Skocz do zawartości

Nash vs Kobe czyli po kim można "bardziej" jeździć


Szak

Rekomendowane odpowiedzi

Spablo wydzieliles polemike i dobrze,bo robil sie z tego ogromny off-topic. Jednak tytul tematu jaki nadales temu to juz jawna kpina i ewidentny subiektywizm oczywiscie w strone tego co chce uzyskac Van.

Jak dla mnie to temat powinien byc w stylu: Poziom krytyki w zaleznosci od spelnianej funkcji w druzynie.

 

Key powiedz dogadał się kiedykolwiek ktoś z Tobą kto miał inne od Ciebie poglądy bo wydaje mi się to chyba niemożliwe

Mozliwe. jesli ktos nie probuje wciskac mi kitu broniac czymkolwiek sie tylko da swojego pupilka nie dajac owiedziec ani slowa krytyki na niego.

a trzeci mecz kiedy na słabiutkiej skuteczności rzucił zaledwie 17 punktów po raz kolejny ignorujesz fakty, które do Twoich teorii nie pasują, ale nie rzucał dużo, Lakers grali konsekwentnie swoje, cały zespół był zaangażowany w grę i wygrali.

Fakty sa takie, ze nie jestes w stanie udowodnic, ze te ledwo pare prob rzutowych i pare marnych punktow w trakcie jednej polowy to efekt zalozen taktycznych, a nie efekt miernoty w tym wlasnie czasie.

To jest właśnie to, albo nie czytasz tego co pisałem wcześniej jeszcze w trakcie trwania tamtej serii albo to po prostu ignorujesz. Key przyjmij wreszcie do wiadomości, że z takim zespołem jak Suns nie wygra się bez całkowitego zaangażowania całej drużyny po obu końcach parkietu, zazwyczaj jest tak, że kiedy zawodnik jest lepiej wykorzystywany w ataku, gra bardziej intensywnie również w obronie, ale nieważne skupmy się na Lakers, którzy są doskonałym przykładem na to, trzech graczy Parker, Odom, Brown to goście, którzy potrafią w momencie zniknąć jeśli nie będą zaangażowani w grę w ataku, weź takiego Smusha, jak gość nie zacznie dobrze grać w ataku od początku meczu jego obrona idzie również w diabły, jeśli Lamara nie zaangażujesz od razu w grę to przejdzie obok meczu, podobnie jest z Kwame, który potrafi zniknąć nie wiadomo kiedy, to są goście u których pewność siebie odgrywa ogromną rolę, ich dobra gra w ataku wpływa na ich poziom intensywności również w obronie, dodatkowo na dobrą grę każdego z tych trzech Suns nie mają żadnej odpowiedzi, Bryant w sezonie trzepał przeciwko Suns powyżej 40 punktów i w meczach, w których Suns grali pełnym składem Lakers przegrywali z nimi nie wygrasz w ten sposób i nie wiem po co ja ciągle staram się tłumaczyć coś co jest wręcz oczywiste.

Rozumiem, ze aktywnosc reszty graczy LA w ataku sklada sie na ich aktywnosc gry w obronie. Dla mnie atak, a obrona to dwie rozne rzeczy, ale przyjmnijmy, ze tak wlasnie jest w przypadku LA :)

To dalej twierdzisz, ze ten marny wynik Bryanta w tej jednej nie szczesnej polowie byl efektem tego,ze Kobas chcial dac pole do popisu swoim partnerowm w ataku by mogli byc bardziej aktywni w obronie? Cos ty sobie za bzdurna teorie wykreowal, ktora probuje mi wcisnac kit, ze to ograniczylo Kobasa do paru prob rzutowych w trakcie 2 kwart :)

Są drużyny, które Lakers mogą pokonać dzięki temu, że Kobe wyjdzie i rzuci masę punktów, ale Suns nie są taką drużyną oni mają w dupie defensywę, chcą jak najwięcej biegać więc granie przez wysokich jest najlepszym sposobem na nich (Lamar i Kwame) zwalnia tempo gry, może wpakować ich "wysokich" w kłopoty z faulami, podobnie jak granie przez rozgrywającego(Parker) zmuszenie Nasha do wysiłku w obronie, graliby ze Spurs to granie w ten sposób by nie przeszło bo w tym momencie przewaga warunków fizycznych Lakers znika i do wygranych potrzebowaliby w większym stopniu wysokich zdobyczy punktowych Bryanta jeśli będziesz dalej udawał Key, że nie łapiesz to trudno Twoja sprawa.

