Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Pierwszy miesiąc sezonu za nami, pewne rzeczy zaczynają się uwiarygadniać

Nie będę dawał póki swojej kwalifikacji by nie zaczynać tematu od dramy ;) ale na pewno w dyskusji są Luka, Embiid, Jokić, Durant oraz dwójka z LAC

nie wiem jak traktować Browna z Tatumem i co począć z Lakers, którzy póki co mają niezłą plaże na łatwym terminarzu

a Wy co sądzicie? czy w sezonie covidovym bilanse będą miały takie znaczenie? przypomnę tylko, że w ciągu ostatnich 20 lat mieliśmy tylko trzech MVP z drużyn poza top3 konferencji

zapraszam do dyskusji

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, LeweBiodroSmoka napisał:

przypomnę tylko, że w ciągu ostatnich 20 lat mieliśmy tylko trzech MVP z drużyn poza top3 konferencji

Hmm z tego co kojarze to w całej historii NBA były tylko 4 takie przypadki i od 80 roku tylko dwa tzn Moses Malone w 82 i Westbrook. Kto w ciągu ostatnich 20 lat był z drużyny poza TOP3 konferencji? Bo nie kojarze jakoś

Ogólnie faworytów w tej chwili jest trzech

Durant tak realnie to chyba jest to jego najlepszy sezon. Jest fantastyczny w ataku. Nie do zatrzymania. Ale tu będzie problem bo w Nets za dużo grzybków w barszczu. Niemniej obecnie mocny kandydat

Jokić - TD w średnich . Gra fantastycznie jest liderem wszelkich zaawansowanych statystyk. Ale jak się Denver nie ocknie to bedzie bez szans

Embiid- chyba od czasów Shaqa nie było centra , który by tak dominował. Joel jest bestią w ataku. Rewelacyjny w obronie. Coraz lepiej podaje 

 

W tle wiadomo Giannis , Luka, James ale obecnie mam ich poziom niżej jeśli chodzi o MVP a nie o poziom zawodnika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dwóch z 3 póki co limituje liczba rozegranych meczów, ale obu ich kupuję, bo gra i linijki wynikają z naturalnego balansu w zespole a scoring przejmują kiedy zachodzi potrzeba, Jokić teoretycznie stał się bardziej agresywny i pozytywnie wpłynęło to na box-score, ale mam wątpliwości czy to nie jest Westbrookwe wpływanie na zespół - póki jest i dominuje jest fajnie, jak schodzi to jest problem, bo nikt nie wie co ma robic, zwłaszcza że przez lata grano inaczej, myślę, że jednak usage akurat jemu powinien zlecieć i przysłuży się to wszystkim po kolei, ale nie wiadomo kiedy Malone to wyegzekwuje

chociaż Embiid grał więcej niż myślałem, bo zapomniałem o meczu przełożonego na road trip, pytanie ile meczów inni będa rgali, bo JE i KD powinni 75% meczów zagrać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za slaby bilans, Jokic nie wygra

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nets: 9-7

Nuggets: 7-7

Rzeczywiście. W ciul słabszy bilans. Jokić nie ma szans z Durantem.

Embiid i tak za chwile albo siądzie kondycyjnie, albo zdrowotnie więc jakoś go nie traktuje poważnie.

 

Wspominanie kogokolwiek innego po tym co zobaczyliśmy do tej pory jest po prostu faux pas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, ely3 napisał:

Kto w ciągu ostatnich 20 lat był z drużyny poza TOP3 konferencji? Bo nie kojarze jakoś

kolejny raz ktoś tak napisał na tt pisząc o seedach, a zapewnie chodziło mu o top3 bilanse, sprawdziłem i oczywiście nie jest to prawda

jeśli chodzi o % zwycięstw to dól zestawienia wygłada tak

Iverson 68%, Nash (05-06) 66% i oraz Westbrook  57%

nie wiem czy liga jest gotowa dać MVP za mniej niż 65% zwycięstw dlatego nie ulega dla mnie wątpliwości, że Nuggets muszą zacząć regularnie wygrywać, a perspektywy na to póki co takie dość blade, dobrze, że tabela konferencji jest totalnie spłaszczona więc można dość szybko awansować w górę

po za tym coś mi się wydaje, że skoro Giannisowi na razie starczy, Lebron z Davisem raczej też nie będą się zabijać, a na Brooklinie zrobił się tłok, to walka rostrzygnie się pomiędzy Embiidem, Jokiem, Luką i kimś z LAC, bo choć PG gra fenomenalnie, to kandydatury Leonarda wykluczyć chyba jednak nie wypada

liga lubi dawać statuetki komuś spoza kontynentu, to napędza karuzale, dlatego bezpośredni pojedynek na bilanse pomiędzy Mavs i Nuggets może tu być języczkiem u wagi

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Embiid też jest spoza kontynentu, no ale jego kontynent mniej warty marketingowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na ten moment dla mnie Nikola Jokić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
33 minuty temu, Qbajag napisał:

Embiid też jest spoza kontynentu, no ale jego kontynent mniej warty marketingowo.

