-
Postów
1436 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Treść opublikowana przez Benon
-
Coraz bardziej lubię tego kolesia, a trzeba dodać, że od początku zdecydowanie najbardziej mi się podobał...
-
Takie coś mi przyszło do łba. Jakby dorzucili 2 1st roundery za, powiedzmy 6 2nd rounderów, lub 1 za 3 to idę w to jak dzik w chaszcze. Pozbywamy się Williamsa - check Bierzemy o rok dłuższy kontrakt Brauna, ale to SG, po zniżkowym sezonie z kontuzjami - check Strawther to kolejny SG z bardzo fajną trójką - check Cameron to kolejny "trójkowicz" na elitarnym poziomie i podobnie, jak Strawther jest na ostatnim roku kontraktu - check JV, choć sporo starszy, niż Collins, to na pewno większy i bardziej dostępny do grania day by day - check Braun spada nam w momencie, kiedy długopisów szukają Wilson i Swain - check Czemu Denver mogą na to pójść? Zwalniają kasę na podpisanie Watsona - check Nigdy nie wiesz, co z P-Willa będzie w stanie ulepić Jok - check Okoro petem nie jest + Jokić efekt może zdziałać cuda - check W dobie NIL w NCAA, dostając 6x 2nd za 2x 1st, masz pewność, że wybierasz gracza bardziej gotowego, ale z niższym sufitem (zapewne Seniora), bo każdy Freshman, czy Sophomore, jak będzie wiedział, że na loterię nie ma szans, to wybierze szybką kaskę od uczelni i mam wrażenie, że ta tendencja będzie się tylko pogłębiać. Pozdrawiam
-
Z #4 wybrali, jak musieli i ja się jaram, a z #15 wybrali, jak wybrali i zdecydowanie nie panikuję. Już kilka miesięcy temu, to ja tu Wam proroctwo objawiłem (chyba luty w poprzednim temacie Bulls) o tym, że wybierzemy dwa razy w 1st round i #4 dostaniemy. Dajcie mi więc ubrać się w piórka szamana od byczego draftu i pogdybać jeszcze raz... Sporo fajnych grajków zostało w 2nd round, więc pakujemy do worków te wszystkie drugorundowce, co nam zostały w schedzie po AKME, aby mieć możliwość wybrania dwa razy w top5 drugiej rundy. Cele są chyba oczywiste: Veesaar i Evans, lub Thomas. Podobno i NY i Memphis są skłonni handlować tymi pickami... Nawet swapowania 1st rounderami tu nie wykluczam, szczerze mówiąc... Czytam, że kibice się martwią, że za dużo rookasów i jak to wszystko ogarnąć. Owszem, pięciu (wliczając Noa), to będzie wyzwanie... I gdzie tu teraz miejsce dla vetsów z FA Market? Otóż Clippers mają chyba tylko 5 graczy pod kontraktem. Reszta to dzikie tłumy graczy ze skrótami TO, PO, QO przy nazwisku i mam wrażenie, że niewielu z nich rokuje. W drafcie wybrali Waglera, a mają już na stanie Kawhiego i Garlanda za gruuube miliony... Trzeba tu zaoferować w S&T cokolwiek będą chcieli, spośród stada, jak to: PWill (), Tre, Okoro, Dilly, Smith, Miller, reszta 2nd rounderów, lub ewentualne S&T Sextona, lub Simmonsa. Można handlować S&T za S&T? Na logikę chyba tak... Pozdrawiam
-
Ej, ludziska, poebauo Was? Dostajemy kolesia na pozycję, w której jesteśmy w czarnej dupie. Gość w dysfunkcyjnej, tankującej organizacji bez pełnoprawnego PG wyglądał, jak jeden z jaśniejszych punktów. Jest legitnym 7footerem z doskonałym atletyzmem. Trzy sezony temu, kiedy Nets próbowali udawać solidną drużynę notował staty na poziomie 12.5pts/9.2rbs/2ast/1stl/2.5blk w jakieś 30 minut. W ostatnim sezonie w 28 minut punktów, zbiórek i bloków było mniej, ale za to podwoił praktycznie liczbę asyst. Nie oddaliśmy za niego absolutnie nic (ten typ z Gleague Gueye, czyli nic). Kontrakt malejący na dwa lata. Kasy do wydania mamy tyle, że jak nie będzie takich doskonałych ruchów, jak ten, to skończymy dając 20+ dla pozostałości po FA Market, typu Sexton, Kennard, czy Clarkson, bo rynek jest ubogi, a przy obecnych przepisach o RFA praktycznie można zapomnieć. Ja się jaram pierwszym ruchem i czekam na dzisiejszy draft. "Czekam" w cudzysłowie, bo oglądnę full highlights, jak się obudzę. Pozdrawiam
-
Od PTB, jeśli przebrną przez play-iny.
