Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. BMF Opublikowano 17 Stycznia 2020 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2020 Połowa sezonu za nami, więc wiadomo, co to oznacza. Pozycja to kombinacja gry w regularze, prediction na playoffy i tego, co może się wydarzyć do końca sezonu, nie bijcie, że przecież Lakers wygrali kilka meczów więcej. Tier 1: superteamy 1. Milwaukee Bucks (37-6) – najlepszy bilans, pace na absurdalny wynik, najlepszy SRS – nie ma tutaj o czym dyskutować. Idealny team do grania w regularze: świetny coach (Bud), koń pociągowy (Giannis), dobre drugie-trzecie opcje (Middleton, Bledsoe), świetna obrona (Lopez x2) i głębia (Ilyasova, DiVIncenzo). W playoffach znowu przyjdzie test, czy Giannis w ofensywie jest w stanie prowadzić w pojedynkę swoją ekipę, czy Middleton faktycznie jest allstarem – i czy Bledsoe znowu nie zrobi 10ppg na 40%TS, na ten moment Bucks to team-to-beat w tej lidze. 2. Los Angeles Clippers (29-13) – Clippers nie są tak fajni, jak wydawało się, że mogą być, ale to jest najbardziej kompletny team w lidze i ciężko to kwestionować, gdy są na pace na 57-58W pomimo faktu, że Kawhi opuścił 10, a George 16 meczów. Paradoksalnie (fan LeBrona), dobrze, że dwukrotnie ograli Lakers, bo może West przyśpi i nie wzmocni interior D, a to może być w playoffach dużym problemem naprzeciw Lakers i Bucks. 3. Los Angeles Lakers (33-8) – wiele już na forum napisano, właściwie jeden, duży mankament w rosterze (rezerwowy PG), ale poza tym to jest ekipa gotowa do grania o tytuł: koń pociągowy (LeBron), sidekick (AD), dobrze dopasowani rolesi (Dwight, Green, KCP, McGee, Bradley). Z guardem mogącym prowadzić grę unitów bez LeBrona – mogą być głównym faworytem do tytułu, jeżeli LeBron ma w baku jeszcze jeden run w playoffach na poziomie swojego prime. Tier 2: Kompletne teamy, ale pewnie czegoś zabraknie 4. Toronto Raptors (26-14) – tak, nie wiadomo, czy będą mieli nawet HCA na Wschodzie, ale to niesamowity bilans jak weźmiemy pod uwagę, że starterzy Raptors (Gasol, Siakam, Lowry, VanVleet) odpuścili łącznie ponad 40 meczów. Team, który Giannis chciałby uniknąć w playoffach, bo pomimo braku Kawhiego, w ataku może mieć takie same problemy, jakie miał w poprzednim sezonie (Siakam, Anunoby na obwodzie, Marc pod koszem). Największy minus? Chyba minuty, jakie czasami Nurse daje swoim starterom do grania. Czy w ofensywie to wypali w playoffach? Nie jestem aż takim entuzjastą Siakama, a Lowry daje historycznie jakieś 50% szans, że w ataku stawi się na playoffową serię. 5. Denver Nuggets (28-12) – z perspektywy legit contendera, kompletny team po obu stronach parkietu: superstar, mocny ofensywny support, bardzo dobry defensywnie team. Pewnie w drugiej rundzie okaże się, że brakuje im gościa mogącego robić regularnie te 30pts, Murray będzie notować kilka razy 6/21, ale to jest team na poważne granie, a jak zrobiliby drugi seed, to być może nawet na WCF, gdyby Clippers spadli na czwarte miejsce. Tier 3: One-piece away from… 6. Boston Celtics (27-13) – tak, być może kontrowersyjnie, ale Boston był właściwie skreślony po poprzednim sezonie w kontekście grania o poważne rzeczy, a tutaj: reaktywacja Haywarda, progres Browna, świetny Kemba, Theis jako legit starter, jak zwykle dobry Smart, zaskakująco dobra ławka i … Tatum, który czasem morduje obręcz swoimi cegłami, ale overall zdecydowanie nie przeszkadza i jest naprawdę niedocenianym obrońcą. Boston, gdyby pozyskał pod kosz kogoś pokroju ~Nurkicia, albo All-NBA D kalibru gracza na pozycje 3-4 (Covington?), z tą ofensywną głębią i Stevensem miałby szanse na bardzo dobry run w playoffach, a tak bardzo źle wyglądają w kontekście playoffów ich defensywne matchupy (Embiid, Giannis). Szósty SRS i 7. bilans robią jednak swoje, ale jeżeli Ainge nie będzie chciał zaryzykować, spadają tier niżej - a mają assety pod taki ruch. Tier 4: mocne teamy, ale (jeszcze) nie w tym roku 7. Miami Heat (28-12) – tak, wiem, mają trzeci bilans w NBA, i tak, wiem, wszyscy lubią teamy w stylu Heat i Raptors (umiarkowany star power, masa stealów w rosterze etc.), ale … to duży overachieving, bo mają zarazem 11. SRS. Jak wróci Winslow do regularnego grania, mogą wskoczyć tier wyżej, na razie to nie jest wystarczająco dobry team zarówno w ataku, jak i w defensywie żeby traktować ich jak poważnego contendera. 8. Utah Jazz (28-13) – dlaczego są dopiero tutaj? Bo mają bilans 5-9 (?) z >0.500 teamami, a jeżeli Conley nie wróci w dobrej formie, to w dalszym ciągu jest to zespół, który ofensywnie uderzy w mur na poziomie drugiej rundy Zachodu. Progres Mitchella godny odnotowania, ale też Utah straciło swoją defensywną tożsamość po tych wszystkich wymianach i bardzo źle wyglądają dla nich defensywne matchupy w playoffach. Jakbym miał typować, za dwa lata znowu wymienią 80% rosteru, bo dalej są w tym samym miejscu - ale być może Conley będzie tym xfactorem, jakim miał być przed sezonem: wtedy mogą przeskoczyć półkę wyżej. 