Skocz do zawartości
Borys

Polityka w Polsce

Rekomendowane odpowiedzi

19 godzin temu, josephnba napisał:

Widać że ty nie tylko chcesz imadła zminimalizować ale też sprawić żeby się nie rozmnażali i nie zakładali rodzin, bo przy aktualnych cenach 2800 brutto to człowiek skazany na wynajmowane pokoju do śmierci

Imadła, jak ich nazwałeś są potrzebni i to bardzo, jest mnóstwo pracy dla ludzi o niskich kwalifikacjach, żeby ci wykwalifikowani mogli wykonywać swoją pracę bez potrzeby martwienia się o materiały itp

Są też ludzie, których możliwości nie wykraczają poza poziom "imadła", choćby nie wiem jak wytezali mózgi, nie są w stanie tego poziomu przeskoczyć.

Chcesz ich karać kwotą 2800 brutto za to, że mają pewne ograniczenia?

2800 brutto to życie na granicy skrajnego ubóstwa!

 

 

Wychodzi z ciebie Janusz biznesu, chcący zarabiać na najsłabszych... 🤦

Ja to widzę zupełnie inaczej. Po pierwsze od jakichś 6 lat mamy rynek pracownika i ta sytuacja nie zmieni się ze względu na demografię i rozwój firm. W takiej sytuacji pensja minimalna oferowana jest tylko absolutnie początkującym bez żadnych umiejętności, chociaż w większości lokalizacji i takim płaci się więcej. Są to więc zazwyczaj ludzie zaraz po szkole albo tuż po osiągnięciu 18 roku życia bez żadnej szkoły. Ciężko w ich przypadku w ogóle mówić o zakładaniu rodziny bo takie osoby w ogóle nie są na to gotowe. Dodatkowo naprawdę ciężko z takimi osobami rozmawiać o ich przyszłości rozwoju itp, bo mało biorą do siebie. To co w miarę działało to argument finansowy. Ale aby on działał to musi być większa gradacja pensji pracowników. Ci którzy się starają muszą zarabiać wyraźnie więcej, a możesz mi wierzyć lub nie ale różnica rzędu 1000 złotych  na rękę to czasem za mało by zmotywować "żywe imadło" do tego aby przyswoiło nową umiejętność. Wystarcza im mieszkanie z rodzicami, telefon z FB  gierki w nim i PC/Konsola. 

Uważam, że sztuczne pompowanie pensji takim ludziom wręcz przeszkadza w ich rozwoju i skazuje ich na społeczną wegetację. 

A i jeszcze, mam w pracy 50 letniego faceta, który nie jest najlepszy w myśleniu ale chce. I w czasie swojej pracy u mnie przyswoił więcej niż kilku gogusiów z nosami w telefonach. 

 

 

23 godziny temu, fluber napisał:

Chcesz zmniejszyć w ten sposób liczbę żywych imadel na rynku których notorycznie brakuje? 

Na rynku nie brakuje żywych imadeł. Na rynku brakuje spawaczy, ślusarzy, ludzi z umiejętnościami. Nie brakuje ludzi do noszenia cegieł. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Sebastian napisał:

Uważam, że sztuczne pompowanie pensji takim ludziom wręcz przeszkadza w ich rozwoju i skazuje ich na społeczną wegetację. 

DOBRODZIEJ!

"słuchaj mordo zaproponuję Ci mniejszą pensję, żebyś przypadkiem nie wegetował!" ❤️ 

Edytowane przez julekstep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, RappaR napisał:

Czyli problemem w Polsce jest to, że sprzątaczka zarabiają 2800 ma za dużą pensję, niż to, że prezes firmy ma po 500 tysięcy i gdybyśmy tylko doprowadzili do większej nierówności, to byśmy stali się drugim Dubajem :)

 

To zależy od firmy, odpowiedzialności i rodzaju działalności. Nie sądzę jednak aby w Polsce było wielu takich prezesów. Tak jak nie sądzę aby było wiele takich sprzątaczek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Sebastian napisał:

To zależy od firmy, odpowiedzialności i rodzaju działalności. Nie sądzę jednak aby w Polsce było wielu takich prezesów. Tak jak nie sądzę aby było wiele takich sprzątaczek. 

Faktycznie mało sprzątaczek zarabia 2800 :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Sebastian napisał:

Uważam, że sztuczne pompowanie pensji takim ludziom wręcz przeszkadza w ich rozwoju i skazuje ich na społeczną wegetację. 

Następnym razem jak spotkasz sprzątaczkę w galerii handlowej, albo zamiatacza ulic, to im przekaż, że mają napompowane pensje. Jakby zarabiali 800 zł brutto, to wtedy mieliby taką motywację, że zaraz zostaliby lekarzami, programistami albo analitykami w banku.

Przecież tylko leń i degenerat nie potrafi się przekwalifikować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Krzemo napisał:

Następnym razem jak spotkasz sprzątaczkę w galerii handlowej, albo zamiatacza ulic, to im przekaż, że mają napompowane pensje. Jakby zarabiali 800 zł brutto, to wtedy mieliby taką motywację, że zaraz zostaliby lekarzami, programistami albo analitykami w banku.

