Skocz do zawartości

Golden State Warriors 2025/26 - ostatki Curry


wiLQ

Rekomendowane odpowiedzi

5 godzin temu, rw30 napisał(a):

i jaki GSW mają w tym interes, wkopując się w dłuższe kontrakty podobnej wysokości a dostając ludzi niewiele (Davis, jakoś by niby można go próbować zestawić z Greenem, ale to męczarnia i na siłę) lub prawie nic (PG ) dających na boisku gdy są zdrowi (a często nie są) w dodatku z dłuższymi umowami??

Chyba nie do końca czytasz co ja napisałem.  Po pierwsze - napisałem ,że da sie wytransferowć Butlera bo pisałeś ,ze nikt nie ma interesu w tym by brać Butlera

Po drugie - pisałem ,że nie ma to większego sensu dla Golden ale to też zależy od Currego. Jeśli on poprosi GM o taką wymianę by jeszcze mieć choć cień szansy na przejście pierwszej czy drugiej rundy w PO to zarząd jakiś ruch zrobi ale ogólnie to raczej trzeba już przeczekać. Umowy Butlera i Currego nie przypadkowo kończyły się w tym samym roku . Draymonda zresztą też. Plan Golden raczej byl taki ,że latem 27 biorąc najlepszych wolnych agentów i tak się odbudowują więc raczej nie powinni robić ruchu. Ale tez nie jest tak że nie są w stanie wymienić Butlera

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 20.01.2026 o 11:14, nizina napisał(a):

Butler nie byl taki znowu dobry. Twoj pomysl to pozostawienie Stepha na spalonej ziemi. To juz lepiej go wyslac i zaczac budowę nowych Warriors

W dniu 20.01.2026 o 12:09, Krzemo napisał(a):

Stefek ma już pierścienie, ma wszystko, jest legendą, zaraz 38 lat na karku, nie widzę powodów by miał psuć sobie legacy i szarpać się na stare lata w jakimś obcym kurwidołku. 

GSW w przebudowę, a Stefek na dogranie kontraktu (2027) i pobicie jeszcze kilku rekordów.   

Dokladnie tak, po prostu przechodzimy do fazy "koniec kariery Kobego w Lakers".

 

 

W dniu 20.01.2026 o 18:24, Zimny napisał(a):

Z drugiej strony, czy jakoś dużo się zmienia? Wiadomo, bez Butlera to słabsza ekipa ale nadal takie play-iny / 6 miejsce (tak samo jak z Butlerem). Po prostu teraz jest duża mniejsza szansa na upset w pierwszej rundzie PO. Chyba że myślicie w kontekście przyszłego sezonu.

Imo nie będzie żadnych panicznych ruchów ze Stephem w roli głównej 

Duzo zmienia bo z Butlerem mogli sie ludzic, ze sa o jeden dobry trejd od powalczenia, a teraz musza klepnac jeden dobry trejd by wrocic do tego co mieli z Butlerem.

W dniu 20.01.2026 o 20:47, january napisał(a):

Z perspektywy czasu zaniechania ostatnich dwóch sezonów (tanie kupno Butlera się w to wpasowuje, bo nie oddali żadnej przyszłości za niego) teraz się Warriors raczej opłacili, bo mają swoje picki i decyzyjność. Kontuzje gwiazd ich pokonały.

Nie, pokonalo ich totalnie spartolenie kilku wysokich pickow, ktore daly im rzadka szanse na wzmocnienia, a dostali doslownie ujemna wartosc.
Gdyby sprzedali picki zamiast brac Wisemana i Kuminge to by wciaz byli mocni, a tak sie uparli na sciezke 2 druzyn jednoczesnie, ze nie zostali z zadna.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, wiLQ napisał(a):

Nie, pokonalo ich totalnie spartolenie kilku wysokich pickow, ktore daly im rzadka szanse na wzmocnienia, a dostali doslownie ujemna wartosc.
Gdyby sprzedali picki zamiast brac Wisemana i Kuminge to by wciaz byli mocni, a tak sie uparli na sciezke 2 druzyn jednoczesnie, ze nie zostali z zadna.

