KIJEK_PL Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Gosc oddaje po 11 trojek na mecz, wiec nic dziwnego ze ma rekordy, gdy inni oddali po 5. No właśnie to jest dużo dziwnego, bo statystyki pokazują, że jak więcej rzutów oddajesz, to skuteczność spada. Dlatego właśnie Curry jest fenomenem w tej dziedzinie, bo mimo, że zwiększa volume rzutów, to skuteczność mu nie spada. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
darkonza Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Ale co w zwiazku z tym? To ze nawrzucal trojek Pelikanom swiadczy o tym ze w playoffach to taka sama gwiazda jak w rs zeby go porownywac z jordanami? No skoro rzuca trójki tak samo w RS jak rzucał w PO więc tak jak piszesz "w playoffach to taka sama gwiazda jak w rs". Ja go nie porównuję że Jordanem bo jest inny. Niektóre rzeczy robi gorzej, a niektóre o wiele lepiej. Natomiast PER pokazuje że jego gra w tym sezonie dorównuje efektywnoscią grze MJ, z tym ze MJ zagrał na takim poziomie wiele sezonów, a Curry jak na razie tylko jeden. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
blackmagic Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Nie kazdy ma w teamie Bogutow ktorzy nie potrzebuja pilki I mozesz sobie oddac 25-30 rzutow gdy masz ochote Nie rzucal tych trojek na 50% wiec w tej statystyce nie ma nic nadzwyczajnego, bo to bylo oczywiste raczej ze ja pobije bo jego gra opiera sie na trojkach, gdzie dla innych jest to po prostu dodatek Wiesz - rzucanie trojek na 42% to jakies 63-64% ts. Czyli jak mnie pamiec nie myli 8-9 wiecej niz srednia ligowa. To jest taka roznica jak miedzy golfem a panamera. Wiec nie pierdziel ze to zaden wyczyn bo gdyby reszta druzyny grala tak skutecznie to zrobiliby pewnie 82-0 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
steve Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Żem ja nie obstawił jak czułem :/. kurs 13 pozdrawia. trzeba bylo Cie posluchac i chociaz za te 3-4 dyszki dac. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Dante Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Ale nikt nie twierdzi, że Curry to jakiś leszcz w PO, ale nie ta się ukryć że zeszłoroczne PO to nie był jakiś wyczyn i na razie swojej chorej formy i umiejętności w PO nie potwierdził jak na siebie grał poprawnie. Przytaczanie meczów gdzie jego obrońca nie miał siły biegać, i wtedy nawrzucał jest śmieszne. Podobnie jak przykład serii z Miśkami, gdzie po pierwsze jego staty są na poziomie gorszego dnia Lebrona w PO a po drugie gdzie krył go też grający z kontuzją Conley jest poważne. Analiza jest prosta rok temu Kury grał przeciw - Pelicans - please (też chyba nie mieli pełnego składu ale to taka drużyna), Miśki (kontuzjowany Conley), Rockets (bez Beverleyego czyli z wielką dziurą na PG jeżeli chodzi o defens), Cavs (Delly dobrze go krył potem został do kroplówki podłączony). Mimo tego jakiś kosmicznych statów jak MJ czy LEbron nie kręcił w ogóle. Nawet nie było szans na to żeby został MVP finałów bo prędzej by Lebron dostał niż Kury. Oczywiście w tym roku może wyjść i nawalać po kilkanaście trójek na mecz i 30ppg na chorej skuteczności, ale w poprzednich PO nie pokazał że jest kozakiem na miarę Kobego, MJ-a czy Lebrona w PO. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
darkonza Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Dla mnie 26pkt na mecz z jego skutecznością trójek jest kozackie, bo jest PG i gra w dużej mierze dla zespołu. Gdyby miał Longleya i Rodmana w zespole grałby więcej dla siebie co nie znaczy że by sobie poradził tak jak radził sobie MJ. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
