Skocz do zawartości
Tomek9248

beGM - [Playoffs 2019 West 1st Round] (4.)New Orleans Pelicans - (5.) Los Angeles Lakers

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

4.New Orleans Pelicans(53-29) @MarcusCamby

lB726jw.png

5.  Los Angeles Lakers (52-30) @january

KKc9dMF.png

Out of series: John Wall (NOP), Brandon Ingram (LAL)

Injuries: Blake Griffin G1, G2 (NOP)

WYNIK SERII: LAKERS IN 6

Edytowane przez Tomek9248
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Założeń mojego sympatycznego oponenta Camby'ego na temat taktyki zbyt wiele nie widzieliśmy. W 1T było o dwójkowych akcjach Wall-Davis (nieaktualne) i łączeniu Tyusa z Griffinem (częściowo nieaktualne), groźnym rzucie za 3 w zespole (nieaktualne). Także tego, trochę sobie muszę dopowiedzieć.

Niemniej : u mnie brak Ingrama i problemy zdrowotne Korvera. W Pelicans w G1-G2 brak Griffina, w całej serii oczywiście bez Walla.

Zakładam s5 Pels zgodnie z 3 trymestrem:
 Jones-Hield-Jones-Griffin(Parker?Davis na PF i Baynes na C?)-Davis

Moje s5 : Russell-Huerter-Butler-LeBron-Favors.

Zakładane mpg w serii :
Russell 36/ Butler 12
Huerter 30?/ Korver 12?/ Butler 6/ *Brown?
Butler 22/ LeBron 8/ McDermott 18?
LeBron 32/ Olynyk 16
Favors 32/ Olynyk 16

Kilka uwag : max 40 mpg daję (dość standard w PO dla Butlera i Brona), nie chcę 48mpg jak rok temu LJ, wolę by miał troszkę więcej siły. Raczej stałe minuty mają Russell, Butler, LeBron, Olynyk i Favors. Natomiast kwestię bycia shooterem z największymi minutami w 2nd half z tria Huerter/Korver/McDermott rozstrzygać może dyspozycja dnia (również zdrowie Korvera w tym kontekście). W przypadku jakby jakimś cudem (wątpliwe przy problemach Pels) nieprawdopodobnie hot był Hield, to mogę wrzucić na niego swojego człowieka-plastra czyli Browna, by wybić mu basket z głowy.

Matchupy defensywne i plan na defensywę : 
Russell vs T.Jones
Huerter vs Hield
Butler vs D.Jones
LeBron vs Parker/Griffin/Baynes
Favors vs Davis

Założenia : Russell bdb spisuje się w obronie ballhandlerów, u mnie w heavy-switch, a nie drop na picku dodatkowo T.Jones nie jest dla niego specjalnym wyzwaniem. Russell może dość swobodnie podwajać od Jonesa, który trójki rzuca jedynie wide-open. Hield nie jest żadnym kozakiem 1v1, więc zasuwać za nim spokojnie może Huerter, który problem ma z skilled guards (typu Wade), a nie shooterami. Pozwala mi to na Butlera na D.Jonesie. Jimmy dzięki temu ma naprawdę gigantyczne pole do popisu jako jeden z najlepszych w lidze defensorów z pomocy, gdyż D.Jones jest nonfactorem w ofensywie. Mój najlepszy podkoszowy defensor Favors stara się troszkę ograniczyć Davisa, a LJ walczy z Parkerem/Griffinem/Baynesem. To będzie (w przypadku Blake'a) dla niego wyzwanie (które odrabiać będzie po drugiej stronie parkietu), ale nie mam problemu z postawieniem go vs Jabari/Baynes, gdyż nie są to zawodnicy, których muszę się bać 1v1. Oparta na wysokich ofensywa Pelicans zmierzy się tu z bardzo agresywną grą offball pomagających (nigdy od Hielda!) moich graczy, co powinno ich bardzo mocno ograniczyć. Bezwzględnie eksponowana w PO będzie również słaba siła obwodu Pelicans, gdzie nie ma kto łamać w żaden sposób mojej obrony.

Ofensywa ogólnie.
Nie jesteśmy coachami, by wszystko rozpisywać, więc nie będę szalał, ale ogólnie jak chodzi o posiadanie zalet dla skomplikowanych bardziej HCO :
-mam świetnych głównych/secondary ballhandlerów (LJ, Russell, Butler)
-moi pozostali gracze nie krzyczą piłka parzy, tylko potrafią zagrać te extra passy nawet po koźle (Korver, McD, Favors), czy wręcz wykreować kolegów (Olynyk, Huerter)
-mam pakiet shooterów (nie stacjonarnych!) – Korver, McD, Huerter, Russell, Olynyk, nawet LJ trafia ładnie c&s, a Butlera dziwnym trafem open rywale nie zostawiają.
-mam świetnych cuterów i finisherów pod koszem (Butler!!! Bron, Favors!!!, Olynyk)
-ma kto u mnie łamać defensywę rywali nawet bez zasłony (LJ, Butler)
Dodatkowo mam pod PO ludzi od ISO (LJ, Butler) i wiele opcji na picki – zarówno pnp (z Olynykiem i... LeBronem), jak i pnr (Favors, Olynyk, LeBron), grać te picki mogą świetni w tym Russell, Butler, LJ, ale i nawet Huerter wielokrotnie w tym sezonie pokazał się jako secondary ballhandler na picku świetnie.
Więc jest jak grać.

