Skocz do zawartości

Let to be Moral Kombat begins - czyli walka o przetrwanie.


Przem

Rekomendowane odpowiedzi

( 1 ) DETROIT - ( 8 ) MILWAUKEE 4 - 1

 

Myśle że tu nie będzie zaskoczenia i bez problemów awansują Detroit

 

(2) MIAMI - (7) CHICAGO 4 - 0

 

To co u góry :D

 

(3) NEW JERSEY - (6) INDIANA 4-2

 

Zdecydowanie najciekawsza para PO. Po kontuzji Jarmein nie gra już tak dobrze jednak nie on sam jest w druzynie ale nie sądze żeby drużyna Pacers wygrała tą rywalizacje.

 

(4) CLEVELAND - (5) WASHINGTON 4-3

 

Tu też będzie się wiele działa ale po zaciętej rywalizacji myślę że wygra Cleveland

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

WSCHÓD

 

Detroit Pistons - Milwaukee Bucks

4-0 dla Pistons, oj będą pogromy ;)

 

Miami Heat - Chicago Bulls

Heat sie napocą ale wygrają 4-2 lub 4-1, natomiast nerwów w koncówkach moze nie zabraknąć.

 

New Jersey Nets - Indiana Pacers

Jeśli geniusz Carlistle czegos nie wymyśli to będzie 4-1 lub 4-2 dla Nets.

 

Cleveland Cavs - Washington Wizards

Zależy jk wytrzyma psychicznie PO Lebron, ja myślę, że dobrze, czyli bedzie 4-2 ewentualnie 4-3 dla Cavs. Jak źle, to Cavs popłyną.

 

 

ZACHÓD

 

SAS - Sacramento Kings

Spurs 4-1.

 

Phoenix Suns - Los Angeles Lakers

Zależy co wykombinuje Kobe, jak walnie jakies mecze 50+ punktów to może być 4-2, jeśli nie będzie aż tak wymiatal to 4-1 dla Suns.

 

Denver Nuggets - Los Angeles Clippers

Jak Nuggetsi sie nie połamią to wygrają 4-2 lub 4-3.

 

Dallas Mavericks - Memphis Grizzlies

Trudno powidzieć, chyba 4-2 lub 4-3 dla Mavs.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

LBJ od początku PO będzie wymiatał i dostanie dobre wsparcie partnerów.

Wielkie LOL za taki optymizm, zwłąszcza, że to pierwsze PO dla LBJa, ale co mi tam
Nadal śmiejesz się równie głośno? 8)

Ja sie bede smial glosno ;-) wiem ze nie do mnie biles ale ocenianie krolika po jednym meczu w PO jest co najmniej dziwne :) poczekajmy, popatrzmy, ocenimy potem ;-) jest swietny, jest super, ale zobaczymy co bedzie kiedy bedzie mial noz na gardle :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

no to pierwsze mecze PO zakończyły się bez niespodzianek. SAS tak rozgromiło Kings ,że nie wiedzą co sie dzieje. SZkoda ,że denver przegrało :cry: . Cavs wygląda na to ,że sobie poradzą chociaż nigdy nic nie wiadomo. Po tym wyczynie SAS będzie dla nich 4-0. :wink: Denver jeszcze może powalczyć ale będzie cięzko może będzie zacięta walka do końca.

Bullsi momgą powalczyć z Heat wygrali tylko 5 pkt także myśle ,że będzie zacięta walka

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ZACHÓD

SAS - Sacramento Kings

 

Tu zdecydowana dominacja Spurs

 

Phoenix Suns - Los Angeles Lakers

 

NO tu może być ciekawie myślę że pierwszy mecz wiele rozjaśni.

 

Denver Nuggets - Los Angeles Clippers

 

No tutaj myślę że bęzie zacięcie i seria potrwa do 7 meczy z wzkazaniem na Denver

 

Dallas Mavericks - Memphis Grizzlies

 

Obie ekipy będą walczyć ale Dallas powinni to wygrać w góra 6 spotkaniach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dobrze, ze Pistons nie widzi nazwy tego tematu, bo by chyba modow zrownal z ziemia za tolerowanie takich byków :) Ale to Przem, jego sie zadna krytyka nie ima :wink: Jutro to poprawie, jak nie zapomne.

