Skocz do zawartości
Przemek_Orliński

New York Knicks 2019-20

Rekomendowane odpowiedzi

Gość
8 minut temu, Kuzyn Kalondzelo napisał:

Ale mnie nie interesuję opinia o Knicks, która jest mi znana od lat. Pytałem konkretnie co Knicks (Dolan / Mills / Perry ) zrobili złego, lub czego nie zrobili, że Ci wymienieni przeze mnie gracze nie przyszli do nas ?

dbali o reputację gówna konserwując ją należycie

9 minut temu, Kuzyn Kalondzelo napisał:

Każdy ucieka ? To znaczy ? Kristaps Porzingis to każdy ? To że Knicks nie podpisywali swoich wyborów, nie oznacza że wszycy uciekali i żądali wymian. Knicks albo nie mieli w ogóle wyborów w drafcie, albo mieli busty

a kto te busty wybierał i rozwijał ?

dalej już nie czytam bo to piękne robienie gały bez potrzeby

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, człowiek...morza napisał:

Sky is the limit.

Z każdym kolejnym ruchem podwyższają poprzeczkę :)

@Jakubie 

 

Wiesz jak bardzo Cię lubię i wiesz jak cenię sobie Twoje merytoryczne wpisy tutaj. Ja mam na sumieniu Darka Różę i się tego nie wyprę do końca trwania tego forum, Ty masz handlowanie Porzingsiem za uszami , 3 minuty po wybraniu w drafcie. 

 

Ale tego Denisa Smitha Dżuniora to Ci nie wybaczę. Pamiętam jak pisałeś, że wybór Franka odbiję nam się czkawką, a Denisik poszedł do Dallas i jacy to Knicks znowu źli. I co się stało ?  Bez Franka Knicks w obronie wyglądają jak dzieci we mgle i tracą prowadzenia, już kilkakrotnie w tym sezonie. Do tego chłopak zaczął grac w ataku. A gdzie jest Twój ulubieniec Dennis ? Nie dość , że nie jest synem, to każdy Pg który zabierze mu minuty jest na wagę złota. Jego decyzję w ataku , często wyglądają jakby nie używał tego co ma pod czaszką, a w obronie nie istnieje. 

Patrz jak można się pomylić. 

20 minut temu, polishllama69 napisał:

 

a kto te busty wybierał i rozwijał ?

dalej już nie czytam bo to piękne robienie gały bez potrzeby

Podaj przykład jednej organizacji, która nie miała wybranego busta w swojej historii. 

Kolejnego zdania nie ma co komentować, to tylko świadczy o Twoim poziomie... 

 

Podpisali 7 weteranów, o 5 za dużo, wymienili gracza który nie chciał grać u nas. Podpisali dobre kontrakty (finansowo) mimo źle sklejonego roosteru, kontrakty które nie zablokują sallary w przyszłości. Zatrudnili trenera, który nie potrafi sobie poradzić z tym roosterem i decyzjami na parkiecie. Kilka złych i kilka dobrych decyzji, mniej więcej tak wygląda działanie zarządów w całej lidze. Ale Mills i Perry dostają dodatkowy wpierdol, tylko dlatego, że ... są menagerami Knicks a za nmi plecami stoi Dolan. 

Obronić to wszystko może tylko parkiet i ktoś kto weźmie władzę absolutną jako GM, a Dolan usunie się całkowicie w cień. 

 

A najśmieszniejsze jest to , że nikt nie wie kto tam rządzi tak na prawdę, Dolan , Mills czy Perry i nie wiadomo kogo rozliczać i za co, to jest prawdziwy rak w tej organizacji. 

Edytowane przez Kuzyn Kalondzelo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Godzinę temu, Kuzyn Kalondzelo napisał:

Podaj przykład jednej organizacji, która nie miała wybranego busta w swojej historii. 

Thunder mają tylko Payne'a na sumieniu XD

a Knicks nie podpisali swojego 1st roundera od kiedy ? może przypomnisz, bo to już nie jest słaby scouting, tylko player development a jeszcze zarzadzanie potencjałem a wasza banda (piiiip) broni jeszcze tego pajacowania co tam się dzieje

a Millsowi i Perryemu to nie wiem kto robi lepiej od Was

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, polishllama69 napisał:

Thunder mają tylko Payne'a na sumieniu XD

a Knicks nie podpisali swojego 1st roundera od kiedy ? może przypomnisz, bo to już nie jest słaby scouting, tylko player development a jeszcze zarzadzanie potencjałem a wasza banda (piiiip) broni jeszcze tego pajacowania co tam się dzieje

a Millsowi i Perryemu to nie wiem kto robi lepiej od Was

@Pollishllama69 

Czy Ty możesz nie być wulgarny i nie pisać o mnie w liczbie mnogiej ? Wulgaryzmy dodają Ci argumentów ? Te wzmianki o robieniu .... , czy to może mieć związek z Twoim numerem w nicku ? 

Także zluzuj pośladki ziomek, jak chcesz się powyzywać, to chyba nie to miejsce. Możesz nie kochać Knicks, ale zachowaj jakiś poziom w tych swoich ripostach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
4 minuty temu, Kuzyn Kalondzelo napisał:

Czy Ty możesz nie być wulgarny i nie pisać o mnie w liczbie mnogiej ? Wulgaryzmy dodają Ci argumentów ? Te wzmianki o robieniu .... , czy to może mieć związek z Twoim numerem w nicku ? 

czytałem tyle wypocin na temat Knicks w strefie, a że także się z tym identyfikujesz to okeślam fakty, ale dobrze marcinku, będę mówił jak należy. Zostało Ci wyjaśnione wszystko a Ty dalej kontynuujesz swoją dziwną politykę pisania rzeczy od czapy. Co zrobili źle ? A kto podpisał THJa, Bakera ? a potem kto wybrał Knoxa podczas gdy za nim było tyle talentu ? Kto podpisał 1023049193 graczy na pozycje, gdzie ma swoich franczajzów ? Pomińmy już kompromitacje związane z Fizdale'em ale to jest odpowiedź dlaczego nie nikt nie chce do tej sodomy i gomory przyjść

