Skocz do zawartości

Chicago Bulls 2025/2026


Thomas

Rekomendowane odpowiedzi

22 godziny temu, antek napisał(a):

Ja tam Bulls na poważnie się zajaralem w sezonie 2005/2006. Skład Duhon- Hinrich- Deng- Antonio Davis- Ed "król pierwszych kwart" Curry z najmocniejsza ławka w lidze w postaci Bena Gordona, Andresa Nocioniego i Tysona Chandlera! Początek sezonu, taki sam jak wszystkie pojordanowksiej erze, choćby perfekcyjny start 0-9. A potem na przełomie roku coś zaklikalo... I tak klika az do dziś :)

To w sezonie 04/05 mieli ten "fantastyczny" start 0-9, a potem skończli sezon z bilansem 47-35

Znalazłem coś w moim archiwum na ten temat.

 

78645.JPG

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wrzuciłem sobie mecz z DEnver.... Kurcze ten Ivey jest słaby. Bullls jeśli go przedłuża to raczej za frytki.. On miał akcję gdzie ni to kozłował ni to skakał. Po czym doszedł do linii za 3 i rzucił któremuś z graczy Denver w ręcę . Chyba Jokić nurkował i zdobył piłke a Ivey tylko machał rękoma..

Ale akurat Dillingham może się rozwinąć w Chicago bo wyglądało to dobrze w sensie kreowanie ..

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ja od sez 90/91, tzn w 91 jeszcze nie wszystko do mnie docierało i się dziwiłem czemu byki tak się cieszo po wygraniu jakiegoś tam meczu z Lakersami

 

i jak przez mgłę ECF 90 też pamiętam, te które leciały w PL z kilku mies opóźnieniem :P 

w 92 już pełno gębo kibicowałem, DT Barcelona itp, niestety wujas zaspoilował mi wyniki finałów które to u nas z kilku tyg opóźnieniem leciały, nigdy go kurde nie lubiłem ale nie mówcie mojej matce :P

...no i ogólnie jakoś do końca czerwca 98 byłem ultrasem Bullsów

Edytowane przez rw30
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, rw30 napisał(a):

...no i ogólnie jakoś do końca czerwca 98 byłem ultrasem Bullsów

To mówisz, że ekipa z 99 r. już Cię nie kręciła, z Kukoc'em i Harper'em na czele, do tego takie orły jak Randy Brown, Simpkins i Wenington z mistrzowskiego składu. Był też "słynny" Corey Benjamin, słynny z tego, że dostał lekcję  pokory od MJ.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak na spokojnie, bo też mnie  pchnięcie Ayo mocno ruszyło... to dobrze że coś się ruszyło nieważny kierunek czy jest jest w tym myśl czy po omacku. Ważne że nie stoją w mijescu kolejny seozn a na taki znów się zanosiło. Parę porażek parę zwyciest bujanie się w okolicy play in i wpierdziel od Heat. To już grane było...

Mnie najbardziej kuło/kuje w oczy że parę sezonów niby coś budują a potencjału, talentu nie było w tym zespole za wiele. Skoro najbardziej zabolało nas odejscie Ayo... 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Obrali nowy kierunek, spoko, tylko chyba nie wtajemniczyli Donovana, bo ten mimo wyprzedaży całego składu dalej nie potrafi zrobić z Matasa #1 opcji w ataku, a jego posiadania przejmuje Simons czy nawet Sexton. Jedyne co chce zobaczyć to Matasa, który co mecz oddaje + 20 rzutów, coś tam spróbuje rozegrać, i oczywiście Roba w S5. Tylko tyle, no ale Donovan.🙄

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 8.02.2026 o 21:13, tankathon napisał(a):

Jedyne co chce zobaczyć to Matasa, który co mecz oddaje + 20 rzutów, coś tam spróbuje rozegrać,

Matas przy obecnym rosterze, powinien podążać drogą Cooper'a Flagg'a, tylko czy to jest ten kaliber gracza? Osobiście wątpię w to.

Po tych trzech meczach od "rewolucji", skłaniam się ku tezie, że nie dobijemy do trzydziestu zwycięstw.

Tymczasem Ayo.

