Skocz do zawartości
matek

Los Angeles Lakers 2015/2016

Rekomendowane odpowiedzi

Clarkson to mój człowiek.

Lou o Lou - nie chciałem go bo spie*doli 15 spotkań, by być hero w 1. Nie kalkuluje się. A jeszcze zabierze piłeczkę zbyt często młodym.

Scott to Scott - Randle&Russell są tak kure*sko źle prowadzeni, że trzeba się starać by to tak fatalnie robić.

 

@Van - co do zwolenników tank. Ja po prostu jestem zwolennikiem minut DAR, JC, Browna, Nance'a i Randle'a.

A nie Lou, Huertasa, Younga, Bassa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możecie mi powiedzieć o co Wam chodzi? Przegrywamy - źle. Wygrywamy - źle.

 

Dwóch debiutantów wychodzi w pierwszej piątce i dostaje po 30 minut - źle, bo dwóch innych debiutantów gra za mało.

 

Randle i Russell grają średnio po 27-28 minut. Mniej więcej tyle co Towns i Porzingis. 

 

Lou (który swoją drogą gra ogólnie dobrze, zwłaszcza od grudnia), dostaje średnio minutę więcej od Russella, a 3,5 mniej od Clarksona. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Randle i Russell grają średnio po 27-28 minut. Mniej więcej tyle co Towns i Porzingis. 

 

Lou (który swoją drogą gra ogólnie dobrze, zwłaszcza od grudnia), dostaje średnio minutę więcej od Russella, a 3,5 mniej od Clarksona. 

Hola, hola czemu patrzysz na cały sezon?

Jeśli chodzi o last 2 weeks to Randle gra 23, a Russell 25 min. Towns 34, Kristaps 27.

 

Z tego jesteśmy jedyną ekipą, gdzie zupełnie nie walczymy o PO, więc młodzi powinni grać naprawdę grube minuty, a tendencję w przypadku duetu DAR-JR mamy spadkową. Cieszy mnie, że Brown zagrał teraz 30 minut. Zobaczymy ile jeszcze pogra jak wróci KB i czy dalej będzie kompletnie niekreowany. 

 

I to co odpier*ala zwłaszcza względem Russella w mediach Scott to jest masakra. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego jesteśmy jedyną ekipą, gdzie zupełnie nie walczymy o PO, więc młodzi powinni grać naprawdę grube minuty, a tendencję w przypadku duetu DAR-JR mamy spadkową. Cieszy mnie, że Brown zagrał teraz 30 minut. Zobaczymy ile jeszcze pogra jak wróci KB i czy dalej będzie kompletnie niekreowany. 

 

I grają grube minuty, bo przecież jest jeszcze Nance - kolejny debiutant, który gra dużo. Zabiera minuty Randle'owi, bo jest od niego po prostu lepszy.

 

Też bym wołał, żeby Russell grał trochę więcej kosztem Williamsa, ale prawda jest taka, że obniżył ostatnio loty.

 

A co się dzieje w mediach to za bardzo nie śledzę.

Edytowane przez Jendras

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mnie bardziej boli fakt, ze Lakers nie da się oglądać...

wyglada to brzydko po prostu na parkiecie

 

czerwone latarnie przeszłości typu clips mavs minny czy stare 76ers jakoś lepiej mi podchodziłu choć budziły szyderę dosyć jednoznacznie...

 

mozna mieć słabsze lata

słabszy skład

pecha z kontuzjami

zawalone salary

 

ale paru słabeuszy mimo wszystko grało choć ciekawie/minimum 1-2 graczy budziło ciekawość/widać było światełko a u Lakers wcale to wcale nie widzę tych pozytywów

 

przyjrzałem sie blizej "nadziejom" czyli młodym i nie widzę z tego na razie nic ciekawego

nie neguję potencjału ale obraz jaki sie wyłaniał w lato był jednak inny....

 

jasne gra KB rozmonowała system od srodka/rotacja trenera WREDNA i PARSZYWA ale nawet przy wygranych ( 76ers choć trochę się zbudowali) nie widzę powiewu radosci...

 

media to inna sprawa a tez nie wesoło

 

ostatni tak bolący oczy zespół to spurs 1996 ale tam jednak DRob i Elliott wrócili a mega farta mielismy 24 maja....

pamiętajmy że szanse wtedy były sztucznie podwyższone ( do 21%) ze wzgledu na zakaz #1 dla najsłabszych Vancouver

 

nie zazdroszczę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 przecież jest jeszcze Nance - kolejny debiutant, który gra dużo. Zabiera minuty Randle'owi, bo jest od niego po prostu lepszy.

Jendras dawanie minut Nance'owi wcale nie musi odbywać się kosztem Juliusa przecież są jeszcze minuty na środku za Hibbertem. Bass na tą chwilę nie jest lepszy ani od jednego ani od drugiego młodego i inwestowanie w jego rozwój też sensu nie ma  :peaceful:

 

@ignazz a mógłbyś tak czasami konkretnie napisać co Ci właściwie nie pasuje w tych młodych graczach ? ok, wpadłeś, napisałeś, że nie widzisz nic ciekawego to napisz chociaż czego się konkretnie spodziewałeś latem u nich zobaczyć, a czego nie widzisz

Edytowane przez Van

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Van, Bass w przeciwieństwie do Randle'a coś broni i od jakiegoś czasu - podobnie jak Lou - gra dobrze. 

 

Zresztą, Scott widzi problem, bo kombinuje jak tu sparować Randle'a z Nancem (choć pomysł, aby to zrobić na pozycjach 3 i 4, niezbyt mi się podoba).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jendras a pod jakim względem w tej defensywie robi więcej niż Randle ? na pewno bloki z pomocy, miewa mecze kiedy faktycznie fajnie pod tym względem wygląda, ale nie jest to norma, nie odstrasza nikogo od atakowania kosza. W obronie indywidualnej, wyglądają bardzo podobnie obaj są silni i mają niezłą pracę nóg. Za to Randle zjada Bassa jeżeli chodzi o zbiórki.

 

Bass podobnie jak i Williams od jakiegoś czasu gra dobrze bo w odróżnieniu od Russella i Randle'a mają lepiej określone role (nawet jeśli nie są one dla nich najlepsze), jak by nie grali, kim by nie był rywal, jak by się nie matchupowali to wiedzą, że dostaną swoje minuty, a ci dwaj młodzi ? nigdy nie wiedzą na ile minut mogą liczyć i to by nie było nic dziwnego gdyby było uzależnione od tego co pokazują na parkiecie, ale tak nie jest. Nie ma znaczenia czy grają dobrze czy źle Byron i tak może ich posadzić nie tłumacząc potem czego właściwie konkretnie chce, co powinni zmienić/poprawić poza ogólnikowym "man up".

 

Nie widać też za bardzo obrazków kiedy coś w trakcie przerw im tłumaczy, najczęściej robi to Kobe lub MWP. Dla porównania w meczu z Sixers tak mi się rzuciło w oczy kiedy rzucane były osobiste obok ławki gości, że Brown cały czas coś młodym graczom podchodził i tłumaczył. Ja rozumiem, że młodzi muszą sobie zapracować na wszystko, ale też bez przesady, nie można dawać weteranom taryfy ulgowej na wszystko, młodych ciągle krytykować zwłaszcza, że nie jesteśmy contenderem, a młodzi gracze to nie pionki, a weterani (oprócz KB) to żadne wielkie gwiazdy.

Edytowane przez Van

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja myślę ze to trzymanie na ławce młodych może nie jest najlepsze, ale też ma swoje plusy.

 

Młodzi nie mają poczucia, że wypadają i grają i wszystko im wolno bo są młodzi. Mają poczucie mentalne, że muszą zapracować i akurat to jest dobre. Wiadomo, że minut na parkiecie nic nie zastąpi, ale podobnie jak dyscypliny.

 

Za rok będą już troche ograni, bardziej gotowi psychicznie do gry i jak wypadną to pewnie wyjdą na parkiet jeszcze lepsi niż można by się spodziewać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj Scott znowu zrugał przez media Randle'a za niedojrzałość i za obrażanie się gdy go zdejmuje z parkietu, Randle z kolei poskarżył się, że coach wszystko zrzuca na niego a tak naprawdę nikt nie bronił z Suns w 4Q... Robi się... dziwnie. Z jednej strony popieram tutaj Scotta. Nie można dać sobie wskoczyć 20-latkowi na łeb, trzeba go uczyć pokory i dyscypliny batem, a nie kijem z marchewką.

 

Z drugiej strony, takie szastanie młodziakiem w dwie strony może się źle skończyć...

 

Hm...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawda jest taka, że Russell (zwłaszcza) i Randle są dosłownie gnojeni w mediach przez Scotta. To nie jest dobre i mnie nie zdziwi jak dojdzie do potężnego wybuchu od któregoś z nich, bo Scott swoim durnowatym paplaniem w mediach do tego prowadzi,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj Scott znowu zrugał przez media Randle'a za niedojrzałość i za obrażanie się gdy go zdejmuje z parkietu, Randle z kolei poskarżył się, że coach wszystko zrzuca na niego a tak naprawdę nikt nie bronił z Suns w 4Q... Robi się... dziwnie. Z jednej strony popieram tutaj Scotta. Nie można dać sobie wskoczyć 20-latkowi na łeb, trzeba go uczyć pokory i dyscypliny batem, a nie kijem z marchewką.

 

Z drugiej strony, takie szastanie młodziakiem w dwie strony może się źle skończyć...

