Skocz do zawartości

Polityka w Polsce


Borys

Rekomendowane odpowiedzi

Ogólnie mimo że rzuciłem żartobliwie to jest jeden aspekt potwierdzający wrzute. 
 

Historycznie pobliskie wioski przeobraziły się w latyfundia rozwijane autonomicznie i niezależnie. Decyzja o przeniesieniu stolicy przyspieszyły mocno chaotyczny proces zbliżania się tych odmiennych ośrodków w jedny twór. Ale ogólnie było to na zasadzie przypadkowego rozrostu i myślenia co z tym faktem zrobić i jak połączyć. Inne miasta rozwijające się od środka planowały logiczne arterie na jeszcze bardziej logicznej geometrycznej siatce. Warszawa wręcz przeciwnie. Wyszło jak wyszło. Stąd brak jakiegokolwiek przemyślanego układu urbanistycznego. Taki właśnie zlepek.  

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, jack napisał(a):

Tylko jak on to robi będąc w Japonii 🤔

W lipcu, sierpniu, wrześniu i styczniu spotkania się nie odbywają 

Godzinę temu, jack napisał(a):

Jeśli jedna z tych wspólnot nie biega z psami to ja nie wiem jak Ty na to wszystko znajdujesz czas poza dwoma etatami 🙊

To jak ludzie przepierdalaja czas w życiu to się czasami w głowie nie mieści. 90 procent ludzi w tym kraju ma etat, który można obrobić w 15 godzin max.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

https://businessinsider.com.pl/biznes/rektorzy-w-polsce-zarabiaja-krocie-oto-ile-co-miesiac-trafia-na-ich-konta/meyr48n

https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,32446955,rektorskie-fortuny-akademicka-elita-zarabia-krocie-a-dostaje.html

Zrobiło się głośno o głodowych stawkach dla naukowców to media wjechały z zarobkami rektorów. no jakby faktycznie zarabiają dużo, ale to jest jeden profesor, a właściwie prezes z grupy często 5-8 tysięcy pracowników. ten rekordzista z artykułu mógł dalej pracować na Cambridge za znacznie lepsza kasę niż w Polsce. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, ignazz napisał(a):

Ogólnie mimo że rzuciłem żartobliwie to jest jeden aspekt potwierdzający wrzute. 
 

Historycznie pobliskie wioski przeobraziły się w latyfundia rozwijane autonomicznie i niezależnie. Decyzja o przeniesieniu stolicy przyspieszyły mocno chaotyczny proces zbliżania się tych odmiennych ośrodków w jedny twór. Ale ogólnie było to na zasadzie przypadkowego rozrostu i myślenia co z tym faktem zrobić i jak połączyć. Inne miasta rozwijające się od środka planowały logiczne arterie na jeszcze bardziej logicznej geometrycznej siatce. Warszawa wręcz przeciwnie. Wyszło jak wyszło. Stąd brak jakiegokolwiek przemyślanego układu urbanistycznego. Taki właśnie zlepek.  

dlatego ich charakteryzuje chaos i efekt widzimy nawet w skali ogólnokrajowej 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, ignazz napisał(a):

Ogólnie mimo że rzuciłem żartobliwie to jest jeden aspekt potwierdzający wrzute. 
 

Historycznie pobliskie wioski przeobraziły się w latyfundia rozwijane autonomicznie i niezależnie. Decyzja o przeniesieniu stolicy przyspieszyły mocno chaotyczny proces zbliżania się tych odmiennych ośrodków w jedny twór. Ale ogólnie było to na zasadzie przypadkowego rozrostu i myślenia co z tym faktem zrobić i jak połączyć. Inne miasta rozwijające się od środka planowały logiczne arterie na jeszcze bardziej logicznej geometrycznej siatce. Warszawa wręcz przeciwnie. Wyszło jak wyszło. Stąd brak jakiegokolwiek przemyślanego układu urbanistycznego. Taki właśnie zlepek.  

