Skocz do zawartości

Polityka w Polsce


Borys

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, dannygd napisał(a):

Ja się generalnie zgadzam z Twoja wypowiedzią (trudno coś zmienić, jak się nic nie zmienia, a nawet pogarsza), ale mam pytanie skąd są te dane i i czego dokładnie dotyczą (doprecyzuj czy masz na myśli koszty działalności operacyjnej czy przychód czy subwencje rządowe - choć wtedy jak sie to ma do prywatnych), bo wydaje mi się, ze to jest średni przychód uczelni.

Natomiast tu chyba też coś nie tak, bo UJ ma koło 2 mld zł przychodu z czego blisko 1 mld zł to subwencja z Ministerstwa... + dotacje celowe z NCN/NCBiR itp. blisko 120 mln.

https://kwestura.uj.edu.pl/documents/1066429/145497288/Sprawozdanie-finansowe-UJ-2024

Natomiast co mnie najbardziej irytuje w uczelniach tego typu jak UJ, to fakt, że utrzymują b.wysokie stany gotówki zamiast inwestować je w nowe badania i rozwój... Wiecie ile UJ miał na koncie na koniec 2024 roku? prawie 1,2 mld z których tylko 1/3 to kwoty zabudżetowane na pokrywanie działalności do czasu otrzymania kolejnej subwencji (w ograniczony sposób mogą nią dysponować) a 2/3 leży i... się marnuje. I to mnie wkurwia w polskich uczelniach i ich spółkach transferu technologii, że niby są tam mądrzy ludzie, a nią potrafią wykorzystać takiej (prawie 800 mln zł) kasy, żeby ją podwoić czy potroić realizując i komercjalizując projekty badawcze.

https://lukasiewicz.gov.pl/innowacyjnosc-polski-raport-analityczny-lukasiewicza/

Na dole masz link do raportu - 45 strona, tabela 8

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 godzin temu, fluber napisał(a):

No ale to jest "budżet na pracownika" gdzie wartość nie odzwierciedla nijak potencjału, bo trzeba to odnieść do wynagrodzeń w gospodarce. W tabeli obok masz wg parytetu siły nabywczej. Poza tym jak pokazuje ta tabela, wg. PPP nie odstają znacząco od tych z pozycji 100-300 czy 400-500. Duże wartości w tym przedziale po 500 wynika, ze jest tam dużo uczelni stanowych/państwowych ale z krajów gdzie zarabiają dużo więcej i nieumiejętnie (trochę jak u nas) kase wydaje. Natomiast Ty pisałeś o budżecie całej uczelni ;)

W dniu 12.05.2026 o 15:37, fluber napisał(a):

Taka ciekawostka - średni budżet uczelni z miejsc 501-600 światowego rankingu to 463 miliony dolarów rocznie.

Uniwersytet Jagielloński ma 83 miliony rocznie

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 13.05.2026 o 16:42, dannygd napisał(a):

No ale to jest "budżet na pracownika" gdzie wartość nie odzwierciedla nijak potencjału, bo trzeba to odnieść do wynagrodzeń w gospodarce. W tabeli obok masz wg parytetu siły nabywczej. Poza tym jak pokazuje ta tabela, wg. PPP nie odstają znacząco od tych z pozycji 100-300 czy 400-500. Duże wartości w tym przedziale po 500 wynika, ze jest tam dużo uczelni stanowych/państwowych ale z krajów gdzie zarabiają dużo więcej i nieumiejętnie (trochę jak u nas) kase wydaje. Natomiast Ty pisałeś o budżecie całej uczelni ;)

 

Może dla humanistów faktycznie, dla mnie jako przedstawiciela uczelni technicznych, liczenie po parytecie siły nabywczej, gdy większość wydatków to sprzęt i publikacje, nie ma żadnego sensu. Nie kupię Zeissa taniej, ani nie opublikuje artykułu za pół ceny, bo w sklepie jest tańsze mleko.

HIRHW4qWwAAFD_b.thumb.jpeg.2ee7b42a3b056e7771a8f0c2feb1a2e6.jpeg

Od kilku lat płace w nauce są po prostu równane do minimalnej krajowej - nigdzie w UE tak nie ma.

Tu jeszcze Andrzej Dragan z fatalnym montażem, dźwiękiem i scenariuszem, więc dajmy kosmetyczkom

 

 

Edytowane przez fluber
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale nic nie przebije czegoś co spotkało mnie w Toruniu w weekend. 
 