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, polishllama69 napisał:

czytałem tyle wypocin na temat Knicks w strefie, a że także się z tym identyfikujesz to okeślam fakty, ale dobrze marcinku, będę mówił jak należy. Zostało Ci wyjaśnione wszystko a Ty dalej kontynuujesz swoją dziwną politykę pisania rzeczy od czapy. Co zrobili źle ? A kto podpisał THJa, Bakera ? a potem kto wybrał Knoxa podczas gdy za nim było tyle talentu ? Kto podpisał 1023049193 graczy na pozycje, gdzie ma swoich franczajzów ? Pomińmy już kompromitacje związane z Fizdale'em ale to jest odpowiedź dlaczego nie nikt nie chce do tej sodomy i gomory przyjść

Nie wiem co to jest strefa. Nie wiem jaką Ty grupę reprezentujesz, bo znowu wypowiadasz się w czyimś imieniu. Ty mi nic nie wytłumaczyłeś, piszesz tylko ogólniki, że ogólnie to jest gówno w Knicks, także ameryki nie odkryłeś. Mało tego, nawet w tych próbach pojazdu nie jesteś precyzyjny, bo nie pisałem o żadnym Hardawayu i jego podpisaniu. Nie wiem o jakiej kompromitacji piszesz, to że napisałem, że można zostawić Fizdele'a do końca sezonu, a potem, że nie zasługuję na to ? No cóż , wiele osób zmienia zdanie, to jest NBA i wszystko potrafi zmienić się w sekundę. Jeszcze kilka lat będziesz mógł sobie szydzić dla szydzenia, pisać o tym jakim memem są Knicks i Bulls, ale jak Knicks zaczną wygrywać czy Bulls , dobrze nawet niech to będzie ten 2027, to umrzesz śmiercią naturalną , jak reszta loży, a wtedy w tym temacie będzie można normalnie pogadać o zwykłych głupotach, drobiazgach, sympatycznie, bez jadu, pogadać o poszczególnych graczach,  o planach, oczekiwaniach, czego tu nie ma i nie będzie, bo wchodzi ktoś (najczęściej założyciel tematu) jebnie mema i zaczyna się beczka śmiechu. 

Ja będę starał się bronić Knicks tam gdzie da się ich obronić i krytykować tam gdzie na prawdę spil....i sprawę, można dyskutować, nie musimy się zgadzać, ale odrobina kultury by się przydała. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co jest najlepszym dowodem na burdel w Knicks? Że połowa ludzi tutaj wchodząca ma głęboko w dupie (i zawsze miała) NYK, ale poziom beki jaki dostarcza ten zespół i ich fani na forum sprawia, że aż chce się śmiać i cieszyć życiem! I wiem, że wiele informacji docierających nt. Knicks to nie jest prawda. Ale tutaj ma zastosowanie kolejny aspekt... Gdyby ktoś powiedział, że Pat Riley czy Gregg Popovych czy nawet David Griffin mieli okazje porozmawiać z Durantem i Leonardem, ale pierwszemu nie chcieli dać maxa i sobie dali spokój, a na drugiego nie chcieli czekać, bo w kolejce stał Julius Randle to każdy by widział, że to bujda. A jakby się okazało, że to prawda to by tłumaczono, że dwaj pierwsi panowie są starsi, ale swoje wygrali i może widzą czegoś, czego nie widzi nikt inny, a w przypadku Griffina to on dostał cały pakiet młodzieży i chce im dać się rozwijać. Ale jak sytuacja dotyczy takich ekip jak Phoenix, Sacramento czy właśnie przede wszystkim Knicks to wszyscy stwierdzą, że to po prostu kolejna ich głupota, nr 1524 w tej dekadzie. Opinie mają tak żałosną, że nikt nie traktuje ich poważnie. Dlatego jak słyszę, że Knicks znowu coś odstawili to moja pierwsza myśl to "typowi Knicks" 🤣 Fani tego wspaniałego zespołu zaraz mi napiszą, że co ze mnie za "obserwator" jak tylko hejtuję i nabijam się z tej drużyny, że biorę wszystko na słowo parszywym pismakom nt. Knicks zamiast oficjalnym komunikatom wydawanym przez klub, a ja powiem, że mam to w nosie. Żeby nie powiedzieć jak kiedyś Jerzy Urban. Sport to rozrywka. Oglądanie najlepszej ligi świata to czasem wspaniałe odczucia i emocje oraz podziw. Czasem za to mnóstwo śmiechu z wczutych fanów Knicks, którzy twierdzą, że są w dupie przez zbieg pechowych okoliczności i przez tego głupiego Łotysza, a nie zastanowią się czemu on chciał stamtąd tak uciekać😂 I zanim mi czyjś kuzyn napisze z zapytaniem, co zrobili źle Knicks to uprzedzam, że nie odpowiem, bo szkoda się produkować. Rozkładane to było na czynniki pierwsze wielokrotnie tutaj i w innych tematach. Jak ktoś nie chce czegoś widzieć to nie zobaczy. Nie przekonam antyszczepionkowca do szczepionek, nie przekonam płaskoziemcy do tego, że Ziemia jest okrągła i nie przekonam fanów Knicks, że tam wszystko jest od góry do dołu beką i długo jeszcze będzie :) Więc jak ktoś chce wierzyć, że ten roster jest sensowny, że można z nim powalczyć o PO, że w sumie to tylko Fizdale jest winny temu, że Knicks znowu przegrywają, bo trzyma Franka na ławce, że znowu ktoś z superstarów popatrzy na NYK przychylnym okiem to niech w to wierzy. Każdy może wierzyć w co chce :) Ale moi drodzy fani Knicks - to, że możecie wierzyć i nikt wam tego nie zabrania, nie oznacza, że nie ma z Was i z Knicks beki. I zanim mi ktoś powie, że pewnie jestem za Chicago albo sezonowiec z Brooklynu - nie jestem fanem żadnej ekipy w tej lidze. Niektóre oceniam i oglądam przychylniej, a inne mniej. Za to Knicks to jest folklor - jest kolorowo, wesoło, można nawet czasem popatrzeć, ale jak zaczynają do głosu dochodzić dorośli chłopcy to Was nie ma w tej lidze. I to praktycznie od 20 lat z krótką przerwą na Melo i z krótką nadzieją na Jednorożca ze Wschodniej Europy.