Dodatkowe założenia ofensywne w tej serii : bezwzględnie atakuję tutaj Jabariego Parkera pickami jak jest tylko na boisku. Oczywiście standardowe pick and rolle z świetnym Favorsem, ale i z LJ, nie wiem jak bronią je Pels, ale ze względu na to ilu moich może to zagrać mają delikatnie mówiąc przerąbane. Po powrocie Griffina, również staram się go (zapewne LeBronem w tym matchupie) atakować, gdyż chcę by wpadał w foul trouble + miał siły ledwie na 28mpg. Nie wiem jak kryje moich graczy Camby, ale undersized Tyus Jones, który nie ma kogo u mnie kryć, każda sekunda Jabariego i beznadziejna ławka na obwodzie powodują mocne ułatwienia dla mnie w tej serii. Ważne jest, iż trio Butler-Bron-Favors to maszynki do dostawania się na linię, więc wysokie gwiazdy Pels mogą tu mocno wpadać w foul trouble.
I co najważniejsze – Camby nie ma Bena Simmonsa 😉 Kwestia DLO jest tu prosta – on nawet w słabiutkiej serii vs Sixers dalej rzucał 37% za 3pt open i wide open. Camby nie ma defensora zbliżonej klasy (+ size) na obwodzie do Bena, więc w roli 2-3 opcji DLO radzić sobie powinien znacznie lepiej. Inna sprawa, że w przeciwieństwie do całego obwodu Pelikanów to w RL NBA w ogóle w PO zagrał.

Ogólnie mój serdeczny przyjaciel Marcus ma pecha, ze względu na to, że trafił na wielkie Lakers oraz ze względu na początkowe absencje Griffina. Prawdopodobnie wyszłoby tu pewne 2-0 dla Lakers w Nowym Orleanie i kończenie Pelikanów u siebie. Więc wskazuję tu na perfidny sweep 4-0, - Pels nie mają żadnych argumentów by wygrać serię, a ze względu na terminarz ich szanse na urwanie meczu są znikome. Mam znacznie lepszych graczy, proven liderów w PO (LeBron hello) lepszy fit i lepiej neutralizuję zagrożenia z strony NOP. Naprawdę mógłbym szeroko opisywać dalej jak zajebiście jako C wygląda Favors, kim jest Bron w PO, jak ważny i jak wielki impact ma w Sixers Butler, jak gigantyczną przewagę mam jak chodzi o role-playerów...
Ale ta seria skończyć powinna się szybciutko. 

  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na wstępie pozdrawiam swojego legendarnego rywala. Myślę, że wbrew jego nad wyraz radosnym i optymistycznym predykcjom seria będzie wyrównana i mogą decydować niuanse.

Mój skład:

Tyus Jones 34/Jeremy Lin 14

Buddy Hield 36/Devin Harris 12

Derrick Jones 30/Jabari Parker 18

Blake Griffin 36/Anthony Davis 10/Jabari Parker 12

Anthony Davis 26/Aaron Baynes 22

Pierwsza piątka wygląda bardzo mocno. Blake Griffin w tym sezonie doskonale sprawdził się jako volume scorer, zarówno chętnie przepychając się w pomalowanym, rolując do kosza, grając skutecznie na półdystansie, będąc postrachem ligi ze swoją trójką w akcjach pull up łącząc tą rolę z elite passingiem, gdzie analitycy porównywali jego grę z LeBronem w najlepszym swoim wydaniu. Współpraca Tyus Jones i Anthony Davis trwa już u mnie dwa lata i ich akcje pick and roll powinny być już wizytówką ligi. Tyus był najlepszym kreatorem ligi w statystyce AS/TO, a grając z starterami tylko zyskiwał na efektywności. Anthony Davisa od dawna rekomenduje jako jednego z najlepszych finisherów w historii ligi. Jeśli ktoś zapomniał już Antka w tym elemencie niech wróci pamięcią do jego współpracy z Cousinsem i Rondo. Derrick Jones to szybki na nogach atleta o doskonałych warunkach, świetny obrońca chętnie walczący na deskach i efektowny dunker. Wbrew jednak sugestiom rywala nie jest to zawodnik zupełnie ułomny w ofensywie. Na ograniczonej roli potrafi wbić się pod kosz korzystając zależnie od matchupy z przewagi siły lub szybkości oraz majacy przyzwoity rzut dystansowy. Buddy Hield ma dawać głównie "Korver effect" czyli biegać po obwodzie i rozciągać szyki defensywne rywala. Biorąc pod uwagę, że jest drugi sezon z rzędu najlepszym strzelcem ligi w acjach catch and shoot, to obrona Lakers ma tutaj bardzo trudne zadanie. Kluczowy rezerwowy to Jabari Parker, jeden z niewielu zawodników chętnie grający 1 na 1 i mogący przełamać przestoje ofensywne solidną grą indywidualną. Baynes to zdecydowanie największy twardziel tej serii pod koszem. Będzie miał przewagę nad każdym graczem rywala w tej serii. Jeremy Lin, chociaż w Raptors nie zaliczył dobrego okresu to jego zalety są powszechnie znane. Będzie miał odmienną rolę niż Tyus Jones, gdzie będzie łamał linię obrony penetrując pomalowane i więcej oddając stepback trójek.

Dość sporym game changerem tej serii są dwa mecze absencji Blake Griffina, który biorąc pod uwagę rolę na boisku jest prawdopodobnie jeszcze ważniejszy niż Anthony Davis. W sumie patrząc na cały sezon i to ja zardzewiały po kontuzji był LeBron to powiedzienie, że Blake jest najlepszym graczem serii nie musi być wcale nadużyciem. Jak radzą sobie Pels z jego absencją?

Tyus Jones 34/Jeremy Lin 14

Buddy Hield 36/Devin Harris 12

Derrick Jones 34/Glenn Robinson 14

Jabari Parker 35/Davis 13

Davis 23/Baynes 25

Tyus jest zapewne wciąż dla wielu z Was niewiadomą, więc czy byłby w stanie kreować atak full time w takiej serii budzi nawet moje lekkie wątplwości. Buddy Hield tutaj podobnie jak w Kings dostałby większą rolę grając więcej z piłką rzucając swoje stepbacki, gdzie ze swoją ręką jest równie skuteczny jak najwięksi tej ligi. Kluczowa zmiana to jednak Jabari Parker w piątce. Uważam, że obronę mam bardzo mocną, więc badziej potrzebuje kogoś do ofensywy co rzuci parę punktów seriami z niczego. Wiele można mu zarzucić, ale pod względem ataku to wciąż ogromny talent i trzeci trymestr to potwierdził.

