Jump to content
Sign in to follow this  
Tomek9248

beGM - [Playoffs 2019 West 1st Round] (4.)New Orleans Pelicans - (5.) Los Angeles Lakers

Recommended Posts

4-1 ledwie przeżyję, ale zła metodologia @Qcin_69

Kemba Walker - Jrue Holiday - Bradley Beal - LeBron James - Anthony Davis 

ławka : Fox, Hield, Doncić, Otto Porter, KAT

Załóżmy taki skład czyjś. Myślisz jaki byłby efekt 😉 ?

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z całym szacunkiem, ale ja tu gram big balla. Obronę, zbiórki, punkty z kontry, wolne tempo i rozsądne korzystanie z dobrych strzelców i dobrych kreatorów do HCO.

Ja do grania Rockets ball nie mam nawet wykonawców. Olynyka chce niszczyć fizycznie, bo tu odstaje od moich centrów i co najwyżej może się ratować brzydkimi faulami i stawiam, że będzie raczej odcinał moich centrów od zagrań niż przepychał się z Nimi na postupie.

To serii nie zmieni, ale liczyłem na więcej odnośnie mitu Olynyka obrońcy, bo ani mój eye test, ani nawet żadne statystyki nie potwierdzają, by Olynyk dawał jakość na C. Może będzie tego więcej jak Ibaka będzie go niszczył w drugiej rundzie.

7 minut temu, january napisał:

4-1 ledwie przeżyję, ale zła metodologia @Qcin_69

Kemba Walker - Jrue Holiday - Bradley Beal - LeBron James - Anthony Davis 

ławka : Fox, Hield, Doncić, Otto Porter, KAT

Załóżmy taki skład czyjś. Myślisz jaki byłby efekt 😉 ?

Banda kelnerów, która nie rozegrała żadnego meczu w PO. Wypad w pierwszej rundzie.

Eric Gordon, Austin Rivers, PJ Tucker, Marcus Morris i Kevon Looney robią tą piątkę na miękko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem co grasz, ja odnosiłem się do samego Olynyka. W obronie jest IMHO gdzieś na pułapie niezły, bez szału na tle Davisa i Griffina jak wróci, wiadomo, ale nie przez samo granie na C. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, january napisał:

4-1 ledwie przeżyję, ale zła metodologia @Qcin_69

Kemba Walker - Jrue Holiday - Bradley Beal - LeBron James - Anthony Davis 

ławka : Fox, Hield, Doncić, Otto Porter, KAT

Załóżmy taki skład czyjś. Myślisz jaki byłby efekt 😉 ?

Trochę ze skrajności w skrajność - mimo wszystko wymieniłeś 10 topowych graczy drużyn środka - podczas gdy w Pels jest ich 3, a 7 pozostałych to kelnerzy.

Na plus w poście oczywiście docenienie wielkiego Otto Portera :P

 

Mozna się śmiać , ale Lillard w rl NBA zrobił HCA mając Enesa Kantera jako druga opcje i grając decydujący miesiąc bez McColluma i Nurkicia - bez tego ostatniego awansował do półfinału Zachodu (wciąż z Kanterem w s5) - podczas gdy Griffin z niezgorszym supportem (jak Kwietniowi Blazers) ledwo doczłapał się do PO na Wschodzie , a Davis z lepszym duetem (Holiday/Mirotic) nie był nawet blisko PO - serio, gdyby Griffin Davis i Hield byli dobrze obudowani a ławka Pels była topowa w lidze to rozumiałbym ten mini hype na nich, ale tam jest przecież okrutne padło - stad pisanie o wyrównanej serii gdy po drugiej stronie są Lebron z Butlerem i kilku dobrych rolsow , uważam za niedorzeczne -

  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co ty z tym Miroticem? Ile on zagrał w tych Pelicans? Mówisz o kontuzjach w czasie, gdy podział ról już był jasny i Blazers mieli łatwiej, bo ilość drużyn zainteresowanych porażkami wzrosła. Oczywiście szacunek dla Lillarda, bo ugrał ponad stan, ale stosujesz słabe argumenty i tanią demagogię.

Pels rozwaliły kontuzje Paytona czy właśnie Mirotica przez co Pels stosowali coraz gorsze rotacje typu wyciąganie takich wynalazków jak Tim Frazier grający większość sezonu jako starter czy szukanie do gry jakiejkolwiek sensownej trójki. Sam pisałem, że Davis i Holiday zawiedli, wbrew temu co wieszczyły adv stats, chociaż nie miałem w tym interesu, ale znajmy umiar. Na samo nie znalezienie się w PO złożył się szereg czynników.

Z tymi Pistons to już w ogóle poleciałeś. Przecież Griffin ciągnął Tłoki 2/3 sezonu, każdy cmokał nad jego grą, a ty mówisz o dobrym supporcie i słabym wyniku, gdzie Blake doczłapał to PO na jednej nodze. Szkoda, że jeszcze Giannisa nie musiał puknąć w równej przecież walce.

Mam graczy o najwyższym impakcie z solidnych teamów, a ty to bagatelizujesz, bo ich w PO nie ma.

