Pepis21 Opublikowano Niedziela o 17:27 Udostępnij Opublikowano Niedziela o 17:27 Albo nawet Australia. Generalnie G-League to jest liga w której każdy gra pod siebie naiwnie licząc, że trafią z niej do NBA na stałe. Takich przypadków nie ma za wiele. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rw30 Opublikowano Niedziela o 21:38 Autor Udostępnij Opublikowano Niedziela o 21:38 4 godziny temu, Pepis21 napisał(a): Albo nawet Australia. <Harden przewraca oczami.gif> Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
elwariato Opublikowano Niedziela o 22:19 Udostępnij Opublikowano Niedziela o 22:19 Euroliga i jest git a nie marnowanie czasu i ryzykowanie urazu w jakims g league Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano Niedziela o 22:23 Udostępnij Opublikowano Niedziela o 22:23 4 godziny temu, Pepis21 napisał(a): Albo nawet Australia. Generalnie G-League to jest liga w której każdy gra pod siebie naiwnie licząc, że trafią z niej do NBA na stałe. Takich przypadków nie ma za wiele. A przypadków że ktoś po 4 sezonach i 230 meczach w NBA wylatuje z ligi, trafia do g league i tam robi rozpierdol i wraca na białym koniu do ligi to chyba nigdy nie było... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pepis21 Opublikowano wczoraj o 06:24 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 06:24 8 godzin temu, rw30 napisał(a): <Harden przewraca oczami.gif> Nie wiem z czym masz znowu problem, ale tak NBL nie jest obecnie złym rozwiązaniem. Liga od kilku lat cały czas się rozwija i do tego ma partnerstwo z NBA. Skauci tam zaglądają, więc na papierze wybór lepszy niż G-League. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mich@lik Opublikowano wczoraj o 08:19 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 08:19 To co teraz do OKC i kolejny tytuł? Ale by się Marcin zagotował. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rw30 Opublikowano wczoraj o 09:09 Autor Udostępnij Opublikowano wczoraj o 09:09 2 godziny temu, Pepis21 napisał(a): ale tak NBL nie jest obecnie złym rozwiązaniem. Liga od kilku lat cały czas się rozwija i do tego ma partnerstwo z NBA. Skauci tam zaglądają, więc na papierze wybór lepszy niż G-League. spoko, mogłeś coś napisaś o NBA africa i że w nosorożcach z CapeTown mógłby grać bo też NBA ma partnerstwo albo o Filipinach bo jest wesoło a kibice fanatyczni. Przepraszam że miałem problem. Sporo ludzi ostatnio z Australii do NBA trafiło więc to na pewno super pomysł!!! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pepis21 Opublikowano wczoraj o 10:18 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 10:18 (edytowane) Godzinę temu, rw30 napisał(a): spoko, mogłeś coś napisaś o NBA africa i że w nosorożcach z CapeTown mógłby grać bo też NBA ma partnerstwo albo o Filipinach bo jest wesoło a kibice fanatyczni. Przepraszam że miałem problem. Sporo ludzi ostatnio z Australii do NBA trafiło więc to na pewno super pomysł!!! LaMelo Ball, Josh Giddey czy Alex Sarr to niby skąd przyszyli do NBA? Karim Lopez wybrany z dwudziestym pierwszym numerem ostatniego draftu to gdzie grał wcześniej? Ogólnie to masz obecnie trzynastu zawodników z przeszłością w NBL, a wydraftowanych było więcej: https://www.nbl.com.au/news/nbl-players-coaches-nba-2026-27 Więc możesz sobie śmieszkować, ale raz, że trafiłeś jak łysy w beton, a dwa nie zmienia to tego, że NBL jest całkiem spoko kierunkiem w obecnych czasach. Edytowane wczoraj o 10:23 przez Pepis21 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano wczoraj o 10:19 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 10:19 Jest to jednak potężna zmiana środowiska. Dodaj do tego narodziny dziecka i możliwe że wybór jest bardziej rodzinny niż koszykarski. Jasne. Walczy o koszykarskie życie i komfortu wyboru nie ma ale jednak. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pepis21 Opublikowano wczoraj o 10:24 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 10:24 3 minuty temu, ignazz napisał(a): Jest to jednak potężna zmiana środowiska. Dodaj do tego narodziny dziecka i możliwe że wybór jest bardziej rodzinny niż koszykarski. Jasne. Walczy o koszykarskie życie i komfortu wyboru nie ma ale jednak. On w ogóle jest z tą Baby Mamą czy alimenty już buli? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano wczoraj o 12:25 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 12:25 2 godziny temu, Pepis21 napisał(a): On w ogóle jest z tą Baby Mamą czy alimenty już buli? wiadomo Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
LAF Opublikowano wczoraj o 12:30 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 12:30 2 godziny temu, Pepis21 napisał(a): NBL jest całkiem spoko kierunkiem w obecnych czasach. To prawda , tylko pytanie czy to nie jest tak że tam goście to max Euroliga ? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pepis21 Opublikowano wczoraj o 14:03 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 14:03 Godzinę temu, LAF napisał(a): To prawda , tylko pytanie czy to nie jest tak że tam goście to max Euroliga ? Tak jak wyżej wklejałem, są gracze, którzy stamtąd trafili do NBA. Natomiast całościowo wiadomo, że Euroliga jest lepszą ligą. Niemniej jeśli masz wybór między G-League a NBL to ta druga imo jest lepszym wyborem dla rozwoju oraz pokazania się. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
LAF Opublikowano wczoraj o 14:40 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 14:40 35 minut temu, Pepis21 napisał(a): Tak jak wyżej wklejałem, są gracze, którzy stamtąd trafili do NBA. Natomiast całościowo wiadomo, że Euroliga jest lepszą ligą. Niemniej jeśli masz wybór między G-League a NBL to ta druga imo jest lepszym wyborem dla rozwoju oraz pokazania się. Tylko że większość z nich trafiała do ligi poprzez draft a chodzi mi o to, że ta liga jest bardziej trampolina do Euroligi niż NBA. I fakt to lepsze niż granie w G-League bo tam poziom wyższy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rw30 Opublikowano 22 godziny temu Autor Udostępnij Opublikowano 22 godziny temu (edytowane) 6 godzin temu, Pepis21 napisał(a): LaMelo Ball, Josh Giddey czy Alex Sarr to niby skąd przyszyli do NBA? Karim Lopez wybrany z dwudziestym pierwszym numerem ostatniego draftu to gdzie grał wcześniej? Ogólnie to masz obecnie trzynastu zawodników z przeszłością w NBL, a wydraftowanych było więcej: https://www.nbl.com.au/news/nbl-players-coaches-nba-2026-27 Więc możesz sobie śmieszkować, ale raz, że trafiłeś jak łysy w beton, a dwa nie zmienia to tego, że NBL jest całkiem spoko kierunkiem w obecnych czasach. wchodzenie do dyskusji z kimś kto rzuca z dupy argumenty i jeszcze próbuje uzasadnić jakie one nie są super, choć nie są, kończy się raczej tym samym - stratą czasu, no ale co mi tam Giddey, nie wiem czy wiesz, jest z Australii. więc nie wiem gdzie miał grać. Nie wybrał jej sobie bo jest fajną ligą by się dostać do NBA tylko się w AUS urodził i wychował : ) Ball & Sarr byli - PRZED TRAFIENIEM DO NBA - utalentowanymi obieżyświatami, którzy grali tu, tam i siam (acz nie na tym najwyższym poziomie - czytaj Euroliga) i liga australijska widocznie dobrze im pasowała. To nie tak że tam pojechali i się wielce wypromowali. Dziwne że nie polecasz grania na Litwie Sochanowi, tam Ball też grał. Albo w jakiejś randomowej lidze gdziekolwiek (jak ta amerykańska gdzie gał Sarr). Tacko Fall po spędzeniu paru lat w Chinach i tej całej NBL jest spowortem w NBA.... na 2 way contract. Landale to