P.S. RJ Barrett długo wyczekiwanym zbawcą też nie będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Zdzich napisał:

Wiecie co jest najlepszym dowodem na burdel w Knicks? Że połowa ludzi tutaj wchodząca ma głęboko w dupie (i zawsze miała) NYK, ale poziom beki jaki dostarcza ten zespół i ich fani na forum sprawia, że aż chce się śmiać i cieszyć życiem! I wiem, że wiele informacji docierających nt. Knicks to nie jest prawda. Ale tutaj ma zastosowanie kolejny aspekt... Gdyby ktoś powiedział, że Pat Riley czy Gregg Popovych czy nawet David Griffin mieli okazje porozmawiać z Durantem i Leonardem, ale pierwszemu nie chcieli dać maxa i sobie dali spokój, a na drugiego nie chcieli czekać, bo w kolejce stał Julius Randle to każdy by widział, że to bujda. A jakby się okazało, że to prawda to by tłumaczono, że dwaj pierwsi panowie są starsi, ale swoje wygrali i może widzą czegoś, czego nie widzi nikt inny, a w przypadku Griffina to on dostał cały pakiet młodzieży i chce im dać się rozwijać. Ale jak sytuacja dotyczy takich ekip jak Phoenix, Sacramento czy właśnie przede wszystkim Knicks to wszyscy stwierdzą, że to po prostu kolejna ich głupota, nr 1524 w tej dekadzie. Opinie mają tak żałosną, że nikt nie traktuje ich poważnie. Dlatego jak słyszę, że Knicks znowu coś odstawili to moja pierwsza myśl to "typowi Knicks" 🤣 Fani tego wspaniałego zespołu zaraz mi napiszą, że co ze mnie za "obserwator" jak tylko hejtuję i nabijam się z tej drużyny, że biorę wszystko na słowo parszywym pismakom nt. Knicks zamiast oficjalnym komunikatom wydawanym przez klub, a ja powiem, że mam to w nosie. Żeby nie powiedzieć jak kiedyś Jerzy Urban. Sport to rozrywka. Oglądanie najlepszej ligi świata to czasem wspaniałe odczucia i emocje oraz podziw. Czasem za to mnóstwo śmiechu z wczutych fanów Knicks, którzy twierdzą, że są w dupie przez zbieg pechowych okoliczności i przez tego głupiego Łotysza, a nie zastanowią się czemu on chciał stamtąd tak uciekać😂 I zanim mi czyjś kuzyn napisze z zapytaniem, co zrobili źle Knicks to uprzedzam, że nie odpowiem, bo szkoda się produkować. Rozkładane to było na czynniki pierwsze wielokrotnie tutaj i w innych tematach. Jak ktoś nie chce czegoś widzieć to nie zobaczy. Nie przekonam antyszczepionkowca do szczepionek, nie przekonam płaskoziemcy do tego, że Ziemia jest okrągła i nie przekonam fanów Knicks, że tam wszystko jest od góry do dołu beką i długo jeszcze będzie :) Więc jak ktoś chce wierzyć, że ten roster jest sensowny, że można z nim powalczyć o PO, że w sumie to tylko Fizdale jest winny temu, że Knicks znowu przegrywają, bo trzyma Franka na ławce, że znowu ktoś z superstarów popatrzy na NYK przychylnym okiem to niech w to wierzy. Każdy może wierzyć w co chce :) Ale moi drodzy fani Knicks - to, że możecie wierzyć i nikt wam tego nie zabrania, nie oznacza, że nie ma z Was i z Knicks beki. I zanim mi ktoś powie, że pewnie jestem za Chicago albo sezonowiec z Brooklynu - nie jestem fanem żadnej ekipy w tej lidze. Niektóre oceniam i oglądam przychylniej, a inne mniej. Za to Knicks to jest folklor - jest kolorowo, wesoło, można nawet czasem popatrzeć, ale jak zaczynają do głosu dochodzić dorośli chłopcy to Was nie ma w tej lidze. I to praktycznie od 20 lat z krótką przerwą na Melo i z krótką nadzieją na Jednorożca ze Wschodniej Europy.

P.S. RJ Barrett długo wyczekiwanym zbawcą też nie będzie.

Zastanowiłeś się dobrze czy pisząc to przez 10 minut nie straciłeś czasu ? 

Ja nie będę się wypowiadał za innych fanów Knicks, jeśli jacykolwiek tu piszą, czytają. Chciałeś udowodnić coś, co wszyscy wiemy mniej więcej od 20 lat ? To ja Ci to streszczę w jednym zdaniu. Tak w Knicks jest burdel na kółkach od 20 lat, z małą przerwa na Amare i Melo, nie na Łotysza, bo mimo jego popisów boiskowych, nie pociągnął drużyny do przodu sportowo, może miał za małe wsparcie, może miał złych kolegów w jego pierwszym sezonie, może miał złych trenerów , właściciela i Szefów, może on nigdy nie będzie 1 opcją, czas pokaże, teraz nie ma odpowiedzi na to pytanie.

