Skocz do zawartości

Golden State Warriors 2025/26 - ostatki Curry


wiLQ

Rekomendowane odpowiedzi

ciekawe czy Curry podswiadomie tak gra bo wie ze to pokaz dla Giannisa czy kogokolwiek

dawaj przychodz I still do this shit

5 godzin temu, BMeF napisał(a):

Straszny scam jeśli Warriors po dużo gorszym regularze awansują kosztem Suns do PO, ale też Thunder bijący Warriors w I rundzie to dużo ciekawszy scenariusz niż Thunder bijący Suns, ciężki wybór. Chociaż w sumie najśmieszniejszy scenariusz (jakieś 4%) to Thunder bijący Warriors i dostający top4 pick (4%) z lottery wyboru Clippers, który dostaną dzięki temu, że Warriors ich wyeliminowali w play-inach. ;] 

niby tak ale za rok moze sie sytuacja odwrocic i z 10 beda Suns na przyklad

cala liga sie na to zgodzila

mniej tankujacych druzyn, to jest akurat swietne

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Kubbas napisał(a):

ciekawe czy Curry podswiadomie tak gra bo wie ze to pokaz dla Giannisa czy kogokolwiek

dawaj przychodz I still do this shit

niby tak ale za rok moze sie sytuacja odwrocic i z 10 beda Suns na przyklad

cala liga sie na to zgodzila

mniej tankujacych druzyn, to jest akurat swietne

Przychodź????  Na pewno nie w ten off-season bo Janis ma kontrakt a wariors juz nie maja nikogo do oddania. Chyba ze za zwloki Buttlera i mase  picków ale w to nie wierze bo mase innych klubow ma znacznie  wiecej do zaoferowania. 

Janis to niche czeka na calaps NY w to PO bo za pol skladu NY moglby tam pojsc ale juz i tak nic z samym Bronsonem nie wygra. 

Edytowane przez marceli73
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

zeby wygrac z gsw trzeba trzymac caly czas te 15-20 punktow przewagi, schodzac nizej curry&friends  sa w stanie zniwelowac przewage kilkoma 3. troche szkoda clippers, ciezko im bylo nie kibicowac po marnym poczatku ale z drugiej strony karma ich dojebala za wałki slvera. cichy bohater: green - wyciagnal leonarda z gry .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A skończy się pewnie, że Suns u siebie zmęczonych GS pykną, bo akurat Kurze mecz nie pójdzie.

GSW są nie tylko bez Butlera, ale i bez Moody'ego. Poobijani są Curry, Draymond i Santos (którego rozwój to jeden z nielicznych pozytywów w tym sezonie Warriors), a Dubs nie mają jak łatać rotacji na pozycjach 1-4, słabszy ostatnio jest Melton, ale musi grać. Brak marginesu błędu - i tak rozwój Santosa i znowu forma GP2 jakoś to ratują, ale tak naprawdę to jest 3x guardów (Curry, Podz, Melton), 2x wings (Santos, GP2) i 3x bigs (Dray, Porzingis, Horford), kuresko ciężko się z tego klei.

Ale przynajmniej jeden mecz o stawkę Kury więcej będzie, przynajmniej jeden zajebisty dziś był, micha się cieszy, bo ile takich gier o cokolwiek Curry'ego mającego 38 lat zostało do końca kariery? No niewiele, więc trza się cieszyć tym co jest :) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 16.04.2026 o 18:39, january napisał(a):

A skończy się pewnie, że Suns u siebie zmęczonych GS pykną, bo akurat Kurze mecz nie pójdzie.

 

Ja wiedziałem, że tak będzie :(  

Nie no dziś to nie było podjazdu przy takim meczu Jalena Greena. Warriors kompletnie poobijani - Porzingis ledwo chodził z swą kostką (nie bez powodu Suns niszczyli GSW, gdy był na parkiecie), Santos dalej z urazem i bez energii w związku z tym. Horford, Draymond i Curry wycisnęli całą energię z Clippers i dziś już oddychali rękawami.

Nie bez powodu najlepiej wyglądali młody Podziemski i energizer Payton, bo jako jedyni byli w stanie nadążać fizycznie.

Może i dobrze, bo bez Butlera i Moodyego fizycznie Thunder by zmasakrowali Warriors, byłby smuteczek. A tak wskakuje #11 miejsce w loterii, jakaś powtóreczka z zeszłego sezonu by się przydała w lotto;) Ale i tak 11-12 (jakby ktoś z niższych podskoczył) pick w tym drafcie to fajny spot na wzięcie dobrego grajka. Bo zakładam, że w GS się latem mało wydarzy - przedłużą Porzingisa, podpiszą nowego rookasa i zaczną sezon czekając na powrót Butlera podobnym co obecnie rosterem.

Ploteczki o Giannisie, LeBronie, Kawhim to traktuję na zasadzie "jak zobaczę to uwierzę".

Szkoda, że oba sezony duetu Butler-Curry się skończyły przez urazy, zwłaszcza te playoffs 2025 bolą jak cholera, bo nieopierzeni Thunder w PO w WCF to byłaby szansa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.