Tak właśnie było ALE dobrze sie stało. Przecież inni tez chcą wygrywać. Juz dojscie Duranta do nich stworzylo potwora. Jedna z najlepszych drużyn w historii. Wystarczy tego. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, wiLQ napisał(a):

Nie, pokonalo ich totalnie spartolenie kilku wysokich pickow, ktore daly im rzadka szanse na wzmocnienia, a dostali doslownie ujemna wartosc.
Gdyby sprzedali picki zamiast brac Wisemana i Kuminge to by wciaz byli mocni, a tak sie uparli na sciezke 2 druzyn jednoczesnie, ze nie zostali z zadna.

Yyy chyba jasno z mojego postu wynika, że chodziło mi o obecnych Curry-Butlerowych GSW, których pokonały kontuzje.

Oczywiście, że diagnoza główna problemu to fatalne wybory w draftach 20-21, uparcie się na próbę 2xtimeline i ogólnie bardzo słabo prowadzona organizacją w latach 2018-2025. Co... dosłownie napisałem w poprzednim poście.

Kosztowało ich to może 2-3 tytuły w dłuuuugim prime Kury, gdzie od 5-6 lat cały czas myśleli głównie pod kątem ruchów o 'czasach po Currym', co przy takim graczu jest po prostu niesmaczne. I bylo błędne.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, Kubbas napisał(a):

golden organizacja mem

 

ezy ezy

 

nadraftowali z wcale nie wysokimi numerami epickiego talentu nie tylko o unikalnym skillsecie ale jeszcze pasującego do siebie (Curry / Klay / Dray), analityków z telewizji na pozycję HC dobierali tak aż trafili na takiego, który potrafił z tych klocków wycis'nąć maxa (a przypomnę że jeszcze w 2014 czy nawet 15 Barkley upierał się że jump shooting offense nie wygra misia) itd.

więc tak, od 2020 sporo kiepskich ruchów (ale też kilka dobrych jak sięgnięcie po Wigginsa który był kluczowym rolesem w 22 czy dobranie Butlera, które skończyło się tak jak skończyło ale jednocześnie w momencie podejmowania decyzji wydawało się być bardzo ok tradem. Również wydraftowanie Poole'a z 28 pickiem, który long term okazał się headcasem ale w 2022 też był ważnym zawodnikim) co szeroko tu opisujecie i wymieniacie, ale też bez przesady że mem organizacja

Edytowane przez rw30
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Kubbaschyba trochę za ostro oceniasz GSW. Wybrali ze stosunkowo dalekimi numerami Curryego, Klaya oraz Draymonda. Zrewolucjonizowali grę. Trójki trójkami, bo do tego trzeba mieć muzyków. A mają największego z tenorów w postaci Stefka. To oczywista oczywistość i większość Nas z popularyzacji trójek najbardziej ich pamięta.

Trochę mniej się mówi o tym, że wprowadzili też mode na small ball (słynny lineup śmierci), a bardziej dokładnie udało im się zbilansować atak z obroną. Spopularyzowali multipozycyjnosc zawodników oraz ich wszechstronność. Co najbardziej widać, że ich front w kluczowych momentach to był Iguadala z Greenem, czyli inteligentni koszykarze, a nie kołki grające bo mają 7 stop.

Dodatkowo ich zarząd otworzył się na innowacyjność i profesjonalną pomoc przy inwestowaniu dolarów przez zawodników w start upy i inne dodatkowe możliwości zarobkowania.

Byli na szczycie, ale wiadomo liga patrzyła, kopiowała te metody i skracała dystans. Ich szczyt, a zarazem początek powolnego upadku z piedestalu to sezon z kontuzjami Stefka i Klaya i nieszczęsny James Wiseman wybrany w drafcie.

