Skocz do zawartości
Tomek9248

beGM - [Playoffs 2019 Eastern Conference Finals] (1.)Milwaukee Bucks - (2.)New York Knicks

Rekomendowane odpowiedzi

1. Milwaukee Bucks (64-18) @SlaKB

4lclfRf.png

 

2. New York Knicks (59-23) @Wooden

ZdtYdt6.png

Out of series: Demarcus Cousins (MIL)

 

1070867776.jpeg&

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zacznę tak:

Przedwczesny Finał, będzie fun.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Kontynuować będę tak:

Mój rywal stety/niestety sprytnie nie podał jeszcze żadnego opisu w tych play-offs i liczę że to się zmieni. Mogł sobie na to pozwolić w seriach w których był wyraźnym faworytem ale w momencie w którym zmienia się w underdoga brak opisu chyba nie może działać na jego korzyść. Bo u nas niestety jest tak że jak nie dasz opisu to każdy interpretuje po swojemu i jak ma dobre intencje to zrobi z danej drużyny lepszą niż jest. Jak ma złe to zrobi gorszą. A że u nas mili ludzie to przy braku opisu z tego co widzę głosy jakby lepsze.

Samym opisem można zyskać lub stracić. January zyskał swoimi opisami u mnie, Tecu w 1R stracił... Potem wyciągnął komentarzami ale sam opis był gorszy niż moja wyobraźnia.

Dlatego zakładam że żeby rywalizacja była fair niedługo dostanę opis przeciwnika. Żebyśmy nie siedzieli w swojej wzajemnej wyobraźni tylko znali wizje i wiedzieli jak kontrować. Dlatego  na razie zaznaczę że koncentruję się na rotacji Bucks z RS:

Depth Chart:

PG: Kemba Walker 36/T.J McConnell 12

SG: Danny Green 32/Marco Belinelli 12/Courtney Lee 4

SF: Khris Middleton 34/Marco Belinelli 8/Mario Hezonja 6

PF: Giannis 34/Maxi Kleber 14

C : DeMarcus Cousins 22/Brook Lopez 26

Gdzie Brook przesuwa się do piątki a w jego minuty z ławki wchodzi... Frye? Kleber? Ciężka sprawa.

To już wygląda dla mnie całkiem obiecująco.

Idźmy dalej.

Myślę że trudno sobie wyobrazić lepszy zestaw do krycia Giannisa niz Kawhi Morris Tucker i pod koszem prawdopodobny DPOY Gobert (nawet jeśli Brook będzie wyciągał go spod kosza - mniej mobilny Marc Gasol dopiero co dawał radę w takiej sytuacji często podwajać Giannisa w drivie - więc sprawniejszy w tym momencie kariery i wyraźnie dłuższy Gobert powinien tu dać radę dużo lepiej).

Ja swojej rotacji nie rozpiszę minutowo. To w takiej serii idiotyzm. RL coach Bucks by przed serią wpisał ołóweczkiem Mirotic 30 tylko po to żeby go wyciąć z rotacji na koniec. Dlatego u mnie:

S5: Irving - Leonard - Morris - Tucker - Gobert

Ławka kluczowi gracze: Rubio - Bogdanovic - Dotson - Saric

Ławka.graja zależnie od potrzeb: Forbes - Thabo - Wilson

(Wilson tylko gdybym był zdesperowany, Np przez foul trouble)

Warto na podstawie tych piątek i formy graczy zestawić jakieś porównania.

Kyrie (2nd All NBA) > Kemba (3rd All NBA)

Kawhi (prawdopodobny MVP play-offs) > Giannis (możliwy MVP... RS)

Gobert (3rd All NBA Top3 DPOY) >> (Lopez)

Morris > Green (kolosalna różnica w formie)

Tucker = Khris (możliwości Middletona większe, forma mniejsza)

Ławka: 

Rubio - BB - Dotson - Saric - Forbes - Thabo

>>>

TJ - Belinelli - Hezonja - Kleber - Frye (?)

(na wyróżnienie przewagi ławki Knicks nie starczy ">" w linijce)

Czyli przewaga lidera po mojej stronie.

Przewaga piątki po mojej stronie.