Defensywne matchupy:

Tyus Jones - D'Angelo Russell

Wbrew temu co pisze Jasiek to jest to idealny rywal dla Tyusa. Mój obrońca ma kiepskie warunki i dużo większe poblemy stwarzałby mu przykładowo silny fizycznie Westbrook. Tyus wykorzystuje głównie BBIQ i team defence co stwarza go maszynką do przechwytów, jak wiadomo Russell to natomiast czołówka pod względem tracenia piłek. To rodzi dużo szans do szybich kontr dla mnie, gdzie mam bardzo dobrych wykonawców. Russell zagrał tragiczną serię z Sixers, będąc TOP3 najgorszych graczy PO wg netRTG. Fatana skuteczność i liczba strat niewiele mniejsza niż asyst. Mój rywal próbuje to zakryć grą Simmonsa, ale jest to nieprawda. Sam Julius wielokrotnie obawiam się, że szybcy guardzi stanowią największy problem dla obrony Sixers. Russell jest uzależniony od swojego pullupa, a ten go kompletnie rozczarował. DAR nie wchodzi pod kosz, nie ma przewagi fizycznej nad Tyusem, toteż śmiem twierdzić, że Tyus jest nawet bardziej wartościowy w tej parze niż bardzo nieefektywny scorer z kiepską obroną.

Buddy Hield - Kevin Huerter

Huerter to taka znacznie uboższa wersja Buddy Hielda. Opiera grę głównie na dystansie, więc Hield mimo że w defensywie nie jest żadną wybitną postacią to tutaj musi tylko biegać za Kevinem i utrudniać mu możliwość rzutu.

Derrick Jones - LeBron James

No to jest zdecydowaie najciekawsze zadanie i duże pole do interpretacji. GOAT koszykówki kontra prawie nieopierzony Jones, jedno z moich wielkich odkryć. Nie planuje podwajać LeBrona, Jones krył już w tym sezonie LBJa, oglądałem ten mecz i widziałem, że jest w stanie sobie z Nim poradzić, zwłaszcza że LeBron w tym sezonie, a już zwłaszcza po kontuzji jest bardziej nazwiskiem. Najbardziej mnie tylko trapi pytanie czy nie wpadnie w szybkie foul trouble. To właściwie jest kluczowe, bo mocno może zaburzyć wtedy plany defensywne mojego zespołu, a po oddaniu MKG nie mam drugiego takiego wykonawcy, by grać z LBJ po całej szerokości boiska. Prawdopodobnie musiałby go przejąć wtedy Anthony Davis.

Blake Griffin - Jimmy Butler

Butler na SF gra tylko 22 minuty, a w momencie kiedy przechodzi na PG jest dużo łatwiejszy do zastopowania. Nie chcę by Blake ganiał za Butlerem po całej szerokości boiska i tracił siły. Trójka Butlera, nawet jeśli część z Nich będzie open to coś z czym jestem w stanie żyć.  Griffin będzie krył go na leki radar i dopiero uruchamiał defensywę, gdy Jimmy będzie wchodził w pomalowane, co jest bardziej w jego stylu. Butler rzuca 338% za trzy i nie jest to nawet połowa jego rzutów, za to całkiem często gra w postup i dostaje się na linię. Blake Griffin powinien go akurat w tym elemencie dobrze stopować. Natomiast kiedy  Butler gra PG to będzie jeszcze łatwiej o przechwyty niż z Russellem.

Anthony Davis – Derrik Favors

Favors to nie jest ktoś, kto w ofensywie spędza mi sen z powiek. Davis będzie miał sporo energii, by dawać dużo help defence. Tu właściwie też jako rim protektor i ostatni obrońca ma ułatwione zadanie, bo chociaż LeBron i Butler to świetni zawodnicy to cała reszta składu Lakers ma ogromne problemy z grą 1 na 1 i dostawaniem się pod kosz. Jako, że ja traktuje go głównie jako finishera i defensive anchor to jego wartość w defensywie powinna znowu być na poziomie DPOY.

Czynniki korzystne dla Pels:

- Bardzo przyjemny matchup dla Davisa. Wielokrotnie wspominałem o słabościach Davisa przeciwko silnym agresywnym centrom jak Gobert czy Adams. Davis nie lubi tej walki w pomalowanym, ale tutaj trafia Favorsa gdzie Antek ma przewagę fizyczną i szybkością. Idealny matchup.

- Tyus Jones to jeden z najlepszych przechwytująch ligi.  Russell jako główny ball handlera rywala nie ma tu żadnej przewagi, a Tyus zarówno za Nim jak i Butlerze powinien robić wiele punktów z kontry.

- Blake Griffin zapracował w przeciągu tego roku, by to nie Davis i LBJ uchodzili za najlepszego gracza tej rywalizacji. Blake tym sezonem pokazał, że w ofensywie jest graczem kompletnym. Jakby tego było mało w PO grając w słabych Pistons przeciwko mocarnym Bucks zanotował 24,5pkt na 582 TS% i trafiał 462% za trzy przy 6,5 trójkach na mecz.  Kosmos, a u mnie ma znacznie łatwiejsze zadanie przy dużo lepszych partnerach.

- Cały ten sparing którymi żywi się Jasiek w Lakers prawie nie istnieje. Żaden z graczy Lakers nie jest pewną opcją dystansową. Najlepszy jest rookie Huerter i to niewiele powyżej średniej ligowej na tylko jako takiej próbce. Ja mam killera Buddy Hielda z chorymi statystykami za trzy i Blake Griffina, który jest w TOP3 najskuteczniejszych graczy w akcjach pullup.

- Stara koszykarska prawda mówi, że półducha w PO liczy się podwójnie. Davis, Griffin, Hield i Parker dają tu bardzo solidne wsparcie w tym elemencie.

