Skocz do zawartości
Borys

Polityka w Polsce

Rekomendowane odpowiedzi

3 minuty temu, Cardi napisał:

Do kościoła też może iść każdy.

Może, ale z niewiadomych przyczyn wola iść na cmentarz:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, fluber napisał:

Może, ale z niewiadomych przyczyn wola iść na cmentarz:) 

Może dlatego, że obchody liturgiczne Zaduszek obejmują oficjum, mszę i procesję, która jest w tym dniu tylko na cmentarzu  :) (w mojej parafii)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Cardi napisał:

Do kościoła też może iść każdy.

no można ale co tam robić ? nuda i w dodatku opowiadają same smutne rzeczy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Koelner napisał:

no można ale co tam robić ? nuda i w dodatku opowiadają same smutne rzeczy 

Zapraszam na Wielkanoc:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, fluber napisał:

Zapraszam na Wielkanoc:) 

to ok zawsze trzeba iść jak najwcześniejszej żeby matka mięso dała :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Koelner napisał:

no można ale co tam robić ? nuda i w dodatku opowiadają same smutne rzeczy 

"Dlaczego ten kabaret się nie przebiera, co się dzieje?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, fluber napisał:

Zapraszam na Wielkanoc:) 

Wstawać w święto na 6stą 

Nigdy nie byłem i nie wybieram się 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, starYfaN napisał:

To gruby temat, a dzień spędziłem na cmentarzu (jako ateista wg flubera), ale najprościej:

Równolegle, to znaczy, że jest punkt w czasoprzestrzeni względem którego na Ziemi trwa powiedzmy bitwa pod Grunwaldem (przeszłość).

Rozmawiamy w czasie rzeczywistym, więc mamy teraźniejszość.

Jest też zbiór punktów w czasoprzestrzeni względem których jest rok 3891 ne i nasza cywilizacja skończyło się 100 lat temu (kwestia wpływy zdarzeń lokalnych).

Jeżeli zaś spojrzysz z punktu widzenia kolejnego wszechświata, który jest oddalony dalej niż sięga promieniowanie reliktowe, to w tym ujęciu nasz Wszechświat jeszcze się nie wydarzył.

Tak więc, przyszłość, teraźniejszość i przeszłość mają swój byt w tym samym momencie, a zależą od miejsca w czasoprzestrzeni.

 

Teraz jeszcze o miejscu, zapewne każdy widział hipotetyczne podróże w czasie pseudonaukowe i inne, tylko

Ziemia i Słońce krążą/oscylują wokół środka masy Układu Słonecznego. Układ Słoneczny krąży oscyluje wokół środka masy/ czarnej dziury naszej  (jakieś 16 mln km/12h) Galaktyki spiralnej (jesteśmy na samym brzegu).

Galaktyka krąży wokół gromady galaktyk, a gromada wokół supergromady itd. itp. Absolutnie nie jesteśmy w stanie znaleźć koordynantów i to z bardzo różnych względów. Ziemia nigdy nie była 2 razy w tym samym miejscu. Tak więc podróże w określony punkt czasoprzestrzeni, który jesteśmy w stanie znaleźć to absurd. Chyba, że osiągniemy stopień 5,6 lub 7 w skali Kardaszowa i będziemy zdolni do wykorzystywania energii całego Wszechświata/wielu wszechświatów, samodzielnej kreacji Wszechświatów. Chociaż myślę, że prędzej się wymordujemy.

Chyba prościej i jednak bardziej "rzeczywiście"

Określenie czasoprzestrzeń oznacza ze mamy 3 wymiary + czas który przez nas nie jest traktowany jako wymiar geometryczny. Jednak zgodnie ze wzorami Einsteina (sprawdzonymi empirycznie) jeśli coś porusza się z prędkością światła to dla tego czegoś czas stoi w miejscu. Np dla fotonu, więc jak foton wyskakuje ze słońca i leci z naszego punktu widzenia 8 minut i tam chyba 23 sekundy to z punktu widzenia fotonu nie upłynął dla niego żaden czas i przbył na ziemię w tym samym czasie w którym wyruszył ze słońca. Czyli podrózuje w czasie tak jak my w przestrzeni, my mozemy zmienic swoje położenie o kilometr, on zmienił swoje położenie o 8 minut i 23 sekundy, gdzie z jego" punktu widzenia to jest odległość a nie upływ czasu. Dla fotonu więc czas staje się tym czym dla nas jest wymiar geometryczny, ale

zgodnie z tymi wzorami przy prędkości światła skraca się nasza długość (w kierunku w którym podróżujemy) i to skraca do zera. Tak więc ten wymiar geometryczny w którym podróżuje foton staje się dla niego... czasem, bo wymiar "geometrycznie" przestaje istnieć ale poruszajac się w danym kierunku ze stałą prędkością możemy za pomoca tego "znikniętego wymiaru" mierzyć właśnie czas.