 

Co do playoffs, to oto moje typy:

 

DET - MIL, 4-0 (mysle, ze Pistons lekko im rozmażą i tylko wycieraczkami przetrą szybę)

 

CLE - WAS, 4-2 (moim zdaniem Cavs i LeBron przezyja maly dołek w tej serii, ale jakos daja sobie rade i wyprostuja statek)

 

MIA - CHI, 4-1 (Bulls napedza stracha i wylaczajac jakies dziwne wydarzenia, Miami w bolach, ale wygra. niezbyt zdecydowanie, ale...)

 

NJN-IND, 4-3 (tutaj bedzie najcieższa walka. Indiana jest twarda, ale bardziej przez to, ze Nets sa moim zdaniek lekko przereklamowani z tym swoim tylko obwodem)

 

 

SAS - SAC, 4-0 (Kings nic tu nie zrobia. sugeruje sie troche wynikiem pierwszego meczu, ale choc SAC ma troche atutow, to za malo i zaden z nich nie chodzi, jak to sie modnie mowi, na wszystkich cylindrach)

 

DAL - MEM, 4-1 (Grizzlies wygraja swoj pierwszy w historii mecz playoffowy i to by bylo na tyle)

 

LAC - DEN, 4-3 (moze byc walka. Clippers debiutuja i moga nie byc tak pewni. Denver jest twarde, ale oslabione kontuzjami. dlatego mysle, ze tu moze byc walka do konca)

 

PHO-LAL, 4-1 (o tej serii pisalem w innym temacie. Lakers sa ostatnio niezli, ale Suns maja zbyt wiele armat. Moze LAL wyrwa 2 mecze, zrobia dobre wrazenie, ale nie wygraja serii)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niestety z zachodnich serii swój temat ma tylko jedna, więc napiszę tutaj. Po pierwszym meczu Spurs i Kings widać, że to konfrontacja bez historii i bardzo szybko się zakończy. Wśród tych drugich po prostu tylko Artest i powiedzmy Bibby nadają się do gry w PO, reszta na czele z Bradem Millerem jest na to zdecydowanie zbyt cipowata. Po drugiej stronie Duncan nadal gra jak na siebie kichę, ale i tak mieliśmy prawdziwy pogrom.

 

Przejdźmy więc do tej ciekawszej pary, która grała już wczoraj. Przez większość meczu prowadzili Clippers, a pod koniec trzeciej kwarty był nawet wynik 74:58 na ich korzyść. Później niespodziewanie Nuggets odrobili straty i mieliśmy nerwową końcówkę. Co ciekawe, odrobili te straty bez udziału Carmelo, który z gry nic nie trafił w całej czwartej kwarcie. Pod koniec trzy razy mógł doprowadzić do remisu, ale za żadnym mu się to nie udało. Najpierw dostał czapę od Branda, później przerzucił ze skrzydła obręcz i na koniec jeszcze raz wyraźnie przestrzelił i dogrywka przeszła Bryłkom koło nosa. Melo jest już trzeci raz w PO i póki co trzeci raz się w nich nie sprawdza.

Ale to starcie wygląda bardzo ciekawie. Spodziewać się można meczów takich jak ten wczorajszy - wyrównanych z twardą walką pod koszami. Do tego komiczne pojedynki zmienników na PG Livingstona (ponad 2 metry wzrostu) z Boykinsem (1,65 m). :lol:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No nie powiem. Spodziewalęm sie ze Spurs beda dominowac ale czegos tkaiego to sie nie spodziewałem. Wydaje mi sie ze teraz po takim zwyciestwie poczuja sie zdecydowanie bardziej pewnie i byc moze troche zwolnia tempo, oszczedzajac sie juz na starcie z Mavs czy Grizzlies. Seria dla nich jest do wygrania bez wiekszego wysiłku. Co ciekawe bardzo mały udział w zwyciestwie mial Duncan, jak na gracza tego formatu to nawet marginalny.

