Skocz do zawartości

BothTeamsPlayedHurd

Rekomendowane odpowiedzi

Terminy są podane w Komunikatach, ale wrzuce jeszcze na wszelki wypadek tutaj i oznacze naszych nowych GMów oraz tych rzadziej pojawiających się na forum: @antek @gizior @nizina @Regis @kolader @bogans2 @Ashigaru 

Komunikat nr 185

 

1. Terminarz na najbliższy okres:

13.04-22.04 - opisy po T3

23.04-26.04 - głosowanie po T3

27. 04 - podliczenie głosów i ogłoszenie bilansów na koniec sezonu regularnego

28.04-30.04 - opisy play-in 1st round 

01.05-03.05 - głosowanie play-in 1st round

04.05-06.05 - opisy play-in 2nd round

07.05-09.05 - głosowanie play-in 2nd round

10.05-14.05 - opisy 1st round PO

15.05-17.05 - głosowanie 1st round PO

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Drużyny które najbardziej poprawiły swoje bilanse względem poprzedniego sezonu w całej historii NBA:

Drużyna  Sezon Zmiana (▲) Poprzedni bilans Nowy bilans Kluczowy powód
Boston Celtics 2007/08 +42 24–58 66–16 Transfery Garnetta i Allena
San Antonio Spurs 1997/98 +36 20–62 56–26 Debiut Tima Duncana
Los Angeles Lakers 1999/00 +36 31–19* 67–15 Zatrudnienie Phila Jacksona
San Antonio Spurs 1989/90 +35 21–61 56–26 Debiut Davida Robinsona
Phoenix Suns 2004/05 +33 29–53 62–20 Podpisanie Steve'a Nasha
Boston Celtics 1979/80 +32 29–53 61–21 Debiut Larry'ego Birda
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Alonzo napisał(a):

Drużyny które najbardziej poprawiły swoje bilanse względem poprzedniego sezonu w całej historii NBA:

Drużyna  Sezon Zmiana (▲) Poprzedni bilans Nowy bilans Kluczowy powód
Boston Celtics 2007/08 +42 24–58 66–16 Transfery Garnetta i Allena
San Antonio Spurs 1997/98 +36 20–62 56–26 Debiut Tima Duncana
Los Angeles Lakers 1999/00 +36 31–19* 67–15 Zatrudnienie Phila Jacksona
San Antonio Spurs 1989/90 +35 21–61 56–26 Debiut Davida Robinsona
Phoenix Suns 2004/05 +33 29–53 62–20 Podpisanie Steve'a Nasha
Boston Celtics 1979/80 +32 29–53 61–21 Debiut Larry'ego Birda

świetnie, że @Alonzo znalazł i docenił to, co udało się zbudować w Georgii powyżej 💪

Jesteśmy w tym momencie świadkami historycznego runu, gdzie zespół podniósł się o historyczną liczbę zwycięstw - ale też nie mogło być inaczej, mając gracza którego w historii nie było + hot wsparcie pozostałych graczy. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W normalnych warunkach po tym głosowaniu złożyłbym po prostu rezygnację z funkcji GMa Orlando Magic, ale i tak mamy wakaty (prowadzę jeszcze Sacto), zatem to taka symboliczna rezygnacja. 

Chciałbym podziękować głosującym zarówno tym doceniającym moją pracę w Magic przez te lata (a więc GMom dającym mi 20W na trymestr w tym sezonie), jak i tym zaniżającym mi bilanse z różnych względów w które nie warto wnikać (poniżej 20W na trymestr w tym sezonie). Najwięcej tak naprawdę ten sezon nauczył mnie o ludziach grających w BeGM - a więc o Was i zostawię to może w tym miejscu, jednak jest to bardzo cenne doświadczenie dla mnie.

