Skocz do zawartości

wątek ku pamieci zakończonego Chrisa Paula


Vice-rezerwa-rezerwy2

Rekomendowane odpowiedzi

nie no fajny zią, szacun za lata wysiłku, straszenie miszczowskich Spurs w NOH, odwrócenie (nie do konca, ale złapanie jakiejś tam renomy) fatum Clippersów, straszenie Dubs z WIEKIM JAMESem, pierwsze od 30 lat finały z Suns.

 

końcówka słaba, ale nie on pierwszy  i nie ostatni nie słuchał dobrze piosenek Perfectu, no biggie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Paul podobnie jak Harden w Po nigdy nie dowoził. Harden zawsze pełne gacie i procent rzutów trafionych znacznie mniejszy niż w regularze co pogrążało zespoły w których grał. Paul natomiast na najważniejsze mecze zawsze kontuzjowany. Mam nawet wrażenie ze te kontuzje to tez w pewnym stopniu następstwo obsrania się. Stres w ciele. Usztywnienie członków i kontuzje w następstwie. Członki to ręce i nogi (Wyjaśnienie dla polactwa) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, Wyparlo napisał(a):

CP3 poszedł o jeden most za daleko i niepotrzebny był ten ostatni sezon, bo został potraktowany jak szmaciarz, a sportowo też był już daleko od zawodnika ze swoich najlepszych lat. Pod względem pożegnań jednak warto bardziej trzymać się jednej organizacji przez wiele lat, bo taki Wade czy Dirk mieli sto razy lepsze zakończenia karier. Kręcący się w ostatnich latach CP3 nie miał swojej ekipy, do której można by go przypisać na przestrzeni ostatnich 10 sezonów.

Na początku oglądania koszykówki nie zwracałem na to większej uwagi, ale w ostatnich latach mi się to zmieniło i mega szanuję zawodników typu Chris Paul. Gość ma 183 cm i na każdym kroku musi być mądrzejszy od LeBrona, Giannisa i innych atletycznych freaków z zdecydowanie lepszymi warunkami fizycznymi. Nie pamiętam już, gdzie to słyszałem, ale CP3 w późniejszym okresie kariery znał wszystkie zagrywki każdej drużyny NBA, żeby być przygotowanym na mecze i nadrabiać swoje warunki. Jest też praktycznie ostatnim zawodnikiem o takich warunkach fizycznych, który był w stanie przeciwstawiać się tym „wielkoludom”, będąc na topie ligi. Obecna NBA/koszykówka tępi takich graczy i stawia na wyższych zawodników, którzy mogą switchować.

Generalnie się zgadzam. Ale jeśli chodzi o zakończenie karier to zamiast Wade to był wpisał Kobego czy Tima. Wade końcówkę miał przecież taką, że był w Chicago i też w Cavs. Rozumiem, że wypieramy ten epizod, ale jednak miał on miejsce. Potem wymienili go do Heat, gdzie mógł dokonać swojego pożegnalnego sezonu.
Lojalność wobec klubu jest fajna pod warunkiem, że nie muszą Ci zbyt dużo płacić.

Pamiętam, że jak CP3 został wymieniony do OKC to wygenerowało to w nim taki szok, że postanowił poprawić dietę i lepiej się prowadzić. W wieku 34 lat!  Jak mogłaby wyglądać jego kariera gdyby podejście do diety i prowadzenia się zmieniłby w 5 a nie w 15 sezonie. 

Z jednej strony trochę szkoda, że w taki sposób zakończył karierę, a z drugiej pokazuje potęgę "pamięci mięśniowej" wrócił na stare śmieci i odpalił mu się classic CP3. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z jednej strony C-P3t, wkurzający c***ek - nie da się lepiej go opisać, pewnie gdyby nie był wybitnym graczem to balansowałby na granicy cancera (a tak skończył na wysypisku z tego tytułu jedynie w ostatnim sezonie, raczej niewielka kara), z drugiej strony w tych alltime dyskusjach raczej niedoceniany gracz, na chodzie do 40-tki, w wieku 36 lat najlepszy gracz finalisty ligi, jakby tam zrobić symulację kariery to łatwo byłoby zrobić lepszy career outcome niż mierzenie się w 2010s na Zachodzie ze Spurs, Lakers, Warriors, Thunder, z Dociem Riversem i Vinnym Del Negro jako trenerami. Tylko na koniec kariery C3PO się załapał na to ligowe parity gdzie np. Haliburton flirtował z tytułem  - i w wieku 36 lat zrobił C3P-owe 19-9 na 60TS% z finałami (a ten support z Aytonem, Mikalem i Montym Williamsem po paru sezonach jakoś dupy nie urywa; support z Griffinem, DeAndre Jordanem i Dociem Riversem też raczej nie), więc tam było w teorii kilkanaście lat kariery z okienkiem na podobne wyniki. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, BMeF napisał(a):

support z Griffinem, DeAndre Jordanem i Dociem Riversem też raczej nie)

W tamtych czasach (sprzed rewolucji trójkowej post warriors) to była bardzo mocna drużyna. Był tam przecież jeszcze Reddick, z ławki bardzo dobry Crawford. Zawsze im tego winga brakowało ale no kurde, fit z BG i DJ był spoko. Wiadomo, że oni bardziej korzystali na obecności CP3 niz odwrotnie, ale jak mówię, na tamte czasy...

