Skocz do zawartości
Eld

beGM - RS 19/20 [ Opisy i głosowanie po T1 ] - Archiwum

Rekomendowane odpowiedzi

OPISY po T1

Dziś CHA zagrało 28 mecz. Kolejne teamy w nocy i pojutrze też dobiją do tej liczby. Nie widzę więc powodu, że jeśli ktoś chce już wrzucić opis - proszę bardzo.

Pamiętać należy o następujących zasadach: 

1. Opis musi zawierać minimalnie: Waszą rotację, minuty poszczególnych graczy, trzy dowolne statystyki Waszych najlepszych graczy, plusy i minusy Waszego zespołu oraz proponowany bilans. Zachęcamy opcjonalnie do rozpisania taktyk, zagrywek, rotacji czy adv. stats ( z umiarem - osobista prośba ) no i oczywiście o wspomnieniu o trudności terminarza.

2. Nie rozpisujemy meczu po meczu, od linijki tylko wyciągamy średnią.

3. Brak opisu - punkt karny. Zbieranie ich jest średnio opłacalne, szczególnie jeśli zamierza się być aktywnym na FA w wakacje. Jestem dość skrupulatny w działaniu, więc liczone to jest z uwagą.

4. Nie prowadzimy tutaj dyskusji. Wszystko co nie będzie opisem ( do 2 Stycznia ) i głosowaniem ( 28 Grudnia - 2 Stycznia ) będzie z automatu usuwane. Są od tego inne tematy.

Edytowane przez Eld
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 graczy jeszcze nie zagrało 28 meczów, ale chyba czekacie aż zacznę, więc wrzucam, co mam:)

Niedługo po przejęciu Charlotte Hornets, na początku offseason napisałem na forum, że Hornets będą w sezonie 19/20 TOP 10 drużyną w BeGM. Zostałem wyśmiany i nic dziwnego. W końcu byłem posiadaczem jednej z trzech najgorszych drużynę sezonu regularnego 18/19, która na dodatek była pozbawiona swojego picku w drafcie, a najlepszym graczem tej ekipy był Dennis Schroder. Ja jednak wiedziałem co mówię, widziałem potencjał w wielu graczach, którego nie widzieli inni. Zebrałem grupę zawodników, którzy z różnych powodów byli niechciani w innych drużynach lub zrezygnowano z nich z powodu wizji zespołu.

Graczy, którzy będą mieć coś do udowodnienia.

W zespole, który od wielu sezonów był jednym z największych pośmiewisk ligi, pozbawionym gwiazd pierwszej wielkości.

Od tamtego posta minęło już kilka miesięcy, ale myślę, że z czystym sumieniem mogę napisać, że w pierwszym trymestrze sezonu regularnego Charlotte Hornets byli TOP 10 drużyną BeGM.

Zapraszam na krótki przegląd mojego zespołu:

Kadra (alfabetycznie):

DJ Augustin

Nemanja Bjelica

Vince Carter

Danuel House

Shaquille Harrison

Danuel House

Dwight Howard

Serge Ibaka

Luke Kennard

Kyle Kuzma

Theo Pinson

JJ Redick

Isaiah Thomas

TJ Warren

Russell Westbrook

Bez cienia wątpliwości to jest najszersza rotacja w całej lidze. Śmiem twierdzić, że mam też najlepszego 7,8,9,10,11 i 12 gracza w rotacji ze wszystkich teamów w BeGM. Jest to mieszanka graczy młodych i głodnych sukcesu ( Warrena, Sabonisa, Kennarda, Kuzmy, House’a) z doświadczonymi mentorami (Westbrookiem, Ibaką, Thomase, Redickiem, Howardem, czy Carterem).

Budując tę drużynę chciałem koniecznie mieć gwiazdę z topu i wielkie nazwisko. Kibice w Charlotte mogą oglądać w tym sezonie Russella Westbrooka, czyli byłego MVP ligi i największą gwiazdę w historii organizacji. Wiem, że nie wpływa to na ocenę, ale chciałbym, żebyście poznali moją motywację i wiedzieli, że dla mnie BeGM to nie zawsze wyłącznie wynik sportowy. Głównie dlatego nie zdecydowałem się na tankowanie.

Posiadając Westbrooka konieczne było jego obudowanie, a Westbrooka nie jest łatwo obudować, bo aby być efektywnym, potrzebuje piłki w rękach, potrzebuje spacingu i potrzebuje doskonałego rolującego do obręczy. Na całe szczęście udało się zbudować takie team niemal perfekcyjnie. Kolejną kwestią, na której mi bardzo zależało, była szeroka, głęboka rotacja. Sezon regularny trwa 82 mecze, zdarzają się kontuzje, load management, słabsza forma niektórych graczy. Im większe pole manewru tym lepiej. Mam 12 graczy, którzy byliby w wąskich 8-osobowych rotacjach zdecydowanej większości naszych BeGMowych drużyn. Pod tym względem mam wręcz kłopoty bogactwa. Spacing tak bardzo potrzebny przy Westbrooku mam chyba najlepszy w lidze. Liczba graczy, którzy regularnie trafia powyżej średniej ligowej, ba, powyżej 40% za 3 jest ogromna jak na standardy teamu NBA. Dzięki temu z nawiązką niwelowany jest największy mankament największej gwiazdy mojego teamu – słaba skuteczności rzutów z gry.

Podstawowa rotacja:

Vince Carter, Shaquille Harrison i Theo Pinson są graczami uzupełniającymi rotację i grającymi minuty w końcówkach rozstrzygniętych już spotkań. Nie będę ich zatem uwzględniał w podstawowej rozpisce. Podstawową rotację tworzy 12 graczy, a uwzględniając kontuzje i uśredniając, w każdym meczu mam do dyspozycji ponad 10 zawodników, z czego na każdej pozycji mam minimum dwóch graczy ( przy pełnej rotacji na każdej pozycji może grać minimum 3 zawodników,  w składzie nie ma żadnych dziur). Teoretyczny podział na pozycje znajduje się poniżej…

PG Westbrook Augustin Thomas

SG House Kennard

SF Warren Redick

PF Bjelica Kuzma

C Sabonis Ibaka Howard

…aczkolwiek Sabonis i Ibaka mogą grać także na PF, Kuzma na trójce, Warren na czwórce, Redick na dwójce, Kennard na trójce, House na trójce, Augustin na dwójce i pewnie jeszcze parę przesunięć, by się znalazło. Nie chcę się przyspawywać do konkretnych pozycji, dlatego że w zależności od rywala mogę wychodzić big ballem z Sabonisem na czwórce oraz Ibaką/Howardem na piątce, small ballem z Warrenem na czwórce i Kennardem na trójce.

Podział minut ( około 270 minut do rozdzielenia)

Westbrook 34

Sabonis 30

Warren 30

House 26

Redick 24

Bjelica 24

Kennard 24

Ibaka 20

Kuzma 20

Augustin 16

Howard 14

Thomas 8

Charakterystyki graczy:

S5

Russell Westbrook  25 meczów 23,5ppg – 8,2rpg – 7,1apg – 1,6spg – 4,5topg – 42,5% FG, 23,3% 3PTM 50,7 TS% – lider tej ekipy, gracz, który ma piłkę w rękach w większości akcji zespołu. Według mnie, po uśrednieniu ( bo był spektakularne wzloty i upadki w tym trymestrze) zagrał statystycznie podobnie do tego, co w ubiegłym sezonie obok PG13. Podobna skuteczność z gry, z tą różnicą, że zaliczył najlepszą od lat skuteczność rzutów za 2 punkty i najgorszą od lat skuteczność rzutów za 3 punkty. Najlepszy sezon w karierze pod względem skuteczności spod obręczy. Generalnie im dalej od kosza tym gorzej, tragiczne statystyki akcji catch and shoot i 10% skuteczności z rogów.  Sami oceńcie, jak wyglądałaby jego selekcja rzutowa w moim teamie w porównaniu do selekcji rzutowej w RL Rockets obok Hardena. Liczę na niego jako kozłującego w pick and rollu i rozrzucającego piłkę na obwód. W pierwszym trymestrze RL NBA udowodnił, że pod tym względem nadal jest topowym graczem ligi, a jego pick and rolle z Sabonisem i podania na obwód do +40% rzucających z dystansu graczy, siałyby popłoch w obronie przeciwnika.

Danuel House 22 mecze 10,7ppg – 4,1rpg – 1,5apg – 1,1spg – 43,6% FG – 39% 3PTM 59,2 TS% – najlepszy sezon w karierze tego gracza, ważny starter czołowego teamu Zachodu. W pierwszej piątce z uwagi na swoje umiejętności bycie 3&D graczem. 40% z dystansu na dużym volume, 2 metry wzrostu połączone z wysoką sprawnością i dynamiką

TJ Warren 28 meczów 17,6ppg – 3,2rpg – 1,1apg – 1,1spg 50% FG 37% 3PTM 57,2 TS% – jedno z odkryć tego sezonu. Przed starterm 1T niektórzy z Was spekulowali, że będzie rezerwowym za Lambem w RL NBA. Okazało się, że jest jednym z trzech najważniejszych graczy Pacers w tym sezonie, zaskakując przede wszystkim olbrzymimi postępami w obronie ( 6 najlepszy SF wg DRPM, jeden z najgorszych obrońców w lidze na tej pozycji w ubiegłym sezonie) i ogromnym zaangażowaniem po tej stronie parkietu ( wynikającym zapewne z tego, że gra w końcu o coś i nie zależy od niego aż tak dużo w ofensywie). Bardzo efektywny strzelec, jedyny z graczy z pozycji 2-4, który czasem potrzebuje piłki, żeby zagrać solową akcję ( w końcu Westbrook co którąś akcję będzie musiał chwilę odsapnąć). Trafia rewelacyjne 50% rzutów z odległości 10-16 stóp i 42% z dalekiego półdystansu. Jeden z najlepszych graczy w lidze pod tym względem. Brakuje mu jedynie dobrego passingu do bycia all-starem w tej lidze. Wierzę, że będzie kontynuował postępy. Mój ulubieniec jeszcze z Cavs, podobnie jak House, po których specjalnie dealowałem.

Nemanja Bjelica – 11,3-6,3-2,8- 47,2% FG 42,4% za 3 59,1 TS% ( uaktualnię po 28 meczu) - w wieku 31 lat gra swój najlepszy sezon w NBA. Znakomity strzelec. Ponad 50% skuteczności za 2, ponad 40% za 3, ponad 90% z wolnych, nie potrzebuje piłki, bardzo przydatny roles i świetny jako ten piąty gracz w pierwszej piątce. Notuje career high w punktach, zbiórkach, asystach, przechwytach,  skuteczności z dystansu i TS% ( i to wszystko Per 100 posiadań, a nie z powodu zwiększonych minut)

Domantas Sabonis 26 meczów 18ppg – 13,3rpg – 3,8apg – 0,8spg – 51,7% FG56,9 TS% – jego postępy zaskoczyły nawet mnie, na ten moment powinien załapać się do All Star Game na Wschodzie będąc jednym z dwóch najlepszych graczy Pacers w pierwszym trymestrze. Grając sporo na pozycji PF-a obok Myles Turnera jest w tej chwili czwartym zbierającym ligi, dokłada do tego 18 punktów na mecz, będąc TOP 3 rolującym w lidze, a do tego rozdaje blisko 4 asysty na mecz. Ponadto poprawił się znacząco w obronie ( z 61 do 55% obrony obręczy w tym sezonie, czyli poziom tegorocznego Dwighta Howarda) i jest w tej chwili 4 w DRPM na pozycji silnego skrzydłowego przed takimi graczami jak Isaac, Siakam, czy Giannis.

Wszyscy gracze powyżej grają w teamch play-offowych i mają w nich bardzo poważne role, pamiętam że w zeszłym sezonie było to dodatkowym atutem przy głosowaniu na bilanse, więc postanowiłem napomknąć…

No i ławka rezerwowych:

DJ Augustin 28 meczów 10,2ppg – 2,5rpg – 4,8apg – 0,7spg – 40% FG – 33,3% 3PTM 54,2 TS%– wahania formy w tym trymestrze, ale uśredniając, jest to plusowy gracz play-offowego teamu. W końcówce trymestru chyba najlepszy gracz Magic, w połowie trymestru był w bardzo słabej formie rzutowej ( podobnie jak cała ławka w RL Magic), choć liczę, że w obecności znaaaaacznie lepiej rzucających graczy ( Kennard, Redick, Ibaka vs Ross, Gordon i Bamba) prezentowałby się jeszcze korzystniej. Piąty w DRPM wśród PG ( między innymi za Harrisonem, moim garbage time playerem). Duużo za wysoko, ale to kolejny mój gracz, który ma znacznie lepszy sezon w obronie niż można się było spodziewać.

Luke Kennard 27 meczów 15,8ppg – 3,5rpg – 4,1apg – 44,2% FG – 39,7% 3PTM – 59 TS%– przełomowy rok w karierze tego młodego gracza, na którego spadła duża rola w teamie, który ma play-offowe ambijce. Kennard często robił nawet za pierwszą opcję w Pistons, ba, czasami Pistons z Kennardem jako 1 opcją w ataku, wygrywali w tym sezonie mecze. Oddaje olbrzymie ilości trójek ( jego większość rzutów, to rzuty z dystansu), które trafia na znakomitej skuteczności 40%. W niektórych meczach Pistons grał nawet jako rozgrywający ( ale mu nie szło), tutaj jest typowym strzelcem z dystansu rozciągającym grę.

JJ Redick 26 meczów 15,9ppg – 3rpg – 2,1apg – 44,6% FG – 45,7% 3PTM – 63,2 TS%– Redick zalicza kolejny w swojej karierze fenomenalny rzutowo sezon i po tym, jak w ubiegłym sezonie trafiał „tylko” 39,7% z dystansu. W tym sezonie notuje 45,8% skuteczności za 3. W wieku 35 lat notuje career high w liczbie trafionych trójek ( per 100 posiadań) w tym chaotycznym ataku Alvina Gentry’ego. Aktualnie drugi najlepszy strzelec dystansowy w lidze ( uwzględniając volume i skuteczność) jedynie za Davisem Bertansem.

Kyle Kuzma  20 meczów 11,1 ppg – 3,4 rpg – 43,3% FG – 36% 3PTM – 54,1 TS%– Bradley Beal, D’Angelo Russell, Damian Lillard, to tylko kilku z dużo większej liczby graczy, którzy… mają gorszą skuteczność z dystansu w pierwszym trymestrze sezonu NBA od Kyle’a Kuzmy!!! Tak, to nie pomyłka, Kuzma wrócił do znośnej skuteczności 36% z dystansu i przestał odpalać tyle rzutów po indywidualnych akcjach bez głowy ( ponad 70% rzutów za 2 i 90% za 3 jest w tym sezonie asystowanych – najwyższe wartości w karierze), do tego znośne 52,6% skuteczności z rogów sprawia, że Kuzma może być przydatnym rolesem. Te 20 milionów rocznie, które mu niektórzy prognozwali, kiedy odrzucał moje extension coraz bliżejJ

Serge Ibaka – 13,1-7,4-1,3 45,9% 31,7% za 3 54 TS% (uaktualnię) problemy z urazami sprawiły, że opuścił 10 meczów, ale wciąż prezentuje solidny poziom. Nie gra już tylu minut co kiedyś, ale wciąż jest bardzo cennym i doświadczonym graczem na parkiecie i poza nim. Solidny sezon w Raptors do tej pory, choć w plusominusach względem s5 Raptors wypada słabiutko.

Isaiah Thomas 13,3-1,8-4,9 – 45,3% FG 42,4% za 3 56,8 TS% (uaktualnię)– najlepszy sezon od czasu kontuzji, trafia 4 trójki per 100 posiadań na skuteczności 42,4% ( najlepsza skuteczność w karierze na drugim największym volume w karierze per posiadanie). W obronie dalej jest okrutnym kasztanem, ale jako 3 PG i 12 gracz rotacji powinien dawać radę.

Dwight Howard 28 meczów – 7ppg – 7rpg – 1,4 bpg – 74,8% FG – 70,7 TS% – miałem co do niego nosa w offseason, bardzo dobry roles, odnalazł się w tej roli wyśmienicie, świetna skuteczność z gry, świetna obrona, świetne zasłony, świetne rolowanie do kosza. Jest tak dobry, że prowadzone były rozmowy pomiędzy Lakers, a Hornets w kwestii pozyskania Howarda za Brandona Ingrama. I to nie Hornets byli tymi, którzy napisali pierwsi!

Terminarza nie biorę w tym roku pod uwagę przy ocenianiu, bo to za dużo roboty, ale jako że jest punktem obowiązkowym opisu, to:

Terminarz

Chicago Bulls                    

Minnesota Timberwolves          

@           Los Angeles Lakers        

                @           Los Angeles Clippers     

                @           Sacramento Kings          

                @           Golden State Warriors                                

                Indiana Pacers                 

                Boston Celtics                                 

                New Orleans Pelicans  

                @           Philadelphia 76ers         

                Memphis Grizzlies         

                Detroit Pistons W                          

                @           New York Knicks             

                @           Toronto Raptors             

                @           Brooklyn Nets  

                @           Washington Wizards     

                Chicago Bulls    

                @           Miami Heat       

                Detroit Pistons

                @           Detroit Pistons

                @           Milwaukee Bucks           

                Phoenix Suns   

                Golden State Warriors 

                Brooklyn Nets  

                Atlanta Hawks 

                Washington Wizards     

                @           Brooklyn Nets  

                @           Chicago Bulls

Po 14 meczów u siebie i na wyjeździe. Tylko 10 meczów z drużynami play-offowymi ( wg power rankingu sprzed sezonu) i aż 18 meczów z drużynami spoza, ale nie jest to terminarz aż tak łatwy, bo zagram aż 6 meczów przeciwko Pacers, Bulls, Wizards i Hawks.

Nie napisałem zbyt wiele o taktyce, ale uważam, że to jednak BeGM, a nie BeCoach. Ja jestem od dobrania klocków, a oceniający sami ocenią, które klocki mają największy potencjał na dobrą budowlę w sezonie regularnym.

Mocne strony:

Głębokość składu/szerokość rotacji

Spacing

Fit do pierwszej opcji

Zdrowie

Słabe strony:

Słaba pierwsza opcja

Przeciętna obrona ( nie napisze słaba, bo paru graczy zrobiło naprawdę solidne postępy i bardzo dobrze wyglądają w advanced stats)

Niskie zgranie ( jedynie Kennard został z poprzedniego składu i choć skład się wyklarował dość szybko, na początku offseason, to jednak w tym układzie gracze wcześniej nie grali)

Proponowany bilans:

Im dłużej przeglądałem różne statystyki oraz  składy konkurencji, tym bardziej się jarałem tym, jak dobry mam zespół. To co teraz napiszę potraktujecie być może jako fluberyzm, bądź januaryzm, ale po dłuższej analizie, moim zdaniem, na 100% lepsi ode mnie są jedynie Bucks i Magic. Serio, nie widzę powodu, dla którego w sezonie regularnym ( bo to jest klucz), przy takiej rotacji, takim zdrowiu i takiej formie miałbym mieć gorszy bilans od Knicks ( dużo opuszczonych meczów przez Leonard i Irvinga), czy Raptors ( Fox, Favors, Aminu), a traktowałem te drużyny przed trymestrem, jako kompletnie poza moim zasięgiem.  Natomiast jestem w pełni przekonany, że 1T powinienem skończyć wyżej od Heat, którzy w pełnym składzie są ode mnie znacznie lepsi, ale brak Oladipo przez cały trymestr + tercet gwiazd Doncić/Middleton/Vucević złożył się prawie na brak drugiej gwiazdy sprawia, że przez te kontuzje postawiłbym Heat na bank za sobą. Wąska rotacja 76ers też moim zdaniem w 1T wypadłaby słabiej ode mnie. Cała grupa teamów walczących o play-offs na Wschodzie jest ode mnie ze dwie półki niżej. Skoro Warren i Sabonis, dwaj z trzech najlepszych graczy Pacers w tym sezonie, nie mając przez ponad 20 meczów Brogdona, Lamba i Turnera i mając jako ważnych graczy rotacji braci Holidayów, McConnella, czy Bitadze wykręcili w RL NBA 19-9, to nie mam zielonego pojęcia, dlaczego z tak dobrze dysponowanymi graczami wokół nie mieliby tutaj tego powtórzyć. Moja propozycja to 19-9.

I k**** wiem, że pewnie czeka mnie dzwon w 1 rundzie i być może zaraz mi wyjaśnicie, co w tym teamie nie pasuje, ale tak się k**** jaram potencjałem tego zespołu w sezonie regularnym, że hej:) Choć może dlatego, że jestem świeżo po obejrzeniu Rockets-Clippers i fenomenalnego od 3 tygodni Westbrooka:)

Edytowane przez fluber
  • Like 6
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Los Angeles Lakers.

Jakiś tam mecz Edwardsa już raczej tu nic nie zmieni, więc wolę mieć to z głowy. Nie chce mi się za bardzo rozpisywać, raczej też nie chce mi się obecnie dyskutować, więc do głosowania raczej mnie tu nie będzie.

1. Terminarz i absencje.

Osobiście nie patrzę na terminarze w tym roku, w 1T wszystkim teamom z EC uwalam 1W, a dodaję go zachodnim, ze względu na dużą różnicę poziomu zespołów ogólnie na korzyść wschodu. Jednak podaję terminarz i absencje (powyżej). Jak widać absencje dość ładnie się rozłożyły – mijały się i tylko w 1 spotkaniu mam brak dwóch z 4 liderów, tylko właśnie w nim i jeszcze jednym vs tanker musi do rotacji wskoczyć ktoś spoza 11ki, Hutchison grał akurat kiedy miał pauzę Ingram. Dla tych co na siłę terminarzy patrzą... nie chcę wrzucać swoich opinii na temat innych teamów przed opisami, więc nie podaję nazw, ale gram tu bardzo niewiele spotkań z ścisłą czołówką ligi (i gram je w pełnym składzie akurat), a co trzeci mecz średnio jest z jakimś bardzo słabym zespołem z zachodu.

a4e15c3ee9726.png

 

2. Depth Chart (uwzględniający absencje) + lineupy.

Depth (uwzględniający absencje!)