Ten sezon to tak naprawdę była ostateczna weryfikacja mojej pracy jako GMa w naszej zabawie. Na spokojnie i z minimum niezbędnych emocji pozasportowych. Starałem się merytorycznie nie tylko przedstawić na liczbach grę moich graczy, ale porównać z poprzednim sezonem. Liczyłem wszystko do przysłowiowej minuty. Szczególnie przykre jest to, że przecież wyłożyłem Wam w opisie 3T konkretnie który z graczy grał jak względem poprzedniego sezonu - nie wiem, czy część z Was tylko udaje, że czyta te opisy, czy są jakieś inne powody, że nie patrzycie na to całościowo.Faktem jest za to moja absolutna porażka, gdyż nie tylko nie przekonałem większości z Was do tego, żebyście docenili tą moją pracę w naszej zabawie, ale brutalnie po raz kolejny suma gry moich graczy daje ujemny efekt, a przykładowo Knicks, Hawks, czy regularnie Lakers i Nuggets te dokonania są konsekwentnie zawyżane. 

Jak dołączałem do BeGM to wydawało mi się, że mamy tu tworzyć drużyny, które oceniamy całościowo tak jak buduje się drużyny w rl. A więc uzupełniamy je odpowiednio dodając brakujące wg nas elementy i nasza długoterminowa praca przekłada się na coś. Moi Magic wg Was są absolutnym zaprzeczeniem tego racjonalnego procesu, choć są jedną z najstabilniejszych drużyn od lat. Nie rozwijają się. To znaczy gracze w rl się rozwijają, ale nie u mnie. Prime graczy, czy ich faktyczne osiągnięcia nie mają u nas zbyt dużego znaczenia. Ich sukcesy nie wpływają na rozwój tej drużyny. Orlando od lat wg Was stoi w miejscu. Gracze nie wyciągają żadnych wniosków, ich wieloletnie doświadczenie na nic się nie przekłada - a mają przecież komfort większej niż w większości innych klubów stabilizacji. Nic nie daje kolejne dokładanie brakujących elementów, nic nie daje budowanie drużyny na rozwoju młodzieży z draftu. Wasze głosowania jako całości zwyczajnie zaprzeczają racjonalnemu funkcjonowaniu tak stabilnej organizacji jaką tu budowałem - czego nigdy nie ukrywałem na wzór rl Miami Heat. 

Pomijając już braki rotacji Knicks, czy zignorowanie kontuzji Currego w Lakers w Waszych głosach, to największym strzałem w ryj (po zeszłorocznych Bux grających cały sezon w 6 z 58-letnim Chrisem Paulem) było to co zrobiliście z tegorocznymi Hawks. Rozumiem, że powiew świeżości może liczyć na dodatkowe bonusy, a moi Magic są nudni i bleee bo od lat ci sami, ale negowanie 60W dla Magic które moi by w końcu z nudów wygrali, żeby mieć jakąś nową motywację po tylu latach, a danie historycznej poprawy bilansu w całej historii NBA naszym Hawks mz Wembym, mimo że nasi Hawks, a  rl Spurs to dwie zupełnie inne organizacje. BeGMowi Hawks mieli w swojej historii takie bilanse  jeżeli chodzi o W - 43, 30, 34, 31, 38, 18, 20, 20, 22 .. i teraz jeb! Ot tak z d.. historyczny rekor dwyższy niżw rl Spurs bo Wemby... Co tam, że wszyscy poza nim i Murrayem nowi, co tam, że Bailey w s5 i NAW z ławki, co tam że JJJ słaby, a później kontuzjowany, co tam że kontuzje Adamsa i paru innych, co tam, że ciągłe zmiany rotacji. Jest Wemby, reszta się nie liczy.. I to mimo, że Wemby też stracił 18 meczy w tym sezonie.

Ten brak logiki - z jednej strony, ten przepompowany i nierealny bilans Hawks, a z drugiej nie liczenie się z podstawami matematyki przy moich Magic (a przy Hawks w drugą stronę), by mi znów pokazać gdzie moje miejsce.. To dla mnie trochę za dużo jak na forumową gierkę, której naprawdę dla jej dobra poświęciłem chyba zbyt dużo czasu starając się ją rozwijać.. 

Rozumiem, że każdy ma swoje życie i nie wypada się przyznać, że jednak się trochę ściemnia przy bilansach i ocenach, a dochodzą też animozje międzyludzkie, ale jakieś podstawy zdrowego rozsądku warto zachować. 