Potem jeszcze wygrali tytuł, jednak każdego możesz oszukać, ale nie ubiegającego czasu. Liderzy stawali się co raz starsi, a organizacja i tak cały czas próbowała/próbuje dać szansę Stefkowi na lasy dance. Czy to można nazwać organizacje memem? Nie powiedziałbym.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W międzyczasie jako klub najbardziej podbili wartość w stosunku do poprzednich lat oraz skutecznie przeprowadzili operację przenosin do centrum SF z peryferii obszaru metropolii. Klub nie uniknął paru błędów w stylu #2 ale ten klub od lat ( jeszcze czasy Mullina i TH oryginała ) cierpiał na brak podkoszowego i to szukanie mieli zawsze w DNA scoutingu ;) 

Co warte podkreślenia organizacja ma wysokie noty u graczy i nie będzie problemu na rynku wolnych agentów jak zejdą wczorajsze gwiazdy i ich max kontrakty dobrać 2-3 gwiazdy z marszu. 
 

Mimo że krytycznie można ocenić te kiszenie assetow to robimy to post factum. W momencie decyzji gdy kontrakty gwiazd rosły astronomicznie i nie szczędzono ikonom dolarów wydawał się ruch oparcia o 3 ważnych rookie na niskim kontrakcie bardzo logicznym. Tak trzeba budować skład 3+2 (drodzy/tani) a nie powielać nets czy clippers. 
 

jeżeli mamy to nazywać memem to chyba w kwestii wzorcu innowacyjności koszykówki. Wtedy się zgodzę. Wzorzec. 

Warty mema i powtarzalnego zapamiętania. Bo jest co! 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tutaj można prześledzić jakim memem są Warriors jako organizacja.

1 godzinę temu, antek napisał(a):

Byli na szczycie, ale wiadomo liga patrzyła, kopiowała te metody i skracała dystans. Ich szczyt, a zarazem początek powolnego upadku z piedestalu to sezon z kontuzjami Stefka i Klaya i nieszczęsny James Wiseman wybrany w drafcie.

Przede wszystkim to NBA to w dużym stopniu jest operowanie na farcie, a suma szczęścia / pecha się kiedyś tam wyrównuje, chyba, że jesteś Spurs / Lakers - ale dynastia Celtics wybrała Biasa, Lakers stracili Magica w peaku, Bulls od 100 lat są nierelewantni, nie żebym porównywał przedawkowanie kokainy / HIV / ACL-a do wybrania paru bustów i kontuzji, ale no nie zawsze będzie Ci żreć w lidze. Więc o ile prawdą jest, że Warriors zrobili serię słabych ruchów, to z tymi łzami nad biednym losem Stefana Curry'ego to tak o (bo chyba o to chodziło). 

(chyba, że jesteś Lakers i raz na ~dekadę dostajesz superstara na promce / jesteś Spurs i raz na ~dekadę dostajesz franchise playera na promce)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

55 minut temu, BMeF napisał(a):

do wybrania paru bustów i kontuzji

No tylko ,że akurat z tymi bustami to raczej pech trafienia nr 2 w najgorszym drafcie XXI wieku bo kogo oni mogli brać zamiast Wisemana? Najlepszy to po nim to Hali  ( ale mając Currego nie był im potrzebny) i Avdija. Cała reszta to szrot porównywalny do Wisemana albo wiecznie kontuzjowani jak La Melo.

W 21 wiadomo powinni brać Senguna zamist Kumingi ale i tak oni zrobili dwa tytuły bez Durantta. Pobili rekord NBA bez Duranta. Pokonali Boston majać Wigginsa za opcję nr 2. Nie wiem czy kiedykolwiek ktoś poza może nota bene Rickym Barrym miał gorszą opcję nr 2 robiąc tytuł. Przecież przed sezonem to ani Draymond ani Wiiggins nie byli nawet w TOP40 ligi.. 

