Skocz do zawartości

Książki


RappaR

Rekomendowane odpowiedzi

  • 3 tygodnie później...
W dniu 23.05.2024 o 09:23, fluber napisał(a):

Cixin Liu i Wspomnienie o przeszłości ziemi. Najlepsza trylogia jaką w życiu czytałem 

Czytam drugi tom i Ty tak serio z tą najlepszą trylogią?

O ile w pierwszym tomie podobała mi się inna perspektywa poprzez poznanie Chin, o tyle kiedy wchodzimy już w czyste science fiction, to gość jest absolutnym średniakiem.

Przede wszystkim ma beznadziejny warsztat pisarski - każda postać jest taka sama. Nieważne kim jest postać, kieruje się tą samą logikę, mówi w ten sposób i myśli w ten sam sposób, co najwyżej może mieć arbitralnie przypisane inne cele. To w zasadzie może służyć za mem - każda narada zaczyna się sztampowym - nie będę owijał w bawełnę i będę mówił bezpośrednio i konkretnie. 

Pod względem militariów i socjologii jest to drugi Orson Card - rzucanie bardzo płytkich i nieprzemyślanych idei jako zaskakujące i genialne rozwiązania. Podobnie jak u niego III wojna światowa wyglądała jak gra w Ryzyko - rzucam 10 figurek czołgów i zajmuję bliski wschód, tak Cixin "odkrył" partyzantkę.

 

Jakie książki czytałeś Lema, Dukaja, Wattsa, Edana, Reynoldsa, Stephensona?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tadeusz Baranowski nie żyje. Kto to, zapytaja niektorzy.

"Antresolka Profesorka Nerwosolka", "Przygody Orient Mana", czy przygody Kudlaczek i Bąbelek.

Klasyk i Mistrz. :(

"- To ty gryzłeś tygrysie?

- Co? Ja nie jestem jagrys, to on gryzł"

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Poczytałem coś więcej Gibsona i faktycznie świetny pisarz.

Neuromancer był przełomowy, ale ciężko strawny. Jednak reszta trylogii ciągu już się broni jako samodzielne książki, a nie jako prekursor.

Podobnie dobry był zbiór opowiadań, a Maszyna Różniczkowa to najlepsza książka ze steampunku jaką czytałem i w sumie jedyna książka ze steamPUNKu jaką czytałem. 

Ogółem polecam jako, że są w nowym ładnym wydaniu(to jest jednak dobry trend). Mam jeszcze trylogię mostu i na pewno też przeczytam. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Polecam cykl o Fandorinie.

Pierwsza część Azazel niesamowicie słaba, wygląda jak niskiej klasy young adult. Skuszony jednak dobrymi opiniami sięgnąłem dalej i zrozumiałem dlaczego jest to uznawane za najlepszy współczesny przykład literatury the great detective. Świetnie oddany klimat XIX wieku, sporo akcji, barwne postacie, osadzenie w ówczesnej popkulturze, ogółem jeśli chodzi o swój gatunek to takie 10/10. 

Edytowane przez RappaR
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...
49 minut temu, Koelner napisał(a):

przypadkiem od Trylogii Mostu 

Jeszcze tego akurat nie czytałem, ale myślałem że Neuromancer to taki oczywisty punkt od którego się zaczyna, podejrzewam że ta książka się sprzedała 5 razy lepiej niż wszystkie pozostałe razem wzięte. Chociaż pozostałe dwie z trylogii chyba nawet lepsze. 
 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Polecam ogarnąć Total Cheops póki jest w sprzedaży. Książka pewnie nigdy nie będzie miała wznowienia w Polsce, a to dosłownie genialne noir. Do tego nie próbuje tworzyć nowego Chandlera, książka jest absolutnie oryginalna, broniąca się samodzielnie. Dla mnie topka kryminałów. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Skończyłem w końcu Perfekcyjną Niedoskonałość Dukaja i mam mocno mieszane uczucia.
Książka zwyczajnie mnie przerosła, mój poziom języka, wyobraźni przestrzenno-fizyczno-technicznej jest niewystarczający do pełnego zrozumienia tego, co autor chciał przekazać. 
Pewnie, z jednej strony to wada, że książka momentami nie jest klarowna, a pojęcia nierzadko nie są wystarczająco jasno wytłumaczone, a zasady działania otaczającego świata są przedstawione po macoszemu, o tyle biorąc pod uwagę kim jest główny bohater, może to i celowy zabieg, żeby czytelnik nie był bliżej zrozumienia świata aniżeli jego główny protagonista.
W pierwszej części to co mi utkwiło w pamięci to takie porównanie, które ukształtowałem w trakcie czytania. Mianowicie, że Dukaj pisze jak osoba, która jest uzależniona od słuchania swojego głosu. Większość zdań po prostu ma brzmieć dobrze, niezależnie od tego czy płynie za nimi jakaś sensowna treść czy też nie. 
Druga rzecz to spójność scen, tu z kolei na myśl przychodzi stylistyka montażowa teledysków. Mamy nagłe cięcia z jednego miejsca na drugie, wypowiedzi z jednego tematu na zupełnie inny niezwiązany, niejednokrotnie przewracałem stronę sprawdzając, czy aby na pewno ta jest faktycznie następną względem poprzedniej.
Nie wiem czy cała twórczość Dukaja jest podobna, bo miałem na liście jeszcze kilka pozycji, ale może na moment zrobię sobie pauzę i teraz zacznę Hyperiona Dana Simmonsa, który tu był też polecany.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.