Skocz do zawartości
BMF

LeBron vs Jordan - tak na poważnie

Ignorując pierścienie i zespołowe osiągnięcia, lepszy był  

153 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Ignorując pierścienie i zespołowe osiągnięcia, lepszy był



Rekomendowane odpowiedzi

Gość eF.
Godzinę temu, TheMatrix napisał:

Przy 12 zbiórkach i 7 asystach,, i nie były  to niestety 3 najważniejsze mecze, bo te przyszły po nich. 32-10-7, 57% TS i wybitny defens. Więc niestety nikt mu potem nie wciągnął dupska do mistrzostwa. Ale to że LeBron jest GOAT w elimination games to też już wszyscy wiemy. A zatem sam się musisz zmierzyć teraz, że Twój post jest równie słaby co ten pierwszy, który naprodukowałeś.

Damn. Swoim aroganckim podejściem do rozmówcy tylko potwierdzasz regułę, że z sajko LeBrona nie ma sensu dyskutować, ale skoro już rzucasz losowymi meczami (w tym wypadku ignorujesz trzy mecze z 2013, bo nie pasują do narracji, a następne LBJ miał już świetne, więc je PODKREŚLASZ mocno) po to, aby udowodnić, że Twoja racja jest najważniejsza, a GOAT może być tylko jeden... łap statsy Jordana z finałów, gdzie był u szczytu formy (jedyne słabsze to te z Sonics, koronny argument sajko Jamesów, lol)

1991 z Lakers (SRS- 6.73, drtg - 5th) - 31.2p/6.6r/11a/3s/1.5b, 56% z gry, 50% za trzy, 85% ft (zmiażdżył Lakers, po prostu zmiażdżył)

1992 z PTB (SRS- 6.94, drtg - 3rd) - 35.8p/4.8r/6.5a/1.7s, 53% z gry, 43% za trzy, 89%ft (PTB to był mocny w defensywie team, słaby ten MJ!)

1993 z Suns (SRS - 6.27, ortg -1st, +MVP RS)  - 41p/8.5r/6.5a/1.7s, 51% z gry, 40% za trzy, 69% ft (takie tam średnie średnie)

nie wspominam, że wszystkie finały wygrał, bo 6/6 boli, ewentualnie to 'bezużyteczny argument', jednakże może te liczby dadzą Ci trochę do myślenia ;) 

łap jeszcze statsy z Sonics, na pożywkę - 27p/5r/4a/2s, 42% z gry, 32% za trzy, 76%ft (SPOILER! wygrał pierścień, yep)

Jak to się ma do obsrania zbroi w 2011 roku, gdzie było się jedynie pomocnikiem Wade'a, który był liderem Heat? MJ ma swoje wady, owszem, ale w jego karierze nie znajdziesz gry na poziomie Robina (nawet z Sonics, którzy notabene grali piękny difens), a LeBron w wieku 25 lat, kiedy był praktycznie u szczytu formy wyglądał w najlepszym wypadku jak Pippen, a nie jak GOAT na którego usilnie tacy jak Ty go kreują. Gdyby nie forma D-Wade'a to pewnie by się skończyło na sweepie z Nowitzkim. Dallas w 2011 roku mieli SRS na poziomie 4.4, ósme DRTG, ósme ORTG, czyli niezły zespół, ale żaden faworyt ligi. I z takim teamem robisz sobie 18/7/7 będąc Robinem? Racja, zignorujmy to, hue hue.Trochę beka, trochę smutne. Takich występów nie mają na swoim koncie Duncan, Bird czy KAJ (wszyscy w prime). Żaden gracz z TOP'u nie ma tego typu finału w kolekcji. Następnie były dzieciaki z OKC, Ray Allen ratujący dupę, wpierdol od Spurs, i w końcu epickie finały z 2016 roku, gdzie fantastyczny był również Irving (w końcu to sobie chyba ustaliliśmy, że to nie było hero ball, tak?).

BTW uważam, że LeBron to fantastyczny gracz i z czasem doceniam go coraz bardziej.

