ignazz Opublikowano 2 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 2 Maja 2013 To nie mówmy co roku, tylko że tegorocznie zawiedli. Bo w ostatnich sezonach niespecjalnie zawodzili oczekiwania. Stad wlasnie moja uwaga Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Artlan Opublikowano 2 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 2 Maja 2013 Ale tegoroczna gra i twierdza w domu sugerOwala ze bedzie cos wiecej i po gsw mial pojechac walec a tak nie jestTylko wg. ciebie i jeszcze pojeńczych osób miał być walec, poza tym to mało kto typował jednostronną serię. U nas na forum typów na 4-2 i 4-3 dla Nuggets było zdecydowanie więcej niż na 4-0 czy 4-1. Na ESPN podobnie. Na Yahoo dominował typ na 4-3 dla ekipy z Colorado. Analogicznie na wielu innych serwisach. Także owszem, faworytem w powszechnym odczuciu byli Nuggets, ale jednak większość stawiała na wyrównaną serię i jeżeli GSW wygrają po 7 meczach to będzie to niewielka niespodzianka w stosunku do oczekiwań, ale żadna sensacja. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Findek Opublikowano 4 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Maja 2013 Oficjalnie, ogłaszam się fanatycznym fanem Chrisa Paula. Będę ślepy na jego przywary i niszczył życie jego hejterom. Zacha i Barnesa i Griffina też. Najlepsza rywalizacja w lidze aktualnie, nie mogę się doczekać sezonu 13/14, jebać play-offy. I tak wiadomo, że Lebron zgarnia wszystko i nie bierze jeńców. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rw30 Opublikowano 4 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Maja 2013 znakomity mecz, w dodatku ofensywne pionki typu barnes, allen czy bayless robią stepup w takim momencie, amazing jako że to był elimination game najrówniejszej i najciekawszej rywalizacji w 1st rd joe crawford nie mogł sobie pozwolić na to, by nie spróbować zostać gwiazdą wieczoru w sumie chyba mu się udało blake griffin okazał się być dirty, nigdy bym się po nim tego nie spodziewał szczerze powiedziawszy, bardzo ładnie z-bo sprowokował, choć gdyby sędziowie obejrzeli powtórkę to dostałby conajmniej dacha ladies & gentlemen, it'z official: z-bo is rolling, u noe wut it meanz Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Luki Opublikowano 4 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Maja 2013 Ja z kolei jestem fanatycznym hejterem Paula. Gość co roku wygląda jak MVP w RS a w playoffs pokazuje jaki z niego superstar. W 2008 roku miał 3-2 ze Spurs i przejebał grając słabo w G7. W 2009 roku zagrał z Nuggets mega kaszankę - wypad w drugiej rundzie. W 2010 zagrał bardzo dobrą serię z Lakers, przeciw ktorym każdy PG grał dobrze - oczywiście wypad w pierwszej rundzie. W 2011 Nick pieprzony Young dał mu awans do drugiej rundy, ale potem niestety dostał sweepa od San Antonio. W tym roku znów na światło dzienne wyszła jego 'glass stamina' (tylko w dwóch meczach dał radę zagrać ponad 36 minut) i po raz drugi w karierze odpadł z PO będąc wyższym seedem. Kerwa, ludzie, ten człowiek jest uważany za kogoś w tierze Lebrona i Duranta, toż to żart jest. Jak ktoś chce być superstarem to nie może sobie nie wyjść w ogóle na mecz (g3) albo na drugą połowę (g4) bo w playoffs każdy mecz jest zbyt cenny żeby sobie na to pozwalać. W dodatku Paul zawsze wygląda jak sierota gdy gra przeciwko elitarnym PG. Superstar my ass. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BiałaCzekolada Opublikowano 4 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Maja 2013 Jestem superszczęśliwy, że udał się rewanż i jestem w stanie napisać tylko trzy rzeczy 1. Zach wrócił. 2. Treat Tony nie żyje, Trick Tony żyje i ma się dobrze. 3. Mike Conley był Chrisem Paulem całej serii. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