Struktura finansow jest taka ,że wszystkim się kończa umowy za 1,5 roku i latem 27 mogą pozyskać kogo chcą. Oni będą mieć miejsce na 2 maksy a wtedy Giannis będzie dostępny . Jokić itd.. 

Tk realnie to oni oddli Monte za Boguta choć wtedy Curry był człowiek szkło. Potem oddali Biedrinsa i 2 pierwsze rundy do Jazz by mieć miejsce na Iguodale co dało im tytuł. Podam oddali Barnesa do Mavs by mieć Duranta. Długo dość sensownie się budowali. Nie byli w stanie zatrzymać Duranta bo ten miał swoją ambicję . Klay dewastujące kontuzje. To nie są Kings by ich nazywać memem. Czy inne Pelicans

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, BMeF napisał(a):

Przede wszystkim to NBA to w dużym stopniu jest operowanie na farcie, a suma szczęścia / pecha się kiedyś tam wyrównuje

Nie do końca, bo tacy Wizards są po prostu c***owo zarządzani (tak samo jak Clippers przed erą lob city).

Są też ekipy, które mają nadmiar pecha. PTB pominęło w drafcie Birda, Jordana i Duranta ale za to dostało Odena, Bowiego, Roy'a i Waltona, którzy szybko się połamali. :) Pomijam fakt, że czterech graczy z ekipy Adelmana zmarło w młodym wieku oraz historię z Sabonisem. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

30 minut temu, Życie_to_mem napisał(a):

Nie do końca, bo tacy Wizards są po prostu c***owo zarządzani (tak samo jak Clippers przed erą lob city).

Wiadomo, że jest jakaś porcja skilla w prowadzeniu organizacji, po prostu ta kwestia skilla jest mniejsza niż się ludziom wydaje. Potem jakiś Masai / Morey / Popovich i Spurs / Warriors kolokwialnie odpierdoli po latach hossy (u Moreya po latach reputacji masterminda bez team success) i ludzie robią duże oczy, że jednak nie są tak dobrzy, Spurs bez pierwszego picku / franchise playera pozyskanego za George'a Hilla to sobie max zbudowali 48W team wokół DeRozana i musieli spaść na dno i zmaterializować 13% szansę żeby znowu się liczyć. A to dlatego, że przeważnie musisz mieć podobnego farta.

Żeby zostać wydraftowanem przez ekipę, która daje Ci warunki do stworzeni wokół Ciebie dynastii w nowym big markecie to nawet w skali all-time greats max 50/50 (a pewnie mniej, bo kiedyś było łatwiej), więc z tymi Warriors marnującymi kilka lat prime Curry'ego to niby tak, ale jednak nie. Tbh byliby pewnie najbliżej relacji organizacja-zawodnik gdzie dla obu to był best-case scenario biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności (bo marketingowo Curry osiągnął jeszcze pułap poza zasięgiem np. Duncana), wyżej byłby chyba tylko Magic i Kobe. 

(no i Russell, ale paleolit ciężko porównywać do 2010s)

Edytowane przez BMeF
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 24.01.2026 o 02:41, Kubbas napisał(a):

golden organizacja mem

troszke ich Durant uratowal tym ze przyszedl chyba

Nie no nie można nazywać najbardziej utytułowanej organizacji ostatniej dekady memem, to nieprawda, ale po kolei.

1) Warriors byli naprawdę słynną meme-organizacją (coś jak obecni Kings) przed przejęciem klubu przez Lacoba latem 2010 roku. Tam zdarzyły się przez blisko 20 wcześniejszych lat dwie dobre rzeczy - po pierwsze słynny sezon z Baronem Davisem eliminującym Mavs i zapewniającym sobie wybory w wszelkiego rodzaju ATFach na wieki wieków. Po drugie to uprzejmość kilku organizacji, a przede wszystkim pana Kahna z Minnesoty i wykorzystana możliwość wydraftowania Stephena Curry'ego z #7. Ale oni zatrudniając w maju 2011 Jerryego Westa mieli dalej ledwo co za sobą koszmarne przepłacenie Davida Lee, czy wybór Udoha z #6.