-
Temat Ivey'ego wyczerpał mi się po lekturze realgm i jedyne, czego tam nie wspomnieli, to to, że religia jest, jak penis... Jak ktoś jakimś cudem nie zna, to se wygugla. Mnie na tę chwilę bardziej interesuje temat draftu i realna (póki co) możliwość wybierania 2 razy w pierwszej rundzie. Dodatkowo jakieś tam szanse na top 4 są, więc pozwoliłem sobie na kilka suchych prób na symulatorze Fanspo. Zawsze chciałem to robić na zasadzie 2x guard i 2x big. Różnie bywało, bo czasem, jak ktoś mi się ostał, to żal było nie brać. Najpierw 4x wybór z pierwszym numerem i za każdym razem kto inny idzie z jedynką i za każdym razem inaczej się układa draft, jeśli chodzi o kolejne picki. Oczywiście jest tu też trochę moich preferencji, ale raczej nie są to rozbieżności większe niż 2, lub 3 miejsca. Dybantsa: Peterson: Boozer: Wilson: Teraz 5x wybór różnych graczy z przypisaną nam #9: Philon: Brown: Wagler: Burries: Steinbach: No to który scenariusz z wyborów z #1, a który z #9 podoba Wam się najbardziej? Ja osobiście jestem podjarany i liczę na to, że niewielu rookasów się z draftu "wypisze", aby ta pula pozostała taka przepastna, jak wydaje się być teraz. W skrócie mamy mocny draft, więc pora (wkrórce) na mądre wybory. Pozdrawiam, Benon
-
Bulls będą mieli naprawdę dużo hajsu do wydania w offseason i jak ja widzę gdzieniegdzie (realgm) pomysły na przedłużanie Yabu i Richardsa, podpisywanie Simmonsa, czy Sextona jako "rozsądny 6th man", to mnie trafia. Inne pomysły to zaoranie wszystkiego i granie o jak najwyższy pick teraz i w przyszłym roku. O ile mimowolny, czy też umiarkowanie mimowolny tank w tym roku, choć spóźniony, to jest raczej wskazany, to na przyszły sezon powinniśmy się zbroić, aby nie płacić leszczom za dużej kasy, by dobić do progu, lub przejmować ujowe kontrakty innych drużyn z ujowymi, zapewne drugorundowymi pickami innych drużyn, aby do tego ebanego progu dobić. Tu trzeba stawiać realne cele, a wielu myśli nadal, że trzeba próbować ściągnąć Durena z Pistons. Not gonna happen. Pistons chcą go i mają na niego pieniądze. Może zamiast niego, lub wspomnianych wcześniej Guerschona i Richardsa (tak, na pewno byliby tani), uderzyć po Hartensteina (słyszę/czytam, że OKC nie podejmie jego Team Option na przyszły sezon), lub po Marka Williamsa z Phoenix, a szczerze mówiąc, to najlepiej po obu. Wiem, że to mokry sen każdego fana Byków, aby mieć pod koszem dwóch energetycznych, walczących i legitnych, 7-footerów. Czemu, urwa nie, jak to jest doable, według mnie. 30 dla Harta, 20 dla Marka. Zamiast pomysłów z Simmonsem i Sextonem (Ivey'ego pewnie podpiszą, bo wydają się być napaleni, ale oby to była ta QO, a najlepiej coś poniżej tego), szukać rozwiązania typu Payton Watson, lub jak to się nie uda, to Bennedict Mathurin. 