Skocz do zawartości
matek

Kobe nie żyje

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

2UoJJbq.png

Bez odbioru. 

Edytowane przez matek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dupe, aż się zalogowałem (nei było mnie z parę tygodni) bo nie mogłem uwierzyć....

 

Dowiedziałem się od laika o tym info. Prawdziwa legenda, każdy go znał...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój pierwszy ulubiony koszykarz. Setki i tysiące godzin, właściwie cała pasja do NBA, miłość (ostatnio trochę mniejsza już) do organizacji Lakers dzięki niemu. 

Cóż - dzięki za wszystko Kobe, straszliwie mi smutno, że w ogóle muszę napisać to już drugi raz (po 2016r), a co dopiero już teraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielka szkoda. Miał tylko 41 lat. Pamiętam doskonale jak wchodził do ligi. Od razu było widać, że to wielki talent. RIP

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szok jeszcze tyle dla koszykówki mógł zrobic Spoczywaj w pokoju mistrzu 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można go było nie lubić, ale trzeba było szanować. Upór, dążenie do celu, pięć pierścieni.

Ja pierdolę k**** mać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szok Spoczywaj w pokoju mistrzu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niestety potwierdzone

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale nie czujecie jak by Wam zginął dobry kumpel? Kobe był niewiele starszy ode mnie, pamiętam doskonale jego wejście do ligi. Kibicowałem i śledziłem jego karierę przez bite 20 lat, obejrzałem większość meczów, spokojnie można powiedzieć że jako nastolatek wychowałem się na nim. No k**** płakać się aż chce. Straszne, naprawdę mnie to cholernie ruszyło, mimo że racjonalnie rzecz ujmując nie powinno...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masakra. To pokazuje jak kruche jest życie. Ulubiony Laker i jeden z najsympatyczniejszych graczy nba. Świetny zmysł biznesu pracowity wykształcony IKONA 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki niemu w ogóle interesuję się NBA

Nie mogę w to uwierzyć, ręce mi się trzęsą, a czuję się jakby odszedł ktos bliski.. w sumie po tylu latach oglądania go na parkiecie to był to już ktoś bliski dla mnie, od kiedy skończył karierę moje zainteresowanie NBA zdecydowanie spadło..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, kore napisał:

Ja wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale nie czujecie jak by Wam zginął dobry kumpel? Kobe był niewiele starszy ode mnie, pamiętam doskonale jego wejście do ligi. Kibicowałem i śledziłem jego karierę przez bite 20 lat, obejrzałem większość meczów, spokojnie można powiedzieć że jako nastolatek wychowałem się na nim. No k**** płakać się aż chce. Straszne, naprawdę mnie to cholernie ruszyło, mimo że racjonalnie rzecz ujmując nie powinno...

Mam dokładnie to samo..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, kore napisał:

Ja wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale nie czujecie jak by Wam zginął dobry kumpel? Kobe był niewiele starszy ode mnie, pamiętam doskonale jego wejście do ligi. Kibicowałem i śledziłem jego karierę przez bite 20 lat, obejrzałem większość meczów, spokojnie można powiedzieć że jako nastolatek wychowałem się na nim. No k**** płakać się aż chce. Straszne, naprawdę mnie to cholernie ruszyło, mimo że racjonalnie rzecz ujmując nie powinno...

Dokladnie to samo poczułem, całe to wstawanie w nocy na mecze itd....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, kore napisał:

Ja wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale nie czujecie jak by Wam zginął dobry kumpel? Kobe był niewiele starszy ode mnie, pamiętam doskonale jego wejście do ligi. Kibicowałem i śledziłem jego karierę przez bite 20 lat, obejrzałem większość meczów, spokojnie można powiedzieć że jako nastolatek wychowałem się na nim. No k**** płakać się aż chce. Straszne, naprawdę mnie to cholernie ruszyło, mimo że racjonalnie rzecz ujmując nie powinno...

Wiem co czujesz...

Od kilkudziesięciu minut nie mogę się ruszyć... Mam wrażenie, że odeszła osoba nie tylko bardzo dla mnie ważna ale i bliska... Bardzo bliska...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale cieszę się (jakkolwiek by to dziwnie nie brzmiało), że od razu wbiło tutaj tylu fanów innych drużyn. Fajnie, że jesteście wrażliwymi ludźmi. Dzięki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie “o take” woj bombe mi chodzilo wchodzac na reddita. Nie lubilem jako koszykarza, nie znalem jako czlowieka. Szkoda rodziny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, kore napisał:

Ale cieszę się (jakkolwiek by to dziwnie nie brzmiało), że od razu wbiło tutaj tylu fanów innych drużyn. Fajnie, że jesteście wrażliwymi ludźmi. Dzięki.

Bo to był gość. Idę na strych wyciągnę biografie i przeczytam jeszcze raz. Kto nie czytał mogę pożyczyć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 28 lat, wiec ery Jordanowskiej na zywo nie ogladalem. Mialem jednak szanse ogladac Kobego prawie od poczatku. Na podworku, w szkole staralem sie go nasladowac. Byl moim najwiekszym idolem. Ojciec zaszczepił we mnie miłość do Śląska Wrocław,  gdzie grali Zieliński, Wójcik czy Tomczyk. Druga miłością dzięki Kobemu były Lakersi. Mam do dzisiaj dziecięcą koszulke Championa z #8, ktora moj brat  mi kupil w 2001r. na miejscu, jak byl w szkole jezykowej. 

Jeszcze niedawno żegnałem Oławę, a teraz musze pozegnać Kobego. Masakra.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość StaryFan

No cóż... chyba nie ma się już się co łudzić. Wszędzie podają to samo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.