KIJEK_PL Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 (edytowane) Mimo tego jakiś kosmicznych statów jak MJ czy LEbron nie kręcił w ogóle. Nikt w tym wątku nic takiego nie napisał, tak więc po raz kolejny nadinterpretujesz. Przytaczanie meczów gdzie jego obrońca nie miał siły biegać, i wtedy nawrzucał jest śmieszne. Śmieszne conajwyżej jest Twoje pisanie o meczu nr 5 bez kontekstu pytania jadowitazmija. Przypomnij sobie, o co on pytał i jak ja mu odpowiedziałem. A przechodząc do tematu Delly'ego, to był on wymęczony bronieniem Curry'ego po meczu nr 3, w którym Steph zrobił 27/6/6 na TS 67,5. To jest informacja na niekorzyść Delly'ego a nie Stepha, że nie dał rady. Edytowane 6 Kwietnia 2016 przez KIJEK_PL Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Zdzich Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 To jak wygrają w tym roku to będzie mówienie, że bronił go Irving, który cały sezon obija się w obronie. Parker to fatalny obrońca, Westbrook tylko czyha na przechwyty - to w ewentualnym finale konfy. A półfinale to mimo że CP3 by go bronił to czekam na opinię, że co z niego za MVP jak on w obronie to CP3 nie bronił, a ganiał tylko za Redickiem na zasłonach Wracając do końcówki regulara - Kerr pokazuje ile brakuje mu jeszcze doświadczenia w tej lidze. Pod sam koniec niesamowitego sezonu nie dość, że zapewne zostaną z niczym, czyli bez rekordu, to jeszcze skopali sobie pewność siebie i podbudowali wszystkich rywali do pierścieni i dali im nadzieję, że można ich pokonać. Wystarczyło kilka meczów, a być może zniszczyli sobie sezon.. LBJ, Leonard, LMA, Durant - wszyscy są w niesamowitym gazie, a Curry ma pierwsze objawy zadyszki.. I na co im było ściganie rekordu? Mówiłem, że to się odbije czkawką, ale większość uznała, że przesadzam. No to macie i widzicie ile znaczy granie na luzie by dociągnąć do PO, a ile zarzynanie się po rekord. Psychicznie i fizycznie są zmęczeni. To tylko wina trenera niestety. Trzeba było posadzić Stepha, Draymonda czy Klaya w lutym/marcu, olać rekord i tylko asekurować by HCA było. A tak to możliwe, że Spurs czy Cavs, którzy nabrali rozpędu, to jeszcze bardziej umocnią się w wierze w pokonanie GSW. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Przem Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Lekko wydaje się jakby Golden już się tak nie chciało tak jak chcieć się chciało. Rekord Bulls nadal zagrozony bo można zdecydować pocisnąć na maksa 4 mecze i gitara. Tylko własnie - na ile TERAZ chcą udowodnić że wszystko da się zrobić i są mocarni jak nikt nigdy w tej lidze? W pewnym momencie meczu z Wolves wydawało się jakby Kerr nie wiedział co robić gdy ich główne armaty nie działały. Zastanowiło mnie to trochę bo jednak doświadczenia trochę ma. Trochę ciekawa była ostatnia akcja regulara kiedy można było odgwizdać Kurze podwójne kozłowanie. No i 'zwrot' punktów Townsa kiedy kura się podstawiła pod koszem. btw. Mitchel dobre spostrzeżenia krzyczał w stronę sędziów no i lepiej mu z wąsem. Anyway wystarczyło Kurę puścić dwa razy w jego lewą stronę aby się rozszalał. Co mnie też będzie interesowało przy okazji kolejnego meczu ze spurs który już jutro w nocy. Coś mi się wydaje że Pop na bank posadzi Tima /ew z Denver/ i bez Borysa będzie kiepskawo bo Boner zrobi katastrofę. Próba siły dla Andersona bo chyba jednak będzie trochę grania smalball więcej. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