- Pod koszem grają tylko Davis i Baynes co zapewnia mi obronę pomalowanego przez cały mecz bez konieczności oglądania się na potencjalne problemy z faulami. Mój rywal gra przez 32 minuty pod koszem Olynykiem. Ale wtedy będę karał…

- LeBron jest bardziej magią nazwiska. Nie ma wielu przesłanek, by w PO po najdłuższej kontuzji w karierze wrzucił większe obroty. Zwłaszcza jak będzie musiał znowu łatać dziury w defensywie po  Olynyku.

- Sporo korzystnych matchupów, lepsza obrona.

Minusy:

- Blake pauzuje dwa spotkania, a jest motorem napędowym systemu ofensywnego Pelicans.

- Najlepszym graczem na obwodzie, który potrafi złamać linię obrony rywala i seriami wbijać się w pomalowane jest Jeremy Lin.

- Ciężko uczciwie stwierdzić czy młody Jones nie spaliłby się na Lebronie i nie połapał szybkich fauli co mocno zachwiało by systemem defensywnym.

Podsumowanie:

Jeśli ktoś podobnie jak ja uważa, że LeBron nie pociągnąłby tej serii po tak przeciętnym sezonie to nie widzę przewag Lakers do wygrania serii. HCA jest po mojej stronie, a jest wielce prawdopodobne, że to G7 zadecydowałoby o awansie. Typ  4-3 dla Pelicans.  

  • Like 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Oj, rozczarowany jestem całym gameplanem rywala. Myślałem, że powalczy mocno o uniknięcie sweepa, ale się na to w ogóle nie zanosi.

Więc po kolei, zacznijmy od ofensywy Lakers i defensywy Pelicans.

Lecimy od najniższych :
Nie chcę nawet rozpisywać jak pogorszyć w PO mogliby się podstawowi gracze Pels – bo nawet nie powąchali parkietu w tych rozgrywkach posezonowych. Rozumiem, że będzie żerowanie na słabiutkiej ofensywnie serii DLO, ale jednak róbmy to z umiarem, a nie podając netrtg, gdyż s5 Sixers zgwałciło s5 Nets (netrtg Butlera to było +40 jakoś?). Niedocenianie roli Simmonsa jest tu błędem, gdyż nawet dokładnie w tej serii pojawił się przeciw Russellowi gracz bardzo podobny do Tyusa Jonesa pod zarówno względem fizycznym jak i mocno przeszacowywanej liczby przechwytów Jonesa. Efekt był taki, iż D'Angelo go zmiażdżył, Nets zmiażdżyli w tych minutach Sixers i od tego momentu kryty DLO był już wyłącznie przez Simmonsa, a McConnell odesłany został na stałe grzać ławkę. Brak centymetrów Tja/Tyusa ułatwia tu robotę DLO, to nie jest 6'10 Simmons contestujący co się da. Za straty DLO natomiast bardziej odpowiadała helpD Sixers, na czele rzecz jasna z Jimmym Butlerem i jego 2 stl/per game, co mnie akurat mniej martwi. Tu Russell nie będzie jedyną opcją jak przez większość serii, a ledwie jednym z 3 liderów mojego teamu.

Jones vs LeBron? LJ upokorzył go w 1 meczu tego sezonu jak i resztę Heat (51pts), w drugim wykręcił okolice 30/10/10 a słabiutcy Lakers podczas possesions gdy krył LeBrona Jones mieli ortg 126. Powodzenia w sprzedawaniu tego, iż DJJ, który pod koniec sezonu grał tak słabo, iż stracił miejsce w rotacji bronić ma Brona. Via hothothoops (stronka sbn o MH) James made six 3-pointers against the Heat, embarrassing whoever defended him. Justise Winslow, James Johnson (who had his season debut Sunday against the Lakers) and Derrick Jones Jr. all took turns attempting to defend the best player in the game.  Odnieść się też muszę do „zostało tylko nazwisko” u LeBrona. Serio Marcus 😉 ? Bron miał porównywalne staty w 3T (po INJ) do zeszłorocznego 3T. Wnioski można wysunąć. 


Butler vs Griffin Łoo panie, a co to się tu stało 😉 ? Griffin po powrocie grał ledwie 28mpg w tych PO, bo miał mało siły i poleciał za faule. Ja nawet nie muszę szukać switchu i mam Butlera vs Griffin? Jimmy nie gra wiele postup, gra wiele picków oraz wjazdów pod kosz i Blake będzie tu kwiczał i padał za faule. Dodatkowo dostaję opcję na zagranie pnr Butler-Fav i oddania piłki do LeBrona, gdzie nie ma wtedy wysokich pod koszem defensorów. Piękna sprawa ten matchup, jestem zachwycony, ktoś tu zawiesił sobie sznur na szyję, dawno nie widziałem wrzutki PF/C na topowego obwodowego ligi jako podstawowy matchup defensywny, just wow. 

Favors oczywiście jest rollmanem, nie będzie grać 1v1 z Davisem. A niestety nie ma opisu jak bronią picki Pels, niemniej Derrick to absolutny kozak na pickach (i cutach jako C – skoro Camby chce pomagać Davisem to będzie się nadziewać na podanie do Fava) i zwłaszcza przy wyżej wymienionych matchupach picki z nim to będzie złoto. Skoro Camby chce używać Davisa niemal wyłącznie jako rollmana, to dochodzimy do sytuacji, gdzie Favors w ataku jest pożyteczniejszy niż Davis. Gdyż od wielu tygodni jako C w Jazz robi 24/16 per36 na 70-75ts i nie obniżył tego poziomu w PO. A ma tu lepszych graczy na picku niż Jazz, z kolei Davis ma znacznie, znacznie gorszych graczy jako pnr ballhandler. Dopowiedzieć jakim kozakiem na picku stał się Favors mógłby dopowiedzieć nam Qcin (czyż nie użył już słów "najlepszy rollman w lidze" jakiś czas temu :P ? )


Camby pomija też bardzo istotny fakt pod tytułem „kogo do jasnej ciasnej broni Jabari Parker” w tych pierwszych dwóch meczach zwłaszcza, wiadomo – byłoby wesoło (też Butlera zamiast Griffina :D ?) oraz posiadania w defensywie zmienników na obwodzie w okropnym składzie Lin, Harris, Robinson. Plaża dla moich. Ustawienie zaś 18mpg Jabariego Parkera na pozycji SF to kolejny wykopany pieniek spod szubienicy, pod którą przebywają Pelicans, wszakże to jak na pozycji obwodowego broni Parker (czyli poziom najgorszy w lidze) wiemy wszyscy.

