Skocz do zawartości
january

beGM - [Playoffs 2018 ECF] (1) Philadelphia 76ers - (3) Cleveland Cavaliers

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Ja to nawet nie odnosiłem się do całej Twojej taktyki. :] O ile nawet zgadzam się, że Joel jest trochę przeceniany, o tyle Ty założyłeś, że on jest nieefektywnym scorerem. A to nieprawda, zdrowy Embiid jest świetnym scorerem, ale można go ograniczyć, mając np. Horforda/Baynesa i super aktywnych obwodowych. Ty napisałeś, że korzystasz z jego braku efektywności, ale jego trzeba jakoś ograniczyć, żeby był nieefektywny, a puszczenie na niego Love'a i Dirka (lol) bez żadnego gameplanu (niech sobie gra 1vs1) raczej nie spowodowałoby, że Jojo robiłby 23ppg na 50%ts jak w serii z Cs.

 

Tak generalnie, skoro pytasz o taktykę, oba zespoły wzajemnie świetnie by się ze sobą fitowały (z jednej strony inside-outside Cavs ze smallballem i wyrzucaniem Embiida spod kosza, z drugiej Embiid, który mógłby brutalnie zabijać pomysł z Lovem/Dirkiem na C), ale niestety Tecu ma hardkorowe zadanie, bo takie chyba uroki tej gry, że jak zespół w RL w zupełnie innych warunkach daje ciała, to ciężko potem przekonać, że w innych byłoby inaczej. Dlatego chyba najlepiej w tej grze mieć zawodników z różnych ekip, bo przynajmniej się nie ryzykuje, że jeden choke zespołu X kończy komuś grę. :tongue: Ja np. sądzę, że Simmons z takimi Cavs (odpoczywający w obronie LBJ, brak rim protectora, znacznie słabsza obrona) zagrałby dużo lepszą serię niż z C's, ale nie mam za wielu argumentów na potwierdzenie tej tezy, a ciężko przejść obok tego, jak z tym Bostonem zagrał  :smile: Ale oczywiście jestem ciekaw opisu, bo ten skład na papierze jest wspaniały.

Edytowane przez BMF

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może coś Wam się podoba w mojej taktyce, czy widzicie same minusy? :smile:

 

Niezłym ruchem jest wystawienie w pierwszej piątce niejakiego LeBrona Jamesa.

 

On może zrobić różnicę w tej serii.

 

A tak bardziej poważnie, to jestem rozczarowany, że bagatelizujesz swoje największe problemy i bardziej szukasz propagandy, jakiejś kwadratury koła niż rzeczywistych pomysłów na ich zniwelowanie. Przeczytam to potem jeszcze raz, skoro jesteś łasy na pochwały :P

 

Na pociechę Ci powiem, że moje doświadczenie z tej gry i obserwacja zależności głosowań wskazuje, że większość widzi w Tobie faworyta :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak generalnie, skoro pytasz o taktykę, oba zespoły wzajemnie świetnie by się ze sobą fitowały (z jednej strony inside-outside Cavs ze smallballem i wyrzucaniem Embiida spod kosza, z drugiej Embiid, który mógłby brutalnie zabijać pomysł z Lovem/Dirkiem na C), ale niestety Tecu ma hardkorowe zadanie, bo takie chyba uroki tej gry, że jak zespół w RL w zupełnie innych warunkach daje ciała, to ciężko potem przekonać, że w innych byłoby inaczej. Dlatego chyba najlepiej w tej grze mieć zawodników z różnych ekip, bo przynajmniej się nie ryzykuje, że jeden choke zespołu X kończy komuś grę. :tongue:

 

Zgadza się, to jest największy problem tej gry, który mnie strasznie wkurwia. Czasem można odnieść wrażenie, że wymiany jednych graczy na drugich nie mają znaczenia, bo właściwie cały tok myśleniowy ogranicza się do LeBron - Cavs, Lillard - Blazers itd.

