Skocz do zawartości

McGrady znowu najlepszym strzelcem ?


Fokcik

Czy McGrady znowu zostanie krolem strzelcow ?  

1 użytkownik zagłosował

  1. 1. Czy McGrady znowu zostanie krolem strzelcow ?



Rekomendowane odpowiedzi

Zobacz sobie jaka obrona jest obecnie w Orlando ( fatalna ). Powiem wiecej, ze jest zdecydowanie jedna z najgorszych w NBA.

no właśnie miedzy innymi z powodu "przykładania się" do tej gry T-maca :wink: Jakby pan McGrady zauważył że gra się jeszcze w obronie, to może nie byłoby tak źle :D ale on jest myślami przy koszu rywali i punktach :P

 

Poza tym Iverson też gra samolubnie , nie zaprzeczam. Tylko o ile w tym sezonie nie przynosi to efektu, o tyle w e wcześniejszych latach zostaje mu to wybaczone właśnie dlatego, ze osiągnął dobre wyniki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sam T-Mac grający dobrze w obronie nie wiele by pomógł.Gra defensywna polega na zgraniu całego zespołu, tym bardziej teraz jak dopuszczono obrone strefową, w pojedynke niewiele można z działać. Po prostu w Magic nie ma dobrych graczy podkoszowych. Jeżeli najlepszy zbierający drużyny ma średnią zbiorek poniżej siedmiu to oczym my tu rozmawiamy, nie mówiąc o blokach.

A co do dobrych wyników Iversona w przeszłosci to niebagatelny wpływ na wyniki drużyny mieli Mutombo czy Rattlif, którzy znakomicie grali w obronie i dobrze zbierali. Nawet jeśli Allan dużo nie trafiał, to zawsze była taka szansa że któryś z graczy podkoszowych zbierze piłke. Pozatym przy dobrej grze defensywnej łatwiej wyprowadzać kontry, gdzie szybki Iverson mogł zdobywac łatwe pkt. T-Mac takiej możliwości obecnie nie ma. Wystarczy popatrzeć na grę 76ers w tym sezonie. Słabsza defensywa i odrazu drużyna dołuje. Nie ma w tym momencie w Philadelphia obroncy na miare umiejątnosci Mutombo czy chociazby Rattlifa i to bardzo odbija sie na wynikach.

Może jakbypan Allan zauważył że gra sie jeszcze w obronie, to może niebyło by tak źle,ale on jest myślami przy koszu rywali i punktach.

W sumie co ja gadam, nigdy nie lubiłem Philadelphi i w zasadzie wali mnie to czy bedą przegrywać( no to teraz naraziłem się fanom, sorry :D )

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Może jakbypan Allan zauważył że gra sie jeszcze w obronie, to może niebyło by tak źle,ale on jest myślami przy koszu rywali i punktach.

 

myśle, że na komentarz do tego wystarczy jedno słowo: LOL :lol:

 

a tak na powaznie to nie wiem czy zauważyłeś, ze Allen mimo swych słabych warunków jest obrońcą bardzo dobrym, a jego chociażby przechwyty nie biorą się z darów od przeciwników :roll:

 

P.S: Czwarty raz już edytuje tego posta, tyle błędów ortograficznych narobiłem.... w sumie to chyba przez ten dobry humor po przeczytaniu tego zdania... powinno to być w temacie "ubaw po pachy" :lol: sorki za złośliwość, ale nie moge sie opanować :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

spoko, ale myśle że T-Mac nie jest gorszym obroncą od Allana. A jego mniejsze zaangarzowanie w gre obronną winika z tego że Magic o nic w tym roku już nie walczą i motywacji do samej gry. Zobaczysz w następnym sezonie Orlando sie odbudują i wtedy zobaczymy.

A to zdanie to było dla zjebu, spokojnie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

no właśnie miedzy innymi z powodu "przykładania się" do tej gry T-maca

Tak jak juz napisal arboos jeden zawodnik niczego w obronie nie zwojuje. W Orlando przede wsyztskim brakuje zbiorek, a Tracy gra na obwodzie ! Tym bardziej ze T-Mac oddaje sporo rzutow, a sam po sobie nie bedzie przeciez zbieral.

w sumie to chyba przez ten dobry humor po przeczytaniu tego zdania... powinno to być w temacie "ubaw po pachy" sorki za złośliwość, ale nie moge sie opanować

Moim zdaniem w temacie "ubaw po pachy" powinno sie zamiescic zdanie w ktorym mowisz ze nie bylo ogrooomnej roznicy pomiedzy dzisiejszymi Magic a Sixers z finalu NBA. Przyznaj mi racje bo tego ci nie odpuszcze :twisted: Zreszta chyba dostrzegasz roznice....