Clipps vs Nuggs rzeczywiscie zdecydowanie bardziej ciekawe. Zle zrobili koszykarze z Denver dajac 3 najwazniejsze akcje do Carmelo ktory wyraznie nie był najlepiej dysponowany no i w IV kwarcie nie było go widac, cala strone odrobili bez niego. Sam Melo tez zachował sie nienajlpeiej, dobrze ze zespoł ufa mu mimo wszystko, ale mogł darowac sobie te rzuty na siłe przy podowjeniach, mogł odegrac do kogos. Akcja gdy dostał czape od Branda tez byla jak najbardizej czytelna. Seria jednak bardzo ciekawa, widac ze nie mozna przekreslac za szybko zadnej ze stron, obie sa z charkterem i beda walczyc od konca. Z niecierpliwoscia oczekuje nastepnych meczy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

WoW kolejna niespodzianka tylko wieksza niz Spurs-Kngs. Dlatego ,że Detroid przegrali nie jednym punktem tylko 20 :shock: od Bucks. Końcowy wynik 124-104 to za sprawą dobrej gry. Tylko 4 zawodników rzuciała 2 lub mniej punktów a Redd aż 40 :wink:

 

W innym meczu Clipersi znowu wygrywają :cry: a Dallas z Dirkiem na czele prowadziu już 3-0

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Okay, więc spróbuję podsumować to co się da podsumować czyli weryfikacja typów.

Bedę oczywiście edytował jakoże chciałbym jutro rozpocząć rundę numer dwa.

WSCHÓD

 

DETROIT - MILWAUKEE

Przewidywane 4:0 zakończyło się 4:1

 

Myślę ,że Milwaukee mogą sobie zapisać ten wygrany mecz jako sukces. Było widać przebłyski Redda w serii, ale za mało na Pistons. Pomyliłem się chociaż niewiele, ale zawsze jednak. Gładko bez większej historii.

Zamiast urwać głowę urwali tylko ręce.

 

 

MIAMI - CHICAGO

Przewidywane 4:1 zakonczyło się 4:2

 

Miami pozwoliło na styl gry Chicago, a jak Bulls są w gazie to naprawdę treudno ich powstrzymać tym bardziej jak jeszcze dołączą do tego swoją obronę. Shaq właściwie nie istniał z paru powodów, aby w ostatni meczu się odkuć kompletnie. Zdemolował Chicago, które poraz koleny muszą obejść się smakiem. A szkoda. Tylko anjgorsze, iż nie widać przyszłości w Wietrznym Mieście, a spekulacje o Garnetcie są ciekawe, ale mało prawdopodobne. Garnet wolałby pójśc do lepszego klubu. Miami ma zurazowanego Wade'a i zobaczymy na ile jego ciało bedzie w stanie pociągnąć jeszcze w tych playoff.

Nie udało mi się wytypować ,ale jestem zadowolony z przebiegu serii.

 

 

NEW JERSEY - INDIANA

Typowane 4:2, zakończone 4:2.

 

Udało się wytypować rywalizację tych dwóch ekip. Indiana jak zawsze w playoff gra na maksa. na takiego jakiego są w stanie grać. Ale nie znaleźli rozwiązania na Cartera i także na Jefersona. Trio rozbiło Indianę, a widać było dobrą obronę. O'neal się starał ,ale nie wystarczyło to do przechylenia szali na własną korzyść. Skład jest brudny, skontuzjowany, nie wiem jak to z nimi będzie w kolenym sezonie. Peja już od chyba 3 sezonów zanika, podczas gdy w NJ przez kolejne 3 lata jest możliwy postęp z roku na rok coraz większy, apóźniej sie zobaczy. jak na razie NJ w półfinale konfa. Ogólnie cool.

 

 

CLEVELAND - WASHINGTON

Typ 4:3, skończone 4:2

 

Och jak blisko wytypowania. Gdyby tylko udało się Wizards wygrać szósty mecz... No ale jest jak jest. Przede wszystkim James zdominował serię dla Cavs, Arenas próbował dla Wizards być tym samym. Nie udało się. Zabrakło zimnej krwii w paru meomentach i odpadli. Dogrywki, emocje, ale nie wyskoki poziom obrony jak na playoff.

Można to podsumować jako cios za cios ,ale james okazał się silniejszy i urwał głowę" Czarodzieją"

James udowadniał, że potrafi przechylić szalę zwycięsta na korzyść własnej ekipy, a teraz czas na największe wyzwanie w karierze...

 

 

 

----------------

ZACHÓD

 

 

SAN ANTONIO - SACRAMENTO

Typ 4:1, koniec 4:2

 

Sacramento zaskoczyli bardziej nież niektórzy się spodziewali. Ja spodziewałem się wyrównaych meczów ,ale nie dwóch przegranych spurs. Ale można powiedzieć ,ze to typowe dla spusr w pierwszych rundach. Wells demolował od środka, a Bowen musiał mierzyć się z fizycznością Artesta czy własnie Wellsa, którzy pchali się pod kosz i tam muieli przewagę nad mniej fizycznymi spurs. Ogólnie zły matchup dla San Antonio, a wyszli zwycięsko. Było trochę emocji jak Barry trafił rzut doprowadzający do dogrywki czy jak Bibby wyrwał piłkę Manu podając do martna i sprawiając ,że kibice w Sacto oszaleli, ale na końcu to spurs stali nad Artestem, który leżał gdzieś tam w zgliszczach.

