ely3 Opublikowano 28 Marca 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2016 Rzeczywiście, muszę przyznać, że kiedy patrzę na Mavs, to z Dirkiem, D-Willem, Harrisem, Wesem, Lee i Feltonem (BTW- po ciul tylu rozgrywajków) wyglądają jak klub emeryta i contender sprzed 4-5 lat. A co do D-Willa to Sloan okazał się jego Erynią i Nemezis w jednym. Po Jazz już się Deron nie odbudował i dziś, zapomniany, dogrywa swych dni. Szkoda No ale kontuzje mu w tym dużo pomogły że tak powiem... Rozbiły go i zamieniły we wrak człowieka.... Tak mu zależało by grać o coś by być w klubie który przyciaga wielkie nazwiska a efekt jest taki że do sukcesów w Jazz nigdy nie doszedł Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
karpik Opublikowano 28 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2016 Na pewno bliżej jest dyskusji Hay vs Parsons, niż Hay vs George (!). Myślę, że to mimo wszystko podobny klimat. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Raven2156 Opublikowano 29 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2016 (edytowane) Blisko koniec pierwszej połowy Lakers vs Jazz i powiedzcie mi - co ten Rodney Hood dobrego wyprawia? 8/9 trójeczek.. Przypominają się czasy, gdy Kobe rzucał z podobną skutecznością. Koleś jest niesamowity.. 30 punktów w niecałe 2 kwarty przy średniej 14,4 na cały mecz.. "He's on fire!" A tak poza tematem miło ze strony Jazz, że przygotowali pożegnanie dla Black Mamby - wideo poniżej. https://www.youtube.com/watch?v=YMtli7Z9MDw Edytowane 29 Marca 2016 przez Raven2156 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 29 Marca 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2016 I dali mu narty na koniec kariery Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość (Przemek...) Opublikowano 29 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2016 Identyfikator też zacnej wielkości... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 29 Marca 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2016 Ale nie to jest złośliwosć ze strony JAzz coś a'la zjeźdżaj Waść tylko podobno spełnienie marzeń Kobasa który powiedział że nigdy nie miał okazji jeździć na nartach a by chciał.. Dawno mi nie było żal kogoś ale dziś Lakers trafili na zły dzień ...... Ostatnie takie coś to widziałem rok temu z Charlotte gdzie tylko litości Snydera zawdzięczali zdobycie 30 pkt w pierwszej połowie.... Chyba najgorszy mecz LAkers jaki oglądałem za to Jazz jeden z lepszych .... Golden w środę zweryfikuje na ile Jazz weszło w swój normalny tryb i na ile kontuzje ma z głowy @ January Nie gniewaj się ale dla mnie opcja nr 1 to jest gość który dostaje piłkę w końcówkach czy ważnych momentach a to praktycznie zawsze jest Gordon.... To że czasem wielki mecz ma Hood to nie oznacza że to on bierze na siebie ciężar gry w końcówkach.... Parsons jest w Mavs opcją nr 3.... I nie jest lepszy od Gordona ofensywnie i tak jak PG jest najlepszy z tej trójki i ma w sobie ukryty poziom do którego Hayward nie ma szans dojsć tak PArsons w życiu nie wejdzie na poziom Haywarda tj kolesia który pociagnie jako lider zespół do PO A tak z innej beczki Curry vs Jazz 18 ppg na słabej skutecznosci co jest najmniejszą ilością pkt przeciwko jakiejkolwiek drużynie NBA i to sporo niżej Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 29 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2016 Czemu Jazz się bardziej nie postarali uruchomić Hooda? Mógł chłopak walnąć jakiś rekord. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Eld Opublikowano 29 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2016 Czemu Jazz się bardziej nie postarali uruchomić Hooda? Mógł chłopak walnąć jakiś rekord. A po co ryzykować? Play-off zaraz więc się oszczędza. Mało to razy widzieliśmy sytuacje kiedy wynik był pewny a grała s5 i nagle komuś strzeliło coś w kolanku ( Rose z Phily...)? I tak imponująco. Szkoda tylko że zapewne skończy się na pierwszej rundzie :/. A Kobe -44 +/-. Czy to nie jest jego jakiś "rekord" ? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 29 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2016 Bez przesady. W samej pierwszej połowie, kiedy do Hooda przykleił się Bryant, Jazz przestali go szukać. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
elwariato Opublikowano 29 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2016 No ale kontuzje mu w tym dużo pomogły że tak powiem... Rozbiły go i zamieniły we wrak człowieka.... Tak mu zależało by grać o coś by być w klubie który przyciaga wielkie nazwiska a efekt jest taki że do sukcesów w Jazz nigdy nie doszedł Kontuzje Sloan tez mu ograniczał trzymając go na diecie, za co ten miał do niego takiu żal w rukaskim sezonie (nie grał tyle ile by chciał i w zasadzie mógł, dopuki nie zrzucił coś ok 8 kilo), a że ze Sloanem łątwego życia się niema, szczególnie pod jego koniec na łąwce kiedy robił błędy, to inna sprawa, ogólnie @Max dobrze to napisał dla niego Sloan to było i wybawienie i przekleństwo. Szkoda że OcOnnor spieprzył tak tą ekipę nie podpisując MAthewsa i Korvera bo teraz pewnie wszystko wyglądałby inaczej, Sloan by odszedł z godnością a Williams z być może nawet przyszłego hof nie zmieniłby się w ... to coś, nigdy bym nie pomyślał że tak będzie wyglądać jego 30 na karku, drugi koleś po Iversonie którego grę najbardziej lubiłem oglądać, teraz wyróżnia się chyba tylko tą opaską na łepetynie A po co ryzykować? Play-off zaraz więc się oszczędza. Mało to razy widzieliśmy sytuacje kiedy wynik był pewny a grała s5 i nagle komuś strzeliło coś w kolanku ( Rose z Phily...)