To wszystko o czym piszesz w kontekście Knicks, np. to całe ostatnie lato, wiesz z mediów, które rzeczywistość przedstawiają mocno naciąganą lub piszą po prostu nie prawdę. Moje posty wcześniej, miały na celu pokazanie kapki obiektywizmu w tym całym zalewie beki, szydery, hejtu i pomyj jakie są wylewane na tą organizację. I jak przeczytałeś jakieś newsy o Randlu z prasy i to bierzesz za pewnik, to ja wysiadam z takiego samochodu. Nie chcę się powtarzać, ale skoro ktoś myśli,  że nawet nieudacznicy Perry i Mills nie wiedzieli wcześniej, że Durant i Ki nie przyjdą tutaj , a Kawhi w ogóle nie brał Knicks pod uwagę, bo miał w głowie tylko Toronto i Los Angeles i czyta te gówna z prasy, że Knicks nie chcieli dać Maxa Durantowi, albo nie chcieli się spotkać z Leonardem, to mnie c*** strzela. Jak można wierzyć w takie gówno ? Nie wiem dlaczego nikt tutaj nie napiszę tego, że dla Kyriego , Duranta i Leonarda, Knicks byli drugim , albo trzecim wyborem, a dla Leonarda pewnie żadnym i tłumaczenie tego kaczkami z prasy, jest totalnie pozbawione logiki. 

Kręcisz się w beczce , którą kręcą ścierwojady z Nowego Yorku, a prawda leży zupełnie gdzie indziej. Czy myślisz, że takiej organizacji jak New York Knicks wystarczy zwolnić 80 milionów w sallary i nagle przyjdzie tu Durant z Leonardem , bo to podobno "najlepsze miejsce na ziemi do grania w koszykówkę" Nie przyszli i nie przyjdą , bez : 1. wyniku sportowego , którego nie ma od lat 2. Bez minimum dwóch kumpli z Topu, którzy zdecydują się grać tutaj i ciągnąć ten wózek 3. Bez młodzieży, która będzie obiecującym zapleczem. Tego Knicks nie mieli w to lato, mieli tylko 80 milionów w sallary, picki i trenera, który gra Morrisem i Randlem wygrywając z Cavs 20 punktami...

Piszesz o rzeczach totalnie oczywistych i nie musisz mnie przekonywać, że jest źle od wielu lat. Ale nie zauważanie małych pozytywnych ruchów, które robią od 4 lat, jak nie pozbywanie się picków 1 rundowych, to co zrobili w to lato, czyli nie rozjebali kasy na Midlettona , Harrisa , Roziera , Vucevica i właśnie NIE zrobili "starych knicks" To są ruchy, których nie chcesz widzieć, bo wolisz widzieć bekę i folklor, tego że nie podpisali płaskoziemcy, nie chcieli dać Durantowi Maxa i spotkać się z KL i te bzdury, okej wierz w co chcesz, prawdy się nie dowiesz i tak.

Jak Knicks zaczną wygrywać w 2027 , lub jutro , to również będzie beka, właśnie przez takich jak Ty, którzy nie będą chcieli w to uwierzyć i zrobią mem z wygrywania, nie będą chcieli przyjrzeć się co jest tego powodem, tylko wrzucą to do wora przypadku, łatwego terminarza, głupiego szczęścia. Będzie potrzeba dużo czasu, żeby hejterzy zaczęli wierzyć w to, że Knicks na prawdę wygrywają i zaliczają serię 10-0 . 

Możesz się jarać popisami Luki , Lebrona , Hardena , Gianisa,  czytać co chcesz, a ja mogę jarać się dobrym meczem Franka i mam w dupie to, że ktoś wyleje monolog na pół strony tutaj, po raz setny, jakim to Knicks są pośmiewiskiem, jak to nikt tu nie przyjdzie itp. 

Jest tyle przykładów podniesienia się wielu organizacji od zera i Knicks to w końcu zrobią, nawet  z Dolanem na pokładzie. 

Dopiero jak ta drużyna wejdzie dwa razy do playoffs pod rząd , w jakimś stopniu przestanie być workiem do bicia i pośmiewiskiem. 

 

P.S. Zbawcą może nie, ale może będzie miał lepsze zdrowie niż Zion i Porzingis, a szpital w Knicks od lat, to następny temat z którego możesz kręcić bekę na pół strony. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Kuzyn Kalondzelo napisał:

Jest tyle przykładów podniesienia się wielu organizacji od zera i Knicks to w końcu zrobią, nawet  z Dolanem na pokładzie. 

No jak w ruletkę zagrasz, to też trafi się w końcu "00" :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

przecież ponad połowa beki z Knicks wspomnianej przez @Kuzyn Kalondzelo to efekt działania i pompowania tego szrot zespołu przez zwierzęta z KZ a co bardziej ogarnięci śmieją

18 godzin temu, Kuzyn Kalondzelo napisał:

Ja będę starał się bronić Knicks tam gdzie da się ich obronić i krytykować tam gdzie na prawdę spil....i sprawę, można dyskutować, nie musimy się zgadzać, ale odrobina kultury by się przydała. 

bronisz tego zaciekle jak Polacy w 1939 i tak jak wtedy niepotrzebnie i z dużym kosztem. Knicks pokazują konsekwentnie swoimi działaniami, że tam nie ma ani pomysłu ani wizji na to co chcą robić. Ja rozumiem szukać pozytywów, ale bądźmy poważni. Jak napisałem co należało zrobić (Harkless i Iggy z pickami powinni byli tam trafić) to broniłeś tego co oni zrobili a teraz dalej brniesz w jakieś niepotrzebne nie wiem co

Żegnam Marcinie ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ej może fani Knicks znudzeni występami swojego zespołu po prostu robią ustawkę na beefa na forum, bo na grę zespołu nie mogą już patrzeć? tak mi przyszło do głowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A Ja pomimo naturalnej złości co dzieje się przez ostatnie 20 lat i zmarnowany (w bilansie zyskow i strat ) czas przez 30 lat ( czy za bycie wiernym kibicem przez 30 lat coś przysługuje ? ) jestem "PRZY NADZIEI"      ! ! ! !

 

W tym roku po raz pierwszy odnoszę wrażenie ze mieli plan A B i C (Perry/Mills). Nauczeni że ich plan A nigdy nie wypala, a goraczkowe ruchy w planie B zawsze są porażką. Coś tam ma m nadzieje drgnełłłłoooooo.......