2) Natomiast okres 2011-2017 ze strony Warriors to jest jak dotąd chyba GOAT okres zarządzania teamem. Wszyscy znają, więc tylko w skrócie

-wybór z #11 Klaya Thompson w drafcie '11
-bardzo nieoczywisty trade ówcześnie Monta Ellis+ Udoh za Boguta
-extension Curry'ego na zniżce
-brzydki semi-tank dający im #7 w drafcie '13 i Harrisona Barnesa
-wybór z #35 Draymonda Greena w drafcie '13
-świetny deal umiarkowanym kosztem po Iguodalę
-kontrowersyjne ówcześnie zatrudnienie Kerra jako coacha
-ściągnięcie Livingstona na ławkę z FA
-wybór z #30 Kevona Looneya w drafcie '15
-przekonanie Duranta by dołączył do ekipy co zrobiła 73-9

Efekty znamy. 3 tytuły, rekordowy RS '16, przegranie urazami 4 tytułu w 5 lat.

3) Imo po odejściu Westa zaczęły się pierwsze rysy i problemy już w 2017. Przespano fakt, że obwodowe wsparcie gwiazd zaczęło się starzeć (Iguodala, Livingston) i brakuje jakiegoś wsparcia jeszcze na scoring- Cook i Nick Young jako 9/10 gracz w ekipie było ryzykowne i 4-3 wymęczone z Rockets nie było przypadkowe. Rok starsi GSW postawili na dołożenie Cousinsa co wydawało się potencjalnie 'wow' ruchem, a finalnie przy ich częstym smallballu z Draymondem, posiadaniem Looneya czy możliwością wrzucania kołków za minimum pod koszem do gwiazd przez całe lata by robili swoje było zbędne. A tych pieniędzy brakło na wzmocnienie obwodu, gdzie Iggy i Livingston byli coraz starsi, a oprócz nich byli na obwodzie Cook, Jerebko czy McKinnie (aka dramat).

Oczywiście to analiza post factum i łatwo się to pisze, bo przecież 4 tytuł i 3peat zabrało Warriors przede wszystkim połamanie się Duranta i Klaya i takie pisanie o detalach 8-10 graczy rotacji to już mocne uszczegółowienie. Niemniej box-and-one Raps na Kurze powinno dać do myślenia Warriors na przyszłość co się dzieje, gdy obok Kury wystawia się samych aofensywnych grajków bez kreacji z Draymondem na czele. A średnio dało.

4) Umowa dla połamanego Klaya, masowe marnowanie picków (Damian Jones, Jacob Evans, Jordan Bell, Smailagic, Paschall) to były mniejsze lub większe grzechy. Udało się też zrobić świetnie dwie rzeczy (deal po Wigginsa + #7 '21 oraz mimo wszystko wybór Jordana Poole'a). Natomiast dramatycznie złe były wybory Wisemana oraz Kumingi. Nie chodzi nawet o to, że wyszły busty, to się niestety zdarza (choć b2b to dramat już mocny). Ale przede wszystkim to były wybory Lacobowe na erę post-Curry. Gdy Stefek był jeszcze w swoim prime! (postawię tezę, że sezony '21 i '22 to arguable najlepsza wersja Stefka) Zawodnicy, którzy dokładnie byli zaprzeczeniem (low bbIQ, mocny atletyzm, brak pewnego rzutu) tego czego potrzeba do gry w GSW Kury. 