Ale tak rozrastają sie miasta, poprzez przyłączanie satelitarnych wiosek. Dzielnice te zachowują swoje wioskowe nazwy z czasem stajac się częścią miasta "od zawsze".

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

23 godziny temu, fluber napisał(a):

Zakładam, że chodzi o ten fragment oznaczony tłustym drukiem? Pożyczka z SAFE jest na 3%. Nasze 10-letnie obligacje są na 5%. Niemieckie na 2,XX. Logiczne, że dla nas SAFE jest korzystny, a dla Niemców nie. Dla innych krajów, których obligacje mają niższe oprocentowania od naszego również. Drugie zdanie o tym, że niemieckie firmy mogą otrzymać kontrakty finansowane z tego programu - też nie wiem co w tym dziwnego - jak kupimy poza SAFE od Niemców na wyższym zadłużeniu, to będzie to dla nas lepsze? Niemcy mieli być wyrzuceni z listy krajów, które mogą sprzedawać uzbrojenie, żeby nam się opłacało uzbrojenie kupować? Przecież te dwa argumenty nie mają żadnego sensu.

Wszystko oparte jest na błędnym założeniu, że Polskę czeka wojna, bo Rosja ruszy na zachód. Będziemy zbędnie kupować bo w mediach politycy dużo gadają o strachu. Powtarzam, żaden inny kraj tak się nie zadluża. Pieniądze zostaną wstrzymane bo w Brukseli nie spodoba się nowa władza a pożyczkę będzie trzeba spłacać. Nie będziemy kupować najlepszy dla nas sprzęt tylko zatwierdzany przez KE. Ten SAFE nie jest dla Wojska Polskiego tylko na odwrót. Chyba jakaś lista zakupów posunięta przez wojskowych została odrzucona. Nie zostawiamy sobie żadnego pola do negocjacji bo i tak wiadomo z jakiego rynku będziemy kupować. Jakieś założenia że 80% będzie produkowane w Polsce to bajka. Huta Stalowa Wola za Tuska nie dostawała zamówień. Firma nie musi mieć polskiego kapitału, wystarczy że będzie europejski kapitał, fabryka na terenie Polski. Nie będziemy kupować jako Polska tylko z innymi państwami. Znając totalną nieumiejętność negocjacji polskich dyplomatołków nie wróżę dobrze. Wciskanie się niemieckich firm pod "polską produkcję" już dzisiaj fajnie opisała jedna z gazet. I najważniejsze: będziemy kupować, spłacać a ile z tego sprzętu będzie przekazywane Ukrainie???

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, DLT_Braddock napisał(a):

Wszystko oparte jest na błędnym założeniu, że Polskę czeka wojna, bo Rosja ruszy na zachód. 

To jest oparte na założeniu, że uzbrojenie się spowoduje uniknięcie wojny. Poza tym tą bronią możemy bronić się nie tylko przed Rosją. 

12 minut temu, DLT_Braddock napisał(a):

Będziemy zbędnie kupować bo w mediach politycy dużo gadają o strachu. 

Przecież jakbyśmy nie kupili z SAFE to byśmy kupili z własnego długu. Ty nie krytykujesz SAFE, tylko krytykujesz kupowanie uzbrojenia. To dwie różne rzeczy.

13 minut temu, DLT_Braddock napisał(a):

 Pieniądze zostaną wstrzymane bo w Brukseli nie spodoba się nowa władza a pożyczkę będzie trzeba spłacać. 

Nie kumam. Jaką pożyczkę będziemy spłacać, jeżeli nie dostaniemy pieniędzy? Co masz na myśli? Możemy co najwyżej nie dostać pieniędzy.

14 minut temu, DLT_Braddock napisał(a):

Nie będziemy kupować najlepszy dla nas sprzęt tylko zatwierdzany przez KE. Ten SAFE nie jest dla Wojska Polskiego tylko na odwrót. 

Listę przygotowuje Polska na etapie składania wniosku. Wysłano zakupy, które i tak chcemy zrealizować.

