luki15 Opublikowano 19 Lipca 2006 Udostępnij Opublikowano 19 Lipca 2006 Zainspirowany artykulem w Bravo Sport postanowilem zalozyc ten temat. Wypisujemy Kilka najwiekszych wg nas przypalow nie tylko na boisku.moga to tez byc zabawne/glupie komentarze zawodnikow. 1.Ron Artest vs. reszta świata - pamietne wydarzenie z meczu Detriot Indiana Artest wpada na trybuny i ,,cwiczy reke" a scislej prawy sierpowy za nim do akcji wpadaja koledzy i mamy gotowy skandal. 2.Darius Miles a to ciekawe w czasie jednego z meczy wyszedl do szatni i wrocil w ... garniturze :? oznajmil tez trenerowi ze nie zagra do konca sezonu 3.Antonio Davis ma chyba oczy do okola glowy podczas meczu zamiast koncentrowac sie na meczu taktyce zwrocil uwage na swoja zone i faceta ktory wyraznie sie do niej przystawia .Chlopak pokazal charakter wkroczyl na trybuny i gentelneni zaczeli sie przepychac. Davis zostal zawieszony na 5 meczy 4.Słynna wypowiedz Starburego ,,jestem najlepszym PG w lidze" zart okazal sie dobry bo nawet fanom Knicks (ktorym ostatnio nie jest do smiechu tzn przydala by sie kolejna wypowiedz SM) dopisal humor. 5.No i cala plejada zdarzen zwiazanych z Sir Barkleyem ponadto oslawione ,,robienie sobie dobrze" Griffina i Sheed podczas palenia w samochodzie tzn. trawy moze wy znacie jakies starsze ciekawe wydarzenia przosze o komentaze i kolejne posty Pozdrawiam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maciek Opublikowano 19 Lipca 2006 Udostępnij Opublikowano 19 Lipca 2006 Zainspirowany artykulem w Bravo Sportpismo... bardzo inspirujące... nie powiem... rozumiem, że mamy tutaj wpisywać swoje propozycje tychże "przypałów" :?: jeśli tak to ja mam jeden "przypał" (intepretuje dowolnie) wszech czasów jak dla mnie tym szczególnym, niezapomnianym i niespodziewanym wydarzeniem będzie jak dla mnie zastąpienie Jabaara przez "Magic" Johnsona na pozycji centra kiedy to wschodząca gwiazda koszykówki znakomicie spisała się w swojej roli i poprowadziła zespół do zwycięstwa Co do innych przypałów rozumianych inaczej niż wyżej to uważam za takie niektóre fryzury Dennisa Rodmana oraz tempo w jakim przybywało mu z czasem tatuaży na ciele. Dziś praktycznie cały jest w różnego rodzaju obrazkach na skórze Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
luki15 Opublikowano 19 Lipca 2006 Autor Udostępnij Opublikowano 19 Lipca 2006 pismo... bardzo inspirujące... nie powiem... Ble ble ble jak bys chcial wiedziec dzial o NBA nie ma za bardzo nic wspolnego z BS jako ogoł gdyz powstaje przy wsplpracy z jedynym o ile sie orientuje pismie o koszu ,,E-basket" A wracajac do ciekawych zdarzen yyy no ponizej krytyki to przypomina mi sie mecz Lakers Boston w ktorym nie bylo nic innego tylko wieczne nieczyste pojedynki Birda i Jabbara czy Johnsona Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
DA NIGGAZ Opublikowano 19 Lipca 2006 Udostępnij Opublikowano 19 Lipca 2006 pismo... bardzo inspirujące... nie powiem... Ble ble ble jak bys chcial wiedziec dzial o NBA nie ma za bardzo nic wspolnego z BS jako ogoł gdyz powstaje przy wsplpracy z jedynym o ile sie orientuje pismie o koszu ,,E-basket" o ile sie nie myle to e-basket to stronka web a basket to pismo o które ci chodziło :wink: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
