Skocz do zawartości

NBA nagrody - E-NBA edition


BMeF

MVP  

48 użytkowników zagłosowało

  1. 1. MVP

  2. 2. COTY

  3. 3. DPOY

  4. 4. MIP

  5. 5. ROTY



Rekomendowane odpowiedzi

Panowie, oburzenie jakby to pierwszy raz wybierany było ROTY w ten sposób. Jest chyba różnica między bycie liderem zespołu na Zachodzie, gdzie największymi pomocnikami byli Naji Marshall i Max Christie, a uzupełnienieniem, świetnym bo świetnym solidnie naoliwionej maszyny ofensywnej Hornets szczególnie w roku kalendarzowym 2026. 

Zdecydowanie większą kontrowersja był brak ROTy dla Carmelo w 2004 roku vs LeBron. Tylko, że NBA to produkt i podobnie jak wtedy ta nagroda poszła tam, gdzie "powinna".

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie lol tylko Melo był lepszy w tamtym roku. I tylko tamtym. 

Otoczka była po stronie LBJ. Ale koszykarsko już Melo. 

Jako nastolatek prosto z HS po prostu liga wsparła swój produkt. 

Marketingowo warto było dać LBJ to i dali. 

Niedzielny kibic się nie zdziwił. Nawet przyklasnął. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, ignazz napisał(a):

Nie lol tylko Melo był lepszy w tamtym roku. I tylko tamtym. 

Otoczka była po stronie LBJ. Ale koszykarsko już Melo. 

Jako nastolatek prosto z HS po prostu liga wsparła swój produkt. 

Marketingowo warto było dać LBJ to i dali. 

Niedzielny kibic się nie zdziwił. Nawet przyklasnął. 

On miał jakieś 7 lat wtedy może nie pamiętać xD

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, ignazz napisał(a):

tylko Melo był lepszy w tamtym roku.

Nie był, LeBron był lepszy zarówno w advanced boxscorze (1.7 BPM vs 0.1 BPM, 2.9 VORP vs 1.6 VORP), jak i w advanced statsach (1.6 vs -1.1 w RAPM), po prostu Melo grał w lepszym teamie i ten mit będzie trwać do końca ludzkości. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, ignazz napisał(a):

Otoczka była po stronie LBJ. Ale koszykarsko już Melo. 

Melo był efektywniejszym scorerem oraz jego gra była milsza dla oka i z tego względu postrzegano go jako lepszego + wspomniany przez BMeFa mocniejszy team, który pierwszy raz od dekady awansował do PO, więc to budowało mocną narrację dla niego. ale jeśli spojrzymy na overall impact, defensywę i kreowanie, to LJ już go wyprzedzał i to właśnie pokazują adavnced stats.

PS

w głosowaniu na MVP LeBron był 9, a Melo dostał tylko jeden głos, więc to nie była kwestia ligi wspierającej swój produkt, lecz większość obserwatorów tak uważała.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, BMeF napisał(a):

Nie był, LeBron był lepszy zarówno w advanced boxscorze (1.7 BPM vs 0.1 BPM, 2.9 VORP vs 1.6 VORP), jak i w advanced statsach (1.6 vs -1.1 w RAPM), po prostu Melo grał w lepszym teamie i ten mit będzie trwać do końca ludzkości. 

W boxscorze też

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, lorak napisał(a):

Melo był efektywniejszym scorerem oraz jego gra była milsza dla oka i z tego względu postrzegano go jako lepszego + wspomniany przez BMeFa mocniejszy team, który pierwszy raz od dekady awansował do PO, więc to budowało mocną narrację dla niego. ale jeśli spojrzymy na overall impact, defensywę i kreowanie, to LJ już go wyprzedzał i to właśnie pokazują adavnced stats.

PS

w głosowaniu na MVP LeBron był 9, a Melo dostał tylko jeden głos, więc to nie była kwestia ligi wspierającej swój produkt, lecz większość obserwatorów tak uważała.