 

Edytowane przez Thomas
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 8.02.2026 o 21:13, tankathon napisał(a):

Obrali nowy kierunek, spoko, tylko chyba nie wtajemniczyli Donovana, bo ten mimo wyprzedaży całego składu dalej nie potrafi zrobić z Matasa #1 opcji w ataku, a jego posiadania przejmuje Simons czy nawet Sexton. Jedyne co chce zobaczyć to Matasa, który co mecz oddaje + 20 rzutów, coś tam spróbuje rozegrać, i oczywiście Roba w S5. Tylko tyle, no ale Donovan.🙄

Matas grę na koźle niech poprawi. Bills dziś pierwszy z ławki miast Roba to Sextona zapuścił. Swoją drogą koleś jakiś nieźle nabuzowany jest. chyba witamin za dużo przyjmuje.

Jak chcą tanków doradzam jak najwięcej Patricka Wiliamsa z tego wszystkiego zapomniałem że się chłop ostał. ten to dopiero jest kozak z piłką na koźle i panowaniem nad nią.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, Thomas napisał(a):

Matas przy obecnym rosterze, powinien podążać drogą Cooper'a Flagg'a, tylko czy to jest ten kaliber gracza? Osobiście wątpię w to.

Po tych trzech meczach od "rewolucji", skłaniam się ku tezie, że nie dobijemy do trzydziestu zwycięstw.

Tymczasem Ayo.

Tak by było przy normalnym trenerze, chłop by dostał piłkę w łapę i przez następne 30 spotkań robiłby co chciał, a tak Donovan daje mi 26 minut vs Nets. Jasne, że to nie jest ten kaliber, chociaż widziałem wywiad, gdzie jakiś dziennikarz poleciał i stwierdził, że Matas jest lepszy. 
 

14 godzin temu, Wirakocza napisał(a):

Matas grę na koźle niech poprawi. Bills dziś pierwszy z ławki miast Roba to Sextona zapuścił. Swoją drogą koleś jakiś nieźle nabuzowany jest. chyba witamin za dużo przyjmuje.

Jak chcą tanków doradzam jak najwięcej Patricka Wiliamsa z tego wszystkiego zapomniałem że się chłop ostał. ten to dopiero jest kozak z piłką na koźle i panowaniem nad nią.

I to jest waśnie ten problem, Donovan ma w dupie rozwój młodych graczy czy tank. Plan powinien być prosty, s5 Miller/Smith - Williams - Matas - Ivey - Rob i tyle. Jak widzę, że taki Sexton rzuca najwięcej od czasów Cavs, czy Simons pałujący jak w PTB to gdzie tu posiadania i minuty dla Matasa czy duetu, który był do sprawdzenia. Wiem, że to tylko kilka spotkań, ale Billy nic nie zmieni, a za chwilę wróci Jones czy Giddey. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, tankathon napisał(a):

 

Wygląda obiecująco, może odpali w bykach i bedziemy mieli z niego pożytek, bo tych Simonsów i innych Sextonów to w przyszłym sezonie już raczej w Chicago nie zobaczymy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bulls będą mieli naprawdę dużo hajsu do wydania w offseason i jak ja widzę gdzieniegdzie (realgm) pomysły na przedłużanie Yabu i Richardsa, podpisywanie Simmonsa, czy Sextona jako "rozsądny 6th man", to mnie trafia. Inne pomysły to zaoranie wszystkiego i granie o jak najwyższy pick teraz i w przyszłym roku. O ile mimowolny, czy też umiarkowanie mimowolny tank w tym roku, choć spóźniony, to jest raczej wskazany, to na przyszły sezon powinniśmy się zbroić, aby nie płacić leszczom za dużej kasy, by dobić do progu, lub przejmować ujowe kontrakty innych drużyn z ujowymi, zapewne drugorundowymi pickami innych drużyn, aby do tego ebanego progu dobić.

