Skocz do zawartości

Książki


RappaR

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, memento1984 napisał(a):

czytajac "Lod" Dukaja tez mozna sie zmeczyc juz na pierwszych stronach "jechaniu po sowietyzmie". Dzisiaj to juz troche traci myszka?

ubrac swiat przyszlosci w jakis pastisz "sowietskiego sojuza" vs czarnoskory Starozytny Rzym :)

i to i to meczace

Nie miałem w ogóle takiego wrażenia. 
 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

"odyseja kosmiczna 2001" - sama książką jest topką SF, a Clarke był geniuszem i niesamowite jak wiele rzeczy przewidział, na czele z AI. istnieje też polski audiobook, gdzie narratorką jest Krystyna Czubówna i realizacyjnie to majstersztyk, bo idealnie buduje kosmiczny klimat. polecam każdemu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, lorak napisał(a):

"odyseja kosmiczna 2001" - sama książką jest topką SF, a Clarke był geniuszem i niesamowite jak wiele rzeczy przewidział, na czele z AI. istnieje też polski audiobook, gdzie narratorką jest Krystyna Czubówna i realizacyjnie to majstersztyk, bo idealnie buduje kosmiczny klimat. polecam każdemu.

Czytałem, dobra książka, ale do topki SF jej bardzo daleko. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, lorak napisał(a):

a mógłbyś coś z tej topki polecić? najlepiej jeśli ma audiobooka. bo skończę kolejne części kosmicznej i nic nie mam w kolejce.

Jak nie czytałeś Asimova to leć z cyklem fundacja:)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, lorak napisał(a):

a mógłbyś coś z tej topki polecić? najlepiej jeśli ma audiobooka. bo skończę kolejne części kosmicznej i nic nie mam w kolejce.

Dla mnie absolutna topka to Lem, który stoi na szczycie sam.

Dukaj jest na drugim miejscu. 

Petet Watts dwie książki Ślepowidzenie i Echopraksja napisał absolutnie wybitne. 

Neal Stephenson napisał absolutnie epicką Zamieć i świetny Diamentowy Wiek, oba polecam. Pewnie polecałbym wszystko, ale na razie przeczytałem tylko jeszcze Cryptomicon, który jest na półce Sci-Fi, ale to książka historyczna i zacząłem Żywe Srebro.

Cykl Fundacja jest dobry, ale właśnie bym go stawiał na równi z Odyseją Kosmiczną. Podobnie trzeciego z wielkich, ale Żołnierzy Kosmosu wypada przynajmniej znać. Taką Diunę cenię wyżej, ale znam tylko Diunę, mam w planach wrócić do Diuny i zrobić od początku cały cykl Franka Herberta.

Pieprzony los Kataryniarza jest zadziwiająco dobry, biorąc pod uwagę, że pisał go Ziemkiewicz

Hyperion pierwszy tom jest wybitny, ale przeczytałem wszystko, mimo że mnie ostrzegano. Nie czytaj wszystkiego.

Ilium jest także bardzo dobre od niego.

Algorytmy Wojny ciężko zaliczyć do całkowitej klasyki, bo to jednak militarne scifi, jednak gatunek ogranicza, ale bawiłem się świetnie czytając to.

Cykl Przestrzeń Objawienia to dla mnie absolutna klasyka.

Skoki to jedna z najlepszych rzeczy jakie przeczytałem.

Zajdla przeczytałem chyba wszystko i o ile jest monotematyczny, taki był wtedy klimat.

Roger Zelazny głównie brylował w opowiadaniach i nie pamiętam ich dokładnie wszystkich, ale duologię Pań Światła i Kreatury światła i ciemności są świetne.

 

Pewnie kogoś zapomniałem, tak na szybko pisane.

 

 

 

Schisomatrix Sterlinga!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, lorak napisał(a):

zacząłem serial i mi zupełnie nie podszedł, ale skoro obydwaj polecacie książkę, to dam jej szansę.

 

Obaj* (Chyba, że coś wiesz o Rapparze, czego ja nie wiem)

+ pomiń książki niepisane przez Asimova z tego cyklu, ja leciałem wg kolejności historii i te uzupełnienia od innych autorów są tragiczne i na jednym z nich utknąłem. Mocno ich nie polecam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

58 minut temu, RappaR napisał(a):

Dla mnie absolutna topka to Lem, który stoi na szczycie sam.

Dalej bardzo dobre i wybitne jak na swoje czasy ale po czasie średnio się starzeje.