Edytowane przez eF.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, rw30 napisał:

niektóre sa dobre (jak docenienie występów MJa w przegranych seriach vs. Pistons, o czym sam zresztą niedawno pisałem i to chyba w dyskusji z Tobą) a niektóre c***owe tak że głowa boli (np porównanie do  do Derona Williamsa - WTF???? 

Ale nie rozumiem co jest zlego z tym porownaniem do Lebrona?

bardzo miarodajne porownanie, Deron tez nie mial wtedy nie wiadomo jakiego supportu

wszystko sie w tym porownaniu zgadza

ja wlasnie tak jak mowisz podchodze otwarty do dyskusji

z reszta z biegiem czasu od 2013 jakos jak Lebron przestal sie przejmowac krytyka i jego gra ewoluowala to sklaniam sie ze on jest goatem

longevity, tyle lat byc top 3 top 2 zawodnikiem w lidze i nawet na slabym wschodzie wprowadzac druzyne do finalow?

ale staram sie dyskutujac byc po dwoch stronach barykady, nie raz sie dalem do czegos przekonywac albo przyznawac do bledu

z tego postu kolegi ktory cytowalem mozna wyciagnac duzo a lorak zignorowal najwazniejszy content bo nie spodobaly mu sie 2 zdania

jak dla mnie sa dwa mocne argumenty

to ze Jordan nigdy nie obnizal lotow defensywnie

i longevity Lebrona

bo atak mozemy dac na = biorac pod uwage to ze graja na KOMPLETNIE innej pozycji

i tu jest zawsze najwiekszy problem w porownaniach Lebron Jordan Kobe

Lebron zawsze gral of the top, Jordan Kobe ze skrzydla

zupelnie inna konstrukcja gry, zupelnie inne role.

Edytowane przez Kubbas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a weź mi Loraka w ogóle, wiadomo że jak jest dyskusja o LeBronie to mu odbija jak studenciakowi z pierwszego roku jak mu laska weźmie do buzi. 

co do Derona to bzdura, bo pod niego pewnie żaden gameplan nie był ułożony, nie wiem, może go odpuszczali? może miał dzień konia parę razy? nie będę szukał statsów ani udawał że pamiętam tamtą serię, ale co to jest w ogóle za porównanie? Deron Williams był raz w życiu w finałach konferencji, właśnie wtedy, i co że miał więcej punktów niż Bron? jak to się przełożyło na sukces drużyny w tej serii?  Bron grał bodajże 2. PO wtedy w swoim życiu i dziwny trafem dowiózł drużynę do finału. No faktycznie, katastrofa. 

Jordan w jego wieku dostawał wpierdol 0-3 z Bostonem polując na indywidualne statsy, ha! :P  

 

dobra, już naprawdę spadam

Edytowane przez rw30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, rw30 napisał:

a weź mi Loraka w ogóle, wiadomo że jak jest dyskusja o LeBronie to mu odbija jak studenciakowi z pierwszego roku jak mu laska weźmie do buzi. 

co do Derona to bzdura, bo pod niego pewnie żaden gameplan nie był ułożony, nie wiem, może go odpuszczali? może miał dzień konia parę razy? nie będę szukał statsów ani udawał że pamiętam tamtą serię, ale co to jest w ogóle za porównanie? Deron Williams był raz w życiu w finałach konferencji, właśnie wtedy, i co że miał więcej punktów niż Bron? jak to się przełożyło na sukces drużyny w tej serii?  Bron grał bodajże 2. PO wtedy w swoim życiu i dziwny trafem dowiózł drużynę do finału. No faktycznie, katastrofa.