 

Naturalnie plan A nie wypalił - ale tego chyba wszyscy się spodziewali i chyba nikt do końca nie wierzył,  że stanie się niemożliwe ( 2 lub 3 x AllStar w Knix od pierwszego dnia sezonu).

 

Plan B również.................................................................................... - wszyscy byli tak nastawieni na Ziona (i nic dziwnego, myślę, że głównie marketingowo), że nawet byli w stanie oddać Łotysza za niestety frytki, wiedząc, że w przyszłość wkrocza z Zionem, a wartośc Łotysza spadnie, bo blask Ziona i brak potrzeby Łotysza sprawi, że będą chcieli się go szybko pozbyć, aby nie było dramy  . 

Jedyne na plus tej wymiany to uwolnione salary,  choć Cuban był tak nastawiony na White Dallas Power (w końcu to kowboje - nie mogą być czarni !!!!!! hihihi ) że oddałby więcej  lepszych asetów niż to co dostaliśmy - można było mieć nadzieję, że DSJ mógł być kimś, ale Ci którzy sledzili jego grę wiedzieli, ze nic z tego nie będzie jeśli jakiś cud się nie wydarzy.

ps. a  My wiemy, że Cuda w NY sie nie zdarzają tylko w filmach typu "Miłość w NY", Christmas Love in NY, Kevin sam w NY itd. 

 

no i dochodzimy do Planu C TaDam !!!!! bo zakładam, że to plan ! ! ! ! ! ! ! A NIE PRZYPADEK - przecież do cholery po 30 latach trzeba w coś wierzyć.

 

Plan C - moja ostatnia nadzieja .......

 

Mils/Perry dowiedzieli się/wiedzieli, że żadne gwiazdy do nic nie zawitają (Dolan nie bedzie zadowolony bo  mu to obiecali) , że Zion nie będzie grał w NY (Panie Dolan, to loteria - byla ustawiona - My nic nie mogliśmy zrobić), więc ratując dupę przeszukali fora, googla, facebooki instagramy i znaleźli jakiś Plan C, żeby cokolwiek przedstawić Dolanowi .... 

1. Podpisujemy krótkie umowy "transferowalnych plusowych graczy" na krótkie 1-2 letnie kontrakty

2. W Trade Time ściągamy lepszych graczy (o All Starach moge raczej pomarzyć ale kto wie) na niewygodnych umowach, jako wabik na przyszłość, oddajemy 3/4 skłądu zostawiając sobie tylko trzon, który uważamy za wart inwestowania w przyszłość 

3. Przegrywamy dalej, bo co tam kibiców zbawi rok w te czy we "fte"

4. Włączamy totalizator draftowy i wyciągamy kogoś do S5, (lub kogoś mocnego na łąwkę - to zawsze plus za te kase i nadzieja na rozwoj)

5. Tym razem mając już trzon ustabilizowany i rozdysponowany w S5-> polujemy na gracza dużego formatu (z tego co w ogole bedzie na rynku) na dziure w S5 (bo 1 lub 2 na pewno będą) 

6. Rozpoczynamy sezon pełen nadziei z całkiem niezłym rosterem, który na luzie wejdzie do PO.

 

Ten offseason z gruntu trzeba powiedzieć że jest inny niż wcześniejsze. Nie jest to wciąż geniusz managerski niczym Masai Ujiri (każdy ruch jest po to zeby znalesc idiote ktorego zrecznie ograbi niczym kieszonkowiec w metro) czy Cuban (który jak przyczajony tygrys czeka na dogodny moment i wyszarpuje co sie da w jednej chwili zanim stado się ogarnie, ze zostało wybite). To jednak coś sie wydarzyło i jeśli to jest ich plan/pomysł to jestem "przy nadziei" - choć szkoda mi Łotysza, bo teraz z M-rob`em RJ`em i nawet Nikitą  Knoxem, na ławce to juz całkiem dobry punkt wyjścia w przyszłość.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale co maja zarzadzajacy klubem zrobic, gdy topowi wolni agenci nie chca podpisac umow z twoja organizacja?! przeciez podpisanie - na przeczekanie kolejnego sezonu w nadziei na wysoki pick - morrisa i portisa zadnej krzywdy knicksom nie uczynilo! w walce o po wiadomo bylo, ze i tak liczyc sie nie beda, a po sezonie beda miec 30 milionow extra [portis ma team option wszak] na grajkow z karta na reku...

Edytowane przez kcp78

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, LukaszKopys napisał:

wszyscy byli tak nastawieni na Ziona (i nic dziwnego, myślę, że głównie marketingowo), że nawet byli w stanie oddać Łotysza za niestety frytki, wiedząc, że w przyszłość wkrocza z Zionem

Jeżeli management Knicks był tak nastawiony na Ziona mając na niego 14% szans, to są konkretnymi debilami, co stoi w sprzeczności z całym wydźwiękiem Twojego posta.

Oddanie Porzingisa to najmniejszy problem Knicks w tym momencie, pytanie brzmi, czy będą w stanie przez 3-4 lata uczciwie zbierać assety, nie zawalić salary i przebudować się a'la Lakers. Ale nawet jeśli obecnie Knicks mają taki plan, to jeden słaby sezon, Dolan wyrzuci Millsa (czy tam Perry'ego, nie wiem kto jest ważniejszy), i znowu się zacznie przepłacanie gówniaków i inne takie.

Przy obecnych zasadach salary i tym, jak wygląda liga, Knicks są w zajebistej pozycji - masz big market, zbierasz assety, po 2-3 latach masz młodzież + puste salary, możesz atakować obrażoną gwiazdę (co rok ktoś się trafia), możesz ją swobodnie obudować na rynku, bo jak już pozyskasz jedną gwiazdę, to potem dostajesz z reguły drugą. Lakers zrobili przez ostatnie trzy lata masę dramatycznych ruchów (Mozgow, Deng, w konsekwencji strata Russella, kiepski ruchy na FA rok temu, po oddanie za free tych Zubaców i Bryantów), a na koniec dnia i tak zbudowali contendera, bo mają big market + dobrze wybierali w drafcie + mieli flexibility w salary.  Co w sumie w Knicks już było 10 lat temu, tylko mieli pecha, że trafili na top tier specyficznych gwiazd (Amare, Melo).

