microlab Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 widze nudna dominacje Thunder przez najblizsze 10 lat na Zachodzie i okazyjne wyjscie kogos innego do FinalowWOW! Jak ty to robisz? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
elwariato Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 WOW! Jak ty to robisz? Nie wylewa za kołnierz Ten Durant to już totalny postrach wszystkiego co sie rusza, dziś to fenomenalne 30% Jakby Nuggs byli dobrze poukładani, zgrani to by była zacięta seria, plus nie przesadzajcie z tym liderowaniem itd. w tym meczu było sporo rzeczy do których można było się przyczepić poza tym że w Denver niema już żadnego, nawet quasi lidera Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dh12 Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 fajny playoffowy zespół z tych Thunder ciekaw jestem tylko co poprawił w swojej grze albo raczej głowie Durant żeby wyjść przeciwko Artestowi jeśli poprawił to nie widzę na nich c***a na zachodzie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rw30 Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 fajny playoffowy zespół z tych Thunder ciekaw jestem tylko co poprawił w swojej grze albo raczej głowie Durant żeby wyjść przeciwko Artestowi jeśli poprawił to nie widzę na nich c***a na zachodzie jakos pod koniec reuglar ogladalem mecz thunder vs lakers wygladalo to tak ze artest mial klopoty z tym zeby zorientowac sie, gdzie wogole znajduje sie durant, nie wspominajac o jakiejkolwiek na nim obronie tudziez zaczalem sie zastanawiac czy nie lepiej by bylo na duranta wypuscic barnesa Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wowo Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 akurat Denver trafiło na w c*** mocną Oklahome W serii ze wszystkimi poza Thunder i Lakers by przeszli. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Findek Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 przejebany team ci Thunder watpliwosci nie bylo kto to wygra choc jako fan Denver liczylem na niespodzianke ale jak widze po tym co sie dzieje to Durant bedzie postrachem Zachodu za rok , fear factor - jako jeden z nielicznych obecnie w lidze a ze na Zachodzie zostali sami z niskim mniemaniem poza Kobem i Griffinem to widze nudna dominacje Thunder przez najblizsze 10 lat na Zachodzie i okazyjne wyjscie kogos innego do Finalow Zabawne, że o tym piszesz. Durant wygrał tylko w game1, poza tym zagrał przyzwoicie, wresz bardzo dobrze ale tam akcenty rozkładają się równo. Durant nie jest dla OKC kimś takim jak Lebron dla Cavs czy Kobe dla Lakers. Jest kimś takim jak Lebron w Heat - jest ważny, może najważniejszy ale Westbrook czy Ibaka robią kawał dobrej roboty, nie jako wyrobnicy ale jako 1,2 opcje. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dh12 Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 @rw w regularze rok temu Durant też wyglądał nieźle przeciwko Lakers i kręcił solidne cyferki ba powiedziałbym że było nawet lepiej niż w tym roku a jak wyglądał w PO? jak malutka sarenka Artest niszczy go fizycznie i prowokuje jego grę do rzucania nieskutecznych trójek (6-34 w ostatnich dwóch regularach (7 meczów)) i 10-35 w 6 meczach 1st rd 2010 czaicie to? trafić 16 na 69 rzutów? poczekałbym z opinią do ich bezpośredniego spotkania szczególnie że Durant nie poczynił wielkiego postępu na przełomie tego roku po którym mógłbym powiedzieć, że tym razem ZJE Rona. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dh12 Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 i tak jeszcze o Durancie to jego step up i moment kiedy zaczne go postrzegać jako najlepszego w lidze to własnie moment kiedy zacznie sobie radzić z kimś takim jak Artest i kimś takim jak Lakers powiedzmy że rok temu nie miał, ale w tym ma wszystko żeby wyjść ze swoim zespołem przeciwko zespołowi Lakers (toughness, obrona, zbiórka, size, ławka) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Findek Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 i tak jeszcze o Durancie to jego step up i moment kiedy zaczne go postrzegać jako najlepszego w lidze to własnie moment kiedy zacznie sobie radzić z kimś takim jak Artest i kimś takim jak Lakers powiedzmy że rok temu nie miał, ale w tym ma wszystko żeby wyjść ze swoim zespołem przeciwko zespołowi Lakers (toughness, obrona, zbiórka, size, ławka) Mam wrażenie, że Durant to jest T-mac z tą różnicą że ma więcej szczęścia do trenera i supportu. T-mac miał wiecznie kontuzjowanego Yao w czasach, kiedy sam wiecznie był kontuzjowany. Durant nie ma tego czegoś, żeby wygrywać wielkie, zacięte serie biorąc grę na swoje barki co mecz. Lebron potrafił wejść z bandą scrubów do finałów pokonując całkiem solidne zespoły, Kobe wciągnął bandę scrubów do 2 rundy, Wade grałz bandą scrubów będąc kontuzjowanym ale kiedy wrócił do zdrowia od razu narobił zamieszania. T-mac nigdy tego nie potrafił i obstawiałbym, że podobnie byłoby z Durantem, ale ten ma o tyle więcej szczęścia, że ma Westbrooka, Ibakę, Perkinsa, Hardena czyli o wiele więcej niż T-mac miał kiedykolwiek (cały czas pamiętamy, że Yao to złamas). Nie twierdzę, że Durant powinien wygrywać sam bo to głupota, samemu się nie wygra ale faktem jest, że Lebron czy Kobe z gówna niejednokrotnie robili kakao, Durant to nie ta półka. Chciałbym się pomylić, lubię go oglądać i szanuje go jako zawodnika ale zacząłem być wobec niego sceptyczny, kiedy to zrobili z niego Jordana 3.0 po tym jak dobrze zagrał na MŚ Przecież to jest k**** śmieszne, w koszykarskim świecie, dla koszykarzy NBA imprezy międzynarodowe to tylko prestiż i pokazanie się na świecie, koszykarsko te imprezy są gówno warte a zwycięstwo USA nad jakimkolwiek innym narodem w którym Durex rzuca 40 punktów jest mniej więcej tyle warte co rzucenie 40 punktów Golden State Warriors, a najgorszy zawodnik USA jest lepszy od 95% zawodników reszty świata. Gimme a break. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rw30 Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 @rw poczekałbym z opinią ale ja nie wydaje zadnej opinii i nie napisalem ze durant kogos zje czy cos napisalem tylko co widzialem w jednym meczu, nie wiem, moze ron mial wtedy skrecona kostke, moze durant byl na amfie, whateva ; ) findek za to widze ze juz ma opinie, ze durant nie ma tego czegos gratulacje findek ze wiesz to juz po pierwszej serii duranta w PO i w trakcie drugiej a szczegolne gratulacje za to, ze zaczales byc wobec niego sceptyczny po tym jak zaczal byc hype'owany po MS, super-k**** argument zeby zaczac byc wobec kogos sceptycznym Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Boowka Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Przecież to jest k**** śmieszne, w koszykarskim świecie, dla koszykarzy NBA imprezy międzynarodowe to tylko prestiż i pokazanie się na świecie, koszykarsko te imprezy są gówno warte a zwycięstwo USA nad jakimkolwiek innym narodem w którym Durex rzuca 40 punktów jest mniej więcej tyle warte co rzucenie 40 punktów Golden State Warriors, a najgorszy zawodnik USA jest lepszy od 95% zawodników reszty świata. Gimme a break. Powiedz to LeBronowi, Wadeowi i innym członkom "Dream Teamu" z Aten 2004 i kilku poprzednich MŚ przed Turcją 2010... Ciekawe, że jeśli to dla nich takie pierdnięcie rzucić 40 at will to dlaczego tego nie robili i USA nie wygrywało wszystkiego w cuglach. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Findek Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 @rw poczekałbym z opinią ale ja nie wydaje zadnej opinii i nie napisalem ze durant kogos zje czy cos napisalem tylko co widzialem w jednym meczu, nie wiem, moze ron mial wtedy skrecona kostke, moze durant byl na amfie, whateva ; ) findek za to widze ze juz ma opinie, ze durant nie ma tego czegos gratulacje findek ze wiesz to juz po pierwszej serii duranta w PO i w trakcie drugiej a szczegolne gratulacje za to, ze zaczales byc wobec niego sceptyczny po tym jak zaczal byc hype'owany po MS, super-k**** argument zeby zaczac byc wobec kogos sceptycznym Gdybyś od czasu do czasu porzucił zamiar bycia permanentnie ironicznym i zastanowił się chwilkę nad tym co napisałem to może lepiej zinterpretowałbyś moje słowa. MŚ - chodzi o to, że wtedy zacząłem na niego zwracać uwagę. Już rok temu oglądałęm Thunder ale ja nigdy nie patrzyłem na niego jak na saviora i następcę Jordana w lidze, zajebisty gracz, król strzelców, bardziej i tak jarałem się Russellem. Kiedy po MŚ ( x 99) zrobili z niego c*** wie kogo, to zacząłem patrzeć na jego grę pod innym kątem, czy faktycznie jest graczem z najwyższej półki. I po tym co widziałem do tej pory uważam, że nie. Przecież on nawet w RS rzadko bywa spektakularny, napierdala tych punków niewiadomo ile ale nie ciągnie zespołu tak jak robią to LBJ i Kobe i nie widać tego ogromnego impactu na zespół, tego co razi po oczach kiedy widzisz w akcji tamtych dwóch. I który faktycznie przekłada się na zwycięstwa. I nie mówię tego obserwując jedynie PO. Jeżeli w RS gra "bez jaja", to nie wskoczy nagle z pizdy na whole new level w PO. To jest herezja. Tak, najlepsi robią step up, ale to nie jest tak, że z allstara stają się jordanesque. To nigdy nie jest aż taki skok. Ale tak, wiem że wielu tu na forum ( i nie tylko) wierzy w pierwiastek zajebistości, X factor, magic bean, whatever. Coś ,co Ty nazwałeś " tym czymś" (btw. nigdy nie napisałem, że Durant nie ma "tego czegoś" bo ja w "to coś" w Waszym rozumieniu nie wierzę, nie wkładaj mi w usta słowa których nie wypowiedziałem) to nic innego jak mental toughness i cojones. I tak, ja do tej pory u Duranta tego nie zaobserwowałem. Powiedz to LeBronowi, Wadeowi i innym członkom "Dream Teamu" z Aten 2004 i kilku poprzednich MŚ przed Turcją 2010... Ciekawe, że jeśli to dla nich takie pierdnięcie rzucić 40 at will to dlaczego tego nie robili i USA nie wygrywało wszystkiego w cuglach. Dlatego, że od dobrych kilku lat amerykanie te imprezy zlewali, połowę zawodników zabierali z drugiego sortu. 20 letni Lebron i Melo, c*** ich ocbhodziła ta impreza skoro oni dopiero co podpisali 5 milionowe kontrakty w NBA i wielomilionowe kontrakty reklamowe ? NBA to jest marzenie każdego murzyna. Reprezentowanie kraju ? Amerykanie są w szkole uczeni wilkiego patriotyzmu, wyuczone na pokaz ,więc każdy Ci powie że to wielki zaszczyt ale leją na to ciepłym moczem. Zawodcniy dream teamów, starszego pokolenia byli mniej cyniczni. RedeemTeam i USA2010 pokazali, że jak im się zachce to USA z resztą świata będą grali jak z kadetami. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ai3 Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 ojp Findek co ty kuzwa piszesz ? czlowieku Lebron ma team concept z dupy, jakbys ogladal swojego Lebrona to on musi byc numerem jeden bo inaczej mu sie nie chce grac i nie umie grac, gra sie musi krecic wokol niego, jesli tak nie jest to jest smutny nie wiem co w tym zlego ze Durant nie musi rzucac 40 pktow jak Kobe i grac antykoszykowke po raz pierwszy od Wade 05 mamy goscia czajacego team concept , wiedzacego kiedy zrobic step up itp itd a tu slucham ze to zle to naprawde ciekawe k**** rok temu Durant trafil na Lakers, to byl jego debiut w playoffs , przeciwko 2x7,0 obstawial go Collison, Kristic i Jeff Green teraz sie troche po zmienialo bo Thunder z zespolu ktory mial najslabsze zaslony - o czym bylo powszechnie wiadomo - zyskali najtwardszego screenera , do tego Ibaka sie upgrade'owal zaczynam powiatpiewac w zrozumienie gry kazdego fana Lebrona fani Lebrona = fani lekkoatletyki, sily i wyskoku k**** jak Duranta potrajajaja to trudno by napierdalal miliard rzutow w MARcu byl tez mecz Lakers - Okla i wtedy Artest nawet nie dal dojsc KD do pilki w ostatnich minutach/sekundach zobaczymy w maju w WCF jak to bedzie wtedy wygladalo jak dla mnie Okla rok temu 2-4 w plecy plus tegoroczny postep to bedzie mega wyrownana seria z Lakers rzeklbym ze Kobe bedzie sie musial wzbic na swoje ofensywne wyzyny a Phil na taktyczne by to wygrac Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pat_NYK Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 jak dla mnie Okla rok temu 2-4 w plecy plus tegoroczny postep to bedzie mega wyrownana seria z Lakers O rok starszy Durant, lepszy Westbrook, lepszy Harden i chyba najlepszy defensywnie frontcourt na Lakers (k****, z duetu Green - Krstić na Ibaka - Perkins) - HCA może mieć zajebiście duże znaczenie. Od 2008 roku to chyba tylko Nuggets byli takim zagrożeniem dla Lakers. P.S Tak wiem, Lakers też będą lepsi w ewentualnym WCF jak rok temu... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Findek Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Jak Ty pierdolisz ai3, jak Ty pieprzysz od rzeczy, przecież ja nie napisałem nic z tego co Ty przytaczasz. I robisz z tego regułę ! Gdzie ja k**** napisałem, że nie wychwalam Duranta bo nie ma wyskoku i atletyzmu Lebrona ? Ja pi****le, ja pisałem o psychice i cojones! nie wiem co w tym zlego ze Durant nie musi rzucac 40 pktow jak Kobe i grac antykoszykowke GDZIE JA NAPISAŁEM, ŻE POWINIEN ? k**** mać, albo zacznij czytać moje posty dokładnie albo nie czytaj ich wcale, ja pi****le. Sam jesteś k**** zwolennikiem metafizyki w koszykówce i bardziej niż ja powinieneś zauważać, że Durant nie ciągnie swojej ekipy do zwycięstw. Jest jej bardzo ważnym elementem, ale nie jest katalizatorem, nie bierze gry na swoje barki tak często jak tamci i nie wygrywa meczów tak często jak tamci. Ja wierzę w szanse OKC przeciwko Lakers., uważam że mają na to większe szanse niż jakikolwiek team zachodu w ostatnich 4 latach ale nie uważam tak dlatego, że Durant jest superstarem pełną gębą, clutch, takim który kiedy trzeba weźmie ciężar gry na siebie (jak Kobe i Lebron, którzy mogą to robić w 4 meczach na 5), ale dlatego że on i Russell są zajebiście wartościowymi graczami, którzy się dopełniają i niesamolubnie wymieniają się odpowiedzialnością, a ponadto są obudowani bardzo ciekawym supportem. OKC są bardziej jak C's, podział ról, odpowiedzialność leży po środku, rozkłada sie na kilku zawodników, podobnie jak w dzisiejszych Heat. Ale nie wierzę ,za sk****syna nie uwierzę, że Durant z takimi składami z jakimi niegdyś bujali się LBJ i Kobe byłby w stanie ugrać to co oni ugrywali. Czy to źle ? Niekoniecznie. Ale nie jest taką indywidualnością jak tamci dwaj. zaczynam powiatpiewac w zrozumienie gry kazdego fana Lebrona fani Lebrona = fani lekkoatletyki, sily i wyskoku k**** jak Duranta potrajajaja to trudno by napierdalal miliard rzutow Jakim cudem z tego co napisałem w tym temacie wywnioskowałeś że ja tak myślę i że odnoszę to do Durexa ;] Masz swoją tezę, to ją forsujesz pomimo tego co pisze Twój przeciwnikw dyskusji, co by nie napisał, Ty i tak napiszesz swoje. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dh12 Opublikowano 24 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2011 @ai różnica jest jednak taka, że teraz Durant musi się pojawić, bo już nie ma absolutnie żadnej wymówki w starciu z Lakers. ale boje się jeszcze że może i Durant zczaił team concept i gra z drużyną i w drużynie, ale mam wrażenie że mentalnie nie jest przygotowany do rozjebania Lakers. co innego zesweepować Nuggets a co innego stawić czoła b2b mistrzowi, wielkicm Los Angeles Lakers. To jest poprzeczka, która teraz musi pokonac i dopiero jak to zrobi to zaczne sie go bac. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
QAS Opublikowano 25 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2011 trochę dziwne porównania Durexa do Wade'a czy Brona, oni już w momencie przyjścia do NBA byli szybsi, silniejsi i skoczniejsi niż 95% gracz, fizyczne freaki, ponadto grają sporo z piłką i mogli sobie ciągnąć zespoły na swoich barkach. Durex to był utalentowany patyk, o którym wiadomo że nie jest ready i trochę mu zajmie dostosowanie się do warunków, dostanie koks, sztangi, koks i będzie mógł się przepychać w NBA. A jeszcze sprawa piłki, koleś gra po zasłonach i trudno żeby jak ma nieogarniętego PG (wiem że dla niektórych to herezja, ale Westbrook był i jest średnim kreatorem, dajcie DWilla czy jechanego Rondo i jak dla mnie Durex zacznie grać jeszcze lepiej) ciągnął gdzieś drużynę. w tym sezonie już nie są rookasami z ostatniego miejsca, już liznęli PO, wzmocnili front, nie ma wymówek i poczekajmy do serii z LAL żeby sprawdzić jak tam jego mental toughness... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Chytruz Opublikowano 25 Kwietnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2011 trochę dziwne porównania Durexa do Wade'a czy Brona, oni już w momencie przyjścia do NBA byli szybsi, silniejsi i skoczniejsi niż 95% gracz, fizyczne freaki, ponadto grają sporo z piłką i mogli sobie ciągnąć zespoły na swoich barkach. Durex to był utalentowany patyk, o którym wiadomo że nie jest ready A Durant to superszybki 7-footer z mackami ośmiornicy grający jako SF. Ma 30 razy lepsze warunki niż Wade. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Luki Opublikowano 25 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2011 Durex nie-ready. http://www.youtube.com/watch?v=SzYRvaD-xkQ Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
QAS Opublikowano 25 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2011 był szybki przy Lebronie czy DW ??? szybki to on jest jak na takie szczudło, ale siłowo to był anorektyk i każdy twardszy obrońca po prostu się przyklejał i zmuszał do rzucania z ręką na twarzy, a przy próbie minięcia po prostu wypychał z łatwością. Inna sprawa, że dzięki zasięgowi i technice rzutu Durex potrafi tak grać (choć w pierwszym sezonie nie miał range), ale tak się nie zaprowadzi nigdzie drużyny. Już nie wspominająć o defensywie, gdzie również brakowało mu masy i ''ustania''. Teraz poprawił ballhandling, nabrał siły, lepiej mija i zaczął penetrować i wymuszać FT, ale na początku bez tego był przewidywalny, choć dzięki talentowi oczywiście rzucał i tak. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się