zarabia między 100 a 120. Bo faktycznie, ta oferta za 75K w Berlinie to - na pierwszy rzut oka - zdaje się bez szału, choć nie znam stawek w automotive.

Był świetny artykuł na jednym z blogów.... ale napisany circa 2011-2012, pamiętam że wysyłałem go różnym znajomym wielokrotnie, ale teraz googluję i nie znajduję, pewnie blog zakończył żywot. Ogólnie było tam opisane jak autor bloga, Polak pracujący w Silicon Valley, zarabiający bodajże ~100K $ (czyli pensja juniora / mida  tam) w kilku akapitach wyjaśnił jak to jest, że w sumie więcej można zaoszczędzić + lepiej żyć zarabiając w Warszawie 10K PLN netto/mies niż w SV 100K$/rok. Wiadomo, nie całe Stany są tak drogie jak SV, ale te pensje topowych firm IT praktycznie zawsze są stamtąd, a z kolei topowe firmy przemysłowo / inżynieryjne to (tu trochę strzelam, nie znam branży) głównie te stare przemysłowe miasta wschodu, które też tanie nie są a sporo z nich jest kiepskich do mieszkania.

Edytowane przez rw30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak,ale nie :)  - tzn tam były dokładnie podane wydatki człowieka mieszkającego w jakimś San Bernardo czy gdzie on tam był, z opcjami 'można trochę taniej i wtedy tyle' / ' można trochę drożej wtedy tyle', piękne to było i wyglądało na obiektywne. Kiedyś w wolnej chwili poszukam jeszcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tymczasem we Włoszech zapowiada się załamanie rzadu, a sondaże mocno na prawo...czyzby kolejny test dla UE i strefy Euro? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, rw30 napisał:

nie. Tzn pewnie porównałeś sobie 'w Niemczech 75K € a w Stanach 150-200K USD' i ci wyszło, że w Stanach gość fc*** więcej zarobi.

I zarobi w USA więcej, faktycznie, ale nie jakoś dużo więcej, + jak policzysz o ile wyższy ma standard życia w Niemczech, typu: opieka medyczna, pomoc na żłobki / przedszkola dla dzieci, kilometrówka w przypadku dalekich dojazdów samochodem, lepsze warunki w przypadku zwolnienia, dużo więcej dni urlopowych, do tego firmę więcej kosztuje jego praca (to co w Stanach gość dostaje do ręki, w UE idzie na ZUSy / ubezpieczenie medyczne / syndykaty etc) - więc koniec końców to nie, ani nie jest to dla firmy tania siła robocza, ani on by w Stanach dużo więcej nie zarobił (biorąc pod uwagę te rzeczy, które wymieniłem - które, rozumiem, dla niektórych mogą być, z różnych powodów, nawet bezwartościowe, ale dla znacznej większości nie są). Aaaa, i jeszcze ten gość w Niemczech nigdy nie miał kredytu studenckiego o wysokości kilkudziesięciu  lub więcej tys $ do spłącenia (wiadomo, też nie każdy w USA go bierze, ale sporo ludzi tak).

Do tego  dostaje udziały firmy, które też mają pewnie sporą wartość + mogą ją zwiększyć (nie muszą, wiadomo :) ) . Do tego może sobie pozwoliść na parę lat pracy za mniejszą kasę jeśłi nauczy się w takiej Tesli jakichś fajnych rzeczy które potem przydadzą się / będzie mógł 'sprzedać' gdzie indziej.

no i już ten drugi zarabia między 100 a 120. Bo faktycznie, ta oferta za 75K w Berlinie to - na pierwszy rzut oka - zdaje się bez szału, choć nie znam stawek w automotive.

Był świetny artykuł na jednym z blogów.... ale napisany circa 2011-2012, pamiętam że wysyłałem go różnym znajomym wielokrotnie, ale teraz googluję i nie znajduję, pewnie blog zakończył żywot. Ogólnie było tam opisane jak autor bloga, Polak pracujący w Silicon Valley, zarabiający bodajże ~100K $ (czyli pensja juniora / mida  tam) w kilku akapitach wyjaśnił jak to jest, że w sumie więcej można zaoszczędzić + lepiej żyć zarabiając w Warszawie 10K PLN netto/mies niż w SV 100K$/rok. Wiadomo, nie całe Stany są tak drogie jak SV, ale te pensje topowych firm IT praktycznie zawsze są stamtąd, a z kolei topowe firmy przemysłowo / inżynieryjne to (tu trochę strzelam, nie znam branży) głównie te stare przemysłowe miasta wschodu, które też tanie nie są a sporo z nich jest kiepskich do mieszkania.