Nie mam juz powoli do Ciebie sily. Ile razy uslusze to wierutna bzdure? Poskromienie kogos takiego jak Bryant dla dobra zespolu ma sie ograniczac do jego ledwo paru prob na polowe. No nie badz smieszny ! A moze w ogole niech przestanie rzucac, reszta LA jest tak dobra w ataku, ze Kobas za niedlugo bedzie mial srednia 10 ppg.

No i po co takie dziwne teksty napisałem, że kazał mu rzucać tylko tyle razy pisałem o tym, że Lakers mieli grać w inny sposób a nie, że Phil powiedział mu, że może oddać tylko tyle rzutów, podałem Ci jako przykład wcześniejszy mecz, w którym takie granie przyniosło oczekiwane rezultaty, ale to wtedy piszesz, że to jeden mecz, to masz trzeci, w którym rzucił zaledwie 17 punktów też będzie mało, nie da się z Tobą Key normalnie dyskutować bo tworzysz sobie jakieś własne teorie olewając fakty.

Jakie fakty? O jakich faktach mowimy? Mi tylko chodzi o jeden fakt; taki, ze Kobas powinien byc znacznie bardziej aktywny w ataku w tym danym meczu w trakcie calej polowy.

G3 Kobas zdobywa 17 pkt przy skutecznosci 6/18 i to dla Ciebie realizowanie zalozen taktycznych Jaxa, tak?

Bo dla mnie to mala ilosc pkt Kobasa w efekcie slabej skutecznosci, a nie zamierzone powsciaganie sie od rzutow.

Jak chcesz to dalej podawaj nie stworzone przyklady na potwierdzenie

Twojej wybujalej teroii na to, ze Kobas nie poiwien byc skrytykowany, ale przynajminej postaraj sie oto by argumenty byly w jakis sposob potwierdzone do konca.

Nie fakt otrzymania MVP oznacza dla mnie, że powinien wziąć na siebie w większym stopniu ciężar zdobywania punktów a nie odbiegałoby to wcale od tego co robił dotychczas i żadne metamorfozy nie byłyby potrzebne.

Z nie oczekiwana pomoca prszyszedl mi magic_man, bowiem ja meczu nie widzialem.

A ponadto to dodam tylko tyle, ze jak ty sobie to w ogole wyobrazasz? Jestes zajebistym graczem, playmakerem i dostajesz MVP i nagle zaczynasz bardziej myslec o zdobywaniu punktow niz o playmakingu tylko dlatego, bo dostales MVP i teraz ciazy na topie wieksza odpowiedzialnosc? Co ty pleciesz ? On dostal wlasnie te MVP za to jak gra, a nie za cos kim ma byc bo dostal MVP.

Ja kończę Key chyba miałem jakieś zaćmienie myśląc, że można się z Tobą dogadać kiedy wspomni się gdziekolwiek w jakikolwiek sposób Lakers (oczywiście odpiszesz, że ze mną podobnie ).

Juz wczesniej Maxec to powiedzial: Lakers nie maja tutaj nic do rzeczy. Sa tylko zlym przykladem porownania z Twojej strony.

Postaraj się częściej trzymać faktów zamiast za każdym razem posługiwać się wyłącznie swoimi subiektywnymi opiniami nawet kiedy są one zbędne bo fakty mówią same za siebie.

To co nazywasz faktami to zdarzenia, ktore probujesz stawiac w roznym swietle, tak aby spasowaly Twojej teorii, niech przykladem bedzie ten owy G3 z 17 pkt Kobasa, ktory zamiast powstrzymywac sie od rzutow, poprostu je chybial.

 

Ja w cale nie musze konczyc tej polemiki, zwlaszcza, ze w tym poscie ominales kilka moich cytato, ktore byly dla mnie istotne, no ale coz, jak cos jest nie wygodne do komentowania to sie to pomija.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

przyznam sie chłopaki, że nie czytałem już Waszej rozległej polemiki i chciałem się tylko odnieść do pierwszego postu Szaka, który ją wywołał...