9. Houston Rockets (26-14) – chyba najdziwniejszy team w całej lidze. Prima sort superstar (Harden), a zarazem brak potencjału na coś więcej po wymianie z Westbrookiem, który gra słabo, a w playoffach, gdy naprzeciw będzie Gobert albo inny Davis, będzie wyglądać jeszcze słabiej. Największe zaskoczenie to chyba McLemore dający bardzo wartościowe minuty. Ostatni, przedostatni sezon Hardena w Teksasie? Nie byłbym zaskoczony. Tutaj nie widzę jak mieliby przeskoczyć tier wyżej. 10. Philadelphia 76ers (26-16) – dlaczego ten tier, a nie niżej, pomimo najgorszego bilansu? Bo mają 10-11 z ekipami z dodatnim bilansem, rok temu podnieśli poziom gry w playoffach, a do tego mają bardzo niewygodne matchupy (Bucks, Celtics) dla ekip, będących wyżej lub dużo wyżej. Czy wierzę, że to się jeszcze może udać? 30/70, gdyby zmieniono trenera – byłoby 50/50. A, i Embiid wyczerpał swoją cosezonową przypadkową kontuzję/dolegliwość w środku sezonu, więc może będzie w pełni formy w playoffach. Tier 5: fajne regular season teamy, ale w playoffach to nie wyjdzie 11. Dallas Mavericks (26-15) – tak, jestem niekonsekwentny, bo przeciwko Heat podaję za argument SRS, a zarazem Mavs – mający 3. SRS, są dopiero w piątym tierze, ale pomimo tego, że Doncić autentycznie pokazuje potencjał do miana jednego z najlepszych ofensywnych gracza ever (i to nie jest overreaction), Mavericks powinni zwolnić w drugiej części sezonu, ich drugim największym atutem jest ławka (w playoffach to na taką skalę nie wypali), a do tego ich ofensywa to jednoosobowa armia oparta mocno na pickach – Mavs mają wszystko, żeby mocno odbić się w playoffach, zwłaszcza jak trafią na Lakers/Clippers. Inna sprawa, że jak KP wróciłby do formy – to mogliby przeskoczyć tier wyżej, a w kontekście playoffów Doncić powinien marzyć o Jazz z 5-6. seeda. 12. Indiana Pacers (26-15) – dopóki nie ma Oladipo, pomimo mocnego bilansu, to nie jest team do grania w playoffach, co widzieliśmy przed rokiem (tak, zmienili roster, ale nie jego poziom). Jeżeli Dipo wróciłby w miarę szybko do swojej allstar formy, wtedy byliby potencjalnie bardzo groźni. Jeden z najnudniejszych, a zarazem najfajniejszych teamów w lidze. Tier 6: cieszmy się chwilą, aczkolwiek kto wie, czy Presti się nie połakomi na assety, a Paul nie wypadnie na 28 meczów za dwa tygodnie 13. Oklahoma City Thunder (23-18) – raczej wszyscy byli świadomi, że jak przed sezonem Presti nie odda Gallo/Adamsa, to będzie solidny team DOPÓKI będą zdrowi. Na razie są zdrowi, a do tego Schroder daje im zaskakujący impakt z ławki. ALE jako, że Woj mówił, że OKC jest otwarte na oferty na rynku, a Paul i Gallinari w każdej chwili mogą zrobić sobie krzywdę – to mogą spaść niżej. Na razie – fajny team, bez potencjału na więcej. Tier 7: fajnie, że jesteśmy na Wschodzie vel zapasy w kisielu na Zachodzie 14. Orlando Magic (20-22) – szkoda braku Isaaca, bo wtedy zrobiliby dodatni bilans – a tak skończą w okolicach 40 wygranych i dostaną lanie w playoffach, ale na Wschodzie raczej niezagrożeni w walce o playoffy. Co będzie za rok? Ciężko powiedzieć, brak kogoś, na kim można budować long term ofensywę, obecnie w NBA nie przejdzie, a do pozyskania kogoś takiego trzeba mieć po prostu farta. 15. San Antonio Spurs (17-22) – nie oszukujmy się, Popovich miał piękną karierę, ale obecnie mocno zdziadział, ale … Spurs rok temu też zaczęli sezon od 11-14 (czy coś), a skończyli z 48 wygranymi, i teraz prawdopodobnie też wskoczą na półkę więcej i IMHO zrobią dodatni bilans. Na tegorocznym Zachodzie to powinno moim zdaniem wystarczyć do playoffów. To, co zrobić z Popem i tym rosterem po sezonie, to inna sprawa. 16. Portland Trail Blazers (18-24) – Blazers mają koszmarną głębię, złą obronę – i koszmarny sezon, d o tego stopnia, że Melo daje tam faktycznie sensowne minuty raz na jakiś czas, nie sądzę by powrót Nurkicia zbyt wiele zmienił, ale w dalszym ciągu mają gracza z top10 ligi, więc odwrócenie bilansu mnie nie zdziwi + Blazers to akurat ekipa, mogąca zrobić słaby long term, a dobry short term ruch (Love). 17. Phoenix Suns (17-24) – co można było z tymi Suns zrobić, to Monty raczej zrobił (pomimo questionable wyborów do rotacji), jeżeli Ayton będzie w stanie dać mocny impakt w drugiej części sezonu, to wg mnie jest sleeper w walce o playoffy na Zachodzie, a dwa mecze straty do Memphis nic nie znaczą, bo mają dużo większy upside. 