makaveli Opublikowano 20 Lipca 2006 Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2006 Przypałów ? myślę że ten temat ma jakiś tam potencjał więc coś skrobne. Wypisujemy Kilka najwiekszych wg nas przypalow nie tylko na boisku.moga to tez byc zabawne/glupie komentarze zawodnikow. - na pewno bedzie to ten rzut MoPe z opaską na głowie. Wbiegająć pod kosz obrońca chciał trafić w piłke a niefortunnie nasunął na oczy MoPe opaske , ten wbiagł i trafił. - crossover Shaq'a. To było jeszcze za świetlanych czasów Lakers kiedy to jeszcze Kobe grał wraz z Dieslem. Shaq pod koszem , obrońca koło niego crossover i shaq spod kosza trafia. reakcja Brayant'a siedzącego na ławce ? parsk śmiechem :wink: - to było w tegorocznym PO , rywalizacja Cavs bodajrze z Tłokami , LeBron biegnie sam na sam z kome wybija sie chce wsadzic piłke do kosza a trafia w obręcz i nie "pakuje". Potem trafia trzy Air Balle. Wypisujemy Kilka najwiekszych wg nas przypalow nie tylko na boisku.moga to tez byc zabawne/glupie komentarze zawodnikow. - w pamięci utkwił mi komentarz Shaq'a po tym jak nie dostał MVP "Z nagrodą MVP jest jak z żoną. Ja mam już jedną więc po co mi druga?'' co do przypałów to na pewno będzie to pamiętna bojka w "Pallace Of Aubern Hills" . W pamięci utkwiło mi także kilka małych bojek. Pamiętam że Malone i Rodman od zawsze mieli sobie cos do powiedzenia na parkiecie i na przemian sie "turbowali". Bradley tak tak ta tyczka pamiętam jak 1. został przewrocony przez kolesia co miał gdzieś z 1.90 2. jak dostał w szczenke w walce pod koszem. No i jeszcze jak Shaq rzucił sie na Barkley'a po tym jak ten rzucił mu w plecy piłką. Potem obaj panowie siedzieli jak aniołi na ławce rezerwowych. A taki największy Bad Boy ? R.Wallace ! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
luki15 Opublikowano 20 Lipca 2006 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2006 o ile sie nie myle to e-basket to stronka web a basket to pismo o które ci chodziłoprzepraszam chodzilo oczywiscie o pismo basket;) - na pewno bedzie to ten rzut MoPe z opaską na głowie. Wbiegająć pod kosz obrońca chciał trafić w piłke a niefortunnie nasunął na oczy MoPe opaske , ten wbiagł i trafił.tak dobrze pamietam te akcje widac MoPe nie zawodzi nawet z zamknietymi oczyma kiedys na chyba NBA+ w starym top tenie widzialem jak zawodnik trofil z polowy buzzera ratujac pilke w powietrzu aby nie wyszla coz za akcja Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Greg00 Opublikowano 20 Lipca 2006 Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2006 Bradley tak tak ta tyczka pamiętam jak 1. został przewrocony przez kolesia co miał gdzieś z 1.90 2. jak dostał w szczenke w walce pod koszem. No i jeszcze jak Shaq rzucił sie na Barkley'a po tym jak ten rzucił mu w plecy piłką. Potem obaj panowie siedzieli jak aniołi na ławce rezerwowych.małe sprostowanie :wink: to z tym przewróceniem Bradleya to naprawdę robiło wrażenie, ale ten koleś co go podniósł i rzucił na parkiet jak worek ziemniaków (Mike Davis) to miał 2 metry wzrostu - może przy Bradleyu wyglądał jakby miał 190 :wink: z kolei w szczenę Bradley dostał od Walta Williamsa, ale to nie było za darmo, bo najpierw sam przy piwocie przyłożył mu mocno łokciem w twarz i wtedy Walt bez namysłu załadował mu sierpowym, że aż Bradley odleciał na kilka metrów i miał rozkrwawioną wargę....to było przyznam ostre, Williams miał charakter a Barkley to rzucił piłką Shaqowi nie w plecy a w tył głowy po prostu:) nie dziwne, że się Shaq wkurzył i się zaczeli ostro naparzać już w parterze Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 20 Lipca 2006 Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2006 1. Sierpowy Sir Charlesa w maskotke Hawks to było malo zabawne. 2. obrażenie sie dennisa na Mj w meczu z heat i nie robienie mu zasłon zaowocowało 2 pkt w 3 kwatrach, MJ zagrozony nierzuceniem doublesa wyjasnił sobie z Robakiem conieco i zakończył z powójna liczba pkt. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