Knicks dobrze zaczęli (wzięli w drafcie kogo mieli, nie zawalili sobie payrolla), teraz kontynuują dobry kierunek (będzie kolejny wysoki numer), jeszcze rok i może coś z tego się urodzi. 

Edytowane przez BMF

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Plan C bardzo mi sie podoba - pod warunkiem że po świetach nie będzie już Morrisa,  DSJ`a i kilku innych frytek

 

ps. Masai Urli to najlepsze "grabieże" w karierze to zrobił na Knick`ach

 

😝

 

https://www.basketball-reference.com/executives/ujirima99x.html 

 

 

 

Jeżeli management Knicks był tak nastawiony na Ziona mając na niego 14% szans, to są konkretnymi debilami - ale Ja nie napisałem, ze nie są ! ! ! co więcej, co rok udowadniaja, ze na takie miano zasługują 🤣

 

A co do planu C - jeśli takowy własnie jest realizowany to Ja Jestem Szczęśliwy !!!

Edytowane przez LukaszKopys

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, LukaszKopys napisał:

A Ja pomimo naturalnej złości co dzieje się przez ostatnie 20 lat i zmarnowany (w bilansie zyskow i strat ) czas przez 30 lat ( czy za bycie wiernym kibicem przez 30 lat coś przysługuje ? ) jestem "PRZY NADZIEI"      ! ! ! !

 

W tym roku po raz pierwszy odnoszę wrażenie ze mieli plan A B i C (Perry/Mills). Nauczeni że ich plan A nigdy nie wypala, a goraczkowe ruchy w planie B zawsze są porażką. Coś tam ma m nadzieje drgnełłłłoooooo.......

 

Naturalnie plan A nie wypalił - ale tego chyba wszyscy się spodziewali i chyba nikt do końca nie wierzył,  że stanie się niemożliwe ( 2 lub 3 x AllStar w Knix od pierwszego dnia sezonu).

 

Plan B również.................................................................................... - wszyscy byli tak nastawieni na Ziona (i nic dziwnego, myślę, że głównie marketingowo), że nawet byli w stanie oddać Łotysza za niestety frytki, wiedząc, że w przyszłość wkrocza z Zionem, a wartośc Łotysza spadnie, bo blask Ziona i brak potrzeby Łotysza sprawi, że będą chcieli się go szybko pozbyć, aby nie było dramy  . 

Jedyne na plus tej wymiany to uwolnione salary,  choć Cuban był tak nastawiony na White Dallas Power (w końcu to kowboje - nie mogą być czarni !!!!!! hihihi ) że oddałby więcej  lepszych asetów niż to co dostaliśmy - można było mieć nadzieję, że DSJ mógł być kimś, ale Ci którzy sledzili jego grę wiedzieli, ze nic z tego nie będzie jeśli jakiś cud się nie wydarzy.

ps. a  My wiemy, że Cuda w NY sie nie zdarzają tylko w filmach typu "Miłość w NY", Christmas Love in NY, Kevin sam w NY itd. 

 

no i dochodzimy do Planu C TaDam !!!!! bo zakładam, że to plan ! ! ! ! ! ! ! A NIE PRZYPADEK - przecież do cholery po 30 latach trzeba w coś wierzyć.

 

Plan C - moja ostatnia nadzieja .......

 

Mils/Perry dowiedzieli się/wiedzieli, że żadne gwiazdy do nic nie zawitają (Dolan nie bedzie zadowolony bo  mu to obiecali) , że Zion nie będzie grał w NY (Panie Dolan, to loteria - byla ustawiona - My nic nie mogliśmy zrobić), więc ratując dupę przeszukali fora, googla, facebooki instagramy i znaleźli jakiś Plan C, żeby cokolwiek przedstawić Dolanowi .... 

1. Podpisujemy krótkie umowy "transferowalnych plusowych graczy" na krótkie 1-2 letnie kontrakty

2. W Trade Time ściągamy lepszych graczy (o All Starach moge raczej pomarzyć ale kto wie) na niewygodnych umowach, jako wabik na przyszłość, oddajemy 3/4 skłądu zostawiając sobie tylko trzon, który uważamy za wart inwestowania w przyszłość 

3. Przegrywamy dalej, bo co tam kibiców zbawi rok w te czy we "fte"

4. Włączamy totalizator draftowy i wyciągamy kogoś do S5, (lub kogoś mocnego na łąwkę - to zawsze plus za te kase i nadzieja na rozwoj)

5. Tym razem mając już trzon ustabilizowany i rozdysponowany w S5-> polujemy na gracza dużego formatu (z tego co w ogole bedzie na rynku) na dziure w S5 (bo 1 lub 2 na pewno będą) 

6. Rozpoczynamy sezon pełen nadziei z całkiem niezłym rosterem, który na luzie wejdzie do PO.

 

Ten offseason z gruntu trzeba powiedzieć że jest inny niż wcześniejsze. Nie jest to wciąż geniusz managerski niczym Masai Ujiri (każdy ruch jest po to zeby znalesc idiote ktorego zrecznie ograbi niczym kieszonkowiec w metro) czy Cuban (który jak przyczajony tygrys czeka na dogodny moment i wyszarpuje co sie da w jednej chwili zanim stado się ogarnie, ze zostało wybite). To jednak coś sie wydarzyło i jeśli to jest ich plan/pomysł to jestem "przy nadziei" - choć szkoda mi Łotysza, bo teraz z M-rob`em RJ`em i nawet Nikitą  Knoxem, na ławce to juz całkiem dobry punkt wyjścia w przyszłość.

 

Dzięki Łukasz za pierwszy obiektywny komentarz w tym temacie, od x czasu. 