badboys2 Opublikowano 4 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Maja 2013 mysle, ze wciaz patrza niektorzy na cp3 przez pryzmat tego co gral w 2008 roku troche mu brakuje do tamtego grajka ale nie w tym problem. problem jest w jego otoczeniu. nie przepadam za clipps ale wybaczcie, jezeli twoim starterem na sg jest willie freakin green to musisz miec problemy. billups wciaz nie doszedl do tego co gral przed rokiem i pewnie nie dojdzie juz, a jamal crawford na parkiecie z cp3 nie spolpracuje najlepiej (stad zastanawiam sie jak cp3 wygladalby z kobe'm...) stad nagle sie okazalo, ze clipps maja dziury w s5. jordan i bledsoe nieobecni, goscie, ktorzy w rs wielokrotnie robili roznice i nagle sie okazuje, ze clipps nie maja argumentow, gdy dodamy do tego kontuzje griffina czy cp3 grizzlies okrzepli i przy odrobinie szczescia moga nawet dojsc do finalow nba, czego im cholernie zycze. przede wszystkim defensywa, na kazdej pozycji maja kogos kto moze byc stopperem a obrona prince'a czy allena to miod. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kubbas Opublikowano 4 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Maja 2013 Sorry ale ja nie rozumiem, jakie wy macie pretensje do CP3? Numerki? Bo na nie nie patrzyłem a każdy mecz oglądałem, jebnął w meczu w LA przegranym 36 pkt? I to takich punktów, że ***** to jest niemożliwe, trudniejszych 36 punktów nie widziałem. Koleś jest wszystkim czego ta drużyna potrzebuje, dostosowuje się zawsze do sytuacji, come on ! Zach i Griffin - miazga Memphis jebnie Mjami w finale, Conley uderrated jak cholera ! [video=youtube;eX_59ZYosyo]http://www.youtube.com/watch?v=eX_59ZYosyo Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BiałaCzekolada Opublikowano 4 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Maja 2013 Trochę w tym racji, bo Paul mógł liczyć na dwa mecze Crawforda, z 6 kwart Griffina, pół meczu Bledsoe i Matta Barnesa w całej okazałości. Reszta nie grała w kosza. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maciek9020 Opublikowano 4 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Maja 2013 Też nie za bardzo rozumiem krytykę CP3, jego teammates to jest przecież porażka. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ai3 Opublikowano 4 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Maja 2013 nie to że atak Memphis jest mega wyjebany i na poziomie Celtics 86 po trejdzie Gaya ale playoffy z Gayem to byla mordega, Tony Allen przy Gayu to jak Stef Curry przy Gudloku Gay tam wszystko sprowadzil do niestrawnosci, chopaki zaczely polegac na nim w nieodpowiednich moemntach kiedy nie bylo mozna polegac, rozjebal sie zajebisty ball movement, rozjebal sie spacing i ogolnie Paul stał w pomalowanym i wyciagal pilki i wygladal jak prime Isiah a i tak Memphis przegral g1 po chyba 29 pkt runie i 3-4 podsumowujac nie bylo wuja by Memphis to przegrali w tym roku biorac pod uwage zerowy improv DJ i stoczni Gryfia Barnes rok w rok krol regulara a to konfrontuje Kobego a to rzuca 30-7-5 by w playoffach byc nonfactorem (widzialem ze rzucil 30 w g6, hello) aha no i rok temu byl Regggggie i Kennnyon w tym nie bylo podsumowujac Memphis w Finale choc bedziemy miewali trudne momenty w nastepnej serii oczy i patrzenie wise Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Artlan Opublikowano 4 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Maja 2013 Game 6 to dobry play-offywy meczyk. W pierwszej kwarcie było tyle fauli, że trwała pewnie dłużej niż niejedna 4 kwarta w innych seriach. Niestety klątwa Clippers znowu dała o sobie znać. Al Bundy mawiał, że w chwili, w której Bundy ma szczęście, zaczyna natychmiast wytwarzać równą ilość pecha - tą zasadę spokojnie można odnieść do Clipps. Zrobić najlepszy sezon w swojej historii, a potem odpaść w 1 rundzie, prowadząc 2-0 i to z drużyną, którą udało się w zeszłym roku pokonać - to kwintesencja tej drużyny. Nie wiem czy z pełni zdrowym Griffinem by wygrali - jednak na pewno byłoby 7 meczów i zwyciężyłby lepszy, niewykluczone, że byliby to LAC. W każdym bądź razie brakowało w tych ostatnaich 2-3 meczach wysokiego. Jak w tym tłoku pod koszem z jednej strony byli DeAndre i grający na pół gwizdka Griffin, na zmianę z Odomem, a z drugiej dwa potężne Niedźwiedzie to nie mogło się dobrze skończyć. DeAndre to zresztą ciekawy przypadek, tyle lat Sterling sępił kasy dla all-starów, a musiał przepłacić akurat Jordana. Paul nie zawiódł wbrew temu, co niektórzy twierdzą. Pomimo nierównej gry błysk geniuszu