Skocz do zawartości

darkonza

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1075
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Ostatnia wygrana darkonza w dniu 24 Marca

Użytkownicy przyznają darkonza punkty reputacji!

Reputacja

1280

O darkonza

  • Tytuł
    All-Star

Ostatnie wizyty

4617 wyświetleń profilu
  1. darkonza

    Polityka w Polsce

    Wszystkie podatki powodują powstawania mechanizmów ich unikania, ale jednak wciaz istnieją. https://www.facebook.com/MorawieckiPL/photos/a.118659772811894/507829083894959/?type=3
  2. darkonza

    Polityka w Polsce

    Wszystko się zgadza z faktami, nie wiemy kto jest właścicielem FED więc jak możemy oceniać kto jest najbogatszy? Oceniamy tylko na podstawie tych których majątek znamy, jednocześnie wiemy ze Zuckerberg i jego Facebook to jest nic nie znaczacy pikus przy banku obracającymi bilionami dolarów i mającym moc dowolnego ich tworzenia. Nie znamy dochodów i majątku rodziny Rockefelera, Morgana i innych najbogatszych 100 lat temu, wiec nie wiemy kto najbogatszy Jak się zastanowić to ten podatek chyba jest nie po to by nie uderzyć w najbogatsze rodziny, a by uderzyć w tych średniaków co będą próbować do tych rodzin dołączyć zmniejszajac ich władzę
  3. darkonza

    Polityka w Polsce

    Tu jest odpowiedź czemu ludzie nienawidzą komuny. Wielkie rodziny ze strachu przed rewolucją komunistyczną musiały zejść do podziemia. Bały sie ze jak to sie rozleje na cały świat to oni znani z imienia i nazwiska będą wieszani na latarniach. Musieli sie ukryć na tą okolicznośc a jednocześnie łoża ogromną kasę na edukację i ciezko pracują nad tym by komunę zohydzić, jej wady i zbrodnie wyolbrzymić, a jej zalety ukryć. To ich najwazniejsze zadanie, bo tylko komuniści mogą im zagrozic, wiec zsrr stał sie największym ,wrogiem przeznaczonym do zniszczenia, a obecnie staja sie nim chiny
  4. darkonza