My jako obiekty fizyczne nie mamy takiej możliwości jak foton (by zamienić jeden z wymiarów geometrycznych w czas a czas w wymiar geometryczny) dla nas 3 te same wymiary zawsze są geometryczne a ten czwarty zawsze jest czasem. Jednak dla fotonu już nie, każdy z wymiarów geometrycznych moze stać się czasem, a czas staje sie wtedy wymiarem geometrycznym.

W skrócie, wyglada ze nasz materialny wszechświat jest postrzegany jako trójwymiarowy geometryczni,e bo porusza się w 4 kierunku z prędkością światła i w zwiazku z tym ten 4 wymiar znikł jako geometryczny, ale stał się na zawsze czasem. Co nie zmienia faktu że wszechświat znajduje się w czterech wymiarach geometrycznych i tylko z racji tego ze pędzi w jednym kierunku my jeden z tych wymiarów postrzegamy jako czas.

No a to wykorzystywanie energii gwiazd czy całego wszechświata to "niestety" nigdy się nie urzeczywistni

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, darkonza napisał:

Chyba prościej i jednak bardziej "rzeczywiście"

Określenie czasoprzestrzeń oznacza ze mamy 3 wymiary + czas który przez nas nie jest traktowany jako wymiar geometryczny. Jednak zgodnie ze wzorami Einsteina (sprawdzonymi empirycznie) jeśli coś porusza się z prędkością światła to dla tego czegoś czas stoi w miejscu. Np dla fotonu, więc jak foton wyskakuje ze słońca i leci z naszego punktu widzenia 8 minut i tam chyba 23 sekundy to z punktu widzenia fotonu nie upłynął dla niego żaden czas i przbył na ziemię w tym samym czasie w którym wyruszył ze słońca. Czyli podrózuje w czasie tak jak my w przestrzeni, my mozemy zmienic swoje położenie o kilometr, on zmienił swoje położenie o 8 minut i 23 sekundy, gdzie z jego" punktu widzenia to jest odległość a nie upływ czasu. Dla fotonu więc czas staje się tym czym dla nas jest wymiar geometryczny, ale

zgodnie z tymi wzorami przy prędkości światła skraca się nasza długość (w kierunku w którym podróżujemy) i to skraca do zera. Tak więc ten wymiar geometryczny w którym podróżuje foton staje się dla niego... czasem, bo wymiar "geometrycznie" przestaje istnieć ale poruszajac się w danym kierunku ze stałą prędkością możemy za pomoca tego "znikniętego wymiaru" mierzyć właśnie czas.

My jako obiekty fizyczne nie mamy takiej możliwości jak foton (by zamienić jeden z wymiarów geometrycznych w czas a czas w wymiar geometryczny) dla nas 3 te same wymiary zawsze są geometryczne a ten czwarty zawsze jest czasem. Jednak dla fotonu już nie, każdy z wymiarów geometrycznych moze stać się czasem, a czas staje sie wtedy wymiarem geometrycznym.

W skrócie, wyglada ze nasz materialny wszechświat jest postrzegany jako trójwymiarowy geometryczni,e bo porusza się w 4 kierunku z prędkością światła i w zwiazku z tym ten 4 wymiar znikł jako geometryczny, ale stał się na zawsze czasem. Co nie zmienia faktu że wszechświat znajduje się w czterech wymiarach geometrycznych i tylko z racji tego ze pędzi w jednym kierunku my jeden z tych wymiarów postrzegamy jako czas.

No a to wykorzystywanie energii gwiazd czy całego wszechświata to "niestety" nigdy się nie urzeczywistni

Rozumiem, że odnosisz się do kwestii czasu. Ogólnie prawa fizyki mają zastosowanie do układów lokalnych Ziemia- Księżyc. Do Świata mikro, chromodynamika. Makro - szczególna teoria względności. Ogólnie to wychodzi z tych samych równań.

