Skocz do zawartości

All-Star Weekend


profesora

Rekomendowane odpowiedzi

Pozycja SG:

Carl Braun - Spurs @Pablo81 - 3 zawodnik Spurs!!!! 

7 minut temu, Pablo81 napisał(a):

Palmer kosztem Gallatina -> niezły lol.

Masz 3 zawodnikow ;) za duzo wymagasz!

braun.png

 

Belus Smawley - Rockets @kuba2419 - 3 zawodnik z Rockets!!

smawley.png

 

 

Edytowane przez profesora
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zapowiadało się starcie młodych wilków z... no dobra, trochę mniej młodymi wilkami. Rookies wyszli na parkiet pełni wiary, ale Sophomores najwyraźniej wypili rano podwójne espresso.

Starting Lineups:

Rookies:
Center - George Mikan
Power Forward - Clyde Lovellette
Small Forward - Kenny Sears
Shooting Guard - Cliff Hagan
Point Guard - Bob Davies

Sophomores:
Center - Red Rocha
Power Forward - Ed Sadowski
Small Forward - Bob Feerick
Shooting Guard - Carl Braun
Point Guard - Fred Scolari
 

Początek? Rookies chyba zapomnieli, że do kosza trzeba trafiać. Sophomores szybko odjechali na kilka punktów, a Ed Sadowski urządził sobie prywatny festiwal rzutów wolnych. Gdy tylko ktoś go dotknął, sędzia już gwizdał, a Ed grzecznie dopisywał kolejne oczka.

Na szczęście George Mikan postanowił, że nie będzie statystą. Zbierał piłki jak odkurzacz na najwyższym biegu i raz po raz ratował honor debiutantów. W pierwszej kwarcie Rookies nawet wyszli na chwilę na prowadzenie, ale Sophomores szybko przypomnieli im, kto tu płaci za halę.

Druga kwarta to klasyczne: "doganiamy... o nie, znowu uciekli". Rookies co chwilę zbliżali się na 2-3 punkty, po czym Sophomores odpowiadali serią trafień i wracali do bezpiecznego dystansu. Do przerwy było 51:44 dla Sophomores.

Edytowane przez profesora
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Po przerwie Rookies próbowali jeszcze wzniecić pożar. Mikan walczył pod koszem jak ostatni obrońca ludzkości, Schayes zbierał własne niecelne rzuty, aż w końcu któryś musiał wpaść, a Arnie Risen dokładał ważne punkty. Problem w tym, że Sophomores mieli odpowiedź na wszystko. Dosłownie wszystko.

Carl Braun trafiał, Ed Sadowski rozdawał piłki, Bud Palmer zgarniał zbiórki, a gdy Rookies łapali oddech, Sophomores znów wciskali gaz do dechy.

Czwarta kwarta była już bardziej kontrolowaniem sytuacji niż prawdziwym dramatem. Rookies walczyli dzielnie, ale co z tego, skoro co chwilę ktoś gubił piłkę, rzucał cegłę albo wpadał na ścianę zwaną "obrona Sophomores".

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, julekstep napisał(a):

Lol ten Clyde Lovelette wyglada jak syn Tuska i Zandberga

Graty @Qcin_69!

Raczej jak stary leatherfacea 😋

35 minut temu, agresywnychomik napisał(a):

Ten Sadowski to wygląda no mocno przeoranego życiem jak na drugorocznika.

 

Jako drugoroczniak juz byl po 40😋

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Koniec końców: Sophomores wygrali 107:92. 

LOL tego sie nawet ja nie spodziewalam:)

Ed Sadowski – MVP meczu. Nie zdobył najwięcej punktów, ale był dosłownie wszędzie: punktował, asystował i robił bałagan w obronie rywali.

sadus.png

George Mikan – samotny wojownik Rookies. 23 punkty i 17 zbiórek – człowiek robił wszystko poza sprzedażą popcornu na trybunach.

Carl Braun – cichy zabójca. Gdy tylko Rookies zaczynali wierzyć w comeback, on wrzucał kolejny kosz i mówił: "miło było pomarzyć."

rookie-sop.png

 

 

 

klasyczny wyglad:

2.png

 

Morał meczu? Sam George Mikan nie wygra spotkania, nawet jeśli zbierze pół hali. A Sophomores pokazali, że dobra drużyna bije nawet największą gwiazdę. 😄

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, kuba2419 napisał(a):

Brak Logana w drugoroczniakafh to jest dopiero lol

i to mvp Eda z 'dupy' moim zdaniem xD lepiej ten Mikan wyszedl wiec licze ze simka pozwoli wejsc do PO heat! ;D

Edytowane przez profesora
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Konkurs rzutów za trzy – czyli jak zostać Stephenem Currym... albo LaMelo Ballem

Ośmiu snajperów stanęło do walki o tytuł najlepszego strzelca zza łuku. Jedni przyszli z nastawieniem "dziś wszystko wpada", inni najwyraźniej zostawili celownik w szatni.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.