? I tak imponująco. Szkoda tylko że zapewne skończy się na pierwszej rundzie :/. A Kobe -44 +/-. Czy to nie jest jego jakiś "rekord" ? Żal mi trochę było, jednak wybitni gracze nie powinni dogrywać swojich ostatnich dni na boisku w takich kiepskich ekipach, to niczemu nie służy, tylko marny smak zostawia. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maxec Opublikowano 29 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2016 A przecież przed meczem uhonorowano jeszcze AK-47 więc retro było na full ;-) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
elwariato Opublikowano 30 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 30 Marca 2016 Nie to nie jest Gordon. Według Twojej definicji pierwszą opcją Jazz byłby w tym sezonie Burks, a o miano drugiej (zastępienie Burksa po kontuzji) walczyliby Hay i Hood. Daj Parsonsowi Goberta, Favorsa, Hooda, Macka i zobaczymy jak to nie dociągnie ekipy do PO. patrzcie do czego doszło, już trzeba dawać Macka jako suport aby mieć szanse na wynik Hayward to inna półka niż Parsons Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
iglo13 Opublikowano 31 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2016 w optymalnej formie obu Parsons jest lepszy, to ze jest połamany pół sezonu to inna sprawa. Chyba za bardzo patrzycie ze Chandler jest przepłacony, zresztą Hayward tez jest Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
barcalover Opublikowano 31 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2016 w optymalnej formie obu Parsons jest lepszy, to ze jest połamany pół sezonu to inna sprawa. Chyba za bardzo patrzycie ze Chandler jest przepłacony, zresztą Hayward tez jest Hayward jest o wiele lepszy w tym momencie i nawet nie jest blisko. Przypominam, że w Rockets Ariza sprawuje się o wiele lepiej, niż Parsons, który po prostu był mega hajpowany, bo Rockets mieli go na najlepszym dealu w lidze. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 31 Marca 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2016 Nocka zarwana chodzę dzis po pracy niczym zombie i na ddoatek na wk..... Zagrać świetny mecz w defensywie i przepieprzyć przez fatalną skutecznośc z linii????? No ja nie mogę.... Do tego kontuzja Favorsa..... Dużo szczęścia miało dziś Golden nawet z tymi rzutami drugiej szansy... Jazz powinno to wygrać ale nie kiedy się ma poniżej 50% z liniii!!!!!!!!!!!! A co do Stefka to nie doszukiwalbym się zmęczenia ale JAzz ze swoim systemem bronienia od piłki i podwajaniu na nim są dla niego chyba najtrudniejszym rywalem Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
barcalover Opublikowano 31 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2016 Nadal mi to Jazz przypomina trochę lepsze Grizz. Lepsze w sensie gorsze? Chyba, że mówisz o obecnych Grizz. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tasma Opublikowano 31 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2016 A co do Stefka to nie doszukiwalbym się zmęczenia ale JAzz ze swoim systemem bronienia od piłki i podwajaniu na nim są dla niego chyba najtrudniejszym rywalem Wyjąłeś mi to z ust. Idźcie w cholerę z tego ósmego miejsca. Wolę Rockets na pierwszą rundę PO. Oczywiście, nie ma co dyskutować o możliwości wygrania serii z GSW przez Jazz, ale Stefana to oni są w stanie zabiegać na śmierć. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
barcalover Opublikowano 31 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2016 Użyłem skrótu myślowego. Chodziło bardziej, że mają szansę stać się takimi lepszymi Grizz. Nadal są bardzo młodzi, ale póki nie dołożą naprawdę sensownego scorera to jakoś tego nie widzę. Będą się rozbijać jak Grizz. Jak najbardziej, przede wszystkim ich przewagą jest młodość, natomiast zobaczymy jak rozwiążą sprawy przedłużania kontraktów. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 31 Marca 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2016 Wyjąłeś mi to z ust. Idźcie w cholerę z tego ósmego miejsca. Wolę Rockets na pierwszą rundę PO. Oczywiście, nie ma co dyskutować o możliwości wygrania serii z GSW przez Jazz, ale Stefana to oni są w stanie zabiegać na śmierć. Nie no ja nie dyskutuje o wygranej serii.... Ale para Favors-Gobert w pewnym momencie robiła taką miazgę w obronie wjazdów że Golden naprawdę zamieniło sie w klub radosnego jumpera.... Szkoda że Derrick musiał zejść bo Golden naprawde miało ciepło w drugiej i trzeciej kwarcie No ale ostatnia akcja niestety idiotycznie zagrana Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 31 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2016 i dlatego chcę powtórki tej pary w PO... jakie szanse na #1 #8? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się