    Polityka w Polsce

    Przekazanie komus firmy za życia nie jest takie proste, ludzie sobie nie ufają, nawet w rodzinie, więc to przekazywanie i kombinowanie nie jest takie oczywiste. Nawet gdyby było Twój argument mógłby posłużyć za zlikwidowaniem VAT, albo CIT, bo przeciez firmy oszukują na tych podatkach więc jaki one maja sens? Nie znam szczegółowych rozwiązań, na pewno wymagałyby wiele pracy i kombinacji by to wszystko kontrolowac (jak teraz VAT) ale nie o szczegóły chodzi tylko o ogólną wizję, która przyświecała tym co wprowadzali dawno kapitalizm, ze nie urodzenie ma decydowac a praca i zdolnosci. Tak naprawde ta zmiana nie została w pełni dokonana a badania sugerują ze feudalizmu (czyli bogactwa z urodzenia) jest wiecej niż kapitalizmu mimo takich przykładów jak Musk czy Bezos. Spróbujcie dojść kto jest z imienia i nazwiska i w jakim stopniu jest właścicielem najwazniejszego banku świata (FED) i nie ma na to szans by wam sie udało bo między innymi tam są ukryte "wielkie rodziny" trwajace od wieków. Nawijamy dla zabawy o zakończeniu feudalizmu a przeciez idea sprawiedliwosci/równosci szans sięga o wiele dalej. W tej chwili mówie o narzuceniu systemu w którym zdolnosc/pracowitosć decyduje, ale to też nie jest sprawiedliwe, bo jeden rodzi się wysoki prawie na 2 metry i gibki jak kot, a drugi rodzi się karłem. Czy pracowitośc pomoże temu karłowi grać lepiej w kosza niz dwumetrowa pantera? No nie, więc "lewactwo" powie niby czemu mamy dobrze opłacać tego co miał szczescie urodzić sie z dobrym zestawem genów a ten co nie miał tego szcześcia ma być już zawsze biedny? Nawet żeby być pracowitym trzeba mieć okreslone zdolności, pracowitosc wynika z "żywotności" energii, zdrowia organizmu, jeśli ktoś się urodzi bez takich cech zawsze bedzie uznawany za leniwego tego zdrowia i energii nie majac . Psychicznie moze chcieć dorównać innym ale fizycznie będzie sie szybko męczył i ludzie obwołają go leniem, dlatego komuchy nawołują do tego by nie tylko z feudalizmem kończyć ale nawet z kapitalizmem bo tak jak dobre urodzenie nie powinno zapewniać dobrego życia, tak dobre geny (które są jak los na loterii) nie powinny zapewniać zarabiania milionów dolarów podczas gdy inni z powodu swoich ograniczeń nie nadaja sie do niczego (źle wyolosowali zestaw genów). O tym powinniśmy rozmawiać ale ze w Polsce niby ludzie chca kapitalizmu to jednak mentalnośc jest wciaz zdecydowanie feudalna i to trwa od wieków. Cieżko nam się było rozstać z "pańszczyzną" a dzisiejsze tolerowanie tego że urodzenie powinno decydowac o wysokim statusie to pośrednio rodzaj pańszczyzny na tych co sie dobrze nie urodzili. To nie są prawdziwi najbogatsi na świecie, to są oficjalnie najbogatsi, Ci co dorobili sie teraz i nie ukrywaja sie ze swoją władza i wpływami. Jeśli będą przekazywac całość majątku swoim potomkom to oni będą dalej rośli w siłę i zejdą do podziemia, tak jak Ci do których należy FED Ten był oficjalnie bogatszy mimo ze żył w o wiele biedniejszych czasach: John Davison Rockefeller (ur. 8 lipca 1839 w Richford w stanie Nowy Jork, zm. 23 maja 1937 w Ormond Beach w stanie Floryda) – amerykański przedsiębiorca, filantrop i fundator Uniwersytetu Chicagowskiego. Obecnie uważany za najbogatszego człowieka w historii, który w ciągu całego swojego życia zgromadził majątek o wartości 660 mld dolarów (według przelicznika z 2007) Prawdopodobnie to jest ojciec jednej z rodzin która wszystkich oficjalnie najbogatszych razem wziętych łyka razem z butami, bo skoro jego majątek 100 lat temu w dzisiejszych cenach wynosił 660mld dolarów to strach pomyślec jak zdązyła sie rodzina "upaść" do dziś. p.s. Polecam "wojna o pieniądz" " Na początku XX wieku, w szczytowym okresie kapitalizmu finansowego, kiedy międzynarodowi bankierzy budowali fortuny potężniejsze niż państwa, zdobywając tym samym wpływ na rządy i na opinię publiczną, jednocześnie zaczęły uwidaczniać się bardzo poważne skutki uboczne tej sytuacji. Im większa stawała się siła magnatów finansowych, tym bardziej rósł wobec nich opór. Nie­zadowolenie, a nawet nienawiść stawały się coraz powszechniejsze. Najbardziej przerażała finansjerę możliwość zawiązania sojuszu przez wrogie im siły - mogłoby to oznaczać dla nich katastrofę.Postanowili zatem zmienić taktykę. Praktycznie wszystkie wielkie rodziny bankierów porozumiały się i w tym samym czasie, gdy kończyła się pierwsza wojna, wspólnie zniknęły z pola widzenia. Postępowanie swoje tłumaczyły tym, że kolejne pokolenia nie przejawiały już tak wielkiego zainteresowania nadzorowaniem ma­jątku, każdy zajął się poszukiwaniem własnych ścieżek rozwoju w zmieniającym się świecie, zaś