Widzisz, napisałeś coś co jest oczywiste dla mnie i sram o tym od 5 postów , ale jak groch o ścianę.

"Mils/Perry dowiedzieli się/wiedzieli, że żadne gwiazdy do nic nie zawitają" natomiast komentujący tutaj z Pollish69 i Ździśkiem, próbują przemycić teorię Since Fitcion, rodem z Nowoyorskiej Prasy z Panem Isolą i Bergmanem na czele że : a) Knicks nie chcieli dać Durantowi Maxa i dlatego nie przyszedł b) Zamiast spotkać się i pokazać najlepsze miejsce do grania w koszykówkę Kawhiemu, na naszej płaskiej ziemi, to pojechali podpisać Rondla do LA c) Kristaps bidulek uciekł od nas , bo Mills i Perry go męczyli biedaczka, a ten zmuszony terrorem w Nowym Yorku i traktowaniem go przez trenera (nie uzgadnianiem z naszą gwiazdą wspólnego stanowiska, co mają mówić o jego rehabiltacji w wywiadach) został zmuszony do wymiany i zagroził dezercją do Hiszpanii, w razie odmowy. Czytałem tez tutaj takie teorię spiskowe, że to była "ustawka" i Mills i Perry, obmyślili tajny plan wymiany Kristapsa dużo wcześniej, bo Durant  był dogadany. 

Można dodać do tego jeszcze kwiatki Mayora, dlaczego Knicks nie uderzyli pod A.D. mając masse assetów xd i to że za niegrającego 1,5 roku Kristapsa z rako-kontraktem Thj i niewygodnym kontraktem długo nie grającego Lee, mogli dostać Ola Boga, jakby to nie byli Mills i Perry to pewnie dostali by Lukę xd ... 

To jest w skrócie ostatnie 20 stron tego tematu. 

Mills i Perry skleili ten rooster fatalnie i to jest ich jedyna wina w tym sezonie. Dali się nabrać na to, że grupa weteranów walcząca o kontrakty w przyszłym soeznie, w połączeniu z średnią młodzieżą da nam playoffs. Zaryzykowali, na 15 meczy w sezonie wygląda na to, że popłnili błąd, ale już w grudniu mogą zacząć go naprawiać. Ale to przeczytasz tylko o de mnie, bo reszta pisze, że za takich gówno graczy jak Morris czy Portis nie dostaną pół picku i pół spadającego kontraktu. Jeszcze a propo tego lata i "dokładania do pieca" Podobno Iggy i Heraklesss leżeli na tacy z pickami  podobno... Podobno Saturański i Rubio , grają lewą ręką lepiej, niż wszyscy trzej rozgrywający Knicks obydwoma i oni też byli do wzięcia. 

Za 15 meczy będziemy wiedzieć, czy strategią Knicks do końca sezonu, będzie wywalenie Fizele'a , dogranie sezonu np. Millerem i danie minut młodym + handel conajmniej 4 weteranami. Czy granie Rondlem i Morrsiem po 40 minut, z młokosami po 15 i podbijanie ich wartości przed grudniem, z Fizdele na ławce trenerskiej do końca sezonu. 

Jedno i drugie nie wróży wygranych i awansu w tabeli, tylko granie Młodymi to inwestycja na przyszłość, z kolei zwolnienie trenera, to znowu pokazania światu jako to niestabilna organizacja i żaden trener nie wytrzymuje tu 3 seoznów, czyli kolejny powód do nakręcania beki i memów. 

 

Moja lista nierealnych życzeń na ten sezon, sfera romantyczna 

1. Knicks pozbywają się Portisa / Paytona / Morrisa i Dsj , po ciężkich wpierdolach w najbliższych 30 meczach, dostają picki pierwszo rundowe i spadające kontrakty, młodzi dostają minuty , Franek , Mitch , Knox Dotson ,pokazują że "będzie z nich chleb" a Barrett wygrywa ROTY. 

2. Clippers wygrywają finał konferencji z Lakers, a potem finał NBA. 

3. Brooklyn nie wchodzi do Playoffs i zaczyną się kolejna KyrieDrama, a Durex puka się w czoło i zadaję sobie egzystencjalne pytanie "co jest k**** cool tak na prawdę" 

4. 76ers odpadają w półfinale konferencji z Bostonem , a Embid przenosi się z Simmonsem do Knicks. 

5. Bucks przegrywają finał konferencji z Heat, a Antek orientuje się że Midel to jednak nie to. 

6. Dallas nie wchodzą do playoffs dwa sezony pod rząd i zaczynają handlować Porzingisem, mając na uwadze to, że muszą sprowadzić Luce MVP kogoś lepszego, żeby go zatrzymać. 

7. A Davis podpisuję umowę na dwa lata z Lakers , w drugim roku z opcją gracza. 

8. Kontrakty : Midlettona, Harrisa, Simmonsa, Rosiera, Vucevica okazują się grubo przepłacone , w kontekście wyników sportowych. 

9. Westbrook pokłóci się z Hardenem i po sezonie, pójdzie pod młotek (oby nie do Knicks) 

10. Melo dokończy sezon w Portland i pomoże im wejść do playoffs. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, BMF napisał:

Lakers zrobili przez ostatnie trzy lata masę dramatycznych ruchów (Mozgow, Deng, w konsekwencji strata Russella, kiepski ruchy na FA rok temu, po oddanie za free tych Zubaców i Bryantów), a na koniec dnia i tak zbudowali contendera, bo mają big market + dobrze wybierali w drafcie + mieli flexibility w salary.

Piszesz to w takim tonie jakby palec boży LeBrona nie miał z tym nic wspólnego. Tak samo jak sprowadzenie przez gang "Klutch Sports" Davisa za te assety zbierane latami.  

Gdyby gwiazda takiego formatu sama wybrała Knicks jako miejsce swojej destynacji, to mając młodych + pieniądze zawsze można zrobić to, co Lakers, bo taki gracz zawsze jest wabikiem i gwarantem tego, że ktoś sensowy będzie chciał tu przyjść i grać. Knicks wykonali część planu dobrze, bo mieli kasę + młodych. Jakość młodych jest tu dyskusyjną sprawą, ale zawsze to jest jakiś asset do ewentualnej wymiany.  