 

dobra, już naprawdę spadam

nie no nie bawmy sie w gdybania

ja moze w sumie jak znajde mialem na rutrackerze kiedys torrenta ze wszystkimi seriami z tamtego roku to obejrze

Deron to byla 1 opcja

i nie odpuszcza sie Derona w prime, przeciez 90% forum na e baskecie w tamtych czasach uwazalo go za top3 pg w lidze

w pewnym momencie byl numero uno

Po prostu zagral lepiej bo mial rzut i byl kompletnym graczem ofensywnym

a takim Lebron nie byl do 2012 jakos?

co zawsze powtarzam jak sa dyskusje o Lebronie to jest zawsze najwiekszy zarzut

dlatego od jakos 06 do 2011 Kobe byl najlepszym graczem w lidze

Edytowane przez Kubbas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, eF. napisał:

Takich występów nie mają na swoim koncie Duncan, Bird czy KAJ (wszyscy w prime).

Bird w finałach '81 robił 15-15-7 na 46%TS, a tamci Rockets zrobili na farcie finały, bo ograli w bo3 (!) obrońców tytułu Lakers na dużo słabszym Zachodzie.

6 minut temu, Kubbas napisał:

Ale nie rozumiem co jest zlego z tym porownaniem do Lebrona?

Jordan w '88 robił z Pistons 27-8-5 na 55%TS, a Magic - 21-6-13 na 68%TS.

Penny w '97 robił z Heat 31-6-3 na 58%TS, a Jordan - 30-8-3 na 48%TS.

Reggie Lewis w '92 robił z Cavaliers 28-4-4 na 59%TS, a Jordan - 32-7-6 na 51%TS. 

Reggie w '93 robił z Knicks 32-3-3 na 69%TS, a Jordan - 32-6-7 na 52%TS.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

https://www.espn.com/nba/story/_/id/28165734/lebron-james-says-spurs-scheme-one-reason-why-my-jump-shot-lot-better

Cytat

It turns out the Spurs are partly responsible for James' 3-point shot improving the way it has.

"I just want to be able to not have any weaknesses, you know, and allow a defense to dictate what I do," James told Spectrum Sports after the game. "Because of the Spurs, in a lot of my early years, [they are] part of the reason why my jump shot is a lot better today. My first Finals appearance in '07, they went under on everything and I didn't shoot the ball, I wasn't comfortable with shooting the ball at that point in time in my career. So I give a lot of thanks to their scheme, a lot of thanks to a lot of other teams that I went against."

James' 33 points and 14 assists paced Los Angeles on a night when the entire team seemingly found its stroke, as the Lakers shot 14-for-33 (42.4%) from the outside, continuing a recent trend.

In their past five games, all wins, the Lakers are shooting 43% from 3 and 47% on open 3s, this after shooting 32% from 3 and 39% on open 3s through the first 12 games of the season.

 

1 minutę temu, BMF napisał:

Bird w finałach '81 robił 15-15-7 na 46%TS, a tamci Rockets zrobili na farcie finały, bo ograli w bo3 (!) obrońców tytułu Lakers na dużo słabszym Zachodzie.

Jordan w '88 robił z Pistons 27-8-5 na 55%TS, a Magic - 21-6-13 na 68%TS.

Penny w '97 robił z Heat 31-6-3 na 58%TS, a Jordan - 30-8-3 na 48%TS.

Reggie Lewis w '92 robił z Cavaliers 28-4-4 na 59%TS, a Jordan - 32-7-6 na 51%TS. 

Reggie w '93 robił z Knicks 32-3-3 na 69%TS, a Jordan - 32-6-7 na 52%TS.

Lebron zrobil 33% z tego co pisal kolega, nie uwazasz ze to jest przepasc miedzy najgorszym z Heat Jordana 48%?

poza tym nie rozumiem co chciales tu osiagnac?

w tych seriach ktore wyciagnales nie ma przepasci ani zadnego underperformingu Jordana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kubbas napisał:

poza tym nie rozumiem co chciales tu osiagnac?

Że takie porównywanie to debilizm. :) 

Sorki, jak zbyt ostro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, BMF napisał:

Że takie porównywanie to debilizm. :) 

Sorki, jak zbyt ostro.

Dlaczego? Bo Deron nie moze zagrac lepiej niz Lebron?