pieniądze powierzono firmom inwestycyjnym. Bogacze mówili też, że wraz z błyskawicznym rozwojem nowych branż i zaawansowanej technologii nagromadzone przez nich środki skurczyły się. Sytuacja radykalnie zmieniła się- przekonywali - zmienili się też ludzie, stare rodziny upadły i na zawsze odeszły w przeszłość, dawni plutokraci zeszli ze sceny, przekazując pałeczkę błyskotliwym i obiecującym młodym ludziom.Czy rzeczywiście?W istocie majątek wielkich bankierskich rodów nie skurczył się, lecz został ukryty; zupełnie legalnie. Wszystkie te osoby przeszły na oczach opinii publicznej cudowną przemianę, i stały się „niewidzialne”. Tak naprawdę rodzinne centrum nigdy nie zrzekło się kontroli nad własnością. Nie tylko zresztą nie zrzekło się, ale jeszcze ją zwiększyło. W przeszłości inskrypcja nad majątkiem była dobrze widoczna, późniejsi plutokraci usunęli ją. Odeszli, nie pozostawiając śladu, zginęli bez wieści, rozpłynęli się, utracili wszelkie właściwości, osiągnęli „bezkształtność”- co było możliwe przede wszystkim dzięki znakomitej grze wystawionych na pierwszy plan przedstawicieli - ukryli się za kulisami, nie wypuszczając ze swych rąk władzy nad społeczeństwem.Nową formę rządów finansjery w krajach Europy i Ameryki Północnej stanowi niezwykle rozbudowany system fundacji.W połowie XX wieku kapitalizm finansowy ostatecznie ustąpił miejsca monopolistycznemu. Siły kontrolujące przemysł wycofały się z pierwszej linii na dalsze pozycje, działając odtąd przez pośredników. W nowych spółkach doszło do rozdziału prawa własności i prawa nadzoru. Wprowadzone zostały, zakrojone na wielką skalę, publiczne zbiórki kapitału mające na celu przejęcie kontroli nad ogromnym majątkiem społecznym - przy minimalnych funduszach, wykorzystują­ce efekt dźwigni. Chodziło o uchwycenie kontroli nad różnorodnymi dziedzinami gospodarki i stworzenie podstawy piramidy kapitalizmu monopolistycznego, nie ujawniając tożsamości rzeczywistego nadzorcy.Na pierwszy rzut oka firmą zarządzają menadżerowie, jednak główna siła zawiadująca udziałami skoncentrowana jest w rękach nielicznej grupki finansistów. Prowadzenie tej gry możliwe jest dzięki istnieniu wielkiego układu fundacji oraz innych grup inwestycyjnych. Dzięki nominalnemu kierownictwu dokonuje się „rozproszenie formy przy jednoczesnej koncentracji ducha”. Nominalni kierownicy to znane instytucje finansowe i firmy zarządzające aktywami. Ich zadaniem jest budowanie „firewalla”, czyli przesunięcie wzroku opinii publicznej poza realny krąg posiadaczy udziałów. Wraz z wejściem w fazę kapitalizmu zdywersyfikowanego zjawisko to staje się coraz bardziej powszechne.Jednak, by przystąpić do tej nowej gry, bogacze muszą najpierw coś poświęcić. Każdy, kto chce osiągnąć sukces, rozumie to. Rezygnując z imienia, otrzymujesz substancję. Sposobem zakamuflowania majątku jest darowizna polegająca na zrzeczeniu się prawa własności przy jednoczesnym rozszerzeniu kontroli; legalne ukrycie aktywów. Plutokraci tracą jedynie miejsce w rankingu najbogatszych oraz nadmierne zainteresowanie mediów, zyskują za to swobodę działania, zakulisowy spokój oraz wielokrotne zwiększenie nadzoru nad własnością.Fundacje pozwalają na uniknięcie płacenia dotkliwego 50-procentowego podatku spadkowego, podatku dochodowego, podatku od darowizny, i co najbar­dziej spektakularne - pomimo wzrostu wartości inwestycji - podatku od zysków kapitałowych. Dzięki całkowitemu zwolnieniu z obciążeń na rzecz skarbu państwa, ich aktywa rosną niczym tocząca się śniegowa kula. Raport amerykańskiego Kon­gresu stwierdza, że w wyniku istnienia tych form prawnych fiskusowi wymyka się ponad 2/3 uzyskiwanych w USA dochodów. Jednocześnie towarzyszy temu rosnąca presja podatkowa wywierana na klasę średnią. Majątek superbogaczy namnaża się niczym komórki rakowe, czerpiąc składniki odżywcze i energię od pozostałych grup społecznych. Podział własności staje się jeszcze bardziej niesprawiedliwy.Zgodnie ze statystykami, w 1969 roku zysk netto pięciuset dziewięćdziesięciu sześciu amerykańskich fundacji był dwukrotnie większy od zysku pięćdziesięciu największych działających w Stanach Zjednoczonych banków. Od czasu ustano­wienia pierwszej, w 1790 roku, ich liczba w USA stale rośnie:1900, osiemnaście fundacji;1910-1919, siedemdziesiąt sześć;1920-1929, sto siedemdziesiąt trzy;1930-1939, dwieście osiemdziesiąt osiem;1940-1949, tysiąc sześćset trzydzieści osiem;1950-1959, dwa tysiące osiemset trzydzieści dziewięć; do 2002 roku sześćdziesiąt dwa tysiące!" Wytłuściłem podatek od spadków którego wysokoscią jestem zaskoczony, a myślę ze kilka osób będzie bardziej niż ja. Toż to złodziejstwo
  5. darkonza