Wielkie nazwiska były łączone z nimi w czasie off-season, bo to wielki market + to Knicks, o których zawsze się mówi. Nikt nie przyszedł, bo nie miał do czego tu przychodzić (z całym szacunkiem do M-Roba). Więc podpisali bolków na dwa lata i weszli w stan wegetacji. Ci zawodnicy wiedzą, że za rok np: mogą nie mieć podjętej opcji w kontrakcie, więc będą się z czasem domagać większych minut. Morris robi to idealnie. Zasysa posiadania, gra pod siebie i sądzę, że liczy na to, że po trade-deadline będzie grać w contenderze, a swojemu następnemu pracodawcy przedstawi statystyki nabite w Knicks. Ile drużyn było w tym sezonie skazanych na porażkę, a mimo to można przeczytać o nich, że fajnie się ich ogląda. Wizards nie bronią, ale śrubują ofensywę. W Hornets Borego posadził dziadów Batumów, Marvinów i Kidów-Gilchristów na ławce i gra młodymi. Suns dodało myślącego człowieka na piłce, trochę mięsa pod kosz i trenera ze średniej półki i z tym co mieli, z primadonną Bookerem są "och, ach" na początku sezonu. A po co masz włączyć mecz Knicks? Aby popatrzeć na grającego dobrze, ale nierówno Barretta czy Robinsona wchodzącego z ławki za Gibsonem? 

Sądzę, że jakiś łebski trener, który nie dałby sobie wejść na głowę, zrobiłby z tej band może nie team wygrywający, ale taki, który chciałoby się oglądać nawet pomimo porażek. Fizdale powinien być zwolniony, ale jak czytam, że Perry zakochany jest w Marku Jacksonie, to nie wiem czy nie lepiej by było zostawić już okularnika do końca sezonu. Bo na tym właśnie opiera się całe myślenie w Knicks. Na magii starych nazwisk i wspomnieniach czegoś, co było 20 lat temu. Nie ma nic nowego, nic świeżego, tylko ciągle ta sama zgrana płyta o Ewingu i Oakley'u, o twardej grze i wzdychaniu "jak to kiedyś było cudownie".   

Więc jak tu można zbudować kulturę grania, która jak u Clippers i Nets przyciągnęła te nazwiska? To wszystko da się jeszcze poukładać, bo dali sobie czas tymi dwuletnimi umowami, ale musi nastąpić zmiana we front office, a prześlizgiwanie się Millsa przez różne "etapy" odbudowy Knicks musi dobiec końca. David Griffin był łączony z Knicks jako GM, ale chciał niezależności, na co Mills się nie zgodził. Padło na Perry'ego, który zamiast uczyć się na błędach swojej kariery, to sprowadza do Knicks swoje wcześniejsze wybory w drafcie jak Hezonja czy Payton.  

Dolan niech sobie gra bluesa, tylko niech zwolni Millsa i zatrudni kogoś, kto to poukłada póki jeszcze jest czas. Bo coś czuję, że za rok dadzą maksa DeRozanowi, bo nie będzie się im chciało czekać tych dwóch lat. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przechwyt Nikity na Mills`ie - przepiękne ! Mogę przewijac youtuba godzinami ! ! ! ! ! ! za tą akcję mogę już mu dać dożywotni (ale nie maksymalny) kontrakt w Knix :D

 

Generalnie obrona Nikity, bloki M-Rob`a to obecnie wizytówka NY (RJ to rookie, co roku będzie tylko lepiej ;) i tego winni się trzymać i w tym kierunku podążać - W końcu to DEFENCE z lat 80/90 na które wszyscy czekają ! ! ! , a skoro tak, to trzymajmy się tego kurczowo, zbudujmy na tym kulturę i zmieniajmy to co nam zbędne, byleby plusowo ! 

 

--------- Nabijanie statystyk przez Morrisa w ostatniej sekundzie bez obrony celnym rzutem za 3 - BEZ "KURNA" CENNE hihihihi

Edytowane przez LukaszKopys

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, Przemek_Orliński napisał:

Piszesz to w takim tonie jakby palec boży LeBrona nie miał z tym nic wspólnego. Tak samo jak sprowadzenie przez gang "Klutch Sports" Davisa za te assety zbierane latami

Z Davisem to jest mylenie przyczyny ze skutkiem: Davis podpisał z Klutch, bo chciał iść do Lakers/odejść z Pels, a nie poszedł do Lakers, bo podpisał umowę z Klutch i Paul z LeBronem namówili biednego AD. Nigdy nie przestaje mnie zadziwiać robienie z 26-letniego multimilionera - ubezwłasnowolnionego dziecka.

A Lakers gdyby nie byli tak konserwatywni/Pop nie miał nienawistnej demencji, to za assety mieliby już George'a lub Kawhiego, opcja LeBron-AD była jedną z kilku opcji na zbudowanie contendera.

Kwestia czasu i cierpliwości, ale w Nowym Jorku to się raczej nie uda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W zawodowmy sporcie czesto sie slyszy o "culture change" etc. Knicks maja bardzo c***owa "culture", na obecny status pracuja uporczywie okolo 20 lat.

Bez niej zadnych topowych graczy nie sciagna.

Jedyne rozwiazanie to sciagnac GM dac mu bardzo szerokie uprawnienia, dac pracowac 3-4 lata w nadzieji ze sie uda.

Zaden Perry, zaden Mills tu nic nie zrobia, tu trzeba sprawdzonego fachowca i skoro Knicks maja te miliony to tam powinni zainwestowac w pierwszej kolejnosc.

Niestety podobnie jak inni koledzy w tym temacie pisze zyczeniowo i zdaje sobie sprawe z tego ze bedziemu udupieni nastepne 10-15 lat.

 

 

Edytowane przez agresywnychomik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.