PG Russell 18 Brown 27 Edwards 2
SG Butler 18 Huerter 16 Korver 13 
SF Ingram 29 Hutchison 5 Butler 13
PF LeBron 35 Olynyk 12 
C R. Lopez 20 Olynyk 18  Dedmon 9

Uwagi:
-pozycje według defensywy, dość uproszczone dla przejrzystości (LJ coś na SF pogra, Ingram na PF przykładowo)
-podział minut uwzględniający absencje (przykład: Butler 36x24/28 = 31)
-nie zawyżam tym grającym w RL powyżej 30mpg minut, ale i nie zaniżam (jak się połamie w RL, to nici z jakichś tutejszych load managments)
-Dedmon początkowo był starterem, ale z hukiem błyskawicznie wyleciał na ławkę i gra króciutko.
-Edwards zagrał poza garbage time w 2 spotkaniach, kiedy miałem plagę absencji (w terminarzu : OKC i SAS)
-wychodzi po 47min, 28 minut w trymestrze na garbage time dla Lakers to i tak bardzo mało, ale nie chcę by  się ktoś czepiał. Wtedy grali Robinson, Claxton etc.
-Hutchison pograł całkiem sporo minut, ale w niewielu (kontuzja) spotkaniach, bo akurat się wstrzelił na absencje Ingrama na pozycji SF.

Założenia lineupów:
-s5 jak podano (szybka zmiana Dedmon-Lopez), przy absencjach do s5 wchodzą Huerter na początku, a potem Brown
-crunch lineup jak s5 poza C-> tam Olynyk z zmianami off/def (Russell/Brown), jak absencje/fatalny mecz rzutowo to może być Huerter czy Korver za DLO.
-Butler gra z Ingramem, a LJ z Russellem (i wtedy koniecznie Brownem) w stagerowanych lineupach. LeBron jak wiele razy mam 3 liderów tylko dostępnych gra „sam” z rolesami.
 

3. Podstawowe statystyki.

*Wszystkie staty z dni 16-19/12, jak któryś zawodnik(team) skończył trymestr 28 spotkań to sobie tego samego dnia wszystko wklepywałem, więc pewnie obecnie są już nieaktualne po spotkaniach z następnego trymestru.

8747c865460da.png

Uwagi:

-zwraca uwagę wyjątkowo dobra kreacja i wiadoma siła rażenia dzięki podstawowym ofensywnym graczom Lakers.
-Robin Lopez jako 2 rim protector w lidze (po swoim bracie)

 

4. Shooting (w porównaniu do RL Lakers)

4aa2bd848eab8.png0d674a5e71f1c.png

Uwagi:

-Widać jak efektywność moim graczom obniżają złe pozycje z których muszą rzucać (nie mając takich kreatorów jak LeBron/Butler obok)
-W przeciwieństwie do RL LAL mam graczy bdb w akcjach offscreen (mimo słabszej rzutowo- jak na niego, formy Korvera)
-uczciwie podałem wszystkich z rotacji, choć widać jak bardzo zaniżają staty u mnie Edwards (ledwie kilkadziesiąt min w rotacji), Dedmon i Lopez (obaj jako wysocy, częściej znacznie będą używani w roli roll-mana, przecież w RL Lakers grom czasu to Howard/McGee na C)
-Butler mimo słabych % za 3, jest bardzo groźny bez piłki
-LeBron jest elitarny bez piłki
-Ingram na dużym volume, mimo słabych kreatorów w RL jest bdb bez piłki
-Russell mając fatalny roster wokół, z pozycji wypracowanych i co mnie cieszy offscreen jest bdb

 

5. Plusy i minusy

Plusy.

+LeBron i Butler. 2x all-nba w tym trymestrze, jeden i drugi two-way (Butler all-1st, LeBron bdb broni). Przede wszystkim oni dają doskonały impact - dosłownie poprawiają statystyki graczy obok (skupienie defensywy na nich etc). Obaj całkiem często odpuszczają grę z piłką (zwłaszcza Jimmy, ale i LeBron daje iso/postupy Davisowi, dużo piłki dla Rondo, a nawet jakiś Caruso czy Bradley się zakręci)
+Największy problem w RL Lakers i RL Heat to minuty bez swoich liderów. LAL w 1T są +12,6 net z Bronem i ledwie +0,4 bez niego. Heat +9,5 z Butlerem i aż -3 bez niego. W moim teamie zawsze (poza absencjami JB- wtedy dowodzić ma duet Russell-Ingram przy odpoczynku Brona) na boisku jest ciągnący ekipę superstar.
+Ingram z słabego offball gracza stał się volume shooterem. Russell zaczął zasuwać bez piłki w ataku (u mnie w tej roli jest już od 2 lat)
+Bruce Brown przestał być totalnym beztalenciem w ofensywie, może mieć okazjonalnie nawet piłkę w rękach. Ale u mnie oczywiście głównie corner 3s (48%) i świetna obrona (Harden znów został zjedzony, 4p 2/10, totalnie wyłączeni Irving, Warren czy Young w poszczególnych meczach). 
+bdb rzutowo (i nie tylko) trymestr Olynyka.
+Robin Lopez jako 2 rimprotector ligi
+4 graczy w s5 krytych w RL przez najlepszych defensorów rywali, do których można dołożyć legit stretch5, tutaj w pełnym składzie niemal każdy się koszmarnie źle ze mną matchupuje, dochodzą całkiem dobrzy shooterzy, więc nawet przy absencjach siła ofensywy jest dość przerażająca.
+HCO przy tylu bdb ballhandlerach (5-6 bhs u mnie Brown i Huerter w RL często prowadzą ofensywy swych teamów), bdb grze offball i tylu graczach z łatwością atakujących kosz powinno skutkować naprawdę bardzo efektywną ofensywą (najlepszą w lidze), generującą cierpliwie bdb pozycje i bezwzględną egzekucję korzystnych matchupów. Koszmar dla rywali (i na pewno foul trouble)
+zgranie: np. brak gigantycznych problemów Russella i Ingrama w RL, gdzie mają kompletny zamęt i burdel w swych teamach, zwłaszcza w defensywach bez interior defensywy i obrony picków. Tu wiedzą co grać i powinno wyglądać to znacznie lepiej.
+transition: jest tu kilku dzików w tej kwestii (podobnie jak w przechwytach dzięki agresywnej i dobrej obronie, powinno to skutkować wieloma pts w kontrach)
+LeBron tak dobrze wyciąga w tym trymestrze z kasztanów z RL Lakers maxa, że trzeba to powtórzyć.

Minusy.

-absencje. Tzn w sumie wyskakują u wszystkich, ale jednak trochę tego wpadło u mnie.
-dalej niezły, ale jednak na pewno nie elitarny jak liczyłem spacing od niskich typu Korver, Huerter, Russell, Edwards.
-fatalnie rzutowo duet Dedmon-Lopez. Tu powinni grać na picku jako rollmani z GOATem kreowania wysokich, ale w przypadku ofensywy Dedmona w tym sezonie (choć nie wiem co wymyślił Walton wywalając go z corner 3s i każąc mu czasem rozgrywać) to naprawdę jest niemal pudrowanie trupa przez LeBrona.
-fatalne zwłaszcza pod względem defensywy RL teamy Pelicans i Warriors. Na pewno (częściowo tylko słusznie) oberwą za to BI i Russell. Podobnie jak w tej kwestii, iż ich pozycje kreowane przez kolegów są koszmarne (np. Russell ledwie 20 wide-open 3s w trymestrze) i ogólne statystyki lecą mocno w dół przez wymuszone rzuty przez ręce.
-problem z wysokimi. Dedmon nie był tragiczny w D, ale ofensywnie to jakiś koszmar i nawet moi kreatorzy tego nie przykryją. Lopez świetnie broni pod koszem, ale w niektórych matchupach jest niemal bezużyteczny. Olynyk gra świetnie w ataku, ale w D to tylko solidność i trochę brak tu wyróżniającej się defensywy wtedy.

 

6. Proponowany bilans.

Ano sam ciekawy jestem jaki dostanę mając 2x all-1st liderów nieprawdopodobnie ciągnących za uszy swe zespoły w RL i robiących odpowiednio 24-4 i 18-6, wspartych 25ppg 60ts scorerem, dużą liczbą low-usage, dribble-pass-shoot graczy, świetnym rimprotectorem, w większości dobrymi obrońcami. 

Przewaga na zachodzie nad 2 seedem powinna być właściwie dość duża (bo oponenci nie są zbyt dobrzy), ale znając życie nie będzie. Wschód ma gorszy terminarz i porównywalne 1-2 teamy też powinny być poniżej.

 

Wesołych i spokojnych Świąt.

  • Like 3
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OKLAHOMA CITY THUNDER

 

Ciężko mi podzielić minuty w rotacji ze względu na plagę kontuzji i zmuszanie graczy do grania na ich nienaturalnych pozycjach. Bywały mecze, gdzie miałem do dyspozycji 4-5 zawodników, no ale jak uśredniamy to uśredniamy. Dodatkowo mam w składzie aż 4 graczy których nie ma w RL NBA. Rooster jest tak naprawdę 11 osobowy.

Skład.

s5: Graham (28), SGA (28), Powell (27), OG (27), Kaminsky (28)

key res: Batum (14), Bembry (28), Bolden (2), Bagley (6), Exum (11)

inj: Nurkić

W nawiasach macie liczbę meczów jakie zagrali w RL NBA, więc w zasadzie z key res możemy śmiało wykreślić Boldena. Po obiecującym zeszłym roku po prostu zassało go na krańce ławki w RL 76ers. Sytuacja Bagleya też nie jest lepsza bo po meczu otwarcia postanowił sobie zrobić kuku z kciukiem. Nie mniej 6 meczów to przynajmniej 6 meczów gdzie Kaminsky nie gra 48 mpg na piątce. Mimo aktywnych 11 graczy zmasakrowało mi frontcourt i kilka meczów na PF musieli grać jak i Batum tak i czasami OG. Dla obu nie jest to jakaś męczarnia. W RL również ponad 20% w ustawieniach small ballowych grają na PF. Najbardziej eksploatowany jest Frank Kaminsky. Moja gwiazda betlejemska rozbłysła na początku trymestru, by później lekko przygasać. Najlepiej u mnie wygląda obwód. Duet Graham-SGA, rotowany z DeAndre Bembry w parach SGA-Bembry, Graham-Bembry dawało trochę oddechu. Swoje szanse dostawał też Dante Exum. SF i PF na dużych minutach obstawione przez duet Powell – OG to duże, pozytywne zaskoczenie tego sezonu, RL Toronto gra obu nimi w s5 i na ten moment mają HCA.

ZAWODNICY:

No i tak. Co Graham wyprawia, wiemy, 19,1ppg, 42,2% trója i to na chorym wolumenie 9,2 rzutów per grame, TS 55%, 7,5 asyst na mecz. Dostaje u mnie 36 mpg. Miał być tank a tymczasem gdyby nie front to przy tym co się połamało na zachodzie mogło by się dzięki temu chłopakowi zrobić ciekawie. Posłuchał GMa, że OKC nie tankuje, wziął sobie to do serca i świetnie się rozumiejąc z SGA na boisku stworzyli naprawdę mocny duet guardów. Zawsze jeden z nich jest na boisku kiedy włazi Bembry. Nie będę więcej go reklamował. On sam to za siebie zrobił.

SGA – moja perła combo guard a w zasadzie jak trzeba to i SF poratuje, ale nie u mnie w T1. Jak gra z Grahamem, gra na dwójce, jak z Bembrym to schodzi na jedynkę. Trójka do poprawy bo gdy zaczął więcej rzucać, zaczęło mniej wpadać, ale to być przez to, że go już tak nie olewają na dystansie jak w rookie season. Niecałe 34% szału nie robi, ale te jego BBIQ, zalążki na naprawdę dobrego obrońcę, 18,1 ppg, z TS 53%. Jak na drugoroczniaka są to naprawdę niezłe cyfry. Trzeba rozegrać? Rozegra. Spot up shooter – proszę bardzo. Duży wachlarz.

Powell – niechciany przed sezonem, nagle pojawiają się przyjemne oferty za niego. 26 lat, 14,4 ppg, jego TS 61,7%, to pewnie ścisły top ligi. No i nie zostawicie go samego na 7,24 – 39% za trzy przy 4,9 3PA może zaskoczyć niejednego. Dostaje ode mnie solidne 36, a w meczu z ORL żal mi go było ściągać i zagrał prawie 39 minut rzucając im 33 pkt.

OG Anunoby – to co przewidywałem, choć nie było jakąś prawdą objawioną, mogło być tylko lepiej w porównaniu do zeszłego roku. No i nagle okazuje się że jest o wiele lepiej. Bardzo dobry obrońca, regularne wsparcie w ataku. 38,8% trójka na 3PA, okraszone 11,3 ppg i 5,7 TRB. eFG% 59,1% i TS% 60% ( nawet nie wiedziałem, że takie ma aż do momentu pisania opisu. Wow! ) Plaster na biodro, rozciągnie grę i nawet 1% czasu widziano go na centrze. Z powodzeniem zagra u mnie na PF.

I ogólnie tu mała przerwa bo jak widzicie od PG do PF rotacja JEST dość przyjemna i ogarnięta. Nie wygląda to na classic tankera a raczej na dobrze zbilansowaną s5, choć z kilkoma wadami ale o tym później Mam kilku combo zawodników.

PG: Graham, SGA

SG: SGA, Powell, Bembry

SF: Powiell, OG, Bembry, Batum

PF: OG, Batum, Bagley ( 6 meczów przy 22 mpg ), Bolden (2 mecze)

C Kaminsky, Bolden, Bagley

Kaminsky – Olynyki i Lopezy tego forum się za nim nagonią mocno jak wyciąga ich na obwód. Nie lekceważysz gościa który 35% wali za trzy a w open jeszcze więcej. 11,3 mpg. Tak. To kasztan który powinień wchodzić z ławki, ale u mnie gra cały trymestr w s5. Na kilka meczów na 5 miał zastępstwo w postaci Bagleya i Boldena ( razem 8 ). Ostro eksploatowany, 42 mpg, pozostałe 6 rozkładam na ten 1% OG na C i 8 meczów duetu B&B. Innymi słowy – czekamy na powrót Nurkića.

Bembry – koleś rzutowo to tragedia, że aż się nie chce podawać jego statów. Ale i tak jest lepszy od Westbrooka w T1 zeszłego roku J. Biega, broni, próbuje, ma te swoje 22 mpg. TS 51,4% i dorzuci mi z ławki 6,3 ppg i 4 zbiórki. Za skuteczność rzutów wolnych nie dostał koszyczka na święta od firmy.

Batum – czy naprawdę muszę tu coś pisać? Nikt z Was nie ma tego co ja. Zawodnika któremu płacę 25,5M w tym roku za 3,3 ppg. To może chociaż tróje dobrze macha? No jak dla Ciebie 27,3% to dobrze to niech będzie. Choć w żadnym wypadku nie kwestionuje jego mentorstwa dla młodych, nauki i tego że godzi się sobą zapychać dziury.

O Exumie i Boldenie nie mam co wspominać. Marginalne role w RL, więc u mnie musi być podobnie.

No i jak to wygląda? Zakładając, że Kaminsky miał całkiem dobry trymestr to reszcie s5 można wystawić spokojnie szkolną ocenę -5. I obrona, i rewelacyjna trójka, transisition zabójcze dla przeciwników, rozciąganie, szybkie rozrzuty po obwodzie. Główna taktyka? Szybkie akcje, odpalamy tróje, jesteśmy w czubie ligi pod względem 3PA i nie ma polowania na OREB. Wpadnie – cofamy się. Nie wpadnie – też się cofamy. Trzeba się ustawić. To mi wygląda przy pladze kontuzji na s5 które mogło by się bić o PO, gdyby…no właśnie gdyby. Te gdyby teraz potraktujcie jako minusy: tragiczny frontcourt, szczególnie pozycja centra. Dobrzy, sprawni wysocy eliminują mnie w jakichkolwiek wejściach pod kosz w T1. Również nie ma mowy o żadnych punktach z post. Rim protection u mnie praktycznie nie istnieje. W niektórych meczach wręcz masakrycznie krótka rotacja spowodowana kontuzjami.

Choć z drugiej strony niejednego pewnie zaskoczyłem, szybkością grania, skutecznością, rozrzucaniem po obwodzie i olewaniem OREB. Np. takie Orlando gdzie przyjechali sobie na luzie pyknąć OKC w przebudowie a tu Graham rzuca 40 punktów, SGA 13 razy w tym trymestrze przekroczył, 20 punktów, OG zostawia Mitchella na 1/14, Powell rzeczywiście te 33 punkty zdobył w RL vs Orlando, a KAT powiedział, że pierdoli taką robotę i nie będzie non stop wybiegał za Frankiem na obwód, na co Frank odpowiada mu 3/6 za 3 punkty jak zdarzyło 6 razy w T1 i 13 razy gdzie trafił minimum dwie trójki? No i co? Mocny team na HCA ze Wschodu też się może nadziać i ze mną przegrać.

Bardziej to esej, niż opis ale tak jak pisałem. My nie tankujemy, walczymy i gramy na słabym Zachodzie za co podobno z automatu jest +1W. Jak walczymy? Widać po statach s5.

Proponowany bilans. Pewnie, że by się chciało wysoki pick, a jak, ale wiem że moje duo z RL Toronto + Graham i SGA to na pewno nie jakieś 5-23 a przynajmniej 10-18, zakładając jeszcze, że gramy na słabym u nas Zachodzie, konkurencja połamana a i w konfie mam jeszcze Clippersów i Memphis u których ciekawiej wcale nie jest to tych Winów mogło trochę wpaść.

Może się okazać, że będę niespodzianką, żaden bilans mi nie ubliża. Niski? Elegancko – zbliżasz mnie do dobrego picku. Średni? Git, mam szansę skończyć w okienku 17-21 team na koniec RS i tym samym zamknąć problem z finansami już w tym roku. Dobry bilans bo nie patrzysz na ławkę? Ja tam w PO zagram chętnie :).

Czy nie za bardzo chwalę swoje OKC grając trochę na swoją własną szkodę w walce o wysoki pick? Nie bo raz że to OKC, spadkobiercy legendarnych Sonics, dwa że my nie tankujemy, a trzy starałem się pisać naprawdę obiektywnie bo tak jestem ustawiony na ten sezon, że nie ważne gdzie skończę i tak będzie dobrze!

 

Edytowane przez Eld
  • Like 6
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DALLAS MAVERICKS

1. Zdrowie (w nawiasie ilość opuszczonych gier)

Young (1), DiVincenzo (3, ale był zdrowy, po prostu tyle mu zajęło przebicie się do rotacji MIL, u mnie grałby od razu), Ojeleye (0), Isaac (2), Allen (0), Wright (2), Shamet (17), McDermott (0), WCS (3), Collins (25), Martin (8), Caboclo (11, generalnie był jednak zdrowy, po prostu jest na granicy bycia w rotacji w MEM, podobnie jak u mnie). Zion i Smith opuścili cały trymestr.

2. Rotacja

Podstawową piątką była Young – DiVincenzo – Ojeleye – Isaac – Allen i z ławki Wright – Shamet – McDermott – WCS. Z tej grupy na dłuższy czas wypadł jedynie Shamet i w trakcie jego nieobecności regularne minuty grał Cody Martin, Caboclo z kolei łatał dziury, gdy wypadał ktoś inny.

3. Kto u mnie gra i jak?

Guards:

Young jest alfą i omegą w beznadziejnych Hawks, u mnie jest podobnie, choć support na szczęście ma nieco lepszy. Trae wykręcił całkiem zajebisty statline za ten trymestr – 28 pkt, 4 zb., 8 as. 38% 3P i 59% TS. Nie ma sensu się na jego temat rozpisywać, bo każdy wie jak groźny jest z piłką, jak dobrze rzuca off-the dribble, jak świetne ma floatery i jak ładnie potrafi kreować wysokich na pickach. Z drugiej strony zdarzają się mu beznadziejne straty i jest kołkiem w obronie. Niemniej jednak to jest poziom all stara na naszym zachodzie.

DiVincenzo jest ważnym ogniwem w najlepszej drużynie w lidze i dobrze, bo nie będę musiał na siłę nikogo przekonywać jak fajnym jest graczem. W Bucks grał średnio 22 min. (u mnie pewnie więcej, bo nie mam tak napakowanego rosteru – z 28) i robił 9 pkt, 4 zb., 2 as., 1.6 przechwytu, 34% 3P i 54% TS. Co ważne, nie jest to zwykły 3&D roles, bo jego główną zaletą w ataku jest drive + pass. Dość powiedzieć, że Donte w ostatnich meczach zastępuje w S5 Bledsoe (i robi to z powodzeniem) i w ostatnim meczu trymestru miał 9 asyst. Gra w S5 obok Younga i czasem jako PG w 2nd unit.

Delon Wright to gracz o podobnej charakterystyce co Donte robiący na boisku z grubsza wszystko i broniący kilka pozycji. W DAL grał średnio 21 minut (u mnie znów więcej ze względu na potrzeby, pewnie z 28) i robił 7 pkt, 4 zb, 3 as., 1,4 przechwytu na 37% 3P i 60% TS. Świetnie się sprawdza w prowadzeniu 2nd unitu Mavs jak również jako roles grając z Donciciem. Myślę, że tutaj też będzie dobrym uzupełnieniem Younga. U mnie jest przewidziany do gry na pozycjach 1-3.

Shamet to czołowy shooter w lidze, ale opuścił w trymestrze aż 17 gier z powodu kontuzji kostki. W każdym razie średnio grał 29 minut i robił 9-2-2 na 39% 3P i 59% TS, co jak na niego jest średnim wynikiem, ale wciąż bdb w skali ligi.

 

Wingmans:

Ojeleye – startuje zamiast Ziona. Doszedłem do wniosku, że Semi najbardziej przypomina sylwetką Ziona i ludzie siedzący w wyższych rzędach w hali może się nie kapną, że to nie jest Zion. Semi ma u mnie podobną rolę, co w BOS, gdzie gra średnio 16 minut i robi 3 pkt i 2 zb na przyzwoitych 37% 3P i 54% TS. To jest 100% roles bez żadnej roli w ataku, który jednak jest dobrym i silnym obrońcą zwłaszcza 1on1. U mnie robi to samo i gra podobną ilość minut, głównie ze starterami.

Isaac – ten z kolei zrobił piękny postęp w tym roku i jest na ten moment dość pewnym kandydatem do All-D team. Średnie za trymestr: 12 pkt, 7 zb., 1,3 as., 1,2 prz., 2,6 bl. przy 34% 3P i 55% TS. Człowiek, który broni pół parkietu, świetny finisher, który trochę cierpi w ataku ze względu na to, że najlepszym ball handlerem w Magic jest Fultz. U mnie przy Trae powinien mieć łatwiej.