5) Postawienie na "przyszłość" w momencie, gdy ma się w prime gracza najlepszego w historii organizacji, arguable top5 all-time, być może zawodnika do którego nikt pod kątem poziomu w lidze w organizacji Warriors do końca naszych żyć się nie zjawi to jest dramat, a Warriors zrobili to 5-6 lat temu i tak naprawdę to nic z tego na "przyszłość" po Kurze nie mają. Ten tytuł z '22 to jest serio aberracja. Jedyne mocne sezony w życiu Poole'a i Wigginsa, raz zdrowy był Otto Porter, raz świetny sezon miał GP2. Top all-time finały Kury. Ale ten tytuł zaciemnia obraz tego, że od 2020 roku GSW są bardzo, bardzo źle prowadzeni (umowa dla Poole'a, trzymanie Klaya) i naprawdę zawiedli Stefka. Sezony '20-'24 to wstrzymywanie się od wydawania assetów. Nawet rok temu nie poszli all-in, teraz też chomikowali assety. No i jak wcześniej zdziadział Klay tak teraz Draymond.

Godzinę temu, ely3 napisał(a):

o raczej pech trafienia nr 2 w najgorszym drafcie XXI wieku

Nie no - draft '24 jest gorszy.

2 godziny temu, BMeF napisał(a):

Tutaj można prześledzić jakim memem są Warriors jako organizacja

90% z tego wzrostu to Stefek :) 
 

Edytowane przez january
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, january napisał(a):

90% z tego wzrostu to Stefek :) 

Nope, Warriors i tak byliby big marketem, po 2014 roku byli 7 pod względem wartości organizacji i właśnie zaczęli ogarniać nową halę. Zrobienie dynastii mocno im pomogło, ale dlatego to piękna współpraca po obu stronach. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, BMeF napisał(a):

Nope, Warriors i tak byliby big marketem, po 2014 roku byli 7 pod względem wartości organizacji i właśnie zaczęli ogarniać nową halę. Zrobienie dynastii mocno im pomogło, ale dlatego to piękna współpraca po obu stronach.  

W 2014 to już byli młodzi, piękni, gniewni i robiący szum:) Meh, do 2018 współpraca piękna, a od 2019 to żerowanie na Kurze Warriors :P Ale oczywiście hiperbolizacja to była z mojej strony, nowa hala dużo też dała.

Żal mnie ściska, bo rok temu po sprowadzeniu Butlera byli Warriors świetni i gdyby nie uraz Kury to by był jeszcze jeden run (awans do WCF wg mnie, a tam kto wie jakby seria młodych Thunder z starymi wyjadaczami się potoczyła finalnie) w PO, a teraz uraz Jimmy'ego powoduje, że na Warriors się nie będzie dało patrzeć i żal lojalnego Stefka, któremu nie rzucano wszystkiego co się da pod wzmocnienia przez lata jak w większości organizacji. W sensie - nie mówię, że trza było rzucić wszystko, ale nie rzucano niczego 🙂 I teraz już mu się kariera jak chodzi o walkę w PO chyba skończyła

Chociaż wiadomo, to jest NBA, zawsze jest promil na to, że Giannis powie Bux "wyślijcie mnie do GSW" :), albo Warriors nagle nie wejdą do PO i zrobi się plan ala Harrison, czyli "planowaliśmy wylosować #1 mając 1% szans, o to nam chodziło".

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Organizacja mem XD

Plan pogodzenia teraźniejszości z przyszłością faktycznie nie wyszedł idealnie. Ale imo założenia były niezłe.

Przede wszystkim, organizacja po powrocie Klaya chciała dać mu szansę i zobaczyć ile jeszcze z niego zostało. Kontrakt okazał się mocno średni, ale cóż... mówimy o jednej z legend GSW i dobrym ziomku Stepha. To było ryzyko, które Warriors musieli wziąć na klatę. Wydaje mi się, że tutaj mają czyste sumienie. Wygrali jeszcze jedno mistrzostwo, zachowali dobry wizerunek, pokazali prozawodnicze podejście, a ostatecznie, w dobrej atmosferze, spuścili KT do Mavs, gdy nadarzyła się ku temu okazja.