50 minut temu, darkonza napisał:

Np dla fotonu, więc jak foton wyskakuje ze słońca i leci z naszego punktu widzenia 8 minut i tam chyba 23 sekundy

Rozumiem, że zakładasz podróż z powierzchni, bo powstający w jądrze do powierzchni dociera (jako n-ty następny) po nawet 170 000 lat :)

53 minuty temu, darkonza napisał:

No a to wykorzystywanie energii gwiazd czy całego wszechświata to "niestety" nigdy się nie urzeczywistni

Kwestia rozwoju, przecież dzisiaj korzystamy z promieniowania tła które jest w "locie" od wielkiego wybuchu. Wszechświat czerpie energię z Wodoru, więc eksploatacja nie jest niczym niezwyczajnym, jest tylko efekt skali.

W kwestii Wszechświata chodzi raczej o kreację odpowiedniej formy materii, która przecież jest sprawdzona w naturze i opisana pod postacią fluktuacji próżni.

Zderzacze hadronów robią różne rzeczy, chociaż na dzisiaj jest większe prawdopodobieństwo, że raczej roz....ą to co jest do tej pory, niż coś stworzą :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, starYfaN napisał:

Kwestia rozwoju, przecież dzisiaj korzystamy z promieniowania tła które jest w "locie" od wielkiego wybuchu.

Nie ma szans na taki rozwój, tak jak nigdy nie zrobimy materiału wytrzymującego miliard kelwinów bo wynika to z fizycznych ograniczeń materii, tak nigdy nie bedziemy czerpać energii i jej kumulować z choćby kilku gwiazd z powodu wielu różnych ograniczen fizycznych. Rozwój na "zewnątrz" w coraz większe rozmiary i energie na który miano nadzieje wcześniej musi zostać zastąpiony mniej ambitnym planem rozwoju do wewnątrz, w nanontechnologie, mikroświaty, wirtualne rzeczywistosci, tam nie ma takich ograniczeń i tam sobie sami moze stworzyć swoje światy z takimi zasadami jakie sobie wymyślimy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, darkonza napisał:

 Rozwój na "zewnątrz" w coraz większe rozmiary i energie na który miano nadzieje wcześniej musi zostać zastąpiony mniej ambitnym planem rozwoju do wewnątrz, w nanontechnologie, mikroświaty, wirtualne rzeczywistosci, tam nie ma takich ograniczeń i tam sobie sami moze stworzyć swoje światy z takimi zasadami jakie sobie wymyślimy.

Niby dlaczego?:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, fluber napisał:

Niby dlaczego?:)

No dałem przykład z temperaturą, fajnie by było móc zbudować komorę wytrzymującą miliard stopni, albo choc 100 milionów, ale żadna materia nie chce takich temperatur znieść pozostajac materią i w zwiazku z tym jest problem z syntezą termojądrową bo trzeba jakimiś polami próbowac utrzymać plazmę tak by nie dotknęła czasem ścianki.

I takich przykładów ograniczeń jest wiele.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, darkonza napisał:

No dałem przykład z temperaturą, fajnie by było móc zbudować komorę wytrzymującą miliard stopni, albo choc 100 milionów, ale żadna materia nie chce takich temperatur znieść pozostajac materią i w zwiazku z tym jest problem z syntezą termojądrową bo trzeba jakimiś polami próbowac utrzymać plazmę tak by nie dotknęła czasem ścianki.

I takich przykładów ograniczeń jest wiele.

 

No ale nie wiem, czemu uważasz, że w przeciwnym kierunku nie ma ograniczeń?:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, darkonza napisał:

Nie ma szans na taki rozwój, tak jak nigdy nie zrobimy materiału wytrzymującego miliard kelwinów bo wynika to z fizycznych ograniczeń materii, tak nigdy nie bedziemy czerpać energii i jej kumulować z choćby kilku gwiazd z powodu wielu różnych ograniczen fizycznych. Rozwój na "zewnątrz" w coraz większe rozmiary i energie na który miano nadzieje wcześniej musi zostać zastąpiony mniej ambitnym planem rozwoju do wewnątrz, w nanontechnologie, mikroświaty, wirtualne rzeczywistosci, tam nie ma takich ograniczeń i tam sobie sami moze stworzyć swoje światy z takimi zasadami jakie sobie wymyślimy.