 

otóż, w dużej mierze było to trafne spostrzeżenie, że jednak Nash zasłużył na krytykę gdy w takim meczu oddaje po przerwie tylko jeden rzut...ale z drugiej strony oglądałem ten mecz i widziałem, że był dobrze kryty, nie miał po prostu pozycji rzutowych i nie chcąc ich wymuszać oddawał piłkę partnerom....spornym pozostaje nawet dla mnie czy taka gra jest pasywną czy nie...pamiętajmy bowiem, że on spełnia jednak inną rolę niż Kobe w Lakers i nie jest od ciągnięcia ataku poprzez szukanie 25-35 rzutów w meczu...co nie zmienia jednak faktu, że jako MVP (i to dwukrotny, więc status legendy jeszcze podnosi poprzeczkę) i jednak ldier zespołu powinien się starać robić wszystko co może by zdobyć punkty, szczególnie gdy jego zespołowi nie idzie a mecz jest tak ważny...więc na pewno jako gracz formatu MVP zawiódł i chyba sam najlepiej o tym wiedział.....jednak na jego usprawiedliwienie dodam, że Mavs naprawdę bronili zespołowo przeciw niemu i myślę, że nawet Bryant, James czy Nowitzki mieliby problemy przeciw takiej obronie..choć myślę, że poradziliby sobie chyba lepiej, bo obiektywnie mówiąc mają wyższe umiejętnoći koszykarskie i lepsze warunki fizyczne...Nash ma z drugiej strony chyba jednak najwyższe spośród nich wszystkich koszykarskie IQ i potrafi maskować swoje słabości i gra do tego bardzo zespołowo, szukał więc innych rozwiązań widząc, że wyjątkowo trudno jest mu zdobywać punkty...

 

no ale fakt faktem, że od MVP należałoby oczekiwać w takim meczu więcej i na pewno zasłużył na słowa krytyki za tą II połowę

 

 

PS: widać, że wyciągnął wnioski i GM 3 już zagrał agresywniej w ataku w kluczowych momentach choć to także było za mało do odniesienia zwycięstwa

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Miałem ochotę skończyć, ale gdybym tak zrobił w tej chwili pomyślałbyś, że Twoje argumenty były tak mocne, że nie wiedziałem co napisać :)

 

Spablo wydzieliles polemike i dobrze,bo robil sie z tego ogromny off-topic. Jednak tytul tematu jaki nadales temu to juz jawna kpina i ewidentny subiektywizm oczywiscie w strone tego co chce uzyskac Van.

Jak dla mnie to temat powinien byc w stylu: Poziom krytyki w zaleznosci od spelnianej funkcji w druzynie.

Byłoby dobrze gdybyś jeszcze wziął pod uwagę, że spełniana funkcja w drużynie przez jednego czy drugiego w tych konkretnych seriach nie była taka sama jak w trakcie sezonu tak jak to się Tobie ciągle wydaje.

 

Mozliwe. jesli ktos nie probuje wciskac mi kitu broniac czymkolwiek sie tylko da swojego pupilka nie dajac owiedziec ani slowa krytyki na niego.

i kto to mówi o próbach wciskania kitu :?

 

Fakty sa takie, ze nie jestes w stanie udowodnic, ze te ledwo pare prob rzutowych i pare marnych punktow w trakcie jednej polowy to efekt zalozen taktycznych, a nie efekt miernoty w tym wlasnie czasie.

Fakty są takie, że dowodów może nie, ale mam wypowiedzi zawodników i trenerów potwierdzające to o czym piszę, mam wcześniejsze mecze pokazujące, że taki sposób gry KB wystarczał do wygrywania z Suns, a Ty Key na potwierdzenie tego o czym piszesz nie masz absolutnie nic poza swoją opinią.

 

Rozumiem, ze aktywnosc reszty graczy LA w ataku sklada sie na ich aktywnosc gry w obronie. Dla mnie atak, a obrona to dwie rozne rzeczy, ale przyjmnijmy, ze tak wlasnie jest w przypadku LA :)

To dalej twierdzisz, ze ten marny wynik Bryanta w tej jednej nie szczesnej polowie byl efektem tego,ze Kobas chcial dac pole do popisu swoim partnerowm w ataku by mogli byc bardziej aktywni w obronie? Cos ty sobie za bzdurna teorie wykreowal, ktora probuje mi wcisnac kit, ze to ograniczylo Kobasa do paru prob rzutowych w trakcie 2 kwart :)

Sprawdź sobie jaki był wynik tego 7 spotkania i zastanowił się co by dało to, że on rzucałby wtedy więcej przy tym jak żadnych problemów ze zdobywaniem punktów nie mieli Suns, to nie był zacięty mecz, w którym Kobe grał do końca i zawalił nie rzucając, od początku trzeciej kwarty Suns powiększali przewagę on oddał kilka niecelnych rzutów, próby wejść pod kosz kończyły się faulami w ataku a przewaga i tak rosła i zszedł z parkietu gdzieś w połowie czwartej kwarty, gdyby grał tak jak piszesz to teraz dla odmiany musiałbym czytać jak to w przegranym już meczu on wciąż rzuca żeby poprawić sobie średnią.

