Skocz do zawartości

wojna na ukrainie


lorak

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, ptak napisał:

No co Ty. Przecież jak była wolna w Wietnamie to trzeba było iść do wojska. Nawet dzieci bogatych rodziców szły. Do Gwardii Narodowej.

Amerykanie do tej pory maja traume i dlatego maja profesjonalne wojsko ktore wznosza na "piedestal" (miedzy innymi, c***owo robota i mozna zginac generalnie).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, ely3 napisał:

No to już wiemy jakie to referendum będzie

Choć pewnie tak jak na Krymie wpadną tacy co będą uważać ,ze ludzie mają prawa decydować w jakim kraju chcą żyć i referendum jest ważne

Na Krymie przed aneksja to Ty chyba nie byles? To bylo/jest ruskie eldorado.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, ely3 napisał:

niby gdzie W Chersoniu czy Zaporożu? Gdzie Ty tam widzisz większość rosyjskojęzyczną? Tam poparcie dla Rosji na poziomie 20% jest możliwe tylko przy fałszerstwach a co dopiero przy wygranej. Z Donieckiem czy Ługańskiem to tez niby co uważasz za rosyjską większość? Teren okupowany przed 2014 czy to co naprawdę jest Donbasem bo wg Szefa LPR referendum będzie wiązące dla Kramatorska , Bahmutu itp

W Łysyczańsku i Siewierodoniecku zostało łącznie 10 tys z ok 200 tys... Czy chcesz mi powiedzieć ,że w referendum będą mogli uczestniczyć mieszkający obecnie w Kijowie czy Polsce mieszakńcy tych miast...

 

nie wiem z czym tu polemizowac to chyba oczywiste ze na wschod od kijowa a nawet wczesniej  wszyscy wlasciwie mowia po rosyjsku i go uzywaja zdecydowanie czesciej niz ukrinskiego , ukrainski z wiekszych miast to wlasciwie lwow i  ivanofrankiwsk . 

Edytowane przez mistrzBeatka
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, mistrzBeatka napisał:

nie wiem z czym tu polemizowac to chyba oczywiste ze na wschod od kijowa a nawet wczesniej  wszyscy wlasciwie mowia po rosyjsku i go uzywaja zdecydowanie czesciej niz ukrinskiego , ukrainski z wiekszych miast to wlasciwie lwow i  ivanofrankiwsk . 

Ale co z tego wynika? Spytaj się rosyjskojęzycznych mieszkańców Charkowa jak by głosowali. Pracowałem z kolesiem z Dnipropietrowska, który mówił tylko po rosyjsku a powiedział, że jak ruskie ch.je wejdą to będzie strzelał. Koleś urodzony na początku lat 80, chodził do radzieckiej szkoły. To był rok 2016. 

Dla Żeleńskiego ukraiński to nie jest język ojczysty. Jeżeli mówi po ukraińsku to nauczył się go niedawno.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Próbują ładnie ukryc to, nie nazywają to wojna tylko specjalna operacja. Teraz czesciowa mobilizacja, co zapewne oznacza pełna. 

 

Świat się zmienia, w tym momencie nie zdziwi  mnie ani obalenie Putina, ani taktyczna bombka na jeden z terenów referendum. Na pewno wojnę przejebal tym ruchem.

Edytowane przez Reikai
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, DRK napisał:

Szojgu: 300 000 planowana mobilizacja

I podaje jeszcze, że to 1% ich zdolności mobilizacyjnych. Chorzy psychicznie są z ruSSkiej wierchuszki, co udowadniają każdą swoją wypowiedzią; co kolejna, to coraz bardziej absurdalna.

Edytowane przez Szabla
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Reikai napisał:

Pocieszają go, że na szkoleniu pokażą mu taki z odpalonym silnikiem.

Okazuje się, że mogą mu nie pokazać, bo nie ma ludzi, którzy mogliby go szkolić. Są na Ukrainie, leczą rany lub polegli.

W ciekawym wątku na twitterze typ wyjaśnia możliwości mobilizacyjne ruskiej armii, a właściwie ich brak.

TL:DR 

Za  ZSRR mieli takie możliwości, utrzymywali bardzo dużo jednostek  wojskowych z oficerami, sprzętem i wszystkim potrzebnym do rozpoczęcia  mobilizacji, wystarczyło  zasilić  je "ludzkim mięsem". Utrzymanie tego kosztowało kosmiczne pieniądze i po upadku ZSRR musieli z tego systemu zrezygnować (nie mieli na to kasy).