Fluktuacja próżni empirycznie udowodniła kreację cząstek. Ciśnienie próżni empirycznie udowodniło, że próżnia nie do końca jest próżnią :)

A teraz wyobraź sobie technologię wspierającą kreację materii (występującą w naturze, na dzisiaj, tylko ukierunkowaną). Kreacja materii z niczego jest co do istoty, niczym innym jak stworzeniem kolejnego mini wszechświata w którym Ty decydujesz o rozmiarze. Oczywiście w oparciu o kwestie chromodynamiki i swobody kwarków.

Zaczniemy pewnie od górnictwa kosmicznego, a łapanie w pułapki grawitacyjne coraz większych bolidów z niklem, żelazem diamentami itd itp. wydaje się do przeskoczenia.

Większość mocarstw już tworzy technologie do wydobycia helu3 itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, fluber napisał:

No ale nie wiem, czemu uważasz, że w przeciwnym kierunku nie ma ograniczeń?:)

Bo już dziś wiemy ze możemy oszukać zmysły. To co dociera do mózgu to tylko jakiś strumień elektronów o określonych parameterach, jeśli przetniemy komuś nerw wzrokowy to bedzie ślepy, ale jak mu tam wpuścimy strumień taki jaki odpowiada oglądaniu nagiej laski to będziemy widzieć nagą laskę.

W zasadzie można by wyjąc mózg i włożyć do słoika, odpowiednio ostrzykiwać go hormonami i impulsami elektrycznymi i a ten mózg będzie przekonany ze jest cesarzem francuskim i walczy pod waterloo i bedzie to tak samo rzeczywiste jak obecne "prawdziwe doznania" bo i jedno i drugie tylko strumieniem impulsów elektrycznych

2 minuty temu, starYfaN napisał:

A teraz wyobraź sobie technologię wspierającą kreację materii (występującą w naturze, na dzisiaj, tylko ukierunkowaną). Kreacja materii z niczego jest co do istoty, niczym innym jak stworzeniem kolejnego mini wszechświata w którym Ty decydujesz o rozmiarze.

Ale co to daje jak ta materia jest taka samoa, znów mamy wodór, hel, węgiel, nic sie nie zmienia. Gdyby mozna było stworzyć materię, jakiś nowy pierwiastek wytrzymujacy np miliard stopni jako ciało stałe to by coś zmieniło, ale tak sie nie da bo nasz wszechświat ma jakby swoje DNA określajace co jest mozliwe a co nie.

Jak stworzymy sobie wirtualny świat  to w tym naszym nowym mozemy miec materię wytrzymujacą nawet nieskończoną temperaturę i rózowe latajace słonie latajace między planetami. W naszym nigdy tego nie bedzie z racji ograniczeń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, darkonza napisał:

Ale co to daje jak ta materia jest taka samoa, znów mamy wodór, hel, węgiel, nic sie nie zmienia. Gdyby mozna było stworzyć materię, jakiś nowy pierwiastek wytrzymujacy np miliard stopni jako ciało stałe to by coś zmieniło, ale tak sie nie da bo nasz wszechświat ma jakby swoje DNA określajace co jest mozliwe a co nie.

Ale forma naszej materii związana jest z tym, że kwarki są w drugim największym (znanym) stopniu swobody (do czego dążą), większą ma mieszanina kwarków zwanych dziwadłem.

Skoro już dzisiaj wiemy, że kwarki są podzielne, potrafimy tworzyć cząstki i wiemy, że jest możliwość kreacji materii, to istnieje szansa, że są poziomy swobody kwarków których nie znamy i różne odmiany materii które można wykreować. Odrobina materii dziwnej, zamieni w ułamek sekundy całą ziemię w zupę kwarkową. Więc na dzisiaj nauka daję ogromną nadzieję na kreację materii na poziomie przemysłowym w przyszłości. Skala Kardaszowa nie wzięła się z SF.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, starYfaN napisał:

Rozumiem, że odnosisz się do kwestii czasu. Ogólnie prawa fizyki mają zastosowanie do układów lokalnych Ziemia- Księżyc. Do Świata mikro, chromodynamika. Makro - szczególna teoria względności. Ogólnie to wychodzi z tych samych równań.