 

Nie mam juz powoli do Ciebie sily. Ile razy uslusze to wierutna bzdure? Poskromienie kogos takiego jak Bryant dla dobra zespolu ma sie ograniczac do jego ledwo paru prob na polowe. No nie badz smieszny ! A moze w ogole niech przestanie rzucac, reszta LA jest tak dobra w ataku, ze Kobas za niedlugo bedzie mial srednia 10 ppg.

No i jak zwykle mamy wyolbrzymianie i przesadę, a Ty Key zaskakujesz mnie bo zdaje się bardzo prostych spraw nie rozumiesz, taktyka z rzucającym Bryantem nie działała w pierwszej połowie więc Lakers chcieli wrócic do tego co skutkowało, ale to też nie działało więc powinien wtedy sobie porzucać no tak poprawiłby sobie przynajmiej statystyki bo przy tej obronie Lakers i dyspozycji strzeleckiej Suns zwycięstwa by i tak z tego nie było.

 

 

Jak chcesz to dalej podawaj nie stworzone przyklady na potwierdzenie

Twojej wybujalej teroii na to, ze Kobas nie poiwien byc skrytykowany, ale przynajminej postaraj sie oto by argumenty byly w jakis sposob potwierdzone do konca.

O czym Ty mówisz :? gdzie napisałem, że nie powinien być skrytykowany :?: zaraz po tym meczu powiedziałem, że wg mnie powinien wyłamać się z taktyki Jaxa i rzucać ile wlezie chcociaż wtedy i tak spadłaby na niego fala krytyki, nie podoba mi się tylko to, że jego krytykuje się za brak rzutów w meczu, w którym wyniku by one raczej nie zmieniły a MVP już nie mimo, że jego większa ilość rzutow mogła sprawić, że to jego drużyna wygrałaby spotkanie a skoro na dwukrotnego MVP ligi w decydujących minutach meczów PO nie bardzo można liczyć to może trzeba było wybrać takiego, na którego można gra taki jeden w tej chwili również w finale konferencji, który pokazuje, że w tych trudnych momentach drużyna może na niego liczyć.

 

A ponadto to dodam tylko tyle, ze jak ty sobie to w ogole wyobrazasz? Jestes zajebistym graczem, playmakerem i dostajesz MVP i nagle zaczynasz bardziej myslec o zdobywaniu punktow niz o playmakingu tylko dlatego, bo dostales MVP i teraz ciazy na topie wieksza odpowiedzialnosc? Co ty pleciesz ? On dostal wlasnie te MVP za to jak gra, a nie za cos kim ma byc bo dostal MVP.

 

Ja nie wiem można pisać coś po kilka razy a Ty wciąż pleciesz te same bzdury, najpierw coś o jakiś metamorfozach więc odpisałem, że wymagałem tylko grania w podobny sposób w jaki robił to do tej pory Ty znowu bredzisz coś o jakiejś zmianie stylu gry, której ja niby od niego wymagam :?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Spablo wydzieliles polemike i dobrze,bo robil sie z tego ogromny off-topic. Jednak tytul tematu jaki nadales temu to juz jawna kpina i ewidentny subiektywizm oczywiscie w strone tego co chce uzyskac Van.

Jak dla mnie to temat powinien byc w stylu: Poziom krytyki w zaleznosci od spelnianej funkcji w druzynie.

Jakoś nie miałem weny twórczej ;). Ale w sumie czym te tematy się różnią? Twój tytuł jest bardziej ogólny, ale przecież dyskutujecie na przykładzie Nasha i Bryanta. Jakoś nie widzę też aby ten tytuł miał któregoś z was faworyzować i bynajmniej nie miałem takiego zamiaru. Zresztą przecież możesz zmienić na nazwę bardziej odpowiednią (tylko musisz się wyrobić w 50 znakach ;) ).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Byłoby dobrze gdybyś jeszcze wziął pod uwagę, że spełniana funkcja w drużynie przez jednego czy drugiego w tych konkretnych seriach nie była taka sama jak w trakcie sezonu tak jak to się Tobie ciągle wydaje.