Będąc z córką na festynie i bardzo ciekawych warsztatach w Urzędzie Marszałkowski ( WTF jakie miejsce) z okazji Święta Funduszy Europejskich ( drugie wtf) zastanawiałem się po co to wszystko. 
 

Jasne aktywizacja młodych świetnymi zajęciami z zakresu sztuki filmowej, montażu, teatru lalek, stoiska z magicznymi sztuczkami z wykorzystaniem złudnej optyki i inne warsztaty ( lepsze to niż oglądanie bajek u dzieci czy tik toka) były fajne ale…

przechodząc się po mrocznych wnętrzach budynku byłego Urzędu Wojewódzkiego zobaczyłem na tabliczki urzędników a tam kuzwa w pokoju: specjalista od funduszy europejskich / obok Starszy Specjslista/ obok Kontroler Wydatków / obok Kierownik pokoju wydziału referatu i inne stanowiska tak sztucznie zrobione że wyliczanie ich nawet przy moich PRZYDŁUGICH wpisach nie ma sensu. A wszystko praktycznie podwajane potem w księgowości dziale finansów referacie podatków i innych jednostkach które zajmują się zamawianiem wiatraczków lizaków i długopisów z Logo i liczeniem tych wydatków. A te lizaczki wiatraki czy watą cukrowo ochoczo rozdawana aby było co zamówić „następną razom”

 

Mimo święta, i starań aby dzieciaki miały rozrywkę wyszedłem z urzędu zdruzgotany. 

8 minut temu, fluber napisał(a):

W sensie których? Chyba administracji 

Niestety tak. Ciągnie to w dół. Na jednego frontowca masz 3 speców aby było tobie łatwiej. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

29 minut temu, ignazz napisał(a):

Będąc z córką na festynie i bardzo ciekawych warsztatach w Urzędzie Marszałkowski ( WTF jakie miejsce) z okazji Święta Funduszy Europejskich ( drugie wtf) zastanawiałem się po co to wszystko. 
 

Jasne aktywizacja młodych świetnymi zajęciami z zakresu sztuki filmowej, montażu, teatru lalek, stoiska z magicznymi sztuczkami z wykorzystaniem złudnej optyki i inne warsztaty ( lepsze to niż oglądanie bajek u dzieci czy tik toka) były fajne ale…

przechodząc się po mrocznych wnętrzach budynku byłego Urzędu Wojewódzkiego zobaczyłem na tabliczki urzędników a tam kuzwa w pokoju: specjalista od funduszy europejskich / obok Starszy Specjslista/ obok Kontroler Wydatków / obok Kierownik pokoju wydziału referatu i inne stanowiska tak sztucznie zrobione że wyliczanie ich nawet przy moich PRZYDŁUGICH wpisach nie ma sensu. A wszystko praktycznie podwajane potem w księgowości dziale finansów referacie podatków i innych jednostkach które zajmują się zamawianiem wiatraczków lizaków i długopisów z Logo i liczeniem tych wydatków. A te lizaczki wiatraki czy watą cukrowo ochoczo rozdawana aby było co zamówić „następną razom”

Mimo święta, i starań aby dzieciaki miały rozrywkę wyszedłem z urzędu zdruzgotany.

Myślałem, że Ty masz do czynienia z inwestycjami, z dofinansowaniami, kredytami itd? Ale skoro dziwisz się, że w UM, który prowadzi często ogromne projekty inwestycje na terenie całego województwa są zatrudnione takie osoby jak specjalista od funduszy europejskich / obok Starszy Specjslista/ obok Kontroler Wydatków / obok Kierownik to mam wątpliwości. Ta rozbudowana biurokracja nie wzięła się z niczego a z doświadczeń dotyczących nieodpowiedniego wydatkowania i korupcji. Chcesz mieć dobrze przepracowaną inwestycję to musisz zatrudnić do tego ludzi. I co ciekawe pewnie można by ilość tych ludzi w UM ograniczyć ale wtedy na ich miejsce musiałbyś zatrudnić lepszych specjalistów, którym musiałbyś zapłacić więcej. A przecież na to by płacić urzędnikom więcej to już zupełnie przyzwolenia społecznego nie ma. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

58 minut temu, ignazz napisał(a):

Kwestie wynagrodzenia rzeczywiście są tu bardziej niż niepokojące. Z drugiej strony zatrudnienie się niesamowicie moim zdaniem rozrosło na uczelniach. Tych etatów jest za dużo. 

