Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. BiałaCzekolada Opublikowano 15 Marca 2015 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2015 (edytowane) how it is made: team2beat - Cavaliers. Następnym razem jak będę brał urlop w pracy to przyniosę bilans Cavs przed i po wycieczce Lebrona do Miami i powiem, że jeśli sprzedaż ma się potroić - to mój niespodziewany wyjazd na tydzień do Pragi to absolutna konieczność. Pissed-off Lebron jest najlepszym zawodnikiem na świecie by far, ale nie jest MVP tylko dlatego, że MVP nie robi sobie przerw na drinki z palemką i dupczenie gorących Latynosek w środku sezonu. Absolutnie fenomenalny sezon Kevina Love. Oscar za scenariusz oryginalny 2015 i rolę drugoplanową dla Cleveland 2015. pierwsza strona medalu: bad team good stats wyprało nam mózg i nie widzieliśmy wcześniej, że nikt tak naprawdę nie lubił grać z Lovem, nikt za nim nie płakał i być może przeznaczeniem Love'a jest bycie 18-10-3 z: bardzo dobrą trójką, bardzo dobrą zbiórką i once-in-generation beznadziejną obroną zamiast bycie 25-15-5 superstarem. Jak nie potrafisz grać z Lebronem to nie potrafisz grać w ogóle - czytaj albo gram o tytuł jako druga-trzecia opcja obok najlepszego zawodnika ostatniej dekady albo jestem pierwszą opcją wypierdzianego 35W zespołu. That's that simple. btw, Kogo jeszcze wskazuje mi tu intuicja? DeMarcus Cousins. Wiele wskazuje, że nie ma opcji, że wygrywasz II rundę z DMC w roli Axl Rose'a i nie ma jednocześnie opcji, że DMC może być twoim Slashem, bo pomimo tego że DMC ma all-world talent - to ma też all-universe ego. MŚ w Hiszpanii trochę nam zamydliły oczy, ale to nie pierwszy raz. co jest swoją drogą absolutnie fenomenalne, że wszyscy ci big-ego goście od setek lat jeżdżą z Team USA i potrafią schować dumę do kieszeni i grać potencjalne czwarte skrzypce (np. Drexler, Paul, Barkley, Melo, Payton) bo stawką jest reprezentowanie ojczyzny, a kiedy stawką jest zdobycie najbardziej wyczekiwanego trofeum w ich całym życiu to nie mogą sobie nawet podać piłki na treningu i zaczynają cyrkować z byciem alpha-dogiem. Dziwni ludzie ci Amerykanie. druga strona medalu: Lebron po raz kolejny dostaje swojego prima sort sidekick scorera i po raz kolejny nie potrafi żyć z utalentowanym big manem. Here we go again. Zrobił z Bosha "primadonne" i "miękką pusię" i teraz robi to na naszych oczach z Kevina Love. Koleś, który zamieniał w złoto każde posiadanie, miał najszerszy apanaż ofensywny wśród wysokich od dziesiątek lat - gra jak David West w wieku 34 lat, marudząc przy tym jak jakiś Reggie Jackson. Znajdźcie mi jedno nazwisko, które grało lepiej w swoim prime bez Magica, Birda i Duncana niż z nim. Lebron w całej swojej zajebistości i złotym playmakingu potrafi to robić tylko na swoich warunkach kiedy rzuca olśniewające podania wzdłuż boiska, ale nigdy nie potrafił rozdzielać touches i lizać łechtaczki takim pizdeczkom jak Kevin Love. Śmiejemy się z Kobego, ale wygrywanie z Lebronem niczym się nie różni. Albo robisz to jego drogą albo nie wygrywasz. #dlaczegoLebronnigdyniebędzieJordanem_alert Lebron nigdy nie miał tego pazura w szatni i nigdy nie brał ludzi za mordę jak Pat Riley, Kobe czy Jordan. Wyobrażacie sobie co Jordan zrobiłby gdyby Reinsdorf sprowadził mu takiego mięczaka? Psychoteraupeci od Chicago do Michigan zacieraliby ręce po każdym treningu Byków tak jak robili to po każdej decyzji MDA w LA z ta różnicą, że w końcu Love poszedłby droga Kukoca i zagrał swoje career-years przy Jordanie. kolejna rzecz, która jest absolutnie bombowa w tym sezonie Cavs to w sumie beznadziejność ich składu. Mozgov to max 20mpg big man, Jason Thompson to Keneth Faried 2.0 i