makaveli Opublikowano 20 Lipca 2006 Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2006 ale ten koleś co go podniósł i rzucił na parkiet jak worek ziemniaków (Mike Davis) to miał 2 metry wzrostu - może przy Bradleyu wyglądał jakby miał 190 :wink: z kolei w szczenę Bradley dostał od Walta Williamsa, ale to nie było za darmo, bo najpierw sam przy piwocie przyłożył mu mocno łokciem w twarz i wtedy Walt bez namysłu załadował mu sierpowym, że aż Bradley odleciał na kilka metrów i miał rozkrwawioną wargę....to było przyznam ostre, Williams miał charakter a Barkley to rzucił piłką Shaqowi nie w plecy a w tył głowy po prostu:) nie dziwne, że się Shaq wkurzył i się zaczeli ostro naparzać już w parterze może i masz rację , ale z tego co ja oglądałem to cieżko mi było az tak dokładnie stwierdzić , poprostu jakość filmików była tragiczna , tak to już jest kiedy chce się oszczędzać i sciągać jak najmniej MB :roll: btw. a Greg Ostrertag to tez niezłe ziółko :wink: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kfadrat Opublikowano 20 Lipca 2006 Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2006 Hmm jak popatrzyłem na ten temat od razu przypomniała mi się seria Miami-NY z 97 roku no i wielka awantura rozpoczęta od ciśnięcia Wardem przez PJa w 5 meczu co zaowocowało karami rozłożonymi na 2 ostatnie mecze dla 5 zawodników z NY dzięki czemu Heat byli w stanie wyjść ze stanu 1-3 na swoją korzyść (wtedy chyba dopiero po raz piąty w historii się coś takiego udało). Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lorak Opublikowano 20 Lipca 2006 Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2006 A wracajac do ciekawych zdarzen yyy no ponizej krytyki to przypomina mi sie mecz Lakers Boston w ktorym nie bylo nic innego tylko wieczne nieczyste pojedynki Birda i Jabbara czy Johnsona o czym ty mowisz? nieczyste pojedynki Magica z Birdem?! albo Birda z Jabbarem?! raptem mozesz chyba znalezc jeden mecz, w ktorym Bird z Jabbarem przez chwile maja sobie cos do powiedzenia i juz piszesz o nieczystosci w grze i zachowaniach ponizej krytyki? to juz predzej pasowalby tutaj Jordan, ktory w finalach 1993 uderzyl bezczelnie Ainge`a, a jeszcze po tym z nim "dyskutowal". Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
luki15 Opublikowano 20 Lipca 2006 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2006 A czy ta seria byla fair?? Swoja droga Jordan tez potrafil nabroic wspomniana sytuacja z Aingem i przepychanki z Millerem. Play off 2004 Garnett vs peeler naprawde stoickim spokojem wykazal sie Garnett po tym uderzeniu z łokcia A pojedynek Sira Barkleya z Maskotka to juz klasyk Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lorak Opublikowano 20 Lipca 2006 Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2006 A czy ta seria byla fair?? a co w niej bylo nie fair? to byl jeden z najwspanialszych (sportowo) finalow w historii, a ty piszesz o tym, ze w jednym z meczow nie bylo nic innego niz przepychanki Birda z Jabbarem (jak juz to przepychali sie tylko na slowa, predzej mozna powiedziec, ze Bird przepchnal Coopera ) i zachowanie ponizej krytyki... naprawde ciekawi mnie w ktorym momencie, bo domyslam sie o ktory mecz ci chodzi, i o ile zgodze sie co do tego, ze byl bardzo ostry - ale z taka intensywnoscia wlasnie powinno sie grac i tego brakuje wiekszosci dzisiejszych