 

Wydaje mi sie ze Iverson jest lepszym obronca od Tracy'ego. Widac w jego grze zaangazowanie w obronie, a trzeba przyznac ze u T-Mac'a nie zawsze mozna to zaobserwowac. Byc moze jest to spowodowane wynikami druzyny, ale tak czy tak Allen jest dla mnie lespzym obronca - co nie znaczy ze mniej samolubnym.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

spoko, ale myśle że T-Mac nie jest gorszym obroncą od Allana

a ja myśle ze jest i już nawet nie chodzi o zaangażowanie, tylko po prostu Iverson jeżeli chodzi o obrone ma większe umiejętności i przewage nad T-Maciem, co jest o tyle dziwne, ze warunkami fizycznymi ustępuje T-Macowi zdecydowanie.

Zobaczysz w następnym sezonie Orlando sie odbudują i wtedy zobaczymy.

i tego wam fanom Magic zycze, ale obawiam sie ze jednak tak nie bedzie

 

A to zdanie to było dla zjebu, spokojnie

jestem spokojny, nie mam zwyczaju denerwować się przy normalnych i jakby na to nie patrzeć ciekawych rozmowach :D

 

Tak jak juz napisal arboos jeden zawodnik niczego w obronie nie zwojuje. W Orlando przede wsyztskim brakuje zbiorek, a Tracy gra na obwodzie ! Tym bardziej ze T-Mac oddaje sporo rzutow, a sam po sobie nie bedzie przeciez zbieral.

 

masz racje, jeden zawodnik nie powstrzyma całej drużyny przeciwnej, ale też popatrz na to z tej strony, ze jak jeden olewa obrone, to jest ona mało szczelna i do dupy. Poza tym jeden zawodnik niczego nie zwojuje, ale starając sie grać w obronie na maksa, znacznie ją poprawi. Co do drugiej części postu, to teraz mówisz o zbiórkach w ataku. Ja nie oczekuje zeby sam zbierał po sobie, mi chodzi o samą obronę, atak zostawiam bez komentarza, bo w nim akurat McGrady robi wszystko co może, żeby zdobyć te punkty (a wiadomo że punkty trzeba zdobywac zeby wygrać mecz 8) ), chociaż czasami z indywidualnymi akcjami przesadza i dlatego twierdze ze jest samolubny, bo mimo iż partnerzy są czasami lepiej ustawieni, to on woli sam grać. Czasami to przynosi efekt, ale bardzo rzadko, co widac po "sukcesach" drużyny.

 

Moim zdaniem w temacie "ubaw po pachy" powinno sie zamiescic zdanie w ktorym mowisz ze nie bylo ogrooomnej roznicy pomiedzy dzisiejszymi Magic a Sixers z finalu NBA. Przyznaj mi racje bo tego ci nie odpuszcze Zreszta chyba dostrzegasz roznice....

owszem dotrzegam dużą róznice na korzyśc Sixers. Ale nie jest ona ogromna 8) aczkolwiek jest spora :D i tu Ci moge na tyle ustąpić i przyznać ze ona jednak była, ale z tą oooogrmną to chyba troszke przesadziłeś :P

 

Widac w jego grze zaangazowanie w obronie, a trzeba przyznac ze u T-Mac'a nie zawsze mozna to zaobserwowac. Byc moze jest to spowodowane wynikami druzyny,

Chwila..... to wytłumaczenie jak dla mnie odpada 8) T-Mac jest zawodowcem i ma grać z pełnym zaangażowaniem, bo za to mu się płaci niemałe przecież pieniądze. Poza tym Allen też od poczatku nie grał w super teamie, a jednak grał na maksa. Czyli co panie McGrady? brak profesjonalizmu? :?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

a ja myśle ze jest i już nawet nie chodzi o zaangażowanie, tylko po prostu Iverson jeżeli chodzi o obrone ma większe umiejętności i przewage nad T-Maciem, co jest o tyle dziwne, ze warunkami fizycznymi ustępuje T-Macowi zdecydowanie.

Zgadza sie Allen ma wieksze umiejetnosci obronne ( tak jak juz wczesniej powiedzialem ). ALlen ma gorsze warunki od T-Mac'a, ale jest mniejszy i miedzy innymi dzieki temu jest taki szybki, co daje mu to latwosc przechwytywania. Bo blokowac to on juz raczej nie potrafi ( ze wzgledu na wzrost ).

owszem dotrzegam dużą róznice na korzyśc Sixers. Ale nie jest ona ogromna aczkolwiek jest spora i tu Ci moge na tyle ustąpić i przyznać ze ona jednak była, ale z tą oooogrmną to chyba troszke przesadziłeś

Widze ze juz cie nie przekonam, dla mnie jest to naprawde ogrooooomna roznica, ale ty niestety tego nie dostrzegasz....