Przejdźmy teraz do ofensywy Pels i defensywy Lakers.

Zacznijmy od jedynego zagrożenia obwodowego czyli Hielda – Buddy gra w HCO z piłką bardzo mało i... słabo. Kiedy tylko ma piłkę dłużej niż 2 sekundy jego trójka spada do 32%, a kiedy rzuca  kryty, a nie open/wide open to jego 3pt pikuje do 26%. Mówimy tu o RS, nie o trudniejszych PO przypominam. Jeden z lepszych c&s tego sezonu, ale zagrożeniem z piłką, czy przy braku wykreowanych czystych pozycji jest niemal żadnym. I jest to problem ponieważ...

Pozostały duet obwodowych Pels to Tyus i Derrick Jonesowi. Ja naprawdę lubię Tyusa, uważam go za fajny backup. Ale on tu ma rolę głównego ballhandlera, kiedy jest borderline starterem na poziomie NBA! Mówimy tu o ewidentnej ostatniej opcji ofensywnej na parkiecie. A tu dochodzi fatalny w ofensywie Derrick Jones (rozwinie się pewnie, ale teraz jest fatalny). Obwód s5 Pels dosłownie ssie ofensywnie, a wjeżdża tu najlepsze – z ławki ma grać trio : Lin (nie jest w stanie być w rotacji mających okropną ławkę Raptors), Harris (wypełniacz minut z ławki w tankerze, bez trójki, bez zagrożenia w ataku już) i Glen Robinson, który przegrał rywalizacją o grę między innymi z moim Bruce Brownem, ale i właściwie z każdym graczem mającym 4 kończyny w Pistons. Welp, mam plażę tu w obronie (zwłaszcza, iż DLO akurat defensywnie jest niedoceniany i akurat on zagrał bardzo dobrą serię w D przeciw T.Harrisow), Butler jako help-defender wolny elektron jest z grubsza zajebisty i HCO Pelikanów ma tu mocno przerąbane (Jimmy podwajający do Griffina się w tym RS już zdarzyło, efekty w meczu 76ers-Pistons były takie, że szczęka opadała, a Blake szlochał).

Z tego co zrozumiałem jedną z głównych broni HCO Pelicans ma być pick Jones-Davis. Dla mnie to złoto. Primo DLO dobrze broni picki (97 percentile w PO, mimo nie wychodzącego Allena i gry 1v2 42 percentile w RS, dla porównania – Caris LeVert 8 percentile), secundo Favors wychodzić musi ledwie delikatnie (T.Jones to zagrożenie tylko i wyłącznie wide-open), tertio mam tu na picku z marszu świetną help-D Butlera, ze względu na D.Jonesa na boisku.

Blake Griffin mający jakoby grać wybitną serię, był w stanie na boisku przebywać ledwie 28mpg, a nie jak próbuje sprzedać Camby znacznie więcej. Po prostu nie nadążał i łapał faule oraz nie był w pełni sił. Tutaj jak ma kryć Butlera cudem będzie jak do tych 28mpg w ogóle dobije atakowany na wiele sposobów przez mojego obwodowego. Jeśli bronią mają być akurat izolacje Griffina, to spokojnie to biorę, gdyż to gamechanger nie będzie (zwłaszcza, że ja mogę w tej serii swobodnie do niego podwajać!!).

Aron Baynes to miły roles, ale on nie gra postup – żyje z picków (pop/roll), więc żadnej przewagi tu nie ma, może go kryć każdy wysoki u mnie i to dość łatwo. Dodam jeszcze, iż Olynyk to dobry obrońca w Heat, myślę że Alonzo miałby tu coś do powiedzenia, widząc iż próbuje się z niego zrobić jakąś słabość w serii.

Cóż. Griffin na Butlerze, Jabari Parker na SF, beznadziejny Lin mający grać jako lider 2nd unitu z piłką, przypomnienie o fatalnych rezerwowych obwodowych, Hield próbujący grać z piłką, ograniczenie Davisa do roli rollmana, przypomnienie jak okropnie słaby w HCO jest ten zestaw Pelicans. Ten opis według mnie tylko dobił biednego Marcusa i ewidentne już 2-0 w Nowym Orleanie gładko dokończone zostanie w LA. Sweep.

Edytowane przez january
  • Like 1
  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Same kozaki. No faktycznie, to nie jest seria na 4-0, to jest seria na 5-0!

;)

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jutro po pracy postaram się napisać więcej, ale tak na szybko to zgadzam się z Januarym i wyjątkowo nie mam ochoty mu napisać pw pt. "kur**, ale znowu przeginasz chamsko", co mi się czasami zdarzało :)

Lakers w tej serii mają lepszych graczy w s5, lepszych graczy na ławce i lepszy fit. W dodatku zespół opiera się na sprawdzonych nazwiskach, a nie wyciąganych skądś tam unproven gości. Ale mniejsza, to bardziej kwestia subiektywna. Ważniejsze jest to, że Pelicans są zbudowani do gry w 2013 może 2014 roku żeby powalczyć z takimi Spursami czy Clippersami ówczesnymi. Obecnie gra na 2 wysokich nie ma zbyt wiele sensu, bo każdy aspirujący do czegoś zespół szybko obnaży słabości jakie to ze sobą niesie. No a już zupełnie nie ma to sensu w momencie, gdy poza tymi 2 głównymi graczami, którzy są defacto centrami w dzisiejszej koszykówce (z czego 1 opuści pierwsze 2 mecze i wróci do gry na 1 nodze i limitowanych minutach mocno) próżno szukać kogokolwiek, kto mógłby zrobić różnicę grając onball, kreując pozycje, generując ruch bez piłki i pozycje dla całej drużyny. Pod tym względem Pelicans są fatalnie sfitowani, właściwie cały ten roster ewoluuje powoli (imho) w stronę tego, co Camby wytykał często innym - zlepka nazwisk, dla których w takiej kombinacji nie ma miejsca na parkietach dzisiejszej NBA, bo to się nie spina + totalny brak ławki i łatanie rotacji nonfactorami jak Lin czy Devin Harris, którzy bez solidnych liderów robiących grę nie mają po co wchodzić na parkiet. Na nieszczęście Pelicans na pozycjach 1-3 czy nawet 1-4 próżno szukać kogoś, kto mógłby zrobić różnicę. 