Europa to wcale nie jest jakiś szczególnie dobry rynek dla NBA, a w czasach BLM danie MVP gościowi z macierzy to - marketingowo - byłby dobry ruch. Już ostatnio podczas ASG było wybieranie do drużyny jakichś afro-braci czy coś, nie pamiętam jak to teraz szło.

 

Edytowane przez rw30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Eld napisał:

Nets: 9-7

Nuggets: 7-7

Rzeczywiście. W ciul słabszy bilans. Jokić nie ma szans z Durantem.

Embiid i tak za chwile albo siądzie kondycyjnie, albo zdrowotnie więc jakoś go nie traktuje poważnie.

 

Wspominanie kogokolwiek innego po tym co zobaczyliśmy do tej pory jest po prostu faux pas.

i tak jak Nuggets maja teraz tak mniej wiecej bedzie

sami fani Nuggets to pisza, problemy z glebia, duzo kontuzji, w tym Murray

a Nets graja w o wiele slabszej konferencji

co tu wiele w ogole tlumaczyc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

żaden fan Nuggets nie wierzy w bilans .500, nie wkręcaj ludziom filmów, jest pewne zdziwienie u niektórych rozczarowanie, ale musi być lepiej

Nuggets mają 5ty NetRating, top5 atak, kandydata do MVP a bilans 7-7 jest wypadokową tego pojebanego sezonu, w którym na paczątku underdodzy wygrywali rekordową liczbę spotkań

Edytowane przez LeweBiodroSmoka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Przemek_Orliński napisał:

Czemu Julius Deion Randle nie jest uwzględniony w tagach? Co to za dyskryminacja? 

😏

spokojnie Ultrasiku, będzie ankieta, ale jeszcze nie teraz, bo sensu w tym mało

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Przemek_Orliński napisał:

Czemu Julius Deion Randle nie jest uwzględniony w tagach? Co to za dyskryminacja? 

😏

MVP Manhattanu się nie liczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, LeweBiodroSmoka napisał:

żaden fan Nuggets nie wierzy w bilans .500, nie wkręcaj ludziom filmów, jest pewne zdziwienie u niektórych rozczarowanie, ale musi być lepiej

 

No tak, to musi pójść w górę, ale przy takim terminarzu i Jokiciu jest po prostu rozczarowujące, zresztą o tym sobie gadaliśmy na TT ostatnio :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Interesujący będzie ten MVP race.

Na ten moment to jest coś w stylu:

Embiid, na razie numer jeden, Sixers mają 16-7, Joel daje konkretny two-way impact + wybitnego boxa. Ale spokojnie, ani Sixers nie utrzymają takiego bilansu (7. SRS pomimo kosmicznej gry Embiida, Simmons jest w ataku bardzo przeciętny), ani Embiid nie utrzyma takiego poziomu (chore procenty z jumperów i 68 TS% overall), a wtedy IMHO spadnie tier niżej i raczej nie będzie miał żadnego niepodważalnego argumentu do wygrania MVP.

(Przerwa)

Jokic, daje wybitny impakt w ataku, ale Nuggets mają chyba 12-9 i ciężko może być im o top3 Zachodu, a Jokic nie jest AŻ TAK dobry jak jego statsy (słabiutka obrona z nim na parkiecie). On też nie utrzyma aż tak dobrego poziomu w ataku (tzn. nie będzie się kręcić w okolicach 65TS%) + nie jest jeszcze na tyle popularny żeby wygrywać coin toss przy MVP voting u randomowych dziennikarzy. Ma szansę, gra świetnie, ale ten tier generalnie.

Durant, zaczął sezon grubo, ale po trejdzie Hardena raczej nie ma szans, statsy mu już spadają, kilka meczów opuścił, a Nets wcale nie mają tak dobrego bilansu. Nash i Mike będą pewnie w dalszej części sezonu manage'ować jego loadem. 

Kawhi, nie opuszcza meczów, gra dosyć zajebiście, wszystkie cyfry się zgadzają, Clippers są w topie - i byłby nawet moim kandydatem do MVP, ale chyba nie jest tak sexy nazwiskiem jak rok temu, gdzie niektórzy myśleli, że jest najlepszym graczem w lidze, a to ma bardzo duże znaczenie (patrz niżej) w tym głosowaniu.

LeBron, dojście do formy zajęło mu trzy mecze (gdzie wyglądał źle), od tego momentu robi te swoje 26-8-8 przy boskich plus/minusach i pewnie do końca regulara to już nie ulegnie zmianie. LeBron nie gra lepiej niż gracze z tego tieru, ale: Lakers mają szansę na świetny bilans, gra bardzo dobrze, jest uważany za najlepszego gracza na świecie, dostanie trochę sentymentu za ,,patrzcie co robi w 18. sezonie'', a do tego ma na starcie + X głosów, bo kilku dziennikarzy którzy pewnie będą głosować, robi mu od zawsze dobrze. Rok temu zabrał trochę głosów Giannisowi na tej zasadzie, teraz nie dziwi mnie, że u buków jest faworytem.

