ignazz Opublikowano 18 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2011 Plusow u spurs jest wiele ale podziele sie spostrzezeniami: - najdziwniejsze ale i cieszace oko jest fakt Tima Duncana , ktory ma tylko krotkie wstawki gry na maksa ale mecz z Dallas wlasnie to pokazal - gosc wiedzial ze z wysoko notowanym rywalem W liczy sie podwojnie wiec sie nie oszczedzal grajac maksa jakiego w RS od 2007 roku nie widzialem, wiedziel facet dokladnie co kiedy ma zrobic aby takze postawa wzmocnic zespol, nieprzypadkowo to wlasnie w takim meczu byl jego dawno nieogladany power-dunk; - zadziwia mnie Gary Neal jak nikt inny w lidze, strzal z dupy a wyszedl grajek idealnie boostujacy atak z lawy, rozciagajacy pod Parkera wjazdy obrone i nawet poprawnie broniacy - 9/2,7/1 na 40% trojce majacy jako rookie w 19 minut tylko 0,8 straty; - lekkosc TP zaczyna takze mnie powalac (17,5/3,3/6,9/1,4 52% FG) ale nie to jest najwazniejsze nie wiem czy zauwazyliscie gdy akcja jest na 30-40-50 sekund do konca kwart spurs jako na prawde nieliczna ekipa liczy wielokrotnosci zegara 24 sec. kurna wielu graczy normalnie ma to w dupsku a nie spurs... grajac ostatnio Manu odpalil 3 podobne akcje gdzie oddal rzut szybciej niz zegar 24 sec. ale celowo gdy bylo 30 sec do konca kwarty aby miec 6 sec na odpowiedzenie Dallas/Bux. poziom IQ i nielatanie jak Gortat bez sensu, wpychajac sie gdy z rzedu 4 rzuty nie wchodza na FT, do bolu wracanie kompletem do D, ukrywanie takich tuzow jak Bonner w D z beszczelnym wykorzystywaniem go w O jest slodkie no i ten Jefferson z rogow! fajnie sie to oglada tym bardziej ze taki prosty basket nie meczy za bardzo spurs Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Boowka Opublikowano 18 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2011 nie wiem czy zauwazyliscie gdy akcja jest na 30-40-50 sekund do konca kwart spurs jako na prawde nieliczna ekipa liczy wielokrotnosci zegara 24 sec. Tak to akurat każdy zespół stara się kalkulować, żeby mieć w końcówce kwarty 2 na 1 (w sensie 2 possessions przeciwko 1), tyle, że nie zawsze się to da zrobić (musi być dobry look w pierwszej akcji bo na siłę przez ręce nie ma co rzucać). Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mal Opublikowano 21 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 21 Stycznia 2011 Knicks to mają jakąś manie wielkości. Ledwo wystają ponad .500, nie są lepsi niż żadna szanowana drużyna na wschodzie , a się panoszą. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Manhatan94 Opublikowano 22 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 22 Stycznia 2011 Knicks to mają jakąś manie wielkości. Ledwo wystają ponad .500, nie są lepsi niż żadna szanowana drużyna na wschodzie , a się panoszą. mnie to tam nie dziwi. Fani w MSG czekali lata na to żeby Knicks w końcu przypominali dawnych Knicks i może te >.500 to nic nadzwyczajnego ,ale w porównaniu do poprzednich lat - proooogres. A i ich basket się przyjemnie ogląda, tylko D by się przydało :]] Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mal Opublikowano 22 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 22 Stycznia 2011 No to dupa. G. Hill out for a while with sprained thumb. Nie wiem co dokładnie mu dolega, ale zależy od stopnia rozjebania są 2-4 tygodnie, 3-6 tyg, albo nawet miesiące. Nie wiem czy można z tym grać. Szkoda, bo Hill to ważny grać. Teraz Jefferson musi więcej pomóc. No i dobrze, że do rotacji wraca Anderson, który w skutek tego wydarzenia nie wyleci do Austin. 12 z 13 najbliższych meczy grane na wyjeździe. Rodeo Road Trip time. Na początek kilka ciężkich meczy na Zachodzie. 3 razy grane b2b, ale nie wygląda to tragicznie, bo 2 mecze są @Sacto @Det i @Wash. Szkoda, że wypadł Hill w obliczu takie ciężkiego grania. Najważniejsze to utrzymać przewagę nad Lakers. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 22 Stycznia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 22 Stycznia 2011 Dzisiaj znowu hit NOH-SAS o dziwo. Kiedy grali ostatnim razem, spotykały się najlepsze ekipy w NBA, teraz zaś walczą ze sobą 2 najdłuższe win streaki i 2 najlpesze defensywy na zachodzie. No i to wszystko co o SAS można powiedzieć all-time record itp Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RLPH Opublikowano 27 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2011 długo w to nie mogłem uwierzyć, ale po 46 meczach SAS jest 39-7. Jeśli tak dalej pójdzie to zaczepią się gdzieś pod 70 meczy ? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mal Opublikowano 27 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2011 długo w to nie mogłem uwierzyć, ale po 46 meczach SAS jest 39-7. Jeśli tak dalej pójdzie to zaczepią się gdzieś pod 70 meczy ? Prosta matematyka (39/46)*82 = ... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Przem Opublikowano 27 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2011 Jeśli sie uda wczesniej zagwarantowac 1st seed to prawdopodobnie spurs zaczną lawinowo przegrywac mecze Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mal Opublikowano 1 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 1 Lutego 2011 Six of the previous seven teams to win 40 games as fast as San Antonio just did went on to win the whole thing. :roll: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 4 Lutego 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 4 Lutego 2011 http://www.basketball-reference.com/blog/?p=8738 Duncan najlepszy :mrgreen: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Xamel Opublikowano 4 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 4 Lutego 2011 własnie własnie, z tego co widziałem to spurs na wschodzie mieliby już zapewnione PO na początku qwrcze lutego :shock: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 4 Lutego 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 4 Lutego 2011 Patrząc na poczynania Bucks i Indiany, to Spurs by już je mieli od 2-3 tygodni. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Undertaker_1987 Opublikowano 5 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 5 Lutego 2011 Bardzo mnie cieszy, ze Greg dał pograc dzisiaj Spliterowi. W 27minut 16pk i 9 zbiorek a z gry 7/8. Oby jak najwczesniej zapewnili sobie 1miejsce i wtedy Spllitter pogra sobie jeszcze wiecej. Byłoby super gdyby ze Splittera wyszedł taki gracz na PO, ktory pograł by te 10min i zrobił przez ten czas swoje. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 10 Lutego 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 10 Lutego 2011 Średnie Blaira za luty: 15,2/10,3 :mrgreen: Chłopak mi się niesamowicie podoba, a dokładniej jego pasja i zaangażowanie. Widać, że wszystko bierze do siebie i naprawdę zapierdala na tym boisku jakby miał w dupie rosyjski silniczek. Owszem, jest niski, ale ma niesamowicie szybkie ręce, podoba mi się jak potrafi blokować przy wjazdach wysokich, póki mają piłkę na dole. Do tego jest niesamowicie szybki jak na swoje warunki i budowę ciała, dzięki temu właśnie też potrafi zbierać jak pojebany. W team defensie jest średni, ale powoli uczy się ustać 1 na 1. Owszem, Gasol potrafi jebać swoje nad nim, jeszcze paru się znajdzie, ale overall jest całkiem dobry. Z ofensywy jest przeciętnie, jak na nasz atak, ma słabe % i jest ogólnie chimeryczny, najbardziej mi się podoba, że powoli próbuje jakieś jumperki rzucać i zajebiście mi się podobają jego pick&rolle z Manu. Poza tym Duncan 16/7/6/5 z Raptors. Chociaż w sumie obrona przez pierwsze 3 kwarty wyglądała jak szarża kawalerzystów z Cleveland - niby to samo słowo, a jednak coś całkiem innego. Nie chodzi o to, że Raptors siedziało. Oni po prostu mieli samo open looki i po prostu rzucali. Bargnani jeszcze miał dobry mecz i ładnie wjeżdzał pod kosz. On się na C w raptors marnuje, powinien grać jako PF obok jakiejś besti w D typu Chandlera czy Boguta, od razu by to lepiej wyglądało. Może drugim Dirkiem nie jest, ale bardzo dobrze wyszkolonym technicznie zawodnikiem na pewno jest. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mal Opublikowano 10 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 10 Lutego 2011 Spurs przez 3 kwarty grali tak, by ten czas jak najszybciej przeleciał. Toronto robiło co chciało, te ich słabe zagrywki dawały radę, pojebani i stronniczy komentatorzy podniecali się makaronem i Calderonem. W 4q Spurs włączyli chyba ze 3 bieg (szczególnie w D), skończyło się pogromem i ośmieszeniem tej przefatalanej drużynki. A Splitter znowu wyrżnął się na plecy.. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 12 Lutego 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 12 Lutego 2011 Przem i Mal, jak my w tym temacie nie będziemy pisać to ten temat spadnie na drugą stronę. Nie ma co liczyć że inni do nas wbiją, to nie temat Lakers czy Heat. Napisałem już o Blairu, który zaczął grać na +, teraz o drugim pozytywnym zaskoczeniu, Gary Neal naprawdę jest dobry w ofensywnie, przypomina mi Erica Gordona przy zachowaniu proporcji. Brakuje mi jeszcze by potrafił grac pick&rolle, w sumie jako jedyny z G Spurs tego nie robi. No i bardzo słabo wymusza faule, praktycznie go z lini nie kojarze. No i chyba rzadko wjeżdza pod sam kosz, zwykle kończy floaterami albo jumperka z 10 ft. W sumie z tego może się wziąć mało ft. Blair w 22 min ma najwięcej stl ze wszystkich C w lidze :twisted: :shock: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Undertaker_1987 Opublikowano 12 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Lutego 2011 SPurs dzisiaj najgorszy mecz sezonu. Masa strat, skutecznosc slaba, wygladali jakby głowy zostawili w szatni. Coz, takie mecze musza sie zdarzyc i licze, ze odegraja sie mocno na Wizards. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Julius Opublikowano 12 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Lutego 2011 Z Sixers po prostu cięzko się gra... ;] Ostatnio pyknelismy Atlante ponad 30 pkt, Boston, Orlando regularnie maja z nami problemy. Gramy szybko, atletycznie, z duzym zaangazowaniem przez cale spotkanie, mamy wyrównaną ławke, takze ogólnie mimo, ze brakuje nam umiejetnosci, to gryzieniem parkietu sporo jestesmy w stanie nadrobic - w szczególnosci u siebie. Spurs jako zespół zaawansowany wiekowo, majac troche słabszy dzien zostaje od razu stłamszony przez naszą młodzież. to nie przypadek ze akurat w philly taki mecz sie przytrafil. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Przem Opublikowano 12 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Lutego 2011 Mozna było sie spodziewać tej porazki. Zawsze z Phily nam jakoś ciezko szło, a wyjazd powoli daje sie fizycznie we znaki. Tragiczny mecz w wykonaniu zdecydowanej wiekszosci graczy spurs. Ale jak tak patrze na te porażki to w zasadzie prawie każda jest mało znacząca. Sixersów nie ujrzymy w PO tak samo Clipps. Orlando nas złapało na wykroku itd. Co sie zaś tyczy Neala. To wiadomo ma swoje ograniczniki dlatego tak wazną postacią dla Spurs jest Anderson, który jest bardziej wszechstronny i zdecydowanie lepszy w defensywie. Splitter kontuzja, a szlag bo by sie właśnie teraz najbardziej przydał. McD również z urazem. Bonner wraca po kontuzji. Trzeba supermobilizacji na Wizz którzy w chacie mają 14-12 a bedzie to dla spurs drugi mecz b2b i czwarty w 5 dniach i każdy w innym mieście. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się