15 minut temu, DLT_Braddock napisał(a):

 Chyba jakaś lista zakupów posunięta przez wojskowych została odrzucona. 

Ehe

15 minut temu, DLT_Braddock napisał(a):

Nie zostawiamy sobie żadnego pola do negocjacji bo i tak wiadomo z jakiego rynku będziemy kupować. 

Ehe x2

16 minut temu, DLT_Braddock napisał(a):

 Jakieś założenia że 80% będzie produkowane w Polsce to bajka. 

Ehe x3

Podsumowując, krytykujesz kupowanie uzbrojenia w ogóle, a nie SAFE. A reszta to fantazje dla najtwardszego elektoratu. "wiadomo kto na tym zarobi", "80% produkcji w Polsce to bajka" "wiadomo gdzie kupimy", "podobno odrzucono listę zakupów od wojska". Typowa rosyjska dezinformacja w praktyce.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, DLT_Braddock napisał(a):

Wszystko oparte jest na błędnym założeniu, że Polskę czeka wojna, bo Rosja ruszy na zachód. 

Infog_ProgEurope_Budgets_defense_2025_EN

 

jesteś debilem ale to już wszyscy wiedzą 

Edytowane przez Koelner
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

23 godziny temu, Koelner napisał(a):

jak zmuszani? przecież ewidentnie w dzisiejszych czasach rozmnażanie jest pod stałą kontrolą. nie rozmnażamy się jak króliki. 

np. elementem "głębi" jest forma pochówku ( w tym obrządek pogrzebowy ) która najbardziej charakteryzuje człowieka względem reszty istot. ludzie chcą mieć potomstwo aby miał kto ich pochować oraz opiekować się jego grobem po życiu czyli to jest "głębia" zarezerwowana wyłącznie dla ludzi i element naszej cywilizacji oraz kultury 

zmuszani marchewką. przecież gdyby nie przyjemność to większości z nas by nie było, więc kontrola nad rozmnażaniem nie zmienia faktu, że popęd jest wbudowany na siłę. nie chodzi zatem o to, iż ludzie mnożą się jak króliki, tylko że biologiczny mechanizm wciąż działa, nawet gdy go świadomie blokujemy.

a pochówek jako głębia? ok, ale zauważ co robisz: uzasadniasz posiadanie dzieci tym, że ktoś ma zadbać o twój grób. to dosłownie używanie drugiego człowieka jako narzędzia do walki z własnym lękiem przed śmiercią i zapomnieniem. 

23 godziny temu, agresywnychomik napisał(a):

Karl Schwarzschild - 3 dzieci.

Vollkoff - 3

Einstein - 3

Oppenheimer - 2

Ofc trzeba by się ich pytać czy byli zadowoleni z zastępstwa xDDDDD

Myślę że masz błędną tezę, tzn posiadanie potomstwa, rodziny jednym z celów, nie jedynym aby życie było spełnione.

 

fair, ale to właśnie potwierdza mój punkt. ci ludzie mieli dzieci i dalej szukali odpowiedzi na wielkie pytania. nie powiedzieli "mam trójkę dzieci, cykl się zgadza, rozterki egzystencjalne właściwie nie istnieją" - cytat z oryginalnego wpisu. różnica między "potomstwo jako jeden z celów" a "potomstwo jako rozwiązanie egzystencji" to przepaść.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, lorak napisał(a):

fair, ale to właśnie potwierdza mój punkt.

Jak 'punkt' oparty jest na totalnym pustoslowiu to absolutnie wszystko moze go potwierdzic (jak widac na zalaczonym obrazku).

I to narzucanie motywacji xD

Mam dzieci - Ty kurwo poroscie!

Lubie se patrzec w gwiazdy - egzystencjalny rozpierdol

Edytowane przez julekstep
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, lorak napisał(a):

 

a pochówek jako głębia? ok, ale zauważ co robisz: uzasadniasz posiadanie dzieci tym, że ktoś ma zadbać o twój grób. to dosłownie używanie drugiego człowieka jako narzędzia do walki z własnym lękiem przed śmiercią i zapomnieniem. 