McDermott – ot shooter z ławki. W IND też to robi i robi to dobrze, średnio 9-2-1 na AŻ 47% 3P i 60% TS. U mnie ma identyczną rolę, czyli ma trafiać i robić innym spacing.

Cody Martin – pokazał jak dotąd potencjał fajnego all-around playera. Broni, podaje, nie popełnia błędów. Jak tylko dołoży trójkę (póki co 13%), to będzie legit grajkiem. Na razie gra, gdy wypadają inni, więc w sumie pewnie dostałby minuty w większości meczów. Role player.

Caboclo – no ten mnie trochę zawiódł. Gdzieś zgubił rzut i nie dostaje regularnych minut w MEM. Wciąż dobry, uniwersalny obrońca. U mnie też gra, jak nikt inny nie jest zdolny do gry.

 

Wysocy:

Collins – miał być podstawowym graczem, ale po 3 meczach poszedł pod nóż. Może go jeszcze ujrzymy w tym sezonie.

Allen – fajny postęp zrobił w tym roku w obronie. Jest sporo lepszy od DeAndre. Klasyczny wysoki finisher/shotblocker, robi swoje i nic ponadto. Niemniej jednak pewny punkt zespołu. W Nets robi w 27 minut 12-11-1,4 as i 1,4 bl na 68% TS, u mnie podobnie.

WCS – podobny do Allena, tylko nieco gorszy. W GSW robi w 23 min. 8 pkt, 6 zb., 1,5 as., 1,2 prz i 1,3 bl na 57% TS. Trudno wymagać więcej od zmiennika.

 

4. Jak gra zespół?

W ataku gra tak jak gra Young, nie ma się co oszukiwać ;] Choć na pewno Trae ma znacznie lepsze otoczenie niż w Hawks. Przede wszystkim Young ma z kim grać picki (Allen, WCS, czasem też Isaac), ma elite shooterów (McDermott, Shamet), ma też zawsze obok siebie secondary ballhandlera (zarówno Donte, Delon jak i Landry to gracze typu dribble-pass-shoot), więc może też pobiegać po zasłonach czy tam ogólnie pograć trochę bez piłki (52% za 3 catch-and-shoot mówi samo za siebie). Na pewno gram szybko, dużo transition, trójek w 5 sek. akcji itd. Mam młody, atletyczny zespół, którego będzie bardzo ciężko zabiegać, mam dobry spacing, finisherów, ball handlerów i podających, więc muszę być nastawiony na jak najszybsze przechodzenie z obrony do ataku. W HCO na pewno tracę dość dużo przez brak porządnej drugiej opcji. Także szybkim tempem jestem w stanie pewne moje braki zatuszować.

W obronie mam dość porządny zestaw graczy, który powinien całkiem zgrabnie maskować obecność Trae. Isaac i Allen to jakby nie było czołówka obrońców młodego pokolenia (z tym, że Isaac ścisła, a Allen dalsza), Donte to super plaster, grający z masą energii, świetnie powinien się nadawać do gry obok Younga i kryciu najlepszego guarda rywali. Wright, Ojeleye czy WCS to też plusowi obrońcy (Semi gdyby nie jego obrona, byłby już poza ligą). Także Younga staram się zawsze gdzieś ukryć w obronie i sporo switchować, bo mam do tego fajny zestaw graczy. Nawet teoretycznie gorsi w defensywie Shamet czy McDermott są solidni w obronie zespołowej i tylko indywidualnie odstają ze względu na warunki.

Plusy:

- Trae Young

- dobrzy shooterzy, spacing

- solidnie zabezpieczona własna obręcz (Allen, Isaac, WCS)

-wymienność pozycji

- młodość, dużo talentu, wybieganie

Minusy:

- brak Ziona drugiej opcji

- młodość, brak doświadczenia

- średniociężki terminarz (wg moich obliczeń 16 gier z PO teamami)

5. Proponowany bilans:

coś koło .500, może być 15-13, 14-14, 13-15, ale to ostatnie już mniej chętnie ;]

Na pewno widzę siebie walczącego z Kings o 7. seed.

Edytowane przez karpik
  • Like 5
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

CLEVELAND CAVALIERS

1 TRYMESTR

 

Skład

 

PG Terry Rozier / Avery Bradley / Tremont Waters

SG Buddy Hield / Dwayne Bacon / Talen Horton-Tucker

SF R.J. Barrett / Furkan Korkmaz / Kyle Guy

PF Rui Hachimura / Gorgui Dieng / Chris Boucher

C DeAndre Jordan / Jakob Poeltl

 

Rotacja na start trymestru

 

PG Terry Rozier 32 / Avery Bradley 16

SG Buddy Hield 32 / Dwayne Bacon 12 / Avery Bradley 4

SF R.J. Barrett 30 / Furkan Korkmaz 12 / Dwayne Bacon 6

PF Rui Hachimura 28 / Gorgui Dieng 14 / Chris Boucher 6

C DeAndre Jordan 24 / Jakob Poeltl 24

 

Absencje z powodu kontuzji

Avery Bradley 14 meczów

R. J. Barrett 1 mecz

Furkan Korkmaz 1 mecz

Rui Hachimura 3 mecze

DeAndre Jordan 3 mecze

 

Pozostałe nieobecności innych graczy spowodowane były zwykłym nie załapaniem się do rotacji.

 

Rotacja w późniejszych meczach

 

Z uwagi na fatalną grę Bacona, po 8 meczach traci on bezpowrotnie miejsce w rotacji zespołu. Pojawiał się będzie jedynie w blowoutach oraz w przypadku absencji, takich jak te pojedyncze nierozegrane mecze Korkmaza i Barretta. W innym wypadku jego minuty rozdzielone zostaną pomiędzy Korkmaza, Bradleya i Guya. Kosztem Dienga zyskuje też Boucher, który otrzymuje zwiększone minuty także w przypadku absencji Jordana.

 

W kolejnych meczach rotacja przedstawia się więc następująco:

PG Rozier 32 / Bradley 16

SG Hield 34 / Bradley 6 / Guy 8

SF Barrett 30 / Korkmaz 18

PF Hachimura 28 / Dieng 10 / Boucher 10

C Jordan 22 / Poeltl 24/ Dieng 2

 

Podczas absencji Bradleya (tylko przy niej opiszę rotację gdyż tylko on stracił więcej niż 3 mecze):

PG Rozier 34 / Waters 8 / Barrett 6

SG Hield 34 / Guy 10 / Bacon 4

SF Barrett 28 / Korkmaz 18 / Bacon 2

PF Hachimura 28 / Dieng 10 / Boucher 10

C Jordan 22 / Poeltl 24 / Dieng 2

 

Gracze

 

Terry Rozier - 28 meczów, 33,1mpg, 17,1ppg, 4,8rpg, 4,3apg, 1,2spg, 40 3p%;

Gra po cichu niezły sezon. Co prawda został przyćmiony przez niesamowitego Grahama, przez co większość czasu spędza ukryty na SG, jednak nie narzeka na rolę, nie próbuje robić rzeczy których nie potrafi i nie zabiera piłki. Gładko oddał rolę lidera totalnemu no-name’owi. W Cavs będzie musiał spędzać więcej czasu z piłką, gdyż poza nim i rookie Watersem nie ma w składzie klasycznego PG. Będzie musiał nieco zmienić styl gry i pewnie u nas nie będzie rzucał ponad 17 punktów na mecz, jednak prawdopodobnie będzie to nieco wyższa skuteczność i statystyki asyst. Nadal jest solidnym obrońcą, choć trochę ciężko mu kryć wyższych SG przeciwnika, jednak u nas na PG powinien spełniać swoje zadanie.

 

Avery Bradley - 14 meczów, 25,5mpg, 8,9ppg, 2,9rpg, 1,5apg, 23,7 3p%;

Zapomniany, niechciany, wyśmiewany, gra po cichu solidny sezon przy LeBronie. Ciężko powiedzieć, czy w nie będących contenderem Cavs byłby równie zaangażowany, jednak jako że nie da sie tego sprawdzić, zakładamy że wraca do bycia specem od czarnej roboty. W lineupach, w których stawiany będzie jako PG, często będzie oddawał piłkę Barrettowi.

 

Tremont Waters - 1 mecz, 20mpg, 7ppg, 2rpg, 3apg;

G-League stats: 13 meczów, 32,5mpg, 20,1ppg, 7,5 apg, 2,3spg, 38 3p%;

Zaliczył niestety tylko jeden mecz w Bostonie, jednak Cavs nadal w niego wierzą. Podczas kontuzji Bradleya Waters ma szansę pokazać to, co prezentuje w G-League oraz pokazywał w Summer League. Niziutki, nieustępliwy rozgrywający, o dziwo w lineupie w meczu Bostonu ustawiany był obok drugiego karzełka - Carsena Edwardsa, i radzili sobie zarówno w ataku jak i obronie. Daje to powody by sądzić, że jego wzrost nie będzie problemem.

 

Buddy Hield - 28 meczów, 21,1ppg, 5,1rpg, 3apg, 37,2 3p%;

Niekwestionowany lider Cavs. W RL Kings ma duże problemy z grą przy Foxie, znacznie lepiej wygląda będąc pewną pierwszą opcją, więc w Cleveland powinien się odnaleźć bez problemu. Jeszcze chwilowo nie do końca siedzi mu rzut za 3, jednak nie ma żadnych obaw, że wróci do pełnej formy w tym względzie. Nie jest też chorągiewką w obronie i może nie jest glue guyem, ale widać że bardzo się stara również po tej stronie parkietu. Nie zawsze to wychodzi, ale jako że zaangażowanie to główna zaleta dobrego obrońcy to jest to cenione w Cleveland. Nadal potrafi przejąć mecz i Cavs mają wobec niego wielkie oczekiwania.

 

Dwayne Bacon - 20 meczów, 19,1mpg, 6,5ppg, 31,4 fg%, 23,3 3p%;

Dramatyczny początek sezonu. To miał być jego breakout year, jednak bardzo szybko pokazał, że stawianie na niego jest stratą czasu i energii. Z przyzwoitego rolesa stał się kulą u nogi. W Cavs po kilku meczach traci miejsce w rotacji na rzecz ludzi, którym faktycznie się chce. Wraca do niej tylko w wypadku kontuzji, a jeśli po wejściu na boisko dobrze radzi sobie Kyle Guy, Bacon nie pojawia się na nim wcale.

 

Kyle Guy - 0 meczów;

G-League stats: 15 meczów, 39,3mpg, 22,3ppg, 3,9rpg, 5,3apg, 35,1 3p%;

Niestety nie zadebiutował jeszcze w Kings, jednak jego potencjał jest bardzo ciekawy i Cavs nie zamierzają czekać na realny debiut. Dostaje on więc swoje minuty podczas absencji Bradleya. Wiadomo, że jest fenomenalnym strzelcem i jeśli trafi w swoich minutach przykładowe dwie trójki to gra więcej, jeśli nie trafi to schodzi - póki co nie ma co do niego większych wymagań. Ma wyjść i rzucać.

 

RJ. Barrett - 27 meczów, 32,1 mpg, 14,2 ppg, 5,3rpg, 2,9apg, 1,2spg, 30,4 3p%; 

Zarządowi Cavs na samą myśl o Barrettcie oczy zaczynają się świecić a w majtkach robi się mokro. Pełny ofensywny warsztat w wieku 19 lat. Dziwi tylko jego niemoc na linii osobistych, zwłaszcza że rzut wygląda ładnie a rzuty z gry, zarówno z półdystansu jak i z dystansu w miarę wpadają - będzie tylko lepszy i od pierwszych meczów dostaje pewne 30 minut na boisku. Oczywiście będzie miał lepsze i gorsze mecze, jednak nawet jeśli “nie siedzi”, może być przydatny na parkiecie. Piąty najmłodszy gracz w NBA. Wow.

 

Furkan Korkmaz - 27 meczów, 21,5mpg, 8ppg, 2,3rpg, 35,7 3p%;

Solidny - solidni gracze są potrzebni. Trochę zapchajdziura, jednak nie forsuje rzutów, nie robi głupot, zagra od SG do PF, nie ma do niego zastrzeżeń. Wydaje się, że błędem było zrezygnowanie z jego opcji w kontrakcie na kolejny sezon. A może to tylko magia CY i w Cavs gra jeszcze dużo lepiej?

 

Talen Horton-Tucker - 1 mecz, 2mpg

G-League stats: 15 meczów, 27,9mpg, 14,6ppg, 6,2rpg, 4,3apg, 1,1spg, 35,8 fg%;

Wzięty w drafcie z myślą o przyszłości. W klubie zdają sobie sprawę z jego ograniczeń, jednak wierzą że w kolejnych latach Talen pokaże pełnię Talentu (hue hue). Drugi najmłodszy gracz w NBA (a pierwszy Sekou pewnie ma przebijane blachy) w drużynie “na teraz”. Ma małe szanse na minuty w RL, jego umiejętności jeszcze na to nie pozwalają.

 

Rui Hachimura - 25 meczów, 29,2 mpg, 13,9ppg, 5,8rpg, 48,2 fg%;

Rui trafił w RL trochę dobrze a trochę nie. Niby otrzymuje pewne minuty i może się ogrywać w warunkach NBA, jednak tak patologiczna organizacja jak Wizards może nie wyzwolić pełni jego talentu. W Cavs nadal są pod ogromnym wrażeniem “dorosłości” jego gry. 0,8 straty na mecz w 30 minut? Fantastyczny wynik. Miewa mecze gdzie znika, potrafi być niewidoczny przez 20 minut na boisku, a potrafi przejąć mecz na 5 minut i w nich rzucić 10 punktów. Jeszcze niestabilny i ciężko na nim opierać grę, jednak jako czwarta opcja może być już teraz bardzo ciekawym dodatkiem. Potencjał na topowego obrońcę również tu jest, choć póki co przydarza mu się dużo błędów po tej stronie parkietu.

 

Gorgui Dieng - 24 mecze, 14,4mpg, 5,8ppg, 4,5rpg, 37 3p%

Ma pecha, że gra w Wolves. Nie dość że to kolejna patologiczna drużyna to jeszcze na swojej pozycji ma jedyny jej jasny punkt i oczko w głowie. W Cavs nie obawiamy się kontuzji graczy podkoszowych gdyż posiadanie takiego gracza jak Dieng sprawia, że możemy czuć się bezpieczni. Na codzień również nie dostaje wielu minut, gdyż stawiamy na rozwój Ruiego a na centrze minutami dzielą się Jordan i Poeltl jednak jeśli w RL wychodząc cztery razy w S5 osiąga średnie 14,8 pkt, 8 zb, 1,6 as w 25 minut to i u nas w wypadku nieobecności Ruiego lub Jordana stanowi wartościowy dodatek.

 

Chris Boucher - 25 meczów, 11,5mpg, 5ppg, 4rpg, 31,6 3p%;

Wreszcie nie jest tylko gwiazdą G-League a otrzymuje szansę w rotacji klubu NBA. I to nie byle jakiego, bo wąska rotacja Raptors nadal jest czołową w lidze. W meczach w których zagrał ponad 10 minut ma średnie ponad 8 punktów i ponad 6 zbiórek. U nas w rotacji jest od początku sezonu i prawdopodobnie z jego biegiem będzie dostawał coraz więcej okazji do wykazania się. Wszystkie dotychczasowe zapytania GMów o niego zostały natychmiast odrzucone gdyż Cavs w niego wierzą.

 

DeAndre Jordan - 25 meczów, 21,1 mpg, 8ppg, 9,6rpg, 2,1apg, 66,7 fg%;

Najlepsze lata ma już za sobą, jednak nadal może być wartościowym graczem solidnej drużyny. W Nets ma szalone 135 ortg i 103 drtg i co prawda w Cavs pewnie tak nie będzie bo grał będzie przeciwko pierwszym piątkom rywali, jednak widać że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, nie obraża się na mniejsze minuty i mocno przeciętną drużynę tylko gra swoje. Ma być mentorem dla młodej drużyny a Poeltla i Bouchera nauczyć cwaniactwa. Tylko tyle i aż tyle.

 

Jakob Poeltl - 28 meczów, 18,4mpg, 5,7ppg, 5,9rpg, 1,5bpg, 59,5 fg%

W tym sezonie swoje mecze zacznie jeszcze z ławki, choć pod nieobecność Jordana będzie oczywiście startował. Nie do końca rozumiem czemu w Spurs nie jest pierwszym wyborem do gry, bo jest tam chyba jedynym graczem który nigdy nie zawodzi, jednak Pop ma swoją wizję. U nas jest pewniakiem do dużych minut i jeśli nie łapie fauli to 24 minuty ma gwarantowane. Świetny team player i również przyszłość zespołu.

 

Analiza zespołu

 

MOCNE STRONY:

1. Przyszłość - to na nią oczywiście stawiamy w Cavs. Walczymy jednak o wynik i tankowanie nie jest tu opcją. Młody, wybiegany zespół będzie pewnie zaliczał blowouty, jednak będzie również niewygodny dla przeciwników. Nikt nie lubi bronić gości, którzy cały czas biegają, a takich udało się zebrać w zespole.

2. Fit - możecie się śmiać, ale naprawdę uważam że fit pary Hield-Barrett jest idealny. Fenomenalny strzelec i gość, który umie minąć każdego w pierwszym kroku. Cytując Jerry’ego Maguire’a “you complete me”.

3. Nasi gracze mają coś do udowodnienia. Rozier gra pierwszy sezon jako starting PG, Hield otrzymał gigantyczny kontrakt i będzie chciał pokazać że na niego zasłużył i jako 1 opcja zespołu zagrać w ASG, rookies chcą sprostać oczekiwaniom, Bradley i Jordan udowodnić że stać ich jeszcze na ostatni taniec, Poeltl do tej pory był 4 centrem Toronto, to ma być jego przełom.

 

SŁABE STRONY:

1. Obrona - próbujemy to łatać przyzwoitymi pojedynczymi obrońcami, jednak na ten moment Hield, Barrett i Rui nie są tytanami defensywy - to może być problem zwłaszcza że są to pewniacy do rozpoczynania meczów. Kiedy na parkiecie pojawia się Bradley czy Dieng, trochę się to poprawia jednak są tu zdecydowanie dziury.

2. Forma - no niestety nie trafiliśmy w początek sezonu z jakąś szaloną formą - w zasadzie wszyscy gracze grają na słabych skutecznościach i tylko Poeltl gra na swoim zwyczajowym poziomie w każdym meczu. Reszta zalicza skoki.

3. Zgranie - większość drużyny jest nowa. Niewątpliwie będzie potrzebować czasu na “dotarcie się”.

 

Terminarz

1trymestr.thumb.jpg.adef024e4fa4817217b5153dc4a8ebf4.jpg

 

3x Magic, 3x Sixers, 3x Bucks, 2x Knicks, 2x Heat... No szału nie ma. Nie wiem czy któraś drużyna będzie miała cięższy terminarz w 1 trymestrze... Nie ma tu wielu opcji na zaskoczenia, ale postaramy się wyciągnąć z tych meczów jak najwięcej. To będzie jednak brutalne zderzenie z sezonem.

 

PROPONOWANY BILANS:  optymistycznie 7-21

  • Like 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

New Orleans Pelicans rozpoczynają nowy rozdział w swojej historii. Pierwszy trymestr bez Anthony Davisa. Klub jednak wciąż w oparciu o Blake Griffina, który w poprzednim sezonie grał jak superstar z poziomu TOP10 ligi zgłaszali akces do playoff. Pomóc w tym miała też dobrze rokująca młodzież.

Depth chart:

Tyus Jones 26/Aaron Holiday 22

Dillon Brooks 28/Coby White 20

Derrik Jones 24/Alec Burks 24

Blake Griffin 28/Miles Bridges 20

Jonas Valanciunas 30/Mohammed Bamba 18

Absencje:

Tu raczej nie mam zastrzeżeń do pracy flubera jaką przedstawił w zakładce injuries. Wyjątek to Aaron Holiday, który po fatalnym preseason i starcie RS wyleciał z rotacji, jednak nie z powodu urazów. Sportowo był do dyspozycji. Nie licząc, więc Derrika Jonesa i Griffina, którzy opuścili około połowy trymestru reszta wypadała na pojedyncze spotkania.

Podczas nieobecności moich dwóch starterów do piątki wskoczyli Alec Burks i Miles Bridges, a więcej minut w rotacji niż garbage dostali Dzanan Musa i Nicolo Melli, chociaż na pewno mniej niż podane jest w głównym depth chart.

Skład mam w miarę nowy, więc warto przybliżyć formę poszczególnych graczy:

Tyus Jones – Mimo łatki hardworkera ( w Wolves najlepiej trzymał się z Butlerem, co mówi myślę dużo. Przeważnie trenowali razem ) wciąż nie notuje postępu, a niestety jest już to fajny rookie na przyjemnym kontrakcie, lecz zawodnik wobec którego oczekuje wartościowej opcji jako starter i który dostał od mnie wysoki, wieloletni kontrakt. Niestety jego BBIQ, elite court vision i bardzo dobra obrona to wciąż za mało. Wielokrotnie go już tu opisywałem, więc co wnikliwszy czytelnicy pewnie pamiętają co zawsze u Niego punktują. Brak pierwszego kroku, kiepskie warunki i tu szklany sufit jest dla Niego nie do przebicia. Ale rzut dystansowy na powyżej średniej ligowej musi się pojawić. Technicznie nie ma zastrzeżeń do jego rzutu, a kolejny sezon jest w tym względzie słabo, a nawet coraz gorzej. Poziom VanVleeta czy Wrighta jest w jego zasięgu, ale musi wciąż mocno pracować nad swoimi słabościami. Mam wrażenie, że 90% jego rzutów to floatery przez co jest bardzo czytelny dla obrońców.

5,9pts – 4,9as – 0,400 FG% - 0,267 3FG%

Aaron Holiday – Biorąc pod uwagę, że polowałem na Niego rok i był można powiedzieć kluczowym elementem wymiany przy oddaniu Mikala Bridgesa, no to początek sezonu nie napawał optymizmem. Aaron miał być liderem drugiego unitu, a że Brogdon w preseason jeszcze jako facililator i ballhog zawodził wydawało się, że jednak Pacers będą szukali rozwiązań z klasycznym PG. Niestety najmłodszy z braci Holiday zupełnie nie udźwignął presji i szybko spadł w rotacji za TJ McConnella, który wyglądał przy Nim jak profesor. Dopiero kontuzje pozwoliły mu wrócić do gry, ale już w innej roli. Mniej piłki w rękach, więcej biegania po zasłonach. Dobrze sprawdził się w roli strzelca - 43,1% w akcjach catch and shoot i 37,5% w pull up. Bardzo dobrze broni, więc myślę, że wraz z rozwojem fizycznym poziom będzie rósł i wcale nie musi odbiegać tu w przyszłości od brata. Po fatalnym początku udało mu się zamknąć trymestr na poziomie piątego najlepszego gracza Pacers, tak więc mamy tu solidnego startera z potencjałem.