druzyn - to zupelnym nieporozumieniem jest pisanie o zachowaniu ponizej krytyki Birda, czy o jego przepychankach z Jabbarem czy Magicem (!). chcialbym zebys rozwinal ta swoja mysl, bo sie zagalopowales... no chyba ze jakos sie wytlumaczysz ;] Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Carter#15 Opublikowano 20 Lipca 2006 Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2006 Ostatnia rzecz jaka mnie bardzo rozbawila to wypowiedz Sama Cassella, ktora widnieje na pasku na hopsiupie "Every player in our league is underpaid. When Kevin Garnett was making $28 million, he was underpaid." Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
josephnba Opublikowano 21 Lipca 2006 Udostępnij Opublikowano 21 Lipca 2006 Do przypałów mogę zaliczyć masę przewinień Rodmana z Finałach z Jazz w starciach z Malone'em. Malone nadeptuje na głowę leżącemu Robakowi, który odpycha jego nogę- przewinienie dla Rodmana. W okolicach połowy co chwilę jeden przewraca drugiego w taki sam sposób- przewinienie Rodman... No i te słynne już "przyjacielskie" poklepywanie się po tyłkach Rodmana z Malone'em kiedy aż sędziowie musieli wkroczyć, choć na pierwszy rzut oka nic tam się nie działo :wink: Ehhhh to były finały No i oczywiście nokaut, ktory MarcusC zaaplikowł swojemu...coachowi Sytuacja kiedy Melo obraził się na trenera, usiadł na końcu ławki i odmówił gry w końcówce meczu Seria strzałów oddanych w centrum Washingtonu przez...właśnie jak on miał na nazwisko bo zapomniałem Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
luki15 Opublikowano 21 Lipca 2006 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Lipca 2006 Szukalem kola ratunku na YouTube i prosze http://www.youtube.com/watch?v=oZOPNYH7 ... ba%20fight Kilka akcji z tej serii jest tam pokazanych lorak to byl jeden z najwspanialszych (sportowo) finalow w historii nie neguje wielkosci tej serii ktora swoja sportowa jakoscia ktora dostarczala emocji kibicom ale takze i udzielalaly sie one sie zawodnikom. wystarczy 1 akcja sporna i zaraz zaczynaja sie slowne wojny czy tez dochodzi do nieczystych zagran ktora moze miec final nawet na trybonach (Ron Artest) albo i nawet w sadzie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lorak Opublikowano 21 Lipca 2006 Udostępnij Opublikowano 21 Lipca 2006 Szukalem kola ratunku na YouTube i prosze http://www.youtube.com/watch?v=oZOPNYH7 ... ba%20fight Kilka akcji z tej serii jest tam pokazanych tak, jest pokazana dyskusja Birda z Jabbarem i moment, gdy Bird spycha Coopera (o czym pisalem). byl tez oczywiscie nieodzalowany Rambis... czwarta akcje pomine mileczeniem, bo przypominam ze napisales "przypomina mi sie mecz Lakers Boston w ktorym nie bylo nic innego tylko wieczne nieczyste pojedynki Birda i Jabbara czy Johnsona". pokaz mi te nieczyste pojedynki z udzialem Magica albo Birda. bo to ze Larry podyskutowal z Jabbarem, ale zepchnal Coopera to zbyt malo, aby mowic o tym, ze w tym meczu nie bylo nic innego niz nieczyste pojedynki... na pewno zgadzamy sie ze mecz byl ostry, ale nadal uwazam ze przesadziles ;] Bird to byl najwiekszy gadula w historii, taki Payton, czy Jordan do piet mu nie dorastali pod tym wzgledem i nie ma nic dziwnego (ani tym bardziej nieczystego, czy ponizej krytyki) ze mial cos do powiedzenia Jabbarowi, szczegolnie ze to Kareem go uderzyl. poza tym przypominam ci jakie byly okolicznosci tego meczu - celtics grali jak panienki w finalach i Bird ich publicznie skrytykowal. przynioslo to efekt i mielismy jeden z najwspanialszych meczow w historii, a kilka dni pozniej tytul dla celtics. chcesz zobaczyc zachowania naprawde ponizej krytyki, to obejrzyj sobie mecz, w ktorym Washington zakonczyl kariere Tomjanovicha, albo jak dobre podstawy wyszkolenia bokserskiego mial Dawkins wszystko we wspanialych latach `70 ( BTW jesli juz chcesz sie poczepiac Birda, to trzeba bylo wybrac mecz, w ktorym pobil sie z Dr J ). albo zeby nie siegac tak daleko, to trzeba bylo przypomniec jak Karl Malone zemscil sie na Thomasie na poczatku lat `90. to dopiero bylo ponizej krytyki. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
luki15 Opublikowano 21 Lipca 2006 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Lipca 2006 na pewno zgadzamy sie ze mecz byl ostry, ale nadal uwazam ze przesadziles ;] Jestem tej samej mysli slow ,,ponizej krytyki" nie bylo chcesz zobaczyc zachowania naprawde ponizej krytyki, to obejrzyj sobie mecz, w ktorym Washington zakonczyl kariere Tomjanovicha, albo jak dobre podstawy wyszkolenia bokserskiego mial Dawkins wszystko we wspanialych latach `70 ( BTW jesli juz chcesz sie poczepiac Birda, to trzeba bylo wybrac mecz, w ktorym pobil sie z Dr J ). albo zeby nie siegac tak daleko, to trzeba bylo przypomniec jak Karl Malone zemscil sie na Thomasie na poczatku lat `90. to dopiero bylo ponizej krytyki. Z wielka ,,przyjemnosca" to obejrze. Swoja droga racja ze Bird to nie zle ziolko Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZvierZ Opublikowano 21 Lipca 2006 Udostępnij Opublikowano 21 Lipca 2006 Jak dla mnie mistrzuniem jest Ricky Davis, który to potrzebuje jednej zbiórki aby wykręcić triple-double, rzuca na własny kosz, otrzymuje przewinienie techniczne i niezaliczoną zbiórkę. Bodaj Bruce Bowen niczym Bruce Lee kopniakiem z wyskoku parkuje na szczęce Wallego Szczerbiaka. Przyjacielski "policzek" Vince Cartera na Williamsie, luz, ta sama akcja w drugą stronę, Williams wylatuje z boiska. Ogólnie całe Portland Trailblazers, ze swymi grzecznymi chłopcami Sheedem i Damonem, obaj panowie po jednym z sezonów obiecali że trawka to już dla nich przeszłość, dwa tygodnie potem okazuje się że obaj skombinowali wehikuł czasu i przenieśli się w przeszłość po trawkę. Wybór w drafcie przez Memphis Francisa, który oświadcza że nie będzie jechał tam i grać dla Grizzlies nie będzie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
josephnba Opublikowano 21 Lipca 2006 Udostępnij Opublikowano 21 Lipca 2006 Jak dla mnie mistrzuniem jest Ricky Davis, który to potrzebuje jednej zbiórki aby wykręcić triple-double, rzuca na własny kosz, otrzymuje przewinienie techniczne i niezaliczoną zbiórkę.On nie dostał dacha, tylko któryś z graczy Jazz (nie pamiętam kto) wkur..ł się i go sfaulował dlatego też zbiórki mu nie zaliczyli, bo chyba nie zdąrzuyłzłąpać piłki. Nie zaliczyliby nawet gdyby złapał, bo przepis głosi, że zbiórka jest zaliczana tylko wtedy kiedy zawodnik zbierze piłkę po próbie rzutu (co nie jest możliwe na własny kosz)! Taki przypadek był kiedy Bob Sura chciał zaliczyć trzecie triple-double z rzędu i oddał (na kosz przeciwnika) niby rzut. Znaczy odbił piłkę od deski i ją "zebrał". Niby na początku mu zaliczyli zbiórkę, ale później cofnęli co zakńczyło się 9 rebsami w protokole i brakiem historycznego potrójnego t-d. Przyjacielski "policzek" Vince Cartera na Williamsie, luz, ta sama akcja w drugą stronę, Williams wylatuje z boiska.To był policzek dla Mo-Pita z tego co pamiętam. Oczywiście uwikłany w to był mój ulubieniec- wszechmocny Steve "The TV" Javie :wink: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się