LBJ miał u swojego boku wóz papy który wygrał bez niego rok wcześniej  astronomiczne 17 spotkań. LBJ poprawił ten wynik o 18 zwycięstw. U jego boku biegały w s5 takie asy jak boozer Ricky Davis (Cale 22 mecze) Jeff Mcinnis (cale 31) Eric Williams (50 spotkań) i jeden koszykarz Big Z. Do tego startowały czasem takie asy jak Kevin Ollie, Ira Newble, Darius Miles, Kendrick Brown, Lee Nailon czy Dejuan Wagner. Większosci nikt nie pamięta (w sensie Miles to ultra bust all athletic no basketball, Wagner był bodajże gwiazdą w plk, Ollie trafił 9 trójek przez 13 lat kariery ale poza tym raczej ciężko mówić że to gracze rotacyjni w NBA). Więc ogólnie mało który rookie ma taki impact jak LBJ miał a przecież on wtedy też był bez rzutu, handles etc. 
melo był fajny to duzo tricks I moves ale to wiecej smoke and mirrors niż prawdziwej koszykówki i czynienia innych lepszymi 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, blackmagic napisał(a):

Wagner był bodajże gwiazdą w plk,

trudno go tak nazwać, bo wiele to sie nie nagrał.

ehh  budżet i oczekiwania prokomu były ogromne. nawet karnecik kupiony był, na oliwi mecze miały klimat

niemniej od poczatku projekt skazany na stracenie. zmarnowany potencjal

z drugiej strony nieoczekiwany zryw woodsa i logana nadrobił

Edytowane przez człowiek...morza
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ktoś mi podpowie na jakiej podstawie oddawane są głosy na tą akurat nagrodę? ktoś od kogoś słyszał, że tamten ziomek ponoć jest spoko gościem i głosuje na niego?

no, chyba że nazywasz się Jeff Green i grałeś w 1 drużynie z jakimiś 60-70% zawodników ligi, to ok.

 

Ale taki Bronson / Fox / Robinson (2 kluby w karierze) czy Tatum (1)? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, rw30 napisał(a):

ktoś mi podpowie na jakiej podstawie oddawane są głosy na tą akurat nagrodę? ktoś od kogoś słyszał, że tamten ziomek ponoć jest spoko gościem i głosuje na niego?

no, chyba że nazywasz się Jeff Green i grałeś w 1 drużynie z jakimiś 60-70% zawodników ligi, to ok.

 

Ale taki Bronson / Fox / Robinson (2 kluby w karierze) czy Tatum (1)? 

z pomocą Groka, zrobiłem dla Ciebie szybkie szacunkowe podlczezenie na jakiejś tam prawdopodobnej próbce, 70 spotkań w sezonie podczas 12 letniej kariery i nie ma tu oczywiście meczów playoffs

Cytat

W ciągu 12-letniej kariery przy średniej 70 meczów na sezon, zawodnik zagra z każdym z 14 rywali z konferencji po ok. 3-4 razy w roku (łącznie ~42 mecze), a z każdym z 15 rywali z drugiej konferencji po ok. 1,5-2 razy w roku (łącznie ~20-22 mecze).

więc tylko na tej próbce masz 800 spotkań w samym rs, a przecież kontuzjowani zawodnicy też zwykle jeżdżo z drużyną, to wtedy już w ogóle jest okazja poznać się lepiej

dodatkowo dane roczniki z klucza kojarzą siebie z NCAA, gracze z jednej uczelni często trzymają się razem przez całe kariery przecież, na pewno też sięcyklicznie spotykajo, pamiętaj, że oni siedzą też w social mediach czy na zamkniętych ziomalskich grupach dyskusyjnych, o wspólnych wakacjach czy imprezach nie wspominając

taki DeAndrzej, Green czy Jrue są bardzo wysoko od lat

najbardziej ciekawi mnie ten Jaylin Williams, stosunkowo młody stażem gracz, a jednak sporo głosów zyskał

Edytowane przez LeweBiodroSmoka
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

On akurat ma świetne opinie i taki egzotyczny wyspowy charakter. 

Znany jest z tego że ciągle się uśmiecha. Widać to na boisku nawet. 

https://eu.swtimes.com/picture-gallery/sports/college/basketball/2022/06/24/jaylin-williams-celebrates-nba-draft-family-friends/7709862001/
 

Nawet koledzy z uczelni za nim pojechali. 

Widać że pewna pozytywna osobowość. 

A ta radość mimo wyboru w 2rd? 

Fajny gość. 

Mama Wietnamka. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.