18. Memphis Grizzlies (19-22) – dlaczego dopiero tutaj? poza zaskakująco słabym Zachodem - Memphis bardzo korzysta na zdrowiu, gdzie starterzy opuścili łącznie jakieś 13 meczów. Czy mają upside na więcej? Not really. Czy będą non stop zdrowi? Nie sądzę. Czy życzę im playoffów? Yup, ale nie sądzę, by je zrobili. 19. Brooklyn Nets (18-22) – niby nie mają dużej przewagi nad Bulls, ale nikt nich nie zaatakuje – ale ciekawe, jak potoczy się ten sezon, gdy Irving właśnie wrzucił pół swojej ekipy pod autobus. 20. New Orleans Pelicans (16-26) – dlaczego skończą IMHO przed Memphis? Bo grają dużo lepiej w ostatnich tygodniach, a Zion to jest gracz, który potencjalnie może dać im bardzo solidny impakt na starcie, biorąc pod uwagę ich problemy z rotacją pod koszem. Czy wystarczy to do playffów, pomimo świetnej gry Ingrama? Nie sądzę, musieliby zagrać doskonałą drugą część sezonu, aczkolwiek odkąd wrócił Favors są naprawdę dobrzy. 21. Sacramento Kings (15-26) – niby mogliby zrobić jeszcze jakiś run i zbliżyć się w okolice playoffów, ale od momentu powrotu Foxa mają bilans 3-11 i raczej każdy, nawet forumowi fani Vlade Divaca, wiedzą już, że nic z tego w tym sezonie nie będzie, a seria wątpliwych ruchów (już abstrahując od Doncicia) mocno ograniczała ich szanse na coś więcej w następnych sezonach. 22. Minnesota Timberwolves (15-25) – tak, wiem, mają lepszy bilans od Kings, ale tutaj zaczęły się ruchy pod przebudowę. Zostało im jakieś pół roku, zanim Towns nie będzie chciał popisowo uciec, więc zobaczymy, co tam w ogóle można zrobić - moim zdaniem niezbyt wiele. Tier 8: w drodze donikąd 23. Chicago Bulls (15-27) – to, że team z takim bilansem nie może być zupełnie skreślany w walce o playoffy, dobrze pokazuje jak spolaryzowana jest liga obecnie, ale season-ending injury Cartera i dziwna sytuacja Portera raczej wykluczają takie szanse. Markkanen byłby moim największym osobistym rozczarowaniem w tym sezonie, gdybym nie był fanem Sixers. Masa dziwnych umów i team na 30W to raczej nie jest coś, czego spodziewaliśmy się od Bulls w tym sezonie. 24. Detroit Pistons (15-27) – kmwtw, nie będę prowokować miejscowych rzezimieszków. 25. Charlotte Hornets (15-29) – dawno nie widziałem 28W teamu, który zbierałby tyle pochwał, aczkolwiek Graham to faktycznie fajny gracz. Co mogą zrobić Hornets, jak nie poszczęści im się w drafcie? Parafrazując, nie wiem i się nie domyślam. 26. Washington Wizards (13-27) – prawie za każdym razem, jak sprawdzam boxscore z ich meczów, poznaję jakiegoś nowego gracza, i … to chyba najciekawsza rzecz, jaką można powiedzieć o ich sezonie. Tier 9: kto nie tankuje, ten nie pije szampana 27. Cleveland Cavaliers (12-29) – ta organizacja funkcjonuje tylko wtedy, gdy gra tam LeBron, może dostaną jego reminiscencję w postaci LaMelo Balla. 28. New York Knicks (11-31) – ta organizacja w ogóle nie funkcjonuje, aczkolwiek flexibility w salary + tanking to dla nich na ten moment najlepsza droga. 29. Golden State Warriors (9-33) - już teraz można się zastanawiać co zrobią ze swoim pickiem - i bać się, co mogą dostać na rynku za jedynkę i Russella, biorąc pod uwagę, że Klay, Steph i Dray wciąż mają potencjalnie kilka lat grania przed sobą na poważnym poziomie. 30. Atlanta Hawks - absolutnie najgorszy team w NBA, ale (zachowując proporcje) są trochę jak Thunder w drugim sezonie Duranta - jak dobrze wylosują w loterii, to mogą na tym dennym poziomie skorzystać, a do tego ogrywają sobie młodzież, aczkolwiek chyba jedno z największych zaskoczeń in minus w tym sezonie. MVP race: 1. Giannis – tak jak ostatnio mówiliśmy: GOAT statsy, najlepszy team regulara, ogromny impakt po obu stronach parkietu, potencjał na DPOTY przy ~30-6 na 62%TS w ataku. Nie ma właściwie o czym tutaj dyskutować. 2. Doncić – wiele jest zachwytów nad Słoweńcem, a i tak one są momentami niedoszacowane względem tego, co on robi: ~30-10-10, pace na 52W, ~120 ORTG z nim na parkiecie, w teamie, gdzie drugim najlepszym ofensywnie zawodnikiem jest … Delon Wright? Poziom peak Nasha pod względem kreowania ofensywy w wieku 20 lat... Słoweniec trochę zwolnił i IMHO spadnie z pozycją/produkcją, ale na ten moment musi być tutaj. 3. Harden – chyba wszystko napisano o Hardenie, trochę go szkoda, trochę sam jest sobie winien - a trochę ciekawe, gdzie wyląduje po trade request, chyba, że nie zależy mu na pierścieniu. 