    Polityka w Polsce

    Jak ma być zaniżona cena skoro to ogólnie dostępna dla wszystkich licytacja? Znów albo nic nie rozumiesz, albo sie czepiasz na siłę, nie wiem. Zresztą coś pamietam ze juz dyskutowaliśmy kiedyś o tym wiec pewnie wymieniliśmy juz wszystkie mozliwe argumenty. Nie mam dziś już siły w większe szczegóły wchodzić skoro w podstawowych sprawach mamy problem.
  6. darkonza

    Polityka w Polsce

    FIAT nie przejdzie na rzecz państwa bo raczej nie kosztuje miliona. Żadna firma nie zostałaby upaństwowiona tylko wystawiona na licytację i sprzedana, choćby za złotówkę. Syn też moze kupić. Wywłaszczenie z majątku trupa? Sam na to wpadłeś? To największa nieumiejetnosc czytania jaką widziałem Po co wypowiadać się na jakiś temat skoro sie nie przeczytało o czym mowa? Wystarczy sobie pomyśleć o tym że "wszyscy Polacy sa jedną rodziną" a jak sięgnąć bardzo głęboko w historię to nawet wszyscy ludzie są jedną rodziną, bo wspólna matka całej ludzkosci ewa żyłą jakieś tam 150tys lat temu. W zwiazku z tym wystawienie firmy na licytację po członku naszej wspólnej polskiej rodziny i dzięki temu odciążanie z płacenia podatków wszystkich członków tejże rodziny jest jakby przekazaniem im spadku ale uwzględniającego wszystkich polskich spadkobierców a nie tylko najbliższych
  7. darkonza

    Futbol europejski

    Ogólnie to ma zdecydowanie wiecej szczęscia niż pecha. Niech nikt tego nie odbierze jako hejtu, ale Robert naprawde czasem potrafi "zaskoczyć"
  8. darkonza

    Polityka w Polsce

    Eeee nie, pewnie autor wie ze dostanie milion w spadku, dlatego 0% do miliona i 100% powyżej. Nie ma sensu, to tylko zabawa, bo ten pomysł nie ma żadnej szansy na realizację. U góry są ludzie nie tyle ze myślący jak Sebastian ale majacy interes w takim myśleniu. W ich interesie jest (tak im sie wydaje) by trwała wciąż sytuacja taka jak we florencji (która dowodzi ze na świecie wciaz liczy sie urodzenia a nie pracowitosc i zdolnosci) To te "wielkie rody" maja wpływ na kształtowanie rzeczywistosci i dbają o to by media i prasa wszystkich od dzieciństwa uczyły jak straszna/groźna/przerażajaca byłaby to zmiana. Tresura jest na tyle skuteczna ze też odczuwam lekki niepokój nawet taką zmianę sugerując, więc co dopiero inni. Taka zmiana mogłaby nastąpić tylko w prawdziwej komunie, no ale w takiej komunie to juz nie ma miliardowych fortun więc na co to komu
  9. darkonza