 

tak, tylko to ma nic związanego z biologią oraz „siłowo” wbudowanym popędem. 

 

16 minut temu, lorak napisał(a):

zmuszani marchewką. przecież gdyby nie przyjemność to większości z nas by nie było, więc kontrola nad rozmnażaniem nie zmienia faktu, że popęd jest wbudowany na siłę. nie chodzi zatem o to, iż ludzie mnożą się jak króliki, tylko że biologiczny mechanizm wciąż działa, nawet gdy go świadomie blokujemy.

wyżej Ci napisałem że są czynniki które nie są uwarunkowane wbudowanym na siłę popędem. jeśli np kobieta nie zgadza się w tym momencie kiedy Ty odczuwasz popęd a Ty to przyjmujesz to nie ma biologii. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 17.02.2026 o 08:54, lorak napisał(a):

sprowadzanie drugiego człowieka do roli godnego zastępstwa i własnego klona to nie przedłużenie istnienia, tylko próba zagłuszenia lęku przed śmiercią cudzym kosztem. „dzieci jako klony” i „brak rozterek egzystencjalnych” brzmi jak folder reklamowy sekty. zresztą, sprowadzanie sensu życia do powielania materiału genetycznego stawia człowieka na tym samym poziomie, co mrówki czy porosty – ta podstawowa funkcja biologiczna jest wszędzie i nie wymaga żadnej głębi. tak więc gratulacje za rozwiązanie dylematu, przed którym kapitulowali filozofowie od tysięcy lat – wystarczy po prostu się rozmnożyć.

hate the game not the player, czlowiek jest integralna czescia przyrody i  podlega dokladnie tym samy prawom co reszta zwerzyny , nadrzednym celem jest przetrwanie i podtrzymanie cyklu zycia. mamy to zapisane w swoim dna - samice maja instynkt macierzynski - zywe inkubatory- oddadza zycie za swoje dziecko, wszystko inne nawet partner zyciowy schodzi na drugi plan,  samce to maszyny rozplodowe wlasciwie do konca zycia , sam proces zakochiwania sie jest bardzo chemiczny czesto niezalezny od osobnika, oczywiscie poprzez mozg mamy jakas tam kontrole nad tym procesami ale   ponad 40% dzieci jest nieplanowych !!!  te 40% dzieci to efekt braku uzycia mozgu tylko jazda na instynktach. 

czlowiek ma kruche ego i ciezko jest mu  zaakceptowac ze jest tylko inteligentniejsza malpa , wiec szuka tej swojej wyjatkowosci i rozmysla o sensie zycia bo przeciez musi byc cos glebszego niz tylko powielanie sie.  niestety rozmnazanie sie jest nadrzedne a reszta to szum. Zycie na ziemi istnieje od miliardow lat, czlowiek istnieje raptem kilka minut ale w swojej impertynencji stawia sie ponad przyrode/jej prawa  i koniecznie musi sie doszukiwac wiekszego sensu swojego istnienia.  Moze jestes fanem s.p. danikena wteda  rzeczywiscie ta wyjatkowosc czlowieka mialaby sens.   

porownales rozmnazanie sie czlowieka do mrowek XD , kompletnie nie ma to sensu bo my nie oddajemy dzieci do domu dziecka tylko dostajemy caly pakiet z tym zwiazany (wychwowujemy, opiekujemy sie i inne ......)

gdzie sensu zycia szuka zdecydowana wiekszosc ludzi ?  jest kilka opcji :

1. praca, gromadzenie wartosci materialnych, po pewnym czasie nastepuje przesycenie, glowna motywacja: chce miec wiecej niz sasiad XD.  imo opcja slaba, do grobu sie tych rzeczy nie zabierze , zostawic nie ma komu.  po pewnym czesie nastepuje znuzenie i zaczyna sie poszukiwanie adrenaliny w dziwnych aktywnosciach .

2. religia - tu juz jest lepiej , bo jest jakas obietnica nagrody po smierci  za zycie w zgodzie z regulami.  

