KIJEK_PL Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 a mogę wiedzieć dlaczego tak uważasz? które konkretnie zasady o tym mówią? bo ja sobie przypominam wiele sytuacji, które temu przeczą. gracz ataku, nawet mając piłkę, nie może robić co mu się podoba i odpychać obrońców na lewo i prawo. Uważam tak dlatego, że takie są przepisy. Nikt nikogo tu nie odpychał. Garnett się specjalnie podstawił przed biegnącego Chalmersa. I tyle. To powinien być no call. Faul mogli gwizdnąć wtedy, gdyby w wyniku tego podstawienia zawodnik, którego krył Chalmers obciął się i zdobył przewagę dzięki temu podstawieniu. I to też wcale niekoniecznie powinno tak być. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
KIJEK_PL Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 Niejaki Chris Paul tez dosyć często stosuje taki manewr.. Ale musisz zdaje się rozróżnić sytuację , w której gracz znajdujący się w ruchu z piłką wymusza w ten sposób faul, a sytuację KG, w której tym wypchnięciem tyłka ułatwia obcięcie się bodajże Rondo, i stwarza przewagę w ataku- to imo nie są do końca porównywalne sytuacje No własnie o to mi chodzi. Gdyby stworzona zostala przewaga, mozna gwizdnac. Ale z tego co pamietam, to Garnett dalej mial gale w rekach i nie skorzystal z tego, wiec wtedy jest to no call. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
KIJEK_PL Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 które? a przewaga została stworzona - Rondo się uwolni (po części dzięki nielegalnej zasłonie KG) ł i mógł dostać piłkę będąc niepilnowanym. Mógł, ale nie dostał. Gdyby dostał, to gwiżdzemy. Jak nie dostał, no call. Tak wg mnie powinno być. Moim zdaniem koniec dyskusji, bo widać, że inaczej interpretujemy te same przepisy. A które to szczerze nie wiem. Ale pewnie dotyczące gry w krykieta. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tyrion Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 Po co ten sarkazm? Przewaga tak jak pisze lorak została osiągnięta i to jak najbardziej jest podstawą do gwizdka. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
KIJEK_PL Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 zacytuj konkretne zasady, do których się odnosisz. a Rondo nie dostał piłki dlatego, że był gwizdek, ponieważ sędziowie prawidłowo rozpoznali sytuację - czyli uzyskanie przewagi w sposób niezgodny z zasadami gry. Przecież dobrze wiemy, że nie ma zasady mówiącej "jeżeli zawodnik wypina dupę i powoduje, że obrońca goniący swojego zawodnika się przewraca i go nie dogania to itd...". Równie dobrze mogę poprosić Ciebie o zacytowanie zasady, wg której zagwizdany został faul. Nie ma takiej. Tu się rozchodzi o interpretację. Ty masz inną, ja mam inną i koniec. Moim zdaniem sędziowie powinni patrzeć na to co się stało na boisku, a nie na to, co mogło się stać. Do momentu podania piłki do Rondo zagranie Garnetta nie stworzyło przewagi. Podanie do Rondo nie poszło, powinno nie być gwizdka. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Baptizia Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 Nie wierzę, że idzie dyskusja o tak oczywisty faul. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
KIJEK_PL Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 Nie wierzę, że idzie dyskusja o tak oczywisty faul. Już nie idzie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Dnc Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 Nie wierzę, że idzie dyskusja o tak oczywisty faul.Ja też nie. Jak ludzie nie potrafią się zgodzić w takich prostych rzeczach to co dopiero mówić o tym kto jest top5 ligi czy najlepszym rozgrywającym lub czy Rondo ssie czy nie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ziombel Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 jeśli chodzi o ten gwizdek to i tak jest troche niekonsekwencji. Dosyc czesto widzialem jak Rondo robil taki sam myk z wypchnieciem dupy jak robil off the ball screena dla Raya i ani razu nie zagwizdali mu offensa Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wyparlo Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 Mnie troche smieszy te jaranie LeBronem w tej serii, bo Miami zrobilo sobie jaja z tej serii i mam nadzieje, ze zbierze plony z OKC. Ta seria powinna sie skonczyc 4-1, max 4-2, a tu potrzebowali 7 spotkan i wiele minut gry LeBrona, a OKC sobie spokojnie odpoczywalo. Miami przepierdolilo spotkanie, w ktorym byl na nich kurs 1,20, a G6 to rowniez kurs 1,75-1,80, wiec byli faworytem i zrobili tylko co do nich nalezalo. Teraz dopiero z OKC sa underdogiem (1.60 na mistrza OKC, 2.30 Miami) i LeBron bedzie mogl pokazac jakim jest kozakiem, ale pewnie skonczyc jak zawsze, bo to king loser NBA. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Baptizia Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 Akurat jeśli ktoś długo grał u buka to wie, że kursami często nie ma się co sugerować Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Larry Legend Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 bo to king loser NBA. Mnie szczególnie śmieszy takie pieprzenie.Nie jestem jego fanem,ale trzaba byc naprawdę nieogarniętym żeby ciągle i ciągle powtarzać takie bzdury.Gościu robi epic performance w G5,a tu kolejny hejter wyskakuje.Zresztą jakie to ma znaczenie.........Najłatwiej jest hejtować zamiast doceniać umiejętności i osiągnięcia zawodnika. Akurat jeśli ktoś długo grał u buka to wie, że kursami często nie ma się co sugerować Z tym to różnie bywa.Znam ludzi,którzy mimo kilku lat grania u buka nadal wierzą,że najlepiej grać dużo zakładów po najniższym kursie na 1 kuponie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
