Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. LeweBiodroSmoka Opublikowano 29 Października 2015 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Udostępnij Opublikowano 29 Października 2015 (edytowane) Dobra c*** i tak nie usnę, nie dam rady. To czego byłem dzisiaj świadkiem przerosło wszystko. Czuję się kompletnie zdezorientowany, nie wiem co mam ze sobą począć, chciałbym tą chwilę zatrzymać już na zawsze, ale jest ona jakaś tak nierealna i czuje się nieswojo wręcz ciut idiotycznie. Po kolei. Nie miałem zbyt wygórowanych oczekiwań, ot po prostu pierwszy mecz nowego sezonu z przeciwnikiem absolutnie poza zasięgiem - byle nie było blowoutu, tyle czasu czekałem na ten moment, proszę. Nie ma Dwighta, więc jest nieźle, może chwilę powalczymy. Zaczyna się, pierwsza akcja, piłka Rockets, Faried sprzedaje taką czapę, że oczy mi z orbit wyłażą.. WTF?! No dobra, nie ma co się podniecać, każdemu czasem wyjdzie... nie minęła minuta i znowu Manimal wyskakuje niczym Gobert i blokuje kolejny rzut! Nie no k****, coś jest nie tak, zdecydowanie. Szalę zdziwienia pechyla run 11:1 i już wiem, że to nie będzie zwykłe spotkanie, coś tu Panie jest nie tak jak powinno. Mudiay. Pierwszy trzy kosze po jego świetnych podaniach, widać, że nie ma kompleksów przed Beverleyem, nawet gdy chwilę potem łapie serię serię głupich strat, ten gość ma to w dupie - on się k**** niczego nie boi! Pierwsze punkty zdobywa ładną, pewną trójką, zaskakujące. W całym meczu trafia 3/5 za trzy, kilka pewnych rzutów po koźle. John Wall? Janek na tym etapie nie potrafił rzucać w ogóle, nie pamiętam już w którym to było sezonie, ale raz miał skuteczność mniej niż 10% zza łuku. Ale c*** z tym, to może być fluke z tą formą rzutową, ale sposób w jaki Mudiay rozgrywa, jak świetnie potrafi rozdzielać gałę po rogach, jak mądrze dyktuje tempo - nie tego Wall nie miał aż do początku poprzednich rozgrywek, a Emm ma dopiero 19 lat (!!!). Kopara mi opadła, a na domiar wszystkiego na początku czwartej kwarty Młody przejął mecz trafiając seriami jakby był w tej lidze już od lat! Typ miał 11 strat a i tak był na +16, brakuje słów. Reszta Nuggs wpasowała się w ten krajobraz. W zasadzie nikt nie zagrał słabych zawodów, było widać niesamowite zaangażowanie, ruch bez piłki, ale przede wszystkim - ONI ZAJEBIŚCIE BRONIĄ! Cud czy Malone? Nie wnikam, mogą przegrać wszystkie spotkania do końca sezonu jeśli będą tak szorować parkiet jak dzisiaj. Zajebista obrona zespołowa, nacisk na gracza z piłką, Harden gdy to zobaczył miał tak pełne pory, że pasiaki musieli mu gwizdnąć and1 po czworotakcie, żeby w końcu udał się na linię. Kapitalny Faried, Harris (!!), Barton, Lauvergne - wszyscy zagrali dobrze lub świetnie w obronie. To trzeba zobaczyć, bo po prostu trudno w to uwierzyć. Atak to już wisienka na torcie, Faried latał dzisiaj jak pojebany, tyle zajebistych kontr to ja dawno nie widziałem w tej ekipie. Gallo! Jak przypierdolił trójkę z 9 metra pod koniec meczu to prawie się popłakałem, świetna forma rzutowa, ale i atletycznie wygląda jakby nidy nie miał żadnej tak poważnej kontuzji, dwie kapitalne paczki w jego wykonaniu. Czekałem na Jokicia a to Lauvergne zaskoczył mnie najbardziej, gość ma kozackie post moves, jak dziś zrobił taki wiatral z Capelli, że ten ledwo zdążył ręką machnąć. Barton to wulkan energii, jebany Speedy Gonzales, Harry Garris też wygłąda znacznie lepiej. Przepraszam. Przepraszam Was, za tak dziki wywód o siódmej nad ranem (jakby mało było czasu na założenie tematu przed sezonem). Przepraszam też moich Nuggets, że uległem wszędobylskiemu pesymizmowi i nie wierzyłem, nie wierzyłem pomimo, że doskonale wiem o tym że Malone to fachowiec co się zowie, a roster mamy napakowany talentem, tylko trzeba go wykrzesać. Dziś bez Wilsona i Nurka, a pomimo tego wyglądaliśmy jak legitny contender. A i tak najlepszą wiadomością jest to, że Hickson nie powąchał parkietu. Nie usnę, jeszcze nie teraz. http://youtu.be/p_B870Px5z8 Edytowane 29 Października 2015 przez LeweBiodroSmoka Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ness Opublikowano 29 Października 2015 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2015 go nuggs W den widze powtorke z suns 2 lata temu czyli mialo byc tankowanie, ale zaczna tak dobrze ze beda bic sie (mam nadzieje skutecznie) o po. Mam nadzieje ze FO tego nie spierdaczy. Zbyt dobry coach i zbyt wielu dobrych weteranow, zeby mieli seryjnie wtapiac. I niezly rook. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mirwir Opublikowano 29 Października 2015 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2015 Denver zagrało świetnie w defensywie. Szybko wyszli na prowadzenie i kontrolowali przebieg spotkania. Houston próbowało odrabiać prawie przez cały spotkanie, ale nic z tego nie wyszło. Sędziowie gwizdali dość chimerycznie, Malone świetnie ustawił zespół defensywnie, Bryłkom chciało się grać, Gallinari w formie (bloki, zbiórki, trójki, flopy) Farried gra na nowej umowie, Mudiey szacun gra totalnie bez kompleksów. 1-0 dla Bryłek, następne spotkanie za 2 tygodnie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kungfubestia Opublikowano 29 Października 2015 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2015 Chyba najfajniejszy mecz dzisiejszej nocy, nastawiałem się na OKC-SAS i MEM-CLE ale ponieważ moje miśki grały gówno, przełączyłem na chwilę zobaczyć Denver. WOW, Denver grało w taki sposób, że kompletnie zapomniałem o SAS. Mudiay będzie kozakiem,Gallo jest niesamowity, Faried to wulkan energii. LBS miałem pisać żebyś się nie martwił bo przynajmniej Twój zespół ma najfajniejszy parkiet i stroje w lidze, ale po tym meczu odświeżam moją miłość do Nuggets, która nieco przygasła po rozmontowaniu paki z Melo, AI i K-Martem. Proszę o wybaczenie, sypię głowę popiołem i proszę o podanie ceny wykupu stałego miejsca na bandwagonie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MA23 Opublikowano 29 Października 2015 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2015 Proszę o wybaczenie, sypię głowę popiołem i proszę o podanie ceny wykupu stałego miejsca na bandwagonie. 15zł ulgowy 30zł normalny Jeśli jesteś dzieckiem do lat 10 albo masz grupę inwalidzką to pakuj się za darmo Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 29 Października 2015 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2015 No cóż jestem fanem Malone od 2 lat. To co robił z Kings rok temu i jak się to posypało kiedy mądry właściciel uznał że Sacto gra za wolno i mało widowiskowo. Rzucałem w nocy jednym okiem i to pobieżnie więc nie ma czasu na głębsze analizy ale jak dla mnie Denver miało dużo szczęście trafić na osłabione Houston ale i tak zagrali niewiarygodnie dobrze w obronie. Ale jeden mecz to jeden mecz nie ma co się podniecać Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
LeweBiodroSmoka Opublikowano 29 Października 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Października 2015 Osłabione Houston, Ely? Przecież to Nuggs grali bez dwóch podstawowych graczy. Rockets grali bez Howarda(jak połowę tamtego sezonu zresztą), ale dodali przecież Lawsona. Nikomu nie wmawiam też, że po jednym spotkaniu widzę ten team w PO, ale sam doskonale powinieneś wiedzieć jak czasem niewiele (albo wiele, zależy od punktu widzenia) potrzeba aby zmienić mentalne nastawienie zespołu i zacząć budować w ten sposób jego nową tożsamość. Z zespołu z defensywnego dna, nagle wyglądamy jak kolektyw, takie rzeczy nie biorą się z kosmosu, a przynajmniej chcę w to wierzyć. Dzięki wszystkim za wsparcie i miłe słowa, miejsca na wagoniku znajdą się dla wszystkich ;] Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
airmax Opublikowano 29 Października 2015 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2015 Lauvergne będzie regularnie startował? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