 

Jak najbardziej kupuję scenariusz, w którym Lakers wywożą z Griffinless NOP szybkie 2-0 i oczywiście nie wypuszają już tego prowadzenia z garści.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Specjalnie w defensywie jak najmniej forsuje Griffina, by miał jak najwięcej energii.  Z Bucks nie miał takiego komfortu, u mnie jest więcej talentu defensywnego i inaczej ustawiona drużyna, przypomnijmy kogo musiał bronić Blake. Moim zdaniem nie ma też podstaw do tezy, że brakowało mu sił, natomiast problemy z faulami staram się ograniczyć inną rolę tym gamblitem z Butlerem.

Butler dostaje tu trochę wolnego miejsca i losy serii są sporo zależne od jego ręki na dystansie. Ja uważam, że Butler najlepiej czuje się atakując kosz, ale starając się skrócić dystans do kosza łatwiej będzie bronić Blake'owi. Czemu miałby łapać faule, skoro on akurat kryje go mniej agresywnie? Wchodząc pod kosz, to już będzie bardziej gra w postupie i tu już Griffin ma przewagę. Jimmy mają na obwodzie i gdyby BG do Niego wychodził to Butler pewnie dość łatwo by go mijał, ja staram się tego unikać.

Jeśli Favors nie istnieje na postupie z Davisem co sam piszesz, to i jako rollman nie ma szans. By grać picki to musisz podkoszowego wyciągnąć, a Davis prawie nie podwaja, więc te wolne strefy nie powstają. On ma kasować, właśnie twoje picki i wszelkie cuty.

Natomiast w ofensywie nie ograniczam go tylko do akcji pnr, bo to nie jest jakiś Mason Plumlee czy Capela, ale po prostu eksponuje jego największą zaletę. Ma przewagę nad Favorsem, ale mimo wszystko najlepszy Davis to ten off ball, a po za tym nie chcę go też zamęczać fizycznie, bo tego nie lubi i znacząco odbija się to potem na jego defensywie.

Hield to nie jest orzeł w akcjach 1 na 1, ale na obwodzie stepbacka czy pump fake zagra na dobrej skuteczności. Były już mecze, chociażby w drugim trymestrze, gdzie po prostu z ręką na twarzy trafiał wszystko.

Idę spać, za dużo Jasiu tu natworzyłeś, a spora część to po prostu rozdmuchiwanie oczywistości, których nie powiedziałem, bo cholera powinny być oczywiste! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Oj Marcus tu dwie rzeczy tak nie działają.

Butler trafia 44-45% trójek wide open. To jest ORTG na poziomie 135 w HCO, nie licząc long ORebs + ORebs niejakiego Favorsa (5-6OREB per36 - z pamięci piszę). Nie wiem jakim cudem to ma być główny gameplan defensywny. Griffin błyskawicznie będzie zmuszony do Butlera, który sobie złapie flow maksymalnie wychodzić, będzie mijany i będzie łapać faule.

Druga kwestia to gra picków - jak gram picki z Favorsem to ten Davis musi właśnie wychodzić, bo jak nie to masz dwie opcje : pierwsza to DLO mający trójkę  wideopen, bo słabiutki fizycznie Tyus Jones się przez zasłonę świetnie stawiającego je Fava przedzierać nie będzie potrafił/ lub w najgorszym przypadku z kurduplem Jonesem za plecami, czyli coś czego defensywnie nie naprawisz (jak to robił swoją szybkością, skillem i warunkami fizycznymi przede wszystkim Simmons), druga to Derrick Jones zmuszony grać 1v2 vs LeBron na zasłonie co chyba wiadomo jak się skończy? Już nie mówię o kwestii gry pick and pop z Olynykiem, tam też Davis nie wychodzi ;) ?

Śmieszna sprawa, ale ten Wall, z którego tak szydziłem w tej serii jakimś problemem by dla mnie był. Bez niego na obwodzie Pels cóż... Twój pech (ale i pewna zła decyzja w przeciwieństwie do świetnej z Griffinem, w którego nie wierzyłem). Źle Ci wskakuje terminarz (2 gry u siebie bez Griffina) i źle Ci wskakuje 1 runda vs wiadomo, iż budowanemu stricte na PO zespołowi Lakers.

Edytowane przez january

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, january napisał:

Oj Marcus tu dwie rzeczy tak nie działają.

Butler trafia 44-45% trójek wide open. To jest ORTG na poziomie 135

@MarcusCamby napisał, że:

12 godzin temu, MarcusCamby napisał:

 

Butler dostaje tu trochę wolnego miejsca i losy serii są sporo zależne od jego ręki na dystansie.

Zatem podejrzewam, że nie chodziło mu o zostawianie Butlera, jak Bena Simmonsa na trójki wide open, tylko  o trójki open ( 6 feet). W tych playoffs Butler trafia takie trójki na skuteczności 11,1%. To jest ORTG na poziomie 33,3. W całym sezonie na skuteczności 32,3%. To jest ORTG na poziomie 96,9. Założenie Marcusa jest bardzo słuszne. 

12 godzin temu, Tomek9248 napisał:

No a już zupełnie nie ma to sensu w momencie, gdy poza tymi 2 głównymi graczami, którzy są defacto centrami

Blake Griffin jest defacto centrem? Chyba nie widziałeś go na oczy w tym sezonie. Można wiele zarzucić Pelicans, ale Griffin na PF to jest jedna z najlepszych opcji w NBA na ten moment na tej pozycji.