    Polityka w Polsce

    Nie obrażam się, dorównuję Ci tylko poziomem kluczowych argumentów, a co do twojej obecnej opinii: 1. Nie można okraść kogoś kto nie żyje - on stracił wszystko co materialne, włącznie ze swoim ciałem 2. Nie moznna nazwać podatku kradzieżą, bo kradzież oznacza utratę całej wartości, za podatki coś sie jednak dostaje (w tym przyadku brak PIT) a jeśli się upierasz ze podatek jednak jest kradzieżą to od ilu procent? 17 czy moze 66?
  10. darkonza

    Polityka w Polsce

    A byłeś już debilem? Jeśli tak to dalej jesteś debilem i proponujesz mi bym ja też został bezmyślnym debilem. Ok, mi juz wystarczy, myślę ze argumenty wymieniliśmy, choć niektóre moim zdaniem niepotrzebne. Jak zwykle jednak starałem sie dostosować
  11. darkonza

    Polityka w Polsce

    Oczywiście ze się da (choc i tak musisz sie dobrze urodzić), choci o to ze by sie dało częsciej i łatwiej i by urodzenie miało coraz mniejsze znaczenie. https://forsal.pl/artykuly/947840,ruchliwosc-miedzypokoleniowa-badania-barone-mocetti-najbogatsze-rodziny-z-florencji.html " Z kolei ludzie, którzy do tej pory budowali coś dla rodziny stracą motywację - po co się starać ponad miarę skoro i tak wszystko przepadnie. Co więcej nawet Ci, którzy mają inne motywacje do rozwoju firm, gospodarstw itp stracą ją. " To stracą motywację bez dzieci czy nie stracą? Załosne jest juz to wciskanie w każdym poscie ze jestem złodziejem. Jak zacznę pisać w każdym poscie ze jesteś debilem będzie ok? Chcę obniżyć podatki od pracy, od kiedy jesteś przeciwny obniżaniu podatków od pracy? To ja tu miałem być komunistą!? Znam zdolnych i pracowitych próbujących się budować itp. którzy żyją od pierwszego do pierwszego, mimo ze marzyli by zostać milionerami. W Polsce znajdziesz pewnie z milion takich zdolnych pracowitych osób na spokojnie, najczesciej w wioskach/małych miastach. Chciałbym żeby im było łatwiej. p.s. Zresztą są bogaci ludzie którzy rozumieja ze przekazanie majątku dzieciom to nic dobrego: " Bill Gates wyznał, że do takiej opinii przekonał go artykuł opublikowany w 1986 r. na łamach magazynu "Fortune", w którym inny miliarder - Warren Buffett - wskazywał na negatywne skutki dziedziczenia olbrzymiego bogactwa. " https://natemat.pl/50491,bill-gates-dzieci-nie-powinny-dziedziczyc-wielkiego-bogactwa-swoim-nie-zostawi-majatku https://plejada.pl/newsy/wielkie-fortuny-ale-zero-w-spadku-oto-gwiazdy-ktore-wydziedziczyly-swoje-dzieci/36xr5k5 No i prosze jeszcze raz o odpowiedź, dlaczego syn Bezosa ma dostać "za darmo" miliardy dolarów, skoro Twój syn ich nie dostanie? Chciałbym byś udzielił odpowiedzi. Tylko odpowiedź "bo jest jego synem" to nie jest odpowiedź i nigdy nie była nawet wtedy gdy ludzie byli bardzo "prości", dlatego trzeba było szukac wytłumaczeń o "szlacheckiej krwi" czy "władzy nadanej z rąk Boga". Czym dziś Ty wytłumaczysz taki stan?
  12. darkonza