Tu trzeba stawiać realne cele, a wielu myśli nadal, że trzeba próbować ściągnąć Durena z Pistons. Not gonna happen. Pistons chcą go i mają na niego pieniądze. Może zamiast niego, lub wspomnianych wcześniej Guerschona i Richardsa (tak, na pewno byliby tani), uderzyć po Hartensteina (słyszę/czytam, że OKC nie podejmie jego Team Option na przyszły sezon), lub po Marka Williamsa z Phoenix, a szczerze mówiąc, to najlepiej po obu. Wiem, że to mokry sen każdego fana Byków, aby mieć pod koszem dwóch energetycznych, walczących i legitnych, 7-footerów. Czemu, urwa nie, jak to jest doable, według mnie. 30 dla Harta, 20 dla Marka.

Zamiast pomysłów z Simmonsem i Sextonem (Ivey'ego pewnie podpiszą, bo wydają się być napaleni, ale oby to była ta QO, a najlepiej coś poniżej tego), szukać rozwiązania typu Payton Watson, lub jak to się nie uda, to Bennedict Mathurin. 25 za sezon, ale lepiej mniej, choć pewnie będzie trudno.

Wcześniej mówiłem o realnych celach, a teraz, dla odmiany popuszczę wodze fantazji. Let's talk 'bout a draft...

Z tym, co mamy na tę chwilę w rosterze, to nieśmiało patrzę na 8, może 7 pick. Nieśmiało również spoglądam w stronę tego picku PTB i mam coraz większe przeczucie, że w pierwszej rundzie wybierzemy w tym roku dwa razy.

#7, lub #8, ale może wiatry będą sprzyjały i to będzie #4, lub #5 (wodze fantazji puściły, ale nie odpłynąłem za daleko w tę krainę), to może Caleb Wilson (6'10 PF, 20 YO), lub Keaton Wagler (6'6 SG, 20 YO), a jak bez loteryjnego fuksa, to Nate Ament (6'10 SF, 20 YO). Za Portland to jakiś Koa Peat (6'8 PF, 20 YO), Karim Lopez (6'8 SF, 20 YO), lub Cameron Carr (6'5 SG, 22 YO). Z wszesnym drugorundowym pickiem od NOP, najchętniej widziałbym typa z dźwięcznym i wdzięcznym imieniem i nazwiskiem, czyli Flory Bidunga, który ładnie uzupełniłby rotację na pozycji C.

Jeśli jest tu jakiś ogar w kwestii SC, apronów, maxów i minimów, to o ile się mylę niech mnie naprostuje.

Niemniej jednak na tą chwilę widzę to tak, że pod kontraktem mamy 8 ludzi na kwotę około 90.5 mln. 3 rookasów pewnie więcej niż 15/16 mln nie uebią. To daje nam, powiedzmy 105 baniek na 11 graczy. Max, z tego co czytam, aby nie łapać się na tax to 201,7 mln.

Czy my naprawdę mamy około 95 mln, aby je wydać na kwartet Watson/Mathurin (25) + Ivey (15) + Hart (30) + M.Williams (25)?

Jeśli tak, to I'm all in, bo to daje nam roster:

PG: Giddey / Tre / Dill

SG: Watson/Mathurin / Ivey / draft (Carr)

SF: Matas / Okoro / Williams

PF: Smith / draft (Wilson) / Noa

Cntr: Hart / Williams / draft (Bidunga)

 

Ja chcę...

Dodam jeszcze, że średnia wieku tego zestawu to byłoby około 23 lat, a wzrostu to jakieś 6'7.

Pozdrawiam

Edytowane przez Benon
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, tankathon napisał(a):

Czyli jeden temat wyjaśniony

Oczywiście jak zawsze kawał roboty litwina, teraz nic tylko czekać na wieści odnośnie Roba, który dziś w nocy dostał całe 10 minut od Donovana.

Donovanowi zmarł ojciec i nie było go na ławce.  Dajmu chopu sapnąć w takiej chwili.

Swoją drogą słowa Iveya  "Jezus is eternal "dobrze się komponują

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No i dał mu pograć . Simons się posypał z kciukiem Ivey jest martwy (stary Ivey).

I jak się podobało. nawet patrzyłem na niego . z dwa razy odpuscił w rogu z czego poszła trójka. duzo zamieszenia z piłką za dużo i nic nie wynika (strata na koźle). Nie specjalnie lubię taki typ gracza (drobny ballhog) .

Bardziej martwi Buzelis i ten jego slump w ataku po tym all-star weekendzie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.