 

Mówienie o sweepie w tej serii to nieporozumienie. Nieprzypadkowo Pelicans skończyli sezon regularny przed Lakers, mimo tego, że mieli nawet większe problemy z urazami niż ekipa z LA.

W obu opisach nie podobają mi się minuty. Bardzo duże minuty dla Russella ( w RL NBA tylko 29 MPG), Favorsa ( w RL NBA tylko 20 MPG i to głównie przeciwko rezerwowym lineupom), Tyusa Jonesa ( nie grał w playoffs), Griffina ( 29MPG prawdopodobnie z uwagi na kontuzję)

Podoba mi się to, jak Griffin z Davisem mogą w parze masakrować Lakers, bo LeBron jest na tym etapie kariery, gdzie w obronie jest jak drzwi obrotowe, a w ataku ciężko powiedzieć do którego roku jego formę porównywać.  Russell zagrał wg advanced stats jedne z najgorszych play-offs pierwszej opcji ever i zrobił on/off na poziomie minus 43, tutaj gra 36 minut... Leonard robi w 2 rundzie z Butlera szmatę, kiedy ten go kryję i po bronionej stronie parkietu nie poznaję Jimmyego ( przed sezonem mówiłem o tym, że Butler nie podpisałby z Lakers maxa, teraz nie wiem, czemu Lakers mieliby chcieć go podpisać za maxa, którego tak czy inaczej pewnie gdzieś dostanie, ale wydaje się, że będzie już tylko gorzej). Obie drużyny mają dużo niesprawdzonych rolesów: dwóch Jonesów + Robinson w Pelicans. Dwóch rookies Huerter+ Brown w Lakers, McDermott i Korver praktycznie poza rotacjami swoich zespołów ( Korver wg źródeł nie grał w G5 z powodu kontuzji). Obie drużyny są pod tym względem bardzo płytkie, łatwo można atakować słabości, przeciwko Warriors nie będzie z obu tych drużyn co zbierać, ale tutaj szykowałby się ciekawy pojedynek.

Nie wchodząc w szczegóły, gdyby Griffin grał w tej serii od G1, miałbym Pelicans w 7, jako że gra dopiero od G3 głosowałbym na Lakers w 6, gdybym mógł.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie no fluber, Marcus napisał wprost, że Griffin nie biega za Butlerem, kryje go od pomalowanego i daje Butlerowi za 3 rzucać. Czyli nie contestuje - wideopen (inna sprawa, że w 1 rundzie próbki takich rzutów są znikome, bo ani Nets, ani nikomu innemu nie przyszło do głowy zostawianie Butlera jako założenie - takie wizjonerstwo jak Rondo i LJ 😉 ) . W przypadku zaś choć lekkich prób contestowania Griffin będzie mijany przez Butlera na obwodzie. Nie wiem jak można próbować bronić takiego matchupu w D.

Lebrona mocno mi tu atakujesz, chyba ostatnio lorak coś tam o jego defensywie wrzucał. Jak grałby w PO się nie dowiemy, ja z niego najlepszego gracza planety w tych PO robić nie zamierzam, ale już bez jaj jak Camby próbuje pisać "zostało tylko nazwisko". Russell grał niższe mpg ze względu na blowouty przecież i nie będzie tu ani pierwszą opcją, ani nie będzie miał na sobie Bena. Moi rolesi są "troszkę" bardziej sprawdzeni i przede wszystkim lepsi w PO/obecnym sezonie. Co do mpg Favorsa - nawet w tych PO jak Snyder raz stwierdził, że warto wygrać mecz, a nie katować grę Gobertem na C, to Favors zagrał 17 minut w samej drugiej połowie spotkania. Zarzuty do Quina, nie do mnie.

 I bardzo, ale to bardzo proszę nie pisać nic o 2 rundzie - pod względem formy z RL (nie wybiegamy tak w przyszłość), ale też i pod względem dalszych matchupów (szanujemy naszego rywala i nie wiemy czy zagramy dalej).

 

Nie wchodząc w szczegóły - sweepa proponuję ze względu na terminarz, bo bez Griffina 2-0 w NO widzę oczywiste i dokończenie serii w LA. Ale cieszy mnie, że nawet oponenci Lakers widzą kto tu wygrać powinien^

Edytowane przez january

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

LeBron miał podobny RS do 2015 roku - kontuzja, opuszczone mecze, niemal taka sama boxscore'owa produkcja, zardzewiały, in plus w obronie w porównaniu do poprzedniego (13/14, tutaj 17/18) sezonu, in minus w ataku, uczciwie jest raczej założyć, że pomimo upływu wieku miałby podobne playoffy do tych z 2015 roku: niby męczył się w ataku przez kontuzje Cavs (~50%TS) ale pod względem overall impactu dalej miał impakt superstara w tej lidze, za to nie miał LeBron's factor jak w latach 12-14 i 16-18 w playoffach gdzie wchodził na ~jordanowy poziom. Za rok będzie bounce back season albo last dance, zwał jak zwał. Dobrze grał te ostatnie mecze po kontuzji przed shutdownem.

Straszne missmatche na korzyść Lakers, w obecnej lidze nawet strzelec na poziomie Butlera robi >40% z wide open 3s, a LeBron to wciąż gracz wokół którego trzeba mieć defensywny plan do bronienia go, a tu na pozycjach 2-4 najlepszy obrońca to chyba faktycznie ten Derrick Jones, ogromny problem zarówno jeżeli chodzi o ułożenie defensywnego planu jak i bronienie switchów. Ci Pels nie są tacy źli pomimo niewypału z Wallem, ale Lakers to jest bardzo kiepski matchup, największy mankament Pelicans to największe atuty Lakers. Griffin albo zostawia wide open 3s Butlerowi, albo jest strasznie mijany przez Bucketsa, mówimy o gościu o szybkości atletycznego SG i topowym ballhandlerze na pozycjach 2-3, jak kogoś takiego ma bronić Blake, Derrick Jones jako stoper na LeBrona, i tak dalej... Z zespołem posiadającym rolesów na pozycjach 2-3 byłoby dużo łatwiej. A to abstrahując od absencji.

Edytowane przez BMF
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jasiu, rozgrywajacego mogą Tobie zawiesić.

Cytat

"[Perez] Nets' D'Angelo Russell cited for marijuana possession in checked bag at LaGuardia"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbuje zrozumieć czemu Camby daje takie małe minuty Davisowi - to byłby jego career low a on pokazał że potrafi sam obrócić serię.

Spodziewałem się że tu będzie grał jakieś 44 mpg pod nieobecność Griffina a nie 36.

Chciałem grać 4-3 Lakers, ale dziwne wykorzystanie Davisa i wyjątkowo pechowa nieobecność Blake'a... I jego kontuzja ciągnąca się potem, plus złe matchupy teraz mnie przesuwaja w zakres 4-1, 4-2.

Choć sweep to żart, akurat przy takim składzie Lakers i ofensywnym talencie w Pelicans. W najgorszym przypadku wygrają tylko G3 z rozprężonymi gospodarzami 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt. Nie przemyślałem tego. Mogłem Antkowi zwiększyć minuty w tych dwóch pierwszych spotkaniach, gdzie ma większą rolę i odpowiedzialność. Ale też warto pamiętać, że mniejsze minuty to więcej sił i energii. Jakby nie patrzeć Davis jest rokrocznym rekordzistą w mikrourazach i wizytach w locker room. Co prawda Davis to nie Jokic czy Embiid by w czwartej kwarcie oddychał już rękawami, ale skoro dałem mu mniejsze minuty to oczekuje większej intensywności., a serie też prognozuje długą.

Z tymi złymi matchuoami to uważam, że przesadzacie. Uważam, że sprawa jest pod tym względem wyrównana, chociażby Davis - Favors, Hield - Huerter i bardzo moim zdaniem ciekawa para Tyus Jones - Russell. Warto pamiętać też, że LeBron broni mojego najlepszego gracza, a gra sporo minut z słabym w obronie Olynykiem na centrze co powinien wykorzystywać Davis, ale również Baynes.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, Alonzo napisał:

Jasiu, rozgrywajacego mogą Tobie zawiesić.

100$ go to ponoć będzie kosztować :P chyba przeżyje.

Godzinę temu, Wooden napisał:

Choć sweep to żart, akurat przy takim składzie Lakers i ofensywnym talencie w Pelicans. W najgorszym przypadku wygrają tylko G3 z rozprężonymi gospodarzami 

Raczej na powrót Griffina by się moi zmobilizowali, a nie rozprężyli 😉 

53 minuty temu, MarcusCamby napisał:

bardzo moim zdaniem ciekawa para Tyus Jones - Russell. Warto pamiętać też, że LeBron broni mojego najlepszego gracza, a gra sporo minut z słabym w obronie Olynykiem na centrze co powinien wykorzystywać Davis, ale również Baynes.

No już Ci napisałem, co z kopią pod względem warunków fizycznych i ilości przechwytów Jonesa (McConnellem) robił Russell nawet w tej słabej swojej ofensywnie serii z RL Sixers.

Jak Baynes wykorzystuje niby grę vs Olynyk? I proszę mi tu nie pisać o słabym w obronie Olynyku, przecież to nieprawda.

Edytowane przez january

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, january napisał:

100$ go to ponoć będzie kosztować :P chyba przeżyje.

Raczej na powrót Griffina by się moi zmobilizowali, a nie rozprężyli 😉 

No już Ci napisałem, co z kopią pod względem warunków fizycznych i ilości przechwytów Jonesa (McConnellem) robił Russell nawet w tej słabej swojej ofensywnie serii z RL Sixers.

Jak Baynes wykorzystuje niby grę vs Olynyk? I proszę mi tu nie pisać o słabym w obronie Olynyku, przecież to nieprawda.

Z całym szacunkiem do McConella, ale jaki sens porównywać go Tyus Jonesa?

To już moje porównanie Tyus Jonesa do CP3 ma więcej sensu.

Olynyk dobry czy słaby obrońca? Ring wolny, moim zdaniem na centrze będzie niszczony. Baynes go zniszczy w pomalowanym, o Davisie nie wspomnę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, MarcusCamby napisał:

Z całym szacunkiem do McConella, ale jaki sens porównywać go Tyus Jonesa?

To już moje porównanie Tyus Jonesa do CP3 ma więcej sensu.

Olynyk dobry czy słaby obrońca? Ring wolny, moim zdaniem na centrze będzie niszczony. Baynes go zniszczy w pomalowanym, o Davisie nie wspomnę.

Nie, nie ma :P Sorry, ale Tyus to nonfactor, który nie ma przede wszystkim size'u,  ale i skillu Simmonsa w defensywie. Więc jak jeszcze Davis nie wychodzi na picku to masz tu kolejny problem.

Czym konkretnie zniszczy go Baynes? To nie jest żaden 1v1 player w ofensywie. A KO zagra przeciw Davisowi jakieś 4  minuty na mecz, już pomijając że jest to dobry defensor, to zniszczeń w takim wymiarze czasu nie przewiduję specjalnych,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doskonała para gdzie toralnie nie mam pojęcia jak zagłosować. 

Z jednej strony można pisać o gwiazdach ale czy ten sezon nie pokazał ze te kłopoty zdrowotne to poważna kwestia? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 minutę temu, ignazz napisał:

Doskonała para gdzie toralnie nie mam pojęcia jak zagłosować. 

To przeczytaj co zostało wyżej napisane i już będziesz wiedział 😉 

Edytowane przez january

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Alonzo napisał:

Jasiu, rozgrywajacego mogą Tobie zawiesić.

 

U nas jego tam nie było jeszcze. 

A torba znając życie „ kuzyna” 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...