4. LeBron – ogromny impakt, mógłby być drugi, ale pod względem produkcji nie jest tak dobry jak kiedyś, a dwaj wyprzedzający go to one-man army, aczkolwiek miejsca 2-4 można sobie kształtować dowolnie, gdyby nie złapał dołka na najważniejsze mecze dotychczas regulara, byłby u mnie drugi [bardzo duża przepaść] 5. Butler – inny typ gracza niż wyżej wymienieni, świetny two-way impakt, gdyby Jokić nie miał przeciętnego startu sezonu, gdyby Kawhi nie opuszczał tylu meczów – pewnie by się nie załapał, ale zdecydowanie zasługuje na takie docenienie, bo jest znakomity. MIP: Brandon Ingram DPOTY: Giannis All-NBA teams: Doncic-Harden-LeBron-Giannis-AD? Nie wiem, czy tak powinno być, ale wiem, że na ten moment na pewno tak by było. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Eld Opublikowano 17 Stycznia 2020 Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2020 Good stuff @BMF. Jazz rzeczywiście mają 5-9 z above .500. Nie wierzyłem i aż musiałem sprawdzić. OKC is da best bo ma własny tier, choć Presti stoi w kącie z naładowanym rewolwerem. Na GSW wielu będzie patrzyło po sezonie. Dobre pytanie co mogą dostać za DLO i dobry pick. Townsa jak złoży trade request? Czy może jednak pójdą na zakupy po jakieś niskie skrzydło ( Otto? ). A no i do rozczarowań dodał bym jeszcze, że Lakers są tak piekielnie mocni. Nie poużywa sobie człowiek z nich w tym roku . 19 minut temu, january napisał: Cholera, akurat jestem na ukończeniu długiego posta o nagrodach za połówkę sezonu:( Twoje wynurzenia to też ścisły top tego forum, więc czekam ze zniecierpliwieniem. Pominę tylko w czytaniu GSW i NOP z wiadomych względów, ale resztę chętnie przeczytam. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
eMeS Opublikowano 17 Stycznia 2020 Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2020 31 minut temu, BMF napisał: 23. Chicago Bulls (15-27) – to, że team z takim bilansem nie może być zupełnie skreślany w walce o playoffy, dobrze pokazuje jak spolaryzowana jest liga obecnie, ale season-ending injury Cartera i dziwna sytuacja Portera raczej wykluczają takie szanse. Markkanen byłby moim największym osobistym rozczarowaniem w tym sezonie, gdybym nie był fanem Sixers. Masa dziwnych umów i team na 30W to raczej nie jest coś, czego spodziewaliśmy się od Bulls w tym sezonie. Skąd info? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BMF Opublikowano 17 Stycznia 2020 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2020 Mój błąd, nie wiem skąd mi się to wzięło. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lorak Opublikowano 17 Stycznia 2020 Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2020 niezły post, aż mnie zachęciłeś do obejrzenia jakichś meczów ; ) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 17 Stycznia 2020 Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2020 Porter raczej out of season a Carter jeszcze 5tygodni, czyli raczej też Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 17 Stycznia 2020 Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2020 1 godzinę temu, Eld napisał: Jazz rzeczywiście mają 5-9 z above .500. Nie wierzyłem i aż musiałem sprawdzić No mają ale większość mieli na wyjazdach i to na przełomie listopad/grudzień gdzie rok w rok grają źle. Ale mają 2-1 bilans z Clippers, 1 -1 z Bucks gdzie za drugim razem mieli akcje na zwycięstwo ale Mitchell zamiast podawać zza łuk gdzie aż 3 Jazzmanom min Bojan i Royce stali nie kryci to próbować skończyć pod koszem i dostał blok od Lopeza. A Jazz było bez Goberta Więc ten bilans ze słabymi jest moim zdaniem zaniżony zwłaszcza, że w clutch mają bilans 18-7 i tylko Bucks maja lepszy Ogólnie zaskakuje mnie tak wysoka ocena Bostonu , który ma jeden z najłatwiejszych terminarzy dotychczas a od Świąt mają przeciętny atak i przeciętną obronę ( obie coś ok 15 miejsca) do tego w meczach na styku są 11-9.. To raczej słabe prognostyki przed PO Podobnie Toronto. Rzeczywiście bilans wygląda dobrze ale ich ofensywa już nie. Są na 20 miejscu w lidze wg CTG . Siakam po świetnym początku sezonu ostatnio ma jednak przysiad. Nie są moim zdaniem mocniejsi od 76ers. A już pomijam ze z drużynami 500+ są 6-12 czyli gorszy niż Jazz a jakoś są 2 półki wyżej wg Ciebie - nie czuje tej niekonsekwencji Najwyższa półka to zdecydowanie- Bucks i obie ekipu z Los Angeles Półka niżej - Denver, Jazz, 76ers i Rockets ( bo pewnie zrobią jakąś wymianę by wzmocnić ławkę ) Reszta ma szansę o ile Boston pójdzie po centra, Mavs o ile pójda po pakiet typu Crowder/Iguodala i Raptors o ile pozyskają jakies wsparcie ofensywne dla Siakama Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BMF Opublikowano 17 Stycznia 2020 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2020 Raptors są tak wysoko, bo spośród siedmiu zawodników pod względem największej liczby minut - sześciu (poza Anunobym) opuściło 64 mecze, w tym Lowry ze Siakamem - 22, a i tak są w ścisłej czołówce ligi. Jazz poza Conleyem mają zdrowy główny core, a w obronie wyglądają dużo gorzej niż Raptors, którzy zagrali pewnie kilka meczów pełnym rosterem. Kontekst. Ale owszem - Raptors na pewnym poziomie zabraknie talentu w ataku, tyle, że to jest drużyna, która może zrobić ECF i tam postawić się Bucks, bo przecież defensywnie to jest ten sam team, który rok temu kompletnie zatrzymał Giannisa. To jest drużyna, z którą nikt nie chciałby grać w playoffach, bo nie mają w defensywie żadnych słabości, które można wykorzystać. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Eld Opublikowano 17 Stycznia 2020 Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2020 2 minuty temu, BMF napisał: To jest drużyna, z którą nikt nie chciałby grać w playoffach, bo nie mają w defensywie żadnych słabości, które można wykorzystać. Jeszcze rok temu napisał bym "Lowry i jego tłuste dupsko" no ale zaskoczył mnie mocno. Rozwód z DDR mu posłużył. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BMF Opublikowano 17 Stycznia 2020 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2020 Lowry zawsze był dobrym obrońcą. Ta podstawowa rotacja Raptors: Lowry-VanVleet-Anunoby-Siakam-Gasol i Davis-Powell-RHJ-Ibaka-Boucher z ławki to jest defensywna miazga, dlatego mają drugą obronę pomimo tego, że Siakam, Gasol czy Ibaka opuścili dużo meczów. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 17 Stycznia 2020 Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2020 RHJ to ciekawy klocek tam, bdb perimeter D jak na bigmana, przecietne/słabe interior i zajebista gra na dunker spot lub jako roller, z ławki powinien robić różnice Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rw30 Opublikowano 17 Stycznia 2020 Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2020 (edytowane) mnie NBA od paru lat interesuje tylko pod kątem 'kto wygrywa misia' i w związku z tym kilka dni temu chciałem założyć temat o tych czołowych drużynach, ale ok, taki też może być. Dla mnie ciągle chyba najkompletniej wyglądają Clippersi, bilans Milwaukee uważam za 'napompowany', choć w sumie mało ich oglądam (w ogóle w tym roku wschód jest wg mnie o wiele mniej ciekawy niż rok temu i mało meczy tam obejrzałem do tej pory) więc mogę się mylić, co nie zmienia faktu że Giannis wydaje się być 'powstrzymywalny' przez dobre obrony, a całe supporting cast jest tam mocno podejrzane (tzn na poziomie ECF czy finałów, bo co do tego że tam dojdą raczej wątpliwości nie ma..... no chyba że trafią wcześniej naRaps, ale Raps są dużo mocniej podejrzani w ataku niż Bucks). Anyway, jak będą jakieś statement gamez to obiecuję się podciągnąć z Bucks Clippers - tu wiadomo, założenie że są zdrowi - pod względem interior defense, jak ktoś wspomniał, nie wygląda to najlepiej, a z drugiej strony jak masz w składzie Kawahi / PG13 / Harklessa / Greena to oni gwarantują ci kapitalne rotacje pod kosz co maskuje problem samego interior defense. Do tego do spółki z PatemB obrona na obwodize wygląda epicko, więc nie ma co dramatyzować - all in all na chwilę obecną Clips są 10th w opponents' 0-3 ft FG% . Tak czy inaczej, nawet z tym jednym mankamentem (i zakładając zdrowie), to Clippers wyglądają najmocniej dla mnie, Lou Williams jest tam trzecio opcjo!!!! to luksus w porównaniu do kogokolwiek innego w tej lidze. Lakers, nie wiem, niby wyglądają b.dobrze ale mam wrażenie że Bron nie ma już tego pierdolnięcia co kiedyś w kluczowych momentach, co potwierdzają statsy w crunch / 4th Q. Nie wiem na ile to oszczędzanie się a na ile wiek, ale jeśli w PO nie wejdzie o poziom wyżej, to imho są poniżej Clipps & Bucks. Cała reszta ma swoje większe lub mniejsze problemy, Nuggets faktycznie wyglądają bardzo fajnie, mega wzmocnili się na PFie Grantem + powrotem MPJa, a z drugiej strony ich interior defence, poza Grantem, jest kiepski, i dla mnie w serii z takimi Clippers czy Lakers mogą mieć straszne problemy. Ale bardzo przyjemnie sie ich ogląda, i za rok - dwa jak Jokic zacznie peakować (może już zaczał? nie wiem) a MPJ okrzepnie mogą być w czubie, nawet mimo słabej obrony pod koszem. Rockets mają Westbrooka, i te porażki z GSW czy PTB zdają się tylko potwierdzać że każda sprytniejsza drużyna w długiej serii może ich (tzn Hardena) zajechać. Co do wspominanego tu transferu / zmiany drużyny Hardena to skoro on sam chciał grać z Westbrookiem to stawia to pod znakiem zapytania jego zdrowy rozsądek i nie zdziwię się gdyby chciał zostać jeszcze długie lata w Rockets i atakować jakieś rekordy punktowe olewając misia. Jazz nie wiem do końca co kombinują, ale jeśli progress Mitchella to nie fake (czytaj: utrzyma formę do PO), Conley zaklika i Bodanovic z Inglesem też, to mogą być czasem najbliżej Clipps & LAL z całej tej zachodniej ekipy pościgowej, nawet over Denver czy