Koniec kontraktu Adelmana. Czy podpiszą go? Co bedzie z Wellsem?

 

 

 

LA CLIPPERS - DENVER

Typ 2:4, zakończone 4:2

 

Najgorszy typ z wszystkich. Typowałem Denver do drugiej rundy, ale niestety posypali się. Nie wiem czy fizycznie bo psychicznie napewno. Niezdrowa sytuacja pomiędzy trenerem Karlem, a Kenyonem Martinem, ,który był wściekły ,że trener nim nie gra i wyszedł z rządaniem grania. No ,ale skutek był odwrotny Martin zawieszony, a Carmelo Anthony nie był w stanie pociągnąć zespołu poraz kolejny, poraz trzeci odpadł w pierwszej rundzie. A Cassell wraz z ekipą z Brandem na czele oraz powracającym Maggette wyglądają jakby byli w świetnej formie przed kolejną rundą. Zobaczymy.

 

 

 

DALLAS - MEMPHIS

Typ 4:2, zakończone 4:0

 

Zaskoczyli mnie Grizzlies. Nie potrafili znaleźć żadnego lekarstwa na Mavs i mają niechlubny rekord 12 porażek z rzędu w playoff. Gasol zawiódł na całej lini. Nie mam słów. Dirk rozpracował ich dokumentnie i żadna obrona Memphis nie przeszkodziła. A mieli taki dobry sezon...

Widać było jak podnosili już swoją niedźwiedzią łapę aby zahaczyć Dallas, ale Niemiec nie pozwolił Fatality! Misie w kwasie.

Wygląda na to ,że teraz Mavs mają największą szansę na zdetronizowanie spurs już w drugiej rundzie playoff zobaczymy.

 

 

 

PHOENIX - LA LAKERS

Typ 4:2, zakończone 4:3

 

Jedno zwycięstwo od dobrego typu. Damn. Ale tak czy inaczej Phoenix wyszło z opresji, a Kobe Bryant nie zaprowadzi swojej ekipy do ziemi obiecanej. I na dodatek Phil ma do niego pretensje. Znowu zaczyna się źle dziać w LA? natomiast wielce krytykowany Nash poraz kolejny udowadnia jakim świetnym jest graczem i jak fenomenalnym jest rozgrywającym wykorzystującym swoje walory. Czas na przemyślenia w zarządzie LA oraz na poskładanie się zespołu z Phoenix, ale oni mają jeszcze granie w tegorocznym playoff...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kolej na drugą drabinkę w tej wspinaczce po najważniejsze trofeum w koszykarskim świecie.

Szybko i bezboleśnie:

 

 

2 RUNDA

 

 

WSCHÓD

 

DETROIT - CLEVELAND

Tak naprawdę to nie wiemy w jakiej formie są Pistons. Nie mieli aż tak wynmagającego rywala który przetestował ich grę. Mieli odpoczynek, ale wątpię aby u nich wystąpił syndrom zardzewienia, a nawet jeśli to się szybko rozkręcą i wyprowadzą w graczy Cavs potężne ciosy. Poza tym Piston wyglądają jak maszyna a wszystko zależy od tego czy rywale mogą wspiąć się na wyżyny swych umiejętności. A nie sądzę iż czterokrotnie by to im się udało. Zmęczone Cavs uzależnione od gry jamesa bedzie miało sporo problemów. I posiadające więcej opcji Detroit powinno rozpracować swoimi rzutami Cavs. Mimo to stawiam, iż będą przebłyski i włączyć się do akcji mogą Murray czy Illgauskas, który z pewnością będzie miał wiele problemów z przebiciem się przez ścianę WAllace'ów.