25 za sezon, ale lepiej mniej, choć pewnie będzie trudno. Wcześniej mówiłem o realnych celach, a teraz, dla odmiany popuszczę wodze fantazji. Let's talk 'bout a draft... Z tym, co mamy na tę chwilę w rosterze, to nieśmiało patrzę na 8, może 7 pick. Nieśmiało również spoglądam w stronę tego picku PTB i mam coraz większe przeczucie, że w pierwszej rundzie wybierzemy w tym roku dwa razy. #7, lub #8, ale może wiatry będą sprzyjały i to będzie #4, lub #5 (wodze fantazji puściły, ale nie odpłynąłem za daleko w tę krainę), to może Caleb Wilson (6'10 PF, 20 YO), lub Keaton Wagler (6'6 SG, 20 YO), a jak bez loteryjnego fuksa, to Nate Ament (6'10 SF, 20 YO). Za Portland to jakiś Koa Peat (6'8 PF, 20 YO), Karim Lopez (6'8 SF, 20 YO), lub Cameron Carr (6'5 SG, 22 YO). Z wszesnym drugorundowym pickiem od NOP, najchętniej widziałbym typa z dźwięcznym i wdzięcznym imieniem i nazwiskiem, czyli Flory Bidunga, który ładnie uzupełniłby rotację na pozycji C. Jeśli jest tu jakiś ogar w kwestii SC, apronów, maxów i minimów, to o ile się mylę niech mnie naprostuje. Niemniej jednak na tą chwilę widzę to tak, że pod kontraktem mamy 8 ludzi na kwotę około 90.5 mln. 3 rookasów pewnie więcej niż 15/16 mln nie uebią. To daje nam, powiedzmy 105 baniek na 11 graczy. Max, z tego co czytam, aby nie łapać się na tax to 201,7 mln. Czy my naprawdę mamy około 95 mln, aby je wydać na kwartet Watson/Mathurin (25) + Ivey (15) + Hart (30) + M.Williams (25)? Jeśli tak, to I'm all in, bo to daje nam roster: PG: Giddey / Tre / Dill SG: Watson/Mathurin / Ivey / draft (Carr) SF: Matas / Okoro / Williams PF: Smith / draft (Wilson) / Noa Cntr: Hart / Williams / draft (Bidunga) Ja chcę... Dodam jeszcze, że średnia wieku tego zestawu to byłoby około 23 lat, a wzrostu to jakieś 6'7. Pozdrawiam
-
Guershon jest tam potrzebny w roli patologicznego wychowawcy dla niesfornej młodzieży. Kolo waży tyle co pół naszego rosteru i będzie karcił młodziaków wedle woli AK...
-
Czyli polski fanbase Bulls niebezpiecznie zbliża się do emerytury. Ja, dla odmiany NBA zacząłem śledzić w '92, ale już same finały '93 vs Suns w całości złoczane z bratem po nocach na 14-calowym TV Sanyo na 8 piętrze w bloku z wielkiej płyty w Nowej Hucie. A tak przy okazji, to internet właśnie wysrał, że z trade'u Coby'ego nie mamy 22-letniego Dienga, tylko 28-letniego Richardsa. Myślę, że to co odpiertolił Litwin w tym deadline stanie się obiektem badań socjologów i behawiorystów na wiele, wiele lat. To musiały być jakieś zaburzenia kompulsywne, połączone z obsesyjnym poczuciem o własnej nieomylności. Pozdrawiam
-
Tu się musi coś jeszcze stać przed trade deadline, prawda? Bo na tę chwilę mamy sześciu zawodników o wzroście powyżej 2m, w tym wiecznie kontuzjowany Collins, 2-way Olbrich, out4season Essengue i nasz PG Giddey. Czyli z rotacyjnych graczy na pozycje PF i C mamy Buzelisa i Smitha, a ponoć wolimy Matasa, jako pełnoetatowego SF... Tu się musi coś jeszcze stać przed trade deadline, prawda?