Rockets. Na wschodzie Phila wygląda tragicznie, pewnie teraz bez Embiida złapią jaki taki wiatr w żagle a potem jak on wróci to wsyzskto się na powrót spierdoli. Bostonu nie oglądałem bo myślałem że jest po nich, a tu zaskoczka, więc muszę rzucić okiem. Raptors widziałem jakieś 3 mecze w grudniu i akurat fatalnie trafiałem, muszę wrócić do tematu ale wyglądali bardzo źle wtedy akurat. Heat wyglądają na fluke & overachieving i czekam aż zaczną puchnąć. Mavs z grubsza to samo, nawet jeśli Luka naprawdę jest połączeniem Magica i Birda.... głupio to pisać ale póki co wiele na to wskazuje. no, z grubsza tyle, na resztę szkoda czasu Edytowane 17 Stycznia 2020 przez rw30 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 17 Stycznia 2020 Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2020 @ BMF Rozumiem Twój punkt widzenia ale jeśli Twój główny zarzut do JAzz to bilans z zespołami 500+ to nie rozumiem czemu tak łagodnie traktujesz Raptors , który ma ten bilans jeszcze gorszy bo 6-12 Poza tym w PO liczy się star power a zarówno Mitchell jak i Gobert zrobili krok do przodu. A kto jest drugi do wsparcie Siakama? Lowry? s5 z Inglesem to najlepszy lineup ligi. A s5 z Conleyem było cały czas w TOP3 a teraz jest nr 6. Jak Conley wróci to Jazz będzie mieć 6 graczy na poziomie starterów. Sam nie wiem jak Conley bedzie wygladać po powrocie z kontuzji i czy w końcu ktoś sensownie będzie prowadzić ławkę ale z całej grupy pościgowej to Jazz ma najlepszą rotację od 1 do 6 i najlepsze duo by zagrozic drużynom z LA( bardziej Clippers niż Lakers Poza tym Jazz przez pierwszy miesiąc miało obronę w TOP3 cały czas potem miało 2-3 tygodnie na ok 20 , W grudniu byli na 6 miejscu a w styczniu znowu spadli do 17 . Za to w grudniu Jazz miało najlepszą ofensywe w NBA i w styczniu jak na razie też ma Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BMF Opublikowano 17 Stycznia 2020 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2020 Mój główny zarzut do Jazz jest taki, że nie są wystarczająco dobrzy po obu stronach parkietu, bilans z mocnymi teamami potwierdza, że (na razie) nie są tak dobrzy jak bilans. Sam bilans Toronto traktuję łagodniej z powodu przytoczonych przyczyn. Przy czym - nie będę umierać za Toronto, nie wiem, czy mam rację, równie dobrze ekipy z miejsc 4-11 można byłoby wstawić do tego samego tieru, ale to byłoby nudne. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dapunk20 Opublikowano 17 Stycznia 2020 Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2020 (edytowane) Mam wrażenie że ja te argumenty o Jazz to czytam co sezon, a później co do czego przychodzi to nie potrafią u siebie wygrać z Rockets u których Harden robi jakieś 1/18 przez 3 kwarty a Gobert zamiast DPOY obrony daje impakt 33 letniego Gortata jak mamy ich oceniać poprzez star power to tym bardziej nie można ich uznać za poważnego contedera. a i sam duet Siakam/Lowry to jest raczej zdecydowanie pewniejsza opcja niż Mitchell/Gobert, więc też nie rozumiem Edytowane 17 Stycznia 2020 przez dapunk20 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dannygd Opublikowano 18 Stycznia 2020 Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2020 Graty za robotę! Kilka spostrzeżeń: 10 godzin temu, BMF napisał: Denver Nuggets (28-12) – z perspektywy legit contendera, kompletny team po obu stronach parkietu: superstar, mocny ofensywny support, bardzo dobry defensywnie team. Pewnie w drugiej rundzie okaże się, że brakuje im gościa mogącego robić regularnie te 30pts, Murray będzie notować kilka razy 6/21, ale to jest team na poważne granie, a jak zrobiliby drugi seed, to być może nawet na WCF Contender? Kompletny team po obu stronach parkietu na PO? Przecież tu zdjęcie/kontuzja 35 letniego Sapa robi z nich ekipę bez HCA i odpadającą w 1 rundzie. Przypominam, że rok temu zdrowi Nuggets vs słabe SAS bez Murraya byli o włos od odpadnięcia, a postępów w grze ich młodzieży nie widać (poza ozdrowieniem Portera). Jedyny plus to Grant na PO się przyda do intensywności w D, ale tak jak napisałeś - tu nie ma komu ofensywnie ciągnąć w PO, bo Jokic to inny typ gracza. 