KIJEK_PL Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 No sytuacja jest bardzo ciekawa przy obecnym stanie rzeczy. Co zrobi Pop? Kogo posadzi? Co zrobi Kerr? Czy da odpocząć przed PO? Czy analogia z dwiema porażkami Bullsów u siebie pod koniec sezonu 95/96 to tylko zbieg okoliczności? Dużo emocji - czuć nadchodzące PO, czyli najciekawsze 2 miesiące w roku dla każdego kibica koszykówki za oceanem Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
triplejohnson Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Pamiętając jaki z Popa był śmieszek podczas ASG, kiedy to rzucał double teamy na Paula George'a byleby ten nie pobił rekordu, to wydaje mi się, że tutaj też nie zawiedzie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
maro Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 (edytowane) Wracając do końcówki regulara - Kerr pokazuje ile brakuje mu jeszcze doświadczenia w tej lidze. Pod sam koniec niesamowitego sezonu nie dość, że zapewne zostaną z niczym, czyli bez rekordu, to jeszcze skopali sobie pewność siebie i podbudowali wszystkich rywali do pierścieni i dali im nadzieję, że można ich pokonać. Wystarczyło kilka meczów, a być może zniszczyli sobie sezon.. LBJ, Leonard, LMA, Durant - wszyscy są w niesamowitym gazie, a Curry ma pierwsze objawy zadyszki.. I na co im było ściganie rekordu? Mówiłem, że to się odbije czkawką, ale większość uznała, że przesadzam. No to macie i widzicie ile znaczy granie na luzie by dociągnąć do PO, a ile zarzynanie się po rekord. Psychicznie i fizycznie są zmęczeni. To tylko wina trenera niestety. Trzeba było posadzić Stepha, Draymonda czy Klaya w lutym/marcu, olać rekord i tylko asekurować by HCA było. A tak to możliwe, że Spurs czy Cavs, którzy nabrali rozpędu, to jeszcze bardziej umocnią się w wierze w pokonanie GSW. Zdzichu, jak Ty chcesz na luzie asekurować HCA, skoro Spurs, którzy przecież jakiś czasu temu dali sobie spokój z walką o pierwszy seed (kto wie, czy nie zrobili tego zbyt wcześnie), mają dzisiaj 65-12, a nie 57-20. Warriors to nie Spurs. Wyrwij im jeden z siekaczy, a pojawią się problemy z opędzlowaniem Hawks. Daj kilka razy odpocząć Draymondom i Stefanom, a dzisiaj masz perspektywę spotkania w drugiej rundzie rozpędzonego Duranta i finałów konfy z idącymi na 41-0 w domu i posiadającymi HCA Spurs. Na mój gust od tego nie przybyłoby guana w portkach najważniejszych rywali. RS jest długi jak dredy Pervisa Ellisona w '98. To normalne, że drużyna wpada w jakieś tam dołki. Wcale nie ma pewności, że Warriors grający z myślą: "przerżniemy ze 4 mecze w lutym, żeby nie zawracali nam dupy tym rekordem", błyszczeliby dzisiaj formą. Edytowane 6 Kwietnia 2016 przez maro Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Zdzich Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Zdzichu, jak Ty chcesz na luzie asekurować HCA, skoro Spurs, którzy przecież jakiś czasu temu dali sobie spokój z walką o pierwszy seed (kto wie, czy nie zrobili tego zbyt wcześnie), mają dzisiaj 65-12, a nie 57-20. Warriors to nie Spurs. Wyrwij im jeden z siekaczy, a pojawią się problemy z opędzlowaniem Hawks. Daj kilka razy odpocząć Draymondom i Stefanom, a dzisiaj masz perspektywę spotkania w drugiej rundzie rozpędzonego Duranta i finałów konfy z idącymi na 41-0 w domu i posiadającymi HCA Spurs. Na mój gust od tego nie przybyło by guana w portkach najważniejszych rywali. RS jest długi jak dredy Pervisa Ellisona w '98. To normalne, że