 

A ten pogrubiony fragment nic nie rozwiązuje, co widziałem u Blazers czy teraz widzę u Sixers.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja to nawet nie odnosiłem się do całej Twojej taktyki. :] O ile nawet zgadzam się, że Joel jest trochę przeceniany, o tyle Ty założyłeś, że on jest nieefektywnym scorerem. A to nieprawda, zdrowy Embiid jest świetnym scorerem, ale można go ograniczyć, mając np. Horforda/Baynesa i super aktywnych obwodowych. Ty napisałeś, że korzystasz z jego braku efektywności, ale jego trzeba jakoś ograniczyć, żeby był nieefektywny, a puszczenie na niego Love'a i Dirka (lol) bez żadnego gameplanu (niech sobie gra 1vs1) raczej nie spowodowałoby, że Jojo robiłby 23ppg na 50%ts jak w serii z Cs.

 

Albo mając Whiteside'a/Adebayo, którzy kryli go w serii z Heat i trafiał na nich na skuteczności 34,4% FG

 

Albo Grega Monroe, który krył Embiida w 17 posiadaniach, w których Embiid nie trafił ani jednego rzutu.

 

Ja nie wykluczam, że mogę się mylić. Jeśli Embiid będzie w świetnej formie fizycznej ( Waszym zdaniem) i będzie robił jakieś kosmiczne skuteczności ( Waszym zdaniem) to z pewnością pojawi się jakaś pomoc od LeBrona (przeciez o tym przekonałbym się grając normalną serię), skoro Simmons nie grozi rzutem z dystansu. Natomiast ta gra 1 na 1 ma powodować, żeby Embiid grał jak najwięcej 1 na 1, żeby szło do niego dużo piłek i żeby nie miał siły w końcówce. Dokładnie to działo się w serii z Bostonem.

 

Embiid nie był efektywnym scorerem, ani w 1, ani w 2 rundzie play-offs w RL NBA i mnie jest trudno uwierzyć, żę trafił akurat na takich świetnych obrońców.

 

W tym sezonie przeciwko Cavs Embiid rzucał na skuteczności 42,8% FG...

 

 

 

Tak generalnie, skoro pytasz o taktykę, oba zespoły wzajemnie świetnie by się ze sobą fitowały (z jednej strony inside-outside Cavs ze smallballem i wyrzucaniem Embiida spod kosza, z drugiej Embiid, który mógłby brutalnie zabijać pomysł z Lovem/Dirkiem na C), ale niestety Tecu ma hardkorowe zadanie, bo takie chyba uroki tej gry, że jak zespół w RL w zupełnie innych warunkach daje ciała, to ciężko potem przekonać, że w innych byłoby inaczej. Dlatego chyba najlepiej w tej grze mieć zawodników z różnych ekip, bo przynajmniej się nie ryzykuje, że jeden choke zespołu X kończy komuś grę. :tongue: Ja np. sądzę, że Simmons z takimi Cavs (odpoczywający w obronie LBJ, brak rim protectora, znacznie słabsza obrona) zagrałby dużo lepszą serię niż z C's, ale nie mam za wielu argumentów na potwierdzenie tej tezy, a ciężko przejść obok tego, jak z tym Bostonem zagrał  :smile:

Moim zdaniem problemem Simmonsa nie była słaba gra, bo wcale nie była aż tak słaba, tylko fakt, że się delikatnie mówiąc obsrał w serii z Celtics. Jego gra była całkiem dobra, ale strasznie mu zabrakło doświadczenia w niektórych momentach. A przeciwko LeBronowi w finale konfy presja będzie tylko większa.

 

 

Ale oczywiście jestem ciekaw opisu, bo ten skład na papierze jest wspaniały.

 

Na papierze, to w rotacji Tecu w poprzedniej serii było 5 nierzucających za 3 ludzi ( Ben, Joel, Frank, Josh Jackson i WCS), 2 ludzi, którzy rzucali za 3 po 31% w tych play-offs ( Robert + Josh), Ibaka trafiający na poziomie Rondo, rzucający w regularze w Bulls 35,9% za 3 Holiday i rzeczywiście świetny Klay Thompson, który nagle sam robi spacing w tej drużynie, no sorry:) To ja muszę chować Rondo całe play-offs, a tutaj mamy świetny skład na papierze? :smile: Jesteśmy w 1998? :smile:

Zgadza się, to jest największy problem tej gry, który mnie strasznie wkurwia. Czasem można odnieść wrażenie, że wymiany jednych graczy na drugich nie mają znaczenia, bo właściwie cały tok myśleniowy ogranicza się do LeBron - Cavs, Lillard - Blazers itd.

 

A ten pogrubiony fragment nic nie rozwiązuje, co widziałem u Blazers czy teraz widzę u Sixers.

Błagam, tylko nie mów, że mam słabszy suport dla LeBrona niż to, co weszło z nim do finałów NBA. Naprawdę, błagam;(

Edytowane przez fluber

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakby to powiedział CM.

 

 

NIE MASZ GOAT RIM PROTECTORA T.THOMPSONA.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adebayo/Whiteside to chyba najlepszy duet obrońców na Embiida w całym NBA, zwłaszcza Adebayo jest przejebany. W RS, Embiid grał chyba najsłabiej właśnie przeciw Miami/Bostonowi, a tutaj wrócił do serii z Heat z marszu, więc uważałbym z przekładaniem tych serii na rzucenie na niego Dirka Nowitzkiego. :]

 

A Tecu ma kosmiczny na papierze skład, bo Simmons-Klay-Richardson-Covington-Embiid to w RL byłby top3 składów w NBA, pamiętam, jak nie śledziłem Waszej gry, gdy MarcusCamby do mnie napisał z pytaniem o ten skład i miałem WTF, bo nie wiedziałem o co chodzi, ale myślałem sobie ''jaaaa, chciałbym to zobaczyć''. Na papierze, wyśmienity team po obu stronach parkietu. Sixers mieli w tym sezonie 5. defensywę ligi, a w miejsce Redicka wstawiasz Klaya, a w miejsce Saricia - Richardsona albo Ibakę. Poziom Jazz w obronie i trzech allstarów + shooterzy w ataku. DAMN.

 

Tyle że nie-na-papierze byli w playoffach poza Klayem słabiutcy, dlatego jestem ciekaw co Tecu napisze. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sixers to wygrali życie brakiem czasu Sylvinho. W II rundzie dołączając Klaya mieli straszliwy slump, no ale czasem tak bywa^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jakby to powiedział CM.

 

 

NIE MASZ GOAT RIM PROTECTORA T.THOMPSONA.

GOAT RIM PROTECTOREM to jest Embiid - 43% w play-offs - kosmos.

 

Tristan bronił obręczy na poziomie 55,3% w play-offs, Love 58,5%, LeBron 56,1%, Jeff Green 58,6%. To wszystko zbliżony poziom.

 

W sezonie regularnym: Tristan 65,9%, Love 64,4%, LeBron 54,5%, Jeff Green 61,9%.

 

Mam nadzieję, że nikt nie bierze tych tekstów o Tristanie choć trochę poważnie:)

Sixers to wygrali życie brakiem czasu Sylvinho. W II rundzie dołączając Klaya mieli straszliwy slump, no ale czasem tak bywa^

 

A potem nie grali:) Zresztą w 2 rundzie to nie był slump, tylko obrona Rondo na Klayu:)

 

Sixers to wygrali życie tym, że Celtics nie awansowali do 2 rundy, bo w takim przypadku na pewno bym stawiał na team Leszczura.

Edytowane przez fluber

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sixers to wygrali życie brakiem czasu Sylvinho. W II rundzie dołączając Klaya mieli straszliwy slump, no ale czasem tak bywa^

 

jaja sobie chyba robisz. Ja nie wiem jak Ci Wizards przeszli Celtics, a ty mówisz, że mieli możliwość klepnąć Sixers.

 

Ja dałem 4-1 i to zakładając, że Otto Porter był zdrowy na co żaden z Nas nie ma pewności.

 

No chyba, że Randle daje dla Ciebie impact LBJa...

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adebayo/Whiteside to chyba najlepszy duet obrońców na Embiida w całym NBA, zwłaszcza Adebayo jest przejebany. W RS, Embiid grał chyba najsłabiej właśnie przeciw Miami/Bostonowi, a tutaj wrócił do serii z Heat z marszu, więc uważałbym z przekładaniem tych serii na rzucenie na niego Dirka Nowitzkiego. :]

 

Czyli Embiid miał pecha, bo trafił na dwie najgorsze dla siebie defensywy w NBA?:)

 

Oczywiście, nie śmiem porównywać zestawu Love/Nowitzki/Okafor/LeBron do Hassana z Bamem, czy Horforda z Baynesem, ale myślę, że prawda leży gdzieś po środku... Zwłaszcza, że Embiid w tym sezonie nie dominował ani Love'a, ani Nowitzkiego, ani Cavs w sezonie regularnym. Trochę brakuje argumentów z rzeczywistej konfrontacji, że Embiid robiłby jakiś kosmos. Poza tym Dirk gra 10 minut na mecz w rezerwowym lineupie i trudno w ogóle powiedzieć, ile minut będzie miał okazję grać na Embiidzie, prawdopodobnie poza Game 7, gdzie nie będzie Love'a, nie będą mieli okazji się poznać, a nawet jeśli to dosłownie na kilka minut. Chyba trochę źle to ująłem w opisie, pisząc o tym, że będą czasem grać 1 na 1. 

 

Poza tym jesteś trochę psychofanem Embiida i mam nadzieję, że bierzesz pod uwagę fakt iż możesz być ciutkę nieobiektywny?:)

 

 

 

A Tecu ma kosmiczny na papierze skład, bo Simmons-Klay-Richardson-Covington-Embiid to w RL byłby top3 składów w NBA, pamiętam, jak nie śledziłem Waszej gry, gdy MarcusCamby do mnie napisał z pytaniem o ten skład i miałem WTF, bo nie wiedziałem o co chodzi, ale myślałem sobie ''jaaaa, chciałbym to zobaczyć''. Na papierze, wyśmienity team po obu stronach parkietu. Sixers mieli w tym sezonie 5. defensywę ligi, a w miejsce Redicka wstawiasz Klaya, a w miejsce Saricia - Richardsona albo Ibakę. Poziom Jazz w obronie i trzech allstarów + shooterzy w ataku. DAMN.

 

Tyle że nie-na-papierze byli w playoffach poza Klayem słabiutcy, dlatego jestem ciekaw co Tecu napisze. :tongue:

 

 

No tak, w sezonie regularnym byli bardzo mocni, ale w play-offs, tak jak piszesz, byli słabiutcy.

 

No i pamiętaj też, że tutaj ławka to dzieciaki: Ntilikina, Josh Jackson, WCS, czy Justin Holiday (ciut starszy od reszty, jedyny grał w play-offs przez łącznie 11 minut), a w RL Sixers było trochę doświadczenia.

 

Gdyby nie brakło im doświadczenia i formy pewnie by ze mną wygrali, z tym się zgodzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Błagam, tylko nie mów, że mam słabszy suport dla LeBrona niż to, co weszło z nim do finałów NBA. Naprawdę, błagam;(

 

Nie masz, chociaż po pierwsze przeceniasz swoje wzmocnienia, po drugie kiepsko fitujesz i masz problem z odpowiednim ułożeniem piątki. Nawet Ci fatalni Cavs mogli sobie pozwolić na adjustments w osobie wprowadzenia Tristana Thompsona, a ty nie masz tego komfortu. Do tego fatalnie zjebałeś z Baynesem biorąc go niżej niż Okafora. Od początku Ci to mówiłem. Podobnie jak z oddaniem Tysona Chandlera, ale tu poświęciłeś dla większej sprawy, ale cholera Emeka Okafor over Baynes? Zapewne gdybyś miał teraz Baynesa to Tecu straciłby swoją największą przewagę.