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, Hoolifan napisał:

Cóż, gdyby to o czym powiedział Miedwiediew było prawdą, to Rosjanie zareagowaliby już w tym konflikcie kilkukrotnie, natomiast ja bym tych słów mimo wszystko nie lekceważył, bo padły one nie bez powodu. W połączeniu z płynącymi z Rosji informacjami sugeruje to, że po klęskach z ostatnich tygodni tam na poważnie rozważany jest scenariusz postawienia wszystkiego na jedną kartę bez względu na konsekwencje. To nie jest zachowanie racjonalne i to niestety powinno nas nieco martwić, bo najgorszym przeciwnikiem jest nieobliczalny człowiek, który nie potrafi pogodzić się z porażką. Niby był to ruch po części spodziewany, więc nie wiem czy słowo "nieobliczalny" pasuje w tej konkretnej sytuacji, ale chyba wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że Rosjanie mogą tylko pogorszyć swoje obecne położenie.

Niestety ja nie jestem aż takim optymistą w kwestii tego, co dzieje się obecnie w Rosji, bo ten naród jest bardzo specyficzny i ja wierzę w to, że pomimo tej niechęci do wojny, oni będą w stanie wmówić sobie, że tak po prostu trzeba i kolejny raz dadzą się zapakować w kamasze w imię chorych idei. Rosjanie są przewrażliwieni na punkcie swojego kraju, a przy praniu mózgu, które codziennie serwuje im propaganda naprawdę niewiele trzeba, żeby ich jeszcze bardziej zradykalizować. Na całe szczęście Ukraińcy nie są już sami, a Zachód zostawił sobie na tyle dużą rezerwę jeśli chodzi o przekazywanie nowoczesnego uzbrojenia, że pole walki za kilka miesięcy mogłoby wyglądać zupełnie inaczej i mięso armatnie w postaci nowych rosyjskich rekrutów niczego tutaj nie zmieni. Niestety w tym miejscu wrócimy do punktu wyjścia - jeżeli i tym razem Rosjanie odbiliby się od ściany, to co będzie dalej? Skoro w mniemaniu Putina nie może on przegrać, to do czego będzie wstanie się posunąć gdy jego armia kolejny raz skompromituje się na polu walki w wojnie konwencjonalnej. Jeśli on zostanie z zajechaną gospodarką, rozbitą armią, potężnym kryzysem geograficznym, bez dalszych środków na prowadzenie wojny to co mu tak naprawdę zostanie? Tylko to mnie martwi, bo wiem, że militarnie Ukraina z pomocą NATO spokojnie sobie poradzi.

Wydaje mi się, że to, o czym dyskutowaliśmy z ely'm parę miesięcy temu. Scenariusz rozwija się w przewidywalny sposób.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, ptak napisał:

Ale co z tego wynika? Spytaj się rosyjskojęzycznych mieszkańców Charkowa jak by głosowali. Pracowałem z kolesiem z Dnipropietrowska, który mówił tylko po rosyjsku a powiedział, że jak ruskie ch.je wejdą to będzie strzelał. Koleś urodzony na początku lat 80, chodził do radzieckiej szkoły. To był rok 2016. 

Dla Żeleńskiego ukraiński to nie jest język ojczysty. Jeżeli mówi po ukraińsku to nauczył się go niedawno.

w jakim celu mnie cytujesz?   nasteonym razem  pisz swoje madrosci bez wycierania sie moim nikiem  ołkej?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bo użyłeś kryterium językowego jako argumentu. To przytoczyłem tobie przykład, że można być rosyjskojęzycznym ukraińskim nacjonalistą.

nie użyłem twojego niku ale mam nadzieję, że domyśliłeś się, że to odpowiedź na twój post.

Edytowane przez ptak
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Reikai napisał:

Chłop na pikabu(ruski wykop)napisał, że średnio jest zadowolony z mobilizacji, w papierach ma wpisane "dowódca wozu bojowego piechoty" a on nigdy takiego wozu nie widział z odpalonym silnikiem

Pocieszają go, że na szkoleniu pokażą mu taki z odpalonym silnikiem.

 

XD to jest naród mem

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.