LeweBiodroSmoka Opublikowano 29 Października 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Października 2015 Lauvergne będzie regularnie startował? Do czasu powrotu Nurkicia tak to chyba będzie wyglądać. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość (Przemek...) Opublikowano 29 Października 2015 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2015 Raz do roku to i Knicks wygrają Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kore Opublikowano 29 Października 2015 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2015 (edytowane) Jesli ktoś jeszcze kiedyś wbije to tematu Lakers i będzie lamentował, że my czymkolwiek się za bardzo podniecamy, wrócę tu, skopiuję kilka postów i przekleję do tematu Lakersowego. Spokojnie. Za nami jeden dzień, jeden mecz, 48 minut. A niektórzy już majtki do zmiany Edytowane 29 Października 2015 przez kore Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
LeweBiodroSmoka Opublikowano 29 Października 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Października 2015 Raz do roku to i Knicks wygrają Ale nie 20 punktami z finalistą konferencji Od razu uprzedzam, ze Spurs była mniejsza różnica ;] Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość (Przemek...) Opublikowano 29 Października 2015 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2015 Od razu uprzedzam, ze Spurs była mniejsza różnica ;] Masz jakiś dar czy co? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Cisza Opublikowano 29 Października 2015 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2015 LBS widzę, że Barły z Southparku się spodobały btw z Mudiego mogą być ludzie, melduj czasem coś o Harrisie bo przypadł mi ten gość. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
LeweBiodroSmoka Opublikowano 31 Października 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Października 2015 Jesli ktoś jeszcze kiedyś wbije to tematu Lakers i będzie lamentował, że my czymkolwiek się za bardzo podniecamy, wrócę tu, skopiuję kilka postów i przekleję do tematu Lakersowego. Spokojnie. Za nami jeden dzień, jeden mecz, 48 minut. A niektórzy już majtki do zmiany Zauważ, że ja to pisałem po meczu RS przeciwko finaliście konferencji, a nie na przykładzie meczów preseason gdzie u przeciwników gra po 18 różnych dziwnych bolków. Nie wyciągałem też dziwnych wniosków i nie pisałem, że Faried to nowy Kemp, choć faktycznie majtki były do wymiany ;] ----------------------------------------------------------------------------- Dobra, wypada coś napisać o dzisiejszym meczu. Miło było znów zobaczyć zapełnianą w większości Pepsi Center, widać, że ludzie w Denver są głodni dobrej koszykówki, niestety trzeba tu postawić nacisk na słowo "dobra". Dobra to ona nie była, nie była nawet przyzwoita. Mudiay kompletnie stłamszony czy to presją czy po prostu musiał w końcu zapłacić frycowe. Kreowanie nie wychodziło mu w zasadzie w ogóle, choć trzeba za to winić też jego kolegów, którzy nie kwapili się za bardzo w poszukiwaniu dogodnych pozycji i większości przypadków stali w miejscu by finalnie oddać przypałowy rzut przez ręce. Gallo nawet całkiem dobrze wszedł w mecz, ale niestety trwało to bardzo krótko i już do końca spotkania nie potrafił odszukać swojej klepki. Harris podobnie. W zasadzie jeśli miałbym kogoś wyróżnić to byłby to Faried, znowu najlepszy na parkiecie, świetnie walczy o każda piłkę, widać w nim pozytywną przemianę, zobaczymy czy ten trend utrzyma. Na plus też Lauvergne z Jokiciem, choć u nich widać problemy z obroną gdy na przeciw siebie mają takich chamów jak KAT czy Dieng. Pozytywnie zaskoczył mnie też Nelson, nie myślałem, że to kiedyś napiszę, ale naprawdę się stara i nawet w obronie nie odstaje jakoś specjalnie. Barton jest fajny, ale jak zacznie myśleć, że ma rzut to jest przejebane, zresztą czekajcie na najnowsze Shaq'N'Fool, na pewno go tam nie zabraknie. Byłem rozczarowany, ale Malone jeszcze bardziej. Widać było, że nie spodziewał się aż takiej obniżki formy w szczególnie w ataku, bo w obronie było całkiem całkiem momentami. Sota bardzo długo biła głową w mur i nie potrafiła odskoczyć na dystans kończący rywalizacje. Zresztą wyniki jest trochę mylący, gdyby nie kilka pechowych pudeł + zepsuty putback dunk Arthura w momencie gdy było jeszcze -9, może jakoś udałoby się ten mecz uratować. Wolves jako zespół grali bardzo przeciętnie, skórę ratował im KAT, który był wprost fenomenalny, z tymże my nie mamy na kogoś takiego obrońcy, trzeba czekać na Nurka. Patrząc na minę Malone'a mam przeczucie, że w szatni po meczu było gorąco. Możemy