Dolicz jeszcze koszty utrzymania powierzchni i cena za m2 w tych lokalizacjach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, jack napisał(a):

Myślałem, że Ty masz do czynienia z inwestycjami, z dofinansowaniami, kredytami itd? Ale skoro dziwisz się, że w UM, który prowadzi często ogromne projekty inwestycje na terenie całego województwa są zatrudnione takie osoby jak specjalista od funduszy europejskich / obok Starszy Specjslista/ obok Kontroler Wydatków / obok Kierownik to mam wątpliwości. Ta rozbudowana biurokracja nie wzięła się z niczego a z doświadczeń dotyczących nieodpowiedniego wydatkowania i korupcji. Chcesz mieć dobrze przepracowaną inwestycję to musisz zatrudnić do tego ludzi. I co ciekawe pewnie można by ilość tych ludzi w UM ograniczyć ale wtedy na ich miejsce musiałbyś zatrudnić lepszych specjalistów, którym musiałbyś zapłacić więcej. A przecież na to by płacić urzędnikom więcej to już zupełnie przyzwolenia społecznego nie ma. 

Mam. I dlatego to powielanie stanowisk mnie niepokoi. I rozróżniam właśnie te jednostki kontrolne sporych inwestycji strukturalnych do pokoiku w którym jedyne co wyczuwasz to zapach parzonej kawy. 

Nie dziwi mnie fakt obecności danego stanowiska tyłku multi 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, ignazz napisał(a):

Mam. I dlatego to powielanie stanowisk mnie niepokoi. I rozróżniam właśnie te jednostki kontrolne sporych inwestycji strukturalnych do pokoiku w którym jedyne co wyczuwasz to zapach parzonej kawy. 

Dlatego poza balonikiem na festynie a przy okazji posłuchasz, że ta praca jest ważna 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I wyczuwam ludzi po prostu którym dano stanowisko bo akurat jest biurko po starym urzędzie wojewódzkim i coś po reformye administracyjnej trzeba było z ludźmi zrobić. 

14 minut temu, jack napisał(a):

Dlatego poza balonikiem na festynie a przy okazji posłuchasz, że ta praca jest ważna 

Ja jestem z tych co zauważają zmiany infrastrukturalne w Polsce i doceniam zysk z tytułu przyjęcia do UE bo tu na forum zapewne jeżdżąc wszędzie jestem z tych co najwięcej korzystają ale nie zmienia to przygnębienia tamta wizyta bo widzę przepalanie możliwości. Tym bardziej że współpracując z urzędami znam realne obciążenie poszczególnych Wydziałów. 

I zauważając zmiany merytoryczne w wiedzy i postawie urzędniczej doceniam poprawę w tym zakresie w wielu miejscach ( poza gminami okolowarszawskimi bo tam dalej jestem traktowany jak w latach 2000cznych. Jako petent intruz. 

Ogólnie mam pozytywne zdanie stąd takie przygnębienie jak zobaczyłem to co zobaczyłem. 

Edytowane przez ignazz
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dobre meme z tymi amerykańskimi żołnierzami xD.

Od półtorej roku słyszę jak to rząd robi politykę zagraniczną, US zmieniło plany to słyszę że prezydent przecież dogadał się z Trumien xD - oni tam nie mają pojęcia co się dzieje xD.

Teraz, sprawa bezpieczeństwa będzie grzana do czerwoności przed wyborami, jedni że dali Sejf drudzy że przez tych pierwszych mamy mniej żołnierzy amerykańskich.

Tak myślę czy jest możliwość żeby PiS skasował ta relokację, odłożył ja w czasie? I wy wyborach grał kartę "My zapewniamy bezpieczeństwo poprzez większy kontyngent naszych sojuszników" tak wiem że Nawrocki straci ale parlamentarne bliżej niż prezydenckie.

Polacy jak zwykle pod rękę w jednym kierunku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, fluber napisał(a):

Może dla humanistów faktycznie, dla mnie jako przedstawiciela uczelni technicznych, liczenie po parytecie siły nabywczej, gdy większość wydatków to sprzęt i publikacje, nie ma żadnego sensu. Nie kupię Zeissa taniej, ani nie opublikuje artykułu za pół ceny, bo w sklepie jest tańsze mleko.

HIRHW4qWwAAFD_b.thumb.jpeg.2ee7b42a3b056e7771a8f0c2feb1a2e6.jpeg

Od kilku lat płace w nauce są po prostu równane do minimalnej krajowej - nigdzie w UE tak nie ma.

Ja się z tobą zgadzam w kwestii płac, nie pasowały mi "budżety uczelni".

