Koelner Opublikowano 3 godziny temu Udostępnij Opublikowano 3 godziny temu (edytowane) 15 godzin temu, memento1984 napisał(a): panstwo nie ma pojecia jak kierowac strumienie z kasa a prywatny kapital nie ma go wystarczajaco. Możliwe, że Państwo nie ma pojęcia jak kierować strumienia pieniędzy ale chyba w tym wypadku ma. Wejdź na tę stronę https://3procentnanauke.pl/info/ Wyobraźmy sobie, że ta strona miałaby prywatnego filantropa/inwestora przekonać do zainwestowania w ten projekt? Jakbyś miał 1mln zł wolnych środków to na podstawie tej strony skusiłbyś się na ten produkt? Narzekanie na brak kasy i wołanie o jałmużnę to takie słabe Edytowane 3 godziny temu przez Koelner Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 2 godziny temu Udostępnij Opublikowano 2 godziny temu 53 minuty temu, Koelner napisał(a): Możliwe, że Państwo nie ma pojęcia jak kierować strumienia pieniędzy ale chyba w tym wypadku ma. Wejdź na tę stronę https://3procentnanauke.pl/info/ Wyobraźmy sobie, że ta strona miałaby prywatnego filantropa/inwestora przekonać do zainwestowania w ten projekt? Jakbyś miał 1mln zł wolnych środków to na podstawie tej strony skusiłbyś się na ten produkt? Narzekanie na brak kasy i wołanie o jałmużnę to takie słabe Analogia nie ma żadnego sensu. Z każdej złotówki przeznaczonej na b+r zwraca się średnio 8 złotych w pkb. Ale to nie oznacza, że z każdego projektu naukowego masz 800 procent zysku. 90 procent projektów kończy się brakiem sukcesu w postaci komercjalizacji. 1 na 1000 projektów generuje kosmiczne zyski. Ale jako prywatny inwestor nie wiesz który z tych projektów będzie tym wygranym. I zupełnie nie widzisz co jest wygranym. Koszty które poniosła Polska na mnie i moje badania zwróciły się kilkudziesięciokrotnie w sprzedanych produktach na podstawie opracowanych przez mnie technologii, czy pozyskanych z ue grantach. A żyjemy w jakiejś iluzji, w której naukowiec jest pasożytem a korporobol jest inwestorem, którego trzeba przekonać. I zamiast zrobic system, w którym mądrzejsi i bardziej utalentowani niż ja będą przynosić jeszcze większe zyski to tworzymy iluzje oszczędności płacąc jedna trzecia tego co powinniśmy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_M Opublikowano 2 godziny temu Udostępnij Opublikowano 2 godziny temu 10 minut temu, fluber napisał(a): Koszty które poniosła Polska na mnie i moje badania zwróciły się kilkudziesięciokrotnie w sprzedanych produktach na podstawie opracowanych przez mnie technologii, czy pozyskanych z ue grantach Nie porównujmy zysku ze sprzedanych produktów do hajsu zagarniętego za wypełnienie wniosku z chatem gpt. Obraża to tych pierwszych naukowców. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 1 godzinę temu Udostępnij Opublikowano 1 godzinę temu 17 minut temu, P_M napisał(a): Nie porównujmy zysku ze sprzedanych produktów do hajsu zagarniętego za wypełnienie wniosku z chatem gpt. Obraża to tych pierwszych naukowców. Zadam może głupie pytanie, ale jestem ciekaw perspektywy. Wypełniam grant do UE, dostaje 10 milionów, 9 na środki trwałe (kupuje 2 nowoczesne maszyny), 500 tysięcy na wynagrodzenia dla badaczy i 500 tysięcy na koszty wizyt studyjnych, delegacji i badań w ośrodkach zagranicznych. Na tych 2 maszynach wypromowuje w ciągu 5 lat w Polsce 30 nowych inżynierów, wprowadzam też do siatki 2 nowe kursy do 2 kierunków dla wszystkich studentów żeby było na bieżąco z nową technologią. Badacze zatrudnieni przez mnie opracowują wyniki badań, ale nie nadają się one do komercjalizacji, współprace zawiązane podczas tych zagranicznych wyjazdów owocują jednak kilkunastoma nowymi wnioskami, z których 3 otrzymują dofinansowanie. Inżynierowie wykorzystują wiedzę ze współpracy ze mną i usprawniają linie technologiczne w polskich firmach, korzystając z wiedzy o nowoczesnej technologii, która zgłębili w ramach pracy inżynierskiej. W instytucie pracuje 15 osób, jestem jedyną osobą która składa granty. Za ich pisanie nie przysługuje dodatkowe wynagrodzenie. Większość pozostałych z instytutu pracuje w przemyśle, usprawnia linie technologiczne, zwiększa zyski i produktywność firm (żeby nie było, ja też pracuję na część etatu w przemyśle). Na uczelni robią dydaktykę i wychodzą do domu. Nie można ich zwolnić, bo nie ma nikogo na ich miejsce. Jaka logika stoi za tym, że "wypełnianie wniosków" jest obraźliwe dla prawdziwych naukowców generujących zyski w przemyśle? To jest szczyt krótkowzrocznego myślenia, które stoi za obecnym kryzysem. Naukowcy zamiast skupić się na rzeczach, które w perspektywie 20 lat wygenerują 800 procent zysku, robią w przemyśle zwiększając produktywność zakładu o 3 procent rocznie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 1 godzinę temu Udostępnij Opublikowano 1 godzinę temu Godzinę temu, P_M napisał(a): Nie porównujmy zysku ze sprzedanych produktów do hajsu zagarniętego za wypełnienie wniosku z chatem gpt. Obraża to tych pierwszych naukowców. Jakby potrafili korzystać z chatagpt to byliby w stanie przygotować lepszą stronę internetową służącą do próby wyłudzenia pieniędzy z budżetu Państwa. Kosmetyczki czy firmy remontujące potrafią się lepiej przygotować do zareklamowania swoich potrzeb. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