Sorry, ale to chyba ja bardziej wiem co mi sie wydaje. I znow probujesz mi cos wmowic. Tym razem twierdzisz, ze nie jestem swiadom, ze jego rola sie zmienila. Czy zmiana jego roli obligowala go do ascetyzmu ofensywnego az do tego stopnia? Ile razy mam walkowac jedno i to samo, to staje sie nudne.

wcześniejsze mecze pokazujące, że taki sposób gry KB wystarczał do wygrywania z Suns, a Ty Key na potwierdzenie tego o czym piszesz nie masz absolutnie nic poza swoją opinią.

Moze te mecze, w ktorych zdobywal 17 pkt ze skutecznoscia 6/18, gdzie twoim zdaniem powstrzymywal sie od rzucania dla dobra zespolu i to bylo skutkiem jego niskiej zdobyczy punktowej?

Sprawdź sobie jaki był wynik tego 7 spotkania i zastanowił się co by dało to, że on rzucałby wtedy więcej przy tym jak żadnych problemów ze zdobywaniem punktów nie mieli Suns, to nie był zacięty mecz, w którym Kobe grał do końca i zawalił nie rzucając, od początku trzeciej kwarty Suns powiększali przewagę on oddał kilka niecelnych rzutów, próby wejść pod kosz kończyły się faulami w ataku a przewaga i tak rosła i zszedł z parkietu gdzieś w połowie czwartej kwarty, gdyby grał tak jak piszesz to teraz dla odmiany musiałbym czytać jak to w przegranym już meczu on wciąż rzuca żeby poprawić sobie średnią.

Po pierwszej polowie o ile mnie matematyka nie myli Suns prowadzili 60-45, a to rzeczywiscie wynik nie do nadrobienia. Zwlaszcza, ze byl to mecz o wszystko, a Kobas przecierz to wielki lider teamu i wysoko notowany MVP contender. A wiec oczekiwania czegos wiecej niz schowanie sie w cien po kilku nie udanych probach strzeleckich sa bynajmniej uzasadnione. A co do fauli w ataku to chyba winy tutaj nie ponosi zaden zawodink Suns tylko sam KB czyz nie prawda?

I nie probuj isc w przesadyzm twierdzac ze chodzilo mi o to ze ja oczekiwal bym zeby rzucal jak oszalaly, a potem za to mogl go pojechac.

No i jak zwykle mamy wyolbrzymianie i przesadę, a Ty Key zaskakujesz mnie bo zdaje się bardzo prostych spraw nie rozumiesz, taktyka z rzucającym Bryantem nie działała w pierwszej połowie więc Lakers chcieli wrócic do tego co skutkowało, ale to też nie działało więc powinien wtedy sobie porzucać no tak poprawiłby sobie przynajmiej statystyki bo przy tej obronie Lakers i dyspozycji strzeleckiej Suns zwycięstwa by i tak z tego nie było.

Nie wiem co cchesz znowu przez to powiedziec? Czy to, ze Jax nie mial poprostu, zadngo planu B czy to, ze biedak Kobas znow byl bezsilny i jak tez mozemy go za to winic.Oj ja nie dobry hater, jest mi wstyd :)

O czym Ty mówisz gdzie napisałem, że nie powinien być skrytykowany zaraz po tym meczu powiedziałem, że wg mnie powinien wyłamać się z taktyki Jaxa i rzucać ile wlezie chcociaż wtedy i tak spadłaby na niego fala krytyki, nie podoba mi się tylko to, że jego krytykuje się za brak rzutów w meczu, w którym wyniku by one raczej nie zmieniły

Jak mozesz zapewniac o czyms czego w zadnym stopniu nie mozesz byc pewien. 15 punktow przewagi to rzeczywiscie zbyt wiele, zeby odrobic w przeciagu calej jednej polowy. To taki argument jak ja bym powiedzial, ze jestem pewien, ze wierze w KB, zeby z palcem w dupie to odrobil.

a MVP już nie mimo, że jego większa ilość rzutow mogła sprawić, że to jego drużyna wygrałaby spotkanie a skoro na dwukrotnego MVP ligi w decydujących minutach meczów PO nie bardzo można liczyć to może trzeba było wybrać takiego, na którego można gra taki jeden w tej chwili również w finale konferencji, który pokazuje, że w tych trudnych momentach drużyna może na niego liczyć.