11 godzin temu, BMF napisał: 8. Utah Jazz (28-13) – dlaczego są dopiero tutaj? Bo mają bilans 5-9 (?) z >0.500 teamami, a jeżeli Conley nie wróci w dobrej formie, to w dalszym ciągu jest to zespół, który ofensywnie uderzy w mur na poziomie drugiej rundy Zachodu. Progres Mitchella godny odnotowania, ale też Utah straciło swoją defensywną tożsamość po tych wszystkich wymianach i bardzo źle wyglądają dla nich defensywne matchupy w playoffach. Jakbym miał typować, za dwa lata znowu wymienią 80% rosteru, bo dalej są w tym samym miejscu - ale być może Conley będzie tym xfactorem, jakim miał być przed sezonem: wtedy mogą przeskoczyć półkę wyżej. Tu na odwrót, przypominam, że oni sporo musieli się uczyć grac ze sobą (i chyba jeszcze sie nie nauczyli), bo Conley to kompletnie inny gracz niż Rubio, a strzelca jak Bojan to dawno nie mieli. Co więcej nie ma już "masowania" Favorka z Gobertem pod koszem, więc to wszystko trochę inaczej funkcjonuje. O powrót i defensywę sie nie obawiam, a w ofensywie w końcu są więcej niz 1-2 gracze, którzy mogą pociągnąć. Bogdanovic w PO pokazał się ze świetnej strony, równiez defensywnej i zobaczycie, że to będzie czarny koń zachodu w WCF i walce o finał. I Lakers to wcale nie jest zły matchup dla nich. Gdyby tylko jeszcze udało im sie pozyskać kogoś w stylu Marcusa Morrisa z ławki... 11 godzin temu, BMF napisał: 12. Indiana Pacers (26-15) – dopóki nie ma Oladipo, pomimo mocnego bilansu, to nie jest team do grania w playoffach, co widzieliśmy przed rokiem (tak, zmienili roster, ale nie jego poziom). Jeżeli Dipo wróciłby w miarę szybko do swojej allstar formy, wtedy byliby potencjalnie bardzo groźni. Jeden z najnudniejszych, a zarazem najfajniejszych teamów w lidze. Oczywiście zakładam, że Dipo w niezłej formie do PO przystąpi, dlatego w moim odczuciu roster się znacząco poprawił. Warto też zauważyć, że poza Dipo inne kontuzje też im doskwierają a mimo tego grają bardzo solidną koszykówkę z której słynie McMillan. Brogdon to zdecydowanie lepszy overall gracz od Collisona i pokazywał w PO, że nie traci na wartości. Bojana szkoda, ale TJ Warren to solidny gracz, Lamb naprawdę poprawił defensywę i decyzje rzutowe mimo ost. wpadki, Aroon ma zadatki na 6th z dobrym rozegraniem i defensywą, a McDermont przydaje się jako spot up. Do tego mamy TJ McConella jako 3 PG, kolejnego z braci Holiday 3&D i kilku młodych. Oni zdrowi, mogą cały czas bronić na dużej intensywności co w PO będzie mega przewagą (patrz Raptors), a powrót Dipo nie dość że wzmocni D to poprawi O. Jedyne czego mi tu brakuje to doświadczony PF/C z ławki, bo Goga będzie zagadką w PO. 11 godzin temu, BMF napisał: 18. Memphis Grizzlies (19-22) – dlaczego dopiero tutaj? poza zaskakująco słabym Zachodem - Memphis bardzo korzysta na zdrowiu, gdzie starterzy opuścili łącznie jakieś 13 meczów. Czy mają upside na więcej? Not really. Czy będą non stop zdrowi? Nie sądzę. Czy życzę im playoffów? Yup, ale nie sądzę, by je zrobili. PO dla nich to jak gwiazdka z nieba, jak wejdą to super jak nie nic sie nie stanie, ale to jest obecnie must see ekipa! Naprawdę duet podkoszowy Jonas + JJJ się sprawdza, Morant gra bardzo dojrzale, Clarke zgodnie z przewidywaniami gra solidnego kosza, a Melton obok DiVincenzo to ulubiony gracz z ławki. Patrzenie jak on dojrzale gra po obu stronach parkietu - normalnie AI mi się przypomina, tylko w mniejszej wersji. Gdyby tylko nie stricky shooter Brooks, a jakiś solidniejszy SG (np. Hield) tu grał, to wręcz zdziwiłbym się, gdyby do PO nie weszli. Swoją drogą gdyby AI udało im sie wymienić na coś ciekawego (może z Dilonem), to fajna ekipa z nich będzie! 11 godzin temu, BMF napisał: 22. Minnesota Timberwolves (15-25) – tak, wiem, mają lepszy bilans od Kings, ale tutaj zaczęły się ruchy pod przebudowę. Zostało im jakieś pół roku, zanim Towns nie będzie chciał popisowo uciec, więc zobaczymy, co tam w ogóle można zrobić - moim zdaniem niezbyt wiele. No ja jeszcze Rosasa nie skreślam, bo za wcześnie na to, ale z takim zgniłym jajkiem jak Wiggins naprawdę ciężko contendera zrobić. Dziś KAT wraca, może tym samym docenia starania GM i coś spróbują podziałać. Pozostaje tylko trzymać kciuki. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
LeweBiodroSmoka Opublikowano 18 Stycznia 2020 Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2020 2 godziny temu, dannygd napisał: Contender? Kompletny team po obu stronach parkietu na PO? Przecież tu zdjęcie/kontuzja 35 letniego Sapa robi z nich ekipę bez HCA i odpadającą w 1 rundzie. Przypominam, że rok temu zdrowi Nuggets vs słabe SAS bez Murraya byli o włos od odpadnięcia, a postępów w grze ich młodzieży nie widać (poza ozdrowieniem Portera). Jedyny plus to Grant na PO się przyda do intensywności w D, ale tak jak napisałeś - tu nie ma komu ofensywnie ciągnąć w PO, bo Jokic to inny typ gracza. chyba shadowy Ci się na konto wjebał Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mistrzBeatka Opublikowano 18 Stycznia 2020 Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2020 (edytowane) zapewne chodzilo mu o scoring , widzisz kogos w denver kto da te 30ppg w drugiej rundzie i wyzej? pozatym najlepszym closerem/cruncherem jest chyba jokic , duzy stosunkowo wolny center ktoremu trzeba