-
Dobrze, że odkopano temat przy okazji zastrzegania DRosowej "jedynki" pod kopułą United Center. Miło, że przy tej okazji Byki zaserwowały fanom fajny meczyk z game winnerem Huertera.
-
Z ciekawostek okołobyczych, to w nocy grała G-League. WCB ograli Iowa Wolves 144 do 140, pomimo że S5 tamtych walnęła łącznie 120 punktów. Nic to. Nasza walnęła 130... Na 66% skuteczności... W tym 16/22 zza łuku... Dla przeciwieństwa, ławka zagrała na 18%, w tym 2/15 za trzy... Mac poszalał. Pozdrawiam
-
Chłopaki wyraźnie cierpią na niedobór adrenaliny. Tyle, ile oni w tym, jeszcze młodym sezonie roztrwonili kilkunasto, czy tam dwudziestokilkupunktowych prowadzeń, to głowa mała. I to po prostu tak z dupy, bez przyczyny, dla sportu... Nie umniejszajmy jednak w tym względzie "zasług" wuefisty, bo on "pomaga", jak tylko może, a mimo tego, przy najcięższym grafiku w lidze dotychczas (ponoć), jesteśmy na bilansie 8-6. Przed nami 8 meczów, spośród których 6 to totalne dno tej ligi w tym sezonie i 2 z mocnymi średniakami. Co dziwne, to w tej chwili zaczekam z oceną tej drużyny, aby zobaczyć, jak sobie poradzimy z tymi "potencjalnymi" słabeuszami, bo jak wiemy z poprzednich sezonów, to Byki potrafiły wygrać z każdym i z każdym przegrać. Panie w kadrach i finansach nie muszą już jednak obsługiwać DDRa i ZLVa, gra wygląda przyjemnie, poza tymi epizodami, dostarczającymi tej niezbędnej adrenaliny dla młodych, jurnych Byczków, więc chyba jestem dobrej myśli i czekam z entuzjazmem na każdy kolejny mecz. Pozdrawiam
-
Giddey to zdecydowanie pierwszoplanowa postać tego teamu i autor tego, póki co małego sukcesu, ale mnie cieszy niezwykle to, że tam naprawdę trudno się do kogokolwiek przyczepić, biorąc pod uwagę oczekiwania, co do każdego zawodnika. Inna sprawa... Gdzieś mi się rzuciła w oczy pewna statystyka, a później nie mogłem tego odnaleźć, więc policzyłem sam... Łączny bilans drużyn z którymi graliśmy do tej pory (NY liczony podwójnie) vs reszta ligi to 30 - 19, a vs Bulls 1 - 6. Szacun Ma ktoś zielone pojęcie, czy gdzieś tego typu statystykę znajdę i czy prawidłowe jest liczenie drużyny, jak NY podwójnie? Pozdrawiam
-
Coś czuję, że wyjdzie z tego tyle, że po 2, lub 3 latach za 23 bańki, będziemy płacić Joshowi +50 baniek za sezon, zamiast 30 przez 5 najbliższych lat, bo gość jak dla mnie, ma papiery na granie i jest ambitny i pracowity... No i... teraz właściwie nie wiem co napisać, bo jak napiszę: "obym się mylił", to znaczyłoby, że za 2, 3 lata nie będzie Australijczyka w Wietrznym Mieście, a jak napiszę, że "obym miał rację", to... sami wiecie... za dużo kasy, zamiast mniejszej kasy i to może być nie mało, bo nawet jakieś 60 baniek na dystansie 3 sezonów, jeśli projekt Giddey odpali... A coś czuję, że odpali... Pozdrawiam
-
Jeśli byłbym Joshem, to miałbym już kosmicznie wyjebane na organizację pt. Chicago Bulls, bo robią sobie jaja. Chcą zapłacić mniej niż dali petowi w. k****, ludzie, miejsce i czas... Masz peta, którego nikt nie chce, to wtedy robisz groźno mine i straszysz wyrównaniem. Chyba złożę CV do tej chorej organizacji i jak napiszę, że nie jestem debilem, a to powinno starczyć. Dziewczyny w Żabce powinny zarabiać lepiej niż pet w, a debil AK z ME chcą proponować mniej Joshowi i na tym wygrać. To. Jest...k****...nudne...!