Czyli sam widzisz, że nie zrobiłem błędu używając określenia z fizyki klasycznej - "punkt na linii (osi) czasu" do opisania przykładu przeze mnie użytego :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Pablo81 napisał:

Czyli sam widzisz, że nie zrobiłem błędu używając określenia z fizyki klasycznej - "punkt na linii (osi) czasu" do opisania przykładu przeze mnie użytego :)

To była ironia :)  Czas urodził zegarek, gdzie prędkość kątowa wskazówki jest pochodną obrotu Ziemi wokół własnej osi. Podobnie jest z temperaturą, która określa jedynie energię (cząstek) układu i jest stworzona dla wygody, mając kilka skal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, starYfaN napisał:

Ale forma naszej materii związana jest z tym, że kwarki są w drugim największym (znanym) stopniu swobody (do czego dążą), większą ma mieszanina kwarków zwanych dziwadłem.

Skoro już dzisiaj wiemy, że kwarki są podzielne, potrafimy tworzyć cząstki i wiemy, że jest możliwość kreacji materii, to istnieje szansa, że są poziomy swobody kwarków których nie znamy i różne odmiany materii które można wykreować. Odrobina materii dziwnej, zamieni w ułamek sekundy całą ziemię w zupę kwarkową. Więc na dzisiaj nauka daję ogromną nadzieję na kreację materii na poziomie przemysłowym w przyszłości. Skala Kardaszowa nie wzięła się z SF.

Wszystkie możliwe stany materii już istnieją, te co niemożliwe nie powstały, bo minęły miliardy lat, w gwiazdach supernowych energie nieosiągalne dla nas i wszystko sie samo przetestowało.

Pierwiastków jest ile jest bo róznią się iloscią protonów, a ze nie da się połowkowo protonu zrobic to nie da się zrobic więcej pierwiastków. Protony też musza być dokładnie takie jakie są, badano to i liczono, nawet stosunek masy protonu do masy elektronu musi być dokłądnie taki jest bo inaczej eletrony by nie krążyły wokół protonów i nie mogły by powstac atomy. Tak jak my nie przeskoczymy swoich uwarunkowań genetycznych tak nie moze przeskoczyć swoich uwarunkowań wszechświat, materia moze byc tylko taka jaka jest i nie moze byc inna bo nie bedzie materią.

Możliwe ze istnieja inne wszechświaty z innymi stałymi, innymi protonami, inna materią, ale tam nie jest możliwa nasza, a u nas niemożliwa jest ta inna.

 

Edytowane przez darkonza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, darkonza napisał:

Wszystkie możliwe stany materii już istnieją, te co niemożliwe nie powstały, bo minęły miliardy lat, w gwiazdach supernowych energie nieosiągalne dla nas i wszystko sie samo przetestowało.

Pierwiastków jest ile jest bo róznią się iloscią protonów, a ze nie da się połowkowo protonu zrobic to nie da się zrobic więcej pierwiastków. Protony też musza być dokładnie takie jakie są, badano to i liczono, nawet stosunek masy protonu do masy elektronu musi być dokłądnie taki jest bo inaczej eletrony by nie krążyły wokół protonów i nie mogły by powstac atomy. Tak jak my nie przeskoczymy swoich uwarunkowań genetycznych tak nie moze przeskoczyć swoich uwarunkowań wszechświat, materia moze byc tylko taka jaka jest i nie moze byc inna bo nie bedzie materią.

Możliwe ze istnieja inne wszechświaty z innymi stałymi, innymi protonami, inna materią, ale tam nie jest możliwa nasza, a u nas niemożliwa jest ta inna.

 

E wiesz, stała kosmologiczna była już dodatnia, ujemna i nie było jej wcale. Pentakwarki?

Tak jak pisałem, kwarki nie występują samodzielnie, nasza materia składa się z protonów i neutronów bo to 2 znany stopień swobody. Gdyby nie wąskie gardło 1 czyli ściśle określona mieszanina kwarków dziwnych która jest metastabilna, nigdy w tym wszechświecie nie powstałyby protony i neutrony. Jak zaczniemy dzielić kwarki, może się wszystko mienić, a to tylko kwestia czasu.

No i ciągle nam brakuje materii której nie potrafimy znaleźć, ciekawe dlaczego? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.