9,9pts – 2,7as – 0,430 FG% - 0,410 3FG%

 John Wall – Cały trymestr kontuzjowany

 Dillon Brooks – Został zapomniany przez tą kontuzje z poprzedniego sezonu, a przecież już rookie season miał ciekawy. GM Jazz oddał mi go lekką ręką, właściwie traktując jak balast niż asset. Mamy tu jednak solidnego startera, który ma ciąg kosz, niezły kozioł i jest całkiem solidną opcją na dystansie, niezależnie czy sam się kreuje czy gra bez piłki. Do tego ogromna energia, hustle i nie bez przyczyny czwarty najczęściej faulujący gracz w lidze i oczywiście pierwszy wśród guardów. Zaliczył kilka monster game ze zdobyczami ponad 30 punktów. Dobre warunki do grania na pozycji zarówno obrońcy jak i skrzydłowego. Potencjał na wartościowego systemowego gracza lub fire power z ławki.

14,5pts – 2,1as – 0,405 FG% - 0,369 3FG%

Coby White – Trochę spodziewałem się czegoś innego, niby wiedziałem, że to combo-guard, ale tam moi scouci informowali, że jednak widzi więcej i może być wartościowym kreatorem. Z jednej strony świetny kozioł i łatwość zmiany kierunku, z drugiej ze względu na warunki duże problemy kończenia pod obręczą. Spore strzeleckie umiejętności, ale też mocno podejrzana selekcja rzutowa. Bardzo to przypomina pierwszy trymestr Trae Younga w NBA, ale ten z czasem dołożył świetny passing i przestał udawać Currego. Pytanie czy Coby jest w stanie pójść podobną drogą. Najczęściej porównywany do mieszanki Jamala Murraya i Lou Williamsa.

11,2pts – 2,4as – 0,356 FG% - 0,337 3FG%

………………………..

 Plusy:

- Długa, sensowna rotacja

Minusy:

- Właściwie przy tym co gra lub nie gra Blake Griffin to brak wartościowej pierwszej, a nawet i drugiej opcji.

Proponowany bilans: 11-17 ( coś na poziomie Grizzlies, Pistons )

(Postaram się skończyć, ale od 24 do 26 na pewno nie ma mnie przy komputerze, a może i przeciągnąć się i do 29. Tak więc z góry przepraszam i życzę Wesołych Świąt )

Edytowane przez MarcusCamby
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Utah Jazz przeszli szereg gwałtownych, niekoniecznie potrzebnych zmian pod berłem nowego GMa

kalendarz przedstawia się w następujący sposób

  Oklahoma City Thunder
@ Los Angeles Lakers
  Sacramento Kings
@ Phoenix Suns
  Los Angeles Clippers
@ Sacramento Kings
@ Los Angeles Clippers
  Philadelphia 76ers
  Milwaukee Bucks
@ Golden State Warriors
  Brooklyn Nets
@ Memphis Grizzlies
  Minnesota Timberwolves
@ Minnesota Timberwolves
  Golden State Warriors
  New Orleans Pelicans
@ Milwaukee Bucks
@ Indiana Pacers
@ Memphis Grizzlies
@ Toronto Raptors
@ Philadelphia 76ers
  Los Angeles Lakers
  Memphis Grizzlies
  Oklahoma City Thunder
@ Minnesota Timberwolves
  Golden State Warriors
  Orlando Magic
@ Atlanta Hawks

Nalewka mi wczoraj bardzo dobrze wchodziła pisząc to coś, więc wybaczcie jak rozpis jest zje***y, ale nie chce mi się odpowiadać a jak macie jakieś pytania to dawać, jutro do 15 odpowiadam

PG: George Hill 22 / Ish Smith 26 / Neto

SG: Mikal Bridges 22 / Hezonja 17 /Melton 11

SF: Otto Porter 25 / Bates-Diop 9/ Melton 9

PF: Gordon Hayward 31 / Washington 21/ Bates-Diop 9

C : Deandre Ayton 31 / Green 22 / Bryant 28/ Washington 8

razem: 

absencje -> dramat

Hill 2
Bridges 0
Porter 19
Hayward 15
Ayton 26
Washington 0
Ish Smith 0
Hezonja 4
Bryant 10
JM Green 6
Bates-Diop 13

Warto spojrzeć na fakt, że nie ma zespołu, który został bardziej obity przez urazy (co jest ironią przy fakcie jak zdrowy jest Paul). Rotację warto rozpocząć od podstawowego rozgrywającego George Hilla, który w tym sezonie jest piękny i pokazuje, że mimo przeciętnego court vision posiada umiejętności point guarda, które sprawiają, że inni będą grać lepiej. Przede wszystkim świetnie stabilizuje tempo gry, podejmuje właściwe decyzje rzutowe lub te o przemieszczaniu się jego lub piłki. Jego rola będzie polegała na dawaniu obrony off-ball i rozciąganiu gry poprzez grę off-ball i elitarny rzut za 3. Spójrzmy jednak co mówią o jego grze statystyki:

16.4 pkt na 75 posiadań zespołu

5 3PA per 75 possesions

51.6 3P%

4.7 as per 75 possesions

1.63 ppp spot-up co przekłada się na donoszący percentyl - 99.7

Normalnie chciałbym aby spędzał na placu tyle czasu co irl ~22,czyli 50 posiadań, ale z racji kontuzji jestem zmuszony to rozszerzyć na ten trymestr do 30' co powinno zbliżyć się do tych wartośc podanych w przeliczeniu na posiadania, bo z Ishem Smithem gra się bardzo szybko a spot-up po kickach będzie bardzo wartościowy

Na SG wychodził będzie Mikal Bridges, który będzie odpowiedzialny za obronę i nie niszczenie ataku. Warto przyłożyć skalę i uznać, że rolę Bookera po części przejmie Hill a wówczas otrzymujemy ciekawe zależności:

Mikal on Booker off -> DRTG 102 net +1.2

Mikal on Booker on -> DRTG 115 net +1.5

Widzimy tutaj, że Booker jest problemem w obronie, ale też mocno winduje atak do góry, wrzucając w tę rolę George'a Hilla powinienem otrzymać balans i być bliżej środka a dodatkowo odciążyć innych graczy od bronienia na obwodzie. Zresztą Mikal vs gwiazdy:

Kawhi Leonard: 28 posiadań 6pkt 2 straty 3/7 z gry 

Brandon Ingram: 22 posiadania 4pkt 1/5 z gry i sprawienie, że z linii trafił zaledwie 2/3

Na resztę trochę brak materiału dowodowego w większej próbce, którą można zaakceptowac jako wiarygodną

Na pozycję SF przypisałem Otto Portera, który miał za zadanie rozciągać grę i odpowiadać za fajną obronę, ostatecznie cymbalizm sztabu Bulls sprawił, że nie dane mi było cieszyć się z jego jakości, więc zacytuję tylko to co pisałem prędzej. Bulls jednak bardzo długo ogarniali się po jego stracie

Otto zagrał 3 świetne mecze, ze dwa bezbarwne i resztę słabo (wynik podobny do Wigginsa...), dodatkowo poprawia swoją obecnością

atak o 11pkt per 100posiadań

skuteczność zespołu za 3 o 6%

TS% zespołu o 5%

skuteczność at rim o 7%

9,7 assist points per 100 poss

NA PF pogra Gordon Hayward, który w tym sezonie odnalazł się na nowo po okropnej kontuzji, którą doznał rok temu. Jednak kiedy spojrzymy w konkrety otrzymujemy:

20.9 pts per 75 poss

4.6 as per 75 poss

+9.2 on/off ORTG 

Dodatkowo rozciąga on grę do środka poprzez elitarne wjazdy (11.7 podejmowanych drives per game, 7.5 pkt 3.3/5.2, 1.1as,  0.7 TOV nie będzie to zbyt narracyjne, jeżeli wspomnę, że w drives jest bardziej elitarny od Giannisa (przy sortowaniu na ilość wjazdów per game lądują obok siebie i ładnie to widać)). Ktoś może przyczepić się, że w obronie nie wyrabia, otóż podobnie jak rok temu jest świetny w tym, ale z racji rozegranych 11 meczów trackingi nie są w stanie łapać jego efektywności a ja na synergy nie będę na to łożył, jest to jednak poziom podobny jak rok temu (publikowałem kiedyś dane o tym, że on stał się bardzo dobrym w D bigmanem

na C wyjdzie Deandre Ayton, który zagrał dwa świetne mecze (u Nas przypadające na leszczy) i tak go nie ma, więc pomińmy go w obliczeniach

Podstawowe zmiany po wykluczeniach:

JaMychal Green zostaje podstawowym centrem zespołu i w fanie wypełnia lukę po DAA w całkiem przyjemny sposób, podstawowe informacje jakie otrzymujemy:

12pts per 75 poss

10.9zb per 75poss

38% zza łuku przy 3PAr 69% (udział trójek w ogóle rzutów)

1,21ppp przy putbackach, 1 screen as per game, 1,2 deflection, 5.3 contested shots a gość gra zaledwie 21mpg (moim zdaniem powinien być wysłany do szpitala wcześniej, ale potrzeba wymagała gry i rozegrał 23 mecze). Gość jest prawdziwym switch machine, całkiem dobrze ogarnia grę w obronie z pomocy i przede wszystkim rozciąga grę na łuk. Na jego obecności najbardziej korzysta Montrezl Harrell i to po obu stronach parkietu. Takei coś ma miejsce bo Trezz broni nieco wyżej w czym jest elitarny ic zasem robi switch na dużego a w ataku ma po prostu ogromną ilość miejsca. U mnie z tego korzystać bedzie Hayward

po kontuzji Otto na SF grać będzie PJ Washington - najlepszy rookie sezonu nie grający w Tennesse. Marcus lubi dyskryminować jego sukces, bo faktycznie Devonte był ltylko lepszy w tym burdelu zwanym Hornets, ale to dzięki PJowi DG wspiął się na wyżyny. Widać to poprzez potężne zwiększenie eFG% przy gigantycznej ilości minut spędzonych razem. Jednak kiedy przejrzymy PJ od A do Z to otrzymujemy:

15.1 pts per 75 poss

6.6 reb per 75 poss (+4% do zebranych piłek na własnej desce)

41% za 3 przy 3.4 próby na mecz

Po kontuzji Haywarda na PF grać będzie Mario Hezonja. Pod względem statystycznym on jest spoko teammate, ale wielu z Was zapewne widziało jak Siakam wyjebał go bez mydła i spalił w kominie i trochę to zabiera obraz jaki on daje zespołowi, czyli man D, przez co odciąża pozostałych od bronienia reszty (za plecami jest PJ a to lepsza pomoc niż jakiś Labissierre czy inny Tolliver). Jednak jak spojrzymy na dane to mamy ciekawe informacje:

0.67ppp allowed on isolation -> 84 percentyl

Celem będzie rozdzielić go z Mikalem, bo trochę psują atak, ale w przełożeniu na rl to byłby czas, gdzie grałbym w 8 i musiałoby się to rozłożyć wrzuceniem go do S5

Ish Smith świetnie kreuje grę ławki i pozwala, ale za dużo traci jeżeli jest wrzucony do S5, ponieważ jego największe value pochodzi z podkręcania tempa i odgrywania piłki na obwód, ale w tym sezonie znalazł też balans i ma naprawdę bardzo dobrą trójkę

12.3 pts per 75 poss

5.9as per 75 poss -> 38% as leci pod kosz, 51% na 3, idealny rozkład dla tego zespołu

38% za 3 przy 3.2 3PA per 75 poss

Thomas Bryant jest na tym forum mocno niedoceniany, bo jest po prostu standardowym centrem jak na standardy NBA z usposobieniem ofensywnym

17.5 pts, 10.4 zb  per 75 poss

bardzo dobre putbacki -> 1.28 ppp czyli 82 percentyl

elitarne transition -> 1.39 ppp czyli 89.8 percentyl 

bardzo dobry roll-man -> top 5 w volume i 72 percentyl (wyżej niż jacyś LMA, Vucki, KAT, Gobert, Harrell czy Allen a polecam sprawdzić kto go tam kreuje)

w liczbach

4.6 screen assist per game (8 wynik w lidze),

11.4 contestowanego rzutu, w tym 9.6 to dwójki -> znowu ilościowo w top 15,

3.9 box-outu w tym 3.6 na własnej desce -> poziom Vucka albo Gasola

efektywności defensywne muszą niestety leżeć, bo jak obok ma się Hachimurę i Thomasa to możnaby nawet z Andre Robersonem bottom 5 obronę ligi, dodatkowo typ bardzo dobrze straszy blokiem, więc w bieganej koszykówce powinien się sprawdzić dobrze

Keita Bates-Diop w październiku był bliżej wylotu z ligi niż gry w niej,bo miał spore problemy z plecami

po prostu wyrobnik w stylu 3nD, po obu stronach bardzo dobry i pasujacy do ofensywnego centra aby robić spacing i uzupełniać braki w D na skrzydle:

13.5 pts per 75poss, 44% za 3, ale wymaga też ośrodka przyciągającego innych graczy aby kasować rywali swoją trójką

zresztą w meczach, gdzie grali razem

KAT on KBD off DRTG 124.6

KAT on KBD on DRTG 116.3

DeAnthony Melton to przykład gracza, który w małej roli opartej na D spełnia się w bardzo dobry sposób, ale brak rzutu zabija trochę jego value w O, jak już gra to albo pozwala lepiej grać Morantowi albo po prsotu sam przejmuje dowodzenie zespołe i widać to jak zespół pewnie z nim się czuje, ale miał uraz, więc też bardzo długo wchodził do zespołu

 

 

 

Przed sezonem mówiłem, że wzorami do budowy tego rosteru będą SAC i LAC 2018/19 i faktycznie udało się zbudować hybrydę tych zespołów -> bardoz szybka gra oparta na transition i kick-outach a także bardzo długi skład i wyjebane perimeter D, dodatkowo posiadam jeszcze wkurwiających speców od man D, więc powinni oni sobie poradzić sobie z gwiazdami rywali,ale  brakuej trochę star powera. 

Plusy

długa rotacja na wypadek kontuzji

gracze o podobnej charakterystyce mogący zastępować innych w przypadku kontuzji

spacing (potężne 3p i at rim gravity graczy)

perimeter D

fit

minusy

brak elitarnego rim protectora

przeciętne interior D

brak elite pierwszej opcji

Proponowany bilans -> 12-16/13-15 chyba będzie odpowiednie z racji możliwych niespodzianek i niezbyt prostego kalendarza

  • Like 5
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Orlando Magic – I trymestr

 

Orlando przystąpili do sezonu 2019 / 2020 z mocnym postanowieniem wywalczenia w regularze jednego z najwyższych miejsc. Szereg kontuzji i olbrzymie przetasowania kadrowe w większości drużyn powodują, że Magic z niezmienioną s5 i powrotem w nowym sezonie 11 z 15 graczy wyglądają na tle innych niczym oaza stabilności.

 Nie będę ukrywał, że Zarząd klubu, jak i gracze czuli się w playoffs w walce z Celtics bardzo pokrzywdzeni faworyzowaniem Bostonu przez „sędziów”. W serii z Celtics zamiast uśrednienia uwypuklane były wady te faktyczne, jak i wyimaginowane liderów Orlando, a z bardzo szerokiej grupy graczy, jaką ich otoczyłem zrobiono masę nonameów.  Że było to nieprawdą, pokazała przyszłość – kontrakty jakie podczas FA podpisali gracze Orlando z tamtych playoffs (KAT, Oubre, Matthews, Lopez, McGruder) oraz te których nie podpisali (Kuzma, Trier), a także opuszczenie przez Georgea początku sezonu i ledwo ledwo zdążenie na początek rozgrywek Westbrooka. Piszę o tym nie po to, żeby wywoływać kolejną bezsensowną dyskusję, a by zwrócić uwagę na ocenianie naszych faktycznych drużyn, ich fitów, zgrania i możliwości, a nie patrzenie tylko na pojedyncze nazwiska, gdyż takie odnoszę czasami wrażenie.

Zależy mi na tym, żeby szanowni GMowie mieli świadomość, że ja prowadzę drużynę na wzór real Miami Heat – defensywa, kolektyw, walka do samego końca, zero odpuszczania. Zatem skoro nie gramy w roto – co sami wielokrotnie podkreślacie, to weźcie to proszę pod uwagę przy ocenie mojego teamu. Oceniając obronę KATa, czy Oubre dodajcie chociaż jakieś 10-15% bo w moim teamie nie ma miejsca dla obijających się w defensywie graczy i raczej jako GM albo doszedłbym do porozumienia z graczami, albo ich sprzedał lub sam odszedł. KAT już drugi rok gra w zupełnie innym systemie i towarzystwie, niż ma w Minnesocie.

Do kogo bym porównał w rl NBA swój zespół? Najbardziej podobni są wg mnie do Denver Nuggets, gdzie rolę Jokicia (ale tego w formie) pełni KAT, a Mitchell jest o niebo lepszym Murrayem; odpowiednikiem Millsapa, czyli doświadczonego weterana jest tu Lowry, choć to inna pozycja, Gordon będzie tu dzięki swojej defensywie Harrisem, Oubre Bartonem + głęboka ławka, gdzie nie jestem w stanie wykorzystać w pełni jej potencjału (patrz niegrający Beasley, czy Craig, a u mnie Valentine, Ellington i Trier oraz mniejsze minuty, niż na to zasługują inni).

Zmiany w składzie

Rok temu po 1T dostało mi się za nowych w drużynie KATa, Lowrego i jeszcze paru graczy. Był argument – skądinąd słuszny – że drużyna potrzebuje zgrania, a do tego nie jestem w stanie trzymać tych wszystkich graczy na boisku i oczekiwać, że będą mieli choć zbliżone statsy. Właśnie dobraniu odpowiedniego rosteru podporządkowałem w dużym stopniu resztę sezonu i offseason. Jestem bardzo zadowolony z krytykowanego za fatalną grę Cory Josepha, który jest moim rezerwowym pg i przede wszystkim broni, gra świetnie bez piłki nie zabierając jej Mitchellowi, KATowi, czy Lowremu, a jest przy tym cały czas użytecznym. Drugim ważnym wzmocnieniem jest Taurean Prince, który zastępuje mi Kuzmę nie tracąc nic przy ilości rzutów, jakie mogę mu dać, a w defensywie nie jest graczem ujemnym, przez co nie mogłem trzymać KATa i Kuzmy razem zbyt długo na boisku, gdyż defensywnie byłbym miażdżony. Dwaj pozostali nowi gracze, to wybrany w drafcie Grant Williams, który systemowo pasuje mi również idealnie i jest cały czas ogrywany na ograniczonych na razie minutach na pozycji silnego skrzydłowego i jako smallballowy center, jak trzeba oraz Kendrick Nunn, który przebojem wdarł się do składu wypychając z rotacji Ellingtona i ograniczając minuty Josephowi.

Czterech graczy – to moje jedyne zmiany w rosterze + niegrający z powodu kontuzji w poprzednim sezonie Valentine, dla którego starałem się znaleźć jakieś minuty w drugiej części trymestru. Przy rewolucjach kadrowych w większości teamów to powinno mieć kolosalne znaczenie w 1T przy bilansach.

Kalendarz/Terminarz

14 u siebie, 14 na wyjeździe, ale z pierwszych 13 meczy tylko 4 na wyjeździe (Atlanta, Toronto, Oklahoma, Dallas) i aż 9 w domu (Cleveland, Nowy York, Milwaukee, Denver, Memphis, Indiana, Philly, San Antonio, Washington), co powinno dać bardzo dobry start dodając do tego motywację moich graczy po feralnych playoffs z Celtics. W połowie trymestru mam 4 mecze na wyjeździe (Toronto, Indiana, Detroit, Cleveland), dwa znów u siebie (Toronto, Golden St.), później wyjazd do Washingtonu, u siebie w b2b Phoenix, dwa wyjazdy do Cleveland i Milwaukee, u siebie też dwa mecze z Lakers i Houston, a trymestr kończę wyjazdami z Nowym Orleanem, Utah i Denver.

 4 b2b (Denver, @Dallas, Phoenix, @Denver)

Drużyny z którymi gram mają przeważnie bardzo dużo zmian w rotacjach + dochodzą liczne problemy z kontuzjami. Najtrudniejsze mecze wyjazdowe mam z Indianą, Milwaukee, Denver i dwa z nieprzewidywalnym Toronto na początku sezonu, ciężko też ocenić jak trudny będzie mecz przeciwko Hardenowi w jego nowym domu, a z pewnością drużyny takie jak Dallas pomimo kontuzji, walcząca o playoffs Atlanta, czy młode Cleveland i Detroit tanio skóry nie sprzedają. U siebie mam sporo silnych teamów – Nowy York, Milwaukee, Denver, Toronto, LA Lakers, Houston, Toronto, czy Philly, co powinno tu działać na moja korzyść.

                                                                                                                                                      

Rotacja

Podstawowa rotacja to:

Lowry 32/Joseph 20  (Trier)

Mitchell 32/Nunn 22/McGruder 7 (Ellington/Valentine)

Oubre 30/Prince 22

Gordon 31/Williams 8

KAT 33/Zeller 22  (Haslem)

W garbage time grają: Trier/Ellington/Valentine/Williams/Haslem + ten z rotacji kto akurat miał mniej minut.

Gracze 2way nie są mi potrzebni na boisku w tym trymestrze, pomimo iż Norvel Pelle właśnie wyprzedził w rotacji 76ers Kylea O’Quinna.

Mam bardzo dużo możliwości rotowania graczami, na pg mogą grać – Lowry, Mitchell, Nunn, Joseph, Trier i Ellington; na sg – Mitchell, Lowry, Nunn, Joseph, Ellington, Valentine, Trier i McGruder; na sf – Oubre, Prince, Gordon, McGruder, Valentine, Williams; na pf – Gordon, Prince, Oubre, Williams, KAT; na centrze – KAT, Zeller, Haslem, Williams, Gordon i Prince – 3 ostatni okazyjnie oczywiście w smallballowych ustawieniach.