był zauważalny i na pewno nadal jest to gracz, na którym można budować contendera na zachodzie. No cóż, tyle lat powtarzania sobie, że nie ważny jest wynik meczu, ważny jest sam udział. Przeświadczenie, że można wygrywać 25 spotkań w sezonie a i tak mieć podniesioną głowę. To wszystko trzymało mnie przy tej drużynie od 1996, 1997 roku (swoją drogą to aż 4 graczy z tamtej kultowej ekipy już nie żyje, w tym aż 3 z pierwszej piątki - i jak tu nie mówić o klątwie?). Tym bardziej szkoda tego sezonu, bo w kontekście klęski Lakers i kontuzji Westbrooka była duża szansa na WCF i jakaś tam szansa na powalczenie nawet o finał. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rw30 Opublikowano 4 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Maja 2013 wogóle Prince to naprawdę high - quality player, po tym jak ostatnio widziałem go w akcji gdzieś w 2008 to przypuszczałem, że będzie teraz cieniem starego dobrego Taya, a tymczasem koleś wygląda jakby był in his prime tzn żadne shakin & bakin, bo to był zawsze roles i nic więcej, ale mądra gra, quality shoty, dobra obrona, całkiem dobre kreowanie jak już inne opcje w HCO zawiodą i zostaje parę sekund na shot clocku etc, strasznie mi się koleś podoba w tych kilku meczach które widziałem jakiś spec od advanced stats potwierdzi / zaprzeczy ? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BiałaCzekolada Opublikowano 4 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Maja 2013 Vinny Del Negro w elimation game wpuszcza 11 zawodników na boisko. Robi nieudaną ekshumację Granta Hilla (WTF?) i gra Willie Greenem Well done, coach Caron Butler ciągle myśli, że jest All-Star z Wizards czy jaki ****? - - - Updated - - - wogóle Prince to naprawdę high - quality player, po tym jak ostatnio widziałem go w akcji gdzieś w 2008 to przypuszczałem, że będzie teraz cieniem starego dobrego Taya, a tymczasem koleś wygląda jakby był in his prime tzn żadne shakin & bakin, bo to był zawsze roles i nic więcej, ale mądra gra, quality shoty, dobra obrona, całkiem dobre kreowanie jak już inne opcje w HCO zawiodą i zostaje parę sekund na shot clocku etc, strasznie mi się koleś podoba w tych kilku meczach które widziałem jakiś spec od advanced stats potwierdzi / zaprzeczy ? Prince był jednym z powodów dla którego Pistons 07-08 byli tak przewidywalni i męczący w ataku + nie wyróżniał się w defensywie Jak to Lorak napisał - Prince to specyficzny typ gościa, który wygląda tak dobrze jak cały zespół. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wowo Opublikowano 4 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Maja 2013 No ta Prince to efekt cheerleaderki albo po prostu zajebisty weteran. Memphis są mocni i szkoda, że nie będzie RW na serię z MEM ale Finals mogą zrobić. Jako ich fan mogę się tylko cieszyć bo grają nieźle, Zach zrobił step up, chemia jest, wszyscy nowi świetnie się wpasowali za Gayem tęski tylko Luki bo ma dobry ballhandling i jest super. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Luki Opublikowano 5 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 5 Maja 2013 E? Pokażesz mi w którym miejscu tak pisałem? Bo ja byłem jednym z największych zwolenników tego trajdu dla Memphis. A, że mówiłem, że Gay jest spoko dla Toronto (jaki zespół taki gtg) to inna sprawa. Czytanie ze zrozumieniem wowo, czytanie ze zrozumieniem. @Paul Lebron w 2010 był bardziej jechany za niewstawienie się na jeden mecz. Partnerzy CP3 grali słabo, ale on też na wyjeździe się nie popisał. 3ci najważniejszy gracz Memphis wygrał z nim matchup w tej serii, przkro mi. ;] Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Xamel Opublikowano 8 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2013 Z jednej strony brakowalo mi zeby CP3 pokazal kojones slonia wzial gre na siebie I zaczal nap... Ale z drugiej to atak clipers byl ok zwlaszcza biorac pod uwage co sie dzialo pod koszami Jak cp3 schodzil mieli 90p i wygladalo ze dojda do 100. Problemem byla obrona, misiom pozwolic rzucic 90p w 3 kwarty to prosic sie o klopoty. A grizz pieknie to wykorzystali. Brawo Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się