3. dzeci - przekazanie swojego dna i spuscizny dalej.  

mi wychodzi ze 3 jest najrozsadniejsza  dodatkowo mozna ja zboostowac wedle upodoban czescia 1 albo 2 .

 

jakie ty masz opcje dla przecietnego czlowieka ? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, Koelner napisał(a):

tak, tylko to ma nic związanego z biologią oraz „siłowo” wbudowanym popędem. 

 

wyżej Ci napisałem że są czynniki które nie są uwarunkowane wbudowanym na siłę popędem. jeśli np kobieta nie zgadza się w tym momencie kiedy Ty odczuwasz popęd a Ty to przyjmujesz to nie ma biologii. 

czekaj, najpierw napisałeś, że pochówek to głębia i uzasadnienie dla potomstwa. teraz mówisz, że to nie ma związku z biologią. no to o czym rozmawiamy?
a to ze zgodą to zupełnie inny temat - nikt nie mówi o gwałcie. chodzi o to, że popęd istnieje niezależnie od tego, czy go realizujesz. blokowanie impulsu nie oznacza, że impulsu nie ma.

12 godzin temu, mistrzBeatka napisał(a):

 

 

jakie ty masz opcje dla przecietnego czlowieka ? 

nie wiem. 

generalnie się z tobą zgadzam (poza końcowym wnioskiem), ale trudno mi się pogodzić z wizją, że jesteśmy tylko biologicznymi automatami do tworzenia nowych ludzi – zwłaszcza że ewolucja stawia na ilość, a nie na jakość życia (bo jej "celem" jest jak największa liczba kopii).w sumie ta niezgoda siedzi w nas od zawsze i objawia się w niemal każdej kulturze: od buddyjskich mnichów rezygnujących z rozmnażania dla oświecenia, po chrześcijański kult dziewictwa (nie tylko Maryja, ale spróbuj komuś powiedzieć, że Jezus się seksił ;]). jeśli biologia jest absolutnym dyktatorem, to dlaczego od wieków budujemy systemy wartości, które ten imperatyw wprost negują, uznając wstrzemięźliwość za wyższą cnotę? albo cała ludzkość tkwi w masowej iluzji walki z naturą, albo jednak jesteśmy czymś więcej niż tylko „żywymi inkubatorami” i „maszynami rozrodczymi”.

i jeszcze jedno: te trzy opcje (praca, religia, dzieci) to trochę fałszywa dychotomia. są ludzie którzy znajdują sens w nauce, sztuce, pomaganiu innym - bez akumulacji bogactw, bez boga, bez potomstwa. np. Newton był bezdzietny i zostawił coś więcej niż DNA.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, lorak napisał(a):

czekaj, najpierw napisałeś, że pochówek to głębia i uzasadnienie dla potomstwa. teraz mówisz, że to nie ma związku z biologią. no to o czym rozmawiamy?
a to ze zgodą to zupełnie inny temat - nikt nie mówi o gwałcie. chodzi o to, że popęd istnieje niezależnie od tego, czy go realizujesz. blokowanie impulsu nie oznacza, że impulsu nie ma.

a głębia to biologia?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@mistrzBeatka a te 40% to pochodzi z empirycznego źródła danych ? 
 

Bo w sumie 4 na 10 dzieci nieplanowych to duża liczba jakby nie patrzeć. Wiadomo każdy zna kogoś kto wpadł , ale jakby się przyjrzeć bliżej to jednak to prawie połowa. 
 

I te punkty 1 > 3 zawsze. Jeżeli jest odwrotnie to ktoś ma nie po kolei w głowie, jeżeli dla niego ważniejsze jest posiadanie dzieci niż zasoby materialne. 
 

Program 500+ raczej poprawia byt tych dzieci, których rodzice byli nieodpowiedzialni. Teraz świadomość rośnie więc i dzieci rodzi się mniej mimo, że ta statystyka jest sztucznie nabijana przez zdesperowane 35 latki i starsze. 

Edytowane przez LAF
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.