Za kontuzjowanego w 11 meczach Lowrego, do s5 wchodzi Joseph i automatycznie większe minuty dostają Nunn i McGruder dla którego uwalniają się też minuty na sg. Nieobecność Lowrego zbiegła mi się z regularnymi minutami w rotacji rl Clippers McGrudera. 3 mecze nieobecności Gordona zwiększają minuty Princeowi, który wchodzi za niego do pierwszej piątki oraz Williamsowi. 5 meczy nieobecności KATa daje duże minuty Zellerowi w s5 oraz z ławki wchodzi Williams i Haslem na chwilę jak jest taka możliwość. W pierwszej części trymestru dawałem też jakieś minuty Ellingtonowi, a w drugiej części Valentineowi. Trier grał u mnie tylko w garbage time, choć okazyjnie gdzieś by pewnie dostał dłużej pograć.

Nieobecności:

Gordon złapał kontuzję kostki w g14 (Toronto) I nie grał w g15 (Indy),16 (Detroit) i 17(Cavs). Większe minuty dostają Oubre, Prince i Williams oraz na sf uwalniają się dzięki temu minuty dla McGrudera i możliwe, że Valentinea.

KAT nie grał w g5 (Milwaukee) i g6 (Denver), ale u nas bardziej powinno być wyrzucony z g11 z Philly, nie grał w g12 (San Antonio) i g13 (Washington). Kontuzja lewego kolana wymusiła też jego nieobecność w ostatnich 3 meczach trymestru (wyjazdy do – New Orleans, Utah i Denver), gdzie rozpoczynał Cody Zeller, a z ławki grali Williams, Haslem i Gordon/Prince.

Lowry nie grał od g9 do g19 – w sumie 11 meczy – minuty jego przejmują głównie Nunn i Joseph, ale daje też szansę wtedy komuś z trójki Ellington/Valentine/Trier.

Zeller g2 (Atlanta) g19 (Golden St.) g20(Washington) – tu spokojnie wydłużam minuty KATowi I daję pograć Williamsowi.

McGruder g1-4 i od g20 – akurat wszedł do rotacji za Lowrego

Williams g12 i g24 – ale to nie były żadne urazy, więc u mnie jakby co może grać.

 

Opis i statsy graczy:

Dodając naszym Wizards za Hardena, czy Heat za Doncicia, pamiętajcie że w Orlando mamy młody duet Mitchell/KAT grający razem już drugi sezon – obaj powinni wspólnie grać lepiej i nie chodzi mi tu o ich indywidualne statsy, a korzyść z ich wspólnej gry dla zespołu. Tyle samo gra ze sobą cała pierwsza piątka, a jej chwilowe zmiany były wymuszone tylko przez nieobecności graczy, co również powinno w Magic zaprocentować zrozumieniem graczy, znajomością schematów i ogólnie lepszym przełożeniem się na wyniki drużyny.

Karl-Anthony Towns

Niekwestionowany lider Magic, u mnie ma zupełnie inną sytuację niż w swojej drużynie w realu i zdecydowanie ma z kim grać. Z nim w ofensywie Sota jest lepsza o 17pkt. – to musiałoby się też przełożyć na grę moich o niebo bardziej utalentowanych partnerów z drużyny dla KATa. Od początku sezonu plan był taki, żeby ofensywa jeszcze bardziej przechodziła przez jego ręce, KAT ma stawać się graczem podobnym w grze do Jokicia, a więc pełnić rolę playmakera. Jego statystyki cały czas się poprawiają. Zwracam Waszą uwagę na – śr. 3,6 trafionych trójek przy 8,5 próbach na blisko 42% oraz śr. 4,4as. Jego odejście na łuk i wyciągnięcie centra przeciwnika otwiera pozostałym graczom możliwość wjazdu pod kosz, co tak utalentowani ofensywnie gracze, jak Mitchell, Lowry, Gordon, czy Oubre powinni bezlitośnie wykorzystywać.

Donovan Mitchell

Tworzy z KATem idealny młody duet, który będzie przyszłością ligi. KAT nie ma problemu z oddaniem mu w 4qw. inicjatywy, a Mitchell lubi w takich sytuacjach przejąć mecz. Gra zdecydowanie równiej niż przed rokiem i nie ma takich wahań, do tego jego podania są dokładniejsze i z większym wyczuciem kreuje swoich partnerów, choć nie ma tu na nim presji, bo od kreowania jest głównie Lowry. Bardziej tez potrafi wykorzystać swoje atuty w ofensywie, a 4 dobrych strzelców na dystansie otwiera mu grę w pnr i na dystansie, tak jak lubi. Jestem pewien, że jego dwójkowe akcje z KATem byłyby wizytówka mojej drużyny. Wyciąganie przez KATa centra przeciwnika na obwód przy wjazdach, czy floaterach Mitchella byłoby z pewnością zabójcze dla obrony przeciwnika. Z nim rl Jazz są lepsi w ofensywie o 8pkt., a przy +17 KATa to powinno dać morderczy atak.

Kyle Lowry

Jego doświadczenie jest nieocenione, to on decyduje o tempie gry i zagrywkach, jakie w danych akcjach mają grać Magic, jego współpraca z KATem i Mitchellem jest kluczowa dla gry, gdyż to oni zdecydowanie w trójkę mają najczęściej piłkę w rękach i praktycznie każda akcja musi przechodzić właśnie przez nich. Dzięki KATowi na obwodzie, jest kolejnym po Mitchellu graczem, który bezlitośnie korzysta na wjazdach pod obręcz. Mamy tu też całą gamę zagrać z wysokim (KAT/Zeller), gdzie po hand offach Lowry, czy Mitchell urywają się na czysta pozycję i oddają trójkę z wide open, albo kończy się to pnr albo pnp z wysokim. Lowry jest niewątpliwie jednym z najlepszych kreatorów w lidze, a to, że ma w Orlando z kim grać i komu podawać z pewnością wyśrubowałoby ilość jego asyst.

Ogólnie trójka KAT/Mitchell/Lowry otwiera niewiarygodny wachlarz zagrań w ofensywie, gdzie przeciwnik musi siłą rzeczy kogoś podwajać, a na to już czekają dwaj moi pozostali gracze, którzy rozciągają grę na łuku i przeważnie są to dwaj z moich trzech skrzydłowych – Gordon, Oubre i Prince.

Aaron Gordon

W rl Orlando ma fatalną skuteczność z gry, wydaje się tam coraz mniej pasować. U mnie jego rola się nie zmieniła – wykonuje przede wszystkim tą niewidzialna robotę w defensywie współpracując z KATem. Jak trzeba, może w obronie grać rolę centra, wspierając KATa. W ofensywie w przeciwieństwie do rl Magic nie gram takiej topornej ofensywy – przypuszczam, że mam jeden z najlepszych ataków u nas, co powinno się Gordonowi na lepsze cyferki przełożyć, gdyż w transition offence Gordon powinien się odnajdywać idealnie. Gordie dobrze czuje się z piłką, a kombinacyjna gra trójki Lowry/Mitchell/KAT i ich podwojenia, powinna dawać jemu i Oubre sporo miejsca do wjazdów pod kosz, gdzie po ścięciach będą kończyć łatwymi punktami. To, sporo wide open i transition offense powinno dać u niego znacznie lepszą skuteczność.

Kelly Oubre

Gra w rl Suns mu służy. Z nim na boisku Suns są lepsi o 3,5pkt. w ofensywie. Postawienie na niego zamiast na Lamba i Kuzmę okazało się strzałem w 10. Kelly ze swoim ofensywnym talentem i długimi łapskami ma podobne zadania do Gordona, gdzie ma rozciągać grę, a jego energia i motywacja do gry powodują, że często po zdobytych punktach robi pompki pod koszem przeciwnika. Nie ma też problemu z oddawaniem ważnych rzutów m.in. z rogu za 3. Do tego nie jest już tak fatalny w defensywie, stając się tu graczem znośnym.

Moja pierwsza piątka w ofensywie po prostu miażdży.

Cory Joseph

Przy moim bogactwie w ofensywie, Joseph pełni rolę doświadczonego defensywnego guarda, który gra spore minuty z Mitchellem, gdy na ławce siedzi Lowry. To właśnie przy nim często Mitchell może sobie pozwolić na te momenty, gdy przejmuje grę Magic w ataku. Co ciekawe z Josephem Kings mają ofensywę lepszą o 3pkt. a Cory jak zawsze jest plusowym graczem w obronie – nawet w tegorocznych Kings, co w moim systemie dałoby mu zapewne jeszcze lepsze zaawansowane statsy. Często pilnuje najgroźniejszych graczy obwodowych przeciwnika – Hardena, czy Jamesa. Staram się ograniczać równoczesne przebywanie na boisku jego i McGrudera do minimum – chyba, że sytuacja tego wymaga i gramy bardzo agresywną perimeter defense.

Cody Zeller

Prawdziwy hustle player, daje z siebie wszystko na boisku. Tam, gdzie inni wahają się postawić stopę, tam Cody stanie całym sobą, a gdzie inni zastanawiają się czy warto walczyć o bezpańską piłkę, Cody rzuci się za nią w trybuny. Jego gra w rl Charlotte nie oddaje tego, jak ważnym graczem byłby w silnym teamie, gdzie miałby jasną i określona rolę z ławki, jak u mnie. Jako jeden z najlepszych w screen asist, mógłby u mnie grać tak samo współpracując w ofensywie z Mitchellem, jak Gobert. Jest jednym z najlepiej rolujących do kosza. W defensywie z całą pewnością również by nie odpuszczał, co w ograniczonych minutach z pewnością by przełożyło się na pozytywny impakt. W Orlando gra głównie przeciwko rezerwowym centrom przeciwnika, ale jak trzeba przepycha się tez z Embiidami i Jokiciami tej ligi. Cody dodał jeszcze trójkę, co oznacza, że u mnie każdy gracz wchodzący na boisko grozi rzutem z dystansu.

Taurean Prince

Kolejny pierwszopiątkowy gracz, który u mnie jest tylko rezerwowym. Z nim na parkiecie Nets są lepsi o 14,3pkt. Nie bardzo wiem skąd się bierze jego niskie Ortg i Per, ale w Orlando jak wchodzi z ławki, powinno to wyglądać lepiej. Gra na obu pozycjach jako forward, w ataku operuje głównie na dystansie, grożąc rzutem za 3, co wychodzi mu w tym sezonie bardzo dobrze, do tego poprawił się na zbiórce. W defensywie jest znaczna poprawa i ostatecznie powinien być u mnie plusowym graczem.

Kendrick Nunn

Wdarł się do rotacji przebojem, pokazując swój potencjał już podczas preseason. Szybko zabrał w rotacji minuty Ellingtonowi i odebrał nadzieję na przebicie się do regularnego składu Trierowi. Z nim rl Heat są lepsi w obronie o 2,2pkt. Sporo gra w backcourt z Lowrym lub Mitchellem, od samego początku nie wygląda na debiutanta, podejmując bardzo dojrzałe decyzje na boisku. Świetnie sobie radzi w obronie niskich guardów takich, jak Van Vleet, czy Trea Young.

Grant Williams

Do drużyny wprowadzany jest stopniowo, gra małe minuty, ale na boisku pojawia się w każdym meczu. Jego statsy są symboliczne, ale w tych zaawansowanych jest zdecydowanie plusowym graczem. Williams ma wysokie BBIQ, przez co od samego początku jest w limitowanych minutach bardzo pożytecznym graczem - postawi zasłonę, zbierze, zablokuje, czy przechwyci, potrafi się znaleźć w odpowiednim miejscu na boisku dobrze czytając grę. Z braku minut na sf, gra w Orlando na pf albo smallballowego centra.

Rodney McGruder

Stracił początek sezonu z powodu kontuzji, później był wprowadzany stopniowo na boisko, większe minuty dostawał pod nieobecność Lowrego, pod koniec trymestru znów wypadł z powodu urazu. Dostaje minuty jako sg/sf, jego głównym zadaniem jest naturalnie agresywna brona gracza przeciwnika na piłce. W ataku ogranicza się głównie do rzutów za 3, choć potrafi wykorzystać spacing kolegów, wbijając się pod kosz. Staram się ograniczać jego wspólne minuty na boisku z Cory Josephem do minimum.

Gracze próbujący przebić się do rotacji:

Wayne Ellington

Elitarny shooter, wykorzystywany w akcjach catch and shoot m.in. po podaniach od KATa, jak urywa się po zasłonie na czystą pozycję, której cały czas szuka będąc w ruchu. Niestety z powodu braku dla niego minut w pierwszej części trymestru grał u mnie mało, a ostatnio w rl Knicks nie gra z powodu urazu.

Denzel Valentine

Wrócił do gry po roku przerwy spowodowanym operacją kostki. Na początku nie mógł się przebić do składu rl Bulls z powodu sporej głębi graczy obwodowych, na których stawi coach, ale rewelacyjna efektywność zwłaszcza w rzutach za 3 na małych minutach poprawiła jego sytuację w ostatnich tygodniach i wreszcie dostaje regularniej minuty, choć musi grać bardziej na sf zamiast sg. W Orlando nie bardzo mam dla niego minuty, choć w drugiej części trymestru starałem mu się dawać jakieś minuty nie tylko w garbage time. Bardzo efektywny w krótkich minutach – per36 ma 20,1pkt. 87% czasu gra jako sf;  Ortg 115  Drtg 104  TS 59,6% Per 18,7 OnCourt +3,9  On-Off +7,2  . Jest 7 (siódmy) w RPM tylko za LeBronem, Hardenem, Antkiem, Tatumem, Leonardem i Georgem; RPM +5,83 ORPM +3,19 DRPM +2,64. Z nim na boisku Bulls są lepsi o 10pkt. w obronie.

Allonzo Trier

Gracz nie podpisał z Magic co prawda niezbyt wysokiego, ale jednak pewnego kontraktu w offseason. Jego sytuację dodatkowo skomplikowało u mnie pojawienie się K-Nunna, który z marszu zabrał Trierowi wszystkie nawet te teoretyczne minuty. W rl Knicks na początku sezonu młodzi poszli w odstawkę, co odbiło się m.in. również na Trierze, ale w drugiej części sezonu powinien dostawać już regularniejsze minuty, co pooże mu podpisać latem nowy kontrakt nie koniecznie w Knicks dla jego dobra (obstawiam Nets, bo Treir to ponoć ziomek Duranta). Bardzo efektywny w tych krótkich minutach – per36 zdobywa 22pkt.

Udonis Haslem

Wchodzi na boisko symbolicznie, jego głównym zadaniem jest naturalnie mentorowanie i dbanie o relacje pomiędzy graczami poza boiskiem. Ma u mnie bardzo duży wpływ na KATa.  

 

Gracze

Gry

Min.

3pkt.

eFG%

TS%

Per

Ortg

Drtg

OnCourt

On-Off

ORPM

DRPM

RPM

Zb/As

Pkt.

 KAT

23

33,9

3,6

61,5

65,4

28,5

123

109

-0,9

+7,1

4,75

-2,54

2,21

11,7zb. 4,4as. 1prz. 1,3bl.

26,5

 Mitchell

28

34,8

2,2

51,0

55,1

20

108

107

+1,4

+1,1

0,95

0,96

1,90

4,7zb. 3,7as. 1,1prz.

25,4

 Lowry

17

37,6

2,8

50,9

58,9

17,4

116

106

+3,8

-5

1,81

-0,20

1,61

4,9zb. 7,4as. 1,2prz.

19,5

 Oubre

28

32,8

1,6

50,1

55,1

14,7

105

109

+0,5

+1

-0,08

-0,07

-0,15

5,9zb. 1,4prz.

17,5

 Gordon

25

31,4

1,2

46,6

50,0

13,6

104

109

-2,6

-3

-1,22

1,26

0,04

6,9zb. 2,9as.

13,3

 Nunn

28

31,2

2,2

52,5

54,6

13,8

104

109

+4,2

-1,3

-0,20

1,31

1,11

3,6as. 2,8zb. 1prz.

16,5

Prince

28

30,6

2,5

48,9

50,6

9,9

96

108

+1,4

+12

0,59

0,15

0,74

6,5zb. 2,2as.

12,4

Zeller

25

23,4

0,6

57,7

60,0

18,7

115

111

-9,1

-5,4

-0,16

-1,87

-2.03

7,8zb.

11,3

Joseph

28

26,4

0,6

42,3

45,7

8,6

100

112

-3,5

-1

-2,93

0,41

-2.53

3,9as. 2,6zb.

6,0

McGruder

17

17,6

0,6

44,0

44,8

5,8

100

108

+4,3

-2,7

-0,54

-0,78

-1,31

2,5zb.

3,8

 Williams

26

15,3

0,2

39,9

45,7

6,3

94

105

+14,4

+8,5

-0,96

1,25

0,29

2,3zb.

3,3

Valentine

14

13,3

1,6

58,2

59,6

18,7

115

104

+3,9

+7,2

1,38

1,59

2,97

2,2zb. 1,4as.

7,4

Ellington

18

14,3

1,2

45,1

46,0

5,4

91

117

-5,3

+4,3

-1,12

0,81

-0,31

1,6zb.

4,3

 Trier

12

13,1

1,2

63,6

69,0

17,1

117

117

-22

-15

0,38

-2,67

-2,29

1,3as.

8,0

Haslem*

2

5,5

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

1,5zb.

2,5

 

*Przy Udonisie Haslemie dokładne statsy są nieistotne.

Plusy:

+ taka sama s5 jak przed sezonem (jako jedyna u nas w BeGM)

+ głęboki i stabilny skład

+ top3 (a może nawet najlepsza) ofensywa

+ brak poważniejszych kontuzji, które mogłyby znacząco wpłynąć na bilans

+ poprawienie obrony na pozycjach 1-4

+ konsekwentny rozwój utalentowanej młodzieży

+ Kyle Lowry nie ma już etykietki losera

 

Minusy:

- słaba obrona KATa

- brak rim protectora z prawdziwego zdarzenia

- moi gracze grają często w słabych lub przeciętnych teamach, co negatywnie odbija się na ich ocenie

- nieobecność Lowrego w 11 meczach i KATa w 5

 

Proponowany bilans

Biorąc pod uwagę fantastyczny start sezonu moich graczy, zgranie pierwszej piątki, a w sumie tylko 4 nowych graczy w rotacji i ich spokojne wprowadzanie do drużyny, jak i niezbyt trudny kalendarz (przeciwnicy przeważnie w bardzo przebudowanych składach + kontuzje) oraz sam tracę tylko właściwie Lowrego na 11 meczy (gdzie grają więcej Joseph i Nunn, którzy w rl obaj grali w s5) oraz KAT na 5 meczy (tu gra fantastyczny Cody Zeller) bilans 22-6 wygląda chyba na uczciwy. Zrozumiem też jak ktoś mi da 20-8, ale słabsze prosiłbym o uzasadnienie, gdyż nie bardzo widzę ku temu podstawy. Moi Orlando nastawiają się na sezon regularny, gdyż zdają sobie sprawę, że przy niższym rozstawieniu maleją ich szanse na zajście daleko w playoffs. Głębia składu na każdej pozycji, daje mi komfort intensywnej gry przez pełne 48minut. Gramy bardzo szybko i mamy zapewne jedną z najwyższych średnich posiadań, a do tego topową ofensywę.

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1200px-Portland_Trail_Blazers_logo.svg.png&f=1&nofb=1

 

W Portland okres wielkiej smuty i zniecierpliwienia przed następnymi sezonami. W tym sezonie nie ma zbyt wielu powodów do świętowania, a ponad przeciętność wznosi się jedynie Chris Paul oraz Dennis Schroder. Kentavious Caldwell-Pope prezentuje się znośnie, a współpraca z Paulem pomaga w wykorzystywaniu jego atutów. Na tym się kończą pozytywne aspekty. Tyler Johnson spisuje się mocno poniżej oczekiwań, zwłaszcza przy obiecanej mu roli w zespole. Alfonzo McKinnie miał mieć dużą rolę, ale szybko wypadł z łask. Liczono że obudzi się Michael Kidd-Gilchrist, ale tak się nie stało. Mike Scott gra swoje i operując na obwodzie regularnie ma okazje do oddania rzutu, ale to tyle. Skal Labissiere i Khem Birch rotowali pod koszem, grając dużo więcej niż przypuszczali przed podpisaniem umowy. Do gry wrócił Timothe Luwawu-Cabrrot i John Henson, Patrick McCaw gra coraz częściej i coraz lepiej, Gerald Green wypadł na cały sezon. Shake Milton oraz Johnathan Motley… po co o nich wspominać?

 

Rotacja:

PG: Paul (~32 min) / Schroder (~16 min)

SG / SF: Caldwell – Pope (~32 min) / Johnson (~30 min) / Schroder (~14 min) / McCaw (~10 min) / McKinnie (~5 min) / Luwawu-Cabarrot (~5 min)

PF / C Scott (~24 min) / Labissiere (~24 min) / Birch (~24 min) / Kidd-Gilchrist (~12 min) / Henson (~12 min)

 

W przypadku kontuzji/nieobecności dla zawodników powyżej 10 minut gry (zawodnik – kto otrzymuje jego minuty w zależności od dyspozycji i zmęczenia):

Paul – Schroder / Johnson / McCaw / Milton

Schroder – Paul / Johnson / Caldwell-Pope / McCaw

Johnson – Schoder / Caldwell-Pope / McCaw / McKinnie

Caldwell-Pope – Johnson / Schroder / McCaw / McKinnie

McCaw – McKinnie / Luwawu-Cabarrot / Johnson / Schroder

Scott – Kidd-Gilchrist / McKinnie / Labissiere / Birch

Kidd-Gilchrist – Scott / McKinnie / Labissiere / Birch

Labissiere – Birch / Henson / Scott

Birch – Labissiere / Henson / Scott

Henson – Labissiere / Birch / Scott

 

 

Game Plan: Chris Paul jest generałem tego zespołu, a cała reszta pełni rolę elementów komplementarnych do jego decyzji. W meczu gra tyle ile chce i na ile pozwala mu zdrowie, więc pozostaje około 16 minuty, gdy na boisku nie ma Paula. Wtedy odpowiedzialnym za ustalenie właściwej zagrywki jest Dennis Schroder, a w następnej kolejności Tyler Johnson. Strategia dopasowywana jest tak, by każdy zawodnik mógł wykorzystać swoje atuty i choć nie ma ich zbyt wiele, to koszykarskie IQ Paula pozwala by drużyna funkcjonowała poprawnie, pomimo słabszej formy większości składu w RL NBA.