59 minut temu, RappaR napisał(a):

Dukaj jest na drugim miejscu.

Nie przypominam sobie słabej książki . Również polecam.

Godzinę temu, RappaR napisał(a):

Petet Watts dwie książki Ślepowidzenie i Echopraksja napisał absolutnie wybitne. 

Ciężkie do przeczytania. Wymagają dużo skupienia ale wybitne.

Godzinę temu, RappaR napisał(a):

Cykl Fundacja jest dobry, ale właśnie bym go stawiał na równi z Odyseją Kosmiczną. Podobnie trzeciego z wielkich, ale Żołnierzy Kosmosu wypada przynajmniej znać. Taką Diunę cenię wyżej, ale znam tylko Diunę, mam w planach wrócić do Diuny i zrobić od początku cały cykl Franka Herberta.

Pieprzony los Kataryniarza jest zadziwiająco dobry, biorąc pod uwagę, że pisał go Ziemkiewicz

Hyperion pierwszy tom jest wybitny, ale przeczytałem wszystko, mimo że mnie ostrzegano. Nie czytaj wszystkiego.

Aż dziwne że tak się zgadzamy. Robert A. Heinlein i jego żołnierze kosmosu są fajna książka i zdecydowanie miałem miła niespodzianka bo nie spodziewałem sie dużo.

Godzinę temu, RappaR napisał(a):

lgorytmy Wojny ciężko zaliczyć do całkowitej klasyki, bo to jednak militarne scifi, jednak gatunek ogranicza, ale bawiłem się świetnie czytając to.

To mam dopiero na liście do przeczytania.

Godzinę temu, RappaR napisał(a):

Zajdla przeczytałem chyba wszystko i o ile jest monotematyczny, taki był wtedy klimat.

Roger Zelazny głównie brylował w opowiadaniach i nie pamiętam ich dokładnie wszystkich, ale duologię Pań Światła i Kreatury światła i ciemności są świetne.

mam mocno mieszane odczucia i Zelazny chyba przereklamowany. 

Od siebie dodam jeszcze Richard K. Morgan. Przy wszystkich jego książkach super się bawiłem i jak tylko widzę coś nowego to kupuje.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Gregorius napisał(a):

Dalej bardzo dobre i wybitne jak na swoje czasy ale po czasie średnio się starzeje.

Przeczytałem prawie wszystkie w gimazjum i liceum. Potem wracałem i dla mnie w ogóle się nie zestarzał. Opowiadania to już w ogóle, ale nawet Pirxa się świetnie czyta, nawet jeśli to wizja sci-fi z lat 60.

14 minut temu, Gregorius napisał(a):

Od siebie dodam jeszcze Richard K. Morgan. Przy wszystkich jego książkach super się bawiłem i jak tylko widzę coś nowego to kupuje.

Czytałem i ciężko mi go zaliczyć do topki. Tak, dobrze się to czyta. Ale to po prostu dobrze napisane książki sensacyjne osadzone w cyberpunku. Czytadła, a nie arcydzieła. 

16 minut temu, Gregorius napisał(a):

mam mocno mieszane odczucia i Zelazny chyba przereklamowany. 

A co czytałeś?

16 minut temu, Gregorius napisał(a):

Nie przypominam sobie słabej książki .

Imperium Chmur

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz się dowiedziałem

Dan Simmons dzisiaj odszedł.

Zdecydowanie jeden z najwybitniejszych pisarzy Science Fiction w historii. Profesor literatury i czuć to było, jego wszystkie książki są pełne nawiązań do klasyki literatury światowej. Przy czym jest to dogłębna znajomość.

Jego styl był absolutnie oryginalny i unikatowy i gdybym miał go do kogoś porównać, to do nikogo.

Przykre.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 27.02.2026 o 21:57, RappaR napisał(a):

Teraz się dowiedziałem

Dan Simmons dzisiaj odszedł.

Zdecydowanie jeden z najwybitniejszych pisarzy Science Fiction w historii. Profesor literatury i czuć to było, jego wszystkie książki są pełne nawiązań do klasyki literatury światowej. Przy czym jest to dogłębna znajomość.

Jego styl był absolutnie oryginalny i unikatowy i gdybym miał go do kogoś porównać, to do nikogo.

Przykre.

 

Nigdy nie byłem i nie jestem fanem książek Sci-fi. 

Ale ktoregos dnia zapytalem kumpla, ktory zna sie na rzeczy - "weź mi coś poleć z tej fantastyki. Ale cos takiego najlepszego, zebym nie tracil czasu na slabizne"

Polecil i pozyczyl mi "Hyperiona" Simmonsa. 