elwariato Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 Ja też nie. Jak ludzie nie potrafią się zgodzić w takich prostych rzeczach to co dopiero mówić o tym kto jest top5 ligi czy najlepszym rozgrywającym lub czy Rondo ssie czy nie nie no co do tego że "Rondo ssie" to chyba się wszyscy zgadzamy Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ai3 Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 trzeba sobie zadac pytanie czy celtics z jeffem greenem graliby w tegorocznych finalach ? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
elwariato Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 trzeba sobie zadac pytanie czy celtics z jeffem greenem graliby w tegorocznych finalach ?patrząc jaki prblem mieli w g7 z rotacja to bardzo możliwe, sam jakoś zapomniałem o Greenie i tym jego urazie bardzo niefartownie to się złożyło, jak widać, dla C's. Jak tam w ogóle wyglada sprawa teraz kolesia, z Bostonu niema już umowy czyli moze grac gdzie chce o ile dobrze pamiętam, wiadomo czy będzie w stanie w ogóle wrócić na nadchodzący sezon ?? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Greg00 Opublikowano 11 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 (edytowane) Co tu napisac po takim meczu? Zal Bostonu, goraco trzymalem za nich kciuki, fajnie byloby zobaczyc ich raz jeszcze tryumfujacych. Ale pomimo tak dobrego meczu niestety nic z tego - imho mecz zawalil im Rivers, nie wiem po co w tylu kolejnych akcjach w 4Q dawal Bassa na Jamesa namobwodzie, kiedy ten mijal go w kazdej akcji, co przy wyciagnietym przez Bosha na obwod Garnecie powodowalo, ze nikt nie bronil dostepu do kodza. Imho fatalna decyzja, ale moze sie nie znam, bo Rivers jest przeciez tuzem defensywy. Przeciez Pietrus radzil sobie niezle, Pierce tez byl jaks alternatywa, nawet Rondo. Po drugiej stronie bylo jeszcze gorzej-czy widzieliscie, ze Pierce nie mial pilki w ogole w rekach w ciagu ostatnich chyba 5 minut przed ta trojka bez znaczenie w koncowce? To jest jakas totalna porazka w sytuacji, gdy jest ich najlepszym ofensywnym graczem, a atak im sie rozsypal. A Doc nic nie wymyslil, rzuty oddawal z dystansu Rondo... Wyraz totalnej bezsilnosci. Wow. LeBron zagral swoje, ani nie zawiodl, ani nie byl wielki. Po prostu nie musial byc naprawde tested, bo Wade zagral wreszcie jak takze lider. No i Bosh... Ciekawe co by bylo gdy nie mial tego dnia konia w rzutach za trzy - ale nie ma co gdybac, wielkosc poznaje sie po tym, ze trafia sie takie rzuty w takich meczach. On byl game changerem, zmienil match upy, zdjal duzo cieazru z Jamesa po obu stronach parkietu. Widac, jak bardzo jest potrzebny tej druzynie, bez niego chyba nie wygraliby tej serii, a w finalach to juzmpewnoscia nie mieliby czego szukac. Wyrazy szacunku dla Bostonu (choc Garnett i Rondo nie zachowali sie ladnie nie dziekujac za gre rywalom), chcialbym, aby ten sklad sie utrzymal i powalczyli jeszcze raz (teraz KG i Allen jako starcy wezma mniej kasy (dwuletnie kontrakty na poziomie 10/10 i 5/5 bylobu mysle fair) wiec moze by kogos jeszcze wyhaczyli solidnego i mieliby szanse znow powalczyc w PO-Garnett ma z pewnoscia jeszcze sporo left in the tank). Dla Miami gratulacje za awans, choc byli zespolem lepszym i po powrocie Bosha naprawde musieli to wygrac. Nie zawsze tak jednak bywa, wiec graty za to, ze im sie udalo, z pewnoscia wymagalo to duzo konsekwencji w ataku i przede wszystkim w obornie. Teraz off to the finals! I can't wait i mam nadzieje, ze Lebron wywalczy wreszcie to pierwsze mistrzostwo! PS: nie wiem za to jak mozna krytykowac Rondo po tej serii, ktory imho byl najlepszym graczem Celtics-gosc mial srednio 21 pkt (na swietnej skutecznosci 49%) i ponad 11 asyst, a wiec za pewnial druzynie w kazdym meczu co najmniej 43 punkty (nie wiem ile bylo trojek po jego rzutach i ile razy gracz byl faulowany i trafial z linii), z ktorych mysle z 80% byla bardzo latwa, bo byly to layupy jego badz partnerow, do ktorych podawal, co stanowilo jakies 50% punkto druzyny. Najlepiej oddaje jego role to, ze Chyba nawet James nie mial wiekszego procentowego udzialu w zdobyczach Heat. Edytowane 11 Czerwca 2012 przez Greg00 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Roger Opublikowano 12 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2012 Tak dla statystyków i loverów - Rondo jest pierwszym graczem w historii, który zanotował dwa triple double w karierze w Game 7 (co ciekawe oba w jednym sezonie). Jak na tyle lat koszykówki i na taką ilość Game 7 w historii, to niezłe osiągnięcie? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
microlab Opublikowano 12 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2012 trzeba sobie zadac pytanie czy celtics z jeffem greenem graliby w tegorocznych finalach ?Z Greenem, Wilcoxem, JO, zdrowym Allenem bez wątpienia by byli. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
matek Opublikowano 12 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2012 i Bradleyem Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 12 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2012 ale jakby tamci byli zdrowi to Rondo miałby słabsze staty! no nie? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się