Cavs przekonają się o tym boleśnie jak nadal będą grać nim w 4 kwartach. Iman Shumpert jest naprawdę kiepski i nie wiem kto jest ukrytym-gorszym zawodnikiem w rotacji contendera: Shumpert czy Harrison Barnes? Po tym jak Dennis Schroder zamordował Dellavedovę to wiem, że w maju nie powinien wąchać parkietu, a Shawn Marion długo się trzymał, żeby na koniec zestarzeć się równie smutno co Gerald Wallace. Wiecie czym to na razie pachnie? Jak zabawa w to, który pierwszy trener na Wschodzie okaże się mądry na tyle i pozwoli pokonać się JR Smithowi. Wittman i Casey w tę zabawę przegrali zanim zaczęli grać. Jak ktoś zawsze był plackiem (patrz: pierwsza strona medalu) albo jak robisz z kogoś leszcza cały sezon (druga strona medalu) to nagle w maju nie wygra ci 4 meczów z poważnym rywalem i nie zacznie napierdalać. Spróbujcie nie odpalać auta półtorej roku, a potem włóżcie kluczyk do stacyjki. Dupa blada. dlatego właśnie Cavaliers nie wygrają NBA Finals. America's team - Hawks - my fab3 str8 from A-T-L: 1. DM Carroll jest absolutnie zajebisty. Wszystko co przez trzy ostatnie dekady cenili Riley, Popovich i Jackson - Budenholzer dostał właśnie w postaci Carrolla. Hustle, passing, trójka, difens, two-way i to wszystko przy zerowym ego, zerowych touches i toughness Anthony Masona. Doug Stamper świata NBA. Krik Hinrich lifetime award w tym roku zdecydowanie dla Carrolla. 2. Dennis Schroeder radzę zapamiętać to nazwisko, bo to nigdy nie będzie 25-10 materiał, ale jeśli szukacie mordercy na PG w starym dobrym stylu Mike'a Conleya i Gorana Dragica - to wiecie gdzie go szukać. Ostatnio Jimmy Kimmel zapytał Obamę czy jak dostał klucze do Białego Domu, to poszedł z ciekawości sprawdzić co Amerykanie ukrywają w Area51. Obama inteligentnie wybrnął, ale myślę że zapomniał powiedzieć, że kilka lat temu uciekł im tajny projekt jeszcze z 1959 roku, kiedy to Van Braun w tajnym porozumieniu z NASA zdecydował, że porwą kenijskiego chłopca, zmutują go z pumą i dodadzą lody waniliowe. To ostatnie tłumaczyło tę plamkę na głowie i to że nie da się go nie lubić. 3. Mike Scott. Gość wygląda jak kiepski śpiewak RnB, jest mega czarną dziurą w ataku na tle systemu Budweisera i zupełnie okazjonalnie po północy zamienia się w Shawna Reignmana Kempa. Widziałem to już setki razy, ale za każdym razem jak Mike Scott leci na postera z mega hukiem to jestem tak zdziwiony jakby mój spedalony fryzjer okazał się mistrzem UFC. news of the year: http://www.basketball-reference.com/play-index/pgl_finder.cgi?request=1&player_id=&match=game&year_min=2015&year_max=2015&age_min=0&age_max=99&team_id=&opp_id=ATL&is_playoffs=N&round_id=&game_num_type=&game_num_min=&game_num_max=&game_month=&game_location=&game_result=&is_starter=&is_active=&is_hof=&pos_is_g=Y&c1stat=pts&c1comp=gt&c1val=25&c2stat=&c2comp=gt&c2val=&c3stat=&c3comp=gt&c3val=&c4stat=&c4comp=gt&c4val=&order_by=pts wiecie co to jest? to jest wykaz wszystkich guardów, którzy w tym sezonie rzucili 25+ punktów przeciwko Hawks. Na tej liście jest tylko dwóch PG: Stephen Curry, który raz wypierdział 26 punktów i Kylie Irving (miał też 8 strat a Cavs ten mecz przegrali). wiecie co to znaczy? Pan Jeff Teague trzyma wartę i nie zmrużył jeszcze oka na swojej zmianie. Nazywaliście Mike Conleya underrated? Hawks mogą się potknąć jak wpadną na Pacers, ale oglądanie poszczególnych elementów tego składu to mega frajda. Tak chyba wygląda karma i nagroda od losu za lata spędzone na samotnym oglądaniu meczów Hawks w PO. Tak nawiasem mówiąc to za trzyletnie patrzenie na setki meczów Pacers - powinienem za max. dwa lata jeździć czarnym SL-em i kąpać się z delfinami. Zasłużyłem sobie. Willie.E.Coyote Team - Bulls - jeśli ktoś jest mądry to powinien czym prędzej napisać książkę o ostatnich czterech latach Bulls, a potem wydłubać sobie oczy i za trzysta lat będą mówić o nim jak o wielkim Homerze. Grecka tragedia pisana przez życie. Kibice Bulls żyją w sytuacji bez wyjścia od dwóch lat. Z jednej strony marzą o zwolnieniu Thibodo (wyjebany asystent, słaby headcoach), a z drugiej wiedzą, że przyszłość bez Thibodo to Mark Jackson. Z jednej strony mają i kochają Kirka Hinricha, a z drugiej skaczą z mostu jak Bulls oferują mu kolejny 5-letni kontrakt. Wszystko to podlane sosem z 5'10'' footera, który gra u nich career year, a potem naiwnie ucieka w poszukiwaniu ka$iery ahahaha. No i sam główny bohater - Rose. Wcześniej nie mógł się zdecydować czy zjeść na obiad Marsa czy Liona, a teraz nie może się zdecydowac czy boli go kolano czy kostka. Jest też brzydki minotaur - Joakim Noah, którego w prozie staro-greckiej nie mogło przecież zabraknąć Macie trudny wybór i macie ostro przejebane w tym sezonie i pewnie w kolejnym, aż w końcu zwolnicie Thibodo i będziecie mieć jeszcze bardziej przejebane. Pozdrawiam Was, Wirakocza, benon i mycek. Pocieszcie się Miroticiem. świetnie się to ogląda - tak samo jak świetnie czytało się Krola Edypa i Antygonę. Ludzie gdzieś podświadomie lubią czytać o cudzych klęskach, bo wtedy wiedzą, że ich życiowe wybory wcale nie są najgorsze i życie się do nich uśmiechnęło. A potem zakładają przepoconą koszulę, żegnają grubą żonę i jadą o 6:30 do roboty myśląc że są Gordonem Gekko. Morze Bałtyckie representin' Raptors, Wizards - te dwie ekipy są jak Bałtyk. Z jednej strony mamy całkiem fajne plaże (Wall, Lowry) a z drugiej woda jest mega brudna i zimna, Janusze zostawiają puszki o które rozciąłem sobie kiedyś nogę, Słońce świeci średnio 15 minut w ciągu dnia i "nie zjesz już gofra za 5 zł jak kiedyś". Wszystko to w sumie nieistotne - bo co roku i tak setki ludzi się podniecają i walą na bandwagon Kołobrzegu czy innego Międzywodzia. Skradłem to porównanie z oficjalnej strony Clippers, ale tutaj też dobrze pasuje. Anyway, Wall jest mega biedny i widzimy to teraz potrójnie kiedy Curry, Westbrook i Paul grają najlepsze sezony na swoich pozycjach od lat. Jest zerowym scorerem, niewiele potrafi na boisko, nie kontroluje tempa, prowadzi kiepskie ofensywy i jest po prostu rozgrywającym w czasach gdy suche rozgrywanie to najbardziej overrated skill w lidze. Lowry też jest biedny. Ma bogatszy skillset niż Wall, potrafi wziąć rywala na warsztat tyłem do kosza i zdaje się, że ma big balls w ważnych momentach i kocha grać przed widownią, która go kocha, ale od dobrych trzech miesięcy to spada w przepaść i jedyne na co liczy to, że na dole czeka na niego mięciutki materac. Marzec ma obiecujący, ale w lutym to sięgnął absolutnego dna jako PG. Valanciunas i Beal grają w y3, a stanęli w miejscu. Valanciunas jest oczywiście dużo słabszy i praktycznie nie ma żadnego elite-NBA skilla, który potrzebny jest wysokiemu żeby przetrwać (dirty plays to nie skill) - Raps wyglądaja sto razy lepiej ze swoim zabójczym 2nd unitem. Natomiast Beal mnie zawiódł osobiście najbardziej. To nadal jest najlepszy zawodnik Wizards, a już na pewno zawodnik, który może ich najdalej zaprowadzić, ale obecnie to poza pierwej sort trójką - to nie ma zbyt wiele do powiedzenia i gra anty-Klay Thompson way - podejmując decyzje na boisku promujące jego słabsze strony zamiast skupić się na rzeczach, które umie i robi dobrze. Do tego słabi trenerzy i ogólnie to dzisiaj obstawiałbym, że Bucks wpadając na kogokolwiek robią "upset". most boring team Pacers top tier defense - check łebski trener - check gtg aka as z rękawa - check