RappaR Opublikowano 17 Czerwca Autor Udostępnij Opublikowano 17 Czerwca 1 minutę temu, agresywnychomik napisał(a): Z ciekawości, na Kubie? Nie, w Polsce jestem. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
agresywnychomik Opublikowano 17 Czerwca Udostępnij Opublikowano 17 Czerwca Teraz, RappaR napisał(a): Nie, w Polsce jestem. Gdzie on widział to 150kg żywej wagi. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krzemo Opublikowano 17 Czerwca Udostępnij Opublikowano 17 Czerwca (edytowane) 7 minut temu, agresywnychomik napisał(a): Z ciekawości, na Kubie? Turystka z USA w latach 40 ;] Edytowane 17 Czerwca przez Krzemo Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 17 Czerwca Autor Udostępnij Opublikowano 17 Czerwca 19 minut temu, agresywnychomik napisał(a): Gdzie on widział to 150kg żywej wagi. Nie wiem, opowiadanie z lat 20-30, więc pewnie w USA Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 6 Lipca Autor Udostępnij Opublikowano 6 Lipca W dniu 23.05.2024 o 09:23, fluber napisał(a): Cixin Liu i Wspomnienie o przeszłości ziemi. Najlepsza trylogia jaką w życiu czytałem Czytam drugi tom i Ty tak serio z tą najlepszą trylogią? O ile w pierwszym tomie podobała mi się inna perspektywa poprzez poznanie Chin, o tyle kiedy wchodzimy już w czyste science fiction, to gość jest absolutnym średniakiem. Przede wszystkim ma beznadziejny warsztat pisarski - każda postać jest taka sama. Nieważne kim jest postać, kieruje się tą samą logikę, mówi w ten sposób i myśli w ten sam sposób, co najwyżej może mieć arbitralnie przypisane inne cele. To w zasadzie może służyć za mem - każda narada zaczyna się sztampowym - nie będę owijał w bawełnę i będę mówił bezpośrednio i konkretnie. Pod względem militariów i socjologii jest to drugi Orson Card - rzucanie bardzo płytkich i nieprzemyślanych idei jako zaskakujące i genialne rozwiązania. Podobnie jak u niego III wojna światowa wyglądała jak gra w Ryzyko - rzucam 10 figurek czołgów i zajmuję bliski wschód, tak Cixin "odkrył" partyzantkę. Jakie książki czytałeś Lema, Dukaja, Wattsa, Edana, Reynoldsa, Stephensona? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Szabla Opublikowano 10 Lipca Udostępnij Opublikowano 10 Lipca Tadeusz Baranowski nie żyje. Kto to, zapytaja niektorzy. "Antresolka Profesorka Nerwosolka", "Przygody Orient Mana", czy przygody Kudlaczek i Bąbelek. Klasyk i Mistrz. "- To ty gryzłeś tygrysie? - Co? Ja nie jestem jagrys, to on gryzł" Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 28 Lipca Autor Udostępnij Opublikowano 28 Lipca Poczytałem coś więcej Gibsona i faktycznie świetny pisarz. Neuromancer był przełomowy, ale ciężko strawny. Jednak reszta trylogii ciągu już się broni jako samodzielne książki, a nie jako prekursor. Podobnie dobry był zbiór opowiadań, a Maszyna Różniczkowa to najlepsza książka ze steampunku jaką czytałem i w sumie jedyna książka ze steamPUNKu jaką czytałem. Ogółem polecam jako, że są w nowym ładnym wydaniu(to jest jednak dobry trend). Mam jeszcze trylogię mostu i na pewno też przeczytam. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 31 Lipca Autor Udostępnij Opublikowano 31 Lipca (edytowane) Polecam cykl o Fandorinie. Pierwsza część Azazel niesamowicie słaba, wygląda jak niskiej klasy young adult. Skuszony jednak dobrymi opiniami sięgnąłem dalej i zrozumiałem dlaczego jest to uznawane za najlepszy współczesny przykład literatury the great detective. Świetnie oddany klimat XIX wieku, sporo akcji, barwne postacie, osadzenie w ówczesnej popkulturze, ogółem jeśli chodzi o swój gatunek to takie 10/10. Edytowane 31 Lipca przez RappaR Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 20 Sierpnia Udostępnij Opublikowano 20 Sierpnia mistrzowie, trzeba było mnie uprzedzić że trzeba Gibsona zacząć od Trylogii Ciągu. genialnie się czytało Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 20 Sierpnia Autor Udostępnij Opublikowano 20 Sierpnia 15 minut temu, Koelner napisał(a): mistrzowie, trzeba było mnie uprzedzić że trzeba Gibsona zacząć od Trylogii Ciągu. genialnie się czytało A od czego zacząłeś? W ogóle od czego innego można zacząć? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 20 Sierpnia Udostępnij Opublikowano 20 Sierpnia 4 minuty temu, RappaR napisał(a): A od czego zacząłeś? W ogóle od czego innego można zacząć? przypadkiem od Trylogii Mostu Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 20 Sierpnia Autor Udostępnij Opublikowano 20 Sierpnia 49 minut temu, Koelner napisał(a): przypadkiem od Trylogii Mostu Jeszcze tego akurat nie czytałem, ale myślałem że Neuromancer to taki oczywisty punkt od którego się zaczyna, podejrzewam że ta książka się sprzedała 5 razy lepiej niż wszystkie pozostałe razem wzięte. Chociaż pozostałe dwie z trylogii chyba nawet lepsze. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 21 Sierpnia Autor Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia Polecam ogarnąć Total Cheops póki jest w sprzedaży. Książka pewnie nigdy nie będzie miała wznowienia w Polsce, a to dosłownie genialne noir. Do tego nie próbuje tworzyć nowego Chandlera, książka jest absolutnie oryginalna, broniąca się samodzielnie. Dla mnie topka kryminałów. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_M Opublikowano 2 Września Udostępnij Opublikowano 2 Września Skończyłem w końcu Perfekcyjną Niedoskonałość Dukaja i mam mocno mieszane uczucia. Książka zwyczajnie mnie przerosła, mój poziom języka, wyobraźni przestrzenno-fizyczno-technicznej jest niewystarczający do pełnego zrozumienia tego, co autor chciał przekazać. Pewnie, z jednej strony to wada, że książka momentami nie jest klarowna, a pojęcia nierzadko nie są wystarczająco jasno wytłumaczone, a zasady działania otaczającego świata są przedstawione po macoszemu, o tyle biorąc pod uwagę kim jest główny bohater, może to i celowy zabieg, żeby czytelnik nie był bliżej zrozumienia świata aniżeli jego główny protagonista. W pierwszej części to co mi utkwiło w pamięci to takie porównanie, które ukształtowałem w trakcie czytania. Mianowicie, że Dukaj pisze jak osoba, która jest uzależniona od słuchania swojego głosu. Większość zdań po prostu ma brzmieć dobrze, niezależnie od tego czy płynie za nimi jakaś sensowna treść czy też nie. Druga rzecz to spójność scen, tu z kolei na myśl przychodzi stylistyka montażowa teledysków. Mamy nagłe cięcia z jednego miejsca na drugie, wypowiedzi z jednego tematu na zupełnie inny niezwiązany, niejednokrotnie przewracałem stronę sprawdzając, czy aby na pewno ta jest faktycznie następną względem poprzedniej. Nie wiem czy cała twórczość Dukaja jest podobna, bo miałem na liście jeszcze kilka pozycji, ale może na moment zrobię sobie pauzę i teraz zacznę Hyperiona Dana Simmonsa, który tu był też polecany. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 9 godzin temu Autor Udostępnij Opublikowano 9 godzin temu Pierwsza dzisiątka plebiscytu: 01. „Limes Inferior" – Janusz Zajdel (16,85%) 02. „Solaris" – Stanisław Lem (14,50%) i 03. „Niezwyciężony" – Stanisław Lem (8,09%) 04. „Lód" – Jacek Dukaj (7,60%) 05. „Paradyzja" – Janusz Zajdel (5,33%) 06. „Cyberiada i Bajki Robotów" – Stanisław Lem (4,73%) 07. „Opowieści o pilocie Pirxie" – Stanisław Lem (4,21%) 08. „Robot" – Adam Wiśniewski-Snerg (3,84%) 09. „Dzienniki gwiazdowe" – Stanisław Lem (3,80%) 10. „Głowa Kasandry" – Marek Baraniecki (3,50%) Z tej listy czytałem wszystko, jedynie Robot nie skończyłem, ale mam już kupionego w nowym wydaniu i na pewno przeczytam. Dziwi na liście Głowa Kasandry, książka niesamowicie przeciętna. Bycie na liście to pomyłka. Wygrana Limes mnie nie dziwi, książka ma charakter kultowy i o ile nie wiem czy bym w ogóle ją dał do top10, to jednak wciąż arcydzieło. Książka Lema nie wygrała, jednak ma pewnie łącznie ponad 50% głosów, uroki posiadania największego i najbardziej zróżnicowanego dorobku literackiego. Dziwi mnie tylko jedna książka Dukaja, ale faktycznie najlepsza. Nie wiem czy bym jej nie dał 1#, konkurencja to Głos Pana Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się