też australijczyk. itp itd. Że zdajesz się nie zauważać (bądź rozumieć? bez różnicy) jakie plusy ma granie w G-League w stosunku do grania w Australii - czyli bycie cały czas w przedsionku NBA, stały kontakt z klubami (no bo te z GL są filiami klubów NBA) jak i dostępność geograficzna, czyli możliwość z dnia na dzień przeskoczenia z GL do NBA - skoro muszę Ci to tłumaczyć to kolejny raz pokazuje, że tracę tutaj czas. Po prostu stwierdziłeś że na jakimś papierze NBL jest lepsze niż GL xD ok spoko Więc nie, jesli ktoś ma jakąś krętą drogę kariery to jego ścieżka może prowadzić przez Australię do NBA, ale - poza Tacko Fallem (który jest na 2 wayu! acz wszystkich case'ów nie sprawdziłem) nikt po wypadzie z NBA przez NBL do NBA nie wrócił. I choć wcale nie uważam GL za super rozwiązanie, to rozumiem że tymczasowo Sochan takie wybrał. Btw tym optymistom którzy uważajo, że Sochan do Euroligi natychmiast marsz!!! będzie super!!! to przypomnę że Sochan w ataku jest słabiutki i nie wydaje mi się żeby się kolejka Euroligowych klubów po niego ustawiała. Choć znowu, chciałbym się mylić i życzę mu jak najlepiej Edytowane 22 godziny temu przez rw30 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marceli73 Opublikowano 22 godziny temu Udostępnij Opublikowano 22 godziny temu (edytowane) 34 minuty temu, rw30 napisał(a): Btw tym optymistom którzy uważajo, że Sochan do Euroligi natychmiast marsz!!! będzie super!!! to przypomnę że Sochan w ataku jest słabiutki i nie wydaje mi się żeby się kolejka Euroligowych klubów po niego ustawiała. Choć znowu, chciałbym się mylić i życzę mu jak najlepiej No w Europie jak najbardziej na samych treningach zrobiłby większy postęp niż w tej gówno-league. Pewnie kolejki nie było ale powinni być chętni jakby sygnał poszedł. Sochan w ataku nie jest taki słabiutki jaką ma teraz opinię. Był obsrany bo wiedzial ze każdy błąd i wypier.... Czekam tylko na potwierdzenie tych rzutów co zaprezentował w pre-season. Jak to potwierdzi będzie ok. 9 godzin temu, Mich@lik napisał(a): To co teraz do OKC i kolejny tytuł? Ale by się Marcin zagotował. ze sf maja w okc teraz tylko Williamsa. na PF Holmgren i Jaylin czyli lepiej obstawiona pozycja ale jeszcze jedna kontuzja i będą musieli kogoś szukać. Jakby tu trafił i regularnie grał to chyba pierwszy raz odkąd oglądam NBA kibicowałbym przeciw SA :). Edytowane 22 godziny temu przez marceli73 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BMeF Opublikowano 21 godzin temu Udostępnij Opublikowano 21 godzin temu Nom, trochę magię tworzycie, jeśli celem Sochana jest jak najszybszy powrót do NBA, to G-League to pewnie najlepsza ze złych opcji. Weterani przeważnie nie grają w G-League, bo po prostu kasa jest fatalna, pod względem trafienia do NBA to jest dalej najszybsza droga (nawet jeśli % szanse są małe), bo może ktoś tam ci da szansę z braku-laku. Jak grasz w Eurolidze, to żeby w trakcie sezonu trafić do NBA to ktoś musiałby wykupić Twój kontrakt, co pewnie z automatu mocno ogranicza Twoje szanse, chyba, że se wynegocjujesz klauzulę, ale wtedy pewnie Euro-teamy kręcą nosem. Pod względem coachingu - Mazzulla, Daigneault, Nurse, Finch czy inny Johnson (coache top teamów) pracowali w G-League (plus pewnie cała masa asystentów), NBA-organizacje pod tym względem chyba mocno dbają o G-League, bo niskim kosztem możesz 'wychować' sobie rolesa albo przyszłego NBA-coacha. Wiecie kto trenował Caruso w jego 1. sezonie w G-League? Mark Daigneault. Wizja, że Euroliga to super kierunek żeby powrócić do NBA to też mit, NBA-kontrakty to dostaje ścisły top Euroligi, Wezenkow (MVP Euroligi) robił 5ppg w Sacramento, Micic (MVP Euroligi) był scrubem, obaj wrócili do Europy, to samo jakiś Mike James (MVP Euroligi). ChatGPT