Myślę, że jak byś wziął płace od 2000 roku, to dopiero byśmy zobaczyli dramat, gdzie wtedy profesor zarabiał 4x minimalna 3x średnia, a teraz to max. 2x min i niewiele większa/prawie równa średniej.

Natomiast w budżecie na pracownika to jakieś 80% stanowią pensje, sprzęt kupowany jest w 90% z dotacji, więc parytet ma ty znaczenie - bo chodzi bardziej o to, czy praca na uczelni w innych krajach jest bardziej atrakcyjna niż w Polsce. 

No i fatalnie górka kasy zarządzają uczelnie, co już pisałem wcześniej. Mnie wkurwia najbardziej, jak ustalasz koszty z naukowcem i idzie to do dziekana czy nawet rektora i Ci narzucają kompletnie nierynkowe z dupy narzuty, zamiast chcieć zarobić na komercjalizacji. To jest główny problem technicznych uczelni, szczególnie tych spoza Warszawy czy Krakowa, gdzie komercjalizacja jest na lepszym poziomie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, dannygd napisał(a):

Ja się z tobą zgadzam w kwestii płac, nie pasowały mi "budżety uczelni".

Myślę, że jak byś wziął płace od 2000 roku, to dopiero byśmy zobaczyli dramat, gdzie wtedy profesor zarabiał 4x minimalna 3x średnia, a teraz to max. 2x min i niewiele większa/prawie równa średniej.

Natomiast w budżecie na pracownika to jakieś 80% stanowią pensje, sprzęt kupowany jest w 90% z dotacji, więc parytet ma ty znaczenie - bo chodzi bardziej o to, czy praca na uczelni w innych krajach jest bardziej atrakcyjna niż w Polsce. 

No i fatalnie górka kasy zarządzają uczelnie, co już pisałem wcześniej. Mnie wkurwia najbardziej, jak ustalasz koszty z naukowcem i idzie to do dziekana czy nawet rektora i Ci narzucają kompletnie nierynkowe z dupy narzuty, zamiast chcieć zarobić na komercjalizacji. To jest główny problem technicznych uczelni, szczególnie tych spoza Warszawy czy Krakowa, gdzie komercjalizacja jest na lepszym poziomie.

Na lepszym ale to jest ciągle przepaść.

Nie wiem strzelam (może tak jest) ale te mniejsze ośrodki mógłby spokojnie współpracować z większymi, "farm teams" (zamiast je zamykać). 

Tu jest dogłębna reforma potrzebna, następnie rozdysponowanie/zwiekszenie środków, wołanie teraz "Pan da" nic nie da, przepalenie kasy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, dannygd napisał(a):

Ja się z tobą zgadzam w kwestii płac, nie pasowały mi "budżety uczelni".

Myślę, że jak byś wziął płace od 2000 roku, to dopiero byśmy zobaczyli dramat, gdzie wtedy profesor zarabiał 4x minimalna 3x średnia, a teraz to max. 2x min i niewiele większa/prawie równa średniej.

Natomiast w budżecie na pracownika to jakieś 80% stanowią pensje, sprzęt kupowany jest w 90% z dotacji, więc parytet ma ty znaczenie - bo chodzi bardziej o to, czy praca na uczelni w innych krajach jest bardziej atrakcyjna niż w Polsce. 

No i fatalnie górka kasy zarządzają uczelnie, co już pisałem wcześniej. Mnie wkurwia najbardziej, jak ustalasz koszty z naukowcem i idzie to do dziekana czy nawet rektora i Ci narzucają kompletnie nierynkowe z dupy narzuty, zamiast chcieć zarobić na komercjalizacji. To jest główny problem technicznych uczelni, szczególnie tych spoza Warszawy czy Krakowa, gdzie komercjalizacja jest na lepszym poziomie.

Nie wiem jak gdzie indziej, ale u mnie narzuty sa duze, bo i tak mniej więcej w połowie ewaluacji limity do kategorii ewaluacji są już wyczerpane (i zwiększanie wartości zleceń i komercjalizacji nie podwyższa oceny uczelni - więc dyscyplina nie chce żeby pracownik robił więcej zleceń tylko pisał publikacje, żeby można było dostać większą dotację i nie stracić uprawnień.)

80 procent na pensje to jest zabawa koszykami z których uczelnie dostają hajs.

34 minuty temu, agresywnychomik napisał(a):

 

Tu jest dogłębna reforma potrzebna, następnie rozdysponowanie/zwiekszenie środków, wołanie teraz "Pan da" nic nie da, przepalenie kasy.