Przecież tylko leń i degenerat nie potrafi się przekwalifikować.

Co więcej, wtedy byśmy w ogóle nie potrzebowali sprzątaczek :)

W ogóle zgodnie ze wzrostem IQ, to aktualne sprzątaczki kiedyś byłyby na poziomie klasy średniej :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Krzemo napisał:

Następnym razem jak spotkasz sprzątaczkę w galerii handlowej, albo zamiatacza ulic, to im przekaż, że mają napompowane pensje. Jakby zarabiali 800 zł brutto, to wtedy mieliby taką motywację, że zaraz zostaliby lekarzami, programistami albo analitykami w banku.

Przecież tylko leń i degenerat nie potrafi się przekwalifikować.

ja obawiam się że ten ziomek byłby w stanie to zrobić tbh xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, quevas napisał:

"Nauczycielka jednej ze szkół podstawowych w Gdańsku powiedziała uczennicom, by na próbny egzamin ósmoklasisty nie zakładały zbyt krótkich spódnic. Stwierdziła, że może to dekoncentrować chłopców"

Po prostu muszą mieć cieńsze długopisy w garści. Haniebne przeniesieni odpowiedzialności za poziom nauczania na nieletnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Sebastian napisał:

Ja to widzę zupełnie inaczej. Po pierwsze od jakichś 6 lat mamy rynek pracownika i ta sytuacja nie zmieni się ze względu na demografię i rozwój firm. W takiej sytuacji pensja minimalna oferowana jest tylko absolutnie początkującym bez żadnych umiejętności, chociaż w większości lokalizacji i takim płaci się więcej. Są to więc zazwyczaj ludzie zaraz po szkole albo tuż po osiągnięciu 18 roku życia bez żadnej szkoły. Ciężko w ich przypadku w ogóle mówić o zakładaniu rodziny bo takie osoby w ogóle nie są na to gotowe. Dodatkowo naprawdę ciężko z takimi osobami rozmawiać o ich przyszłości rozwoju itp, bo mało biorą do siebie. To co w miarę działało to argument finansowy. Ale aby on działał to musi być większa gradacja pensji pracowników. Ci którzy się starają muszą zarabiać wyraźnie więcej, a możesz mi wierzyć lub nie ale różnica rzędu 1000 złotych  na rękę to czasem za mało by zmotywować "żywe imadło" do tego aby przyswoiło nową umiejętność. Wystarcza im mieszkanie z rodzicami, telefon z FB  gierki w nim i PC/Konsola. 

Uważam, że sztuczne pompowanie pensji takim ludziom wręcz przeszkadza w ich rozwoju i skazuje ich na społeczną wegetację. 

A i jeszcze, mam w pracy 50 letniego faceta, który nie jest najlepszy w myśleniu ale chce. I w czasie swojej pracy u mnie przyswoił więcej niż kilku gogusiów z nosami w telefonach. 

 

 

Na rynku nie brakuje żywych imadeł. Na rynku brakuje spawaczy, ślusarzy, ludzi z umiejętnościami. Nie brakuje ludzi do noszenia cegieł. 

Jedynie 7,6% dorosłych w Polsce nie uzyskało kwalifikacji na poziomie 
ponadgimnazjalnym (średnia w UE: 21,9%). Odsetek zatrudnionych dorosłych o niskich 
kwalifikacjach to 43,1% (średnia w UE: 56,8%). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, fluber napisał:

Jedynie 7,6% dorosłych w Polsce nie uzyskało kwalifikacji na poziomie 
ponadgimnazjalnym (średnia w UE: 21,9%). Odsetek zatrudnionych dorosłych o niskich 
kwalifikacjach to 43,1% (średnia w UE: 56,8%). 

Fluber dobrze wiesz, że świadectwo to nie kwalifikacje. Miesiąc temu przyszedł do mnie inżynier po politechnice (materiałoznawstwo) , który nie umiał obsługiwać Autocada ani żadnego programu do projektowania 3d. Ale ok umiał inne rzeczy a tego się nauczy. Ale samo to, że po takim kierunku tego nie umiał było dla mnie szokiem.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Sebastian napisał:

Fluber dobrze wiesz, że świadectwo to nie kwalifikacje. Miesiąc temu przyszedł do mnie inżynier po politechnice (materiałoznawstwo) , który nie umiał obsługiwać Autocada ani żadnego programu do projektowania 3d. Ale ok umiał inne rzeczy a tego się nauczy. Ale samo to, że po takim kierunku tego nie umiał było dla mnie szokiem.

 

Chyba zartujesz. Po której politechnice? To co on miał na studiach? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Sebastian napisał:

Fluber dobrze wiesz, że świadectwo to nie kwalifikacje. Miesiąc temu przyszedł do mnie inżynier po politechnice (materiałoznawstwo) , który nie umiał obsługiwać Autocada ani żadnego programu do projektowania 3d. Ale ok umiał inne rzeczy a tego się nauczy. Ale samo to, że po takim kierunku tego nie umiał było dla mnie szokiem.