 

Proponowany bilans: 7-21

Pomimo naprawdę dobrego okresu duetu rozgrywających i kilku przebłysków innych zawodników, większość meczy należy zaliczyć do kolumny z czerwonym L. Wydaje się, że jedynie 7 meczy można uznać za możliwe wygrane zespołu Blazers.

 

What’s next: Chris Paul gra tak długo jak tylko chce i jak długo może. W tym sezonie gra pierwsze skrzypce i jeśli się nic nie zmieni, to w następnym sezonie dojdzie mu również rola mentora.

Od Tylera Johnsona oczekuje się więcej, o czym został jasno poinformowany. Caldwell-Pope będzie wciąż grał swoje, a w rotacji więcej czasu otrzyma McCaw oraz Luwawu-Cabrrot. Kidd-Gilchrist oraz McKinnie dostaną kolejną szansę na wykazanie się.

Z zespołem żegna się Dennis Schroder, Khem Birch oraz Shake Milton. Zawodnicy byli informowani o trwających negocjacjach.

 

Edytowane przez Ashigaru

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Opis skrócony, jebnal mi komputer, a z komórki nie chce mi się pisać epopei (z komputerem tez by mi się nie chciało ale może bym jakieś tabelki powstawiał)

 

Rotacja:

podatawowy lineup- Lillard-Booker-Tatum-Finney-Smith-Drummond

Kluczowi rezerwowi - Winslow, Crowder,Niang,Wood 

garbage playerzy (albo unity na ławkę Lakers- Frank Jackson i Jah Okafor) 

Nie widzę w sensu w podawaniu cyferek z Irl bo nie miałyby żadnego przełożenia na cyferki w tym zespole. 

Zawsze na boisku jest ktoś z dwójki Lillard/Booker którzy odpowiadają za playmaking- choć rozegranie z ławki przypada w dużej mierze Winslowowi (który niestety przez znaczna cześć trymestru był połamany) stad większa role dostał Booker jako dowódca drugiej piątki. 
 

Lillard- świetny początek, potem trochę zjazd formy, czy to kontuzja czy przemęczenie bo w rl Blazers grał monstrualne minuty- oceńcie sami. Niemniej, easy top10 gracz sezonu mimo ze rl Blazers nie zachwycają. 
 

Booker- dostał rozgrywajacego i przestał być alfa i omega w Suns, dzięki czemu większość dostrzegła ze to nie tylko kolejny stat padder jak Ingram, tylko gracz zespołowy, równie dobry z piłka co bez niej. 

Tatum- można rzucać jego procentami z rl NBA, ale kogo to obchodzi skoro typ jest w top3 plusominusow w całej lidze i najlepszy w Celtics? 20+gracz, bardzo dobry obrońca jak na taka charakterystykę, lubi przypalowac rzut ale trudno nie kochać jego flow- czy u mnie byłby lepszy niż w rl Celtics? Nie wiem, na pewno miałby podobna role i nie licząc centra, którego ja mam a rl Celtics nie, to zblizony skład wokół siebie. 
 

Winslow- top obrońca , choć ceglarz, broni go za to świetny playmaking co jest sporym atutem przy Lillardzie, ogólnie Lillard-Booker-Winslow powinno mi generować sporo dobrych rzutów dla...nich samych oraz Tatuma.

DFS- solidny obrońca z solidnym rzutem, solidny w każdym aspekcie rzemiosła koszykarskiego, w ataku nie przeszkadza, w obronie nie odstaje, idealny na tego 5 na parkiecie.
 

Drummond- nie ma miłości na forum, nerdy łatwo wynajdą obrażające go statsy- ale to dobry koszykarz, przyzwoity obrońca, niezły podający, elitarny zbierający - potrzebowałem takiego gracza dla mojego zespołu- w ataku ma głównie stawiać zasłony i zastawiać deskę, choć przy podwojenia Lillarda, Bookera i Tatuma powinien mieć spora ilość łatwych punktów. Jesli jego przydatność oceniacie względem partnerów jakich ma w Pistons to spoko, nie będę was przekonywał ze to głupota, jeśli twierdzicie ze jest c***owym obrońca to tez spoko, czekam na jego wymianę w rl NBA do PO teamu, z rozgrywającym najlepiej, a nie Reggie,Langstonem i Derrickiem Rosem. Lillard odbudował Hassana (względem Heat), stworzył Nurkicia i sprawił ze Kanter w PO wyglądał spoko, to jak dobrze wyglądałby solidny Drummond? Imo zajebiscie, zwłaszcza będąc 4 a nie 1 opcja w zespole, bo to rola do której zupełnie się nie nadaje.

Crowder- no cóż, Crowder to Crowder, przyjemny choć niewybijajajacy się 3D, przydatny w ułożonych ofensywach i defensywnych co pokazywał i w Celtics i w Jazz- u mnie rzucać nie musi, ma dawać energię w obronie i czasem coś przyfarcic z rogu.

Niang- małe minuty w Jazz, ale pewny punkt rotacji, idealny typek na 15 minut z ławki, solidna obrona i bardzo fajny rzut. 
 

Wood- Ławkę mam typowo defensywna wiec ktoś te punkty musi zdobywać info tego jest właśnie Wood- w obronie nic specjalnego, ale w ataku to top center (wśród rezerwowych) i taka role ma tez u mnie pełnić, wejść na 12-15 minut, rzucić 10 punktów i trzymać przewagę uzyskana przez pierwszy unit. 

podobienstwo do rl zespołu- Boston Celtics 

Lillard/Kemba

Booker/Brown

Winslow/Hayward

Tatum/Tatum

Drummond/Theis


Dobra opis mega skrócony, bo nie widzę sensu jego pisania, ani tez nie jestem w tym tak dobry, mam dobrego trenera i dobrych graczy, oraz doskonały klimat w drużynie - ogólnie plan opisu miałem zupełnie inny i te poniższe grafomaństwo miało do tego prowadzić, ale eh, zyyyyycie i priorytety przeważyły, kiedyś tam dokończę te poniższa historie i wrzucę do media roomu czy random shitu i będzie to bardziej klarowne :) ale cóż, czas to nie jest ostatnimi czasy mój oręż w beGM,

pozdrawiam 😘
Minnesota a.d. 2019 

To był szalony rok w mroźnej Minnesocie. Królowa Śniegu nie brała jeńców i mijając Target Center jej sanie mocno mocno driftowaly a spod płóz az iskrzyło, kruszynki lodu przedarły się korytarzami hali i godziły kolejno serca zarówno kobicow jak i koszykarzy Timberwolves sprawiając, ze styczeń w całym stanie miał oczy wigilijnego karpia targanego uderzeniami młotka w ursynowskiej wannie. Tak, styczeń w Minneapolis był smutny, a nadzieje na przyszłość mgliste, jak wzrok owego karpia po kolejnym razie. 
Szczęściem w nieszczęściu było, ze GM Minnesoty, akurat w chwili przejażdżki Królowej, spał słodko w łóżku i- w swoim zwyczaju- leżał odwrócony tyłem do okna, dzięki czemu lód zamiast w serce ukąsił go w łopatkę, wiec gdy zerwał się ze snu zaklął siarczyście na Tajkę, która rano go odwiedziła, narzekając na spadek jakości usług azjatyckich dziewczyn, który zaobserwował w ostatnich latach. 
 

Bol był jednak na tyle odczuwalny, ze nasza Księżniczka na ziarnku grochu nie mogła usnąć, GM przeciągnął się i narzekając na prace założył swój szyty na miarę garnitur i udał się na mecz. 
 

Wyobraźcie sobie zdziwienie jakiego doświadczył gdy schodząc w stronę parkietu czuł się jakby był na castingu do Walking Dead. Trybuny smutne, bez wyrazu, bez życia, bez energii, patrzyły mętnie w stronę parkietu na koszykarzy odzianych w koszulki Timberwolves, którzy snuli się po parkiecie jak Flesh ze Zwierzogrodu. 
 

Nie no k****, coś jest nie tak- pomruczał pod nosem GM i krzyknął w stronę Chandlera Parsonsa- Ruchy k****! Siekaj te trójeczka Chandler! Jordan (Clarkson) - wjeżdżam pod kosz! Ike ! Dunkuj mistrzu! Difens Difens Difens k**** Jah, ogarnij się ! Ale GMowi odpowiadało tylko echo ... cisza, która zapadła po tym była najgłośniejsza odpowiedzią jako GM usłyszał w swoim życiu. 
 

Cos jest nie tak, coś tu nie gra, nie pasuje, gdzie doping? Gdzie skillsy? Gdzie facet z hot-dogami? Nic nie było jak wcześniej. 
 

// reszta opisu jak wrócę z melanżu 

 

/Luty

k****- GM Minnesoty obudził się z kacem. kace są ciekawe- bol głowy boli , ale bol głowy z biegającymi dookola dziećmi wkurwia i inspiruje- brzęczące wokół głosy o nieudolności zarządu i krytyka ekspertów z Twittera sprawiły ze GM Soty patrząc w sufit zadał sobie filozoficzne pytanie- co ja k**** robię ze swoim teamem- Sota ssie, kibice wyglądają jak zombie, a koszykarze ... #Kohelet 
 

Zapewne GM Soty dalej zapasłby w sen gdyby nie przypadkowo trafiony w telewizji Vanilla Sky, i słowa, która w skacowanej głowie odbijaly się jak piłeczka pingpongowa „open your eyes, open your eyes”. Jebac- wymamrotał sam do siebie i poszedł spać dalej.

Dobiegajace zza okna dźwięki Kościoła, obwieszczające ze już 12:00 bolały bardziej niż zwykle, a rozrzucone wokół łóżka sterty nieprzeczytanych gazet kuły oczy jak żywopłot . Czas coś zmienić. 
 

Rozdział II, ale luty ciagle .

Wstal, zmeczony jak zwykle, ambitny jak nigdy. Jeszcze raz spojrzał na gazety porozrzucane niechlujnie jak piasek na plazy szturchniety z ciała po wyjściu z Bałtyku - zmęczone oczy z trudem odczytywały kaskady liter łączących się w nic nie znaczące zdania (pozdro Ronnie) ale, czy to siła umysłu, czy wciaz aktywny w ciele alkohol, sprawiły ze wśród tego bełkotu GM Soty Wyczytał 7 słodkich liter, które rozbłysły mu przed oczami jak kometa .

Lillard. 
 

2. II

Jayson, będziesz wielki.

Wiem.Szefie. Ale nie sam- odpowiedz młodego mężczyzny o równo przystrzyżonych włosach, zabrzmiała metalicznie sprawiając ze GM Minnesoty spuścił wzrok i pierwszy raz od dawna poczuł się niepewny. 
 

Lillard.

Dame... kocham Go, ale... nie oszukujmy się, nie dla psa kiełbasa- prędzej Człowiek Morza przejdzie 1 rundę PO niż Blazers przehandlują Lillarda. 
 

Synu- dostaniesz Damiana jak będziesz jego sidekickiem i siewca rozpierdolu w ISO- musisz mi tylko zaufać- potrafisz? 
 

Sprowadz mi Lillarda, a będę jego sideckiem i nigdy nie pójdę na zajęcia mentalne z Kobe Bryantem- Szefie. 
 

Rozdział III- Spółdzielnia 

-mam Lillarda

-c***a masz

-czyli rozmawiałeś z matka? 
 

Rozmowy GMow Z Minnesoty i Knicks nigdy nie należały do górnolotnych, ale wiadomość o pozyskaniu Lillarda rozwścieczyła tego drugiego na tyle ze rozpoczął beGMowy horror, który miał towarzyszyć GM Soty przez najablizsze tygodnie. 
 

Mamy Lillarda, Jayson- zaczynamy duże rzeczy- jesteś gotowy ? 
-od Zawsze, Szef

- to dobrze, bo jeszcze długa droga przed nami, w dwójkę ligi nie wygracie. 
- wierze w nasz plan, mamy Lillarda, granice możliwości zostały zdeptane. 
 

MAJ.

Szefie, potrzebujemy centra, Jah jest fajny, ale nie jesteśmy Lakersami by w każdym meczu zaliczać blowouty by mógł grać, a ja rozmawiałem wczoraj ze starym znajomym i mówił ze tęskni za Zachodem...- 

- kogo masz na myśli Dame?

-Drummond do wzięcia

- będzie trudno, wiesz ze byłeś ostatnim allstarem który zmienił Organizacje w tej lidze, jak wyciągniemy jeszcze Andre to posadzą nas o czary i spała na sztosie.

-Szefie czaruj- pomysł kolegi z zespołu wsparł cichy do tej pory Tatum.

- Dobra, dostaniecie swojego centra- pewnym głosem odpowiedzialnGM przechylając karafkę z burbonem i uzupełniając szklankę do pełna - Dzwonię. 
 

Pijackie rozmowy między GMami maja to do siebie, ze są szczere, pozbawione tych ohydnych gierek, trików i manipulacji, GM Minnesoty w owym czasie prowadził tylko takie negocjacje wykładając kawę na ławę już przy pierwszej wiadomości- trwająca tygodniami saga dotycząca transferu Noela do Pistons w końcu nabrała tempa i skończyła się kilka godzin po zebraniu Rady Zespołu w Gabinecie GM, który już rankiem zadzwonił do swoich Gwiazd z informacja ze dołączy do nich Andre Drummond.

Rozdział IV - Booker 

Szefie!!!! Szeeeeeeeefie - krzyk przedzierający się przez korytarz jak strzyga dopadł do biura GMa Minnesoty na długo przed tym jak w drzwiach pojawili się zdyszani Lillard i Tatum 

// dalsza cześć niebawem

Edytowane przez Qcin_69
  • Like 2
  • Downvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 b6cuz1bx6oxb.png

 

Sezon 2019/20, trymestr 1, Atlanta Hawks.

1. Rotacja:

Mam w tym sezonie absurdalnie zdrową ekipę. Lekarze, fizjoterapeuci w Atlancie przechodzą samych siebie, jedyne absencje to Millsap(2) oraz White(2). Nie korzystam więc z żadnych ekwiwalentów, tylko podaję rotację do 48 min. Kto bogatemu zabroni.

Pierwsza połowa trymestru :

Wendell Carter Jr (30) / Javal McGee (15) / Damian Jones (3)

Paul Millsap (25)/ Maurice Harkless (20) / Trey Lyles (3)

Glen Robinson III(20) / Tim Hardaway Jr(20)/ Maurice Harkless (8)

Derrick White(12) / Garret Temple(29)/ Tim Hardaway Jr (7)

Jamal Murray(32) / Derrick White(12) / Yogi Farrel (4)

Druga połowa trymestru :

Wendell Carter Jr (30) / Javal McGee (15) / Damian Jones (3) 

Paul Millsap (25) / Carmelo Anthony (23)

Tim Hardaway Jr(25) / Maurice Harkless (23)

Derrick White(16) / Garret Temple (32)

Jamal Murray(32) / Derrick White(12)/Yogi Farrel (4)

 

Zdecydowałem się na podanie rotacji przedMelo i poMelo (pun intended).

2. Opis zawodników

WCJ - Już w zeszłym sezonie miał przebłyski talentu, pokazywał się z bardzo dobrej strony w defensywie i na deskach, potwierdzając opinie ekspertów, że jest jednym z najlepiej przygotowanych prospectów ze swojej klasy do gry w NBA. Kontuzja spowolniła nieco jego rozwój, niemniej od razu po przebytej rekonwalescencji wrócił do dobrej gry. Jest pozytywny wg. Goldsteina zarówno w ofensywie jak i defensywie, co zresztą można zaobserwować gołym okiem. Nie jest na razie gwiazdą by any means, ale każda drużyna chciałaby mieć w składzie tak solidnego centra.

image.png.f7aec48871f78849afff7464e91cac82.png

Millsap - Romatyczny powrót do przeszłości. Gorąco powitany po powrocie do Atlanty, gra najlepszy basket od kilku sezonów. Filar defensywy, sieka trójki ze skutecznością 48%. Przez większą część trymestru był najlepszym zawodnikiem rlNuggets. 

image.png.5b648d694f03a9e79f9125be49afacb7.png 

Jamal Murray - Big shot taker. W zespole takim jak Nuggets, z wieloma opcjami ofensywnymi, to on dostaje piłkę jak trzeba zakończyć spotkanie, trafić ważny rzut. Raz go kochasz, bo trafi, raz nie, bo przycegli. Za to ma cojones i dorasta powoli do pieniędzy na niego wydanych. U mnie jest niekwestionowanym franchise playerem. Mocno poprawił kreowanie innych zawodników i co mnie strasznie cieszy - jego defensywa wygląda w końcu porządnie.

image.png.e77f767f677191ac6efb59d2bfcb6a73.png

Derrick White - Ze względu na dużą konkurencję nieco przygasł w Spurs, ale to nadal bardzo dobry defensor, który wprowadza spokój w szeregach zespołu. Potrafi spenetrować, rozegrać, rzucić za 3 (>40%), przy czym wszystko to robi z rozsądkiem - high bbiq case. Bardzo go sobie cenię, nigdy u mnie nie stracił miejsca w s5.

image.png.12fd3a66c8e9a481c5fac8567787ca62.png

Garrett Temple - Przyznaję, że nieco przeze mnie niedoceniany, pod nieobecność gwiazd Brooklynu wyrósł na 2-3 pod względem impactu zawodnika w Nets. Świetny 3&D, który jak się okazuje ma baaardzo przyzwoity ballhandling i w połączeniu z doświadczeniem na boiskach, cudownie uwydatnia zalety zespołu.

image.png.9901bd6d51b925b4a1e0e3c880208913.png

Tim Hardaway Jr - Nadal jeździec bez głowy, który po założeniu smyczy przez Doncica oraz Carlise'a, okazuje się bardzo przydatnym graczem. W pierwszej części sezonu trzyma ofensywę ławki, ale w drugiej wrzucam go do s5, żeby zbalansować ofensywę i defensywę zespołu. 

image.png.0aefe0eefa38b5b2ce83524cb63b7685.png

Carmelo Anthony - Jedna z piękniejszych historii sezonu, wystarczy spojrzeć jak poprawił ofensywę Portland w tym sezonie, żeby być pod wrażeniem. Zawodnik miesiąca zachodu! Świetnie wpasowuje się w mój zespół, będąc liderem drugiego garnituru.

image.png.edbd2b0b289e5253d23bcb06d4e9d0c6.png

Jaaaaval McGeee - starter w Lakers, u mnie zmiennik. Porządny back up na C.

image.png.3378542ddbc5eafb785b74290f6bfc61.png

Moe Harkless - solidny plaster w D

image.png.5e8c8876bf712d6c9dbcae748ca512d2.png

Glen Robinson III - Dostał nieco zaufania i to procentuje, tragiczne GS, więc nie chwalę go ponad stan, ale spisuje się solidnie w D, odzyskał w końcu 3 pts touch

image.png.544ccef5a53eefd700626f496a36a168.png

Plus Yogi i Damien Jones, którzy po wypadnięciu odpowiednio Foxa i Lena świetnie wpasowali się w swoje zespoły. U mnie pełnią marginalne role, ale warto zaznaczyć, że czekają na swoją szansę w dobrej formie : ) 

3. Taktyka pokrótce.

Wendell Jokiciem nie jest, plan na grę musi być nieco inny niż w rlNuggets, mimo posiadania ważnej części ich fundamentu. Na pewno nie polegam na zdolności kreowania przez mojego centra. Wykorzystuje natomiast jego mocną stronę czyli umiejętność kończenia at the rim (73% FG w tym sezonie). Pick&roll z Murrayem to chleb powszedni drużyny. Przy świetnym strechowaniu Millsapa (48% 3PTS FG) otwierają się możliwości dla Templa i White'a którzy bardzo dobrze radzą sobie z piłką, potrafią spenetrować pomalowane drugi raz, podać lub rzucić za 3. Nie będę setów rozpisywał, ale przy takiej dyspozycji starterów mam przy prostym graniu dużo opcji ofensywnych. W ostateczności zostaje THJ :) White gra sporo z drugim garniturem, widzę tam synergię z Melo. Nie gram raczej up tempo, a w tej konfiguracji szczególnie szanuję czas.

W defensywie na frontcourcie duo Carter - Millsap nadaje bardzo poważny ton i drużynom słabym na obwodzie będzie cięzko cokolwiek zdziałać. Co więcej tam też czekają obrońcy tacy jak Harkless i White, więc D jest moim poważnym assetem. 

4. Proponowany bilans - myślę, że z tak stabilnym i dobrze zbalansowanym składem inny wynik niż top 8 (przynajmniej w tym trymestrze) to będzie skandal :D

  • Like 5
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brooklyn Nets – 1 trymestr

Rotacja

Nawet nie wiem jak to ułożyć, skoro co kilka spotkań mam powroty po kontuzjach a w międzyczasie ktoś wypada. Zacznę od pokazania liczby spotkań, które zagrali moi zawodnicy:

kontuzje.jpg

Mam 6 zawodników którzy byli w stanie zagrać 18 i więcej spotkań. Z mojej 15 stki trzech graczy nie gra w NBA + Ryan Anderson został zwolniony z Rockets więc też powinien być w arkuszu przekreślony. W zakładce injuries obliczono że w depth chart powinienem na każdą pozycję rozpisać po 68min zamiast 48min, co jest nierealne, bo dla każdego meczu powinienem rozpisywać inną rotację dla tych, którzy akurat mogli zagrać a nie chcę zaśmiecać tematu. Początkową rotację, jaką planowałem grać możecie znaleźć w arkuszu. Ta, gdy wszyscy są zdrowi w ramach ciekawostki zostaje zaprezentowana poniżej:

 

Jackson 28/Walker 20

Okogie 20/Herro 20/LeVert 8

LeVert 20/Herro 10/Okogie 10/Hunter 8

Hunter 22/Bender 16/Powell 10

Powell 18/Gafford 16/Mahinmi 14

 

Nie będę udawać że od razu wiedziałem że Herro dobrze będzie się prezentować, tylko fair wobec was twierdzę że z czasem zacząłby wchodzić w s5 (kontuzja LeVerta).