Z tego co pamiętam w PO potem zawsze były albo kontuzje albo kupa w majtkach. Tak czy inaczej bardzo mało wycisnęli z tamtej drużyny jak na potencjał 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gdybym miał wybrać jedno spotkanie, które jest najlepszym podsumowaniem CP3 to G6 z 2015 roku z Rockets.
Do 3 Q robili co chcieli z Rockets i prowadzili 19 punktami. Potem dostali wpierdol od Josh fucking Smith and Corey fucking Brewer a na końcu CP3 rzuca za 3 i zmniejsza wynik porażki do 12 punktów. We własnej hali.
 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Zimny napisał(a):

W tamtych czasach (sprzed rewolucji trójkowej post warriors) to była bardzo mocna drużyna. Był tam przecież jeszcze Reddick, z ławki bardzo dobry Crawford. Zawsze im tego winga brakowało ale no kurde, fit z BG i DJ był spoko. Wiadomo, że oni bardziej korzystali na obecności CP3 niz odwrotnie, ale jak mówię, na tamte czasy...

Tamte czasy to już Spurs, Thunder czy Warriors - fajna ekipa, a na CP3ta są konkretne kwity (tzn. głównie kontuzje i 2018), ale spędzenie prime w Hornets/Clippers na 00s/2010s Zachodzie to z perspektywy czasu ogólnie słaba sprawa, zwłaszcza gdy Jordan przypadkowo skończył się przed 30-tką na odejściu Paula, a Doc Rivers stał się NBA meme. Wade, Durant czy inny Kawhi (+- gracze z ~podobnego tiera i z ~podobnego pokolenia) do ~32 roku życia / końca peaku jednak mieli trochę lepsze okoliczności niż Doc Rivers i Blake Griffin jako top support, tak że jakby zrobić symulację i dać Paulowi 4 lata z LeBronem / 5 lat w Spurs / 3 lata obok idealnie fitującego top10 ever gracza, to wiadomo, że miałby dużą lepszą reputację, bo wpadłyby jakieś tituli. 'Posypał się, a miał szansę na wyeliminowanie najbardziej stacked teamu od czasów Celtics Russella' to też nie jest aż tak duży legacy asterisk, LeBron, Dirk, KD czy Curry mają gorsze/dużo gorsze. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe jak potoczyłaby się jego kariera gdyby jednak trafił wówczas do Lakers. 

Być może z KB byłoby różnie, ale myslę, że akurat w LAL miałby łatwiej wpierw pozostać w ekipie +/- do końca kariery, a po drugie załapać się na grę z LBJ czy Davisem 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Mirwir napisał(a):

W 2015 Clippers wygrali 4-3 ze Spurs by potem polec 3-4 z rockets, z którymi prowadzili 3-1, a PG w Houston byli Jason Terry 37 oraz Pablo Prigioni lat 37. A wtedy Warriors jeszcze nie byli WARRIORS.

Nom, przegrali, bo Clippers poza CP3 i Griffinem zrobili w tych 3 meczach 49 PPG na 41TS% (CP3: 26-5-10 na 63TS%), a do tego dali sobie wrzucić milion punktów, bo tamci Clippers mieli kiepską głębię i nie byli mocni w obronie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Mirwir napisał(a):

Generalnie się zgadzam. Ale jeśli chodzi o zakończenie karier to zamiast Wade to był wpisał Kobego czy Tima. Wade końcówkę miał przecież taką, że był w Chicago i też w Cavs. Rozumiem, że wypieramy ten epizod, ale jednak miał on miejsce. Potem wymienili go do Heat, gdzie mógł dokonać swojego pożegnalnego sezonu.
Lojalność wobec klubu jest fajna pod warunkiem, że nie muszą Ci zbyt dużo płacić.

Ja się odnoszę do ostatniego sezonu Wade'a, gdzie był fetowany przez fanów i to było świetne zakończenie kariery na boisku, a potem również pożegnanie i przemowa na hali. Wade zrobił tyle dla Miami Heat, że te epizody w rodzinnym Chicago oraz Cleveland z LeBronem i tak się nie zacierały z tym, że Wade = Miami Heat.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

CP w NOH gdy miał sezon na prawie 23/12/3 przechwyty mimo wszystko można cenić. On kilkukrotnie był w topie głosów na MVP i to wykazując się świetną obroną i prowadzeniem zespołów. Zespołów które były źle skonstruowane na ówczesnych przeciwników. 

Stąd brak sukcesów w PO PO części nie z jego winy. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.