-
https://www.facebook.com/share/v/19jnU4QdJV/
-
Nie ogarniam AK. Sypie forsą z rękawa na Zacha, który do niczego tego klubu nie zaprowadził, daje 18m/y petowi, którego zgasiliby nawet w G-League, przy dobrym układzie słońca względem Saturna, a na kolesia który nie chce maxa i jest na tę chwilę najlepszym zawodnikiem tej drużyny nadal przelicza pinionżki i myśli, że rozpierdalanie milionów na Temu będzie lepsze niż wydanie tej kasy na bargain deal jaki chce Josh to coś niewytłumaczalnego. Jeśli Josh wejdzie na realgm i zobaczy jakie deale się sypią, to się rozmyśli i z 30 zrobi się 40...
-
Nie no... bez jaj... źródło...? Bo mi chyba nie powiesz, że na bazarku od handlarek usłyszałeś... Ja kiedyś, o ile dobrze pamiętam, wygrałem FBXa któregoś mając w składzie najbardziej wyszydzanych w lidze Michaela Beasleya i Javala McGee. Może w Chicago FO ma podobne ambicje...?
-
Williams powinien grać w Chinach, Azerbejdżanie, Czeczeni i to nie w kosza, a w bierki, lub w mahjonga... Nie wiem co trzeba mieć we łbie aby go wybrać z #4. I jeszcze potem dać mu kontrakt na 90 baniek, po tym jak nie pokazał nic, co mogłoby obiecywać, że coś konkretnego z niego będzie. Ktoś tam wspominał, że minimum za Pata to było 13. Wygląda więc na to, że Bulls ustawili rodzinę Williamsów na lata, bo nikt inny takiej kasy by nie zaproponował i Patryk dorabiałby teraz na Filipinach. To nie jest gracz na poziomie NBA i trzeba się pogodzić, z perspektywy kibiców Bulls, że tego nikt nie łyknie przez conajmniej 3 lata, a największy pożytek będzie kiedy on będzie zarabiał te chore piniondze w G-League... Przesadzam? Nie! Wystarczy sprawdzić staty, też te advanced, tego typa i to jest oczywiste, że to jest najgorszy kontrakt w lidze... Nie twierdzę, że to się stanie, ale po prostu widzę możliwość, że to się może stać. Warunki ku temu AK stworzył.
