Koelner Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 Mythos rządzi. ale zmień szybko na 2002-2003! wtedy napierdalał w PO. 2003-2004 mimo wszystko zajebisty RS ale słabe PO. ogólnie to był mój zawodnik na ławkę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Xamel Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 lorak teraz Kerra ! BTW: przy takim hateingu jaki tu panuje to chyba wole po i szybki wyjazd. już sie cieszę na komentarze Bastka o moim zespole Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
karpik Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 zdecydowanie grupy, argument Lu o zbyt szybkim zakończeniu fajnej zabawy jest przekonujący. Chociaż przed czymś takim jak jakieś ostateczne głosowanie w tej kwestii przydałoby się ustalić jak taka gra w grupach miałaby wyglądać. 2/4 idealnych fitów do mojego składu mam. Gorzej będzie z jokerami bo myślę, że nie tylko ja mógłbym się na nich skusić. Od początku jestem za grupami. 2 tygodnie rozmyślania nad składem, nad odpowiednimi fitami, oglądanie classic games i wylot po 1 meczu? Przestańcie się wygłupiać, bawmy się ;] W grupach proponuję każdy z każdym, w przypadku równej ilości zwycięstw dalej przechodzi zwycięzca bezpośredniego starcia. Gdyby i tu był remis, to małe punkty, czyli nasze głosy. lorak, mógłbyś zaktualizować listę draftu? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 Lorak wybrał zawodnika ,który nie ma nawet mixu na youtube :mrgreen: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lorak Opublikowano 7 Marca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 lol, nieźle. ale Marques z tamtego okresu = Dr J, po serii w 1981 nawet raczej skłaniano się ku temu, że Marques > Erving. myślę więc, że mam niezłego steala, bo Dr J poszedł w drugiej rundzie, a Marques to ten sam poziom. ps wypowiedz się też na temat grupy czy playoffs. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Roger Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 Gruuuuuupyyyyyy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mythos Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 taaaak!! jest i playoff peja 30 % z gry i 2 dobre mecze na 100 w post naprawde szanuje to ze kazdy ma swoją wizje ale bez przesady, 35 lat koszykówki a my wybieramy peje k**** stojakovica co psuje wszystko bo musi ciepac, ciepać i ciepać do tego jebanego kosza bo jak nie ciepie to jest c*** a nie zawodnik, i jebie mnie ze w prime miał 24 średnią i grał fajny sezon. dajcie spokoj to nie jest człowiek do tej zabawy, zresztą już kilku wybranych sie tu kompletnie nie nadaje. wydaje mi sie ze to kwestia wizji: wybieramy mega kozakow czy budujemy sklad. ja uznalem ze potrzebuje wlasnie kogos takiego i bylem gotow wybierac sposrod 4 graczy, 2 z nich poszlo wczesniej. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mythos Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 chyba bede musial rzucic kostka Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ai3 Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 marques = dr j chyba jarales Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mythos Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 nieuwaznie czytasz. nie = tylko Marques > Erving, tylko że później kontuzje Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 lol, nieźle. ale Marques z tamtego okresu = Dr J, po serii w 1981 nawet raczej skłaniano się ku temu, że Marques > Erving, tylko że później kontuzje Johnsona i już nigdy nie był taki sam. myślę więc, że mam niezłego steala, bo Dr J poszedł w drugiej rundzie, a Marques to ten sam poziom. możesz napisać co chcesz ale kompletnie nie mam pojęcia co to za gracz. na youtube zobaczyłem game seven z 76ers i nawet go nie zauważyłem. wypowiedz się też na temat grupy czy playoffs. grupy to więcej kłótni ,wyzywania się ,kłócenia więc jestem za dywizjami. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lorak Opublikowano 7 Marca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 się śmiejecie, ale ile meczów Marquesa i Dr J widzieliście z tamtego okresu (do 1981 playoffs włącznie)? lol, nieźle. ale Marques z tamtego okresu = Dr J, po serii w 1981 nawet raczej skłaniano się ku temu, że Marques > Erving, tylko że później kontuzje Johnsona i już nigdy nie był taki sam. myślę więc, że mam niezłego steala, bo Dr J poszedł w drugiej rundzie, a Marques to ten sam poziom. możesz napisać co chcesz ale kompletnie nie mam pojęcia co to za gracz. na youtube zobaczyłem game seven z 76ers i nawet go nie zauważyłem. to jak ty oglądałeś ten mecz? z zamkniętymi oczami? ;] Marques w tamtej serii od G5 grał z kontuzją. w G7 zdobył 36 pts (Dr J 28), sporo w czwartej kwarcie, a bucks przegrali jednym punktem po pewnych zegarowych kontrowersjach w końcówce. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Przem Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 się śmiejecie, ale ile meczów Marquesa i Dr J widzieliście z tamtego okresu (do 1981 playoffs włącznie)? Prawdopodobnie w okolicach zero. No, ale Dr J był w probaskecie w gazetach w nba action z '90s O nim mówił nawet sam wielki Michał z Łowicza. Dj robił wszytsko biegał skakał latał śpiewał pływał, w tańcu ruchu wypoczywał. Julius Erving afroooo i pozamiatane - szał! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Roger Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 Hmm kurde miałem wątpliwości przy tym wyborze: 1) wziąć najlepszy dostępny fit do mojego zespołu, którego nie widziałem w akcji, a tylko o nim miałem okazję poczytać, 2) wziąć najlepszego dostępnego gracza, którego nie widziałem w akcji, a tylko o nim miałem okazę poczytać, 3) wziąć gracza, którego miałem okazję oglądać w akcji, ale który fitem byłby (chyba) średnim. Padło tym razem na punkt pierwszy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lu- Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 Roger, ja teraz robię 4) Wybrać gracza, którego najbardziej lubię. Miejsce dla niego się znajdzie... Oby tylko szanowni koledzy się nie wpierdolili w mój typ... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Robinson Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 LJa bierzesz? :] Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 k**** ,najtrudniejszy wybór. Coleman,Larry,Jermaine O'Neal ,Michael Cage,Kevin Willis lub Dale Ellis. dajcie mi czas Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lu- Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 Widzę, że Koelner chce wybrać dwóch z moich tygrysków :] No nic, najwyżej Cię Mahornem zajebię Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 rezerwowi to jest lipa ;] w sumie najlepiej jednego co gra 4-5, jednego co 1-2 i na pozycji nr 3 co rzuca za 3 bo mam Worthyego ;] k**** Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lu- Opublikowano 7 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2011 rezerwowi to jest lipa ;] w sumie najlepiej jednego co gra 4-5, jednego co 1-2 i na pozycji nr 3 co rzuca za 3 bo mam Worthyego ;] k**** Bierz Diawa, opierdoli 4 pozycje naraz... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi