Skocz do zawartości
Findek

Polska scena polityczna w Internecie

Rekomendowane odpowiedzi

36 minut temu, Cardi napisał:

Twoją odpowiedzią jest przeszkolenie snajperskie randomowego pojeba z bronią.

Możesz podać swój tok rozumowania, jak do tego doszedłeś na podstawie mojej wypowiedzi, bo jestem naprawdę ciekawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
5 minut temu, Cardi napisał:

Oraz na tym, że 4-8 lat temu było podobnie, ale wtedy nikt dramy nie robił.

gdyby było podobnie, to o Amber Gold i paru innych aferach nigdy byśmy się nie dowiedzieli z mediów publicznych

ewentualnie byśmy się dowiedzieli, ale nie jako o aferach

Edytowane przez quevas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, RappaR napisał:

Możesz podać swój tok rozumowania, jak do tego doszedłeś na podstawie mojej wypowiedzi, bo jestem naprawdę ciekawy.

Mówisz że wystarczy zająć punkt widokowy i pojeb może strzelać, zakładając że jest w stanie (silnego) wzburzenia, lub niepoczytalności (kto normalny idzie na strzelnicę z żywymi celami?) to raczej ciężko by mu było strzelać do ludzi z tego punktu widokowego bez przeszkolenia?

1 minutę temu, quevas napisał:

gdyby było podobnie, to o Amber Gold i paru innych aferach nigdy byśmy się nie dowiedzieli z mediów publicznych

ewentualnie byśmy się dowiedzieli, ale nie jako o aferach

A jesteś pewny, że mówili o każdej z nich?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, quevas napisał:

Inaczej, według mnie poprzedni obóz kradł z większą pompą, pewnie dlatego że miał większe umiejętności, obecny nie potrafi kraść tak dobrze jak poprzedni, więc te "afery" są jakby bardziej żenujące, no i jednak skala jest mniejsza. Miałem na myśli raczej to, czy jesteś pewny że w TVP za poprzednich rządów też nic nie umykało przypadkiem uwadze? :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 minut temu, Cardi napisał:

Miałem na myśli raczej to, czy jesteś pewny że w TVP za poprzednich rządów też nic nie umykało przypadkiem uwadze? :) 

jestem tak samo pewien, że jej wtedy to i owo umykało, jak tego, że dzisiaj mam do czynienia z celowym pomijaniem tego i owego

 

Edytowane przez quevas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, quevas napisał:

jestem tak samo pewien, że jej wtedy umykało, jak tego, że dzisiaj jest to kwestia celowego pomijania

 

Celowo umykało? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jak tu nie pisac, ze Jaro jest geniuszem.

Nawet vasquiego nauczyl, ze tv klamie.

Nobel!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, Cardi napisał:
Godzinę temu, RappaR napisał:

 

Mówisz że wystarczy zająć punkt widokowy i pojeb może strzelać, zakładając że jest w stanie (silnego) wzburzenia, lub niepoczytalności (kto normalny idzie na strzelnicę z żywymi celami?) to raczej ciężko by mu było strzelać do ludzi z tego punktu widokowego bez przeszkolenia?

Czemu? Właśnie po to się zajmuje punkt widokowy, by móc z łatwością celować. Nie wymaga to przeszkolenia snajperskiego, a podstawowe doświadczenie zdobyte na dowolnej strzelnicy w kilka wieczorów. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, RappaR napisał:

Czemu? Właśnie po to się zajmuje punkt widokowy, by móc z łatwością celować. Nie wymaga to przeszkolenia snajperskiego, a podstawowe doświadczenie zdobyte na dowolnej strzelnicy w kilka wieczorów. 

Zakładam że punkt widokowy znajduje się nieco dalej niż metr czy dwa od celu(-ów) i jednak łatwiej jest osobie w stanie, który opisałem wcześniej wejść między ludzi i wymierzać sprawiedliwość z bliższej odległości niż z jakiegoś orlego gniazda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Cardi napisał:

Zakładam że punkt widokowy znajduje się nieco dalej niż metr czy dwa od celu(-ów) i jednak łatwiej jest osobie w stanie, który opisałem wcześniej wejść między ludzi i wymierzać sprawiedliwość z bliższej odległości niż z jakiegoś orlego gniazda.

Starczy okno z 3 piętra. Masz do celów po 20 metrów, naprawdę nie jest to trudno trafić, z kolei samemu jesteś bardzo ciężki do trafienia. Wymagasz dokładnego wycelowania i oddania trudnego strzału, czegoś co przeciętna osoba, w stanie stresu, kiedy obok giną ludzie, nie jest w stanie zrobić i pozostaje tylko czekać, aż policja ściągnie snajperów, jak się często dzieje w USA. Nikt go z postronnych nie zastrzeli, nie ma takiej opcji, będzie mógł strzelać tak długo, jak długo będzie miał cele. 