Po rozgromie w pierwszym meczu Cleveland może wyrwać jeden mecz na wyjeździe a seria wg. mnie skończy się na 4:2 dla wicemistrzów ligi

 

 

MIAMI - NEW JERSEY

Oj nieprzewidywalna seria moim zdaniem. Miami to zawsze Miami i mają Shaqa z Wadem, ale Wade ma uraz biodra i nie jest w pełni sprawny. Shaq jest wolny i znowu można się spodziewać iż nie będzie błyskał świetną defensywą czy wytrzymałością w meczu. Kidd i spółka muszą grać duużo pick and rolli i wykorzystywać swoje umiejętności wbijania się pod kosz czy rzucania z dystansu. Tu szczególne ukłony dla Cartera, no i oczywiście Jeffersona. JK jak i RJ będą prawdopodobnie na zmianę kryć Dwyane'a co nie będzie dla niego komfortową sytuacją.

Myśle także ,że Nets powinni wykorzystywać więcej kontry i zabiegać O'Neala czy Walkera. Ale tutaj popis musi dać Frank to od niego bedzie zależało czy NJ przejdzie wyżej rozstawionego rywala.Seria bedzie zdecydowanie bardzo ciekawa, ale co zrobić? Takie mamy playoffy :)

Można się spodziewać 4:1 dla Miami, można 4:1 dla Nets (co jest bardziej prawdopodobne), ale ja pozostaję przy długiej serii czyli 4:3 dla Nets.

 

 

 

ZACHÓD

 

SAN ANTONIO - DALLAS

Spotkanie dwóch najlepszych ekip zachodu już w drugiej rundzie dostarczy z pewnością sporo emocji jak i wspanialej koszykówki. Pojedynek Johnsona z Popovichem zapowiada się superciekawie i jeden drugiego bedzie chciał przechytrzyć. Emocjonalny Generał niemalże z gry wyłączył Gasola, ale czy uda mu się ta sama taktyka z Timem? Duncan wydaje się być w dobrej dyspozyji i jest gotowy aby przyjąć wyzwanie. Kluczem dla spurs bedzie zatrzymanie czy ograniczenie Dirka i tym zapewne w wiekszości czasu będzie zajmował się Bowen. Terry i Nowiztki mogą świetnie wykorzystywać P&R i rozstrzelać rywali z Texasu. Z resztą ball movenment oraz przemieszczanie piłki będzie miało znaczenie dla tej rywalizacji po stronie Mavs.

Dallas wypoczęci, spurs z urazowanym Parkerem własciwie bez oidpoczynku zagrają w niedzielę po południu, a te mecze zazwyczj im nie wychodziły. Ważną postacią będzie Nazr Mohemmed, który musi pokazać ,ze zasługuje na pierwszą piątke starciu z mavs. Atutem Dallas jest młodość oraz motywacja, natomiast spusr mają doświadczenie. Zapowiada sie genialna seria, a jak będzie to przekonamy się już w krótce.

4:2 spurs

 

 

PHOENIX - LA CLIPPERS

Suns wyszli z ciężkiej serii przeciwko Lakers. Teraz będą musieli rozegrać przynajmniej dwa mecze wyjazdoowe w tej samej hali, tylko, że w innych barwach. Przewagą Clippers jest zdecydowanie froncourt składający się z Branda i Kamana i bedą to wykorzystywali niemiłosiernie przeciwko Phoenix, bedą zbierali i bedą kontrolowali deskę. Suns więc zapenwe bedą robić swoje prubując zabiegać i rozstrzelać rywali.

Pojedynek Cassell- Nash zapowiada się interesująco przede wszystkim dlatego, iż Sam bedzie porażał spokojem natomiast Nash bedzie biegał i próbował wykorzystywać przewagę szybkości, obaj są bardzo ważnymi elementami w swoich ekipach i to ni będą dowodzić. ważne zbiórki dla Clipps z dominacją podkoszową Branda w ataku, a dla Phoenix egzekucja rzutów i niech mi ktoś powie dlaczego Suns bedą musieli znowu grać siedem mecze z drużyną z Los Angeles?

4:3 Suns

 

 

 

 

Ps. Nigazz a co mnie obchodzi jak powinno być?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Po rozgromie w pierwszym meczu Cleveland może wyrwać jeden mecz na wyjeździe a seria wg. mnie skończy się na 4:2 dla wicemistrzów ligi

A zakończyło się 4:3 i znakomnita seria LeBrona potwierdzająca jego wielkość. A wielu wątpiło w jego umiejętności liderowania czy grania w PO. Detroit pozwalali momentami na zbyt wiele i prawie zostali spaleni, prawie. Ale poparzenia jakich doznali mogą mieć bezpośrednie przełożenie na Finały konferencji

 

Można się spodziewać 4:1 dla Miami, można 4:1 dla Nets (co jest bardziej prawdopodobne), ale ja pozostaję przy długiej serii czyli 4:3 dla Nets.