przegrać mecz przez słabą defensywę, ale w ataku powinniśmy jako tako klikać, a teraz było na odwrót. Mecz ten zrzucam na garb presji, która sobie wytworzyliśmy po meczu @Hou. Mam tylko nadzieję, że kibice nie odwrócą się od drużyny po jednym słabym meczu, bo dla mnie osobiście puste trybuny Pepsi Center są widokiem wielce traumatycznym. Następne spotkanie @OKC - nie mam zbyt wielkich wymagań po prostu zagrajmy z większą wiarą i pomysłem, a w nagrodę następni będą... Lakers ;] Pozdrawiam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 31 Października 2015 Udostępnij Opublikowano 31 Października 2015 Zauważ, że ja to pisałem po meczu RS przeciwko finaliście konferencji, a nie na przykładzie meczów preseason gdzie u przeciwników gra po 18 różnych dziwnych bolków. Nie wyciągałem też dziwnych wniosków i nie pisałem, że Faried to nowy Kemp, choć faktycznie majtki były do wymiany ;] Skończcie już wszyscy z tym Kempem. Ktoś napisał, że Randle się podobnie porusza i teraz będzie to przekręcane i katowane cały sezon. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
LeweBiodroSmoka Opublikowano 31 Października 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Października 2015 Oj Smoku, Smoku żebym Ci nie przypomniał co kiedyś pisałeś o Fariedzie Hehe. Najpierw gdy to napisałem to się zreflektowałem i chciałem usunąć, ale wydało mi się to dość zabawne i postanowiłem jednak zostawić. "A nusz january zobaczy i przy okazji coś napisze". Pozdro ;] Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
LeweBiodroSmoka Opublikowano 6 Listopada 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 6 Listopada 2015 No i stało się to co było do przewidzenia, przegrywamy z Utah u siebie. Do końca trzeciej kwarty byłem względnie zadowolony, o dziwo wygrywaliśmy na tablicach i nawet dobrze broniliśmy w pomalowanym. Niestety nasz atak funkcjonował tylko do połowy drugiej odsłony i Jazzmani zaczynali nas sykcesywnie tłamsić, narzucając swój styl gry. Fatalnie bronimy trójki, zwykła penetracja otwiera naszym przeciwnikom masę open looków i Malone nic nie może na to poradzić. Do tej pory Jazz mieli problemy z trafianiem z dystansu, ale dzisiaj pomogliśmy im przełamać tę niemoc. Mudiay z meczu na mecz gra coraz gorzej, jego wejścia ograniczają się do bezproduktywnego przekozłowania i oddania na obwód, niestety nie tworzy tym samym dobrych pozycji strzeleckich. Wygląda bardzo bojazliwie, boi się wejść pod kosz i dostać ewentualny blok. Liczyłem na coś więcej. Gallo zawsze zaczyna znakomicie by w drugiej połowie kompletnie zniknąć, nie wiem czym to jest spowodowane, ale jego punktów i wizyt na linii najbardziej nam brakuje. Faried zagrał nawet dobrze, parę razy ładnie zastawił Goberta na defensywnej desce, gdy wszedł na boisko w drugiej połowie reszta drużyny była już rozbita psychicznie i nie było szans aby mógł zagrać coś więcej. Była okazja na powalczenie o zwycięstwo, ale parę pudeł z czystych pozycji oraz pozwolenie na wygranie tablicy w czwartej kwarcie całkowicie ją zaprzepaściło.Ogólnie jednak nie ma tragedii, ta drużyna szuka swojej tożsamości i momentami wygląda to fajnie, brakuje konsekwencji no i przede wszystkim Nurkicia, lepiej niech on i Wilson jak najszybciej wracają, bo brakuje nam najzwyczajniej więcej czysto koszykarskiej jakości. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 6 Listopada 2015 Udostępnij Opublikowano 6 Listopada 2015 Oj tam nie było źle tylko gdzie w połowie drugiej kwarty mieliście 40 a na koniec kwarty 42 to był już pierwszy symptom że Jazz zaczyna twardo bronić od 6 minuty kwarty skuteczność ledwo przekraczała 30% Ale ja tam wierzę w MAlone'a tylko chyba Bryłki nie w tym sezonie potrzeba Wam obrońców na obwodzie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
LeweBiodroSmoka Opublikowano 6 Listopada 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 6 Listopada 2015 Tych runów Utah w tym meczu było kilka, a ten o którym piszesz trwał 6 minut i zdobyliśmy w tym czasie całe dwa punkty Strach się bać co ta drużyna mogłaby robić mając w składzie klasowego GTG. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się