memento1984 Opublikowano 49 minut temu Udostępnij Opublikowano 49 minut temu 4 godziny temu, fluber napisał(a): To się sukcesywnie zmienia. Do władzy dochodzą ludzie, którzy pracowali za granicą i nie mam tu na myśli zsrr Zdecydowanie - tylko jest to process tak powolny ze na luzaku moglbym jeszcze moim dzieciakom powiedziec ze moze moje wnuki 4 godziny temu, fluber napisał(a): Bez hajsu nie ma żadnych szans na nic nawet przy najbardziej zajebistym zarządzaniu świata. Dam przykład mojego instytutu - jest zatrudnionych około 15 osób - głównie dr inż. Subwencja na ten zespół (czyli kupno sprzętu od komputerów, laptopów, odczynniki, maszyny i urządzenia, publikacje, konferencje, wyjazdy itd) wynosi w tym roku 94 tysiące złotych. Odczynniki, maszyny/urzadzenia i kasa na oplacenie publikacji (kilka tys $) to powinny byc z grantow chyba. Ewentualnie duzy zakup jakiejs maszyny. U was wogole funkcjonuje cos takiego jak “core facility” ktore oplacane jest z pieniedzy uniwerku i dostarcza uslug dla roznych druzyn lub komercyjnie dla podmiotow z zewnatrz? czy jakis wielki boss bierze pod swoje skrzydlo jako czesc folwarku? 5 godzin temu, fluber napisał(a): My nie jesteśmy w stanie utrzymać sprzętu który czasem fartem uda nam się kupić z unijnego grantu. Nie mamy 20k rocznie, żeby móc pracować na sprzęcie kupionym za 5 milionów. Który stoi i się kurzy. I lepsze zarządzanie niczego nie zmieni jeżeli nie pojawi się te 20k żeby to obsłużyć. Yup Zamoniexie smieciowyxh uczelni to tez element zarzadzania i szansa na kumulacje $ w najlepszych osrodkach Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 18 minut temu Udostępnij Opublikowano 18 minut temu Ogółem rzecz biorąc ludzie mają tendencje to przypisywania sobie zasług i zrzucania z siebie winy na innych. Dlatego właśnie widzą każdy koszt jaki ponoszą osobiście, a nie widzą zysków jakie mają dzięki środowisku. Dlatego właśnie podatki, które płaci się, uznaje się za koszt własny, ale zyski, które ma się dzięki działaniu państwa nie widzi. @Koelner sądzi, że jego mieszkanie wynajmowane Pakistańczykom, to jego zasługa, ale fakt że ma taką wartość i że imigranci chcą przyjeżdżać wynika tylko i wyłącznie sprawnego państwa. Gdyby to mieszkanie miał w Muchośrańsku, to by gówno, a nie hajs zobaczył. Płacenie 15% za podatki i w nich opłacenie edukacji, R&D i opieki lekarskiej to komunizm i kradzież, ale płacenie 0 podatków za to i płacenie za edukację, opiekę lekarską i R&D w marzy po 15% to już cudowny cud amerykański. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 10 minut temu Udostępnij Opublikowano 10 minut temu 35 minut temu, memento1984 napisał(a): Zdecydowanie - tylko jest to process tak powolny ze na luzaku moglbym jeszcze moim dzieciakom powiedziec ze moze moje wnuki Odczynniki, maszyny/urzadzenia i kasa na oplacenie publikacji (kilka tys $) to powinny byc z grantow chyba. Ewentualnie duzy zakup jakiejs maszyny. U was wogole funkcjonuje cos takiego jak “core facility” ktore oplacane jest z pieniedzy uniwerku i dostarcza uslug dla roznych druzyn lub komercyjnie dla podmiotow z zewnatrz? czy jakis wielki boss bierze pod swoje skrzydlo jako czesc folwarku? Yup Zamoniexie smieciowyxh uczelni to tez element zarzadzania i szansa na kumulacje $ w najlepszych osrodkach Na technicznych on nastąpił dość szybko, tylko uniwerki oporne, ale nawet tu w Japonii profesorowi szefujacemu laboratorium się wymsklo że "to nie jest naukowiec, to dr nauk humanistycznych" Zlecenia komercyjne dla politechnik to sporo hajsu. Nawet mimo narzutów 40(!!!) procent. Niż demograficzny wytnie połowę uczelni w tym kraju przez najbliższe 20 lat luźno. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
agresywnychomik Opublikowano 5 minut temu Udostępnij Opublikowano 5 minut temu 4 minuty temu, fluber napisał(a): Na technicznych on nastąpił dość szybko, tylko uniwerki oporne, ale nawet tu w Japonii profesorowi szefujacemu laboratorium się wymsklo że "to nie jest naukowiec, to dr nauk humanistycznych" Zlecenia komercyjne dla politechnik to sporo hajsu. Nawet mimo narzutów 40(!!!) procent. Niż demograficzny wytnie połowę uczelni w tym kraju przez najbliższe 20 lat luźno. A studenci z zagranicy? Jakie to liczby w Japonii? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się