 

No i twoim drugim ball handlerem jest McCollum ustawiony na PG. O McCollumie była już dyskusja jak człowiek morza go pozyskał. Możesz sobie odświeżyć, by nie nabrać złudnego przekonania, że wszyscy są przeciwko Tobie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

W serii z Miami, Embiid był ewidentnie zardzewiały i w sumie jeden dobry mecz w ataku jaki zagrał to ten G3 gdy siedział mu jumper. Z Bostonem Embiid fizycznie wyglądał lepiej (te postery na Horfordzie i Baynesie) i za tą serię już można go krytykować (kondycja, shot selection, obrona w G1 i G5, nieradzenie sobie z Horfordem), ale z perspektywy czasu mocno nie doceniliśmy, jak dobrzy w defensywie są Celtics.

 

Zestaw Nowitzki-Love-Okafor to chyba jednak poziom poniżej ligowej średniej jeżeli chodzi o obrońców na Embiida, a on w RS robił 23-11-3 na 58%ts z tego co kojarzę, więc ryzykujesz, że Embiid Ci wrzuca te 25ppg na ~60%TS nawet grając 32-33 minuty, a Love ma duże problemy z faulami. Embiid ma w ofensywie problemy z mocnymi fizycznie centrami dobrymi 1vs1 (Whiteside, Adebayo) albo podkoszowymi którzy mogą go bronić faceup nie faulując go (Horford), taki Dirk to już missmatch.

 

Co nie znaczy, że zadecyduje to o wyniku serii, jak wyżej, tylko odnoszę się do tezy, że Embiid będzie nieefektywny bez względu na gameplan/obrońców. On w ataku bywa cancerem właśnie wtedy, kiedy ma na sobie dobrych obrońców i odpada mu efektywna gra 1vs1. Z perspektywy całego sezonu, Sixers mieli znakomitą ofensywę z nim jako centralną postacią. Jakbyś miał obrońców na Embiida to nie toczylibyśmy tej rozmowy, bo zgadzam się, że jeszcze Joel nie jest tak dobry.

Edytowane przez BMF

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie masz, chociaż po pierwsze przeceniasz swoje wzmocnienia, po drugie kiepsko fitujesz i masz problem z odpowiednim ułożeniem piątki. Nawet Ci fatalni Cavs mogli sobie pozwolić na adjustments w osobie wprowadzenia Tristana Thompsona, a ty nie masz tego komfortu. Do tego fatalnie zjebałeś z Baynesem biorąc go niżej niż Okafora. Od początku Ci to mówiłem. Podobnie jak z oddaniem Tysona Chandlera, ale tu poświęciłeś dla większej sprawy, ale cholera Emeka Okafor over Baynes? Zapewne gdybyś miał teraz Baynesa to Tecu straciłby swoją największą przewagę.

 

No i twoim drugim ball handlerem jest McCollum ustawiony na PG. O McCollumie była już dyskusja jak człowiek morza go pozyskał. Możesz sobie odświeżyć, by nie nabrać złudnego przekonania, że wszyscy są przeciwko Tobie :)

Przeciez ja mam w rotacji lebrona, manu i rondo.

 

Dlatego pisałem ze nie chcę podawac podziału na pozycje. Żeby nie czytać potem takich tekstów.

 

Wziąłem okafora bo świetnie broni obręczy. Gdybym wiedział że baynes zacznie rzucać z rogu...

 

Ci fatalni cavs mogli sobie pozwolić na adjustments a ja nie, bo nie mam kim?

 

Kiepsko fituje z czym przepraszam?:) lebron otoczony strzelcami to zły fit? Czy wyciaganie embiida spod obręczy to problem?

W serii z Miami, Embiid był ewidentnie zardzewiały i w sumie jeden dobry mecz w ataku jaki zagrał to ten G3 gdy siedział mu jumper. Z Bostonem Embiid fizycznie wyglądał lepiej (te postery na Horfordzie i Baynesie) i za tą serię już można go krytykować (kondycja, shot selection, obrona w G1 i G5, nieradzenie sobie z Horfordem), ale z perspektywy czasu mocno nie doceniliśmy, jak dobrzy w defensywie są Celtics.