Coś o zawodnikach czyli statystyki, statystyki i jeszcze raz statystyki

staty.jpg

Liderem zespołu do momentu kontuzji był Caris LeVert. Po jego stracie wróciliśmy do tego samego schematu co w zeszłym sezonie czyli lidera kreuje sytuacja boiskowa danego dnia. Mamy grupę walecznych zawodników, wspartych legendami w szatni. Tak, Nowitzki i Johnson dalej są na Brooklynie, są bardzo cenionymi zawodnikami w szatni, na treningach podpowiadają młodszym graczom. Młodzi mają się od kogo uczyć, wiedzą że nic nie dostaną za darmo. Brakuje zgrania, szczególnie wśród ławki, ponieważ w s5 można by przyjąć że Walker-Herro-Okogie-Hunter-Powell łapią mechanizmy i w jakimś stopniu nauczyli się siebie.

 

Z pozytywów, bardzo jestem zadowolony z tego, jak wszedł do ligi Tyler Herro. Jest pewny swoich umiejętności i wraz z liczbą rozegranych meczy, później sezonów okrzepnie i będzie wartościowymi graczem na parkietach NBA a myślę, że wiele zespołów będzie marzyć o takim graczu. Daniel Gafford zaczął grać w rl Bulls w okolicach 10 spotkania, z początku prezentował się dobrze, lecz mecze fajne przeplata słabymi. Myślę jednak, iż z czasem ustabilizuje swoją formę i będzie tym, kim dla rl Knicks jest Robinson. Jestem bardzo zadowolony z tego, że Hunter trafił do rl Hawks a po tych kilkunastu meczach odetchnąłem z ulgą, bo nie będzie bustem jak niektórzy próbowali nazwać jego wybór z numerem 4. Wielu się ze mną nie zgodzi, powie że powinien iść niżej, powinni rozmienić 4 numer na niższe a i tak zgarnęliby go w okolicach tego numeru, z jakim ja go wybrałem. Jasne, raczej na pewno nie będzie superstarem czy allstarem, ale będzie wartością dodaną dla swojej drużyny, w niektórych spotkaniach robiąc nawet za druga opcję. Neutralnie mogę ocenić Walkera, Powella i Okogie. Powell niczym nowym mnie nie zaskoczył, Okogie myślałem że będzie lepszy w swoim drugim sezonie a w sumie prezentuje to co w 1, Walker pokazał w meczu z Rockets jak mógłby wyglądać w idealnym scenariuszu (odpalam sobie na yt kolejny raz), jednak przegrywa rywalizację z ulubieńcami Popa, dlatego grywa po kilka, czasami po kilkanaście minut a czasami wcale. Negatywnie oceniam kolejną kontuzję Jacksona, w którego chyba już nikt nie wierzy jako gracza startującego w jakimś zespole. Życzę mu dużo zdrowia a po zakończeniu kontraktu by znalazł jakiś klub, gdzie będzie mógł pełnić rolę 6th mana. Szkoda kolejnej kontuzji LeVerta, niektórzy z was twierdzili że LeVert prezentował się słabo, ja powiem że słabiej ale dalej na ok poziomie, natomiast myślę że przy Dinwiddim prezentowałby się tak jak podczas poprzedniego sezonu czyli po prostu dobrze. Negatywnie oceniam także liczbę niedyspozycji moich zawodników, która jak mnie pamięć nie myli jest największa spośród wszystkich zespołów i daleko mi do pozostałych współtowarzyszy dołu tabeli. Reszta? Reszty nie trzeba. Warty wspomnienia jest Mahinmi, który wskoczył do rotacji rl Wizards ale tylko na kilkanaście minut.

 

Terminarz

 

  1. Minnesota Timberwolves

  2. New York Knicks

  3. @ Memphis Grizzlies

  4. Indiana Pacers

  5. Houston Rockets

  6. @ Detroit Pistons b2b; 3 mecz w 4 dni

  7. New Orleans Pelicans 3 mecz w 4 dni

  8. @ Portland Trail Blazers

  9. @ Phoenix Suns

  10. @ Utah Jazz

  11. @ Denver Nuggets

  12. @ Chicago Bulls

  13. Indiana Pacers

  14. Charlotte Hornets

  15. Sacramento Kings

  16. @ New York Knicks

  17. @ Cleveland Cavaliers b2b; 3 mecz w 4 dni

  18. @ Boston Celtics 3 mecz w 4 dni

  19. Boston Celtics

  20. Miami Heat

  21. @ Atlanta Hawks

  22. @ Charlotte Hornets

  23. Denver Nuggets

  24. Charlotte Hornets

  25. @ Toronto Raptors

  26. Philadelphia 76ers b2b

  27. @ New Orleans Pelicans 3 mecz w 4 dni

  28. @ San Antonio Spurs

 

Czy mój terminarz jest trudny? Dla zdrowej drużyny pewnie nie. Dla mojej zapewne tak. Przepraszam jeżeli kogoś urażę, gdy nazwę swoich Nets na tym samym poziomie co ich zespół. Na zielono zaznaczę drużyny, z którymi mógłbym powalczyć. Tak, wyszło mi 6 wyrównanych spotkań. Z czego wygrałbym połowę. Do tego se przyznam 1 nieoczekiwane zwycięstwo. Więc w mojej opinii bilans jaki posiadałaby moja drużyna to 4-24. Czy jestem rozczarowany? Tak, liczyłem na zdrowie.

 

Edytowane przez kolader
  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Los Angeles Clippers

Roster:

Bismack Biyombo

26GP, 7.8PPG, 5.0 RPG, 0.8APG, 0%3PT, 59.2%TS

Evan Turner

16GP, 3.8 PPG, 2.1 RPG, 2.1 APG, 0%3PT, 44.7%TS

Solomon Hill

26GP, 6.4 PPG, 3.2 RPG, 2.0 APG, 40.0%3PT, 54.6%TS

Darius Garland

28GP, 10.9PPG, 1.9 RPG, 3.1 APG, 36.3% 3PT, 48.3%TS

Goga Bitadze

21GP, 3.4 PPG, 2.6 RPG, 0.7 APG, 28.6% 3PT, 54.2%TS

Collin Sexton

28GP, 17.9 PPG, 3.0 RPG, 2.4 APG, 28.9% 3PT, 52.9%TS

Kevin Porter Jr

27GP, 7.9 PPG, 2.9 RPG, 2.0 APG, 31.9% 3PT, 52.3%TS

Ante Zizic

9GP, 4.1 PPG, 2.6 RPG, 0.0 APG, 0.0%3PT, 58.5%TS

Jake Layman

14 GP, 10.5PPG, 2.9RPG, 0.8APG, 35.2%3PT, 53.9%TS

Isaac Bonga

23GP, 3.5PPG, 2.8RPG, 1.2 APG, 29.4%3PT, 54.7%TS

Treveon Graham

26GP, 5.3PPG, 3.3RPG, 0.9APG, 21.4%3PT, 42.5%TS

Mario Guduric

26GP, 4.9PPG, 2.0RPG, 1.4APG, 28.1%3PT, 47.6%TS

Anfernee Simons

28GP, 9.6PPG, 1.9RPG, 1.5PGP, 33.9%3PT, 51.6%TS

Rotacja:
Na 1-2 maksymalnie gram trójką Simons-Sexton-Garland (z reguły dwóch z nich jest na parkiecie) + momentami Guduriciem dla spacingu.

Na 3-4 staram się ogrywać duet Porter-Bonga dokładając dwóch weteranów (Layman i Hill, po wypadnięciu Laymana to jest Hill i Turner).

Na C starterem jest Bitadze, wartościowe minuty jako backup daje Biyombo (podobny czas gry, bo Goga lubi foul trouble).

Sexton-Garland-Porter-Layman-Bitadze

Simons-Guduric-Bonga-Hill-Biyombo

Potem wchodzi Turner do rotacji. Reszta jest zdrowa.

Najlepsi gracze to pewnie Bitadze, Biyombo, na starcie sezonu Simons i ... tyle. Obraz nędzy i rozpaczy.

Jak gram?

Staram się ogrywać młodzież, daję jak najwięcej piłki moim prospektom i zamykam oczy, żeby tego nie widzieć.

Plusy?

Chyba tylko to, że jestem zdrowy. Mój roster to kilku słabych w tym momencie, bardzo młodych prospektów (Simons, Sexton, Porter, Garland, Bonga), dwóch rolesów z końca rotacji normalengo teamu (Layman, Hill), dwóch okej wysokich rolesów (Bitadze, Biyombo) i banda scrubów (Gudurić, Graham, Turner, Zizić).

Bilans:

Cavaliers zrobili 7-21, mając dobrze grającego Tristana, a do tego Kevina Love'a i Clarksona. Ja mam trzech zawodników z rotacji Cavs, w tym dwóch starterów, stąd to porównanie. 

Znalezione obrazy dla zapytania sam hinkie parody

 

Edytowane przez BMF
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TORONTO RAPTORS 

Siedmiu graczy którzy zdobywających ponad 17pkt na mecz, jedenastu grających ponad 17min w rl NBA to obrazuje jak mocny i szeroki skład udało się zbudować. Chciałem być przygotowany na wypadek kontuzji. Wielu uniwersalnych graczy jak VanVleet, Williams, McCollum a nawet Brown - wszyscy oni mogą grać na PG i SG co pomogło gdy Fox wypadł na kilkanaście spotkań. Gallo dzieli minuty między byciem podstawowym SF a gdy Siakam schodzi lub gra te kilka minut na centrze(w rl 18% czasu) wskakuje na PF. Ennis, Brown, Aminu grają po kilkanaście minut a na centrze Harrell, Favors i wspomniany Siakam na pare minut gdy Favors pauzował z powodu śmierci matki oraz problemów z plecami

Minuty (289):

Pascal Siakam 37

C.J. McCollum 32

Danilo Gallinari 31

De'Aaron Fox 30

Montrezl Harrell 29

Fred VanVleet 28

Lou Williams 26

Derrick Favors 24

Troy Brown Jr. 21

James Ennis 17

Al Farouq Aminu 14

Rotacja: 

Wg wyliczeń Flubera powinienem rozdzielić 289 minut co daje średnio 58min na każdą pozycję:

PG. Fox (30) / VanVleet (28) 

SG. McCollum (32) / Williams (26) / James

SF. Gallinari (20) / Brown Jr. (21) / Ennis (17) / Cancar

PF. Siakam (32) / Aminu (14) / Gallinari (11)

C. Favors (24) / Harrell (29) / Siakam (5) Hernandez  

Opisy:

Pascal Siakam 27 meczów - 25,1pkt 8,0zb 3,6as 45,7% FG% 39,2% 3P% 

Chyba nikt się nie spodziewał aż takiego wejścia w sezon Siakama. Punkty, zbiórki, asysty, bloki, przechwyty, skuteczność za 3 i FT, nie ma praktycznie statystyki w której Pascal nie zanotował postępu.

 

C.J. McCollum 28 meczów - 22pkt 4,5zb 3,7as 45,5% FG% 37,8% 3P%

Początek sezonu bardzo średni jak i całych Blazers, skuteczność była na prawdę słaba lecz od połowy listopada znaczący postęp i powrót na swój normalny poziom 49% i 40% za 3 m.in dzięki temu Blazers wrócili na PO seed. Piąty SG ligi w RPM.

Lou Williams 26 meczów - 19,9pkt 6,2as 3,2zb 41,2% FG% 34,9% 3P%

Lata lecą a Lou dalej na poziomie 20pkt, z Harrellem tworzą najlepsze rezerwowe duo w lidze.  

Montrezl Harrell 28 meczów - 19,1pkt 7,6zb 2,0as 1,3blk 57,6% FG%

Monster trymestr Treza, jedyny gracz w lidze zdobywający średnio ponad 19pkt który nie trafił żadnej trójki w tym sezonie. Drugi gracz w lidze pod względem punktów zdobytych z pomalowanego na skuteczności 81,6%.

Danilo Gallinari 27 meczów - 18,0pkt 5,7zb 2,2as 43,2% FG% 39,5% 3P%

Zdrowy Gallo to świetny gracz, nie potrzebuje cały czas piłki w rekach by być użytecznym co bardzo jest mi potrzebne mając Siakama, Foxa i CJa w S5.

Fred VanVleet 23 mecze - 18,0pkt 7,1as 4,0zb 40,5% FG% 39,1% 3P%

Wskoczył do S5 Raptors i stał się jednym z trzech najlepszych graczy zespołu. Czwarty najlepiej przechwytujący ligi

De'Aaron Fox 11 meczów - 17,4pkt 7,0as 3,9zb 42,7% FG$ 31,6% 3P%

To miał być sezon Foxa, niestety kontuzja lewej kostki wyłączyła go na siedemnaście meczów z gry, wrócił na ostatnie dwa mecze lecz to nie jest jeszcze ten poziom na który liczę

Troy Brown Jr. 25 meczów - 8,6pkt 5,2zb 2,1as 1,3stl 46,4% FG% 28,6% 3P%

Bardzo podoba mi się gra Browna. Z biegiem czasu dostawał coraz więcej minut co świetnie wykorzystywał. W grudniu notował 11pkt 6zb 4,5as 50% FG% a ma tylko dwadzieścia lat. Muszę znaleźć więcej minut dla niego w następnych trymestrach.

Derrick Favors 12 meczów - 7,7pkt 8,5zb 2,1as 56,4% FG%

Najpierw kontuzja pleców wyłączyła go na osiem spotkań, potem śmierć matki i kolejnych osiem Favors był poza drużyną, w tym czasie Pelicans zaliczyli serię dziesięciu porażek z rzędu. Gdy tylko dostawał ponad 25min to zawsze robił double double a w wygranym meczu z Clippers zanotował 20pkt & 20zb.

James Ennis 28 meczów - 7,1pkt 3,3zb 1as 49% FG% 41,3% 3P%

Bardzo dobry początek sezonu Ennisa, rzutowo wygląda najlepiej w karierze. 

Al-Farouq Aminu 18 meczów4,3pkt 4,8zb 1,2as 29,1% FG% 25% 3P%

Nie służy Aminu gra w Magic, w obronie wciąż bardzo dobry ale w ataku padaka. Całą karierę grał z bardzo dobrymi guardami przez co miał więcej miejsca i fajnie rzucał z wolnych pozycji, w Magic nikogo takiego nie ma przez co często oddaje kontestowane rzuty. U mnie dostaje jeszcze mniej minut i jego głównym zadaniem jest krycie najlepszych skrzydłowych. Pod koniec trymestru doznał kontuzji kolana

Justin James 13 meczów - 4,2pkt 1,8zb 41,8% FG% 31,6% 3P%

Nie ma u mnie minut dla niego ale fajnie że jako rookie dostaje okazje do gry.

Dewan Hernandez & Vlatko Cancar

Łącznie zagrali 18 minut w NBA.

Bilans:

Liczę na TOP 3 Wschodu

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sacramento Kings:

1. Rotacja:

PG -  Rubio (34), Dennis Smith Jr (14)

SG - Harris (32), Forbes (16)

SF- Morris (32),  Forbes (10), Bazley (6)

PF - Sarić (24), Young (24)

C - Gobert (34), Kanter (14) (pod nieobecność Kantera -  Robert Williams (14)

2. Statystyki:

Ricky Rubio

13.9 PPG, 4.8 RPG, 9.4 APG, 41.4 % FG %, 31,5% 3PT, 84.9 % FT

Rudy Gobert

15.0  PPG, 14.3 RPG, 1.5 APG, 68.9 % FG %, 60,4 % FT

Marcus Morris

18,6  PPG, 5,7 RPG, 1.4 APG, 43,4 % FG %, 46,1% 3PT, 85.9 % FT

Thaddeus Young

8,7 PPG, 4.4 RPG, 1,9 APG, 39,6 % FG %, 32% 3PT, 58.8 % FT

Joe Harris

14,6  PPG, 4.1 RPG, 2,1 APG, 47,5 % FG %, 42,9% 3PT, 75,7 % FT

Dario Sarić

11,6  PPG, 7,3 RPG, 2,1 APG, 45,1 % FG %, 34,0% 3PT, 85.4 % FT

Enes Kanter

8,0  PPG, 7,5 RPG, 1,0 APG, 54,3 % FG %, 66,7 % FT

Dennis Smith Jr

5.2  PPG, 2.1 RPG, 2,7 APG, 32,5 % FG %, 29,3% 3PT, 50,0 % FT

Bryn Forbes

11,4  PPG, 2,4 RPG, 1.8 APG, 40,1 % FG %, 35,7% 3PT, 86.0 % FT

DeMarre Carroll

2,5 PPG, 2,3 RPG, 0,8 APG, 32,1 % FG %, 23,1% 3PT, 61,1 % FT

Robert Williams

3,9  PPG, 4.6 RPG, 1,1 APG, 67,3 % FG %, 57,1 % FT

Darius Bazley

3,8  PPG, 3,6 RPG, 0,5 APG, 36,5 % FG %, 31,0% 3PT, 65.0 % FT

Melvin Frazier

1,3 PPG, 0,3 RPG, 0,2 APG, 30,0 % FG %, 50,0 % 3PT

Jaylen Nowell

3,8  PPG, 0,4 RPG, 1,0 APG, 43,8 % FG %, 100.0 % FT

3. Nieobecności:

Rubio - 5 spotkań, 

Gobert - 2 spotkania,

Morris - 2 spotkania,

DMC - 16 spotkań,

Kanter - 7 spotkań,

Dennis Smith Jr - 10 spotkań

4. Proponowany bilans i kalendarz:

1. Suns - W/L

2. PTB - W

3. Jazz - W

4. Denver - L

5. Hornets - W/L

6. Utah - W

7. NYK - L

8. TOR - L

9. ATL - W

10. PTB - W

11. LAL - L

12. BOs - W

13. Suns - W/L

14. Nets - W

15. Wizards - W/L

16. Boston - W

17. 76ers - L

18. Denver - L

19. Bulls - W

20. PTB- W

21. Spurs - W/L

22. Dallas - W

23. Houston - W/L

24. OKC - W

25. NYK - W/L

26. GSW - W

27. Hornets - W/L

28. Pacers - W

5. Plusy i minusy zespołu, ogólny opis:

S5 w postaci: Rubio-Harris-Morris-Sarić/Young-Gobert nie wygląda na naszym Zachodzie najgorzej. Większość zna się z mistrzowskiego składu z Nowego Jorku. Morris zalicza najlepszy sezon w karierze. Rubio z Gobertem już w real pokazywali że ich współpraca wygląda bardzo dobrze, a Harris i duo Sarić/Young oraz Morris nie rzucają najgorzej za 3 tworząc w miarę solidny spacing dla Rubio i Goberta. Z ławki w miarę ograniczoną rolę mają Smith Jr, Forbes i Kanter oraz czwarty z duo Sarić/Young. Pod nieobecność Turka swoje minuty w Celtics dostawał Robert Williams więc u mnie też pod nieobecność Enesa by grał. Z powyższego terminarz nie jest straszny dla Kings. Kilka spotkań jest 50:50 ze względu na wyrównane ekipy, lub nieoebcności u rywali (Irving w NYk, Conley w Pacers, Durant w Wizards, George w Bostonie etc.)

Obstawiałbym bilans w postaci: 18-10.

 

Plusy:

1. Zgranie s5 i wbrew wszystkiemu zdrowie tych graczy.

2. Świetny sezon MM, bardzo dobry RR.

3. Dobra dyspozycja graczy z s5 zza łuku.

Minusy:

1. Słabsza ławka rezerwowych. 

2. Wąska rotacja. 

3. Dennis Smith Jr!!!!

 
Edytowane przez shevcu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I Zmiany w offseason:

Przyszli:
- Keldon Johnson (Draft)
- Derrick Rose
- Justin Holiday
- JaKarr Sampson
- Boban Marjanovic
- Quinn Cook

Odeszli:
- Cory Joseph
- Wilson Chandler
- J.J Barea
- Brad Wanamaker
- Gerald Green 
- chyba jeszcze jakiś kasztan, zapomniałem ;)

Wrzucam to tu, żeby zwrócić uwagę, że mój skład wiele się nie zmienił w porównaniu z zeszłym sezonem, niby sześciu zawodników nowych, ale tylko Rose i Holiday z nowych będą grali u mnie więcej niż 20 minut na mecz.
Cała pierwsza piątka nie zmieniona. 
Jest to pierwszy z plusów mojej drużyny w I trymestrze, gdyż nie oszukujmy się zgranie jest jednym z kluczowych factorów w dzisiejszym NBA.
Tacy Pacers w realu przegrali np. pierwsze 3 spotkania z dość słabymi drużynami, po czym robią od tego czasu 19-6, oraz 12-3 w ost. 15 meczach. Dlaczego robią taki progres z meczu na mecz? Bo mieli 4 nowych zawodników w s5 (tak, 4, sabonis też był nowy w s5 w pacers).
U mnie takie coś się nie zdrarzy, raczej od początku wszyscy się znają i wprowadzamy tylko Rose i Holidaya do gry. Pamiętajmy też, że Pacers w BeGM w zeszłym sezonie przegrali walkę o Play Offs o jedno spotkanie i mają coś do udowodnienia w tym sezonie! Więc zaczynajmy!

II Rotacja i ulubione line-upy
było sporo kontuzji, również drobnych. sorry, ale nie będę się rozdrabniał na te pojedyncze mniejsze. podzieliłem rotacje na zdrową, oraz bez tych co dłuższe epizody pauzowali, a resztę sobie możecie wyobrazić/dopisać.
generalnie galloway, holiday i theis grają duże minuty jak wypada ktoś z s5 na jakiś mecz, czy dwa, a reszta prawie tak samo.

a) w pełnym składzie (ciekawe ile takich meczów by było, oprócz 1-szego spotkania gdzie wszyscy byli zdrowi. może jeszcze kilka w środku trymestru po powrocie Lamba i Turnera )
Conley 30 / Rose 18
Lamb 28 / Galloway 14 / Rose 6
Barton 32 / Holiday 16
Randle 32 / Ilyasova 16 
Turner 30 / Theis 18 

W jakichś sprzyjających line-upach pojawić może się również Boban na Centrze. 

b) bez Turnera i Rose (5 spotkań, tam się nakładają dwa mecze jeszcze bez Lamba, ale generalnie jak mówilem nie chce mi sie wszystkiego pisac i bez Lamba opisałem poniżej)

Conley 30 / Cook 13 / Galloway 5
Lamb 30 / Galloway 18
Barton 26 / Holiday 20 / Sampson 2
Randle 22 / Barton 6 / Ilyasova 10 / Sampson 10
Theis 26 / Randle 10 / Ilyasova 6 / Boban 6

c) bez Turnera i Lamba ( 5 spotkań ) 

Conley 30 / Rose 12 / Cook 6
Galloway 26 / Rose 12 / Holiday 10
Barton 32 / Holiday 14 / Sampson 2
Randle 22 / Ilyasova 12 / Sampson 14
Theis 26 / Randle 10 / Ilyasova 6 / Boban 6

W tych dwóch wariantach Cook, Sampson i Boban dostają swoje szanse. Generalnie zależy od matchupów, przy sprzyjających przeciwnikach Boban może dostać takie mecze w których przejmie wszystkie minuty Ersana na Centrze i pogra więcej.

d) bez Conleya ( 6 ostatnich spotkań, czyli 23-28)
R
ose 26 / Cook 16 / Galloway 6
Lamb 30 / Galloway 15 / Holiday 3
Barton 32 / Holiday 16
Randle 32 / Ilyasova 16
Turner 30 / Theis 18

brak conleya akurat świetnie mogę załatać, tu więcej odpowiedzialności z piłką dostaną Barton czy Lamb.


jeśli chodzi o lineupy, nie bede ich w tym trymestrze rozpisywal, ale w zacietej koncowce na pewno gra Rose kosztem Lamba lub Conleya, zależy to od formy dnia zawodników raczej, oraz potrzeb, match-upu oczywiscie.
może pojawiać się rowniez w koncowce jakiś ultra small ball lineup (z Rose zamiast Randle, Barton przesuniety na PF wtedy)

III Statystyki z I trymestru:
(oraz mały opis wraz z rolą)

Uwaga: w nawiasie liczba opuszczonych spotkań w realu!
PS. TS% czy On/off są z całego sezonu czyli te kilka więcej gier, bo nie wiem jak wydzielić na b-r.