(Przerwa)

Giannis, możliwe, że jeszcze zacznie nabijać statsy i skakać po głowach Cody Zellerów, ale Bucks są w śmiesznej sytuacji, że ten regular mógłby się dla nich w ogóle nie odbywać, czego by nie pokazali w tym momencie to i tak ludzie będą patrzeć na nich przez pryzmat playoffów, a i zmęczenie głosujących Giannisem po kolejnych wtopach jest pewnie mocne, więc typ jest właściwie poza wyścigiem.

Doncic, pewnie indywidualnie mocne rozczarowanie tego sezonu, nawet jak zacznie grać lepiej, to Mavs skutecznie wykluczyli go z wyścigu, nie wiem co musiałby pokazać przez te 40-parę meczów, ale pewnie ma też na głowie większe zmartwienia, bo Dallas to takie 50/50 czy znajdą się w playoffach.

Davis. wiadomo, może top15 ligi w tym regularze.

George, nie zasługuje by być obok Davisa i Doncicia, ale w MVP race jest mniej więcej w tym tierze, niektórzy go troszkę przeceniają (bo jest bardzo skuteczny, ale robi career high w stratach), ale ładnie się odbudował PG13, a nawet możliwe, że odbierze MVP Kawhiemu zabierając mu trochę głosów, bo gra świetnie.

Curry, gra dobrze, ale nie wiem co musiałby pokazać żeby włączyć się do wyścigu.

_____________________________________________

Z grubsza są dwa typy głosowań: 1) jest jeden zdecydowany faworyt i wszystko przebiega płynnie, 2) nie ma zdecydowanego faworyta, i to jest loteria.

Jak ktoś popatrzy na głosowania sprzed lat, gdzie Iverson dostawał MVP ponad Duncana i Shaqa (2001), potem Duncan prawie przegrał MVP z Jasonem Kiddem (2002), jeszcze potem Shaq (który nie był pierwszą opcją swojego teamu) prawie wygrał MVP (2005) następnie MVP dostał Derrick Rose będąc graczem może z ~top10 ligi (2011) - a ostatnio MVP dostał Westbrook za HISTORYCZNY SEZON Z TRIPEL DABYL (2017), to w tych sezonach bez faworyta potrafią się w głosowaniach wydarzyć naprawdę dziwne rzeczy.

Na ten moment najlepszą ''narrację'' - a o to w tym chodzi - mają LeBron i Embiid.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, BMF napisał:

Nash i Mike będą pewnie w dalszej części sezonu manage'ować jego loadem. 

Pauza.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
22 godziny temu, BMF napisał:

 jeszcze potem Shaq (który nie był pierwszą opcją swojego teamu) prawie wygrał MVP (2005)

Shaq robił 23-10 na rekordowym w karierze FG% i nadal chciało mu się bronić (Heat byli w ścisłej czołówce w DefRtg nie tylko z powodu mocnego defensywnie obwodu). Przy czym był wówczas jedynym (!) centrem robiącym 20-10 i bezsprzecznie najlepszym środkowym w lidze (wystarczy popatrzeć na największych konkurentów - Amare bez obrony, Big Ben bez rzutu i Yao przed prime). Innymi słowy niezależnie z kim grali Heat to Shaq wygrywał matchup i to zazwyczaj dość wyraźnie, a jednocześnie skupiał na sobie obronę z czego korzystał Wade (chociaż oczywiście nie w takim stopniu jak Kobe w latach 2000-2002). Generalnie ta dwójka była porównywalna, ale Shaq był dla Miami nieco ważniejszy. Dopiero w kolejnym sezonie Heat stali się zespołem Dwayne'a.

Edytowane przez Artlan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, BMF napisał:

Z grubsza są dwa typy głosowań: 1) jest jeden zdecydowany faworyt i wszystko przebiega płynnie, 2) nie ma zdecydowanego faworyta, i to jest loteria.

No nie do końca bo od 40 lat tylko dwa razy MVP został gracz z drużyny która nie była w TOP3 konferencji więc loteria loterią ale Jeśli Denver nie przeskoczy Clippers/Jazz/Lakers albo nie zbliży się do nich na dystans 1-2 wygranych to Jokić jest bez szans

Ogólnie w tych 6 najlespzych ekipach mamy Jazz i Boston gdzie nie ma nikogo kogo można by rozpatrywać w kategoriach MVP> Bucks i Giannis niby robią bilans ale są tacy sobiie i przegrywają z każdą mconiejszą ekipą więc raczej nie. Więc tylko Joel lub ktoś z LA zostanie MVP niezależnie czy wchodzi wariant 1 czy 2 z Twojego założenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.