Chwila..... to wytłumaczenie jak dla mnie odpada T-Mac jest zawodowcem i ma grać z pełnym zaangażowaniem, bo za to mu się płaci niemałe przecież pieniądze. Poza tym Allen też od poczatku nie grał w super teamie, a jednak grał na maksa. Czyli co panie McGrady? brak profesjonalizmu?

Powiedzialem, ze moze jest to spowodowane wynikami druzyny, ale pewny byc nie moge. Tracy to normalny czlowiek, a kazdy moze sie troche podlamac widzac jak jego druzyna przegrywa niemal wsyztskie spotkania. Profesionalizm u T-Mac'a jest widoczny, ale jest on jeszcze mlodym zawodnikiem i z roku na rok chlopak dorasta do zawodostwa....
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Obecnie Tracy McGrady zajmuje pierwsze miejsce jesli chodzi o srednia puynktowa. Niedawno wyprzedzil Iverona dzieki dwom dobrym spotkania, w ktorych zaliczyl kolejno 41, 43 pkt. Ostatni wystep mial troche slabszy bo zagral tylko 2 pierwsze kwarty ( 15 pkt ), ale tego samego wieczoru Iverson zagral slabo i caly czas zajmuje pierwsza pozycje.

 

1. Tracy McGrady (Orlando Magic) 27.6 pkt

2. Allen Iverson (Philadelphia 76ers) 27.4 pkt

3. Predrag Stojakovic (Sacramento Kings) 25.3 pkt

 

Obecnie sytuacja w Magic jest troche inna, pozyskali oni nowych zawodnikow i byc moze dzieki temu Tracy nie bedzie musial juz tyle rzucac, co nie znaczy, ze nie bedzie zdobywal tyle punktow. Najwazniejsze jest to ze zaliczyli ostatnio dwa zwyciestwa i to do tego wcale nie z takimi slabymi druyznami ( Jazz i Nuggets ).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

No to jeśli chodzi o króla strzelców, to korona przypadła T-Macowi, skoro ani on ani Iverson prawdopodobnie nie zagrają do końca sezonu. Iverson nawet nie będzie klasyfikowany, bo jak wiadomo do tego potrzeba albo 70 spotkań albo 1400 punktów. Allen ma 48 meczów i 1266 punktów (średnia 26,4).

 

T-Mac w 67 meczach zdobył 1878 punktów co daje średnią 28,0. W stosunku do poprzedniego sezonu pogorszył się o 4,1 punktu. Właściwie to tego oczekiwałem w tym sezonie. Jednak sądziłem, że Tracy będzie grał dojrzalej, utrzyma skuteczność na poziomie 46 % i nieco poprawi się w rzutach za 3 (chociaż miał prawie 39% w sezonie 2002/03). Tymczasem odsetki te spadły do poziomu 41,7% z gry i 33,9% za trzy. Zwróćcie uwagę na fakt, że rzucał z gry najgorzej w swojej dotychczasowej karierze. Złożyło się na to wiele czynników i nie chciałbym teraz przeprowadzać pobieżnej analizy. Wniosek nasuwa się jeden: niech zarówno T-Mac jak całe Orlando zapomni o tym sezonie (tylko czy się da). Trzeba natychmiast jakiegoś rozgrywającego, który będzie kreował pozycje rzutowe, aby ta skuteczność nie była taka nędzna.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No rzeczywiscie marne pocieszenie.... Tym bardziej ze skutecznosc z jaka Tracy oddawal rzuty w tym sezonie nie byla najlepsza, wrecz przeciwnie, gracz takiej klasy nie powinien rzucac z taka skutecznoscia. Czasami sie zdarza ze zawodnik ma slaba skutecznosc ( np Iverson ) lecz McGrady zanotowal dosc spory spadek biorac pod uwage poprzednie sezony.

 

Jezeli chodzi o sam tytul, to nie kazdy moze go zdobyc. Jest to kolejne wielkie osiagniecie Tracyego, tyle ze do pelni szczescia brakuje mu naprawde wiele. Byc moze dzieki tamu, ze zdobyl krola strzelcow zyska wiecej fanow.... Czesto jest tak, ze jakis lepek wchodzi na NBA.com wciska statystyki, patrzy ze na pierwszym miejscu w zdobywanych punktach jest taki zawodnik jak T-Mac i odrazu staje sie jego fanem :D

 

Wiec nie ma co.... jest sie z czego cieszyc :lol:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.