Ten przydługi wywód zapewne nic nie da i zostanie wyśmiany i olany, ale tak tylko chciałem się z Wami podzielić jak bardzo się BeGM rozczarowałem.. Nie bardzo widzę sens dalszego  poświęcania swojego czasu na dyskusje, które nic nie dają (bo ważniejsze od merytoryki są złośliwości) i zajmowania się kwestiami organizacyjnymi. Te playoffy z zakładaniem tematów mogę jeszcze dociągnąć, ale pora już, żeby ktoś inny przejął pałeczkę - można od teraz jak jest chętny. 

Orlando Magic 2025/2026 to moja najgłębsza i najmocniejsza drużyna i przy fair bilansach to team na 61-65W. Choć pewnie jakiś 60W sezon miałbym juz jakoś wcześniej, pewnie jeszcze z Lowrym w prime. Teraz to raczej absolutny peak tego teamu i mojej cierpliwej mrówczej pracy w nim. Szkoda, że nigdy nikt nie potrafił docenić tego teamu, ale taka ostateczną laurkę  mi wystawiacie i trudno. Tak miało być.

Dzięki za przeczytanie. Może ktoś wyciągnie z tego jakieś wnioski w celu usprawnienia gry, a jeżeli nie, to też ok. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Alonzo napisał(a):

W normalnych warunkach po tym głosowaniu złożyłbym po prostu rezygnację z funkcji GMa Orlando Magic, ale i tak mamy wakaty (prowadzę jeszcze Sacto), zatem to taka symboliczna rezygnacja. 

Chciałbym podziękować głosującym zarówno tym doceniającym moją pracę w Magic przez te lata (a więc GMom dającym mi 20W na trymestr w tym sezonie), jak i tym zaniżającym mi bilanse z różnych względów w które nie warto wnikać (poniżej 20W na trymestr w tym sezonie). Najwięcej tak naprawdę ten sezon nauczył mnie o ludziach grających w BeGM - a więc o Was i zostawię to może w tym miejscu, jednak jest to bardzo cenne doświadczenie dla mnie.

Ten sezon to tak naprawdę była ostateczna weryfikacja mojej pracy jako GMa w naszej zabawie. Na spokojnie i z minimum niezbędnych emocji pozasportowych. Starałem się merytorycznie nie tylko przedstawić na liczbach grę moich graczy, ale porównać z poprzednim sezonem. Liczyłem wszystko do przysłowiowej minuty. Szczególnie przykre jest to, że przecież wyłożyłem Wam w opisie 3T konkretnie który z graczy grał jak względem poprzedniego sezonu - nie wiem, czy część z Was tylko udaje, że czyta te opisy, czy są jakieś inne powody, że nie patrzycie na to całościowo.Faktem jest za to moja absolutna porażka, gdyż nie tylko nie przekonałem większości z Was do tego, żebyście docenili tą moją pracę w naszej zabawie, ale brutalnie po raz kolejny suma gry moich graczy daje ujemny efekt, a przykładowo Knicks, Hawks, czy regularnie Lakers i Nuggets te dokonania są konsekwentnie zawyżane. 

Jak dołączałem do BeGM to wydawało mi się, że mamy tu tworzyć drużyny, które oceniamy całościowo tak jak buduje się drużyny w rl. A więc uzupełniamy je odpowiednio dodając brakujące wg nas elementy i nasza długoterminowa praca przekłada się na coś. Moi Magic wg Was są absolutnym zaprzeczeniem tego racjonalnego procesu, choć są jedną z najstabilniejszych drużyn od lat. Nie rozwijają się. To znaczy gracze w rl się rozwijają, ale nie u mnie. Prime graczy, czy ich faktyczne osiągnięcia nie mają u nas zbyt dużego znaczenia. Ich sukcesy nie wpływają na rozwój tej drużyny. Orlando od lat wg Was stoi w miejscu. Gracze nie wyciągają żadnych wniosków, ich wieloletnie doświadczenie na nic się nie przekłada - a mają przecież komfort większej niż w większości innych klubów stabilizacji. Nic nie daje kolejne dokładanie brakujących elementów, nic nie daje budowanie drużyny na rozwoju młodzieży z draftu. Wasze głosowania jako całości zwyczajnie zaprzeczają racjonalnemu funkcjonowaniu tak stabilnej organizacji jaką tu budowałem - czego nigdy nie ukrywałem na wzór rl Miami Heat. 