Mike Conley - PG - (6)
29,4mpg 36,5%FG 36% 3FG 80,3%FT 49,1%TS 13,6ppg 3,3 rpg 4,6 apg on/off: +0,7

Opuścił 6 meczy i jest bez formy, zdaje sobie sprawę z tego że w takiej formie rzutowej będzie lekką kulą u nogi. 
Mam jednak wrażenie, że w system real Utah ciężko się wgryźć na początku jak jest się PG. Liczę tutaj na choć troszkę lepszą dyspozycję w beGM ze względu na dobrą znajomość z kolegami z drużyny. Mogę jedynie zwrócić uwagę czytającym, że pomimo fatalnego slumpu rzutowego nadal delikatnie poprawia grę swojej drużyny gdy jest na boisku, więc może nie będzie aż takim problemem dla mnie.


Derrick Rose - PG/SG - (5)
24,4 mpg 48,3%FG 31,8% 3FG 86,4%FT 55,4%TS 16,6 ppg 2,3 rpg 6,0 apg. on/off: +1,9

Najlepszy sezon w karierze od czasów gry w Chicago Bulls, tu nie ma żadnej wątpliwości. Oprócz tego że jest mega efektywny rzutowo, nigdy od czasów Bulls nie kreował innych kolegów na tak wysokim poziomie. 
W Pistons w realu robi nawet za go-to-guy w końcówkach. I myślę, że i w naszych Pacers dostanie trochę zaufania w końcowkach, bo jest najlepszym scorerem w drużynie. Chciałbym również zwrócić uwagę, że w realu ma bardzo dobrą chemię z kolegą Langstonem Gallowayem - obaj wyglądają razem pięknie z ławki. 

Quinn Cook - PG/SG - (0?)
13,4 mpg 42,9%FG 34,3% 3FG 80%FT 48,5%TS 5,0 ppg 1,2 rpg 1,5 apg on/off: +2,6

Opuszczał mecze ale były to chyba DNP, jeśli ktoś wie lepiej niech mnie poprawi. U mnie pogra raczej tylko przy kontuzjach Conleya/Rose. Przeciętny sezon jak do tej pory, ale jakąś trójkę z ławki czasem sypnie. On offy ma niezłe, więc nie powinien w niczym przeszkadzać. 

Justin Holiday SG/SF - (0!)
25,2mpg 40,7%FG 37,7% 3FG 80%FG 53%TS 7,8 ppg 3,9 rpg 1,5 apg 1,1 spg on/off: -2,6 ( +2,0 w obronie) 

Ten zadaniowiec ma skupiać się przede wszystkim na defensywie, oraz dawać generalnie tak zwane veteran presence. Uważam, że ma bardzo dobry sezon i jest ważnym punktem tej drużyny. Nie wiem czy u mnie aż tyle sobie pogra co w realu, ale w przypadku kontuzji Lamba czy Bartona dostanie podobne minuty. 
 
Jeremy Lamb - SG/SF - (9) 
30,2 mpg 45,7%FG 29,6% 3FG 82%FT 54,5%TS 14,0 ppg 4,7 rpg 2,4 apg 1,2 spg on/off: +1,4

Ma słabą formę za trzy, i kontuzje go troszkę spowolniły w tym sezonie. Liczę że w drugim trymestrze nieco się odbuduje, jednak nie mogę powiedzieć że zawodzi. Robi po prostu swoje. 

Langston Galloway SG/PG - (0!) 
26,9 mpg 43,8%FG 41,3% 3FG 88,9%FG, 60%TS 11,6 ppg 2,1 rpg 1,4 apg on/off: +2,0

Shooter z ławki i obwodowy defensor.
Jeden z ważniejszych i równiejszych graczy z ławki w real Pistons w tym sezonie. Zdecydowanie najlepszy sezon w karierze od czasu rookie season.
U mnie przy kontuzjach pogra podobne minuty, ale generalnie przy zdrowym lambie i bartonie ciut mniej, czyli 15-20 min.
Warto zwrócić uwagę na 41,3% za trzy w trymestrze. 

Keldon Johnson - SG/SF - nie wyjdzie na parkiet, może na jakiś mecz w garbage, więc odpuszczamy

Will Barton - SF/SG - (2)
32,9mpg 45,3%FG 40,2% 3FG 75%FT 14,6 ppg 7,0 rpg 3,4 apg 1,1 spg

Najlepszy sezon w karierze, i najlepszy zawodnik begm Pacers w I trymestrze. Świetny po obu stronach, ale wyróżnić trzeba go przedewszystkim po bronionej stronie. 
Wielu uważa go za jednego z lepszych obwodowych defensorów na ten moment. W ataku potrafi grać z kontry, biegać po zasłonach, zagrać backdoor cut-a, czy wykreować kogoś ze swoich kolegów. 40% za trzy przy ponad 4 próbach na mecz, to również elitarny wynik.
 
JaKarr Sampson - SF - (0?)
 
Alize Johnson - PF/SF -
garbage time player więc nie opisuję.

Ersan Ilyasova - PF - (0!)

Julius Randle - PF/C - (0!)
 
Myles Turner - C - (8) 

Daniel Theis - PF/C - ()

Boban Marjanovic - C - (0?)


IV Terminarz
DET - u nas tanker, raczej W 
@CLE - podobnie jak wyżej, raczej W
@DET - patrz wyżej, raczej W
@BKN - kolejny slaby przeciwnik - chcemy W 
CLE - patrz wyżej, dajmy W
CHI - u siebie, ale bez dwóch lub trzech istotnych graczy, pół na pół W/L
@CHA - niech będzie L ze względu na moje absencje
WAS *b2b - pol na pol W/L (spinamy się bo to bezposredni rywal w walce o PO)
DET - dawać W
@ORL - raczej L, bo nadal brak Turnera i KAT w tym okresie rządził
OKC - u siebie, no dajta W
@HOU - raczej L
M
IL *b2b - raczej L
@BKN - tanker, jestem już w raczej pełnym składzie, W
ORL - u siebie, pełen skład, pół na pół W/L
MEM - pewne W
UTA - ja bym dał tu sobie W, jazz ma problemy zdrowotne ale niech bedzie pol na pol W/L
ATL - w miarę pełen skład, nieskromne W dla mnie stawiam
@PHI *b2b - cięzki b2b na wyjezdzie, raczej L
@
MEM - musi być W
@OKC - jak graham nie odpali swoich 10 trójek to będzie W
@DET - daje sobie W i kompletny sweep z Detroit w RS
@NYK *b2b - kolejny mega trudny b2b, raczej L
LAC - raczej W
BOS - pół na pół, W/L
@ATL - pół na pół W/L
CHA - pół na pół, powalczymy na pewno. W/L
LAL - powalczymy u siebie, W/L
 
wyszło mi z tego 13 oczywistych zwycięstw,  6 porażek i 9 meczy pół na pół. Moja drużyna składa się z samych weteranów, i bardzo szerokiej kadry, nie powinno być więc wpadek z tankerami nawet przy osłabieniach. Z drugiej strony do najlepszych drużyn, by nawiązać walkę brak superstara, więc nie będzie też niespodzianek in plus wielu.
Ten terminarz jest naprawdę banalny, naliczyłem 11-12 meczy z tankerami, czyli prawie połowa.
Oczywiście gdy ja mam taki terminarz to @fluber już nie zrobi swojej slynnej rozpiski trudnosci terminarzy, a gdy będę miał mega trudny to ją zrobi :)


V Zamysł taktyczny


Mam bardzo solidny zespół, wszyscy moi to po prostu ligowi solidniacy ale bez fajerwerków w postaci superstara na boisku. Dlatego piłka nie będzie przetrzymywana raczej w czyichś rękach. Trochę swobody w tej kwestii dostanie Derrick Rose, ale generalnie Nasza gra polega na dzieleniu się piłką po równo. 
Podobnie jak w zeszłym roku dużo akcji dwójkowych, Conley-Randle, Conley-Turner, czy Barton-Randle, czy z Rose jako kozłujący na picku itd. itp. Barton pogra trochę w lineupach z Gallowayem/Holidayem i Conleyem, żeby też mógł trochę porozgrywać. Chętnie widziałbym na boisku razem z nim również Theisa, gdyż nieźle stawia zasłony i tu pojawia się szansa na kombinacyjną grę Bartona.
Nie chce mi się w I trymestrze za dużo się rozpisywać na temat taktyki ale na jedno muszę zwrócić uwagę, kwestia Juliusa Randle : w real Knicks próbują z niego zrobić rozgrywającego na siłę, co nie wychodzi. U nas na pewno jest wielu lepszych graczy do piłki, Randle jest świetnym podającym i liczymy na jego odegrania, ale trzymać piłki w rękach nie będzie aż tak dużo..
Tu zaznaczam, że będzie miał rolę podobną do real pelicans w zeszłym sezonie, czy Sabonisa z real pacers. Czyli gramy dużo przez niego, ale rola to bardziej finisher niż playmaker.

VI Plusy i minusy

Plusy:
- jedna z lepszych moim zdaniem ławek rezerwowych, każdy z moich to bardzo ważny punkt swoich drużyn w realu
- forma rzutowa z dystansu kilku poszczególnych zawodników
- bardzo sprzyjający terminarz!!!

- szeroka kadra łata problemy zdrowotne
- bardzo dobra obrona

- brak powaznych zmian w rotacji, skład się bardzo dobrze zna ze sobą

Minusy: 
- brak porządnego lidera w ataku, go to guya, nazwij jak chcesz
- słaba forma Conleya
- przeciętna zbiórka w s5 
- kontuzje
- przeciętny atak

VII Proponowany bilans

Ze względu na banalny terminarz proponuje 18-10 w tym trymestrze. 

PS. Wychodzę na spotkanie klasowe, wrzucę statystyki pozostałych pięciu graczy jutro rano, sorry, ale są sprawy ważniejsze. 

Edytowane przez RonnieArtestics
  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słowem wstępu

Oddanie Westbrooka było odebrane różnie. Wydaje mi się, że negatywny odbiór tej wymiany był w ten sposób postrzegany tylko i wyłącznie z punktu widzenia stworzenia kolejnego mocnego gracza na wschodzie. Mimo wszystko dla Celtics ten ruch był nawet nie tyle co potrzebny, co w zasadzie konieczny (tym bardziej po zabieranych głosach przez niektórych w starciu z Magic właśnie przez Russa). Mimo wszystko udało się domknąć dobrze zbilansowaną rotację i można się kłócić czy lepszą drużyną byliby Celtics z Westem, ale bez Beverleya, Nance’a i Bogdanovica.

Terminarz

@Phi

Tor

@NYK

Mil

Nyk

@CLE

@CHAR

@SAS

DAL

WAS

@GSW

@SAC

@PHO

@LAC

@DEN

SAC

BRK

@BRK

@NYK

MIA

DEN

CLE

@IND

PHI

@DAL

DET

CHAR

@TOR

 

Rotacja

Zastosowałem metodę Januarową i ustalałem rotację uśredniając ją dla całego trymestru i biorąc poprawkę na absencje zawodników.

 

PG

Patrick Beverley (22) Patty Mills(26)

SG

Marcus Smart (25) Beverley (5) Ferguson (18)

SF

Paul George (18) Abdel Nader (14) Bogdanovic (10) Diallo (6)

PF

Bojan Bogdanovic (26) Larry Nance Jr (22)

C

Steven Adams (32) Larry Nance Jr (10) Kabengele (6)

 

S5

Patrick Beverley 

28 GP / 29.1 MPG / 7.9 PPG / 3.4 AST / 6.1 RPG / 1.4 STL / 0.6 BLK / 51% TS

Serducho drużyny, praca jaką wkłada w grę drużyny jest nie do zmierzenia statystykami. Zbiera, rozgrywa, biega bez piłki, bierze w obronie najgroźniejszego gościa niezależnie od tego czy ma 6’0” czy 6’9”. Jeżeli zbliży się w tym sezonie do skuteczności z dystansu jaki prezentował w poprzednim to będzie kolejnym bardzo wartościowym graczem w ataku (w grudniu to już bardzo solidne 42% za 3).

Marcus Smart

20 GP / 31.8 MPG / 11.8 PTS / 4.6 AST / 3.4 RPG / 1.3 STL / 0.5 BLK / 52% TS

Kolejny defensywny pitbull w moim składzie. Zarówno w RL jak i moich Celtics ma częściej piłkę w rękach niż w sezonie poprzednim co przekłada się na punkty i asysty. W moich Celtics %USG powinien mieć jeszcze większy i tym samym większe pole do popisu jako playmaker.

Paul George

17 GP / 30.6 MPG / 24.8 PTS / 3.9 AST / 6.1 RPG / 1.5 STL / 0.4 BLK / 61% TS

Opuścił początek sezonu i z pewnością to nie jest jeszcze ten poziom intensywności, który PG szykuje na dalszą część sezonu i playoffs. Natomiast come on, prawie 25 pkt w niecałe 31 minut na 61% TS i 40% za 3? Jak na oszczędzającego się zawodnika po operacji, czekającego z formą do playoffs jest całkiem całkiem.

Bojan Bogdanovic

27 GP / 33.6 MPG / 21 PPG / 2.1 AST / 4.6 RPG / 0.7 STL / 0.1 BLK / 60% TS

Gra świetny sezon w Utah, dostał sporo minut i możliwości do pokazania się w ataku jako druga opcja obok Mitchella. Podobnie w moich Celtics gra jako sidekick George’a, a pod jego nieobecność jest główną strzelbą w Bostonie. 21 punktów na mecz ze skutecznością 45% za 3.

Steven Adams

25 GP / 27.4 MPG / 11.1 PPG / 2.8 AST / 9.6 RPG / 0.4 STL / 1.3 BPG / 61% TS

Kolejny walczak - zbiera, broni pomalowanego, stawia zasłony, kończy pod obręczą na 80%, a do tego całkiem nieźle podaje (kiedy jest na parkiecie, 16% trafień drużyny kończy się po jego podaniu).

Ławka

Patty Mills

28 GP / 23.7 MPG / 11.9 PPG / 2.1 AST / 1.5 RPG / 0.9 STL / 0.2 BLK / 61% TS

Niezwykle ważny zawodnik w rotacji. Pod nieobecność George’a miał bardzo duży udział w ofensywnej grze drużyny. 12 punktów w niecałe 24 minuty na świetnej skuteczności. Świetnie wpasował się do zgranej już drużyny jako 6th man.

Larry Nance Jr

26 GP / 24.9 MPG / 8.8 PPG / 1.5 AST / 7.3 RPG / 0.8 STL / 0.5 BLK / 59% TS

Naturalny backup Adamsa o trochę innej charakterystyce. Z powodu mocno ograniczonej rotacji pod koszem, gra sporo minut zarówno jako Center jak i Power Forward. Solidny w obronie P’n’R, dobrze kończący pod obręczą i statystycznie trafiający jedną trójkę na 3 próby.

Terrance Ferguson

22 GP / 25.9 MPG / 5.7 PPG / 1.0 AST / 1.7 RPG / 0.5 STL / 0.3 BLK / 58% TS

Spodziewałem się znacznego progresu w ataku, a tymczasem mamy to samo co w zasadzie rok temu. Na pewno nie można mu odmówić, że zasuwa w obronie. Chłop ma nadal tylko 21 lat i nadal jest solidnym materiałem na 3&D swingmana.  

Abdel Nader

21 GP / 18.4 MPG / 7.3 PPG / 0.6 AST / 1.9 RPG / 0.4 STL / 0.3 BLK / 63% TS

Bardzo miłe zaskoczenie w tym sezonie. Zawsze fajnie mieć gościa, który wchodzi z ławki na 20 minut i rzuca na 41% za trzy zdobywając średnio 7.3 punkty na mecz.

Hamidou Diallo

12 GP / 21.4 MPG / 8.8 PPG / 0.8 AST / 3.8 RPG / 1.5 STL / 0.3 BLK / 52% TS

Fajnie zaczął sezon grając jako typowy energizer z ławki. Szkoda, że się połamał bo to fajny wyskakany gagatek i na pewno pokazał przez te kilkanaście pierwszych spotkań, że może być fajnym elementem rotacji z ławki.

 

Reszta rotacji jest marginalna. Hartenstein i Kabengele będą grać raczej więcej niż swoich normalnych klubach z racji ograniczeń pod koszem, a o Krabie to szkoda w ogóle pisać.

Podsumowanie

Plusy:

- Niewątpliwe zgranie drużyny. Tylko Patty Mills jest nowy w tej układance i biorąc pod uwagę jego ogranie, profesjonalizm i wysoką formę, należy sądzić, że bez problemów wkomponował się w skład.

- Doświadczenie. Większość zawodników to już ograna w lidze paczka.

- Defensywnie posiadamy kilku zawodników ze ścisłego topu na swoich pozycjach, jednoczesnie nie mając w składzie żadnej przysłowiowej dziury po bronionej stronie.

- Forma strzelecka. Czterech moich zawodników (George, Bogdanovic, Mills, Nader) egzekwują rzuty za 3 punkty powyżej 40%.

Minusy:

- Absencje. Na początku sezonu George, pod koniec trymestru wypadł Smart. Problemy mieli też Ferguson i Nader

- Brak nominalnej czwórki, która pomogłaby trochę urozmaicić rotacje pod koszem.

- Ogólnie wąska rotacja mocno uzależniona ofensywnie od 2-3 graczy.

Proponowany bilans:

Normalnie dawałbym tej drużynie bilans w granicach 18-10 (terminarz jest mocno neutralny - jest kilka ciężkich meczów, ale jest również kilka pewnych winów), ale ze względu na absencję, te dłuższe i te pojedyncze, odejmę 4 losowe mecze i zaproponuję uczciwe 14-14.   

 

 

Edytowane przez Principe
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

San Antonio Spurs  podstawowa rotacja:

Malcolm Brogdon 32

Dejounte Murray 28 

Rudy Gay 28

John Collins 32

LaMarcus Aldridge 30 

ze względu na kwestie zawieszenia Collinsa na 25 meczów przesuwam do S5 Bertansa zostawiajac Andre Wigginsa jako 6th mana ze swoboda gry z rezerwami

Monte Morris  22

Cam Reddish 16

xxx ( Wiggins ) 30 ( zwiekszona rola z ławki) 

Nassir Little 15 

Alex Len 15

wiem ze w realu Wiggins zagrał doskonała sekwencje życiowych 9 gier ale uczciwie pisząc jako GM nie mogę o tym wiedzieć przed faktem stad szykowałem mu gdy wymieniałem Teague role „Manu” z plusami i minusami czyli swoboda gry rzutów i wejść przez pas środkowy gdy Monte Morris nie zajmuje się rozgrywaniem a raczej rozciąganiem gry i maskowaniem braków w D 

wiec nie wciskam go na sile przy Wiggins 9 Games show do s5 tylko gra z rezerwami robiąc ... show 

dodatkowo ze względu na glebie składu mogę grać:

Głębsza rezerwa : Romeo Langfordem i Admirałem Schoefeldem oraz całkiem przydatnym backupem Goberta w realu Tony Bradleyem co czyni 14 osób przydatne i jedna martwa dusza czyli Stanley Johnson z QO - wszyscy trzej dobrze bronią wiec wchodząc z Wigginsem nie zabierają mu gry ale maskują wady 

kazdy z nich brakujące dla tabeli 10-13 minut 

statystyki:

Brogdon: - 4 mecze absencji 

gry: 24mecze/ 19/4,5/7,6 oraz procenty 47/35,6/93 % 

Murray - 3 mecze absencji

gry: 25 mecze/ 10,3/6/4,2 procenty 48/24,5/79 % oraz przede wszystkim 1,8 przechwytu 

Gay - wszystkie 

10,8/6/1,9 na 44,5/28/89 % 

Lma - 2 gry 

18,6/7,3/2,4 ale 1,8 bloku  na 50,5/32/83% 

oraz częściowo Collins: grał 5 spotkań 

17/8,9/1,6 na rewelacyjnej 52,6/47,5/70,7 skuteczności 

Bertans wchodząc do S5:

15,4/5/1,7 na kosmicznych 45:44%za 3/ 90Ft  3,8 trójek trafionych 

kluczowi rezerwowymi: 

Monte Morris:

7/1,6/3,3 na wysokim 40,9 za trzy 

kluczowy nielubiany Wiggins:

az 24,8/5,4/3,3/1,1 bloku na 44,7/33/74,8% 

Little 4/3,3/0,6 

Len 8,3/5,3/1,1/1 bl na 54/30/69

ze sporych minusów Cam Reddish gra ba 32,4% 27% za trzy co czyni go bezużytecznym 

resume:

zaskskujaco dobry Brogdon oraz świetny Bertans maskuje mi minus z zawieszenia Collinsa oraz niewypał Reddisha 

Lma tak nielubiany gra swoje i uważam ze jako druga strzelba się sprawdza 

wiggins zagrał sekwencje życia dając mi w 9 meczach 30/7/5 ale to już każdy niech oceni sam 

glebia składu przy dobrze rzucających za trzy sprawia ze staram się być tuż za liderami zachodu 

 

18:10 

 

 

 

 

 

 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.