 

52 minuty temu, dannygd napisał(a):

w budżecie na pracownika to jakieś 80% stanowią pensje,

https://forumakademickie.pl/od-stycznia-profesor-zarobi-minimum-9650-zl/

Wykładowca zarabia 19 złotych poniżej minimalnej krajowej. 80 procent w budżecie stanowią pensje. Jaka reformę proponujesz?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, fluber napisał(a):

Nie wiem jak gdzie indziej, ale u mnie narzuty sa duze, bo i tak mniej więcej w połowie ewaluacji limity do kategorii ewaluacji są już wyczerpane (i zwiększanie wartości zleceń i komercjalizacji nie podwyższa oceny uczelni - więc dyscyplina nie chce żeby pracownik robił więcej zleceń tylko pisał publikacje, żeby można było dostać większą dotację i nie stracić uprawnień.)

80 procent na pensje to jest zabawa koszykami z których uczelnie dostają hajs.

 

https://forumakademickie.pl/od-stycznia-profesor-zarobi-minimum-9650-zl/

Wykładowca zarabia 19 złotych poniżej minimalnej krajowej. 80 procent w budżecie stanowią pensje. Jaka reformę proponujesz?

Zarabiasz 19 PLN poniżej minimalnej krajowej?

Please, to tak jak pisać że każdy lekarz to milioner.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, agresywnychomik napisał(a):

Zarabiasz 19 PLN poniżej minimalnej krajowej?

Please, to tak jak pisać że każdy lekarz to milioner.

Tam miało być powyżej.

Ja nie pracuje na stanowisku wykładowcy, tylko wyższym.

To są średnie zarobki z najlepszej uczelni w Polsce uwzględniające ustawowe dodatki wg stanowisk.

Asystent to doktor lub magister

a

Adiunkt to habilitowany lub doktor.

Średni wiek zrobienia doktoratu w Polsce to 35 lat, habilitacji 48 lat.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, fluber napisał(a):

Tam miało być powyżej.

Ja nie pracuje na stanowisku wykładowcy, tylko wyższym.

To są średnie zarobki z najlepszej uczelni w Polsce uwzględniające ustawowe dodatki wg stanowisk.

Asystent to doktor lub magister

a

Adiunkt to habilitowany lub doktor.

Średni wiek zrobienia doktoratu w Polsce to 35 lat, habilitacji 48 lat.

Nie wiem bo się nie orientuje, nie ma ekstra płacy za prowadzenie zajęć? Za studia zaoczne ? Za jakieś tam projekty których i tak nikt nie robi xD 

Ile bitych godzin pracuje się na takie wynagrodzenie? 80? Czy 20?

Nie odbieraj tego jako ataku na swoje środowisko zwyczajnie pytam.

Podobnie jak reformy nie jestem specjalistą ale przecież gdzieś na świecie to działa a i nas szkolnictwo wyższe wydaje się że ciągle jest 30 lat temu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, agresywnychomik napisał(a):

Nie wiem bo się nie orientuje, nie ma ekstra płacy za prowadzenie zajęć? Za studia zaoczne ? Za jakieś tam projekty których i tak nikt nie robi xD 

Ile bitych godzin pracuje się na takie wynagrodzenie? 80? Czy 20?

Nie odbieraj tego jako ataku na swoje środowisko zwyczajnie pytam.

Podobnie jak reformy nie jestem specjalistą ale przecież gdzieś na świecie to działa a i nas szkolnictwo wyższe wydaje się że ciągle jest 30 lat temu.

Rok akademicki to 30 tygodni. Pensum to 8 godzin zajęć plus 4 godziny konsultacji w tygodniu. Nie ma różnicy czy dzienne czy zaoczne - jeżeli ktoś robi powyżej to ma nadgodziny. Przy czym jesteśmy naukowcami a nie nauczycielami. Prowadzenie zajęć to nie jest nasz główny obowiązek jak nauczycieli w szkole.

Wynagrodzenia są w projektach unijnych i z przemysłem. W wielu projektach dostajesz kasę na prowadzenie badań. Nie masz ekstra wynagrodzenia. Oczywiście jak dostaniesz projekt. Przygotowanie wniosku to kilka miesięcy, współczynnik sukcesu to 6-18 procent.

Wynagrodzenie z linku jest za 40h pracy tygodniowo.

Tam gdzie to działa, przeznacza się kilka razy więcej środków.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.