Jakos nie przeszkadzalo ci i lorakowi jak Rodman zagral lepiej niz Jordan i mial dostac MVP

nazwisko to nazwisko co nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Kubbas napisał:

Jakos nie przeszkadzalo ci i lorakowi jak Rodman zagral lepiej niz Jordan i mial dostac MVP

Jesteś w stanie wskazać, gdzie twierdziłem, że MVP finałów powinien dostać Rodman?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, BMF napisał:

Jesteś w stanie wskazać, gdzie twierdziłem, że MVP finałów powinien dostać Rodman?

a zaprzeczyles ze nie mogl?

oburzasz sie o porownanie top3 pg w lidze z Lebronem

...

dlatego ze zagral lepsza serie co pokazuje ze Lebron byl wtedy surowy, i potem pare sezonow tez.

do czego sie sam przyznal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość eF.
1 minutę temu, Kubbas napisał:

Dlaczego? Bo Deron nie moze zagrac lepiej niz Lebron?

Jakos nie przeszkadzalo ci i lorakowi jak Rodman zagral lepiej niz Jordan i mial dostac MVP

nazwisko to nazwisko co nie?

Oczywiście, że Deron może zagrać lepiej w danej serii, ale co to wnosi do dyskusji?

W 1996 roku Shawn Kemp był najlepszym graczem finałów (moim zdaniem), tylko to niczego nie zmienia, bo gdzie jest Kemp, a gdzie MJ? :P

można tu przytoczyć mnóstwo graczy, którzy mieli kapitalne serie, ale na końcu i tak gówno ugrali heh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, eF. napisał:

Damn. Swoim aroganckim podejściem do rozmówcy tylko potwierdzasz regułę, że z sajko LeBrona nie ma sensu dyskutować, ale skoro już rzucasz losowymi meczami (w tym wypadku ignorujesz trzy mecze z 2013, bo nie pasują do narracji, a następne LBJ miał już świetne, więc je PODKREŚLASZ mocno) po to, aby udowodnić, że Twoja racja jest najważniejsza, a GOAT może być tylko jeden... łap statsy Jordana z finałów, gdzie był u szczytu formy (jedyne słabsze to te z Sonics, koronny argument sajko Jamesów, lol)

1991 z Lakers (SRS- 6.73, drtg - 5th) - 31.2p/6.6r/11a/3s/1.5b, 56% z gry, 50% za trzy, 85% ft (zmiażdżył Lakers, po prostu zmiażdżył)

1992 z PTB (SRS- 6.94, drtg - 3rd) - 35.8p/4.8r/6.5a/1.7s, 53% z gry, 43% za trzy, 89%ft (PTB to był mocny w defensywie team, słaby ten MJ!)

1993 z Suns (SRS - 6.27, ortg -1st, +MVP RS)  - 41p/8.5r/6.5a/1.7s, 51% z gry, 40% za trzy, 69% ft (takie tam średnie średnie)

nie wspominam, że wszystkie finały wygrał, bo 6/6 boli, ewentualnie to 'bezużyteczny argument', jednakże może te liczby dadzą Ci trochę do myślenia ;) 

łap jeszcze statsy z Sonics, na pożywkę - 27p/5r/4a/2s, 42% z gry, 32% za trzy, 76%ft (SPOILER! wygrał pierścień, yep)

Jak to się ma do obsrania zbroi w 2011 roku, gdzie było się jedynie pomocnikiem Wade'a, który był liderem Heat? MJ ma swoje wady, owszem, ale w jego karierze nie znajdziesz gry na poziomie Robina (nawet z Sonics, którzy notabene grali piękny difens), a LeBron w wieku 25 lat, kiedy był praktycznie u szczytu formy wyglądał w najlepszym wypadku jak Pippen, a nie jak GOAT na którego usilnie tacy jak Ty go kreują. Gdyby nie forma D-Wade'a to pewnie by się skończyło na sweepie z Nowitzkim. Dallas w 2011 roku mieli SRS na poziomie 4.4, ósme DRTG, ósme ORTG, czyli niezły zespół, ale żaden faworyt ligi. I z takim teamem robisz sobie 18/7/7 będąc Robinem? Racja, zignorujmy to, hue hue.Trochę beka, trochę smutne. Takich występów nie mają na swoim koncie Duncan, Bird czy KAJ (wszyscy w prime). Żaden gracz z TOP'u nie ma tego typu finału w kolekcji. Następnie były dzieciaki z OKC, Ray Allen ratujący dupę, wpierdol od Spurs, i w końcu epickie finały z 2016 roku, gdzie fantastyczny był również Irving (w końcu to sobie chyba ustaliliśmy, że to nie było hero ball, tak?).