-
Już zaczynałem wierzyć powoli w AK, bo przy tej ilości spadających kontraktów, pomimo bycia dymanym na dealach, ładnie wyczyścił salary pod FA market'26. Jednak ja tu powoli widzę Josh Giddey drama, bo kolo który bez zawahania rzuca maxa LaVine'owi, daje 18baniek per year jednemu z najgorszych graczy w lidze przestaje być wiarygodny, a może i nawet zaczyna być śmieszny. Josh jest wart maxa, w przeciwieństwie do frędzla LaVine'a. Zach to dostał, a oczywiście nikt tego nie zweryfikował. Uważam, że nikt by mu tego nie zaproponował. To samo z patem (petem). 8, lub 9 za rok to max, co średnio ogarnięty GM mógłby rzucić. Jak go chcesz, to wyrównujesz i finito. Jeśli Josh Giddey chce 30/year to dajesz mu 30/year i zabierasz go do pierdolonego muzeum lotnictwa, bo nie chcesz aby się rozmyślił, bo to jest wielki discount. Po takim sezonie, jaki zagrał Josh i nie mówię tu nawet o statach post AS break, to uważam, że byłoby dla niego ujmą na honorze zaakceptować coś mniejszego niż conajmniej trzykrotność tego co zarabia P-Will. A mimo tego on chce grać za podobno 30 za rok. Bierz i całuj spękane australijskim upałem pięty Josha. Pozdrawiam
-
Paczam na tego mr. BBQ i mi się gość podoba. Cała kariera uniwersytecka, to z tego co widzę ciężka praca, upór i dążenie do celu. Kolo od bycia non shooterem (opieram się tylko na statsach z espn) doszedł do specjalisty w dziedzinie. Trochę mu to zajęło, ale tym bardziej szacun za wytrwałość. Ktoś wie coś więcej, ma jakąś szerszą perspektywę, jeśli chodzi o tego pana? Przyzwyczaiłem się używać innych określeń, jeśli chodzi o ludzi z ncaa, ale tu chyba nie wypada, bo on już od 4 lat może kupić piwo w USA, a klepiąc swoich teammates po tyłkach może sobie/ktoś mu narobić kłopotów... Serio, ciekawi mnie jego historia. Pozdrawiam
-
Jak z #55 uda się wybrać kogoś z trójki Brea/Nembhard/Peavy, to jakoś to przeżyję, choć sam tego typu ruch mnie wqrwia. Pozdrawiam
-
Według mnie afera z tym fakiem CMB z głębokiej dupy wzięta. Dla mnie to wyglądało jak: "Fuck, (that finally happened, I am in, mission accomplished, all stress gone and I can stop sweating now, at least until the next workout)" Z innej beczki, to cieszy Noa w moich Byczkach. Już kilka miesięcy temu stawiałem na Francję, w obu rundach i na Essengue postawiłem, jak jeszcze oscylował w okolicach 20 picku. Atletycznie jest niesamowity, ma czuja do przechwytów, świetnie skacze do bloków, potrafi dobrze i niestandardowo podać w tempo, a na obręczy kończy z dużą skutecznością i pewnością. Kozioł, kreowanie rzutów, trójka (pomimo niezłej formy) do poprawy. Świetny jest, jeśli chodzi o FTA, co przy jeszcze ograniczonej grze ofensywnej świadczy tylko o wysokim BBIQ gracza. Zaangażowania w grę, waleczności i atletyzmu nie nauczysz, ale w tym przypadku nie musisz, bo to wszystko jest. Cała reszta jest do zrobienia i podkreślmy, że mówimy o drugim najmłodszym graczu w tym drafcie. Gość porusza się po boisku szybciej niż większość guardów, co widać w hajlajtach, a wyniki z Draft Combine tylko to potwierdzają. Oczywiście jego akcje obniżyły trochę te finały ligi niemieckiej, ale uważam, że jakby zamiast tego zagrał zeszły sezon w NCAA, to z tą fizycznością, skillem i BBIQ brano by go w top5 tego draftu. Obym się nie mylił i oby ten post nie stał się obiektem szydery, bo dawno się nie zaangażowałem w draft, tak jak w ten. Rok temu ogarnąłem kim jest Matas dopiero po drafcie... Pozdrawiam
-
Arturas jeszcze nic nie odpisał, bo ma chrzest pasierba, czy jakąś inną chorobę weneryczną, ale managierowie Nuggets i Bucks, po konsultacji z @josephnba wstępnie są na tak... Pozdrawiam