Atakujący zawsze ma tutaj przewagę, bo idąc na zakupy ulicą, nie chcesz zachowywać się jak w strefie wojny, więc jesteś zaskoczony i bez pozycji.

A jeśli uważasz, że bezpieczniejszą opcją jest łażenie po bułki czołgając się od murku, do wyłomu, ale za to z karabinem na plecach, to naprawdę nie jestem w stanie Ciebie zrozumieć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, RappaR napisał:

Atakujący zawsze ma tutaj przewagę, bo idąc na zakupy ulicą, nie chcesz zachowywać się jak w strefie wojny, więc jesteś zaskoczony i bez pozycji.

Atakujący ma zawsze przewagę, dlatego dobrze jest ją zmniejszyć skoro ciężko zniwelować i dać potencjalnym celom broń przy pasku. I to jest problem, a nie pojeb chcący postrzelać, bo o ile można zamykać osoby niezrównoważone gdy wykazują objawy, to przeciwdziałanie zachowaniu Janusza, zwykłego kioskarza, po tym jak żona stwierdziła że odchodzi jest niewykonalne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Cardi napisał:
5 minut temu, RappaR napisał:

 

Atakujący ma zawsze przewagę, dlatego dobrze jest ją zmniejszyć skoro ciężko zniwelować i dać potencjalnym celom broń przy pasku. I to jest problem, a nie pojeb chcący postrzelać, bo o ile można zamykać osoby niezrównoważone gdy wykazują objawy, to przeciwdziałanie zachowaniu Janusza, zwykłego kioskarza, po tym jak żona stwierdziła że odchodzi jest niewykonalne. 

Nie, nie zmniejszasz jej, a powiększasz. Broń Ci w takiej sytuacji nie daje absolutnie nic, stanowi ciężar z którym trudniej uciekać i się ukryć.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, RappaR napisał:

Nie, nie zmniejszasz jej, a powiększasz. Broń Ci w takiej sytuacji nie daje absolutnie nic, stanowi ciężar z którym trudniej uciekać i się ukryć.

Zwiększa szansę na trafienie napastnika, która w wypadku nieposiadania tej broni wynosi 0%

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, Cardi napisał:

Zwiększa szansę na trafienie napastnika, która w wypadku nieposiadania tej broni wynosi 0%

W przypadku posiadania także jest 0%. 

Zresztą o czym my gadamy. W Polsce lajtowo można wyrobić pozwolenie na broń, można mieć Colta, równie zabójczego.

Jaką Ty masz broń?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, RappaR napisał:

Dzieci na stołówce są łatwe w kontroli. To nie populacja dorosła całego kraju z ogromnym terenem

 

Oczywiście, ze efektyu trudniej osiągnąć w kraju niz na stołówce, ale chodzi  o sposób myslenia, który jest oczywisty w szkole, a nagle nie jest oczywisty gdy chodzi o cały kraj. Jeśli coś nas zabija, czy narkotyki, czy broń, czy bakterie, to zawsze próbujemy to eliminowac na tyle na ile to możliwe. W przypadku broni mamy do czynienia z pomrocznością jasną bo tej amerykanie eliminować nie próbują.

Na dziś przez analogie powinni wprowadzic do sklepów narkotyki, a zabronić gier komputerowych w których bohaterowie narokotyki zażywają - skoro w temacie broni to ma być skuteczne to i w temacie narkotyków.

3 godziny temu, RappaR napisał:

Nie da się tego ograniczyć. Jak chcesz kogoś zabić, to jest mnóstwo możliwości.

 

Oczywiscie ze da sie ograniczyć, nie da sie tylko zlikwidowac w pełni problemu.

Sposobów narkotyzowania sie tez jest wiele, im wiecej ich wykluczysz tym mniej masz narkomanów.

A co do zabijania na rózne sposoby, o wiele łatwiej zabić człowieka z pistoletu niz nożem. Nożem trzeba użyć siły, wejśc w kontakt bezpośredni - to nie takie proste i jest w stanie tego dokonac o wiele mniejszy procent populacji niż ten który ma tylko pociągnac za spust - tu nie trzeba siły, krew sie nie leje po rękach, ofiara jest znacznie dalej przez co atakujący czuje sie bezpieczniej.

3 godziny temu, Cardi napisał:

Gdyby poszedł w miejsce gdzie będą inni uzbrojeni ludzie to będzie strzelał dopóki nie dostanie porcji ołowiu w czaszkę.

Ależ ostatnio chyba w Walmarcie strzelał? Tam sa stoiska z bronią, mozna było się uzbroić lepiej niz ten atakujący i go odstrzelic. Czemu nikt tego nie zrobił?