BTW uważam, że LeBron to fantastyczny gracz i z czasem doceniam go coraz bardziej.

Nic takiego nie miało miejsca, wymyśliłeś to sobie. Wyraźnie pisałem o decydujących meczach, Jordan zniknął, a LeBron wziął się do roboty i taka była różnica. Jeden musiał polegać na zespole, drugi mu zapewnił wygraną. Nie moja wina, że ktoś nie doczytał i przekręcił. A póki co to Ty głównie tutaj próbujesz udowodnić, że tylko Jordan może być GOAT, już od zeszłego tematu wyjeżdżasz z jakimś bólem dupy i próbujesz głosić jedną jedyną prawdę, a żadna inna opcja nie wchodzi w grę, więc przemyśl to dlaczego tak fanboy'ujesz Jordana, bo to Ty masz problem, a nie inni. A i nie wiem po co mi wrzucasz staty finałów, które miałem okazję oglądać jak leciały na żywo, tak jakby znam je od 30 lat jakiś. Nie wymyśliłem sobie kogo postawić wyżej 5 minut temu, tematy porównań zawodników drąże od kilkunastu lat conajmniej. Dlatego takie rzeczy jak skupianie się i wyciąganie najgorszych serii z kariery, kwiatki typu "Ray Allen ratujący dupę" "wpierdol od kogoś tam" czy dyskutowanie o supportach czyli typowe porównania zespołów zamiast zawodników już mnie niezbyt interesują. I co to, że Irving grał zajebiście w 2016 zmienia w tym, że LeBron zrobił finały na poziomie GOAT? xd A i jeszcze propo ("Takich występów nie mają na swoim koncie Duncan, Bird czy KAJ (wszyscy w prime)." ) to niestety, ale c***owe serie i danie dupy to była norma u all-time great. Taki Bird to takich zniknięć jak finały LeBrona 2011 to miał chyba z 5 w swojej niedługiej karierze. Ale rozumiem, że wyciąganie gówien zawsze dotyczy niestety tylko współczesnych zawodników, o starych się mówi tylko w kontekście osiągnięć i sukcesów, co pozwala ich dużo łatwiej mitologizować i utrzymywać ich kibicom z klapkami na piedestale. 
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Kubbas napisał:

a zaprzeczyles ze nie mogl?

Ja: Kubbas, czemu chwaliłeś nazizm?

Ty: wskaż mi, gdzie chwalę nazizm

Ja: a co, napisałeś, że był c***owy? 

lol 

Już nie mówiąc, że dyskutowałem z lorakiem, że Jordan powinien wtedy dostać MVP finałów, a Ty lajkowałeś moje posty. xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, eF. napisał:

Oczywiście, że Deron może zagrać lepiej w danej serii, ale co to wnosi do dyskusji?

W 1996 roku Shawn Kemp był najlepszym graczem finałów (moim zdaniem), tylko to niczego nie zmienia, bo gdzie jest Kemp, a gdzie MJ? :P

można tu przytoczyć mnóstwo graczy, którzy mieli kapitalne serie, ale na końcu i tak gówno ugrali heh

na przyklad to ze Lebron zagral slabe finaly w tym samym roku kariery co Deron z ta sama druzyna co Deron?

Teraz, BMF napisał:

Ja: Kubbas, czemu chwaliłeś nazizm?