Zdaje sie opowiadac bzdury, bo Greg00 jest juz druga osoba, ktora opowiada o tym wystepie Nasha w zupelnie innym swietle niz ty mowisz. A oni tj magic i Greg00 w przeciwenstwie do Ciebie ten emcz ogladali.

A co do slusznosci wyboru MVP to powinna pokazac to ta cala seria, a nie 3 mecze, ale ty jak zwykle juz fantazjujesz, to nic dziwnego.

Dobrze sie stalo, ze MVP nie zostal wybrany Kobas bo to dopiero byla by plama w serii z Suns :)

Ja nie wiem można pisać coś po kilka razy a Ty wciąż pleciesz te same bzdury, najpierw coś o jakiś metamorfozach więc odpisałem, że wymagałem tylko grania w podobny sposób w jaki robił to do tej pory Ty znowu bredzisz coś o jakiejś zmianie stylu gry, której ja niby od niego wymagam

Panowie (ci co ogladali ten mecz), ktorzy sie tutaj wypowiedzieli sa innego zdania niz Ty :) zdaj sie potwierdzac, ze gral jak zawsze. No coz, fatnazja po raz kolejny.

 

PS

Spoko Spabloo, tylko troche tak jak mowilem, wypatrzajacy cala polemike tytul tematu. Ale dobra, niech to bedzie fora dla Vana :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy to w tym temacie Key wywołał mnie 'do tablicy' bo juz pogubiłem sie po tych przenosinach postów i natłoku nowych, ale chcialem tylko powiedziec ze jak tylko skonczy sie sesja to z chęcią poszperam w archiwalnych tematach, dobrze je inwigilując i powybieram Twoje posty do ktorych sie w domysle odnosilem :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sorry, ale to chyba ja bardziej wiem co mi sie wydaje. I znow probujesz mi cos wmowic. Tym razem twierdzisz, ze nie jestem swiadom, ze jego rola sie zmienila. Czy zmiana jego roli obligowala go do ascetyzmu ofensywnego az do tego stopnia? Ile razy mam walkowac jedno i to samo, to staje sie nudne.

Kto tu komu ciagle stara się coś wmawiać :? przeczytaj sobie Key tą całą dyskusję i zastanów się nad tym co piszesz bo mnie ciagłe wałkowanie tego samego już również nudzi.

 

Moze te mecze, w ktorych zdobywal 17 pkt ze skutecznoscia 6/18, gdzie twoim zdaniem powstrzymywal sie od rzucania dla dobra zespolu i to bylo skutkiem jego niskiej zdobyczy punktowej?

Naprawdę jesteś niesamowity :lol: piszesz bzdurę, że przecież żeby wygrać z Suns potrzeba jego większych zdobyczy punktowych bo jeśli ich nie ma to kto ma tam punktować dostajesz jako przykład tego, że po raz kolejny nie masz racji właśnie ten mecz czy wcześniej czwarty mecz,w w którym miał 9/14 i przekręcasz sobie to co napisałem jako przykład tego, że do wygranej z Suns wcale nie potrzeba takiej gry o jakiej piszesz w coś takiego :?

 

Po pierwszej polowie o ile mnie matematyka nie myli Suns prowadzili 60-45, a to rzeczywiscie wynik nie do nadrobienia. Zwlaszcza, ze byl to mecz o wszystko, a Kobas przecierz to wielki lider teamu i wysoko notowany MVP contender. A wiec oczekiwania czegos wiecej niz schowanie sie w cien po kilku nie udanych probach strzeleckich sa bynajmniej uzasadnione. A co do fauli w ataku to chyba winy tutaj nie ponosi zaden zawodink Suns tylko sam KB czyz nie prawda?

I nie probuj isc w przesadyzm twierdzac ze chodzilo mi o to ze ja oczekiwal bym zeby rzucal jak oszalaly, a potem za to mogl go pojechac.

 

DEFENSYWA :!: albo raczej jej brak, więcej nie mam zamiaru już tego tłumaczyć skoro do tej pory nie zrozumiałeś to już widocznie nie masz zamiaru tego zrobić.