No i było 4:1 dla Miami. Nie spodziewałem się tego ,ale cóż. Skoro NJ nie mogli wykorzystać swoich przewag to dostali w dupe i wschód rzeczywiście wygląda słabo.

 

Atutem Dallas jest młodość oraz motywacja, natomiast spusr mają doświadczenie. Zapowiada sie genialna seria, a jak będzie to przekonamy się już w krótce.

4:2 spurs

Seria okazała się genialna. Dirk potwierdził ,że zasługuje na pierwszą piątkę NBA. Tak naprawdę wszystko sprowadzało się do pojedynczych błedów, pojedynczych akcji oraz pojedynczych gwizdków sędziów. Obrońcy tytułu wyszli ze stanu 1:3 aby na zakończenie przegrać mecz u siebie, a ważącym momentem był błąd Ginobiliego.... Koniec marzeć o powtórce z zeszłego roku mimo, iż Tim grał rewelacyjnie. Dallas swoim atletycyzmem i glębokością ławki oraz determinacją przelaną z trenera Johnsona na graczy zaowocowała Finałem konferencji.

 

 

i niech mi ktoś powie dlaczego Suns bedą musieli znowu grać siedem mecze z drużyną z Los Angeles?

4:3 Suns

I tak też się stało

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

David Stern: Najciekawsze play off NBA od lat

 

Zdaniem komisarza ligi koszykówki NBA Davida Sterna tegoroczne play off są najciekawszą i najlepszą rywalizacją w tej fazie rozgrywek w ostatnich kilku latach. Prawdziwe emocje dopiero się zaczną, bo w nocy z wtorku na środę polskiego czasu rozpoczyna się walka w finałach konferencji.

Na Wschodzie wicemistrz NBA Detroit Pistons zmierzy się tak jak przed rokiem z Miami Heat, a na Zachodzie Phoenix Suns zagrają z Dallas Mavericks.

 

- To była najciekawsza druga runda play off od wielu, wielu lat. Przebieg rywalizacji, zaskakujące rozstrzygnięcia w rywalizacji poszczególnych par i zaciętość meczów była fenomenalna - powiedział komisarz NBA David Stern.

 

Tegoroczna faza play off już przeszła do historii z liczbą spotkań, w których do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były dogrywki. Takich meczów było do tej pory osiem - wliczając mecz Phoenix - Los Angeles Clippers z dwoma dogrywkami. Dotychczasowy rekord dogrywek w play off wynosił siedem (w sezonie 1992/1993 i 1993/ 1994).

 

W play off nie brakuje zaciętych meczów - aż osiem dotychczasowych spotkań zakończyło się jednopunktowym zwycięstwem - i niespodzianek. Największą jest odpadnięcie z dalszej walki mistrza NBA San Antonio Spurs, który przegrał w półfinale Konferencji Zachodniej z Dallas. - Taka walka to wspaniała rzecz dla rozwoju ligi i popularności NBA - powiedział koszykarz Phoenix Suns Raja Bell.

 

Zdaniem fachowców niespotykanie wysoki poziom tegorocznych play off wpłynęły zmiany w przepisach NBA oraz nowa fala młodych zawodników, wśród których LeBron James z Cleveland Cavaliers jest największą gwiazdą. To właśnie "Kawalerzyści", występujący w play off po raz pierwszy od 1997 roku, byli o krok od sprawienia kolejnej niespodzianki będąc blisko wyeliminowania Detroit (ostatecznie przegrali 3-4).

Coś chyba nawet sam pan komisarz Stern zgadza się ze (nie powiem, ze ze mną) ale z tym, że sa to najciekawsze play-offy od lat. Pod czym zreszta sie wczesniej podpisałem. Hmm czy ktos ma jakies wątpliowści? Jakis sprzeciw? Dla mnie rewelacja. Jak kiedyś napisałem historia tworzy się na naszych oczach. I zdania nie zmieniam.

 

CHOCIAZ CAVS NIE WYELIMINOWALI PISTONS, TO CHYBA NIE SPOSóB SIE Z TYM TERAZ NIE ZGODZIC... SZAK :]

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.