To bylo cos niesamowitego. Genialna ksiazka. Simmons wyprzedzil czasy, kapitalnie przepowiedzial to co teraz mamy z AI.

Pozniej przeczytalem druga czesc - Upadek Hyperiona. Tez dobra, ale nie tak swietna jak pierwsza.

...I na tym zakonczyla sie moja przygoda z Sci-Fi

Bo po co burzyc dobre wrazenie?

Tez posmutnialem jak dzisiaj przeczytalem o jego smierci. Wchodzac w watek Ksiazki, bylem pewien, ze napiszesz o tym @RappaR 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, karl napisał(a):

Nigdy nie byłem i nie jestem fanem książek Sci-fi. 

Ale ktoregos dnia zapytalem kumpla, ktory zna sie na rzeczy - "weź mi coś poleć z tej fantastyki. Ale cos takiego najlepszego, zebym nie tracil czasu na slabizne"

Polecil i pozyczyl mi "Hyperiona" Simmonsa. 

To bylo cos niesamowitego. Genialna ksiazka. Simmons wyprzedzil czasy, kapitalnie przepowiedzial to co teraz mamy z AI.

Pozniej przeczytalem druga czesc - Upadek Hyperiona. Tez dobra, ale nie tak swietna jak pierwsza.

...I na tym zakonczyla sie moja przygoda z Sci-Fi

Bo po co burzyc dobre wrazenie?

Tez posmutnialem jak dzisiaj przeczytalem o jego smierci. Wchodzac w watek Ksiazki, bylem pewien, ze napiszesz o tym @RappaR 

Polecam Piąty Kier od niego, XIX wieczna Nowa Anglia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
W dniu 16.02.2026 o 22:30, RappaR napisał(a):

Ja chyba wierzę, że nowe książki w USA mają wytyczne netflixowe, by móc zostać dopuszczonym do druku.

Zacząłem W Cieniu Błyskawic. W założeniu fantasy w świecie przypominającym Starożytny Rzym. 

Dosłownie pierwszą, ale to pierwszą rzeczą jaką się dowiadujemy o protagonistce jest to, że jest biseksualna i angażuje się w otwarte związki. Nie jest to w żaden sposób istotne dla fabuły(przynajmniej na etapie, w którym jestem)

O dosłownie pierwszym małżeństwie jakie spotykamy w książce, dowiadujemy się, że są otwartym małżeństwem dwóch biseksualistów.

Wojsko w każdym miejscu jest pokazane jako idealne parytetowo.Konstrukcja świata także nie ma sensu już na starcie, jak na autora, który podkreśla swoje zainteresowanie historią stworzył świat, który militarnie, urbanistycznie i historycznie nie ma sensu. W zasadzie sam początek i cała idea prologu to jest takie WTF, gdzie w celu zawiązania akcji wyłączamy wszelkie prawa logiki. 

Ogólnie przeczytałem 100 stron i w sumie rozumiem już dlaczego Tolkien to faszyzm.

Chyba lepiej zostać obecnie przy klasyce. 

Ogólnie zatrzymałem się w 1/3 i musiałem zrobić przerwę sobie, bo się nie dało, takie to żałosne. Ta książka jest idiotyczna w każdym kolejnym punkcie.

Za to poszukałem czegoś dla równowagi i przeczytałem Ciemność, która przychodzi najpierw i naprawdę szok.

Takich książek już nie piszą, żadnych 40kilowych 16-latek które siłą feminizmu kopem w zbroję płytową zabijają członków elitarnej gwardii.

Książka jest jednak niesamowicie ciężka i depresyjna, tutaj niestety Bóg istnieje. Co mi się podoba - postacie pobożne są pokazane jako pełnowymiarowi ludzie, ich wiara nie sprawia, że są głupi czy prymitywni, to po prostu jedna z ich cech i jedna z ich namiętności/motywacji i to od człowieka zależy, co z tym dalej zrobi.

Barbarzyńca jest barbarzyńcą i pokazuje idealnie, że wychowanie na stepach uczy przede wszystkim bezwzględności, a nie miłości i harmonii z naturą. Postać Akki jest niesamowicie oryginalna. Dunyainie mocno przesadzeni, aż do bólu, szczególnie, że mają być tylko (uber)mensch, są na poziomie nadnaturalnych istot z Wattsa czy z Csestriimów. Mimo wszystko jak ktoś nie jest w stanie czytać współczesnego kału, polecam

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.