Skocz do zawartości

LeBron vs Jordan - tak na poważnie


BMF

Ignorując pierścienie i zespołowe osiągnięcia, lepszy był  

188 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Ignorując pierścienie i zespołowe osiągnięcia, lepszy był



Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem do której części zdania się odnosisz, ale jeśli do

- pierwszej - Amerykanie uwielbiają statystyki, w koszu widzę jakieś absurdalne typu "rzucił w 2 kwarcie w regularze tyle a w playoff tyle"

- drugiej - Kobe 12, zdecydowana przewaga ostatnich dekad w pierwszej 50 tegoż rankingu.

No, ale jeśli MJ jest tutaj drugi to tylko świadczy jakim gigantem był (ale nie biorę poważnie tego rankingu, longevity nade wszystko tutaj odgrywa rolę)

Edytowane przez balech
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, balech napisał(a):

Co tylko potwierdza tezę, że hamburgery mają lekkiego zayoba ze statami.

najc***owsze to sa jakies splity ze rzucil ile tam punktow i conajmniej 5 zbiorek i 2 przechwyty w 3q w historii dywizji/pierwszej xxx meczow sezonu/jakiejs druzyny/pierwszej rundy blablabla

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, memento1984 napisał(a):

najc***owsze to sa jakies splity ze rzucil ile tam punktow i conajmniej 5 zbiorek i 2 przechwyty w 3q w historii dywizji/pierwszej xxx meczow sezonu/jakiejs druzyny/pierwszej rundy blablabla

NFL na to potrzymaj mi piwo:

Maksymalny passing rating QB jak rzuca do tego WR w ciągu pierwszych 2 minut 3 kwarty i ostatnie 2 minuty 2 kwarty xD

Edytowane przez agresywnychomik
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, memento1984 napisał(a):

najc***owsze to sa jakies splity ze rzucil ile tam punktow i conajmniej 5 zbiorek i 2 przechwyty w 3q w historii dywizji/pierwszej xxx meczow sezonu/jakiejs druzyny/pierwszej rundy blablabla

Ktoś w ogóle wie gdzie te nerdy znajdują taki shit? :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Życie_to_mem napisał(a):

Ktoś w ogóle wie gdzie te nerdy znajdują taki shit? :)

Bref ma wyszukiwarkę

2 godziny temu, balech napisał(a):

Nie wiem do której części zdania się odnosisz, ale jeśli do

- pierwszej - Amerykanie uwielbiają statystyki, w koszu widzę jakieś absurdalne typu "rzucił w 2 kwarcie w regularze tyle a w playoff tyle"

- drugiej - Kobe 12, zdecydowana przewaga ostatnich dekad w pierwszej 50 tegoż rankingu.

No, ale jeśli MJ jest tutaj drugi to tylko świadczy jakim gigantem był (ale nie biorę poważnie tego rankingu, longevity nade wszystko tutaj odgrywa rolę)

Akurat ten ranking promuje stare dekady, ogółem jak wiele statów jest bezsensownych, ten akurat jest bardzo dobry

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, balech napisał(a):

Amerykany kochają mniej lub bardziej bezsensowne staty i to jedna z nich.

To jest bardzo sensowny stat, Jokic to przecież all timer jesli chodzi o impakt w regularze, a LeBron musi być pierwszy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, RappaR napisał(a):

Bref ma wyszukiwarkę

Akurat ten ranking promuje stare dekady, ogółem jak wiele statów jest bezsensownych, ten akurat jest bardzo dobry

Stare dekady nigdy nie będą promowane, do 1980 na MVP głosowali sami zawodnicy i rozkład głosów bywał cudaczny.

Wszystkie staty niewiele mnie ruszają, MJ król hehe

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, balech napisał(a):

MJ król hehe

Dokładnie, miał w lidze królewskie traktowanie.

Specjalnie go przeciwnicy nie bronili, tak jak się zawsze dworzanie podkładali przed królem, bo nie można z nim wygrać, nawet jak się jest dużo lepszym.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, RappaR napisał(a):

Dokładnie, miał w lidze królewskie traktowanie.

Specjalnie go przeciwnicy nie bronili, tak jak się zawsze dworzanie podkładali przed królem, bo nie można z nim wygrać, nawet jak się jest dużo lepszym.

 

Czy naprawdę nie da się zachować chociaż cienia obiektywizmu w dyskusji? Jasne, że każdy ma swoje zdanie w temacie, jakieś fanowskie sympatie ale czasem już popadacie w śmieszność.

Kto był aż tak dużo lepszy i został powstrzymany przez siły zła chyba, żeby to Jordan dostał tytuł? 😂

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Ziraeth napisał(a):

Czy naprawdę nie da się zachować chociaż cienia obiektywizmu w dyskusji? Jasne, że każdy ma swoje zdanie w temacie, jakieś fanowskie sympatie ale czasem już popadacie w śmieszność.

Kto był aż tak dużo lepszy i został powstrzymany przez siły zła chyba, żeby to Jordan dostał tytuł? 😂

Porównaj jak dużo uwagi i jak dobrze był broniony 41-letni Lebron w ostatniej serii przeciw OKC, a jak wygląda bronienie(czy raczej odpuszczanie) Jordana w finałach

 

Przecież gdyby Lebrona bronili jak Jordana, to by robił po 60 ppg. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, RappaR napisał(a):

Porównaj jak dużo uwagi i jak dobrze był broniony 41-letni Lebron w ostatniej serii przeciw OKC, a jak wygląda bronienie(czy raczej odpuszczanie) Jordana w finałach

 

Przecież gdyby Lebrona bronili jak Jordana, to by robił po 60 ppg. 

Ja nigdzie nie pisze, że obrona w tamtych czasach była lepsza, nie o to pytałem. Pytam kogo to Jordan nie mógł pokonać pomimo tego, że był dużo lepszy od niego? 

Chyba, że to ma być ta sytuacja ale no tu sam Barkley przyznał:

He concluded, “I thought Michael Jordan was a better player than me. That’s the only player I ever played against I thought was better than me.”

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

44 minuty temu, Ziraeth napisał(a):

Ja nigdzie nie pisze, że obrona w tamtych czasach była lepsza, nie o to pytałem. Pytam kogo to Jordan nie mógł pokonać pomimo tego, że był dużo lepszy od niego? 

Chyba, że to ma być ta sytuacja ale no tu sam Barkley przyznał:

He concluded, “I thought Michael Jordan was a better player than me. That’s the only player I ever played against I thought was better than me.”

 

Ja po prostu twierdzę, że Lebron był dobrze broniony i nie odpuszczany, a Jordanowi łatwo się grało, kiedy był tak kryty, jak był kryty. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, RappaR napisał(a):

Ja po prostu twierdzę, że Lebron był dobrze broniony i nie odpuszczany, a Jordanowi łatwo się grało, kiedy był tak kryty, jak był kryty. 

No właśnie napisałeś coś zupełnie innego stąd moje czepialstwo. Dyskusja na logiczne argumenty, statystyki jest jak najbardziej ok, ale demonizowanie Jordana słowami, że nie można było z nim wygrać nawet będąc dużo lepszym jest zwyczajną bzdurą 🤷🏻‍♂️

Mało tego, LeBron też nie zawsze był dobrze kryty, a Jordan słabo i pewnie da się też na jedno i drugie znaleźć filmy, które to potwierdzają. Tylko po co? Finalnie i jeden i drugi jest goatem swojej ery, można mieć sympatię w stronę jednego lub drugiego, ale i jednemu i drugiemu należy się szacunek, bez względu na to po której stronie barykady stoisz. Tylko i aż tyle.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, Ziraeth napisał(a):

No właśnie napisałeś coś zupełnie innego stąd moje czepialstwo. Dyskusja na logiczne argumenty, statystyki jest jak najbardziej ok, ale demonizowanie Jordana słowami, że nie można było z nim wygrać nawet będąc dużo lepszym jest zwyczajną bzdurą 🤷🏻‍♂️

Wybitna obrona w 90s to jest straszny mit i Rappar ma trochę racji, pamiętam jak chyba przy dyskusji o Rodmanie oglądałem jeszcze raz finały ze Seattle i to była zasadniczo komedia, niesamowite ceglenie - ale też Jordan w cyferkach był tier lepszy od prime Birda czy Magica, więc to tak jakby teraz ktoś robił 1,5 tiera lepsze cyferki od Jokicia i SGA. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tu nawet nie chodzi tylko o obronę. W nocy oglądałem sobie mecz knicks Cavs w serii która powszechnie uważana jest za tę słabszą. 
Biega tam niejaki Hart. Serduszko tych knicks. Facet zadaniowiec do robienia różnych często niewidocznych rzeczy. 
 

I jakby porównać tego świetnego rolesa o niezwykłych zadaniach defensywnych do jego odpowiedników z przeszłości to moim zdaniem większa różnica jest w ofensywnych umiejętnościach. 
Hart wyrobil sobie nie tylko umiejętność rzutu dystansowego, dokładając do mocnej twardej obrony, czytania gry, przechwytywania i niezłej zbiórki właśnie coraz większą uniwersalność w ataku. 
Ten roles właśnie wczoraj zrobił akcję ofensywne których nie powstydziły by się pierwsze opcje ataku lat 90. 
Wejście na kosz, rzuty o tablice, świetne wejście do lini osobistych i rzut z zatrzymania który czyściutko wpadł nie dotykając obręczy. 
 

To jest obecnie przepaść co musi potrafić roles. Czasy jednostronnych graczy to przeszłość to oczywistość. Ale obecnie po obu stronach parkietu gracze muszą być z różnorodnym arsenałem. Tu już sama trójka wyspecjalizowana nic nie daje. 
 

Tylko w all time trzeba pamiętać o tym że graczy z innej epoki rozliczamy jak radzili sobie na tle graczy ze swojej epoki. Tu porównania „międzyplanetarne” są bez sensu. 
I o ile dziś koszykarz by pokonał tego dawnego to Jordan z „rówieśnikami” radził sobie po prostu dużo lepiej niż LBJ ze swoimi. Tymi co mają porównywalne koncepcje trenerskie, dostęp do tej samej medycyny czy systemu treningowego. W innych czasach był też inny rygor. Inna świadomość co do diety używek i rygoru treningowego. I technologii czy analiz. Dzisiejszy gracz robi oklep tym dawnym. Ale w porównaniu goat nie o to chodzi. Niestety jeżeli ktoś ma LBJ za idola. Stety gdy Jordana. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.