Ty: wskaż mi, gdzie chwalę nazizm

Ja: a co, napisałeś, że był c***owy? 

lol 

Już nie mówiąc, że dyskutowałem z lorakiem, że Jordan powinien wtedy dostać MVP finałów, a Ty lajkowałeś moje posty. xD

dobrze wiesz o co mi chodzilo, o to ze sie uparles i tyle

oburzasz sie o to ze ktos porownuje serie Derona z Lebronem

rw pisal o byciu twardoglowym i zamknietym na dyskusje z mysla o loraku ale to ty potwierdziles jego teze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość eF.
26 minut temu, TheMatrix napisał:

Nic takiego nie miało miejsca, wymyśliłeś to sobie. Wyraźnie pisałem o decydujących meczach, Jordan zniknął, a LeBron wziął się do roboty i taka była różnica. Jeden musiał polegać na zespole, drugi mu zapewnił wygraną. Nie moja wina, że ktoś nie doczytał i przekręcił. A póki co to Ty głównie tutaj próbujesz udowodnić, że tylko Jordan może być GOAT, już od zeszłego tematu wyjeżdżasz z jakimś bólem dupy i próbujesz głosić jedną jedyną prawdę, a żadna inna opcja nie wchodzi w grę, więc przemyśl to dlaczego tak fanboy'ujesz Jordana, bo to Ty masz problem, a nie inni. A i nie wiem po co mi wrzucasz staty finałów, które miałem okazję oglądać jak leciały na żywo, tak jakby znam je od 30 lat jakiś. Nie wymyśliłem sobie kogo postawić wyżej 5 minut temu, tematy porównań zawodników drąże od kilkunastu lat conajmniej. Dlatego takie rzeczy jak skupianie się i wyciąganie najgorszych serii z kariery, kwiatki typu "Ray Allen ratujący dupę" "wpierdol od kogoś tam" czy dyskutowanie o supportach czyli typowe porównania zespołów zamiast zawodników już mnie niezbyt interesują. I co to, że Irving grał zajebiście w 2016 zmienia w tym, że LeBron zrobił finały na poziomie GOAT? xd A i jeszcze propo ("Takich występów nie mają na swoim koncie Duncan, Bird czy KAJ (wszyscy w prime)." ) to niestety, ale c***owe serie i danie dupy to była norma u all-time great. Taki Bird to takich zniknięć jak finały LeBrona 2011 to miał chyba z 5 w swojej niedługiej karierze. Ale rozumiem, że wyciąganie gówien zawsze dotyczy niestety tylko współczesnych zawodników, o starych się mówi tylko w kontekście osiągnięć i sukcesów, co pozwala ich dużo łatwiej mitologizować i utrzymywać ich kibicom z klapkami na piedestale. 
 

Rozumiem jakby LeBron zagrał taką serię z potężną drużyną typu Pistons 2004, ale on zagrał taką serię z tylko niezłymi Dallas Mavericks. Ten jeden finał pokazał ile znaczą pojedyncze mecze, bo poprzez ten jeden finał taki Dirk Nowitzki jest TOP'em. I nikt nie zaprzecza, bo Niemiec był kapitalny, stworzył swoją legendę. A skoro już jesteśmy przy nim, to dlaczego miałbym zapomnieć o tym jak zagrał LeBron w tejże serii, skoro był bardzo przeciętny? To mi się nie klei w sytuacji, kiedy dyskutujemy tutaj o GOAT, bo o ile MJ miewał też słabsze serie, o tyle nigdy nie był Robinem dla swojego teamu. I czy stwierdzenie, że Heat przegrali tamte finały przez dyspozycję LeBrona będzie nadużyciem? No nie sądzę.