Przewaga ławki (ważna tak głęboko w play-offs) po mojej stronie.

Przewaga matchupów po mojej stronie.

Przewaga parkietu po stronie Bucks.

Przewaga gry w crunchtime (jestem w tym najlepszy w lidze) bardzo po mniej stronie.

Pod tym względem wyglądam na bardzo mocnego faworyta.

To mój rywal powinien być tu pierwszy z opisem i pomysłem jak próbować neutralizować choć część atutów Knicks. Dlatego chcę jego opisu, czy ma tu pomysł. Jakiś. Jakikolwiek. IMO jego ogromnym sukcesem będzie tu doprowadzenie serii do 7 spotkań.

Ja uważam że to jest gdzieś między 4-1 a 4-2. 4-1 to jednak bardziej scenariusz boiskowy który trudniej obronić narracyjnie i liczbami przez drużynę bez przewagi parkietu. Mimo że na gut feeling wydaje mi się niegłupim typem.

Jednak nigdy nie stawiam kasy na gut feeling. Mimo że słabsze Toronto pokonało lepsze RL Bucks 4-2 (co sugeruje 4-1 u nas), ja mam tu też typ na 4-2 dla Knicks. (1-1, 1-3, 2-3, 2-4).

Jedyna dla mnie opcja w której ktoś stawia 7 spotkań to jeśli ocenia siłę drużyn nie patrząc na potencjalny przebieg serii, nie wchodzi głęboko w rotacje i nie patrzy na matchupy. Wtedy mógłby dać Raptors w 7, żeby oddać szacunek pracy SlaKBa. W każdym innym przypadku ta seria krzyczy Raptors w 6.

W cyferki jeśli będzie potrzeba, a są cudne dla mnie, chętnie wejdę za jakiś czas.

Edytowane przez Wooden

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Wooden napisał:

Dlatego u mnie:

S5: Irving - Leonard - Morris - Tucker - Gasol

 

Nie ma tak dobrze i niestety w tej serii nie będziesz miał Gasola :)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Sylvinho. napisał:

Nie ma tak dobrze i niestety w tej serii nie będziesz miał Gasola :)

Gobert oczywiście - autokorekta zmienia mi Gobert na Gasol za to jak piszę Gasol to zmienia na Hasło lub Fasola. I weź tu bądź człowieku mądry :)))

Rudy jest teraz obiektywnie dużo lepszym graczem niż mój ukochany Marc (co potwierdzają wszystkie tegoroczne głosowania) więc ma szczęście to "nie ma tak dobrze" mogę traktować tylko z uśmiechem a nie paniką :)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba Wooden pewny swego, bo ten opis to odcinanie kuponów :)

Ale ciekawi mnie, że ty kibic Pistons tak wysoko cenisz obronę Morrisa. Chyba Ci człowiek morza te bajki sprzedał :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wooden, zaczynasz brudną grę widzę - czemu nazywasz Bux underdogiem skoro wygrali RS na Wschodzie? Te >|< to tez mocno naciągane , Khris =PJ Tucker - przecież to jest LOL dnia choć te 2/3allnba przy Kembie i Irvingu jako wyznaczniki kto jest lepszy ma równie duży na to potencjał . Dalej, piszesz ze January zyskał swoimi opisami gdy w temacie serii GSW/LAL pisałeś, że przez nie było blisko żeby u Ciebie przegrał- WTF w ogóle. 

4:1? Żeby Cię pycha nie zjadła.

Knicks są po 2 bardzo ciężkich seriach, Bux póki co mieli spacerek do finału.

Bux maja trzon zespołu od 2 lat ten sam, z małymi zmianami, Knicks maja zespół zbudowany w wakacje - to są takie aspekty poza czysto sportowe , o których się nie pisze a które imo powinno się uwzględniać . 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, MarcusCamby napisał:

Chyba Wooden pewny swego, bo ten opis to odcinanie kuponów :)

Ale ciekawi mnie, że ty kibic Pistons tak wysoko cenisz obronę Morrisa. Chyba Ci człowiek morza te bajki sprzedał :)

Morris nawet w Pistons miał świetne liczby choćby na LeBronie - w Celtics dalej ma świetne liczby ale pod Stevensem wyeliminował potężną wadę z czasów Detroit - kiedyś kiedy nie zagrał dobrej akcji w ataku grał obronę na pół gwizdka. W Celtics zaczyna od obrony i z tego wychodzi jego atak. Niby mała zmiana a kolosalna dla wartości boiskowej.

Ten opis to nie odcinanie kuponów. To prosta piłka rzucona na start. Nie podkręcona i nawet nie specjalnie szybka.

Prawdziwa.

Mam przygotowane argumenty na długą i ciężką dyskusję.

Ale zaczynam od faktów:

Mam lepszego lidera, lepszą piątkę, lepszą ławkę, lepszą efektywność w crunch i lepszą obronę niż rywal. Niby proste a jednak nie oczywiste.

Typ na 4-2 w porwach do 4-1 jest prawdziwy i uczciwy i tego będę bronił.

Mam wrażenie że podałem ku temu dobre argumenty które jednocześnie są fajnym punktem do rozpoczęcia merytorycznej dyskusji.

I o to mi chodziło, chcę się tym cieszyć.

(BTW jeśli Giannis zapozoruje podanie do Brooka na trójkę a następnie zagra picka od zasłony z Middletonem w trakcie którego zrobi stepback i dwa salta to z mojej strony nie będzie żadnej finezji tylko na etapie salta Marcus da mu w mordę. Ma na to pozwolenie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie specjalnie przekonywać nie musisz, bo od początku jestem w teamKnicks. Dość sporo krytykowałem Bucks i Giannisa jako konia pociągowego ofensywy na poziomie PO właściwie grubo przed zaczęciem całej kampanii. Ja pewnie nawet przy wygranej Bucks, głosowałbym na Knicks, bo jest to po prostu lepszy zespół, a biorąc pod uwagę to co się stało w RL NBA to sprawa wydaje się niemal zamknięta.

Jasiek nie przepchnął narracji z wielkim LeBronem, więc nie wydaje mi się, by SlaKB miał uratować Kemba Walker, mimo że teoretycznie daje to co Bucks było potrzebne najbardziej - scoring.

Ale jeśli ktoś tu liczył na pasjonujący finał z dwoma wielkimi game-planami to dostał kiepski przedsmak, gdzie większość to piktogramy "<, >, =". Nie winię Cię, bo właściwie SlaKB jest tutaj underdogiem i to on musi coś wyczarować, by odmienić to co widzieliśmy w niedawno zakończonej batalii Raptors - Bucks.

Tak, więc nawet jeśli wciąż nie jestem fanem twojego big-balla z Leonardem na SG i Morrisem na SF oraz zupełnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że Morris > Danny Green no to nie widzę tu za wielu podstaw do wyrównanej serii. Knicks właściwie witają się już z mistrzostwem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
41 minut temu, Qcin_69 napisał:

Wooden, zaczynasz brudną grę widzę - czemu nazywasz Bux underdogiem skoro wygrali RS na Wschodzie? Te >|< to tez mocno naciągane , Khris =PJ Tucker - przecież to jest LOL dnia choć te 2/3allnba przy Kembie i Irvingu jako wyznaczniki kto jest lepszy ma równie duży na to potencjał . Dalej, piszesz ze January zyskał swoimi opisami gdy w temacie serii GSW/LAL pisałeś, że przez nie było blisko żeby u Ciebie przegrał- WTF w ogóle. 

4:1? Żeby Cię pycha nie zjadła.

Knicks są po 2 bardzo ciężkich seriach, Bux póki co mieli spacerek do finału.

Bux maja trzon zespołu od 2 lat ten sam, z małymi zmianami, Knicks maja zespół zbudowany w wakacje - to są takie aspekty poza czysto sportowe , o których się nie pisze a które imo powinno się uwzględniać .

Rockets wygrali rok temu RS a byli underdogiem przeciwko Warriors - to kwestia matchupu. Knicks to bardzo zły matchup dla Bucks i tyle. Przeciwko każdemu innemu zespołowi w lidze byliby mocnym faworytem.

PJ = Khris z prostego powodu - PJ był rewelacyjny w tych PO, zwłaszcza w obronie a Khris był opór nierówny. Z RL Raptors w finale Wschodu zagrał 1,5 dobrego spotkania. Gdyby zagrał choć trzy dobre dałbym mu znak większości.

January miał świetne opisy wyjściowe, tracił komentarzami potem i to tracił dla mnie mocno. Przed typem na serię przeczytałem jeszcze raz całą dyskusję i to aż biło po oczach.

Mam wrażenie że bardzo dużo osób tu patrzy na wynik serii jakby to polegało na "hej ocenmy siłę drużyn a nie matchupy i tego jak do wyniku może dojść". Przy czymś takim wyniki 4:2 i 4:3 dla mnie mają większy sens.

Ale przy scenariuszu w którym wygrywam jedno z dwóch spotkań w Milwaukee i bronię domu - pozwala mi w to wierzyć moja efektywność w crunch i potwornie chuda rotacja Bucks wracam do Milwaukee przy 3-1 dla mnie. W takich meczach drużyna przegrywająca walczy do pierwszego dużego rynu przeciwnika, z reguły przy chwilę utrzymujący się prowadzeniu drużyny z 3-1 robi się po serii. Zwłaszcza jak nie ma kogo wprowadzić z ławki na pobudzenie. Każdy oglądający od lat NBA zna ten scenariusz bo widział go milion razy.

Tak bym pewnie obstawił gdyby to była prawdziwa NBA.

Ale to gra narracyjna gdzie ludzie traktują to 4-1 jakbym obrażał rywala. Dlatego daję dużo łagodniejsze 4-2, do którego droga jest ciut mniej dla mnie realna (Kawhi i Kyrie jako playoffowi wyjadacze przy 3-1 zrobią wszystko żeby skończyć serię i dobić rywala) Ale wygląda bardziej polubownie. Dodatkowo poza moim scenariuszem (1-1, 1-3, 2-3, 2-4) daje też drugą możliwą opcję (1-1, 2-2, 2-3, 2-4) która wydaje się względnie rozsądna. Raczej nie widzę tu tego co było w RL NBA (2-0, 2-2, 2-3, 2-4) bo przy takim składzie Bucks IMO nie mają większych szans na wygranie pierwszych dwóch spotkań.

Podkreślasz że miałem ciężkie serie... Bucks za to grają w 5. I nie zagrali tak dużo mniej spotkań. Jeśli już to moi gracze są w dobrym rytmie a starterzy Bucks zaczynają się męczyć.

14 minut temu, MarcusCamby napisał:

Ale jeśli ktoś tu liczył na pasjonujący finał z dwoma wielkimi game-planami to dostał kiepski przedsmak, gdzie większość to piktogramy "<, >, =". Nie winię Cię, bo właściwie SlaKB jest tutaj underdogiem i to on musi coś wyczarować, by odmienić to co widzieliśmy w niedawno zakończonej batalii Raptors - Bucks.

Tak, więc nawet jeśli wciąż nie jestem fanem twojego big-balla z Leonardem na SG i Morrisem na SF oraz zupełnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że Morris > Danny Green no to nie widzę tu za wielu podstaw do wyrównanej serii. Knicks właściwie witają się już z mistrzostwem.

Dostałeś długi opis na start zaraz po ogłoszeniu grającej pary. Chyba pierwszy raz w tych play-offs ktoś coś takiego zrobił.

I jeszcze jesteś rozczarowany? :)

Jeśli jesteś rozczarowany tym Morris > Green to sprawdź statystyki obu panów z tych play-offs a zwłaszcza Greena z ECF. Gość ma ksywę IcyHot nie bez powodu. Albo pali siatkę albo jest zimny jak lód. Na nieszczęście Bucks tu jest całkowicie w tym drugim trybie.

(Lubię Greena, kiedy przedłużał ze Spurs bardzo chciałem go w Pistons, ale jego wady są dość powszechnie znane niestety).

Masz jakiś lepszy pomysł niż big ball z pozycji 2-4 w obronie na Giannisa? Zwłaszcza że po drugiej stronie daje on przekozacki shooting? Absolutnie szczerze powiem że nie widzę innej możliwości tu - i wprowadziłem ten big ball już w Q3 głównie z powodu myśli o kluczowym matchupie z Bucks na koniec.

Edytowane przez Wooden

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Wooden lecisz zbyt ordynarnie po prostu, pisanie ze PJ Tucker=Khris jest c***owym uproszczeniem, Irving tez zagrał bardzo nierówne - by nie napisać słabe - PO a mimo to masz go nad Kemba. Nie będę pisał kogo ten styl prowadzenia narracji przypomina, chyba łatwo się domyślić .

W sumie mało istotne, tutaj Knicksom faktycznie trudno byłoby to przegrać, w sumie poza Philly jakby bylo zdrowe to ja Wschodzie do Knicksow nikt nie ma podbicia- dobra robota, Człowiek Morza pewnie żałuje ze odpuścił Knicks, jak widać starczyło kilka ruchow i dało się awansować z tym zespołem do Finału :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Qcin_69 napisał:

@Wooden lecisz zbyt ordynarnie po prostu, pisanie ze PJ Tucker=Khris jest c***owym uproszczeniem, Irving tez zagrał bardzo nierówne - by nie napisać słabe - PO a mimo to masz go nad Kemba. Nie będę pisał kogo ten styl prowadzenia narracji przypomina, chyba łatwo się domyślić .

*Irving zagrał słabą drugą rundę a nie słabe PO

* *Wciąż zagrał dużo lepsze PO niż Kemba

Co do Khrisa to mamy tu szalenie ciekawy case - jest w oczywisty sposób dużo lepszym graczem niż Tucker. Ale. Był też w minionym sezonie ofiarą systemu Buda - z drugiej opcji zespołu stał się współ-trzecią opcją, razem z Bledsoe, Brogdonem i Lopezem. Był jedynym z tych graczy któremu to się podobno nie podobało. Z gracza który czerpał wiele w swojej ofensywie z izolacji i takiego high-post nagle stał się spot up shooterem i third-string ballhandlerem w drive and kick systemie Bucks. (BTW to jest coś do obserwowania na RL rynku FA). Idealnym tego podsumowaniem był Finał Konferencji w którym jego zdobycze punktowe wyglądały tak:

11-12-9-30-6-14 - średnio 13,67ppg przy 41% FG.

Był też na przestrzeni serii -18 w +/-.

Wiadomo część z tego to krycie Leonarda ale też część to gra poza swoją optymalną rolą ofensywną.

U nas w Bucks jest jeszcze dalej w kolejce do żarcia bo jestwspół-czwartą opcją razem z Lopezem i Greenem za pożerającymi usg Kembą i Giannisem. To wraz z akurat gorszą formą na tę serię czyni z niego tylko bardzo dobrego obrońcę i spot-up shootera nie czującego się pewnie w swojej roli.

Twierdzę że taki gracz w tej serii nie da większego impactu niż lepszy obrońca i zbierający PJ Tucker, który jest gorszym strzelcem ale za to dużo bardziej naturalnym w ograniczonej roli w ataku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Wooden

zupełnie się to inaczej czyta niż Januarego i nie naginasz rzeczywistości w tak bardzo ordynarny sposób, ale jednak naginasz :)

z tym patrzeniem na matchupy masz całkowita rację, tylko w takim razie ja się zastanawiam dlaczego jednoczesnie bierzemy pod uwagę statsy z konkretnej serii w RL (vide: statystki RL GSW vs HOU w naszej serii z LAL gdzie defensywnie matchup to niebo i ziemia

Jeszcze dwie rzeczy

*Raptors w realu wygrali serię z Bucks po bronionej stronie, takiej fenomalnej D to nie widzieliśmy dawno w playoffach, nie róbmy tu kalki bo nie masz takiego personelu poza Tuckerem, Kałajem, Gobem i może Rubio

*Kemba nad choke'ującym Bledsoe to różnica, która wymaga głebszej analizy, bo Bucks w RL przegrali serię głównie przez to, że ich half court offense ssało pałę a Bledsoe się do tego mocno przyczynił

Ja to bym widział bardziej Knicks in 7, bo ta przewaga w crunch time jest wyraźna, no i kazus Kyriego jako sidekicka do złudzenia przypomina Lowrego, który obok Leonarda przesrał srać pod siebie. Innymi słowy, nie widzę tutaj za bardzo szans Bucks, ale też nie widzę totalnej demolki i gentleman sweepa.

aha i napisz może jeszcze jak bronisz lineup Bucks z Giannisem na C ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Wooden napisał:

Z gracza który czerpał wiele w swojej ofensywie z izolacji i takiego high-post nagle stał się spot up shooterem i third-string ballhandlerem w drive and kick systemie Bucks.

Że się wpierdolę - Khris w ataku lubi wiedzieć skąd będzie miał rzuty. To gracz, który lubi uporządkowaną ofensywę, set plays, zaś wolna amerykanka i improwizacja mu nie pasują ;)

Nie żeby to miało jakiś wpływ na waszą zabawę, ale przypomniał mi się taki fun fact od @Zach_Lowe czy tam @wojespn

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieję, że SlaB tym razem nie oleje opisu, bo tu ma na matchupach i formie (a raczej degrengoladzie co niektórych) poszczególnych graczy easyW.

  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też chciałbym opis bo to spokojnie jest do wygrania, ale trzeba o to powalczyć :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
32 minuty temu, january napisał:

Mam nadzieję, że SlaB tym razem nie oleje opisu, bo tu ma na matchupach i formie (a raczej degrengoladzie co niektórych) poszczególnych graczy easyW.

Dafak?

Na jakiej podstawie piszesz o degrengoladzie?

Próba przenoszenia formy Kyriego z jednego matchupu (przeciwko Bledsoe) na jego bardzo korzystny matchup przeciwko Kembie wobec formy jaką prezentował cały sezon i nawet w pierwszej rundzie play-offs to nawet nie jest idiotyzm a celowa konfabulacja.

To samo dotyczy Goberta - zamiast kierować się tym jak grał cały sezon chcesz go deprecjonować na podstawie formy sprzed miesiąca w bardzo ciężkim matchupie? W którym pod koniec się i tak wyraźnie odbił?

Cała reszta jest u mnie w minimum świetnej formie.

Albo próbujesz prowokować, albo wylewasz smutki po własnej porażce, albo coś Ci na głowę spadło i z rozsądnie używanych argumentów w swojej serii zamieniłeś się w...  A zresztą.

Edytowane przez Wooden

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jeszcze nikt nic nie napisał poza tym, że to przegrasz raczej i już wyzywasz? Not cool. Jak SlaKB nic nie napisze, to może to rozwinę, ale nie układaj za niego matchupów również, bo masz złe założenia i jak SlaKB pomyśli, to dość banalnie to kontruje. A pisanie, że Gobert miał trudny matchup vs Capela to jest dobry dowcip. Zawalił już trzecie PO z rzędu i tyle, w tej serii jest dość bezużyteczny, jeszcze śmieszniejsze jednak jest tłumaczenie Irvinga, ale to już broszka SlaKB by te bzdety punktować.

Edytowane przez january

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
24 minuty temu, january napisał:

Jeszcze nikt nic nie napisał poza tym, że to przegrasz raczej i już wyzywasz? Not cool. Jak SlaKB nic nie napisze, to może to rozwinę, ale nie układaj za niego matchupów również, bo masz złe założenia i jak SlaKB pomyśli, to dość banalnie to kontruje. A pisanie, że Gobert miał trudny matchup vs Capela to jest dobry dowcip. Zawalił już trzecie PO z rzędu i tyle, w tej serii jest dość bezużyteczny, jeszcze śmieszniejsze jednak jest tłumaczenie Irvinga, ale to już broszka SlaKB by te bzdety punktować.

Nie wyzywam :) Po prostu widzę rozdźwięk między fachowym podejściem do swojej serii a bardzo naciąganym tutaj.

Irytuje mnie próba ustawienia narracji pod złą formę tych dwóch ludzi bo to jest po prostu kłamliwe podejście i próba budowania na tym wymagałaby ignorowania spotkań NBA.

A Ty nie piszesz o złej formie a o degrengoladzie. Poszedł bym w ogień za Kyriem i Rudym a Ty mi tu ich obrażasz.

Edytowane przez Wooden

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2/3 Twojego big trio zagrało fatalne przez tragiczne PO. No ciężko pod to nie ustawiać narracji jednak^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...