Ci co doprowadzaja do masakr szykuja sie do tego psychicznie, czesto rezygnuja, później znowu wracaja do tego pomysłu - to nie takie proste zdecydowac sie na to i byc zdeterminowanym

Wiara w to ze ktoś kto przyszedł z dziewczyną na zakupy i mysli o tym w jakiej pozycji ją dzis bzyknie nagle ot tak pod wpływem strzałów w okolicy zmieni sie w wyrachowana maszyne do zabijania która odstrzeli napastnika są w zasadzie bliskie zeru. Psychika ludzka w takiej sytuacji każe kryć sie i uciekać. Nawet żołnierze sił specjalnych w trudnych sytuacjach potrafia spanikowac i robic w majty mimo ze byli szkoleni i przygotowywani do walki.

 

p.s No i analogicznie, czyli w razie gdy dzieciaki beda sie rezac nozami w szkole najlepszym wyjsciem jest wręczyć długą kosę każdemu z nich przy wejsciu do szkoły?

Edytowane przez darkonza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, darkonza napisał:
4 godziny temu, RappaR napisał:

 

Oczywiście, ze efektyu trudniej osiągnąć w kraju niz na stołówce, ale chodzi  o sposób myslenia, który jest oczywisty w szkole, a nagle nie jest oczywisty gdy chodzi o cały kraj. Jeśli coś nas zabija, czy narkotyki, czy broń, czy bakterie, to zawsze próbujemy to eliminowac na tyle na ile to możliwe. W przypadku broni mamy do czynienia z pomrocznością jasną bo tej amerykanie eliminować nie próbują.

Czy ja wiem. Samochody zabijają więcej ludzi od narkotyków i broni razem wziętych, a staramy się mieć ich jak najwięcej.

 

Btw, nie baw się w Vasqueza i nie używaj zwrotów, których znaczenia nie znasz(do pogrubionego).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
16 minut temu, RappaR napisał:

Czy ja wiem. Samochody zabijają więcej ludzi od narkotyków i broni razem wziętych, a staramy się mieć ich jak najwięcej.

Ale robimy wszystko by te samochody były mniej śmiertelne

oc-wykres-1.jpg

mamy problem z rezygnacja z samochodów bo na nich opiera sie gospodarka, rezygnacja z broni nie pociagnie za soba jakichś istotnych konsekewnjci (w porównaniu z samochodami)

Odwołujac sie do analogii, powinniśmy sprzedawać broń na gumowe kule zamiast ostre, do tego powinnismy wymagać noszenia kamizelek kuloodpornych (przeciwko gumowym kulom), okularów ochronnych i moze apteczek - to wszystko jako środki minimalizujące straty w wyniku postrzałów (odpowiednik strat w wyniku kolizji).

Odwracając sytuację zamiast tych testów zderzeniowych, poduszek bezpieczeństwa, pasów itp. po prostu powinniśmy zakazać |"wyścigowych" gier komputerowych - to analogia do nagonki na gry w których sie strzela.

16 minut temu, RappaR napisał:

Btw, nie baw się w Vasqueza i nie używaj zwrotów, których znaczenia nie znasz(do pogrubionego).

Określenie medyczne swoją drogą, a "język ulicy" swoją.

Edytowane przez darkonza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, darkonza napisał:

Ale robimy wszystko by te samochody były mniej śmiertelne

 

Ale robi się też, by broń zabijała rzadziej, bez jej zakazania.

 

1 minutę temu, darkonza napisał:

 Określenie medyczne swoją drogą, a "język ulicy" swoją.

Pomroczność jasna to zachowanie odruchów automatycznych przy utracie świadomości, w języku ulicy sprawiania wrażenia trzeźwiejszego niż się jest w istocie.

Jak to można odnieść do używania w sytuacji, kiedy określasz kogoś idiotą?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, RappaR napisał:

Ale robi się też, by broń zabijała rzadziej, bez jej zakazania.

 

Co się takiego robi? Przeciez broń sie produkuje coraz bardziej śmiertelną, a samochody coraz mniej śmiertelne

1 minutę temu, RappaR napisał:

Pomroczność jasna to zachowanie odruchów automatycznych przy utracie świadomości, w języku ulicy sprawiania wrażenia trzeźwiejszego niż się jest w istocie.

Jak to można odnieść do używania w sytuacji, kiedy określasz kogoś idiotą?

 

Oj jak ktos nie wie to sobie spojrzy w wikipedię, w moim otoczeniu w "slangu" jako pomrocznośc jasną określa się kogoś komu sie wydaje ze jest racjonalny ale podejmuje kretyńskie decyzje i za taka uwazam ograniczenia w dostepie do gier zamiast do broni

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...