 

Co rozumiesz pod pojęciem obsługiwanie Autocada? Pytam z ciekawości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, starYfaN napisał:

Co rozumiesz pod pojęciem obsługiwanie Autocada? Pytam z ciekawości.

Też tego nie kumam . Autocada można ogarnąć na weekendowym szkoleniu 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Koelner napisał:

Też tego nie kumam . Autocada można ogarnąć na weekendowym szkoleniu 

Nom, tak jak Excela:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, fluber napisał:

Chyba zartujesz. Po której politechnice? To co on miał na studiach? 

Po Łódzkiej. I nie nie żartuję.

 

11 minut temu, starYfaN napisał:

Co rozumiesz pod pojęciem obsługiwanie Autocada? Pytam z ciekawości.

W tym przypadku chodziło o proste rysunki, rzutowanie i wymiarowanie. Nic skomplikowanego. Skomplikowanych rzeczy nie robimy w Autocadzie bo lepiej rysować w 3d i robić złożenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Sebastian napisał:

Po Łódzkiej. I nie nie żartuje

Nie rozumiem w takim razie. Przecież to jest podstawą od lat. W siatkach Politechniki Łódzkiej na materialoznawstwie to wisi od minimum 10 lat. 

https://programy.p.lodz.pl/ectslabel-web/kierunekSiatkaV4.jsp?l=pl&w=inżynieria materiałowa&pkId=1622&p=6882&stopien=studia pierwszego stopnia&tryb=studia stacjonarne&v=4

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, fluber napisał:

Nom, tak jak Excela:) 

Do ogarnięcia Excela potrzebne jest ogarnięcie matmy. Im wyższy poziom ex, tym bardziej niezbędny jest wyższy poziom matematyki.

Sam program daje 10%

5 minut temu, Koelner napisał:

Też tego nie kumam . Autocada można ogarnąć na weekendowym szkoleniu 

To zależy. 

2 minuty temu, Sebastian napisał:

W tym przypadku chodziło o proste rysunki, rzutowanie i wymiarowanie. Nic skomplikowanego. Skomplikowanych rzeczy nie robimy w Autocadzie bo lepiej rysować w 3d i robić złożenia.

Cadów jest od ch...... 3d jeszcze więcej, w większości są dedykowane. Jeżeli chodzi o popykanie, to jak koelner napisał wystarczy kurs.

Natomiast do poważnej pracy, niezbędne są szkolenia (stanowiskowe), ciągła praca w programie, systematyczne doszkalanie i dalsza ciągła praca.

 

Tak więc to co dla jednego jest obsługą, dla drugiego będzie brakiem tej obsługi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, starYfaN napisał:

Do ogarnięcia Excela potrzebne jest ogarnięcie matmy. 

Eric Head GIF - Eric Head Explode GIFs | Mind explosion gif, Tim & eric,  Mind blown meme

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, starYfaN napisał:

Do ogarnięcia Excela potrzebne jest ogarnięcie matmy. Im wyższy poziom ex, tym bardziej niezbędny jest wyższy poziom matematyki.

Sam program daje 10%

To zależy. 

Cadów jest od ch...... 3d jeszcze więcej, w większości są dedykowane. Jeżeli chodzi o popykanie, to jak koelner napisał wystarczy kurs.

Natomiast do poważnej pracy, niezbędne są szkolenia (stanowiskowe), ciągła praca w programie, systematyczne doszkalanie i dalsza ciągła praca.

 

Tak więc to co dla jednego jest obsługą, dla drugiego będzie brakiem tej obsługi. 

Ja nie oczekuję, że ktoś będzie miał Solida w palcu. Ale rysowanie prostych rysunków 2d to naprawdę są podstawy.

 

I mam pytanie czy serio wiszą takie bilbordy:

 

8 minut temu, fluber napisał:

Nie rozumiem w takim razie. Przecież to jest podstawą od lat. W siatkach Politechniki Łódzkiej na materialoznawstwie to wisi od minimum 10 lat. 

https://programy.p.lodz.pl/ectslabel-web/kierunekSiatkaV4.jsp?l=pl&w=inżynieria materiałowa&pkId=1622&p=6882&stopien=studia pierwszego stopnia&tryb=studia stacjonarne&v=4

 

Ja też nie rozumiem, ale to nie jest pytanie do mnie tylko do tych co tam pracują. Ja dostaję "gotowy produkt".

Oczywiście nie jest tak, że każdy stamtąd nic nie umie bo mam dwóch chłopaków po tym wydziale i drugi spokojnie Autocada ogarniał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, julekstep napisał:

Eric Head GIF - Eric Head Explode GIFs | Mind explosion gif, Tim & eric,  Mind blown meme

Doczekam się tutaj wypowiedzi > 12 latka? Zgubiłeś lol'a

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.