drużyna wpada w jakieś tam dołki. Wcale nie ma pewności, że Warriors grający z myślą: "przerżniemy ze 4 mecze w lutym, żeby nie zawracali nam dupy tym rekordem", błyszczeliby dzisiaj formą. Może i by nie błyszczeli, ale nie byłoby na nich takiej presji i uwagi na pewno. Spurs to Spurs - walczyliby o 1.seed, ale z głową. Pop nie rzuciłby wszystkich sił, byle dogonić Warriors. Może i byłby większy ścisk, ale o HCA przed PO decydowałyby być może 2 ostatnie mecze między GSW, a Spurs. I tutaj pewnie daliby sobie po razie i tak.. Nawet przy rozluźnieniu w lutym/marcu nie widziałbym Spurs przed nimi mimo wszystko. Kryzysy to jedno. Ale dwie porażki u siebie z niżej notowanymi rywalami? To już robi wrażenie, tym bardziej że byli u siebie niepokonani. A to pokazuje, że jednak można z nimi nie tylko powalczyć w Oracle, ale i wygrać. Na pewno ma to znaczenie dla reszty. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 ale oddanie właśnie w lutym dwóch meczy przez GSW robiłoby JESZCZE większe cisnienie na coś ważniejszego bo włąśnie HCA. daj dwie porażki ekstra GSW i zobacz jeszcze raz na tabelę jedynie czego ożna żałować to TEGO ŻE MIŚKI są kontuzjowane bop jakby MOCNO finiszowali to te dwa ekstra mecze Grizz Warriors byłyby tez smaczne... a tak raczej to przepchną no i konieczie GSW wysyła kwiaty do Ryśiów i Pelikanów Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Już mniejsza o ten rekord - bardzo słaby moment sobie wybrali na kryzys. Dobry. Mają ponad miesiąc na ogarnięcie się. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Pop to Pop i włąśnie wszystkie siły na koniec regulara aby mieć HCA jest łatwiejsdze niż pchnąć GSW w domu? spurs też czasem po rekordowych lutym i marcu SŁABIEJ WCHODZILI w kwiecień często gęsto przegrywali pierwszy mecz PO co i tak kończyli 4:1 ( 2x Denver np.) spokojnie....nie takie rzeczy się działy.... lepszy słaby środek kwietnia niż opary w połowie maja Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tombou Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 (edytowane) przeciez Byki w tym rekordowym sezonie i tych kryzysowych porazkach 8,9, i 10, kiedy wydawałoby sie ze łapią zadyszkę, w zasadzie przeszli przez całe PO jak burza, prowadzili z Seatle 3-0,skonczyło sie 4-2 nie wiadomo juz czy z pewnosci siebie,czy po prostu chcieli wygrac mistrzowstwo u siebie,bo wtedy był układ 2-3-2 Edytowane 6 Kwietnia 2016 przez Tombou Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jack Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Tak sobie pomyślałem czytając tę dyskusję, że Jordan nigdy nie grał przeciwko Jordanowi, czyli miał łatwiejsze zadanie niż wszyscy jego przeciwnicy. W związku z czym jego boskość jest zawyżona a co za tym idzie wszelie porównania do niego są skazane na klęskę. O! A w temacie mam do powiedzenia, że nawet rekord Warriors nie osłodzi tego nudnego RS. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Przem Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Koszykówka jest nudna. I to jeszcze dorośli ludzie grają w krótkich spodenkach i biją się o piłkę aby ją do jakiegoś kosza wrzucać. Co za bzdura. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2016 Najglupsze jest to ze oni sobie przeszkadzają zamiast pomagać. Choć był jeden cudowny mecz gdzie jednak wszyscy byli uprzejmi i pomocni. ASG Szkoda ze PO nie jest w duchu miłości i przyjaźni. Budzi to agresję i jest tak samo źle jak gry komputerowe Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się