 

Zestaw Nowitzki-Love-Okafor to chyba jednak poziom poniżej ligowej średniej jeżeli chodzi o obrońców na Embiida, a on w RS robił 23-11-3 na 58%ts z tego co kojarzę, więc ryzykujesz, że Embiid Ci wrzuca te 25ppg na ~60%TS nawet grając 32-33 minuty, a Love ma duże problemy z faulami. Embiid ma w ofensywie problemy z mocnymi fizycznie centrami dobrymi 1vs1 (Whiteside, Adebayo) albo podkoszowymi którzy mogą go bronić faceup nie faulując go (Horford), taki Dirk to już missmatch.

 

Co nie znaczy, że zadecyduje to o wyniku serii, jak wyżej, tylko odnoszę się do tezy, że Embiid będzie nieefektywny bez względu na gameplan/obrońców. On w ataku bywa cancerem właśnie wtedy, kiedy ma na sobie dobrych obrońców i odpada mu efektywna gra 1vs1. Z perspektywy całego sezonu, Sixers mieli znakomitą ofensywę z nim jako centralną postacią. Jakbyś miał obrońców na Embiida to nie toczylibyśmy tej rozmowy, bo zgadzam się, że jeszcze Joel nie jest tak dobry.

Mam okafora który gra 1/4 minut na embiidzie. Parę minut zagra lebron. 60 procent to jednak love jeśli się nie wyfauluje. Jednak uważam że granie dłużej bez shooterów za 3 na piatce przeciwko embiidowi to byłoby gorsze rozwiązanie. Czy byłby to ten tristan czy też chandler. Embiid bronił obręczy w playoffs na 43 procent. Whiteside fantastycznie bronił embiida ale nierzucajacy za 3 wysoki na embiidzie kosztowal heat serię.

 

To oczywiste że nie da się zniwelowac wszystkich atutów rywala. Cos muszę odpuścić. Uznałem że 32 minuty embiida nawet na 25ppg na 60%ts to mniejsze zło niz rozkręcanie klaya czy embiid mogacy grac duże minuty pod obręczą w obronie. To wciąż daje mi 12 minut lebrona przeciwko sixers bez obrony obręczy bo bez embiida na parkiecie. To dużo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wprawdzie LeBron jest coraz bliżej statusu co-GOAT, ale bez przesady z tą obroną na Embiidzie. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym, że przychodzi do poważnej rywalizacji, a ty nie masz drugiego ball handlera, centra nie tylko by bronić Embiida, ale też ograniczyć wjazdy Simmonsa i starasz się dzielić sensownie minuty między czterema graczami o dość podobnej charakterystyce na mniej lub bardziej odpowiednich pozycjach.

 

A Rondo to chyba został zmarginalizowany do 16 minut z ławki, więc w sumie to uznaje go za mało znaczący element układanki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wprawdzie LeBron jest coraz bliżej statusu co-GOAT, ale bez przesady z tą obroną na Embiidzie. :D

A czy ja twierdzę że lebron nakryje go czapką?:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym, że przychodzi do poważnej rywalizacji, a ty nie masz drugiego ball handlera, centra nie tylko by bronić Embiida, ale też ograniczyć wjazdy Simmonsa i starasz się dzielić sensownie minuty między czterema graczami o dość podobnej charakterystyce na mniej lub bardziej odpowiednich pozycjach.

 

A Rondo to chyba został zmarginalizowany do 16 minut z ławki, więc w sumie to uznaje go za mało znaczący element układanki.

To jest bzdura że na 1 miejscu wśród moich problemów wymieniasz BALLHANDLING! Albo ja się kompletnie nie znam. Czy ktoś móglby się w tej kwestii wypowiedziec?

 

Nie mam centra by bronic embiida i tego nie ukrywam.