    Polityka w Polsce

    Daję więcej kasy tym co pracują a nie przepuszczają. To przecież podobno sztandarowe hasło kapitalizmu. Dajcie ludziom pracować i zarabiać pieniedze. To czy oni to przepuszcza, zaoszczędza czy zainwestują to tego nie wiemy. Zresztą to tzw. "przepuszczanie" to dzieki temu istnieje gospodarka, im wiecej ludzie przepuszczaja/konsumują tym większe PKB. Bez kupowania/przepuszczania gospodarka nie ma po co istnieć. Wszelkie inwestycje nie maja sensu bez konsumenta który przepusci kase na efekt tych inwestycji Dziś mamy system będacy mieszaniną wielu, w każdym razie feudalizmu jest mniej niż kiedyś. Czy to zmniejszyło przedsiębiorczość? Nie, zwiększyło ją. Ty myślisz tylko o bezosach i gatesach, ze nie bedzie im się chciało pracować (wątpie), ale nie myślisz o tych milionach które maja utrudniony start, oni będą mieli większe szanse zostac nowymi gatesami i bezosami, lepszymi od poprzedników Jak tracisz życie to wszystko przepada, ale ludzie bezdzietni jakoś pracują i gromadza majątki, nawet księża katoliccy. Twoja teza że ludzie pracują tylko dla dzieci jest zupełnie nieprawdziwa Chcę dać zdolnym i pracowitym większe szanse na sukces, Ty chcesz świata w którym pozycja zalezy od tego jak sie kto urodził. Nie ważne czy jest zdolny i pracowity, moze być leniem, narkomanem, wykolejeńcem, ale synem Bezosa wiec według Ciebie jest "zdolny i pracowity" i mu się należy. Niby z jakiego powodu mu się nalezy? Kiedyś było wytłumaczenie ze tak chcą Bogowie, błekitna krew itp., a dziś jakie jest Twoje wytłumaczenie? Już taki świat mielismy i dziś nikt nie chciałby jego powrotu. Tylko ludzie nie ogarniaja ze ten świat wcale nie odszedł, jest przykryty cienka kołderką demokracji/kapitalizmu i funkcjonuje sobie w najlepsze psując kapitalizm czyniąc go gorszym niż mógłby być. Róznice sa minimalne ale jak sie okazuje w Polsce zgodnie z artykulem od którego zaczęlismy feudalizmu jest wiecej niż w krajach zachodnich.
  13. darkonza

    Polityka w Polsce

    Pewnie ze normalne, ale są rózne sposoby dbania o rodzinę, te wynikajace z systemu feudalnego niekoniecznie były najlepsze Az dziwne ze ludzkosc odeszła choćby częsciwo od feudalizmu, zgodnie z tym co piszesz on powinien rosnąc w siłę. W tej dyskusji Ty bronisz feudalizmu, ja zaś kapitalizmu. Ty chcesz by pozycja zależała od urodzenia, ja by zależała w większym stopniu od zdolnosci i pracowitości.
  14. darkonza

    Polityka w Polsce

    Wytłumacz mi mechanizm karmiennia hulaków? Przecież hulakami zostaja czesto luzie z bogatych rodzin którzy nic nie muszą, moga żyć jak pączek w maśle nic nie robiąc - spadki są więc mechanizmem karmienia hulaków który Ci tak przeszkadza. Gdyby majątek po jakimś magnacie finansowym trafiał na licytację to przejmowałyby go nie hulaki tylko najbardziej przedsiębiorczy ludzie. W jaki sposób ja sie mam niby tym karmić? I jakie znów?
  15. darkonza

    Polityka w Polsce

    Czyli lepiej dla Polaków było jakieś ulgi Lidlowi dać? Powiedziałbym ze cała kasą jaką daliśmy obcym to jest własnie koszt alternatywny, mogliśmy tą kase dać Polakom a oni by zapłacili obcym za ich usługi i towary. Gdy dajemy ulgi Lidlowi on zarabia ileś tam i nie płaci podatków co mu sie na pewno podoba. Jak zamiast ulg dalejmy rodzinom kasę to one wydaja wiecej w Lidlu i choc jego obciązenia podatkowe nie spadły to jednak wzrosły dochody co też na pewno mu sie podoba, w uproszczeniu efekt dla Lidla ten sam, a dla rodzin róznica między pierwszym rozwiązaniem a drugim diametralna.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.