Jeśli chodzi o ideę budowania przyszłości, zamiast pełnego zaangażowania na "tu i teraz" - trochę abstrahując od wyborów draftowych, bo to jest jednak loteria, a dodatkowo drafty z Wisemanem i Kumingą okazały się wyjątkowo słabe - Warriors byli tam gdzie byli jeszcze miesiąc temu (Steph + Butler + assety / jeden deal od być-może-contendera) właśnie dzięki łączeniu perspektywy dziś i jutro. Warriors są tu gdzie są obecnie (czyli nie w kompletnej dupie) właśnie dzięki łączeniu perspektywy dziś i jutro. Oczywiście nie wiadomo co by było gdyby, ale patrząc na przykładzie pozostałych organizacji, gdyby GSW szło all-in, to zarówno miesiąc temu jak i dziś byliby nigdzie. Bez kolejnego mistrzostwa, bez assetów i bez jakiejkolwiek perspektywy.

Spójrzmy na Suns i Clippers, którzy poszli all in. Na Buck którzy chcieli dogodzić Giannisowi. Jak to się dla nich skończyło? Z drugiej strony wszyscy ostatni mistrzowie i wicemistrzowie, to drużyny budowane stopniowo, które starannie dopasowywały klocki do swoich gwiazd. Bez żadnych gwałtownych ruchów. Moim zdaniem właśnie taki plan był realizowany przez Warriors - czekać na rozwój wydarzeń i okazje.

Wzięli Butlera w bardzo korzystnych okolicznościach i zapowiadało się nieźle. Pech, jedna kontuzja w PO, druga kontuzja teraz i plan się posypał. Pech. Nic nie stało na przeszkodzie, ba, wszystko nawet na to wskazywało, że w trakcie sezonu lub po sezonie wykorzystają trochę zebranego kapitału i razem z Kumingą wyślą za jakiegoś solidnego zawodnika, który będzie pasował do układanki. Czy byłby to contender? Przy obecnym poziomie ligi trudno stwierdzić, ale na pewno byłaby to drużyna bardzo mocna.

Aktualnie nadal mają jakieś możliwości, bo nie wypsztykali się z picków i assetów. Gdyby poszli po 3 gwiazdę, to aktualnie (po kontuzji JB) ani nie mieliby szans na mistrzostwo, a assetów byłoby dużo mniej.

Szczerze mówiąc nie pamiętam kogo potencjalnie mogli pozyskać w wymianie czy jako FA po 2020. Możemy się oszukiwać, że mogli mieć Giannisa za Kumingę albo za #2 w drafcie ;) Prawda jest taka, że w wymianach szli Paule Dżordże, Derozany, Zaki Lawiny, Bradleje Bile i Westbrook. Ewentualnie Durant, który do Warriors nie chciał wracać. Chętnie jednak poczytam kogo sensownego GSW przespali (na szybko do głowy przychodzi mi Siakam). Szału jednak w tych latach nie było.

Warriors mogli też inwestować zebrany kapitał w porządne uzupełnienie składu na zasadzie Mavs sprzed dwóch lat. Tu również historia i doświadczenie uczą, że "uzupełnienie składu" niestety oznacza zapchane salary w zamian za średnich graczy. Możemy gdybać, że może akurat by trafili. Mogli, ale woleli to rozegrać bezpiecznie.

Podsumowując, Warriors zagrali zachowawczo i wszystko było na dobrej drodze żeby jeszcze raz spróbowali powalczyć o mistrzostwo. Niestety rozsypał się Butler i teraz będzie naprawdę ciężko. Mogli przeznaczyć assety w szybsze budowanie składu na przestrzeni kilku ostatnich lat, ale osobiście nie wydaje mi się, że uczyniłoby to z nich contendera. Mogli też lepiej draftować :) 

Edytowane przez Zimny
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.