 

Simmonsa kryje lebron i nie ma mu kto poza klayem rozciagac gry więc nie za bardzo widzę miejsce do wjazdów. Poza tym simmobs bardzo zawiódł w playoffs.

 

Otaczanie lebrona graczami o podobnej charakterystyce czyli shooterami to też problem? Zdecydiwanie się nie znam. Czy, rzeczywiście, praktycznie sami shooterzy wokol lebrona przeciwko embiidowi to problem? Czy w tej kwestii też ktoś mógłby się wypowiedziec?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym, że przychodzi do poważnej rywalizacji, a ty nie masz drugiego ball handlera

 McCollum  + Manu to całkiem zajebiste wsparcie jako secondary ballhandler, zwłaszcza w PO.

Nie dla wszystkich, ale dla LJ akurat.

 

A jak LJ siedzi to są np Rondo czy Wade. Czyli w PO całkiem fajnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fluber mam pytanie . Napisałeś ze love gra koło 30 min, dirk 10 i emeka 8 - co daje 48. Oraz ze wychodzisz w s5 love i emeka - zarówno w I jak i drugiej połowie grasz po 4 min emeka. Brakuje Wiec mi tu 8 minut na centrze później - kto tam gra ?? Jeff green czy Lebron? Bo jakoś ich vs Embiid czy WCS średnio widzę ;) jeżeli będzie Ibaka to może coś da rade bobyk tragiczny, ale pozostała dwójka powinna w te 8 min zdominować zbiórkę i pomalowane..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

To jest bzdura że na 1 miejscu wśród moich problemów wymieniasz BALLHANDLING! Albo ja się kompletnie nie znam. Czy ktoś móglby się w tej kwestii wypowiedziec?

 

Nie mam centra by bronic embiida i tego nie ukrywam.

 

Simmonsa kryje lebron i nie ma mu kto poza klayem rozciagac gry więc nie za bardzo widzę miejsce do wjazdów. Poza tym simmobs bardzo zawiódł w playoffs.

 

Otaczanie lebrona graczami o podobnej charakterystyce czyli shooterami to też problem? Zdecydiwanie się nie znam. Czy, rzeczywiście, praktycznie sami shooterzy wokol lebrona przeciwko embiidowi to problem? Czy w tej kwestii też ktoś mógłby się wypowiedziec?

 

Mogą się wypowiedzieć, ale czy wtedy moje zdanie straci na znaczeniu? ;)

 

LeBron sporo odpuszcza w defie cały czas. Ma wielkie momenty, ale też równie wielkie przestoje. Nie dziwię się mu, bo ma prawo być zje***y, ale skoro oczekujesz od Niego podobnego impactu to nie przykryje Ci Simmonsa, po za tym center broni nie tylko drugiego centra. To chyba oczywiste, że ogranicza też penetracje i łatwe rzuty z pod kosza.

 

Ano i Simmons zagrał słabą serię, bo Boston grał kozacką defensywę, a ty takiej nie masz. Masz problem to zrozumieć, bo chciałbyś by Cavs atakowali jak twój team, a nawet lepiej, bo masz lepszych strzelców, a przy okazji bronili jak Celtics i podobnie ograniczali Embiida czy Simmonsa, a to się nie wydarzy. A skoro nie bronisz ich, to i Klay ma więcej miejsca. Josh Richardson ma więcej miejsca i Ibaka ma więcej miejsca... :smile:

 McCollum  + Manu to całkiem zajebiste wsparcie jako secondary ballhandler, zwłaszcza w PO.

Nie dla wszystkich, ale dla LJ akurat.

 

A jak LJ siedzi to są np Rondo czy Wade. Czyli w PO całkiem fajnie.

 

No super. fluber napisał, że w razie jak ktoś chce to może sięgnąć nawet po Marshona Brooksa. Dla każdego coś miłego i niech każdy sobie wybierze taki zestaw jaki go przekonuje.

 

Wróć do mojego pierwszego postu. Za dużo przypuszczeń kto może grać, rotacja powinna być jasno określona, by znać zalety i wady teamu.

Edytowane przez MarcusCamby

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...