 

Jak mozesz zapewniac o czyms czego w zadnym stopniu nie mozesz byc pewien. 15 punktow przewagi to rzeczywiscie zbyt wiele, zeby odrobic w przeciagu calej jednej polowy. To taki argument jak ja bym powiedzial, ze jestem pewien, ze wierze w KB, zeby z palcem w dupie to odrobil.

patrz: odpowiedź wyżej

 

Zdaje sie opowiadac bzdury, bo Greg00 jest juz druga osoba, ktora opowiada o tym wystepie Nasha w zupelnie innym swietle niz ty mowisz. A oni tj magic i Greg00 w przeciwenstwie do Ciebie ten emcz ogladali.

No i jak zwykle rozmijasz się z prawdą, w przeciwieństwie do Ciebie ja nie wdaje się w długie dyskusje i nie wymądrzam się na temat meczów, których nawet nie oglądałem.

 

A co do slusznosci wyboru MVP to powinna pokazac to ta cala seria, a nie 3 mecze, ale ty jak zwykle juz fantazjujesz, to nic dziwnego.

Jak zauważyłeś pisałem, że Dirk bardziej zasłużył od Nasha na MVP już zdecydowanie wcześniej niż teraz ponieważ krótko mówiąc moim zdaniem jest więcej argumentów za tym, że on tej nagrody nie powinien dostać niż takich, że powinien 8)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy to w tym temacie Key wywołał mnie 'do tablicy' bo juz pogubiłem sie po tych przenosinach postów i natłoku nowych, ale chcialem tylko powiedziec ze jak tylko skonczy sie sesja to z chęcią poszperam w archiwalnych tematach, dobrze je inwigilując i powybieram Twoje posty do ktorych sie w domysle odnosilem

Nie ma problemu, dowodow na to, ze Loverzy nie zmieniaja zdania i sa tacy sami przez wieki nigdy nie za wiele :)

Kto tu komu ciagle stara się coś wmawiać Confused przeczytaj sobie Key tą całą dyskusję i zastanów się nad tym co piszesz bo mnie ciagłe wałkowanie tego samego już również nudzi.

Zdaje sie razem walkujemy to samo

Naprawdę jesteś niesamowity Laughing piszesz bzdurę, że przecież żeby wygrać z Suns potrzeba jego większych zdobyczy punktowych bo jeśli ich nie ma to kto ma tam punktować dostajesz jako przykład tego, że po raz kolejny nie masz racji właśnie ten mecz czy wcześniej czwarty mecz,w w którym miał 9/14 i przekręcasz sobie to co napisałem jako przykład tego, że do wygranej z Suns wcale nie potrzeba takiej gry o jakiej piszesz w coś takiego

W poliscyjnym badz prokuratorskim zargonie nazwane by to bylo matactwem.

Wczesniej wskazaujesz mecz, w ktorym KB zdobywa 17 pkt jako by ten, ktory ma byc dowodem na to, ze wstrzemiezliwosc ofensywna i male zdobycze punktowe KB sa glowna przyczyna zwyciestw LA nad Suns. Jak ja to dementuje piszac,ze w tym meczu Kobas mial skutecznosc 6/18 co jest ewidentnym dowodem na to, ze jego slaba zdobbyczpunktowa jest podyktowana tylko i wylacznie slaba skutecznoscia Ty wypisujesz jakies bzdury.

TO JUZ JEST PRZEGIECIE PALY !!!

Powoli odechciewa mi sie daleszej rozmowy, nie lubie jak ktos przekreca to co powiedzial.

DEFENSYWA Exclamation albo raczej jej brak, więcej nie mam zamiaru już tego tłumaczyć skoro do tej pory nie zrozumiałeś to już widocznie nie masz zamiaru tego zrobić.

 

Rzeczywiscie, brak zrozumienia do tego co zrobil KB jest jak najbardziej uzasadniony.

No i jak zwykle rozmijasz się z prawdą, w przeciwieństwie do Ciebie ja nie wdaje się w długie dyskusje i nie wymądrzam się na temat meczów, których nawet nie oglądałem.

A ogladales mecz, w ktorym Nash zawalil Twoim zdaniem? Bo ja nigdzie nie widzialem, zebys o tym pisal. co oczywiscie nie musi tego oznaczac.

Niestety nawet jak ogladales to tak sie sklada, ze sa juz tutaj opinie dwoch ludzi, postronnych ogladaczy tego meczu, ktorzy twierdza, ze Nash troil sie i dwoil, zeby zrobic cos korzystnego dla teamu.