Ale ja nie oceniam jak to wyglada z perspektywy pracownika tylko tesla wydaje duo mniej za wykwalifikowana kadre, tj napisales vs 150-200k w SV. Ogolnie 75k w berlinie to smiesznie malo, nie musisz zadnych portali odwiedzac/sprawdzac. Zawsze mnie smiesza ludzie co tak jak napisales grabia 100k w SV i mysla ze pana boga za nogu zlapali hehe. Ja bym tam nie poszedl ponizej 300k chyba ze mega pakiet wakacje/ubezpieczenie/bonusy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, rw30 napisał:

nie. Tzn pewnie porównałeś sobie 'w Niemczech 75K € a w Stanach 150-200K USD' i ci wyszło, że w Stanach gość fc*** więcej zarobi.

I zarobi w USA więcej, faktycznie, ale nie jakoś dużo więcej, + jak policzysz o ile wyższy ma standard życia w Niemczech, typu: opieka medyczna, pomoc na żłobki / przedszkola dla dzieci, kilometrówka w przypadku dalekich dojazdów samochodem, lepsze warunki w przypadku zwolnienia, dużo więcej dni urlopowych, do tego firmę więcej kosztuje jego praca (to co w Stanach gość dostaje do ręki, w UE idzie na ZUSy / ubezpieczenie medyczne / syndykaty etc) - więc koniec końców to nie, ani nie jest to dla firmy tania siła robocza, ani on by w Stanach dużo więcej nie zarobił (biorąc pod uwagę te rzeczy, które wymieniłem - które, rozumiem, dla niektórych mogą być, z różnych powodów, nawet bezwartościowe, ale dla znacznej większości nie są). Aaaa, i jeszcze ten gość w Niemczech nigdy nie miał kredytu studenckiego o wysokości kilkudziesięciu  lub więcej tys $ do spłącenia (wiadomo, też nie każdy w USA go bierze, ale sporo ludzi tak).

Do tego  dostaje udziały firmy, które też mają pewnie sporą wartość + mogą ją zwiększyć (nie muszą, wiadomo :) ) . Do tego może sobie pozwoliść na parę lat pracy za mniejszą kasę jeśłi nauczy się w takiej Tesli jakichś fajnych rzeczy które potem przydadzą się / będzie mógł 'sprzedać' gdzie indziej.

no i już ten drugi zarabia między 100 a 120. Bo faktycznie, ta oferta za 75K w Berlinie to - na pierwszy rzut oka - zdaje się bez szału, choć nie znam stawek w automotive.

Był świetny artykuł na jednym z blogów.... ale napisany circa 2011-2012, pamiętam że wysyłałem go różnym znajomym wielokrotnie, ale teraz googluję i nie znajduję, pewnie blog zakończył żywot. Ogólnie było tam opisane jak autor bloga, Polak pracujący w Silicon Valley, zarabiający bodajże ~100K $ (czyli pensja juniora / mida  tam) w kilku akapitach wyjaśnił jak to jest, że w sumie więcej można zaoszczędzić + lepiej żyć zarabiając w Warszawie 10K PLN netto/mies niż w SV 100K$/rok. Wiadomo, nie całe Stany są tak drogie jak SV, ale te pensje topowych firm IT praktycznie zawsze są stamtąd, a z kolei topowe firmy przemysłowo / inżynieryjne to (tu trochę strzelam, nie znam branży) głównie te stare przemysłowe miasta wschodu, które też tanie nie są a sporo z nich jest kiepskich do mieszkania.

Ale ja nie oceniam jak to wyglada z perspektywy pracownika tylko tesla wydaje duo mniej za wykwalifikowana kadre, tj napisales vs 150-200k w SV. Ogolnie 75k w berlinie to smiesznie malo, nie musisz zadnych portali odwiedzac/sprawdzac. Zawsze mnie smiesza ludzie co tak jak napisales grabia 100k w SV i mysla ze pana boga za nogu zlapali hehe. Ja bym tam nie poszedl ponizej 300k chyba ze mega pakiet wakacje/ubezpieczenie/bonusy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tymczasem gruba manipulacja na Wall Street. Ciekawe kto stoi za malutkimi z reddita, żeby udupic grube amerykańskie ryby. Będzie dobry pozew, i bańka pierdzielnie jeszcze głośniej niż myślałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.