Pomijając już braki rotacji Knicks, czy zignorowanie kontuzji Currego w Lakers w Waszych głosach, to największym strzałem w ryj (po zeszłorocznych Bux grających cały sezon w 6 z 58-letnim Chrisem Paulem) było to co zrobiliście z tegorocznymi Hawks. Rozumiem, że powiew świeżości może liczyć na dodatkowe bonusy, a moi Magic są nudni i bleee bo od lat ci sami, ale negowanie 60W dla Magic które moi by w końcu z nudów wygrali, żeby mieć jakąś nową motywację po tylu latach, a danie historycznej poprawy bilansu w całej historii NBA naszym Hawks mz Wembym, mimo że nasi Hawks, a  rl Spurs to dwie zupełnie inne organizacje. BeGMowi Hawks mieli w swojej historii takie bilanse  jeżeli chodzi o W - 43, 30, 34, 31, 38, 18, 20, 20, 22 .. i teraz jeb! Ot tak z d.. historyczny rekor dwyższy niżw rl Spurs bo Wemby... Co tam, że wszyscy poza nim i Murrayem nowi, co tam, że Bailey w s5 i NAW z ławki, co tam że JJJ słaby, a później kontuzjowany, co tam że kontuzje Adamsa i paru innych, co tam, że ciągłe zmiany rotacji. Jest Wemby, reszta się nie liczy.. I to mimo, że Wemby też stracił 18 meczy w tym sezonie.

Ten brak logiki - z jednej strony, ten przepompowany i nierealny bilans Hawks, a z drugiej nie liczenie się z podstawami matematyki przy moich Magic (a przy Hawks w drugą stronę), by mi znów pokazać gdzie moje miejsce.. To dla mnie trochę za dużo jak na forumową gierkę, której naprawdę dla jej dobra poświęciłem chyba zbyt dużo czasu starając się ją rozwijać.. 

Rozumiem, że każdy ma swoje życie i nie wypada się przyznać, że jednak się trochę ściemnia przy bilansach i ocenach, a dochodzą też animozje międzyludzkie, ale jakieś podstawy zdrowego rozsądku warto zachować. 

Ten przydługi wywód zapewne nic nie da i zostanie wyśmiany i olany, ale tak tylko chciałem się z Wami podzielić jak bardzo się BeGM rozczarowałem.. Nie bardzo widzę sens dalszego  poświęcania swojego czasu na dyskusje, które nic nie dają (bo ważniejsze od merytoryki są złośliwości) i zajmowania się kwestiami organizacyjnymi. Te playoffy z zakładaniem tematów mogę jeszcze dociągnąć, ale pora już, żeby ktoś inny przejął pałeczkę - można od teraz jak jest chętny. 

Orlando Magic 2025/2026 to moja najgłębsza i najmocniejsza drużyna i przy fair bilansach to team na 61-65W. Choć pewnie jakiś 60W sezon miałbym juz jakoś wcześniej, pewnie jeszcze z Lowrym w prime. Teraz to raczej absolutny peak tego teamu i mojej cierpliwej mrówczej pracy w nim. Szkoda, że nigdy nikt nie potrafił docenić tego teamu, ale taka ostateczną laurkę  mi wystawiacie i trudno. Tak miało być.

Dzięki za przeczytanie. Może ktoś wyciągnie z tego jakieś wnioski w celu usprawnienia gry, a jeżeli nie, to też ok. 

 

Mistrzu, wycisnąłeś z tej druzyny zwykle o 10W wiecej (rok w rok) niż była ona kiedykolwiek warta, każdy bilans powyżej 50W dla Magic (nawet w prime Lowryego xD) to była głównie Twoja zalsuga, jak odejdziesz to ten zespół nie zagra w PO. Nie odchodz!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.