Czemu mialbym wierzyc komus kto pala nienawiscia do goscia, o ktorego idzie w sporze, jesli na przeciwnej szali mam zeznania dwoch obiektywnych swiadkow?

Jak zauważyłeś pisałem, że Dirk bardziej zasłużył od Nasha na MVP już zdecydowanie wcześniej niż teraz ponieważ krótko mówiąc moim zdaniem jest więcej argumentów za tym, że on tej nagrody nie powinien dostać niż takich, że powinien

Podstawowy to ten, ze zagral w jednym meczu WCF o 4 oczka ponizej swojej sredniej :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W poliscyjnym badz prokuratorskim zargonie nazwane by to bylo matactwem.

Wczesniej wskazaujesz mecz, w ktorym KB zdobywa 17 pkt jako by ten, ktory ma byc dowodem na to, ze wstrzemiezliwosc ofensywna i male zdobycze punktowe KB sa glowna przyczyna zwyciestw LA nad Suns. Jak ja to dementuje piszac,ze w tym meczu Kobas mial skutecznosc 6/18 co jest ewidentnym dowodem na to, ze jego slaba zdobbyczpunktowa jest podyktowana tylko i wylacznie slaba skutecznoscia Ty wypisujesz jakies bzdury.

TO JUZ JEST PRZEGIECIE PALY !!!

Powoli odechciewa mi sie daleszej rozmowy, nie lubie jak ktos przekreca to co powiedzial.

Powoli przechodzisz samego siebie, piszesz o matactwie, wcześniej o wmawianiu czegoś kiedy sam dokładnie to cały czas robisz :? ten mecz miał być dowodem na to, że piszesz pierdoły o tym, że Lakers nie pokonają Suns kiedy on nie będzie dużo rzucał, podobnie jak 4 mecz, którego już za bardzo nie chcesz komentować bo tam rzucał jeszcze mniej z tym, że na bardzo dobrej skuteczności. Chodzi cały czas tylko i wyłącznie o to jak te rzuty się rozkładały na cały zespół i jak wszyscy dokładali swoje w wygranych meczach, jak wspomniałem wyżej te mecze miały po prostu pokazać w jak wielkim błędzie byłeś/jesteś pisząc, że Lakers do wygrywania z Suns potrzebowali sporo punktującego Bryanta a te 6/18 w jeszcze większym stopniu zaprzecza Twoim śmiesznym teoriom bo nie dość, że do wygrania z Suns nie potrzebowali rzucającego dużych ilości punktów KB to jeszcze wystarczył w zupełności tak nieskuteczny Bryant 8)

 

A ogladales mecz, w ktorym Nash zawalil Twoim zdaniem? Bo ja nigdzie nie widzialem, zebys o tym pisal. co oczywiscie nie musi tego oznaczac.

 

Tak jak napisałem gdybym tego nie zrobił nie pisałbym tyle w tym temacie.

Niestety nawet jak ogladales to tak sie sklada, ze sa juz tutaj opinie dwoch ludzi, postronnych ogladaczy tego meczu, ktorzy twierdza, ze Nash troil sie i dwoil, zeby zrobic cos korzystnego dla teamu.

No także dziękuję, bo to dobre podsumowanie Nash biedaczek dwoi się i troi żeby zrobić coś korzystnego dla teamu mimo, że gdyby zagrał inaczej( czyli bardziej podobnie do pierwszej połowy kiedy jego team był na +5) była realna szansa na wygranie (a już nawet Ty nie zaprzeczysz, że zdecydowanie większa niż szansa Lakers) a Bryant nie próbuje zrobić niczego korzystnego dla zespołu i zasługuje na wielką krytykę mimo, że szansa na wygranie przy jego innej grze (czyli takiej jak w pierwszej połowie kiedy drużyna była na -15) była nieporównywanie mniejsza.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

dla mnie głupkowaty topik z głupkowatym tytule

 

po co jeżdzić na facetach którzy graja dla wielu graczy nie mówiać o nas na nieosiągalnym poziomie!!!!!!!!

sytuacja Suns jest tragiczna ( amare, Bell, Matrix zdrówko)

A jednak graja dalej, KB także zaskoczył na plus w tym sezonie a raz czy dwa pokazał cos po prostu historycznego!

po co jechać?

Obaj w raptors razem i z Boshem walczyli by o tytuł

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.