dograc i ktorego latwo podwoic . w toronto nie ma juz miejsca na jakikolwiek progres w po, imo graja teraz swoja maxymalna koszykowke , reszta konkurencji ma zdecydowanie wiekszy potencjal aby zrobic step up w po . dodatkowo pierwsza opcja raptors bardzo bazuje na swojej fizycznosci . giannis czy simmons moga odebrac siakamowi wiekszosc jego przewag . jesli dipo wroci w jakiejkolwiek formie a tabela sie nie zmieni bardzo raptors moga pozegnac po juz w pierwszej rundzie z pacers. Edytowane 18 Stycznia 2020 przez mistrzBeatka Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dannygd Opublikowano 18 Stycznia 2020 Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2020 3 godziny temu, mistrzBeatka napisał: w toronto nie ma juz miejsca na jakikolwiek progres w po, imo graja teraz swoja maxymalna koszykowke Niby tak - zgadzam się z tym, że są blisko sufitu, ale wystarczy, że tacy OG, Powell, Buchard czy nawet Siakam zrobią kolejny mały postęp w jakimś elemencie i to wystarczy. Poza tym kuriozalnie oni mają świetnie rozłożone opcje i tu kilku graczy może wyskoczyć z meczami +30 punktów scoringowo o co w takich Sixers, Heat czy nawet Bucks trudno. Mogą wychodzic big i small S5 bez utraty jakości, gdzie w Sixers bez Embiida czy Bucks bez Giannisa są jednak w PO znacznie niżej. Pod tym względem tylko Heat maja podobnie rozłożony skład, tylko scorerzy są ciut gorszej jakości. CO roku 1-2 ekipy pokazują, że w PO sporo się ugrywa brakiem spadku jakości, pod tym względem Nuggets mają fajny skład, bo niby jak schodzi Murray/Harris to jest Monte z Malikiem, ale tak jak pisałem tu nie ma komu (pewnemu) przy twardej obronie ciągnąć (@LBS) scoringowo ofensywy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość (Przemek...) Opublikowano 18 Stycznia 2020 Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2020 Good job @BMF Dodam coś od siebie o zespołach, które oglądam najczęściej w tym sezonie: Mavs: Czasami mam wrażenie, że ten sen zaraz minie. Że to wszystko: te rzuty trzypunktowe z ręką na twarzy, te wjazdy pod kosz i teleportowanie piłki przez 9 obrońców do wolnego partnera się skończą i Luka zaliczy jakiś zjazd. A on dalej z uśmiechem na twarzy, kąsa przeciwników. Carlisle ułożył ten zespół znakomicie. Ignoranci pisali, że co to tam wchodzi z ławki - co to za ławka? Tryby wokół Luki działają idealnie, ale jak wspomniał założyciel tematu: ratowanie się rezerwami nie zda egzaminu w play-off's. Potrzeby jest Łotysz i jego powrót do formy. Pod nieobecność Doncica pokazał, że dalej drzemie w nim ten zawodnik, który miał być przyszłością Knicks. Dziś minął już 10 mecz jego absencji z powodu urazu prawego kolana. Dallas nie naciskają na jego powrót, za im chwała. Miał być rzekomo już gotowy na mecz vs Kings, bo spece od PR wypuścili w social media całą kampanię z nim na to spotkanie, ale dalej wolą trzymać go z dala od gry i być pewni, że wróci w pełni sił. Mam nadzieję, że nie zrobią jakiegoś głupiego ruchu i Cuban nie wpakuje się w jakiegoś Drummonda, aby podnieść poziom drużyny i już teraz zawalczyć o coś więcej. Zważywszy, że Powell i Kleber grają znakomicie pod nieobecność Porzingisa. Gdybym miał wskazać jeden trade, na który bym się zdecydował i który by mnie bardzo ucieszył, to byłoby pozyskanie Bogdana Bogdanovica z Kings, jako pewniejszej 2/3 opcji niż Hardaway Jr. Jednak z drugiej strony martwią trochę jego kontuzje (pauzuje przez tą samą kostkę, która wykluczyła go końcówki poprzedniego sezonu), ale i tak byłaby to nadwyżka nad THJ. Bucks: wszystko zostało już o nich napisane. Przez RS idą jak przecinak. W zapowiedzi sezonu na AirBallu napisałem, że Donte DiVincenzo może z czasem wejść w buty Brogdona i zniwelować żal i rozpacz po jego odejściu. Jak na razie mój typ się sprawdza, więc sam sobie przybijam piątkę na znak zajebistości + Bracia Lopez w jednej drużynie Thunder: uwolniony od obrazu Westbrożego mogę sycić oczy SGA. Dzik nad dziki. Mógłbym napisać żart w stylu: Kibice Knicks: możemy kupić SGA? Zarząd Knicks: nie, ponieważ mamy SGA w domu SGA w domu: zdjęcie RJ Barretta. Z jednej strony piękna historia zespołu skazywanego na porażkę, który walczy o PO na zachodzie. Nie zazdroszczę Prestiemu decyzji: czy to zostawić i grać dalej, czy rozsprzedać i rozpocząć przebudowę wokół SGA i miliarda picków. Smaczkiem byłby awans do PO bez Duranta i Westbrooka, a z kulawym Chrisem Paulem. Wówczas nawet Perkins musiałby uznać, że CP3 jest najwybitniejszym graczem w historii złodziei z Oklahomy Knicks: Marcus Morris - ten wiecie, NYK 4 life, chce tu zostać, mentor dla młodych i tak dalej - ma już dość. i bonus: #StayMe7o Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się