mówi, że do NBA z Europy wróciło przed tym sezonem ... dwóch graczy (Hezonja, Lyles), jeden był MVP ligi hiszpańskiej, drugi z tego co sprawdzałem rzucał 44% za 3 w Eurolidze w Realu, paru top euro-ziutków podpisało jeszcze za minima pierwsze NBA kontrakty. Jak Sochanowi nie pyknie w tym sezonie, to pewnie pójdzie do Europy/Chin, bo zarobi nieporównywalnie więcej, a nie dlatego, że to super ścieżka powrotu do NBA. Charles Bassey na 10-dayach obskoczył trzy NBA organizacje, pograł w G-League, ostatecznie dostał gwarantowane minimum w Warriors. Gość chyba grał z Sochanem jako scrub-backup Wembanyamy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 21 godzin temu Udostępnij Opublikowano 21 godzin temu @BMeF Ale cała dyskusja jest trochę bezproduktywna bo co by nie wybrał Sochan to szanse na powrót ma nikłe. Praktycznie nikt nie wraca. Kofe Bufkin grający świetnie w GL właściwie nie łapał się nigdzie i JAzz mu dało 2W.. Sochan uznał z różnych powodów ,ze przez tą lige ma szanse wrócić. Wybrały go rezerwy MAvs - zobaczymy co z tego wyjdzie ale realnie nie widze tego skoro nie załapał sie do Blazers po orzyzwoitych sparingach do zespolu, który ma braki na jego pozycji .. Chiny, Europa czy australia ma sens finansowy ale sportowo da najpewniej to samo .. W G Lidze ma nawet większe szanse kręcic statystyki niż w takiej Europie A największe to chyba w Chinach ale ligi Chińskiej to chyba nikt nie traktuje poważnie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pepis21 Opublikowano 21 godzin temu Udostępnij Opublikowano 21 godzin temu Godzinę temu, rw30 napisał(a): wchodzenie do dyskusji z kimś kto rzuca z dupy argumenty i jeszcze próbuje uzasadnić jakie one nie są super, choć nie są, kończy się raczej tym samym - stratą czasu, no ale co mi tam Prawda, nie wiem po ci w ogóle odpowiadałem, marnotrawstwo czasu zwykle. Godzinę temu, rw30 napisał(a): Że zdajesz się nie zauważać (bądź rozumieć? bez różnicy) jakie plusy ma granie w G-League w stosunku do grania w Australii - czyli bycie cały czas w przedsionku NBA, stały kontakt z klubami (no bo te z GL są filiami klubów NBA) jak i dostępność geograficzna, czyli możliwość z dnia na dzień przeskoczenia z GL do NBA Oglądałeś kiedykolwiek mecz G-League? Tak może i masz bliżej ligę, może geograficznie wypada to lepiej, może możesz wrócisz z dnia na dzień, ale powroty na dłużej to nie zdarzają się często. Do G-League częściej zaglądają ludzie z Europy aby znaleźć graczy do siebie niż ci z NBA. Daj Boże żeby mu się udało wrócić jak np. Dinwiddiemu, ale niestety szacunkowo jest większa szansa, że będzie jak z McClungiem. McClung to zresztą fajny przykład, gość jest za dobry na G-League, ale NBA nie chce mu dać szansy, a on sam odrzuca oferty z Europy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BMeF Opublikowano 20 godzin temu Udostępnij Opublikowano 20 godzin temu 3 minuty temu, ely3 napisał(a): @BMeF Ale cała dyskusja jest trochę bezproduktywna bo co by nie wybrał Sochan to szanse na powrót ma nikłe. No typuję, że G-League jest większa szansa na przypadkowe minimum, ale dużo większe ryzyko na stratę hajsu, który mógłby zarobić w Europie, podczas gdy w Europie musiałby być w topie żeby w ogóle dostać szansę. Dlatego normalnie Sochany idą do Europy, ale on jeszcze liczy na NBA-kontrakt, a przeważnie NBA-busty godzą się z losem. No i gość nie jest tak daleko od roster spotu obiektywnie, to druga przyczyna. Alpha Diallo był najlepszym obrońcą Euroligi w top euro-teamie, rzucał 37% za 3 w Eurolidze i dostał jednoroczne minimum od Nuggets, więc Sochan zasadniczo musiałby zjeść i wysrać klubowego Ponitkę jako euro-gracz żeby w ogóle o czymś myśleć. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się