Jasne, że rotacja jest gorsza, bo przecież ja tu robiłem BIG4, ale jeden zawodnik się połamał. A i tak z nicości wyjąłem takich graczy jak Tyus Jones czy Derrick Jones i bez wstydu wrzucam do piątki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, MarcusCamby napisał:

 

Z tymi Pistons to już w ogóle poleciałeś. Przecież Griffin ciągnął Tłoki 2/3 sezonu, każdy cmokał nad jego grą, a ty mówisz o dobrym supporcie i słabym wyniku, gdzie Blake doczłapał to PO na jednej nodze. 

Nic takiego nie napisałem - tylko ze Lillard po kontuzjach CJa i Nurkicia miał podobny support co Blake- nie widzę w tym nic kontrowersyjnego :) 

Ja mam problem z ocena Pels bo mam spore wątpliwości czy Griffin w PO utrzymałby poziom z 1 połowy sezonu, czy Hield by się nie spalił , a Reszta rolsow grałaby poprawnie - Ty bazujesz cały czas na grze w RS, gdzie PO niejednego Joe Harrisa wyjaśniły.

 

Dlaczego mam oceniać Joe Harrisa za serie z PO w rl NBA, a przy ocenie Buddyego mam brać pod uwagę formę z RS? Głównie o to mi się rozchodzi, ze to jest niesprawiedliwe względem tych którzy te PO zrobili.

Griffin od 5(?) sezonów nie wygrał serii w PO gdzie miał lepszych partnerów niż u nas , Davis przez cała karierę wygrał 1 serie PO, reszta w tych PO nawet nie zagrała - nie rozumiem jakim cudem taki zespół miałby u nas siać zamęt i zniszczenie w PO.

 

Piszesz ze masz graczy z największym impactem w solidnych zespołach  i tu się zgodzę , tez mam Pels na pograniczu najlepszych drużyn środka a najsłabszych z najsilniejszych, ale nijak nie widzę tu contendera .

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Qcin_69 napisał:

Nic takiego nie napisałem - tylko ze Lillard po kontuzjach CJa i Nurkicia miał podobny support co Blake- nie widzę w tym nic kontrowersyjnego :)

 

Tyle, że McCollum i Nurkic nie mieli kontuzji w tym samym czasie, a sam Blake też miał kontuzje, która niestety wykluczyła go też z dwóch pierwszych spotkań przeciwko Bucks. Ale w PO zaraz po powrocie pokazał najwyższą formę przeciwko Bucks, co mam wrażenie jest zupełnie pomijane.

Do tego czepiasz się moich graczy, a gdzie jest Pan LeBron? Czy on z racji nazwiska nie podlega tym kryteriom?

Obawiam się, że z takim myśleniem to zawsze będziemy wszystko uzależniać od wyników liderów. A przecież po to przykładowo Boston czy Heat tworzyły superteamy, bo każdemu z Nich w pojedynkę ciężko było osiągnąć wynik.

10 godzin temu, Qcin_69 napisał:

Dlaczego mam oceniać Joe Harrisa za serie z PO w rl NBA, a przy ocenie Buddyego mam brać pod uwagę formę z RS? Głównie o to mi się rozchodzi, ze to jest niesprawiedliwe względem tych którzy te PO zrobili.

Griffin od 5(?) sezonów nie wygrał serii w PO gdzie miał lepszych partnerów niż u nas , Davis przez cała karierę wygrał 1 serie PO, reszta w tych PO nawet nie zagrała - nie rozumiem jakim cudem taki zespół miałby u nas siać zamęt i zniszczenie w PO. 

A ile serii wygrał Giannis do tego sezonu? Ośmieszasz się tylko takim rozumowaniem.

A co do tego pierwszego zdania to zgadzam się, tylko ty stosujesz odwrotną retorykę, że kto w PO się nie reklamuje ten leszcz. A taki Butler to nie miał podjazdu do Griffina w tym sezonie, a teraz przez jedną serie PO zbiera sobie żniwa i Jasiek już pisze o TOP5 player ligi.

Ja mówiłem za PO można tylko zyskać, więc ja Joe Harrisów czy Stevenów Adamsów nie karze za gorsze PO, ale to nie znaczy że Ci co nie grają nadają się do tarcia chrzanu.

11 godzin temu, Qcin_69 napisał:

Piszesz ze masz graczy z największym impactem w solidnych zespołach  i tu się zgodzę , tez mam Pels na pograniczu najlepszych drużyn środka a najsłabszych z najsilniejszych, ale nijak nie widzę tu contendera .

Jeśli ty ze zdrowym Wallem i Griffinem nie widziałeś w Pels contendera to po prostu nie znasz się na koszykówce. Jesteś zwykłym Januszem z poziomu gwiazd basketu, co kończy wiedzę na 5 nazwiskach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ontuzja Blake zrobiła swoje, z nim pewnie byłoby ciekawiej. Przewaga na obwodzie też zrobiła swoje, myślę że ciężko by mieli Pelicans z atakiem w tej serii. 

 

Głosowałem tu na 1:4 dla LAL. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Macie krew na rekach, wstyd i hańba po wieki

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.