 

Hm...

przede wszystkim żeby czegoś takiego młodego gracza nauczyć Scott powinien pokazać, że każdy ma wykonywać swoje zadania, bronić niezależnie od stażu, inaczej jaki wysyła sygnał - jak pograsz parę lat to możesz robić co chcesz ? pisałem jakiś czas temu jak podczas meczu Spurs Pop zdjął całą piątkę bo nie podobało mu się to co robią, to jest wysyłanie jasnego, czytelnego sygnału do całej drużyny, a nie takie żałosne zwalanie winy za własną niekompetencję trenerską na jednostki i to nie te faktycznie najbardziej za grę zasługujące, ale po prostu najmłodsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli co? Scott zostaje = wirtualnie żegnamy JR + DR? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt jest taki, że jednym z najlepszych obrońców LAL był Kobe (!) i to widać jak rozstawia pozostałych zawodników, gdy jest na boisku (to, że szybkościowo, nie zawsze daje rady to inna kwestia). A jeśli chodzi o obronę JR i DR to jak dla mnie to dramat, a na przesunięcie do rezerw zareagowali mniejszym lub większym fochem, a nie oszukujmy się ich największym życiowym osiągnięciem, jest to zostali wybrani w pierwszej rundzie draftu. To czy Randle i Russell będą przyszłością LAL wyklaruje się na przestrzeni następnych 2-3 sezonów, bo tyle zazwyczaj trwa wdrożenie do ligi.

 

Mi osobiście podoba się Jordan Clarkson, choć nie wiem czy czasem nie będzie zbyt "nudny" dla LAL.

 

Można mieć bekę z tego co robi Scott, no ale obronę grają zawodnicy na boisku, a "obrona" Lakers pojawiała się na n-razy vine.

Randle i Russell to rookie i na hasło, skakać powinni tylko pytać jak wysoko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt jest taki, że jednym z najlepszych obrońców LAL był Kobe (!)

 

Na czym opierasz tę teorię, bo fakt to to niestety nie jest? :)

 

Z graczy regularnie występujących w rotacji, najlepszymi obrońcami Lakers w tym sezonie są Bass i Nance Jr., ze S5 najlepszy jest Clarkson.

 

Kobe jest statystycznie najgorszy – zarówno pod względem On Court DRtg, jak i Off Court DRtg. Oczywiście trzeba wziąć poprawkę na to, że Kobe najczęściej grywa przeciw S5 rywali, jednak nie mam pojęcia jak Ci wyszło, że to właśnie Bryant jest jednym z lepszych obrońców Lakers.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na czym opierasz tę teorię, bo fakt to to niestety nie jest? :smile:

 

 

Gdybyś doczytał zdanie do kropki to nie musiałbyś przeglądać statystyk LAL i klepać jakiś 399 znaków i zastanawiać się nad tym jak mi to wyszło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdybyś doczytał zdanie do kropki to nie musiałbyś przeglądać statystyk LAL i klepać jakiś 399 znaków i zastanawiać się nad tym jak mi to wyszło.

 

Nic się nie bój, przeczytałem i zmartwię Cię – niczego reszta zdania nie zmienia. Chyba, że masz coś na poparcie tej tezy, że rozstawia pozostałych zawodników, co rzekomo prowadzi do poprawy obrony? Bo statystyki które przytoczyłem biorą pod uwagę całościowy wpływ na obronę danego gracza, więc rozstawianie partnerów na plus też by w nich wyszło :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdybyś doczytał zdanie do kropki to nie musiałbyś przeglądać statystyk LAL i klepać jakiś 399 znaków i zastanawiać się nad tym jak mi to wyszło.

Równie dobrze możesz napisać, że jednym z najlepszych obrońców w Lakers jest w tym sezonie Mark Madsen :nevreness:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mirwir jako kibic Rockets docenia KB chociaż za starania w defensywie bo u Hardena tego nie zobaczy:) :rapture:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorry Mirwir, ale to jest jakiś bullshit, który nabazgrałeś.

 

Kobe rzecz jasna nie jest najlepszym D w Lakers, jest jednym z najgorszych. Nie łapię, uwierzyłeś w propagandę Scotta w mediach? Która tak np mnie wku*wiała?

 

To, że Kobe "rozstawia" juniorów w D - co w tym ku*wa dziwnego? W całym NBA to jest norma, że vets tak z młodszymi ogarniają, jak ci się pogubią.

 

Nie wiem jak można czepiać się def Russella, gdy są takie ogórki w tym elemencie (gorsi od DAR już teraz!) jak Lou, Huertas i obecnie Kobe. Randle owszem gubi się czasem w rotacjach, ale za to nadrabia intensywnością i rebs. Ot typowo nieograny rookie. A Kelly czy Sacre to wiadomo - chu*owinza bez perspektyw w D.

 

I jak uważasz, że Scott chromoląc w mediach regularnie na Russella i Randle'a jakby zamiast jego podopiecznymi, to byli jego rywalami robi ok. Jak uważasz, że to zdrowe dla rookies, gdy vets w klubie są lizani po jajkach przez Scotta, a na DAR i Russella wylewany jest przez Scotta taki kubeł pomyj, jakby nie byli pickami draftu tylko typami z maxami to coś tu nie halo.

 

Z młodymi się pracuje na okrągło i to tym  powinien sie zająć Scott, a nie non stop nawrzucać im w mediach, jakby to on był bogiem trenerki, a młodzi mu wszystko partolą.

 

Obecnie większe zarzuty niż do tego, że jest fatalnym trenerem mam do otoczki pozasportowej + trochę do rotacji.

Edytowane przez january

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.