Co do Birda, to zwracam honor. Aż tak nie grzebałem, a tu faktycznie przytrafiła mu się co najwyżej niezła seria. Mimo wszystko 15/15/7/2 w finałach wygląda naprawdę dobrze, a MVP zgarnął Cedrick Maxwell, który robił coś w stylu 17/9 (tu się zdziwiłem, damn). Czyżby MVP w stylu Iggy 2015? :)

EDIt - ja nie mam żadnego bólu dupy, jeśli tak to wygląda z boku to śmiesznie, heh, ale jeśli najważniejszym argumentem w tej dyskusji mają być finały 2k16... to słabo. Dlatego też podałem Ci statsy Jordana z trzech finałów, bo on zagrał epicko w każdym z nich. I nawet w tej kwestii ma przewagę nad LeBronem. Przynajmniej dla mnie. I nie twierdzę, że Jordan jest nietykalny, bo nie jest. No może obecnie nadal ma przewagę, ale prawda jest taka, że tylko LeBron może go w przyszłości wyprzedzić, a póki gra, póty ma szanse. Dla mnie sukces z Lakers może wszystko zmienić, więc to nie tak, że jestem jakimś zaślepionym fanem Jordana.

Edytowane przez eF.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kubbas napisał:

dobrze wiesz o co mi chodzilo, o to ze sie uparles i tyle

Raczej nie czytasz dokładnie moich postów, bo napisałem, że (jeszcze) można stawiać wyżej Jordana za playoffy. Ale owszem, uważam, że różnica jest niewielka. 

Część założeń metodologicznych tego posta, który chwalisz, jest moim zdaniem kiepska, np. w porównaniu regularów w wykonaniu Jordana i LeBrona. Ale nie zależy mi na przekonywaniu każdej osoby, z którą się nie zgadzam, jak ktoś twierdzi, że longevity nie ma żadnego znaczenia, ma prawo do takiej opinii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, BiałaCzekolada2.0 napisał:

trzeba jeszcze @ignazz uruchomić

 

czemu Duncana nie ma w tej dyskusji?

Duncana to jeszcze jak Cię mogę, ale gdzie jest Jokic?

13 minut temu, BMF napisał:

Raczej nie czytasz dokładnie moich postów, bo napisałem, że (jeszcze) można stawiać wyżej Jordana za playoffy. Ale owszem, uważam, że różnica jest niewielka. 

Część założeń metodologicznych tego posta, który chwalisz, jest moim zdaniem kiepska, np. w porównaniu regularów w wykonaniu Jordana i LeBrona. Ale nie zależy mi na przekonywaniu każdej osoby, z którą się nie zgadzam, jak ktoś twierdzi, że longevity nie ma żadnego znaczenia, ma prawo do takiej opinii.

Longevity chyba powinno być brane na poważnie w ocenie rs, w po to jednak longevity trochę traci na znaczeniu, a kwestii goat jednak po>rs. Żeby nie było nie chodzi mi o 6:0 czy cokolwiek. Ot po prostu na przestrzeni kariery Jordan na chwile obecna jest lepszy niż LBJ w PO i wg mnie taki już pozostanie. Za dużo tych po blizn ma James. Trochę się zgadzam, ze pewnie gdyby nie minor to być może i Jordan by taka miał. Ale nie miał. Thats the point.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, polskignom napisał:

Duncana to jeszcze jak Cię mogę, ale gdzie jest Jokic?

no co tam mordy?

@BMF - serio wierzyłeś że ten temat da się 'na poważnie'? xD

9 minut temu, polskignom napisał:

Trochę się zgadzam, ze pewnie gdyby nie minor to być może i Jordan by taka miał. Ale nie miał. Thats the point.

Kuwa, typ jako jedna z bardziej medialnych osób tamtych czasów nie załapał się nawet do major.

Blizna w opór imho. Obsrał zbroję bez Sterna za plecami!

Edytowane przez julekstep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, julekstep napisał:

 

@BMF - serio wierzyłeś że ten temat da się 'na poważnie'? xD

Spłodził całkiem zajebistego mejla z całkiem neutralnym spojrzeniem. Zawsze można się do czegoś dojebac, ale to bardziej na sile. Ot po prostu niektórzy niektóre rzeczy postrzegają inaczej. Niemniej jednak jestem team @rw30i czekam na wojnę matrix vs marzec. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.