chemistry i granie-w-tym-samym-składzie-sto-lat - check zdecydowanie najgorsze minuty na SF w lidze - check Pytanie kto bardziej nie chce trafić na Pacers? Hawks, którzy będą mieli z nimi bitwę w szambie czy Lebron, który nigdy nie lubił z nimi grać i na pewno nie chce w I rundzie trafić na najlepszego rim protectora w lidze? Jason Kidd kids - Bucks - Lubię to, że Jared Dudley odzyskal wigor, bo mogę sobie w notatniku dopisać kolejną uszczypliwość stronę Chrisa Paula i lubię to, że Kris Middleton jest najlepszym zawodnikiem w tradzie, w którym miał być salary dump. Jason Kidd stworzył żywą ośmiornicę w obronie i kiepski atak Wittman-Wall nie zdobędzie na nich nawet 90 punktów. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby był taki 1st rd matchup, ale życzyłbym sobie tego jako wielbiciel potencjału Wizards. btw, za mało mówimy o Johnie Hensonie. c*** z tym, że jest potwornym defensorem, ale widziałem go w Londynie na żywo i było mi głupio jak jadłem swojego burgera wiedząc, że John jest taki niedożywiony, a ja się objadam bezczelnie po północy. #dontate4Henson Riley's mafia - Heat. Czuję się jak wtedy gdy 15 lat temu wujek zabrał mnie do Empiku i powiedział, że mogę sobie wybrać każdą grę jaką chcę. Zamiast się cieszyć to byłem mega wkurwiony, że nie moge mieć Fify 2000 i Jazz Jackrabitt NARAZ. To samo czuję patrząc na tabelkę i Heat/Pacers w kontekście starcia z Lebronem w 1 rundzie. jestem mega naiwny, ale wierzę w competitivness tego buca Wade'a. Wade ma średnio cztery razy takie 3 dni w sezonie, że spokojnie jest w stanie wyskoczyć z każdym 1on1. Irving srający w gacie, Whiteside unleashed, Wade mający właśnie takie dni i all-eyes on Lebron w g6 na Florydzie. Anyone? o reszcie nie chcę mi się gadać, oprócz tego że Celtics mają superstara...na ławce, Sixers mają superstara w obronie, Magic nie mają superstara w Vucevicu a chyba myślą, że mają (lol) a Knicks mają super$iano i pewnie wyjdą na tym najlepiej. all-co oni tu k**** jeszcze robią-team Turkoglu-Butler-Prince-Haywood (wymowne, że dwóch z nich to gracze Pistons) PS - jestem niepocieszony, że kiedyś słowo "swagger" było takie fajne, a teraz nie użyłem go ani razu, bo ta marna banda kolesi w rurkach i snapbackach obrzydziła mi je do reszty. W każdym razie jeśli jeszcze kiedyś dane mi będzie napisać o Jasonie Terrym - to obiecuję, że je wtedy użyje. Edytowane 15 Marca 2015 przez BiałaCzekolada Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ballas Opublikowano 15 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2015 Lebron nie bedzie bral ludzi za morde bo on stara sie byc dla nich czyms w rodzaju "homie nigga", robi ich na swoich przydupasow poza i na parkiecie, z jednej strony to sie ceni a z drugiej w slowniku kobasa i MJ bedzie to definicja slowa "soft". Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sirkozi Opublikowano 15 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2015 Powinieneś zmienić nicka na WhiteCzekolada albo BiałaChocolate. Bardziej by pasowało do Twojego stylu pisania. Chociaż i tak lubię Cię czytać. Odnośnie Dudley case ( ) Paul nie jest tu niczemu winny - Dudley grał cały czas z jakimiś kontuzjami. To plecy, to kolano. Dopiero w lecie się wyleczył. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bostonfan Opublikowano 15 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2015 (edytowane) Zdecydowanie goręcej zapowiada się Cavs-Pacers. Z Miami miałoby to sens tylko o ile byłby Bosh. Bez CB tam by poszedł sweep. Tak btw., tacy ludzie jak Josh Smith, w takich warunkach jakie panują w Cavs są x-factorami, a nie cancerami. A nawet jeśli się mylę, to w momencie, w którym Josh zacznie pałować, Blat przyspawa go do ławki i koleś będzie podnosił dupsko tylko przy timeoucie. Albo machając ręcznikiem po kolejnych trójkach Irvinga. Pacers - all check. Będą wyglądali lepiej niż w zeszłym roku. Edytowane 15 Marca 2015 przez bostonfan Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BigManFan Opublikowano 15 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2015 jak Boga kocham, po trzech piwach nie jestem sobie w stanie przypomnieć bardziej bezwartościowego 20-10 u wysokiego jak to tegoroczne Nikoli Vucevicia. dosłownie - bezwartościowego - i to w tegorocznych Magic. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bostonfan Opublikowano 15 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2015 Pardon, chodziło oczywiście o JR. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BigManFan Opublikowano 15 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2015 Pardon, chodziło oczywiście o JR. same shit, different name, parafrazując. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
microlab Opublikowano 15 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2015 Powinieneś zmienić nicka na WhiteCzekolada albo BiałaChocolate. Bardziej by pasowało do Twojego stylu pisania. Chociaż i tak lubię Cię czytać. Kogo cytowałeś? Bo kojarzę, że ktoś kiedyś tak napisał już. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MarcusCamby Opublikowano 16 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2015 Zawsze mnie dziwi jak ktoś zarzuca opinią, że Bosh czy Love stali się cipami przy LeBronie. Obaj byli cipami już w swoich poprzednikach klubach, gdzie mieli być franchise playerami. Dla obu to były zbyt duże buty. Ale Bosh przynajmniej coś znaczył w defensywie, natomiast Love wydaje się kompletnie zbędny i to co on dostaje można by było znacznie lepiej rozdysponować nic przy tym nie tracąc, a myślę że nawet wiele zyskując. Szkoda, że nie było nic o Szerszeniach. A co do Beala to pamiętam jak podczas off-season się tutaj z kimś sprzeczałem, że to overrated player, i Oladipo wyrośnie na kogoś bardziej wartościowego. Pamiętam, że był wymieniany jako w przyszłości najlepszy SG ligi. Ano i chyba przesadzasz trochę z opinią o Wallu. Zgadzam się co do opinii o Wizards i Wittmanie, ale Walla bym bronił. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
barcalover Opublikowano 16 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2015 Beal miał dwie 8-9 meczowe "wyrwy" w tym sezonie, więc troszkę ciężko go w pełni sprawiedliwie oceniać. Zobaczymy jak zagra w PO, bo to dzięki zeszłorocznemu post-season tak bardzo zaczęto go cenić. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sirkozi Opublikowano 16 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2015 Kogo cytowałeś? Bo kojarzę, że ktoś kiedyś tak napisał już. Nie cytowałem. Widać nie tylko ja mam takie obserwacje. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 16 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2015 Najłatwiej nazwać cipa Bosha i Love w swoich macierzystych klubach grając bez LBJ. Na prawde krótka pamiec? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 16 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2015 Najłatwiej nazwać cipa Bosha i Love w swoich macierzystych klubach grając bez LBJ. Na prawde krótka pamiec? Pytanie brzmi co rozumiemy przez cipa, bo możemy się godzinami obrzucać tekstami by się skończyło, że oboje myślimy o tym samym. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ballas Opublikowano 16 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2015 Z jednej strony to z tym ze LBJ zrobil pusiez bosha to prawda, wystarczy spojrzec na staty i to jak bardzoe nieobecny byl Bosh w niektorych meczach, z drugiej strony LBJ sam byl pusia bo cale mecze zgrywal cwaniaka a wszyscy pamietajo jak bal sie rzucic rzut na zwyciestwo i oddal Boshowi gale na dwie sekundy przed koncem w jednym meczu w RS. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 16 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2015 Ech O czym my rozmawiamy - NA Wschodzie to pewnie moje Jazz przeszłoby pierwszą rundę - już sam fakt że Pacers bez swojego głownego lidera wywołuje drżenie u dwóch czołowych zespołów świadczy że jak zwykle Wschód będzie tylko przystawką do emocji jakie zaserwuje nam Zachód- i taką przystawką będzie tez w finale Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wirakocza Opublikowano 16 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2015 Ech O czym my rozmawiamy - NA Wschodzie to pewnie moje Jazz przeszłoby pierwszą rundę - już sam fakt że Pacers bez swojego głownego lidera wywołuje drżenie u dwóch czołowych zespołów świadczy że jak zwykle Wschód będzie tylko przystawką do emocji jakie zaserwuje nam Zachód- i taką przystawką będzie tez w finale Spoko spoko wujek. co innego granie o playoffs a co innego granie gdy gadki o rozgrywkach posezonowych odkładasz na przyszły sezon i możesz grac z lekkim bagażem. Lubie patrzec nawet na ten Jazz. Tylko niech i Tobie, mi i reszcie zaczną tak grać od jesieni. Było już parę ekip które zachwycały grą o nic na wiosnę i nie przekuło się to w nastepnym sezonie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
microlab Opublikowano 16 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2015 O czym my rozmawiamy - NA Wschodzie to pewnie moje Jazz przeszłoby pierwszą rundę Tak, tak, tak, co jeszcze, może by w tej I rundzie Hawks puknęli? Generalnie zdaję sobie sprawę, że Indiana to trochę inna drużyna niż rok temu, ale to mega niewygodny rywal, i jak wspomniał dh, jak masz top 3 rim protectora w roosterze, to z automatu czyni cię mega niewygodnym match-upem. Zachód jest mocny, ale nie zapominajmy, że na wschodzie mamy mnóstwo typowych anty-RS, pro-PO teamów (Pacers, Bulls, Wizzards), wobec raczej soft teamów na zachód (LAC, Rockets, Blazers). Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 16 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2015 Z jednej strony to z tym ze LBJ zrobil pusiez bosha to prawda, wystarczy spojrzec na staty i to jak bardzoe nieobecny byl Bosh w niektorych meczach, z drugiej strony LBJ sam byl pusia bo cale mecze zgrywal cwaniaka a wszyscy pamietajo jak bal sie rzucic rzut na zwyciestwo i oddal Boshowi gale na dwie sekundy przed koncem w jednym meczu w RS. Możesz zamiast na staty spójrzmy na grę, gdzie Bosh był wyjątkową kombinacją rozciągana gry i p&r defense? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
just like mike Opublikowano 16 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2015 Tak, tak, tak, co jeszcze, może by w tej I rundzie Hawks puknęli? Generalnie zdaję sobie sprawę, że Indiana to trochę inna drużyna niż rok temu, ale to mega niewygodny rywal, i jak wspomniał dh, jak masz top 3 rim protectora w roosterze, to z automatu czyni cię mega niewygodnym match-upem. Zachód jest mocny, ale nie zapominajmy, że na wschodzie mamy mnóstwo typowych anty-RS, pro-PO teamów (Pacers, Bulls, Wizzards), wobec raczej soft teamów na zachód (LAC, Rockets, Blazers). no no Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
microlab Opublikowano 16 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2015 Oczywiście bez Wesa i z jednorękim LaMarcusem gwoli ścisłości. No i bez ławki, ale to wszyscy wiemy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się